PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
W słońcu i w deszczu. Lato w dramach
Autor Wiadomość
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 14787
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 12 Sie, 2019 15:08   

Ja zaś wzięłam sobie kolejnego snuja, czyli Encounter. Ten Boguś :serduszkate: Promieniuje wręcz na ekranie, jak stuwatowa żarówka. Wachlarzowa ma to, co IU - bardzo skromną skalę ekspresji, co wywołuje efekt jednej miny. Piękna jest, ale trochę nudna jako aktorka. Jestem tam, gdzie skończyłam po premierze, czyli w 3 odcinku. Trochę jest śmiesznie, a trochę wkurzająco. Śmiesznie, kiedy na przykład nasza bohaterka wchodzi do pokoju, włącza tv, a tam - co za zbieg okoliczności - akurat mówią o jej potajemnym wypadzie na ramen z pięknym nieznajomym. Śmieszność tkwi nie w tym, że mówią, tylko, że po włączeniu tv rozlegają się - jak na zamówienie - słowa "a teraz porozmawiamy o wczorajszej aferze z udziałem..." :mrgreen: Jeden z typowych chwytów filmowych - włączając telewizor zawsze trafiasz na początek programu.
Wkurzające są dwie ZUe Baby, czyli okropna matka i okropna teściowa bohaterki, które widzą w niej swoją niewolnicę i za jej plecami decydują o jej losie. Bohaterka rozwiodła się z mężem, bo zdradzał. Mamusia: "masz do niego wrócić i przeprosić, na pewno czuje się urażony tym rozwodem" :bejsbol: Wiadomo, doprowadzono to do granic karykatury, ale i tak nóż się w kieszeni otwiera.
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 34019
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Wto 13 Sie, 2019 08:13   

Ja zaś wróciłam do Dear My Friends tj. Obejrzałam 2 ostatnie odcinki, chyba jak dla mnie przeskok był słuszny. Polubiłam tą gromadkę staruszków ale nie miałam ochoty patrzeć na narastające problemy: utrata pracy, kryzys małżeński, demencja. Ale nade wszystko nie chciałam patrzec jak męczą się bez siebie córka i mężczyzna na wózku inwalidzkim - w dużej mierze to ten wątek dopełnił mojej czary goryczy i spowodował odstawienie dramy. Finał pięknie słodko-gorzko zebrał wszystko, tj. Wystarczy mi tyle, z tą piękną podróżą w nieznane i baraszkowaniem na plaży w błocie jak banda nastolatków :serduszkate:
_________________

 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 46825
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Wto 13 Sie, 2019 08:38   

BeeMeR napisał/a:
Ale nade wszystko nie chciałam patrzec jak męczą się bez siebie córka i mężczyzna na wózku inwalidzkim


Dla mnie ten wątek był najmniej istotny i nie przejmowałam się nim zbytnio. Najbardziej interesowałam się wątkiem tego starszego małżeństwa.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 14787
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 13 Sie, 2019 09:13   

Ruszyłam w końcu z My Mister.
:paddotylu:
Ja wiem, że przesłanie jest pozytywne i że będzie OK i że w ogóle, ale ten pierwszy odcinek przeżyłam z trudem i prawie bez oddechu. W pewnej chwili pomyślałam, że niedługo będzie koniec tej tortury - ale nie, gdzie tam. Odcinek miał półtorej godziny :zawstydzona2:
Wszystko co mnie smuci i przeraża tam było. I beznadziejny wiek średni z poczuciem, że coś poszło w życiu nie tak i już nie będzie lepiej (bracia głównego bohatera a po trosze i on sam) i unieruchomienie chorobą w kompletnej bezradności w stosunku do tejże (babcia bohaterki) i sytuacja finansowa bez widoków na poprawę i zdrada najbliższych (romans żony bohatera) i status zawodowy zależący od układów w pracy i ślepego przypadku (idiotyczna pomyłka skutkująca oskarżeniem o branie łapówek). Dodajmy do tego przemoc w stosunku do słabszych, zastraszanie, pobicie kobiety (Boże drogi, ten młody aktor z Search WWW potrafi być przerażający) - i zastanawiam się, co ja tu robię :thud:
No nic, wierzę wszystkim, którzy zachwycają się przesłaniem i wymową tej dramy i poczekam jeszcze trochę. Do Misaeng też długo się zabierałam.
IU jest obłędna. Taka nieuczesana, nie zrobiona, zaniedbana chyba najbardziej przykuwa uwagę i nie snuje się po ekranie tylko naprawdę na nim istnieje.
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 34019
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Wto 13 Sie, 2019 09:25   

Starsze małżeństwo mnie frustrowało: jedno zaharowuje się w nadziei na wyjazd do którego nigdy nie dojdzie a drugie zrzędzi wiecznie niezadowolone :zalamka: dobrze, że tam się pozmieniało bo przykro było patrzeć na tą parę :roll:
_________________

 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 46825
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Wto 13 Sie, 2019 11:38   

Takich małżeństw jest wiele. Dla mnie to było realistyczne, minus końcówka, w prawdziwym życiu mąż nadal byłby upierdliwy, więc zasadniczo było szczęśliwe zakończenie. Bardzo lubię aktorkę, która grała żonę. A jej bohaterka w końcu się zbuntowała. Bardzo fajna postać. Kibicowałam jej. A młodzi byli gdzieś w tle. Taki romans dodatkowy. To starsi mnie wzruszali. Płakałam, ale to był dobry placz. Myślę, że się nie dogadamy względem tego serialu :kwiatek: Tobie pasują dramy o młodych i pierwszych uczuciach. Dorastanie, pierwsza miłość. Mnie natomiast te trochę bardziej ponure :wink: Właśnie skończyłam odcinki Doctor John z tego tygodnia. Podoba mi się choć jest tam trochę klisz. Aktor z SF nawet jeśli gra dość irytującą postać, to jest nadal super przystojny :-) Podoba mi się też I wanna hear your song. O dorastaniu traktuje drama At eighteen - może się ktoś skusi.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
  
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 14787
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 13 Sie, 2019 11:51   

Ech, jest taka podaż, że trudno obejrzeć wszystko, co dobrze się zapowiada.
Czy któraś z was próbowała When The Devil Calls Your Name? :kwiatek: Bo ciekawam opinii.
My Mister oczywiście będę dalej oglądać, myślę, że szczepionkę pierwszego odcinka już odebrałam.
  
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 34019
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Wto 13 Sie, 2019 11:58   

Takich małżeństw jest wiele, doskonale wiem, w końcu sama mam męża-marudę :czekam2: patrzenie na nego filmowego, podkręconego na maksa przez starość i frustracje życiowe - nie, to nie to co chcę oglądać w dramach, acz żonie też kibicowałam, żeby go pogoniła. Mnie wzruszała bardziej ta samotna, krucha wdowa od demencji, wątek syna chcącego jej pomóc ale muszącego żyć swoim życiem, żoną w ciąży, dzieckiem itp. Lubię aktora, jak nie przegina w rolach charakterystycznych.
Owszem, mnie pasują dobrze opowiedziane romanse, niekoniecznie pierwsze acz takich najwięcej. Lubię się niezobowiązująco odprężyć.
Może się i nie dogadamy ale pogadać możemy :kwiatki_wyciaga:
_________________

 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 46825
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Wto 13 Sie, 2019 12:05   

Trzykrotko w My Mister długo będzie dość ponuro, ciekawa jestem, czy dasz radę. Nie oglądałam jeszcze tego Devil. Nie wiem, czy mi się chce. Jakoś ostatnio dramy z wątkiem fantastycznym są rozczarowujące. Nie sprawdzałam też Welcome 2 life.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 34019
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Wto 13 Sie, 2019 12:12   

Ja ostatnio oglądam tylko jedną dramę na raz, tak nudno i monotematycznie :wink: no ale nie mam dużo czasu na seanse.
_________________

 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 46825
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Wto 13 Sie, 2019 12:33   

A ja dużo, bo teraz mam :wink: Ale już mi się niedługo skończą dobre czasy.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Alicja 



Dołączyła: 22 Lip 2008
Posty: 7885
Skąd: Północ
Wysłany: Wto 13 Sie, 2019 18:30   

Devil i Welcome2life jeszcze czeka.

Faktycznie chyba każdy z nas widzi coś innego w serialu. Z One spring night zapamiętałam ich siedzenie w restauracjach nad filiżankami kawy i długie rozmowy z patrzeniem sobie w oczy :mysle: :rotfl:

Na wyjazd zabrałam laptopa i oglądam codziennie Watcher. Kto końcu będzie tym złym ? Okazuje się, że każdy ma coś za uszami. Zakończyłam na śmierci ojca młodego Goona. Muszę pospacerować plażą. Najpierw myślałam, że zabójcą odcinającym kciuki jest szef kryminalnych, potem, że Park cośtamcośtam - służący mafiosa. Krótko podejrzewałam policjanta antykorupcyjnego Do. Teraz zastępcę komisarza Parka. Nie lubię byłej prokurator, obecnie adwokat Han. Jakoś taka fałszywa mi się wydaje.
_________________
Człowiek może mieć rację i może się mylić, ale musi decydować, wiedząc, że dobro i zło bywają wcale nieoczywiste, a czasem nawet że wybiera między dwoma rodzajami zła, że nie ma żadnej racji. I zawsze, zawsze wybiera sam. Pratchett,Carpe Jugulum
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 46825
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Wto 13 Sie, 2019 18:41   

Ja już wiem trochę więcej, ale mam wrażenie, że zrobiło się nudno.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 14787
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 13 Sie, 2019 23:19   

W 30/17 wreszcie coś drgnęło - wreszcie oprócz bardzo zresztą fajnych scenek z zycia domowego naszej gromadki mamy jakieś kroki w kierunku rozwikłania tajemnicy zniknięcia wujostwa dziewczyny, oraz rewelacji kim jest sama dziewczyna i jaki potężny wpływ wywarła na życie bohatera. Całe szczęście, bo czułam się już trochę za słodko i zbyt sennie.
Niezmiernie śmieszy mnie młody Chan mówiący po angielsku. Chan wychował się w Berlinie, powinien więc być obeznany z europejską wymową, nie? Tymczasem sadzi on cudowne kwiatki typu "bindidzi" rower (vintage :mrgreen: ), a jego motto życiowe, "don't think, feel!" w wymowie brzmi dont sink, piil! :rotfl: Przypomniało mi się jak w Valid Love mąż oświadczając się żonie zapewniał ją, że to będzie 'poreber" :mrgreen:
Bardzo dobrze się bawię, a jeszcze na horyzoncie majaczą bardziej romansowe wypady, więc zadowolonam :banan:

My Ajussi - rrrany, za co ten koszmarny lichwiarz (w życiu nie pomyślałabym, że powiem "koszmarny" o Morganie Parku z Search :thud: ) tak strasznie prześladuje tę dziewczynę? Oglądałam dziś tylko połowę odcinka nr 2, bo sen mnie morzy, ale scenę próby zwrotu pożyczki ukradzionymi pieniędzmi - owszem. On nie chce żeby ona go spłaciła, chce ją zniszczyć :roll:
No i niszczenie naszego ajussiego w pracy, tylko dlatego, że któryś z zakichanych konspiratorów się pomylił w wypisywaniu adresu :confused3: Od razu przypomina mi się obecnie czytane 21 lekcji na 21 wiek i proroctwo, że niedługo człowiek - pracownik, obywatel - będzie niepotrzebny i nic nie będzie znaczył. Manager tak właśnie nic dla swojego szefostwa nie znaczy, spokojnie mogą się go pozbyć, choć niczym na to nie zapracował. I oczywiście całe stado baranów przygląda się temu biernie, a na twarzach maluje się myśl = obym to ja nie był następny.
Ech. To chyba dlatego takie straszne, że takie prawdziwe :(

Na Wschód powędrował Parasite, ten film który dostał Złotą Palmę w Cannes :kwiatek:
  
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 46825
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sro 14 Sie, 2019 00:44   

Chętnie się zapoznam. Mnie się ten lichwiarz podobał w tym sensie, że był intensywny i dobrze zagrany. Nie będę ci nic pisać - oglądaj. Ale naprawdę jest w tym wszystkim szansa na odkupienie tych, którzy chcą być odkupieni.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Ostatnio zmieniony przez Admete Sro 14 Sie, 2019 09:41, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 14787
Skąd: Kraków
Wysłany: Sro 14 Sie, 2019 06:47   

Podejrzewam, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Słowa dziewczyny wypowiedziane w biurze dają do myślenia.
Będę kończyć dziś 2 odcinek. Najmniej interesują mnie gierki dwu frakcji walczących o władzę w firmie budowlanej, ale pewnie to ważne dla losów bohaterów.

Zmeczyłam też wczoraj 5 odcinek Encounter - gdybym nie oglądała tam, gdzie oglądam, opuściłabym już raczej. Ta drama jest póki co bezgranicznie nudna.
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 46825
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sro 14 Sie, 2019 09:42   

Główny bohater My Mister odznacza się wielką siłą charakteru, choć pozornie na początku wydaje się przegrany. Siłą okażą się też związki braterskie i sąsiedzkie.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 14787
Skąd: Kraków
Wysłany: Sro 14 Sie, 2019 10:30   

Jeszcze co do lichwiarza i roli Chang Ki Joona, to bardzo mi się w My Mister aktor podoba. Mówiłam już w trakcie Search WWW, że on nie bardzo mi pasuje do roli amanta i rzeczywiście do końca dramy tak uważałam. Biorę poprawkę, że może blokowała go różnica wieku z partnerką, może zawinił sam scenariusz, który tej parze kazał głównie prowadzić rozmowy. Podobał mi się, owszem, ale jak chodzi o chemię z partnerką to taki PSJ na przykład w Wiedźmie pozostawiłby go daleko w tyle. Tymczasem jako bezwzględny lichwiarz wywołuje ciary na plecach - świetny jest. Ciekawa jestem, jak się potoczy jego kariera.
Na razie jest jak powinno być: Dong Hoon i Ji An przykuwają najwięcej uwagi i bardzo są wyraziści na ekranie, zwłaszcza ona. Ale i on sobie radzi (mówię po 1,5 odcinka) mimo, że na razie materiał ma mało efektowny. Ot, szary człowieczek w średnim wieku, któremu ładna żona przyprawia rogi z jego własnym szefem.
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 46825
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sro 14 Sie, 2019 10:59   

Trzykrotka napisał/a:
to bardzo mi się w My Mister aktor podoba.


On właśnie na niej wypłynął na szersze aktorskie wody :) Trudno go było nie zauważyć, choć rolę miał niewielką. On pasuje do sensacji - może grac dobrego, złego, albo kogoś pomiędzy.

Trzykrotka napisał/a:
Ot, szary człowieczek w średnim wieku, któremu ładna żona przyprawia rogi z jego własnym szefem.


Dla mnie to piękna moralnie postać. I jaki ma głos. Mówiłam, że Ui tam dobrze poprowadzono.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 14787
Skąd: Kraków
Wysłany: Sro 14 Sie, 2019 11:30   

Mało jeszcze go poznałam, od strony moralnej również :wink:

No, w Encounter w 6 odcinku wreszcie coś drgnęło jak chodzi o akcję.
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 34019
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Sro 14 Sie, 2019 12:26   

Co drgnęło? Nie będę oglądać a ciekawa jestem :kwiatek:
Aktor od My Mister faktycznie ma piękny głos :serce:
_________________

 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 14787
Skąd: Kraków
Wysłany: Sro 14 Sie, 2019 13:26   

Do 6 odcinka para się poznaje i zbliża; jest bardzo mało akcji, a ich znajomość to głównie niewiele wnoszące rozmowy przeplatane ciszą i baaardzo długimi najazdami na twarze. Okropnie nudne to było, tym bardziej, że pani Song nie należy do osób grających oczami czy twarzą, a Boguś głównie wygrywał swój urok. Ale w 6 odcinku ona publicznie na konferencji prasowej potwierdza, że jest z nim w czymś w rodzaju "przed-związku." Robi się dużo zamieszania, źli (eks teściowa, eks mąż, matka, chętni na jej stanowisko) podejmują jakieś ruchy - generalnie coś w ogóle się rusza i dzieje.
Cierpię znów nad napisami z Baki - jak tam jest potrzebny dobry redaktor! Właścicielka całej Jakiejś-Tam-Group uparcie nazywana jest "przewodniczącą Jang." Ludzie, toż to nie Korea Północna, ani produkcyjniak z lat 50!
  
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 46825
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Czw 15 Sie, 2019 15:30   

Justice - nadal ma ciekawą historię do opowiedzenia i rewelacyjny nastrój. To nawiązanie do dawnego kina noir jest namacalne, a Choi Jin Hyuk w trzyczęściowych garniturach to ucieleśnienie szemranego prawnika-detektywa, który próbuje na koniec być uczciwym.Pierwszy raz jestem całkowicie przekonana do jego gry. W Tunnelu miał dobre momenty, podobnie w P&P. Tutaj nie mam za bardzo do czego się przyczepić, a to dużo ;) Myślę, że widzowie mają problem z tym serialem, bo nie każdy może oglądać filmy, seriale noir i nie każdy widzi nawiązania stylistyczne. Wtedy historia jawi się tylko jako ponura opowieść o ludziach, którzy sprzedali duszę diabłu. Cóż - nie oczekuję, że główny bohater przeżyje. Za dużo ma za uszami, ale być może na końcu otrzyma jakiś rodzaj odkupienia.
Rookie historian nadal lekkie, ale nie za lekkie i całkiem niegłupie. Uśmiałam się z zalotów księcia i z końcowej sceny, w której to książę wyobraża sobie, jak panny ( w tym Hae Ryung ) przyglądają się strażnikom w kąpieli :-D
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
  
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 14787
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 16 Sie, 2019 00:46   

My Mister - kiedy już przejdzie się do porządku nad depresyjną i opresyjną atmosferą dramy, to trudno jest się od niej oderwać. Naprawdę skonfudowana jestem. Ji An mnie intryguje. Wydawało się, że jest to potulne popychadło, po którym każdy może przejść i nawet nie zauważyć, tymczasem wychodzi na to, że to cwana i bystra i niesamowicie twarda sztuka, która pociąga za całą masę sznurków i nieszczególnie boi się władzy. Jestem w szoku, ale pozytywnym, do dodało to dramie kopa - muszę wiedzieć, o co tam chodzi.

Admete napisał/a:

Rookie historian nadal lekkie, ale nie za lekkie i całkiem niegłupie. Uśmiałam się z zalotów księcia i z końcowej sceny, w której to książę wyobraża sobie, jak panny ( w tym Hae Ryung ) przyglądają się strażnikom w kąpieli :-D

Na szczęście po ospie i całym tym nieszczęściu zafundowali nam tak lekki i rozrywkowy odcinek. Ubawiłam się setnie, nawet z zażenowania całego departamentu historycznego, który musiał zadecydować, czy umieścić w kronikach kłótnię książęcych małżonków i wyrzuty księżnej - żony następcy tronu, że on wcale z nią nie sypia :mrgreen: Bawi mnie też niezmiennie cudowny tercet sług naszego księcia Rima

Latają za nim jak kwoki za jednym kurczątkiem i są cudni. Eunucha lubię równie mocno jak eunucha Bogusia i eunucha Koszmita :lol:
Fajna była też scena damskich zwierzeń przy winku podprowadzonym koledze ze służbowej szafki

Ale już przy rozbuchanej wyobraźni księcia cierpiącego katusze na myśl o swojej pannie podziwiającej kąpiących się gwardzistów rechotałam na całego :mrgreen:

 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 46825
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pią 16 Sie, 2019 08:30   

O tak - wszystkie te sceny były dobre. A teraz chyba panna narobi sobie prawdziwych kłopotów. Ale nie widziałam jeszcze ostatniego odcinka.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - recenzje mang

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.