PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Małe kobietki - ekranizacje i książka
Autor Wiadomość
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 34888
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Czw 06 Lut, 2020 20:19   

Dzięki za opisanie finału :kwiatek:
Postanowiłam nie wszystko przyjąć do wiadomości, tj. Ten cały wyjazd Bhaera i koniec pisarstwa Jo zwłaszcza :wink:
_________________

 
 
RaczejRozwazna


Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 2163
Skąd: zza drzewa
Wysłany: Czw 06 Lut, 2020 21:58   

Jeszcze w temacie 'Małych kobietek" - w 2005 roku niejaka Geraldine Brooks napisała powieść epistolarną "March", której narratorem jest ojciec "małych kobietek", piszący listy z wojny. Kontynuacja ta dostała nawet nagrodę Pulitzera... Rozglądnę się za nią.

https://en.wikipedia.org/wiki/March_(novel)

I jest jeszcze jedna współczesna autorka, niejaka Trix Wilkins, która nie mogąc się pogodzić z takim a nie innym poprowadzeniem postaci napisała własną, alternatywną wersję Małych Kobietek :)

https://www.goodreads.com...hip-of-jo-march

Autorka prowadzi całkiem fajnego bloga na temat LW, zamieszczając recenzje (także ostatniej ekranizacji), analizy (np. czego mógłby się nauczyć Laurie od Darcy'ego;). Fajnie się ją czyta. :-D

https://marchandlaurencelittlewomen.wordpress.com/
_________________
...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 34888
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pią 07 Lut, 2020 19:36   

Faktycznie fajny blog, podobała mi się rozmowa Lauriego z Darcym, od Gilberta Blythe Laurie też mógłby się nauczyć sporo w kwestii przyjmowania rekuzy i czekania aż panna dorośnie do tematu małżeństwa ;)
_________________

 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 34888
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pią 07 Lut, 2020 22:32   

Do poczytania później:

Little Women and tender masculinity Quest of Friedrich Bhaer
http://www.fairychamber.c...er-jo-loves-him
_________________

 
 
trifle 



Dołączyła: 29 Maj 2006
Posty: 11515
Wysłany: Nie 09 Lut, 2020 20:30   

Hmm, byłam dziś w kinie i w sumie to podobało mi się średnio. I zaczynam myśleć, że miałam niepełnego ebooka, bo się kończył chyba na powrocie ojca. To nie był koniec czy była jakaś druga część? ;)
_________________
Spieszmy się kochać wypłatę, tak szybko odchodzi.
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 48854
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Nie 09 Lut, 2020 21:01   

Musiałaś mieć wydanie z pierwszą częścią.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
RaczejRozwazna


Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 2163
Skąd: zza drzewa
Wysłany: Nie 09 Lut, 2020 22:14   

Triffle, dlaczego Ci się nie podobało?

czytałaś widocznie tylko pierwszy tom - "Małe kobietki". Właściwie wszystkie ekranizacje uwzględniają jeszcze tom drugi - "dobre żony". Istnieją - jak pisze Admete - wydania obu tomów w jednym, ale ja tez czytałam każdy tom oddzielnie.
Jest jeszcze tom trzeci ("little men") i czwarty, pisany po latach "u progu życia" (org. "Jo boys")
_________________
...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/
 
 
trifle 



Dołączyła: 29 Maj 2006
Posty: 11515
Wysłany: Nie 09 Lut, 2020 23:03   

Ooo, dzięki wielkie, tak musiało być, tylko pierwszą część miałam.

A film sama nie wiem. Wizualnie piękny, ale coś mi przeszkadzało, postacie mimo nieidealnego życia były jakieś takie wyidealizowane, drażniła mnie i Beth i Marmee. Amy to już w ogóle - ale tak samo było przy książce, więc nie wiem, czego ja się spodziewałam ;) Jo mi się podobała bardzo, Laurie też, choć wydaje mi się, że trochę została spłaszczona jego postać.

Boję się myśleć, jak świetnym aktorem będzie Timothee za dziesięć lat, już teraz bardzo mi się podoba, a jest takim chłopcem młodym przecież :rumieniec: :-D
_________________
Spieszmy się kochać wypłatę, tak szybko odchodzi.
 
 
RaczejRozwazna


Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 2163
Skąd: zza drzewa
Wysłany: Nie 09 Lut, 2020 23:10   

Beth była najmniej wyrazista w tym filmie, zgoda. I co do spłaszczenia Lauriego się zgadzam :-) A poza tym nie miałam wrażenia wyidealizowania... No chyba jako zaplanowanej części scenariusza - idealizacja we wspomnieniach Jo.

Nie bardzo rozumiem te zachwyty nad Chalametem. Dużo bardziej podoba mi się np. ten aktor, który gra Gilberta w "Ani nie Annie". Ale ja w ogóle nie przepadam za tymi kurczakowo-chłopięcymi typami. :lol:
_________________
...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/
 
 
trifle 



Dołączyła: 29 Maj 2006
Posty: 11515
Wysłany: Pon 10 Lut, 2020 00:41   

Chyba albo się podoba albo nie ;) on konkretnie mi się podoba, nie typ.
_________________
Spieszmy się kochać wypłatę, tak szybko odchodzi.
 
 
Akaterine 



Dołączyła: 16 Lip 2011
Posty: 4456
Wysłany: Pon 10 Lut, 2020 08:45   

Ja się wzięłam za książkę i doszłam do wniosku, że 20 lat za późno :lol: . Za czasów nastoletnich bym się zachwyciła, teraz się męczę.
 
 
Szafran 



Dołączyła: 12 Lut 2015
Posty: 6602
Wysłany: Pon 10 Lut, 2020 11:15   

Bardzo ciekawy tekst z "New Yorkera" o pracy kostiumolożki (od dzisiejszej nocy nagrodzonej Oscarem:) w filmie Gerwig. No i mam zadanie na powtórkowy seans, przeanalizować te przejścia kostiumów między Jo i Lauriem, bo mi umknęły:D.

https://www.newyorker.com...styles-and-eras
_________________
*****************************
https://hunterwaalii.com

https://www.instagram.com/morgasia/
 
 
trifle 



Dołączyła: 29 Maj 2006
Posty: 11515
Wysłany: Pon 10 Lut, 2020 12:04   

Akaterine napisał/a:
Ja się wzięłam za książkę i doszłam do wniosku, że 20 lat za późno :lol: . Za czasów nastoletnich bym się zachwyciła, teraz się męczę.


No, ja to samo, kiedyś by mi się podobała - a teraz ledwo dobrnęłam do końca tej pierwszej części ;) I w sumie nie jestem pewna, czy chcę dalej czytać, chyba nie.
_________________
Spieszmy się kochać wypłatę, tak szybko odchodzi.
 
 
RaczejRozwazna


Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 2163
Skąd: zza drzewa
Wysłany: Pon 10 Lut, 2020 12:43   

Pierwsza część jest najlepsza - więc nie zachęcam, jeśli się nie podobało.

Sama nigdy też nie byłam fanką książki - chyba od zawsze miałam uczulenie na ten typ dydaktyzmu, obecny u Alcott, którego szczęśliwie uniknęła chociażby Montgomery. Lubię natomiast samą historię i dlatego z przyjemnością oglądam ekranizacje. :-) W sumie chętnie przeczytałabym ją napisaną piórem Montgomery właśnie :lol:
_________________
...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/
 
 
RaczejRozwazna


Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 2163
Skąd: zza drzewa
Wysłany: Pon 10 Lut, 2020 12:45   

Szafran napisał/a:
Bardzo ciekawy tekst z "New Yorkera" o pracy kostiumolożki (od dzisiejszej nocy nagrodzonej Oscarem:) w filmie Gerwig. No i mam zadanie na powtórkowy seans, przeanalizować te przejścia kostiumów między Jo i Lauriem, bo mi umknęły:D.

https://www.newyorker.com...styles-and-eras


Wyłapałam jedno przejścoie - w scenie oświadczyn Jo ma bardzo podobną (tę samą?) kamizelkę, jaką Laurie miał na sobie, gdy przyjmował od niej pierścionek.
EDIT: O, właśnie o tym piszą :-D
EDIT2. ... jeszcze był motyw z czarną czapką, którą raz nosił Laurie, a innym razem Jo - w jej wspomnieniu w scenie z niszczeniem listu jest ta migawka, że ona mu tę czapkę żartobliwie zabiera.
EDIT3. na marginesie - bardzo podobała mi się oskarowa sukienka Florence Pugh:

https://kultura.onet.pl/film/wiadomosci/oscary-2020-kreacje-na-czerwonym-dywanie-komentarz/bsmsdee#slajd-1
_________________
...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/
 
 
Szafran 



Dołączyła: 12 Lut 2015
Posty: 6602
Wysłany: Pon 10 Lut, 2020 15:38   

RaczejRozwazna napisał/a:
EDIT3. na marginesie - bardzo podobała mi się oskarowa sukienka Florence Pugh:
https://kultura.onet.pl/film/wiadomosci/oscary-2020-kreacje-na-czerwonym-dywanie-komentarz/bsmsdee#slajd-1


Za to Timothee miał dość ekscentryczny strój, który wyglądał jak dezajnerski dres:D Ale fajnie, że wyłamał się z akademickiego sztywniactwa i przymusu smokingów:D

https://www.glamour.pl/ga...awie-od-prady-2


A Natalie Portman miała piękna kreację z płaszczopelerynką, na której krawędzi wyhaftowano nazwiska reżyserek pominiętych w nominacjach przez Akademię, w tym właśnie Gerwig:).
Mistrzyni trollingu:D Ale bardzo słusznie, bo znakomita większość smutnych starszych panów nominowana w tym roku kategorii reżyserskiej (w której od zarania dziejów zauważa się głównie ich) nie pokazała w swoich nominowanych filmach nic lepszego od Gerwig czy Sciammy.
_________________
*****************************
https://hunterwaalii.com

https://www.instagram.com/morgasia/
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 37500
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Wto 11 Lut, 2020 19:45   

Wyszlam z kina.
Zauroczona po kokardeczke. :serduszkate:
Naprawde piekna ekranizacja. Swietna obsada. Znaczy sie najglowniejsza dwojka to jakby oczywistosc, ale czarnym koniem jest dla mnie Amy. Bardzo mi sie podoba jej rozsadek, kiedy juz jest dorosla, w swietnym kontrascie z jej dziecinnymi zachowaniami z przeszlosci. Chyba najwieksza droge przeszla.
W kazdym razie niechze to juz wyjdzie na DVD... Chceeee!!!
_________________
Get me out into the night-time
Four walls won't hold me tonight
If this town is just an apple
Then let me take a bite

MJ
----------------------------------------
Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Szafran 



Dołączyła: 12 Lut 2015
Posty: 6602
Wysłany: Wto 11 Lut, 2020 23:58   

Byłam drugi raz i zastanawiam się, czy uda mi się pójść trzeci.
Tak, niniejszym ogłaszam mój nowy film, którym okrywam się jak ciepłą kołderką. Jutro może jeszcze napiszę więcej, ale za drugim razem podobało mi się nawet bardziej:D
_________________
*****************************
https://hunterwaalii.com

https://www.instagram.com/morgasia/
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 37500
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Sro 12 Lut, 2020 00:12   

O, jak bardziej, to zdecydowanie powtorze seans!
_________________
Get me out into the night-time
Four walls won't hold me tonight
If this town is just an apple
Then let me take a bite

MJ
----------------------------------------
Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
RaczejRozwazna


Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 2163
Skąd: zza drzewa
Wysłany: Sro 12 Lut, 2020 11:08   

Ja chyba w weekend po raz drugi :cheerleader2:
Ciągle rezonuje we mnie ten film.
_________________
...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 48854
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sro 12 Lut, 2020 15:12   

A dla mnie ten film jest za smutny, żeby go powtarzać.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
RaczejRozwazna


Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 2163
Skąd: zza drzewa
Wysłany: Sro 12 Lut, 2020 15:41   

A ja właśnie się zastanawiam czy nie odbiorę go inaczej za drugim razem - bardziej w duchu spokojnego pogodzenia się z tym co nieuchronne. Jak Jo na końcu. :)

Ale rozumiem.
_________________
...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/
 
 
Szafran 



Dołączyła: 12 Lut 2015
Posty: 6602
Wysłany: Sro 12 Lut, 2020 18:06   

Przy drugim seansie doceniłam bardziej, jak misternie to wszystko Greta zaplanowała, bo przyglądałam się dokładniej drobiazgom, na które przy 1 seansie nie zwróciłam tak bardzo uwagi.

Choćby jak zmienia się wygląd Jo. Przede wszystkim włosy. Jako dziewczynka ma je rozpuszczone i w nieładzie. Dorosła Jo włosy upina, by rozpuścić je jeszcze raz, na chwilę. Po śmierci Beth, kiedy tak bardzo pragnie powrotu tych beztroskich chwil dzieciństwa, kiedy próbuje zawrócić czas, kiedy pisze list do Lauriego i czeka na jego przyjazd. Jo, która zaakceptowała rzeczywistość, która prowadzi tą fantastyczną rozmowę z rzeczowymi negocjacjami z wydawcą znów ma je upięte.

Młoda Jo nosi sukienki. Nosi je niezgarbnie, bez kokieterii, wdzięku, bardziej jej zawadzają. W dorosłości ma je już rzadko, wybiera raczej wygodne męskie stroje, podkreślające jej niezależność, wygodne, niekrępujące ruchów. I tu jaki kontrast z Amy, która przywdziewa te wszystkie efektowne szykowne, podkreślające kobiecą sylwetkę suknie.

Zdjęcia - rzeczywistość-dorosłość ma chłodne, stonowane kolory. Dzieciństwo - które potem staje się elementem narracji - sfotografowane jest w ciepłych, nasyconych barwach. Wszelkie te sekwencje zdają się sielskie, niemal zbyt idealne, co znakomicie odzwierciedla strukturę wspomnień. Z biegiem czasu mitologizujemy swoje dzieciństwo, czas kiedy wszystko wydawało się łatwiejsze, a przyjaźnie silniejsze. Tu przeszłość Jo tym bardziej wyidealizowana, bo przywołana na użytek narracji upamiętniającej i honorującej ukochaną siostrę.

No i właśnie, ta konstatacja o idealizowaniu dzieciństwa sprawiła, że zaczęłam sie zastanawiać, czy rzeczywiście, jak myślałam wcześniej, Joe by się spełniła w relacji z Lauriem. Bo kiedy oglądamy go takiego, że wydają się świetnie pasować, to oglądamy go niejako oczami Jo, z perspektywy jej zniekształcającej rzeczywistość narracji. Bo kiedy oglądamy go w tych "rzeczywistych" sekwencjach, to oglądamy kapryśnego chłopca, ulegającego emocjom i bardzo w nich egzaltowanego, który imprezuje i flirtuje, i niby potwornie cierpi, ale wystarcza chwila, by zaczął robić maślane oczy do Amy;). Może dlatego Gerwig spłyciła jego postać? By pokazać, ze dziecięca przyjaźń dziecięcą przyjaźnią, ale to nie był partner dla Jo. I że ona sama dochodzi do wniosku, że szczęśliwa jest sama ze sobą, a ktoś, komu chciała dać szansę, nie umiał czekać ani próbować jej zrozumieć, widocznie nie był do końca tym, za kogo go miała.

Też ciekawie się toczy scena z profesorem, który składa jej wizytę. Na jego widok oczywiście jest zachwycona, bo miło, że ktoś coś takiego dla ciebie robi. Ale potem toczy się scena, kiedy on z nimi siedzi przy stole... i jest strasznie drętwo. Wszyscy oczywiście podekscytowani, bo do Joe przyjechał jakiś mężczyzna, ale mam wrażenie, że ona siedzi, próbując poczuć jakąś romantyczną ekscytację, ale wcale jej czuje:). Ekscytację czują tylko wszyscy wokół.
Potem scena na stacji oczywiście jest nakręcona w tej tonacji barwnej od wspomnień i narracji.
I dopiero teraz zdałam sobie sprawę, jak przerysowana jest, celowo przerysowana, gra całej obsady w tejże scenie, by podkreślić jej kampowość i wpisanie w narracyjne komercyjne schematy:D

Też zastanawiałyśmy nad realnością szkoły i spadku ciotki March.
Gdy chodzą po domu i mowa o tym, co Jo tam zrobi - są kolory "rzeczywistości".
Ale potem jest scena z prosperującą szkołą pełną ludzi - i ta ma już te ciepłe:).
_________________
*****************************
https://hunterwaalii.com

https://www.instagram.com/morgasia/
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 37500
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Sro 12 Lut, 2020 18:18   

Ja mam w ogole do tej scenu na stacji taki stosunek, ze to jest barxziej scena z ksiazki Jo niz jej samej w zyciu. Tak mi to jakos podano, ze mialam wrazenie, ze scena sie tak naprawde nie wydarzyka.
Musze to jeszcze raz obejrzec.
Znaczy sie jeszcze miliard razy. :mrgreen:
_________________
Get me out into the night-time
Four walls won't hold me tonight
If this town is just an apple
Then let me take a bite

MJ
----------------------------------------
Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Szafran 



Dołączyła: 12 Lut 2015
Posty: 6602
Wysłany: Sro 12 Lut, 2020 18:46   

Agn napisał/a:
Ja mam w ogole do tej scenu na stacji taki stosunek, ze to jest barxziej scena z ksiazki Jo niz jej samej w zyciu. Tak mi to jakos podano, ze mialam wrazenie, ze scena sie tak naprawde nie wydarzyka.
Musze to jeszcze raz obejrzec.
Znaczy sie jeszcze miliard razy. :mrgreen:


No akcja na stacji to scena z książki, ale o tym już dawno (tj. w tych pierwszych postach po seansie) pisałyśmy:D
_________________
*****************************
https://hunterwaalii.com

https://www.instagram.com/morgasia/
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - forum anime

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.