PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Fajny film wczoraj widziałam VI
Autor Wiadomość
annmichelle 



Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 2944
Skąd: z daleka
Wysłany: Pon 06 Cze, 2022 10:28   

Nadrabiam zaległości filmowe. :mrgreen:

Barbarella napisał/a:
"Proces siódemki z Chicago".
(...)
Film bardzo mi się podobał.


A dla mnie był to średniak, niestety.
Tzn. pierwsza godzina bardzo dobra :-) , aż zaczęłam polecać mężowie i synowi :mrgreen: , a po skończeniu zrewidowałam moją ocenę i zachęty :wink: , bo druga połowa filmu nie była już taka dobra.
Jest to film tzw. procesowy (choć jest sporo retrospekcji), a jednak po godzinie zaczął mnie, może nie tyle nudzić, ale przestało być wciągająco. A filmy "sądowe" mogą być naprawdę wciągające, widziałam już takie, które działy się w jednym poieszczeniu, bez retrospekcji, a były lepsze pod względem napięcia niż niejeden thriller. Czyli można.

Obsada super, temat ciekawy, a jednak coś po drodze nie do końca zagrało.
6/10.
_________________
:-)
 
 
annmichelle 



Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 2944
Skąd: z daleka
Wysłany: Czw 09 Cze, 2022 15:54   

U mnie wciąż Netflix.

Polecam, nie fajny, ale świetny i szokujący dokument:
"Gladbeck: kryzys z zakładnikami"
Opis:
W sierpniu 1988 roku uzbrojeni przestępcy napadają na bank i biorą zakładników, co prowadzi do 54-godzinnej obławy policyjnej ze strzelaniną i ofiarami śmiertelnymi.

Po pierwsze: świetny dokument, film składa się jedynie z oryginalnych materiałów filmowych, dźwiękowych z 1988 roku. Brawa za montaż i poprowadzenie narracji.
Po drugie: cała akcja z dzisiejszej perspektywy wydaje się aż niemożliwa w swej amatorszczyźnie (i ze strony bandytów i policji).
Nieudolność policji (najlepiej widoczna podczas akcji na stacji benzynowej) jest porażająca. Rozumiem, że nie chcieli strzelać w tłum w Kolonii czy Bremie, ale mogli to szybko ukrócić już w Gladbeck.
Ale mnie najbardziej zszokowali dziennikarze, kamerzyści, fotografowie. Jak sępy rzucające się na padlinę.
Dla zdobycia "materiału" byli gotowi na wszystko- włącznie z klepaniem zamachowców po ramieniu, spoufalaniem się z nimi, dzielenie papieroskiem, kawą. Wywiady z zakładnikami (w Bremie, Kolonii) to było dla mnie najniższe stadium ich upadku. Tu dziewczyna z przystawionym pistoletem do głowy, a oni się jej pytają "jak się czuje"....
Spoiler:
Kilkanaście minut później już nie żyła...

Polecam film, bo montaż jest świetny i temat ciekawy.
Jednak to, że jest to autentyczna historia porusza i szokuje, więc być może nie dla każdego widza, szczególnie, gdy widzimy jak zachowują się dziennikarze, gdy np.
Spoiler:
śmiertelnie ranny zostaje 15-stoletni chłopiec.
_________________
:-)
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 40619
Skąd: Arrakis
Wysłany: Czw 09 Cze, 2022 20:42   

Nie wiem, czy jestem gotowa na ten film. Zapisuje go sobie na inny moment, bo ogolnie dokumenty na Netflixie lubie. :)

Jako ze jest czerwiec, to sprawdzilam, co Netflix oferuje w kategorii "Z okazji Miesiaca Dumy". I przez przypadek trafilam na wloski komediodramat "Niewidzialna nic". Nie bedzie to film dla tych, ktorzy na haslo "Wlochy" oczekuja pieknych widokow do podziwiania, bo to nie jest tego typu historia. Ale film ma niesamowity urok (przynajmniej wg mnie). O czym to jest? Mamy pare gejow z 20-letnim stazem malzenskim i 15-letnim synem na wychowaniu. Jeden z nich, jak sie okazuje, puszcza drugiego w trabe. Panowie postanawiaja sie rozstac. Ich syn tymczasem po raz pierwszy sie zakochuje, a jednoczesnie w ramach szkolnego projektu kreci film o prawach osob lgbt we Wloszech i robi to na bazie swojej rodziny... ktora sie wlasnie rozlatuje.
Wiem, kiepska jestem w opisywaniu o czym to jest. To obyczaj i jakkolwiek brzmi dramatycznie, to nie ma tu rozdzierania szat, wylewania morza lez... To nie jest "Sprawa Kramerow". Sceny smutne przeplatane sa komicznymi, dzieki czemu mimo tematu oglada sie to przyjemnie i bez zawalu serca.
Aha, istotne dla fabuly jest tez to, ze ani ojcowie, ani Leonne (syn) nie wiedza, kto jest biologicznym ojcem chlopaka.
Dobra, koncze bredzic. Polecam, film mi sie bardzo podobal, lacznie z tym w jaki sposob zostal rozwiazany.
Plus za choinke nie moglam sobie przypomniec, skad znam aktorke, ktora gra Tilly (kobiete, ktora urodzila Leonne). Ale sobie przypomnialam. ;)
_________________
Fear is the mind-killer.
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 19298
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 10 Cze, 2022 14:55   

O, otworzyłaś mi w głowie okienko i nabrałam ochoty na powtórkę Okien i On Ona On.
 
 
annmichelle 



Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 2944
Skąd: z daleka
Wysłany: Pią 10 Cze, 2022 19:46   

Polskie tłumaczenia tytułów jednak mnie zaskakują. :-|
Oglądałam niedawno dwa thrillery, gdzie tytuł jednego jest spoilerem :zalamka: - z wiadomych powodów nie podam, o jaki film chodzi :wink: (coś na zasadzie np. "To ja zabiłem", "Wszystko mi się śniło"), a drugiego brzmi dziwacznie i nijak ma się do treści. Ten drugi przypadek- w oryginale Podczas burzy (i trafia w sedno treści filmu, swoją drogą bardzo interesującego -polecam :-) ), polskie tłumaczenie...Fatamorgana. :confused3: :zalamka:
_________________
:-)
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 40619
Skąd: Arrakis
Wysłany: Pią 10 Cze, 2022 22:56   

Annmichelle, polskie tytuly zagranicznych filmow zadziwiaja od dziesiecioleci. To jest temat-rzeka i niewyczerpane zrodlo zadziwien.

Trzykrotko, jak bardzo powinnam obejrzec wspomniane przez ciebie filmy?
_________________
Fear is the mind-killer.
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 19298
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 10 Cze, 2022 23:40   

Agn napisał/a:


Trzykrotko, jak bardzo powinnam obejrzec wspomniane przez ciebie filmy?

Bardzo - bardzo :kwiatek:
Oba są wloskie, oba nakręcił turecki reżyser, oba są o miłości i o życiu, szukaniu jego sensu. Okna to starszy tytuł, On ona i on - późniejszy. A propos tytułów, to oryginalny tytuł tego drugiego filmu to Nieświadome wróżki, więc wiecie :roll: W obu filmach wazny jest element miłości męsko - męskiej, ale nie tylko za to je kochamy. Są piękne, poruszające, z piękną muzyką :kwiatek: I dają do myślenia.
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 40619
Skąd: Arrakis
Wysłany: Sob 11 Cze, 2022 22:04   

Tym bardziej obejrze. Dzieki za rekomendacje, musze je teraz znalezc...
:kwiatek:
_________________
Fear is the mind-killer.
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 40619
Skąd: Arrakis
Wysłany: Nie 12 Cze, 2022 13:22   

Jeszcze ich nie znalazłam, ale u mnie włączyła się jakaś faza włoska, więc podpatruję, co ma do zaoferowania w tym zakresie Netflix (szkoda, że HBO czy Prime nie mają takich kategorii).

I przez przypadek obejrzałam 2 włoskie filmy, które... hmmm...

Pierwszy - Enrico Piaggo Vespa - historia o tym, jak Vespa stała się takim hitem we Włoszech, że po dziś dzień mocno się trzyma. Naoglądawszy się Luki stwierdziłam, że czemu nie? Obejrzę sobie film o tym motorku. Zwłaszcza że główną rolę gra Alessio Boni.
Lepiej by było, gdyby po prostu powstał dokument, bo ten film ma w sobie tyle wdzięku co pierwsza z brzegu telenowela brazylijska. Mamy tu czasy powojenne i usilne starania, by Vespę w ogóle ktoś kupił. Przeplatane jest to historią o tym, jak w ogóle facet na tę Vespę wpadł. Niby w porządku, ale do tego musiałam oglądać jacy to jedni są wyłącznie wredni, zdradzieccy i podstępni, a drudzy wyłącznie porządni, prawi i odważni. Plus zła kobieta, która ma focha (więc jest podstępna), plus mdły melodramat, a nawet dwa.
Nie polecam, można się znudzić.

Drugim filmem była Kolacja dla czworga, która miała niezłe oceny, więc czemu nie? O co tu chodzi? A bo ja wiem? Młode małżeństwo zaprasza 2 kolegów na kolację (kolacja nr 1), przy tejże kolacji opowiadają o innej kolacji, którą zorganizowali kiedyśtam, zaraz po ślubie, dla czwórki innych przyjaciół celem wyswatania ich (kolacja nr 2). Jedna połówka małżeńska wierzy, że przeciwieństwa się przyciągają, a druga, że ciągnie swój do swego. Ale żeby niczego nie zepsuć nie mówią swoim gościom kto z kim powinien się umówić. I dalsza część filmu to historia po owej kolacji opowiedziana na przemian - wersja z jedną parą taką, drugą taką, a potem odwrotnie.
Zgubiłam się. Nie wiem kto z kim i dlaczego, wszystkie kombinacje w ostatecznym rozrachunku wypadają imho kiepsko. A film miał pokazać o co chodzi z pokrewnymi duszami, drugą połówką jabłka i takimi tam.
Za choinkę nie wiem, o co chodzi. Zwłaszcza że
Spoiler:
konkluzją filmu jest "to nie ma znaczenia" i w sumie nie wiadomo, czy cokolwiek z tej historii się wydarzyło ani kto się jak sparował, bo czwórka omawianych przyjaciół przybywa na kolację nr 1 wspólnie i wszystko się rozlazło.

Może za wiele wymagałam. Może wy zrozumiecie (jeśli czujecie chęć obejrzenia).
Wg mnie film słaby. I nawet nie ma tak wiele do podziwiania w kwestii samego Rzymu. Ech...

Szukam dalej.
_________________
Fear is the mind-killer.
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 40619
Skąd: Arrakis
Wysłany: Czw 16 Cze, 2022 12:57   

W kinie Nowe Horyzonty byl przeglad nowego kina francuskiego.
Oczywiscie mialam caly czas na popoludnie, wiec moglam tylko pomarzyc i pojsciu na cokolwiek. Ale z jednym mi sie udalo, gdyz film wyswietlali w niedziele, a akurat na nim mi najbardziej zalezalo.

Stracone zludzenia (Illusions perdues, 2021), ekranizacja powiesci Balzaca.

O czym to jest na pewno wiecie (ja powiesci nigdy nie czytalam, co wyznaje ze wstydem, wiec wiedzialam tylko, ze z grubsza o brukowcach). Chcialam obejrzec z kilku powodow. Po pierwsze ekranizacja klasyki (niewazne, ze nie czytalam, to i tak mnie pociaga), po drugie moja znajoma z Francji byla na tym filmie i mowila, ze swietny, a po trzecie Benjamin Voisin.
I co? Film jest naprawde dobry. Dobrze zagrany (i to nie tylko BV sie tu swietnie sprawdzil, bo w filmie gra tez chocby Xavier Dolan czy Cecile de France), ma znakomite tempo (a trwa ponad 2h), sa tu sceny-perly (jak chocby moment, w ktorym Lucien, ktory chce napisac pozytywna recenzje ksiazki Natana, ale razem z Lousteau rozmawiaja, jak pisac by powiesc pograzyc).
Jedyna skaza na obrazie to glos z offu, ktory tlumaczy rzeczy oczywiste. Hej, ogladam film, widze ten pogrzeb, wiem, ze nie maja kasy, bo tona w dlugach po uszy, nie trzeba mi tego objasniac!
Ale poza tym jednym jestem ogolnie zachwycona.
Jesli bedziecie mieli okazje jakos ten film obejrzec, to polecam poswiecic te 2,5h z zycia, bo warto.
_________________
Fear is the mind-killer.
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 40987
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Czw 16 Cze, 2022 19:21   

Zanim zasnę (2014)

Nicole Kidman, Colin Firth, Mark Strong - amnezja i prba odkrycia siebie i swojego życia - całkiem mi się podobało, zagrane i zrealizowane jest nieźle :mysle: , przymykam oko na pewne niedopowiedzenia i nieścisłości ;)
_________________

 
 
annmichelle 



Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 2944
Skąd: z daleka
Wysłany: Czw 16 Cze, 2022 22:09   

Książka była lepsza. :wink:
Przeczytałam, gdy się ukazała. Nie jest to jakiś wybitny thriller, ale ciekawie była poprowadzona narracja z punktu widzenia osoby, która cierpi na to na co cierpiał bohater "Memento", czyli pamięć krótkotrwała.
Później nakręcili film i moim zdaniem mogli to zrobić lepiej - szczególnie z taką obsadą.
_________________
:-)
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 40987
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Wto 21 Cze, 2022 22:12   

Rocketman - bardzo udany film, świetnie zagrany, ma bardzo dobre kostiumy i fantastycznie wpisane piosenki :oklaski:
Dzięki za polecenie :kwiatek:
_________________

 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 40619
Skąd: Arrakis
Wysłany: Pią 24 Cze, 2022 20:01   

Ciesze sie, ze ci sie podobal. :)
_________________
Fear is the mind-killer.
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 40619
Skąd: Arrakis
Wysłany: Wto 28 Cze, 2022 07:36   

Elvis

Czyli Baz Luhrmann powraca. Okazuje sie ze widzialam wiekszosc jego filmow. Lubie go.
I nawet gdybym wczesniej nie wiedziala, kto jest rezyserem, podczas ogladania szybko bym sie zorientowala, czyje to dzielo. Luhrmann pelna geba, wszystko to, co w nim lubie - miksy muzyczne, historia, ktora porusza i ten taki "jego" przepych, nie wiem jak to ujac, przepraszam.
W skrocie - szorujcie do kina, film jest swietny i nie bedziecie zalowac seansu (film jest dosc dlugi, trwa chyba 2,5 godziny). Znakomicie zrobiony, do tego rewelacyjny Austin Butler w roli Elvisa, no i sama historia Presleya to gotowy material na film (jak wiadomo nie jest to uslana rozami historia - facet zrobil niesamowita karirere, ALE...).
Chyba zrobie powtorke. :mysle:

Trailer: https://youtu.be/OrLQJf-5b90
_________________
Fear is the mind-killer.
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 19298
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 28 Cze, 2022 09:06   

O super :banan: Ja bardzo lubię to barokowe szaleństwo Luhrmana, a na dodatek temat dobry - dzięki Agn :kwiatek:
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 40987
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Wto 28 Cze, 2022 09:30   

Też lubię, mam w planie powtórkę Romea i Julii Luhrmana :mrgreen:
_________________

 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 19298
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 28 Cze, 2022 09:33   

Widziałaś Wielkiego Gatsby'ego? :kwiatek:
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 40987
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Wto 28 Cze, 2022 09:51   

Nie, ale ja okropnie nie lubię tej książki :roll: podobnie jak Tessy d’Urberville :roll:
_________________

 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 19298
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 28 Cze, 2022 10:23   

To obejrzyj pierwszą część, tę radośniejszą - Amitabh Bachchan tam się pokazuje :kwiatek:
 
 
annmichelle 



Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 2944
Skąd: z daleka
Wysłany: Wto 28 Cze, 2022 10:35   

Agn, no właśnie tak się zastanawiałam nad tym filmem.
Z tym, że wiedziałam kto jest reżyserem, bo niedawno oglądałam "Romea i Julię" i weszłam sobie w filmografię, co jeszcze widziałam tego reżysera.
I tym sposobem trafiłam na "Elvisa". :mrgreen:
Jedyny problem mam taki, że historię Presleya znam bardzo dobrze (jak miałam 13 lat to miałam "fazę" na piosenki Presleya :mrgreen: ), a z większością biografii to widomo jak jest jeśli chodzi o fakty. :wink:

A piosenki są oryginalne czy w nowym wykonaniu? :mysle:
_________________
:-)
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 40619
Skąd: Arrakis
Wysłany: Wto 28 Cze, 2022 10:38   

"Wielki Gatsby" tez byl swietny. Polecam - Leo w roli glownej. :serce2:

Ooo, Trzykrotko, "barokowe szalenstwo" to znakomite okreslenie. Dzieki!
_________________
Fear is the mind-killer.
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 54986
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Wto 28 Cze, 2022 11:03   

Też chętnie bym obejrzała, ale nadal boli mnie głowa plus upał. Może potem gdzieś będzie do obejrzenia.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 40987
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Wto 28 Cze, 2022 12:28   

Dobra, poszukam sobie :kwiatek:
_________________

 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 40619
Skąd: Arrakis
Wysłany: Wto 28 Cze, 2022 12:33   

Annmichelle, ja wiedzialam, kto rezyseruje, ale gdybym nie wiedziala, to bym rozpoznala bez pudla.
Piosenki i takie i takie - jako tlo np. do jazdy na ulice Beale sa pomiksowane, ale jak jest jakis wystep, to leci jak krol Elvis przykazal.
Biografii artysty nie znam za dobrze. Znam jego tworczosc, wiedzialam, dlaczego rozpetalo sie szalenstwo na jego punkcie, dlaczego stroze moralnosci na niego psioczyli, potem ze wystepowal w Las Vegas i chyba umarl mlodo na atak serca czy cos.
Warto moze wspomniec, ze historie opowiada jego menadzer, a to tez narzuca pewna perspektywe. I sila rzeczy na pewno sa skroty, bo byc musza. Ale to jest film, ktory swietnie przedstawia Elvisa jako czlowieka, tworce i legende. Mam ochote Luhrmannowi powiedziec: "Wez, czlowieku, popraw Bohemian rhapsody, bo ty wiesz, jak sie za takie historie zabrac!".
To jest zywe, kolorowe, swietnie sie oglada. Moim zdaniem oklaski widzow sa w pelni zasluzone. :)
_________________
Fear is the mind-killer.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - recenzje mang

Na stronach tego forum (w domenie forum.northandsouth.info) stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę tego forum.
Administracją danych związanych z zawartością forum, w tym ewentualnych, dobrowolnie podanych danych osobowych użytkowników, zgromadzonych w bazie danych tego forum, zajmuje się osoba fizyczna Łukasz Głodkowski.