PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
W słońcu i w deszczu. Lato w dramach
Autor Wiadomość
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 14527
Skąd: Kraków
Wysłany: Sob 08 Cze, 2019 21:13   

Aragonte napisał/a:

Edit: skończyłam 34. odcinek. Chyba się pogubiłam trochę, z kim się ożenił panicz zakochany w Mong Lan. Czemu jego matka stała się celem? Coś mi umknęło wcześniej? :mysle:

Jestem przy 39 odcinku, więc jeszcze ślubne emocje przede mną. Sama się zastanawiam, co tam jeszcze chcą pokazywać przez 30 odcinków? :mysle:
Aragonte, wyjaśniło ci się ze ślubem panicza? Musiał się ożenić z córką księcia typowanego na następcę tronu, taką chuda pięknoscią z meczu polo, która go sobie upatrzyła na męża, a rodzice niczego jej nie odmawiali. Odrzucenie oświadczyn od tej rodziny było groźne dla klanu panicza, bo jak się okazało, pozycja ich rodziny, choć owa rodzina lubiła zadzierać nosa, zależna była od równowagi sił politycznych. Wcześniej potężna konkubina cesarska, osoba pogardzana i niskiego pochodzenia, swatała paniczowi swoją młodszą siostrę. Księżna rwała włosy z arystokratycznej głowy nie wiedząc, kogo wybrać, komu się narazić, gdy sprawę rozwiązali sami zainteresowani. Bandycka rodzina księcia-niema-następcy=tronu porwała, torturowała i zabiła siostrę konkubiny, wyrzucając jej zwloki z powozu na środku miasta. To dlatego panicz musiał żenić się z jej rywalką, a rozgniewana konkubina upatrzyła sobie księżnę - jego matkę - za obiekt zemsty za siostrę. Na szczęście dla panicza bardzo szybko został on wdowcem i chciał derzać znów w konkury, ale Ming Lan już nie chciała wracać do tego, co było.
 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 29470
Wysłany: Sob 08 Cze, 2019 21:22   

Trzykrotka napisał/a:
Bandycka rodzina księcia-niema-następcy=tronu porwała, torturowała i zabiła siostrę konkubiny, wyrzucając jej zwloki z powozu na środku miasta.

No ten wątek pamiętam, ale nie miałam pewności, o kogo tam chodziło :zalamka: Ale to przecież było jakoś dawno temu, a całkiem niedawno panicz składał modły o potomka razem z żoną?
Powody jego wymuszonego małżeństwa rozumiałam, umknęło mi to, kiedy on właściwie został wdowcem.
_________________
...
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 14527
Skąd: Kraków
Wysłany: Sob 08 Cze, 2019 22:11   

Mnie też to umknęło. Zmarła przy porodzie? Nie wiem. Smutne, że mąż po niej nie płakał. Na szczęście nie stał też przy drodze, którą przechodził ślubny orszak Ming Lan. Ślicznie wyglądała w ślubnym stroju. Chyba lepiej jej w ciemnych kolorach, niż panieńskich pastelach. Ślub bardzo mi się podobał - na podstawie tych kilku dram chińskich które oglądałam stwierdzam, że za cały obrzęd wystarczyło przeprowadzenie panny młodej do pana mlodego, nawet bez udziału tego drugiego, jak to pokazano choćby w Generale, kiedy to He Xia przebywał poza miastem, a żona urządziła mu zaoczny ślub z konkubiną.
Scena kominkowa się odbyła, a wcześniej ulga, że an młody tylko udawał bardzo pijanego, pierwsze punkty za nakarmienie panny młodej i pierwsza małżeńska rozmowa.
Trochę to niesprawiedliwe, żeby panna młoda głodowała na własnym ślubie i się nie bawiła, a tylko siedziała sama w sypialni :confused3:
 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 29470
Wysłany: Sob 08 Cze, 2019 22:23   

Trzykrotka napisał/a:
Trochę to niesprawiedliwe, żeby panna młoda głodowała na własnym ślubie i się nie bawiła, a tylko siedziała sama w sypialni

Uhum, nawet bardzo niesprawiedliwe :confused3: Nie wiem, czym to jej uzasadniane. Tzn. w Ming Lan to nijak, ale pewnie Chińczycy mają jakieś argumenty. Pfff :party:

To idziemy łeb w łeb, Trzykrotko :wink: Ja jednak po ostatnim maratonie chyba powinnam zrobić sobie przerwę i zająć się czymś innym, np. pisaniem :frustracja:
_________________
...
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 14527
Skąd: Kraków
Wysłany: Sob 08 Cze, 2019 23:02   

Ja będę wolniej oglądała, teraz idę do Search.WWW choć ciekawa jestem małżeńskiego życia Ming Lan. Żal mi bardzo było babci - płakała jak dziecko, kiedy Ming Lan opuszczała dom z mężem.
Nie spytałam, jak ci się podobał los Mniejszej Madam i zemsta Ming Lan, Aragonte?
 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 29470
Wysłany: Sob 08 Cze, 2019 23:43   

Trzykrotka napisał/a:
Nie spytałam, jak ci się podobał los Mniejszej Madam i zemsta Ming Lan, Aragonte?

No cóż, zasłużone to było, co tu kryć :-| Czy to Ming Lan rozpuściła te plotki, które ostatecznie wymusiły zawarcie przymusowego małżeństwa, czy konkubina? Bo tutaj coś mi umknęło.
W scenie wymierzania kary konkubinie skupiałam się jednak bardziej na ojcu rodziny Sheng, bo jego emocje były bardzo wyraźne, moim zdaniem. To wtedy napisałam, że aktor mi się podoba. Ma ciekawą rolę, czasem komiczną, czasem tragikomiczną, a czasem dramatyczną.
Co do głównego bohatera, to na poziomie emocji to ja nie całkiem go czuję - zbyt manipuluje ludźmi. W sumie to są podobni nieco z Ming Lan :-P Jak tak słucham jej niektórych stwierdzeń, to mam wrażenie, że wie dużo za dużo jak na tak młodą osobę, nawet po przejściach.
Na poziomie uczuć to lepiej rozumiałam np. reakcję babci podczas ceremonii ślubnej.

No i wraca kolejny raz pytanie: co oni dalej będą komplikować, skoro para się już pobrała? :-P
Pewnie jakieś dramatozy będą :mysle:
_________________
...
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 14527
Skąd: Kraków
Wysłany: Nie 09 Cze, 2019 01:18   

No właśnie, z Ming Lan może być jak z Empress Ki, która była dobrą dramą tylko do połowy, a potem już tylko leciała na łeb na szyję. Chyba, że chcą pokazać jeszcze kawał życia bohaterów, ale za tym to ja nie przepadam. Na pewno będzie szukanie syna i może walka z rodziną Gu, bo przecież widać, jak są nastroszeni przy okazji ślubu.
Mnie się bardzo zmieniła opinia o Ming Lan po tym, jak zemściła się na konkubinie ojca. Btw plotki musiała rozpuścić matka dziewczyny, pewna, że zawsze jej się upiecze, bo mąż ją kocha, z godność "teściowej markiza" ochroni. Po co inaczej doradzałaby córce pójście na całość? A co do Ming Lan, to przecież ona od śmierci matki zawsze coś udaje albo ukrywa. Udaje głupią przed siostrami, przed ojcem i jego żonami, wygłasza zdania pokroju "jestem młoda, nie mam żadnego zdania" do nauczyciela. A już to, jak koronkowo knuje przeciw kobietom z domu numer dwa samą babcie przeraziło. Chyba zdała sobie sprawę, że w ogóle nie zna wnuczki. Teraz jako mężatka będzie miała większe pole do popisu, a mąż na pewno nie będzie jej powstrzymywał. Dobrali się jak w korcu maku.

Drugi odcinek Search bardzo mi się podobał i o dziwo akurat wątek romansowy uważam za trochę słaby. Trochę pretensjonalny. Za dużo słów, za dużo efektownych zdań ze strony chłopaka. Ale po trailerze widziałam, że to może nabrać ciekawego wydźwięku. Zobaczymy. Na razie to jest drama o łebskich, twardych, bystrych kobietach, póki co bardzo intrygująca. I jak pięknie filmowana
 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 29470
Wysłany: Nie 09 Cze, 2019 01:39   

Trzykrotka napisał/a:
A co do Ming Lan, to przecież ona od śmierci matki zawsze coś udaje albo ukrywa. Udaje głupią przed siostrami, przed ojcem i jego żonami, wygłasza zdania pokroju "jestem młoda, nie mam żadnego zdania" do nauczyciela. A już to, jak koronkowo knuje przeciw kobietom z domu numer dwa samą babcie przeraziło. Chyba zdała sobie sprawę, że w ogóle nie zna wnuczki. Teraz jako mężatka będzie miała większe pole do popisu, a mąż na pewno nie będzie jej powstrzymywał. Dobrali się jak w korcu maku.

Oj tak, tak.
Tak więc dramę ogląda mi się dobrze, nawet bardzo dobrze, ale jakaś taka zdystansowana jestem nieco wobec głównych bohaterów :wink: I trochę tęsknię za takimi postaciami, które zachowują się może głupio, ale działają szczerze i bez wyrachowania.
W sumie to Piąta Siostra (mimo swoich licznych wad) taka właśnie jest :mysle:
_________________
...
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 46239
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Nie 09 Cze, 2019 15:08   

U mnie kolejne odcinki Nokdu Flower. Pierwsza faza buntu chłopskiego zakończona i teraz akcja częściowo przeniosła się do stolicy. A tam walka z wpływami japońskimi. Doczytałam sobie odpowiednie fragmenty z Historii Korei. Cały czas jednak towarzyszymy zwykłym zwykłym ludziom i ich życiu. Trzymam kciuki za obu braci i nie tylko za nich.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 14527
Skąd: Kraków
Wysłany: Nie 09 Cze, 2019 23:25   

U mnie Siwon i Ming Lan.
Z my Fellow Citizens zostały już tylko 3 odcinki i akcja pięknie zmierza u końcowi. Jung Gook nie chce już być oszustem, ale żeby być politykiem z prawdziwego zdarzenia i ochronić żonę, której lichwiarka skorumpowała członka ekipy dochodzeniowej, musi jeszcze wykonać ostatnie oszustwo, a potem rozliczyć sie z przeszłością. Aż żałuję, że nie robiłam zdjęć strojów prezes Park. Nosi przepiękne suknie w stylu tych, które w Her Private Life miała na sobie PMY. Lawendową, granatową, białą, z górą skrojoną trochę jak dopasowana marynarka. Luksusowe, eleganckie, zwodniczo skromne. Cudo. A tutaj cudo w postaci Siwona w błękitney koszuli z błękitnym krawatem :serce2:


W Ming Lan mamy rozkoszny pierwszy dzień małżeńskiego życia. Małżonek ćwiczy w ogrodzie pchnięcia włócznią nie pozwalając nikomu budzić - ewidentnie odsypiającej intensywną noc - małżonki :twisted: Ming Lan ślicznie wygląda w małżeńskim wydaniu, mąż jest zakochany jak młody kot, oboje szczęśliwi odwrotnie proporcjonalnie do reszty rodziny Gu, macochy, ciotek i brata. Już pierwszego dnia Ming Lan obrywa się od nich i musi - a jakże - klęczeć za karę jak u taty, Na szczęście mister Gu i ma tajny plan.
Nadal nie wiem, w którą stronę to się rozwinie.
 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 29470
Wysłany: Pon 10 Cze, 2019 00:06   

Trzykrotka napisał/a:
Małżonek ćwiczy w ogrodzie pchnięcia włócznią nie pozwalając nikomu budzić - ewidentnie odsypiającej intensywną noc - małżonki

Prawda, że skojarzenia same się nasuwają? :twisted: :wink:
_________________
...
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 14527
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 10 Cze, 2019 07:17   

Aragonte napisał/a:

Prawda, że skojarzenia same się nasuwają? :twisted: :wink:

O tak :twisted: I oboje wyglądają na bardzo zadowolonych.
A już w ogole zabójcza scena nastąpiła potem, kiedy wujek Gu zasiadł do robienia makijażu naszej Ming Lan. Pomijam, że zrobił jej brwi Breżniewa. Sam tekst o tym, ze jako bywalec domów uciech zna się na tym świetnie, mógł być początkiem katastrofy, ale scena odprawienia służących żeby nakładać żonie róż na policzki była bardzo-bardzo.
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 33629
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pon 10 Cze, 2019 08:29   

Ja jestem w polowie Ginekologów, Wachlarz współprowadził edukację seksualną w liceum :wink:
Reakcję licealistek na (niezbyt wprawną ) demonstrację zakładsnia kondoma mozecie sobue wyobrazić :lol:
_________________

 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 14527
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 10 Cze, 2019 12:22   

BeeMeR napisał/a:

Reakcję licealistek na (niezbyt wprawną ) demonstrację zakładsnia kondoma mozecie sobue wyobrazić :lol:

:rotfl: Wiedzieli kogo wysłać. Kurcze, że ten Asadal jest dla mnie taki śmiechogenny… Stęskniłam się za Wachlarzem.
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 33629
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pon 10 Cze, 2019 12:53   

A co ploteczki mówią o nim i żonie? Razem czy osobno (tak z nagłej ciekawości)? :wink:

Zerknęłam tu, Asadal chyba nie dla mnie również :wink:
https://www.youtube.com/watch?v=wy9sa_kFBIw

Nawiasem, w ginekologach to mi się najbardziej podoba pediatra, acz to klasyczny darmowy pan "to good to be true/single" :wink:
_________________

 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 14527
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 10 Cze, 2019 13:47   

Razem, państwo Song razem, a przynajmniej internet na razie ucichł na ich temat.
Nie wiem, może jak będę miała lepszą wersję dramy, to sobie ten Asadal spróbuję jeszcze raz zobaczyć, może jakość obrazu odgrywa większą rolę niż się wydaje, ale na razie ciągnie mnie to niego tylko chęć obejrzenia Wachlarza w nowej odsłonie.
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 46239
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pon 10 Cze, 2019 17:04   

Mnie akurat Wachlarz nie ciągnie, ale spróbuję na Netflixie. Od jutro jest u nas.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Alicja 



Dołączyła: 22 Lip 2008
Posty: 7846
Skąd: Północ
Wysłany: Pon 10 Cze, 2019 20:43   

Admete napisał/a:
Alicja napisał/a:
Mam ochotę też na Angels mission last...


Przyznam się, ze oglądam. (...)
Alicjo w ten weekend zaczyna się nowy serial z aktorem z Feel Good To Die - może być zabawnie. Dawny sportowiec - łucznik - przenosi się w czasy Joseonu razem z byłą narzeczoną i siostrą.


Zbliżam się do przepaści, koreańskiej i czasowej. Chcę jeszcze oglądać Search www. Jak myślicie, warto rzucić pracę? Za chwilę będę łapać się na leczenie - terapię od uzależnień behawioralnych. I co ja powiem terapeucie? Że koreańskie seriale są wciągające?


Trzykrotko, czy w Search www była już scena w łóżku hotelowym? :mysle:

W Her private life świetne są momenty gdy dyrektor przebiera się wirtualnie za Latte, w szalu na głowie, kiecce i okularach przeciwsłonecznych :mrgreen: Fajna ta para dyrektor/kuratorka. Chociaż scena z chlewem w mieszkaniu i opaską na oczach przebija na razie wszystko :rotfl:
_________________
Człowiek może mieć rację i może się mylić, ale musi decydować, wiedząc, że dobro i zło bywają wcale nieoczywiste, a czasem nawet że wybiera między dwoma rodzajami zła, że nie ma żadnej racji. I zawsze, zawsze wybiera sam. Pratchett,Carpe Jugulum
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 14527
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 10 Cze, 2019 21:13   

A ten chlew to przyjemny standzik idola z urwaną głową i pierdylion podobizn tego idola :mrgreen: Co do pracy, to dziś tak bardzi nue miałam zajęcia, że przetłumaczyłam w niej 20 minut Paintera :cool:
Tak, scena hotelowa była - bohaterowie poszli do łóżka przy pierwszym spotkaniu, nawet się sobie nie przedstawiając. Przedstawianie się sobie jest chyba przereklamowane...
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 46239
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Wto 11 Cze, 2019 09:56   

To coś jak Gray's Anatomy w pierwszej serii. Ja też czasu nie mam. Ale już niedługo urlop.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 33629
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Wto 11 Cze, 2019 10:24   

Ja wczoraj sprawdziłam ostatnie dwa odcinki Down with live i tylko utwierdziłam się w przekonaniu, że porzucenie dramy było dobrą decyzją :-P
Głupiutkie to ple ple a główna pani dalej nadto krzykliwa.
_________________

 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 14527
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 11 Cze, 2019 12:08   

Ja natomiast idę z My Fellow Citizens, bo już niewiele zostało do końca a dzieje się w finale podwójnie. We wczorajszym odcinku Siwon zmobilizował szwagra, którego wcześniej pokonał w wyborach, do uaktywnienia się i pogrążenia szefa partii - łapówkarza. Spłakałam się ze śmiechu, tak panowie dali czadu. Jeszcze dwa odcinki i przekonamy się, czy Jung Gook naprawdę zostanie uczciwym politykiem i rzuci fach oszusta.
 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 29470
Wysłany: Wto 11 Cze, 2019 20:18   

Skoczyłam w Ming Lan - tak testowo - do odcinka 47. Wygląda na to, że rodzina Gu dalej będzie coś tam knuć, a tempo fabuły będzie nieśpieszne, mniej więcej takie jak na początku.
I chyba nie mamy odcinka 45. :mysle:
_________________
...
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 14527
Skąd: Kraków
Wysłany: Sro 12 Cze, 2019 09:36   

Ming Lan można dalej sobie tak pykać pomiędzy innymi dramami, jeśli akcja będzie w kółko kręciła się wokół intryg i rodzinnych kwasów. Niekoniecznie muszę dotrwać do 70 odcinka :roll:
Wczoraj obejrzałam połowę 42 - padłam i poszłam spać, dlatego nie cały. Ming Lan i jej siostry odbywają zwyczajową wizytę w domu rodzicielskim.
Fiu fiu, co za parada! Cała służba przed domem, trzy powozy pod bramą, witają się szwagrowie siostry, Piąta oczywiście skwaszona i z pretensjami do męża, że nie wzięli lepszego pojazdu, potem podziękowania, nasiadówki, ploteczki... Piąta siostra zła jak osa, kiedy Big Madam gratuluje jej mężowi narodzin córki. Bo to nie córka Molan, tylko jakiejś laseczki, którą jej mąż wziął sobie zanim ożenił się z panną Sheng. I takie tam gry i zabawy ludu chińskiego.
Zabiło mnie jedno - to, że Ming Lan dostała opieprz od ojca - za co? Otóż śmiała zjawić się w najokazalszym powozie i najdroższej kiecce z wszystkich sióstr. Raz Szósta, na zawsze na końcu. Mimo, że pod względem pozycji i finansów wyszła najlepiej za mąż, nie może tego przed siostrami pokazać. Jakaś paranoja :confused3:
 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 29470
Wysłany: Sro 12 Cze, 2019 10:00   

Trzykrotko, zerknelam na finalowy odcinek (na ostatnie sceny :wink: ). Zakonczenie bedzie pogodne, chociaz podzieje sie wczesniej - to chyba nie jest straszny spoiler?
_________________
...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.