PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Śmiech i łzy - czyli dramowa różnorodność
Autor Wiadomość
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 38399
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pią 11 Cze, 2021 13:43   

A ja wczoraj w seguku miałam krwawy przewrót pałacowy - zapewne ten sam co w Nokdu Flower, bo to końcówka XIX w. Mam też Japończyków próbujących uczyć Joseończyków "kultury" :bejsbol:
_________________

 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 17604
Skąd: Kraków
Wysłany: Sob 12 Cze, 2021 23:57   

Skończyłam Sell Your Hounted House. Do końca drama trzymała poziom, nie było tych strasznych zjazdów scenariuszowych, które do niedawna tak straszyły. Jang Na Ra fantastyczna do końca, to samo Yeong Hwa. Bardzo dobre były też drugoplanowe postaci. I jej popleczniczka i jego przyjaciel i wróg ich wszystkich, czyli deweloper-gangster. Podobała mi się też pani mama, bardzo ładna i ciekawa aktorka. Historie poszczególne również pięknie zestawiono, walki wyreżyserowane miodowo. Jang Na Ra w czarnych glanach wyglądała jak rasowa wojowniczka. Bardzo polecam :kwiatek:
Doom w okolicach 5 odcinka wreszcie mi kliknął. Obejrzałam z przyjemnością mając w pamięci to, ci pisałaś Admete, że drama rozgrywa się nie na poziomie wydarzeń, tylko rozmów i znaczeń. Park Bo Young i Yoo In Guk to sam miód kiedy razem grają. Świetni są. Podoba mi się tez (to już na innym poziomie) ta dziwna gierka pomiędzy panią Drugą i obydwoma panami. Bogini w sweterku i szpitalnej piżamce od czasu do czasu sprawdzająca stan umysłu? uczuć? świadomości? Dooma też mi się podoba.
Bardzo zarezonowała we mnie scena z 5 odcinka, w której Myul Mang zabiera Dong Kyun z sobą, kiedy idzie "do pracy," co oznacza obserwowanie z daleka jakiegoś starego ślubnego obyczaju, który ona zna tylko z opowieści. Ona jest zachwycona, ale dowiaduje się, że są tam, bo on jest nie tylko przy śmierci ludzi, ale także tradycji. Bardzo smutna wydała mi się ta śmierć tardycji, bo tyle ich dokonuje się na naszych oczach... I nawet jej pocieszająca konkluzja o supernowej mnie nie pocieszyła.
Drama ma wizualnie wielki plus u mnie. Bohaterowie są dobrze ubrani i mówię to, choć nie lubię golfów z nałożoną na nie koszulą. Mają też dobre stylizacje (Lee Soo Hyuk wygląda jakby odmłodniał w wojsku :shock: ), a zdjęcia są po prostu piękne.

In Guk na dobranoc :idzie_spac:
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 52782
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Nie 13 Cze, 2021 10:52   

Mam do obejrzenia ostatni odcinek Nawiedzonego domu, ale moja opinia na temat serialu jest taka sama jak Trzykrotki. Bardzo porządnie zrobiona, przemyślana drama z dobrymi rolami. Dodam jeszcze tylko, że wyjątkowo udany był pomysł wizualizacji duchów. Polecam szczerze. Trzykrotko aktorka grająca matkę egzorcystki grała też w The Good Detective. Też ją lubię.
W Doom Bogini czeka, aż Myul Mang zacznie współczuć bohaterce, co właśnie niedawno nastąpiło. Sama Dong Kyun nie jest wcale tak spokojna w przyjmowaniu losu, jak się wydaje. Na aktorów i aktorki patrzy się z zachwytem - są nie tylko piękni, ale też świetnie grają. Jak nie lubię trójkątów, to ten dziwny poplątany związek między drugą parą i przyjacielem mnie interesuje.

EDIT:

Obejrzałam Nawiedzony dom do końca - chętnie zobaczyłabym sezon 2 - to jest samograj :)
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
  
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 38399
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Nie 13 Cze, 2021 17:30   

Ja skończyłam Sekretarkę - im dalej tym więcej przewijania bo to okropnie miałkie było pod koniec ale poszczepiennie dało radę, para główna była sympatyczna i ładnie się całowała :mrgreen:
Kominki były, hmm.. dziwne nieco, Drugich zupełnie aklimatyczny :roll: , pierwszych przynajmniej ładnie zakończony, żeby widz nie miał wątpliwości, że panna, mimo pisków że nie całkiem o to jej chodziło gdy mówiła "zdejmij spodnie" chce jednak bez wątpienia, a nie tylko pan jak troglodyta pcha ją w stronę łóżka ;)
Loano, co miałaś na myśli pisząc, że koniec jest słodko-gorzki? :mysle:
_________________

 
 
Loana 



Dołączyła: 23 Lip 2007
Posty: 2499
Skąd: Wrocław
Wysłany: Nie 13 Cze, 2021 22:16   

BeeMeR napisał/a:
Kominki były, hmm.. dziwne nieco

Co to są kominki?

BeeMeR napisał/a:
Loano, co miałaś na myśli pisząc, że koniec jest słodko-gorzki?

Dla mnie słodko-gorzkie były ostatnie zdania, opisujące ich wspólne życie i jego chorobę. Że jak tylko wracała mu zdolność rozpoznawania twarzy to się tam na górze spotykali i on się jej przyglądał. Bo pomyślałam, że z czasem to on będzie widział coraz starszą twarz - dla niego w sumie obcą już prawie, skoro będzie rzadko ją widywał. I że będzie ciągle miał problemy z odczytywaniem emocji ludzi, co na pewno wpłynie na jego karierę niezbyt pozytywnie. A ponieważ dramę potraktowałam jak bajkę, bo była taka bajkowa, to chciałam mieć pełne pozytywnie zakończenie, a te ostatnie zdania w odcinku mnie jakoś z tej bajkowości wybiły. I dlatego dla mnie to zakończenie było takie słodko-gorzkie - za dużo w nim było rzeczywistości, za mało bajki :P
 
 
Loana 



Dołączyła: 23 Lip 2007
Posty: 2499
Skąd: Wrocław
Wysłany: Nie 13 Cze, 2021 22:21   

Oglądałam przedwczoraj Hwayugi/Korean Odyssey - doszłam do 5 odcinka na Netflixie (od pierwszego, bo ponownie obejrzałam pierwsze), bo tak mnie przez moment wciągnęło. Ale złapałam się na tym, że znowu nie rozumiem motywacji bohaterki - nie wiem, co zgubiłam, że nie rozumiem jej zachowania. Jutro w pracy doczytam Wasze wrażenia, może mnie jakoś oświecą i wrócę z powrotem do śledzenia historii. Bo na razie mi smutno, że ona znowu odrzuca Małpę i przez to nie ma miłego spędzania wspólnie czasu, co lubię :P
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 38399
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Nie 13 Cze, 2021 22:34   

Loana napisał/a:
Co to są kominki?
chodzi o "zjazd na kominek" tj palący się grill czy tam płonące polana, obejmujące się laleczki lego itp gdy para zajmuje się sobą - np. po raz pierwszy ;) .

Tak, dramę można oglądać wyłącznie bajkowo.... Mnie osobiście zgrzytało ogromnie obściskiwanie się pod firmą na oczach innych pracowników i nierozwiązany nijak de facto problem romansu ze zwierzchnikiem. :roll: Nawet nie wspomnę o mamusi Veroniki i jej zamiłowaniu do prania dorosłej córki czym popadnie gdzie popadnie :bejsbol: . Jeśli idzie o nieuleczalność jego choroby, to przynajmniej wyczuliła go na inne aspekty, jak głos i poznanie pracowników cokolwiek lepiej niż gdy ich widział.
_________________

 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 17604
Skąd: Kraków
Wysłany: Nie 13 Cze, 2021 22:42   

Loana napisał/a:
Co to są kominki?

Tzw "najazdy na kominek" sugerujące, że bohaterowie idą do łóżka, a my odwracamy wzrok :mrgreen:

Nie wiem, na jakim etapie Hwayugi jesteś, ale Sam Jang odrzucała Małpę, bo to on ją - pomiędzy słowami - odrzucał. Kochał ją oczywiście i walczył razem z nią, ale powtarzając jej co rusz swoje "bo cię kocham" potrząsał dłonią i Geum Gang Go, żeby zawsze wiedziała, że kocha - bo musi. I z całym okrucieństwem mówił, że kiedy tylko ona wypełni misję, znów będzie kimś zwyczajnym, a on przestanie się nią interesować, więc żeby za bardzo się nie przywiązywała. I że ona niczym się nie różni od Góry Pięciu Żywiołów pod którą był więziony przez stulecia.
 
 
Loana 



Dołączyła: 23 Lip 2007
Posty: 2499
Skąd: Wrocław
Wysłany: Pon 14 Cze, 2021 10:39   

No właśnie wczoraj obejrzałam ten odcinek, gdzie on tak dokładnie mówi jej, że jest jego więzieniem. I że chciałby, żeby zniknęła. A potem był moment, jak mu Generał Zima zaproponował rozwiązanie i nie skorzystał :P Widać, że się mota. Ona w sumie też, ale mam wrażenie, że jej postać jest mniej stabilna, a na pewno naiwna jak dziecko. I co to miał być za żart, że niby Generał Zima zamrozi bransoletkę - tej akcji nie załapałam, bo przecież mogła być mega niebezpieczna - gdyby naprawdę zamroził to przecież Małpa mógł ją zjeść wtedy :P
Ale muszę przyznać, że dobra ta drama jest, naprawdę jestem ciekawa losów postaci (mimo, że w sumie wiem, jak to się skończy :P ) i fragmenty humorystyczne są zabawne zwykle.
Trochę mnie bawi też ich podejście do pogody i zimna. Małpa taka ciepłolubna, a na spotkaniu w parku lata z rozpiętym płaszczem :P Plus właśnie zimno jest, a nikt tam czapki nie nosi - a od głowy najszybciej ciepło ucieka :P

EDIT: oo, i dobrze, że czytam Wasze wrażenia, bo mi Aragonte wyjaśniła jeden motyw, którego nie wyłapałam :)
Ale też smuteczek, bo często są linki do analiz zachowań, ale linki już nie działają :(
"Wykład o trzymaniu się za ręce w Hwayugi (też na to zwróciłam uwagę, a jakże - także w kontekście tego, że było to trzymanie za rękę w wykonaniu Oh Gonga, a nie wleczenie za nadgarstek. I faktycznie wypadało to naturalnie i swobodnie):
https://forums.soompi.com/en/topic/408405-current-drama-2017-a-korean-odysseyhwayugi-%ED%99%94%EC%9C%A0%EA%B8%B0/?do=findComment&comment=20972567" - np tu bym sobie poczytała, bo zwróciłam uwagę, że on właśnie łapie ją za rękę czasami, a nie tylko ten nadgarstek... ale chyba soompi przestało istnieć, bo żadne linki do nich nie działają.

EDIT2: czytam sobie Wasze zachwyty Małpą po wojsku i coś w tym jest, że ta służba powoduje, że niektórzy mężnieją. Lee HongiKi (PK w Hwayugi) też wrócił niedawno z wojska (w kwietniu) i jak porównuję go z dramy jak wyglądał przed wojskiem, a jak wygląda teraz to jest różnica w umięśnieniu i to duża :P Ciekawe, czy aktorsko też coś się zmieniło - lubię jego postacie, ale zgadza się, że nie był aktorem najwyższych lotów :P
I cieszę się, że poznałam Małpę już jako Małpę, chociaż pewnie kiedyś zerknę na fragmenty jak był Żabulcem, czyli przed wojskiem :P To ładny aktor i ma iskrę :)
  
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 17604
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 14 Cze, 2021 12:02   

Miałyśmy wtedy z Aragonte ostrą fazę na Małpę i Hwayugi :serce: U mnie zresztą sentyment nadal jest bardzo silny. Zła jestem na siostry Hong, że tak spaprały końcówkę, wiele rzeczy poprawiłabym, ale i tak uważam, że ta drama ociera się o doskonałość jak chodzi o moje potrzeby. Małpa po wojsku dostał 100% do zajebistości (był w jednostkach specjalnych, nie obijał się na tyłach). Przedtem był strasznie pyzaty. A ta rola wybitnie mu leżała. Ich nieustające przekomarzanki z Ma Wangiem były cudowne :mrgreen:
Pod koniec drama robi sie mroczniejsza. A koncówka to - echchch...

Loana, tobie może spodobać się Warm And Cozy! To też siostry Hong, na dodatek wyspa Jeju, cudowność ogromnego oceanu i nieba... A nuż spodobałoby ci się, choć akcja była wątła. Ale w Goblinie też była wątła.

U mnie w Doom doszło do kissu na koniec 6 odcinka :excited:
 
 
Loana 



Dołączyła: 23 Lip 2007
Posty: 2499
Skąd: Wrocław
Wysłany: Pon 14 Cze, 2021 12:15   

Trzykrotka napisał/a:
Miałyśmy wtedy z Aragonte ostrą fazę na Małpę i Hwayugi :serce: U mnie zresztą sentyment nadal jest bardzo silny.

Zaczynam to rozumieć, bo mi się też ta postać bardzo spodobała i podoba coraz bardziej :P Dołączam na razie do fanek Małpy, a po skończeniu zobaczę, czy nie dołączę do fanek dramy, bo już teraz mam ochotę powtarzać sobie wcześniejsze odcinki :P
Trzykrotka napisał/a:
Pod koniec drama robi sie mroczniejsza. A koncówka to - echchch...

No właśnie będę mocno korzystała z opisów, żeby wiedzieć, kiedy przestać się emocjonalnie wczuwać w dramę i przejść na tryb "obejrzę albo przeczytam, żeby zaliczyć całość, ale olewam te odcinki :P ". Mam wrażenie, że te siostry nie umieją kończyć swoich dram, albo mi się nie udało trafić na taką z satysfakcjonującym zakończeniem :P

Trzykrotka napisał/a:
Loana, tobie może spodobać się Warm And Cozy! To też siostry Hong, na dodatek wyspa Jeju, cudowność ogromnego oceanu i nieba... A nuż spodobałoby ci się, choć akcja była wątła. Ale w Goblinie też była wątła.


Znalazłam przypadkiem piosenkę, którą śpiewali wspólnie LeeHongKi i LeeSeung w 2008 roku - ale oni tam młodzi byli :P Ładni, ale teraz wyglądają bardziej męsko :P
https://www.youtube.com/watch?v=mk0BV8zx1Vw
Hmm, w ogóle nie kojarzę tego tytułu, dzięki, przejrzę go :) No ja aż tak nie muszę mieć akcji, jeśli mam dużo interakcji OTP to jestem zadowolona :)
  
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 52782
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pon 14 Cze, 2021 12:23   

Trzykrotka napisał/a:
U mnie w Doom doszło do kissu na koniec 6 odcinka


Bardzo ładne kissu ;)
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Loana 



Dołączyła: 23 Lip 2007
Posty: 2499
Skąd: Wrocław
Wysłany: Pon 14 Cze, 2021 13:02   

Ech, mój angielski jest słaby jednak :( I translator w takich momentach nie pomaga, bo też tłumaczy głupio. Czy możecie mi proszę przetłumaczyć to zdanie, odnoszące się chyba do odcinka 7?
"But Oh-gong’s declarations always pack a punch because he spends the whole episode saying the exact wrong thing and then has one moment of insight, but the key is that he’s perfectly honest the entire time. It’s not like he lies and then chooses to say a swoony thing—he’s stupid and selfish so he says inappropriate things that are too honest and not helpful, but then later when he learns a lesson or has a moment of self-awareness, it has an impact because he’s been consistently truthful the whole time. "
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 17604
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 14 Cze, 2021 13:39   

To okropnie mętne zdanie :roll: Mniej więcej chodzi o to:
"Deklaracje Oh Gonga zawsze walą jak obuchem w głowę, bo przez cały odcinek mówi on niewłaściwe rzeczy, a potem ma jeden przebłysk intuicji (trzeźwego osądu), ale kluczowa sprawa to to, że przez cały czas jest idealnie szczery. To nie tak, że kłamie, a potem mówi coś od czego kolana miękną – jest głupi i samolubny, więc jest nadszczery, co w niczym nie pomaga, ale później kiedy nabiera rozumu, albo ma przebłysk świadomości, odnosi to skutek, bo przez cały czas był konsekwentnie prawdomówny."
O którym to odcinku? :kwiatek:

Admete napisał/a:

Bardzo ładne kissu ;)

Bardzo! :serduszkate: Tam zresztą ciągle między bohaterami iskrzy - wyjątkowo udatnie zestawiono aktorów.
  
 
 
Loana 



Dołączyła: 23 Lip 2007
Posty: 2499
Skąd: Wrocław
Wysłany: Pon 14 Cze, 2021 13:54   

Trzykrotka napisał/a:
O którym to odcinku?

Chyba siódmy, obejrzę do końca to sprawdzę :) Plus muszę doczytać napisy od Ciebie, bo jak oglądam pierwszy raz to zwykle się tak wciągam, że chcę obejrzeć dalej i dalej :P Dopiero jak przestaję łapać sens scen, to zaczynam sprawdzać co przegapiłam i doczytuję napisy. I muszę przyznać, że wspólnie się całkiem dobrze uzupełniają :)

EDIT: a jednak, to jest fragment komentarza do ósmego odcinka. Odcinka samego nie obejrzałam jeszcze, ale czytałam jego opis na dramabeens i ten fragment tam był :P
Ostatnio zmieniony przez Loana Wto 15 Cze, 2021 13:02, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 52782
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pon 14 Cze, 2021 19:00   

Obejrzałam Q&A Wioli. Ma już projekt okładki do książki z przepisami.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 17604
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 15 Cze, 2021 10:15   

Kupię sobie :banan: Gdyby jeszcze dawała fartuszek :wink:
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 38399
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Wto 15 Cze, 2021 11:21   

Obejrzałam deszczowe kissu z Doom - ładne :) (tylko In Guk ma już wyraźne wory pod oczami, ale to norma, niestety...)

Znalazłam sobie seguk jak dla mnie kręcony, przynajmniej na razie, cudnie :mrgreen:
(bo ten poprzedni to mi się coś powoli oglądał, na razie ma przerwę ale wrócę do niego ;) )

Bossam - Steal the fate

Bossam to porwanie wdowy, najchętniej oczywiście młodej, celem poślubienia jej. To jedyna, najczęściej siłowa możliwość ponownego zamęścia dla szacownej wdowy w Joseonie (ale są takie które inne nader chętnie wskakują do wora porywacza ;) ), najmilej widziane jest jednak wczesne podążenie za małżonkiem, wtedy się jej nadaje szacowny tytuł a prestiż rodziny - głównie teściów u których mieszkała - wzrasta. Co za wredne, męskie zasady :bejsbol:
Kojarzę ten motyw z Chuno, bo tam dwie karczmarki, wdowy marzyły o tym, żeby Piękny generał je porwał - nie bardzo kojarzyłam o co z tym porwaniem przez szacownego człowieka im chodzi ;) , ostatecznie jedna została porwana przez kogoś innego i to omyłkowo, bo planował ta drugą, ale w nocy wszystkie koty są czarne ;) a wdowy białe ;)

Tu też pan, samotny ojciec imający się różnych prac, porywa przypadkiem nie tę wdowę, na którą miał zamówienie - ta okazuje się księżniczką wdową, córką króla i konkubiny a zarazem synową premiera (tak, niezbyt ogarnięty król i knujący premier oraz niezbyt frapujący wątek pałacowy to stały element gry ;) ). Kocha się w niej od lat drugi syn premiera tj. Drugi. Właściwie byli z księżniczką childhood sweethearts, ale premier wymusił inny mariaż. Zarówno premier jak i król są z tych, co to chętnie poświęcą jedno dziecko z wielu dla ważniejszych spraw, jak władza albo pieniądze.
Porwanej księżniczki oddać nie można, bo premier ogłosił jej (chwalebne) samobójstwo w trzecią rocznicę śmierci małżonka (czyli okres żałoby ma zakończony de facto). Syn porywacza księżniczkę pokochał i chciałby nową mamę, summa summarum nie bez różnych problemów - np. próby sprzedaży księżniczki do burdelu i jej faktycznej próby samobójczej (obligatoryjne skakanie z klifu zaliczone :mrgreen: ) - namiastka rodziny się utworzyła. Dzieciak jest fajny i nieraz pcha akcję do przodu, bo wymusza coś na ojcu albo na księżniczce.

Nie jest to drama młodzieżowa, nikt się nie potyka o własne nogi ani nie wpada przypadkowo na nikogo, ale też nie seguk właściwy, bo trup się nie ściele grubą warstwą ;) (pierwsze trupy padły w piątym odcinku, w którym aktualnie jestem, no ale zamaskowani najemnicy próbujący zamordować głównych z definicji nie mieli szans ;) ) - coś pomiędzy i dobrze. Pięknie filmowane, bardzo zacna muzyka - nie jest to arcydzieło ale ogląda się dobrze - i w to mi graj :love_shower:

mv:
https://www.youtube.com/watch?v=m2gkMesnwTE

spam zdjęciowy:
_________________

  
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 17604
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 15 Cze, 2021 12:31   

Dziewczyny z Girls Generation są już nawet w segukach :oklaski:
Przepiękne zdjęcia :oklaski: i dobrze jest się dowiedzieć czegoś nowego o obyczajach, choćby okropnych :kwiatek:
Zastanawiałam się nawet nad tą dramą, ale zniechęcił mnie główny aktor. Jeśli wypadł dobrze, to tylko się cieszyć. Zapisuję sobie do ewentualnego obejrzenia.
Moja Gosia wynalazła nową chińszczyznę z pięknym Wallace Chungiem - zdaje się już wiem, co w tym roku będziemy oglądać na wakacjach :lol:
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 38399
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Wto 15 Cze, 2021 13:00   

Tak, też nie jestem jego największą fanką ale tu dobrze wypada i nie mam na myśli tylko całkiem niezłej segukowej fryzury tudzież okazania absów samorozchełstaniem (vide mv :wink: ), dziewczyna też wypada dobrze. Jest poważna, ale pełna godności i mocy gdy trzeba. Drugi robi za mieczowego, walki są ok. Pierwszy bije się wręcz. On oczywiście ma jakąś tajemnicę pochodzenia, chyba ojca wrobiono w zdradę.
No a do tego przepiękne trawy, widoki, dobrze znane domostwa i uliczki :mrgreen:
Dla mnie to odpoczynkowa drama typu: znacie? To posłuchajcie...
_________________

Ostatnio zmieniony przez BeeMeR Wto 15 Cze, 2021 13:04, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Loana 



Dołączyła: 23 Lip 2007
Posty: 2499
Skąd: Wrocław
Wysłany: Wto 15 Cze, 2021 13:01   

Cytat:
Znalazłam sobie seguk jak dla mnie kręcony, przynajmniej na razie, cudnie "Bossam - Steal the fate"

Opis i zdjęcia zachęcają, ale poczekam, aż skończą tą historię i Beemerka da mi znać, czy to się dobrze kończy :P

Bo przyznaję, że coraz bardziej żałuję, że Hwayugi się tak beznadziejnie kończy. Podobają mi się te postaci w tej dramie, emocjonalnie się do nich przywiązuje, więc świadomość, że nikt nie ma dobrego zakończenia (w opisie było, że jedna postać ma powiedzmy jakieś dobre wydarzenie, ale chyba nie jest to tak wyraźnie pokazane) coraz bardziej mnie smuci.
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 52782
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Wto 15 Cze, 2021 13:31   

Próbowałam Bossam, ale trochę mi główna para nie kliknęła.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 17604
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 15 Cze, 2021 13:47   

Loana napisał/a:
Podobają mi się te postaci w tej dramie, emocjonalnie się do nich przywiązuje, więc świadomość, że nikt nie ma dobrego zakończenia (w opisie było, że jedna postać ma powiedzmy jakieś dobre wydarzenie, ale chyba nie jest to tak wyraźnie pokazane) coraz bardziej mnie smuci.

W Hwayuigi zasadniczo źle potraktowano kobiety i tego, który w ciele kobiecym się ukrywał. Mężczyznom nie stała się krzywda, prócz głównego Złola. Zasadniczo drama kończy się w sposób sugerujący [dużą kasę na ppl nowego modelu forda] drugi sezon. Zakończenie jest otwarte, bo jak wiadomo - dla Son Oh Gonga, Wielkiego Mędrca Równego Niebu nie ma zadań niemożliwych. Ja zawsze tak to odbierałam. Coś się kończy, coś się zaczyna :kwiatek:
Aczkolwiek ostatni odcinek jest wybitnie źle napisany.
  
 
 
Loana 



Dołączyła: 23 Lip 2007
Posty: 2499
Skąd: Wrocław
Wysłany: Wto 15 Cze, 2021 14:36   

Trzykrotka napisał/a:
Zakończenie jest otwarte, bo jak wiadomo - dla Son Oh Gonga, Wielkiego Mędrca Równego Niebu nie ma zadań niemożliwych. Ja zawsze tak to odbierałam. Coś się kończy, coś się zaczyna. Aczkolwiek ostatni odcinek jest wybitnie źle napisany.

O, to mnie minimalnie pocieszyłaś :) Jeśli można to odebrać jako pirazyoko otwarte zakończenie, to myślę, że to łyknę. I na pewno będę do tej dramy wracała, bo postacie mi się bardzo podobają i fajnie się je ogląda :)
Następną dramę to jednak sobie jakąś cukrzycową włączę, należy mi się ;)
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 17604
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 15 Cze, 2021 15:07   

Cieszę się, że ci się drama podoba :kwiatek: Ja mam do niej wielka słabość, do tej zbieraniny ludzi, bóstw, zwierząt w ludzkiej postaci, wróżek i demonów zasiadających przy jednym stole i śmiejących się z dowcipów z komunikatora kakao. Zombie girl, smoczy książę w ciele gwiazdy k-popu, Wróżka Lato i General Mróz dzielący jedno ciało i wiecznie nadąsany Małpa. I oczywiście elegancki jak z żurnala Ma Vang ze smutną historią miłosną w zanadrzu. Istna współczesna Mahabharata.
Zobaczysz, nie wszystko jest stracone :kwiatek:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach tego forum (w domenie forum.northandsouth.info) stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę tego forum.
Administracją danych związanych z zawartością forum, w tym ewentualnych, dobrowolnie podanych danych osobowych użytkowników, zgromadzonych w bazie danych tego forum, zajmuje się osoba fizyczna Łukasz Głodkowski.