PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Perswazje 2022 - czyżby zgroza?
Autor Wiadomość
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 40636
Skąd: Arrakis
Wysłany: Pon 25 Lip, 2022 10:36   

Po krotkim zastanowieniu nie czuje sie tak do konca winna. ;)
_________________
Fear is the mind-killer.
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 41054
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pon 25 Lip, 2022 10:40   

Cytat:
co, JA nie obejrzę ??? :rotfl:
To ja czekam na tą recenzję :cheerleader2:
_________________

 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 19099
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Pon 25 Lip, 2022 10:58   

No i widzisz Agn coś narobiła :rotfl: :rotfl: :rotfl:
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo czyli kanalia o zdradzieckiej mordzie , de domo chamska hołota :mrgreen:
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 41054
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pon 25 Lip, 2022 11:23   

A może "tę recenzję"? :mysle:
Tak czy inaczej - do dzieła! :lol:
:wink:
_________________

 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 55071
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pon 25 Lip, 2022 11:53   

O to ja też czekam - :lol:
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 40636
Skąd: Arrakis
Wysłany: Pon 25 Lip, 2022 13:18   

Tamara napisał/a:
No i widzisz Agn coś narobiła :rotfl: :rotfl: :rotfl:

Wiem, strasznie narozrabialam.
Be, Agn! Be!
:lol:
_________________
Fear is the mind-killer.
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 19099
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Pon 25 Lip, 2022 13:31   

Niedobra Agn ! Niedobra ! :rotfl:
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo czyli kanalia o zdradzieckiej mordzie , de domo chamska hołota :mrgreen:
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 19346
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 29 Lip, 2022 09:50   

Czytacz ze Strefy Czytacza zrobił z Czytaczową video recenzję Perswazji. Zwrócił uwagę (a wkurz jego był poważny) nawet na taki detal jak to, że Mary, przysyłając list z prośbą o przyjazd Anny, dodała na koniec emotkę, o taką :(
No ludzie....
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 19099
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Pią 29 Lip, 2022 10:40   

Ooo , to jakaś bratnia dusza moja :twisted: :mrgreen:
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo czyli kanalia o zdradzieckiej mordzie , de domo chamska hołota :mrgreen:
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 40636
Skąd: Arrakis
Wysłany: Pią 29 Lip, 2022 11:30   

W natloku idiotyzmow owej emotki nie zauwazylam.
Ale nie chce mi sie sprawdzac.

Wiecie, ja rozumiem, ze pewnie to wszystko jest zrobione niby ironicznie, ale... NIE. Mnie sie nie podobalo.
_________________
Fear is the mind-killer.
 
 
Loana 



Dołączyła: 23 Lip 2007
Posty: 3415
Skąd: Wrocław
Wysłany: Pią 29 Lip, 2022 12:03   

Ja zauważyłam, ale przyznam, że już byłam na etapie "to ma tylko imiona z książki", więc mnie to tylko rozśmieszyło :P
 
 
Caroline 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 1869
Wysłany: Wto 02 Sie, 2022 09:16   

Na wyborcza.pl przedruk artykułu z New York Timesa. Ciekawe opinie. Odnośniki do innych filmów i książek o Austen. I teza - fani Austen wydziwiają :)
https://wyborcza.pl/7,101707,28744796,the-new-york-times-widzowie-omdlewaja-i-wzdychaja-z-oburzenia.html#S.TD-K.C-B.7-L.1.duzy
Jeśli miałybyście problem z paywallem dajcie proszę znać.
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 19346
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 02 Sie, 2022 12:10   

Nie działa, trzeba mieć abonament :kwiatek:

A że się Austenici czepiają... Gdyby film był dobry, to pewnie czepiania się byłoby mniej. Ale nie jest dobry, najwyżej przeciętny. "Trójka," jak powiedziałaby filmowa Anne Elliot.
Tutaj trafna recenzja Karoliny Żebrowskiej, w której Karolina punktuje nonsensy scenariusza
https://www.youtube.com/watch?v=Xqhq66EwLg0

BTW, pod koniec filmu już trochę przyspieszałam oglądanie i nie wyłapałam momentu, w którym Anna, na pytanie lady Russell o kuzyna Elliota, odpowiada: Nic z tego nie będzie. On jest Dziesiątką, a ja nie ufam Dziesiątkom.
:paddotylu: :rotfl: :bejsbol:
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 55071
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Wto 02 Sie, 2022 13:28   

To może ten tekst:

https://www.nytimes.com/2...lix-review.html
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 19346
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 02 Sie, 2022 14:12   

Tutaj też każe mi się zalogować albo wykupić dostęp.
 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 34494
Wysłany: Wto 02 Sie, 2022 20:18   

Ja też nie widzę. Posknerzyłam i nie mam już dostępu do GW.
Czytaczy kojarzę, i to nieźle, śledzę ich recenzję young adult, "Dworów" Maas i nie tylko :-D
_________________
Nolite te bastardes carborundorum.
 
 
Caroline 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 1869
Wysłany: Czw 04 Sie, 2022 12:29   

Tutaj:
Cytat:


"The New York Times". Widzowie omdlewają i wzdychają z oburzenia. Czy coś zadowoli fanów Austen?

Sarah Lyall
The New York Times

Recenzenci pisali, że to "nie tylko najgorsza adaptacja prozy Austen, lecz wręcz jeden z najgorszych filmów ostatnich czasów". Czemu "Perswazje" Netflixa tak oburzyły fanów Jane Austen?


Dzieła mało której pisarki lub pisarza (z wyjątkiem Szekspira, przypadku szczególnego) były adaptowane równie często – i równie swobodnie – co utwory Jane Austen . Na scenie, na ekranie i w literaturze jej powieści przekształcano w błazeńskie farsy, fantastyczne hybrydy gatunkowe, tłoczne od obsady bollywoodzkie superprodukcje i seksowne komedie romantyczne.

Akcję przenoszono między innymi do Cincinnati, Delhi, Los Angeles, współczesnego Londynu, na nowojorską Fire Island albo, jak w przypadku „Zmierzchu", czyli zainspirowanej „Dumą i uprzedzeniem" powieści o wampirach, do sennego miasteczka Forks w stanie Waszyngton .
Dlaczego więc po obejrzeniu najnowszej adaptacji – pikantnej wersji „Perswazji", która niedawno trafiła na Netflix – tak wielu widzów omdlewa w afekcie i wzdycha z oburzenia? Czemu Dana Stevens pisze w piśmie „Slate", że to „nie tylko najgorsza adaptacja prozy Austen, lecz wręcz jeden z najgorszych filmów ostatnich czasów"? Czemu Philippa Snow, opisując w „New Republic" alkoholowe nawyki głównej bohaterki, zjadliwie zauważa, że akcja filmu „rozgrywa się nie tylko w Nowym Jorku na początku XIX wieku, lecz także wokół butelki"?

Wszystkiemu winni są fani

Odpowiedź kryje się w oczekiwaniach wielbicieli Austen, czytelniczej gromadki, która podchodzi do jej utworów wyjątkowo emocjonalnie i z ustalonymi wyobrażeniami. Problem nie polega na tym, że Cracknell zdecydowała się odejść od oryginału – to wszakże cecha każdej ekranizacji – lecz na tym, w jaki sposób to zrobiła.

„Perswazje" to ostatnia ukończona książka Austen – wydano ją w 1818 roku – i zarazem najmniej spektakularna w porównaniu do jej sześciu głównych powieści, które zyskały rzesze czytelników. Ma od nich bardziej stonowany i refleksyjny klimat, lecz wielu wiernych austenowców właśnie ją lubi najbardziej. Anne Elliot, 27-letnia bohaterka książki, spędza sporo czasu na rozmyślaniach, pogrążona w żalu i pozornie pogodzona z myślą, że zamiast śmiało pisać własną historię, będzie odgrywać drugoplanową rolę w życiu innych ludzi.
Lecz gdy tylko pojawił się zwiastun filmu, austenowscy puryści wznieśli zbiorowy okrzyk oburzenia. Anne już nie cierpi w samotności, wycofana i zamyślona, lecz żali się widzom, przemawiając bezpośrednio do kamery niczym Fleabag , i na stronie wypowiada kąśliwe uwagi o swoich krewnych. W pewnej chwili, podczas rozmowy z kapitanem Wentworthem, którego wciąż kocha, choć kilka lat wcześniej bezmyślnie go odrzuciła, zauważa współczesnym językiem: „Jesteśmy teraz czymś gorszym od byłych – zostaliśmy przyjaciółmi".

Gdy film się ukazał, fani tylko utwierdzili się w krytyce. Zapanowało poczucie, że o ile udziwnienie produkcji historycznej i wprowadzenie zadziornej, wygadanej, targanej operowymi emocjami bohaterki sprawdza się w „Bridgertonach" i „Dickinson" , dwóch niedawno zrealizowanych serialach, o tyle w przypadku adaptacji Jane Austen jest nieakceptowalne.
Chelsey Sanchez napisała w „Harper’s Bazaar", że bohaterowie „nie przypominają swoich pierwowzorów". „Czy Anne Elliot rzucałaby na użytek oczytanej widowni złośliwe bon moty zadziornej dziewczyny?" – pyta. „Czy my tego chcemy? Co właściwie zyskujemy, kiedy tracimy piękno podtekstu – najwspanialszego narracyjnego narzędzia Austen?"

Najlepsza adaptacja? Wierna adaptacja

Jej najlepsze adaptacje są wierne duchowi oryginału – głównemu wątkowi oraz specyfice interakcji między bohaterami w ich społecznym kontekście – a także mocno osadzone w świecie przedstawionym, nawet jeśli chodzi o grupę szukających miłości i miłostek gejów na współczesnej Fire Island, którą przedstawia film dostępny na Hulu, noszący taki sam tytuł jak nazwa wyspy.

Film „Słodkie zmartwienia" (1995) w reżyserii Amy Heckerling, który przenosi akcję „Emmy" do liceum dla bogatej młodzieży w kalifornijskim Beverly Hills, odniósł sukces, ponieważ przejawiał specyficzną dla Austen cechę, jaką jest głębokie zrozumienie subtelności hierarchii społecznych. Alicia Silverstone, która zagrała Emmę Woodhouse przemianowaną w cudownie współczesny sposób na Cher Horowitz, sprawnie oddała despotyczne maniery i egotyzm książkowej bohaterki, jej kontrastującą z urokiem osobistym wyniosłość, a także zdolność przyznania się do błędów i odpokutowania za nie.
Na podobnej zasadzie napisany przez Emmę Thompson scenariusz filmu „Rozważna i romantyczna" (1995) Anga Lee nadał literackiemu oryginałowi feministycznego charakteru, podkreślając niesprawiedliwość systemu primogenitury oraz pokazując problemy, z jakimi mierzy się niezamężna kobieta o niepewnej przyszłości ekonomicznej. Jednocześnie pozostał wierny prawdom emocjonalnym i romantycznym wątkom powieści.

Z kolei stylistycznie wypracowany film „Emma" (2020) Autumn de Wilde dzięki śmiałej, błyskotliwie dobranej palecie barwnej, nietypowym kostiumom oraz uwypuklonym elementom farsy i pożądania przypomina niemal teatr kabuki. Bohaterowie pozostają jednak łatwo rozpoznawalni i zachowują się tak, jak należy tego oczekiwać.

Można udziwniać, jednak jest jedno "ale"

Zdaniem autorów i dramaturgów, którzy zmagali się z twórczością Austen, trudność związana z adaptowaniem jej utworów polega na tym, by pozostawać w ramach jej obrazu świata, zarazem rozumiejąc, jakimi elementami można swobodnie manipulować.
– Żeby łamać zasady, trzeba je znać. Należy dobrze wiedzieć, jakimi regułami rządzi się utwór, który bierzesz na warsztat – mówi aktorka i dramatopisarka Kate Hamill, autorka buntowniczej scenicznej adaptacji „Rozważnej i romantycznej", w której rozplotkowany chór rzuca uszczypliwe komentarze. – Musi przemawiać zarówno do miłośników książki, jak i tych, którym jest ona zupełnie obojętna.

Gill Hornby, brytyjska autorka dwóch powieści, których bohaterką jest sama Jane Austen – „Panny Austen" i niedawno wydanego „Godmersham Park" – twierdzi, że jest skłonna tolerować nawet udziwnione adaptacje, lecz pod pewnymi warunkami.

„Według mnie każdy pomysł może się sprawdzić, o ile bohaterowie pozostają sobą oraz podkreśla się podstawowe kwestie moralne – że snobizm jest odrażający, plotkowanie szkodzi i nikt nie lubi ważniaków" - napisała w e-mailu.
Dodała też, że język adaptacji powinien pasować do otoczenia. Jednym z najbardziej rażących aspektów nowych „Perswazji" jest stosowanie nowoczesnych kolokwializmów w filmie, który wygląda jak klasyczny dramat kostiumowy z okresu regencji (w dostępnym na Apple TV+ i przypominającym gorączkowy sen serialu „Dickinson", opowiadającym alternatywną historię życia poetki Emily Dickinson, anachronizmy nie rażą tak bardzo, ponieważ została na nich oparta cała produkcja – widz od początku rozumie, że dzieje dziewiętnastowiecznej amerykańskiej rodziny, które ogląda, nie przypominają niczego, co kiedykolwiek wcześniej widział).

Powstaje bardzo dziwne wrażenie, gdy jedna z postaci w „Perswazjach" wypowiada cięty komentarz na temat angielskiej geografii: „Jeśli w Londynie dają ci pięć, w Bath jesteś dychą".

„Nie można mieszać porządków – twierdzi Hornby. – Jeśli postacie noszą stroje z okresu, powinny także mówić językiem z okresu. Nie chodzi o dosłowne cytaty czy wierne kopiowanie stylu Austen. Dopuszczalna jest oczywiście pewna swoboda, bo realizm ekranu różni się od literackich wymogów tekstu. Istnieje jednak metoda pośrednia – wiarygodny, przystępny przekład".

Co zadowoli fanów?

Jeszcze bardziej szokować może to, że nowa adaptacja, w przeciwieństwie do powieści, nie rozwija się w spokojnym, powolnym tempie, a melancholijny ton oraz starannie wypracowany rytm, jaki „Perswazjom" nadała Austen, zostaje zaburzony.

Bohaterowie zdecydowanie za wcześnie odkrywają więc swoje uczucia i motywacje. „Przerabiając narrację tragiczną na komedię, film niweczy intencje Austen – napisała Emmeline Clein na portalu LitHub. – Moim zdaniem chciała ona, byśmy płakali, a nie śmiali się".
Oczywiście żadna adaptacja nie zadowoli najbardziej rygorystycznych wielbicieli. Protestowali oni nawet przeciw najlepszej chyba scenie w sześcioodcinkowej serialowej wersji „Dumy i uprzedzenia" (znów 1995, wyjątkowy rok dla adaptacji Austen), wyprodukowanej przez BBC, w której, gdy pan Darcy (Colin Firth) wychodzi z jeziora, mokra koszula kusicielsko przylega do jego muskularnego torsu.

Hamill, która adaptowała na scenę utwory różnych pisarzy, opowiada, że po wystawieniu jednej z jej sztuk otrzymała od pewnego fana Austen e-mail zaczynający się słowami: „Droga pani Hamill: jak pani mogła?"

„Wielbiciele Brama Stokera, Homera czy Hawthorne’a nigdy nie łomotali mi do drzwi – powiedziała. – Jane Austen ma wyjątkowo zagorzałych fanów".

Ten artykuł pierwotnie ukazał się 20 lipca w "The New York Times" . Tytuł, lead i śródtytuły od redakcji "Wyborczej".

© 2022 The New York Times Company

Przetłumaczył Dariusz Żukowski.
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 40636
Skąd: Arrakis
Wysłany: Czw 04 Sie, 2022 12:38   

Tak, my fani-skonczone-swiry. :roll:
_________________
Fear is the mind-killer.
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 19099
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Czw 04 Sie, 2022 14:03   

:cheers: :roll: :zalamka:
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo czyli kanalia o zdradzieckiej mordzie , de domo chamska hołota :mrgreen:
 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 34494
Wysłany: Czw 04 Sie, 2022 14:47   

Wielkie dzięki za artykuł :kwiatki_wyciaga:
_________________
Nolite te bastardes carborundorum.
 
 
Loana 



Dołączyła: 23 Lip 2007
Posty: 3415
Skąd: Wrocław
Wysłany: Czw 04 Sie, 2022 17:06   

Dziękuję za artykuł :)

Fani świry, ale to te świry płacą, więc muszą nas uwzględniać :P
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach tego forum (w domenie forum.northandsouth.info) stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę tego forum.
Administracją danych związanych z zawartością forum, w tym ewentualnych, dobrowolnie podanych danych osobowych użytkowników, zgromadzonych w bazie danych tego forum, zajmuje się osoba fizyczna Łukasz Głodkowski.