PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Nie DRAMAtyzujmy w końcu to dopiero 20 raz
Autor Wiadomość
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 34082
Wysłany: Sro 11 Maj, 2022 23:12   

BeeMeR napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
umyć mi go i przyprowadzić wieczorem do mojego pałacu
:lol: :rotfl:
Wielkie dzięki za relację, gdybyś kontynuowała to opowiedz co dalej :kwiatek:

Ja też liczę na kontynuację, bo wygląda to uciesznie :-D
Mam nadzieję, że nie wyjdzie z tego zwykłe chińskie "Poskromienie złośnicy" :wink:
_________________
Nolite te bastardes carborundorum.
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 18969
Skąd: Kraków

Wysłany: Czw 12 Maj, 2022 00:03   

Aragonte napisał/a:

Mam nadzieję, że nie wyjdzie z tego zwykłe chińskie "Poskromienie złośnicy" :wink:

Jeśli już, to autoposkromienie :lol:
Bo oto - kiedy całe miasto bulwersuje się ostatnim czynem księżniczki, my nagle przeskakujemy do współczesnego pokoiku, w którym to Lusi, ubrana w t-shirt i jeansy, stuka zawzięcie w klawisze komputera. No i macie - okazuje się, że historia księżniczki i panicza to drama w dramie, a pisze ją właśnie nasza bohaterka, która jest na razie mało znaną scenarzystką i walczy o awans do pierwszej ligi. Między innymi przy pomocy obecnie tworzonego cuda. Pani scenarzystka podkochuje się w gwiazdorze, który gra Młodego Panicza, a on konsekwentnie nie zwraca na nią uwagi.
Tutaj doszło do wielkiego przewijania, bo Gosia uznała, że kolejne sekwencje to nic ciekawego ( :wsciekla: ) i oto jesteśmy już w komnacie Młodego Panicza w mieście kobiet, w której to mlodzian szykuje się na wieczór z Trzecią Księżniczką - czyli wracamy do opowieści. Zapewne jest już wykąpany, bo orszak dam zakłada mu tylko zasłonę panny młodej na twarz, oraz chce namalować "znamię dziewicy" w zgięciu łokcia, ale rezygnuje - i panicz rusza do pałacu na własny ślub (a jakże, ślub, żadne tam figle w pościeli!). Narzeczonemu jest wszystko jedno, bo i tak w rękawie trzyma juz buteleczkę z trucizną - panna młoda nie przeżyje raczej nocy poślubnej.
I nie wiem dlaczego i jakim cudem, ale coś idzie nie tak i oto sama pani scenarzystka raptem znajduje się w stworzonym przez siebie świecie i z przerażeniem odkrywa, że wszyscy szykują się do ślubu! Gorączkowo zastanawia się, którą z własnych bohaterek jest - i prawie mdleje na wieść, że Trzecią Księżniczką, która jest głupia i do niczego i umiera w trzecim odcinku.
Bo drama miała byc wielkim i bolesnym romansem między Młodym Paniczem, który chce ograbić Miasto Kobiet z jego skarbu - smoczej kości ratującej zdrowie i życie, a Drugą Księżniczką z tegoż miasta. Drugą, nie Trzecią. Druga, ChuChu, jest piękna i wspaniała - mądra, dobra i ma świetne kung fu, czyli bije się profesjonalnie i jest główną wojowniczką oraz dowódcą wojskowym swojego kraju. Ona i Panicz mieli się spotkać przypadkiem, spojrzeć sobie w oczy i och ach, cierpieć z miłości walczącej w sercach z lojalnością wobec rodu, kraju i rodziny.... a tu się ta niewydarzona Trzecia napatoczyła.
No i teraz ta Trzecia nadziana scenarzystką ma ciepło, bo wcale nie chce umierać od trucizny Panicza w trzecim odcinku - a zna ten świat od podszewki, więc wie, co kryje się w ślubnym rękawie.
No słuchajcie, dzieje się :excited: A najlepszy jest ten wykreowany odwrócony świat. Chłopcy zamiatający ulice i podający do stołu, szkoła pełna młodych dam dyskutujących o poezji i filozofii. Ojciec płaczący nad narodzinami piątego syna i sąsiedzi pocieszający, że "następna będzie dziewczynka." Nasza Trzecia jest bywalczynią takich przybytków jak Akademia Śpiewu i Tańca, która jest po prostu gibangiem pełnym cud urody długowłosych efebów chętnych do zabawiania klientek w dowolny sposób - i tak dalej i tak dalej.
Działania Trzeciej Scenarzystki, która na głowie staje, żeby uniknąć trucizny, też są piękne, zwłaszcza scena ze Smoczą Kością. Oczywiście, lovu wybucha, ale niezgodnie z założeniami scenariusza - wiadomo. Póki oglądałam, było dobrze, a drama ma tylko 24 odcinki, co jak na chińszczyznę jest malutko - więc wiecie :kwiatek:
Tutaj można zobaczyć kilka zdjęć z dramy- Lusi z kukusiem na głowie to księżniczka po przemianie, Lusi w czerwieni to księżniczka z własnym złym wnętrzem.
https://www.cpophome.com/...fused-to-be-cp/

Our Blues 7
Ech... Zrobiono wszystko, żeby dało się przełknąć ten odcinek, ale lekko nie jest. Jak może być, skoro stają przeciw sobie dwaj wrzaskuni :frustracja: Wiadomo było, że obaj ojcowie głównie będą się drzeć - no i się drą. Olaboga. Obejrzałam trochę jednym okiem.
Pan obwoźny sprzedawca też mnie irytuje. Ta cała jego głupia agresja, ten gniew wybuchający co chwilę - ech, Jeszcze 8 trzeba będzie przeżyć i mam nadzieję, że 9 i 10 podniosą nastrój.
  
 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 34082
Wysłany: Czw 12 Maj, 2022 01:23   

Ej, chyba chcę zobaczyć ten odwrócony świat :-D Trzykrotko, gdzie to można znaleźć?
_________________
Nolite te bastardes carborundorum.
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 18969
Skąd: Kraków

Wysłany: Czw 12 Maj, 2022 07:27   

Ja oglądałam online, ale sprawdzę jeszcze tu i tam :kwiatek:
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 40476
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Czw 12 Maj, 2022 08:25   

To brzmi jak cudownie rozkoszna bzdura, czyli coś dla mnie :lol:
Będę tylko potrzebowała dla większej zachęty zapewnienia, że postaci nie umrą pokotem na koniec :wink:
_________________

 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 18969
Skąd: Kraków

Wysłany: Czw 12 Maj, 2022 08:44   

Podobno zakończenie jest niejednoznaczne, ale nie krwawe :kwiatek: Fani domagają się drugiego sezonu, jak w przypadku Moon Lovers.
Widzę dramę w moim źródełku - może będzie można ją posłać na Wschód.
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 40476
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Czw 12 Maj, 2022 08:52   

Grunt, że bezkrwawe - niejednoznaczne oni chyba też lubią :mysle:
_________________

 
 
Loana 



Dołączyła: 23 Lip 2007
Posty: 3214
Skąd: Wrocław
Wysłany: Czw 12 Maj, 2022 11:25   

Ale opis świetny! Czekam na dalsze opisy, bo bardzo dobrze się to czyta. W sumie to też się zaciekawiłam dramą, brzmi bardzo absurdalnie - ale to moze być zaleta, że z założenia drama jest absurdalna, a nie bo tak sie im nakręciło ;)
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 18969
Skąd: Kraków

Wysłany: Czw 12 Maj, 2022 23:23   

Róża i Tygrys już poszli na wschód, więc można próbować w dowolnej chwili :kwiatek:
Ja nadal przeczekuję wrzaski ojców - 8 odcinek Our Blues w toku.
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 54478
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pią 13 Maj, 2022 06:10   

Nadal nie obejrzałam odcinka z niedzieli.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 18969
Skąd: Kraków

Wysłany: Pią 13 Maj, 2022 07:24   

Te dwa odcinki są trudne do przełkniecia, miałaś rację. Nie pomaga też, że watek dodatkowy to akurat niewesoła i bardzo niespieszna historia SMA. Ale jakoś dziwnie ciągnie mnie do tej dramy i nie ruszam na razie innych.
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 18969
Skąd: Kraków

Wysłany: Sob 14 Maj, 2022 23:50   

Oglądam sobie The Sound of Magic przewijając piosenki. Nie wiem w ogóle co o tym myśleć. Zrobione jest pięknie od strony wizualnej. Młoda aktorka jest niezła. Ale nie bardzo chwytam konwencję. Historia dziewczynki zmagającej się z losem znana mi jest z co najmniej dziesiątki innych dram. Gdyby nie Ji Chan Wok, nawet nie zaczęłabym oglądać. Ale on jest czarujący - i czuję się przyjemnie oczarowana. Wystarczy mi, że gapię się na niego, a na resztę - jednym okiem.
A propos piosenek, to JCW ma piękny glos.
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 40476
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Nie 15 Maj, 2022 07:12   

Ja nie oglądam na razie nic nowego, za to wzięłam się do cięcia Rising Sun II. Zdążyłam już zapomnieć, że Ryu wyjątkowo mało po dżentelmeńsku zainicjował potrzebę wspólnego mieszkania, ale on zawsze lubił udawać większego drania niż jest faktycznie - przynajmniej chwilami i względem Mayumi. No i nie doceniał jej zdecydowanie - więc ja się na razie nie odzywam za wiele :wink:
_________________

 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 54478
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Nie 15 Maj, 2022 08:29   

Tak Ji Chang Wook jest świetny, ale cała historia taka sobie.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 34082
Wysłany: Nie 15 Maj, 2022 20:08   

Skończyłam Hot Stove League. Końcówka gorzko-słodka, bardzo dobra :oklaski: Wzruszyłam się nieuchronnością losu głównego :( Ale nadzieja była i nowy początek, plus sygnał, że wyrazista i bliska frenemy relacja dwóch bohaterów ociepliła się nieco. No i miło było zobaczyć, jak ten i ów bohater odzyskuje szacunek dla samego siebie i wybija się na niepodległość :wink:
Pewnie nikt więcej nie obejrzy, ale polecam dramę, dobra jest - kwestie techniki sportowej można puścić mimo uszu, meczy jest malutko, a aktorsko jest bardzo dobrze, scenariusz też ciekawy. Ja skupiałam się na budowaniu teamu i relacjach różnego rodzaju - są głównie męsko-męskie, romansu nie ma, ale kompletnie mi to nie przeszkadzało. W cameo w ostatnim odcinku pojawił się Lee Je-Hoon, czyli Młody z Signal, już nie tak młody :wink:
_________________
Nolite te bastardes carborundorum.
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 18969
Skąd: Kraków

Wysłany: Nie 15 Maj, 2022 23:32   

A może ja wrócę do tej dramy? Pamiętam że mnie pokonały detale machlojek z transferami, ale może jak przymknę na to oko, to dam radę. Dramę (2-3 odcinki) dobrze mi się oglądało.
Poki co obejrzałam kolejny odcinek Ji Chang Woka i Magii.
  
 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 34082
Wysłany: Wczoraj 0:00   

Ja się prześlizgnęłam nad detalami, których nie rozumiałam i nie ogarniałam :wink: Zwykle tak robię, jeśli tematyka wydaje mi się hermetyczna albo zwyczajnie nie znam konkretnych słów. Całokształt ogarniałam.

Aha, fajne było to, że prawie wszyscy okazywali się mieć głębię i dostawali drugą szansę. Nie było raczej typowych zuoli.
_________________
Nolite te bastardes carborundorum.
  
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 18969
Skąd: Kraków

Wysłany: Wczoraj 6:51   

Ja się zawsze boję, ze jeśli przestaję rozumieć cos, i czym w dramie długo się mówi, to za chwilę stracę wątek i w ogóle nie będę wiedziała o co chodzi. Ale skoro da się bez tego oglądać, to chętnie, bo za Namgoongiem już się stęskniłam.
 
 
Loana 



Dołączyła: 23 Lip 2007
Posty: 3214
Skąd: Wrocław
Wysłany: Wczoraj 12:48   

Trzykrotka napisał/a:
Oglądam sobie The Sound of Magic przewijając piosenki. Nie wiem w ogóle co o tym myśleć. Zrobione jest pięknie od strony wizualnej. Młoda aktorka jest niezła. Ale nie bardzo chwytam konwencję. Historia dziewczynki zmagającej się z losem znana mi jest z co najmniej dziesiątki innych dram. Gdyby nie Ji Chan Wok, nawet nie zaczęłabym oglądać. Ale on jest czarujący - i czuję się przyjemnie oczarowana. Wystarczy mi, że gapię się na niego, a na resztę - jednym okiem.
A propos piosenek, to JCW ma piękny glos.

To jest na podstawie jakieś krótkiego webtoonu chyba, możliwe, że wyjściowa historia była bardziej konkretna. Nie włączyłam sobie w wekeend tej dramy, bo pomimo pięknych zdjęć JCW jakoś nie miałam nastroju do smutnej historii. Ale przymierzam się, bo wizualnie na trailerach wygląda to świetnie. No i jest JCW :) Chociaż przyznaję, że aż tak wielką fanką jego śpiewania nie jestem, ładnie śpiewa, ale głos ma głównie do ballad. Z Healera jedną piosenkę często słuchałam i mam wrażenie, że ma słaby ten głos. Albo tak nagrali ten utwór :P
Miałam w weekend dokończyć sobie tą dramę chińską "The Heiress" do połowy, ale pokonał mnie odcinek 8 - nie wiem, nagromadzenie absurdalnych rozwiązań i przerysowanie chyba jednak były za mocne. Strasznie ciężko było mi się wczuć w dramę już, więc na razie sobie odłożyłam - może kiedyś obejrzę jeszcze co tam się dalej działo, ale nie spieszy mi się.
No i postanowiłam, że może w końcu coś poszyję - ale mi nie wyszło, bo w sobotę wieczorem włączyłam tak z głupia frant pierwszy odcinek dramy, której opis spodobał mi się już ponad pół roku temu, ale wydawała mi się nudna trochę, więc nigdy nie ruszałam. Ale gdzieś w opisach dram tajskich było wspomniane, że zrobiono remake tajski tej chińskiej historii - no to włączyłam zobaczyć, co takiego się tak spodobało, że chcieli swoją wersję machnąć. No i zonk - wciągnęło mnie. Drama chińska, 24 odcinki, młodzieżowa współczesna, nie ma żadnych tajemnic, dziwnych mocy, rodzina i przyjaciele też są porządnymi ludźmi, nie że jakieś męty - normalnie aż jestem zdziwiona, że tak mi się spodobała zwykła spokojna historia o miłych, całkiem zwyczajnych osobach mających zwyczajne życiowe problemy. Może to główni bohaterowie mnie przyciągnęli, bo bardzo mi się spodobali wizualnie i jako postacie - główna jest śliczna i ma bardzo ekspresyjną twarz, główny pięknie się uśmiecha. Dramę oglądam na Netflixie i jest to "Put your head on my shoulder"
Jakoś specjalnie jej nie polecam, bo drama jest po prostu zwyczajna i może nudzić - u mnie chyba trafiła po prostu w odpowiedni moment i potrzebowałam takiej zwyczajnej miłej historii. Z ciekawych momentów to w dramie gra w pewnym momencie kot i zastanawiam się, co to za gatunek, bo wg mnie nie jest to taki typowy dachowiec - bardzo ładny jest ten kot i całkiem spokojny. Ciekawe, czy jeszcze się pojawi - na razie jestem po połowie i był w dwóch odcinkach :P
  
 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 34082
Wysłany: Wczoraj 19:19   

Loano, pokaż kota :mrgreen:
Trzykrotka napisał/a:
Ja się zawsze boję, ze jeśli przestaję rozumieć cos, i czym w dramie długo się mówi, to za chwilę stracę wątek i w ogóle nie będę wiedziała o co chodzi. Ale skoro da się bez tego oglądać, to chętnie, bo za Namgoongiem już się stęskniłam.

Daj spokój, skoro ja nie pogubiłam się, to ty tym bardziej :wink: Jesteś bardziej zainteresowana sportem niż np. Admete, więc jest większa szansa, że spodobają ci się kulisy rozgrywek.
A z tymi transferami to było trochę zawiłości, ale tak naprawdę to zapamiętałam głownie tyle, że za pierwszym razem dokonano wymiany mającego mnóstwo fanów, ale wrednego battera (pałkarza) na równie słynnego, ale sympatyczniejszego pitchera (miotacza). Potem były jeszcze akcje z werbowaniem jakichś młodych obiecujących zawodników plus angażowanie zawodnika zagranicznego - zrozumiałam, że to poniekąd standard i w każdej koreańskiej drużynie takowy występował, w domyśle Amerykanin. Oczywiście za każdym razem były komplikacje i perturbacje, bo jakże by inaczej :mrgreen: I na tym etapie była wizyta w USA i obowiązkowo wystąpił amerykański aktor, który występuje w połowie k-dram :twisted:
W sumie to mam wrażenie, że baseball jest ciekawszy od piłki nożnej i może nawet jakiś mecz kiedyś obejrzę :mysle:

Może się za Veil zabiorę... Namgoong fajny jest :wink: Jego rola w HSL była dobra, ale smutna dość, to nie Kim.
_________________
Nolite te bastardes carborundorum.
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 54478
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Wczoraj 19:29   

The Veil nieustannie polecam. Mnie jednak znudziły strasznie te rozważania okołosportowe. Wiecie, jak bardzo mnie sport nie interesuje :lol:
Zostały już tylko 4 odcinki My Liberation notes. Ciekawa jestem, jak się to wszystko rozwiąże. Drama ma premierę na polskim Netfixie 6 czerwca. Our Blues zaczyna się w najbliższą sobotę. Zawiesiłam się na tej dramie, jakoś nie mogę znów ruszyć po tych odcinkach z nastoletnią ciążą.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 18969
Skąd: Kraków

Wysłany: Wczoraj 19:43   

No niestety, ciąża wykosiła widzów Our Blues. I, co było do przewidzenia, widzów wkurzyło nie pokazywanie wątku heaneyo i kapitana statku. Wiemy że mają romans i na tym koniec. A nastolatki i ich ojcowie oraz dziewczyna w depresji okupujący już chyba trzeci odcinek - to za dużo.
Mnie baseball ogromnie się podoba. To gra która może dać maksimum emocji. Te wszystkie rozgrywki pozaboiskowe są też fascynujące. Pamiętam to z czasów KKR, drużyny SRK i tego, jaką wojnę wywołał nowy manager sprzedając "księcia Bengalu," największą gwiazdę drużyny. Kibice odwrócili się od drużyny, kierownictwa, właścicieli - po czym KKR w nowym składzie zdobyli puchar startując z samego dna. Ach, jakie to były emocje, kiedy oglądałyśmy mecze online w czasie rzeczywistym, komentując na bieżąco na forum :serce2: To bardzo elegancka, techniczna gra - Aragonte :kwiatek: warto spróbować.
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 54478
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Wczoraj 19:48   

Nie mam chyba genu odpowiedzialnego za odbiór sportu ;)
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Loana 



Dołączyła: 23 Lip 2007
Posty: 3214
Skąd: Wrocław
Wysłany: Wczoraj 20:00   

Aragonte napisał/a:
Loano, pokaż kota

Tu na szybko znalazłam https://www.facebook.com/...4.-2207520000..
ale spróbuję zrobić potem jakieś skriny :)
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 40476
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Wczoraj 20:19   

Loana napisał/a:
drama jest po prostu zwyczajna i może nudzić - u mnie chyba trafiła po prostu w odpowiedni moment i potrzebowałam takiej zwyczajnej miłej historii
To jak ja z moją ulubioną chyba jak na razie dramą w tym roku (no, jedną z dwóch ;) ) o sadzeniu kapusty, ryżu, lawendy czy dzikich bananów oraz dorastaniu do różnych decyzji życiowych czyli TNNKK :mrgreen:

Kot bardzo ładny - jak absolutna większość kotów ;)
_________________

  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - manga

Na stronach tego forum (w domenie forum.northandsouth.info) stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę tego forum.
Administracją danych związanych z zawartością forum, w tym ewentualnych, dobrowolnie podanych danych osobowych użytkowników, zgromadzonych w bazie danych tego forum, zajmuje się osoba fizyczna Łukasz Głodkowski.