PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
W słońcu i w deszczu. Lato w dramach
Autor Wiadomość
Alicja 



Dołączyła: 22 Lip 2008
Posty: 7889
Skąd: Północ
Wysłany: Sro 10 Lip, 2019 17:48   

Ze mną może być podobnie, ale nie przesądzam na razie. :mysle:
_________________
Człowiek może mieć rację i może się mylić, ale musi decydować, wiedząc, że dobro i zło bywają wcale nieoczywiste, a czasem nawet że wybiera między dwoma rodzajami zła, że nie ma żadnej racji. I zawsze, zawsze wybiera sam. Pratchett,Carpe Jugulum
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 46904
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sro 10 Lip, 2019 17:58   

Zaczęłam Love affair in the afternoon - o zakazanych romansach i małżeńskich zdradach. Nie dotyczy mnie to, więc mogę sobie pooglądać bez przejmowania się ;) Pana lubię i gra tam też ciekawa aktorka ( gra tą starszą, piękną żonę ).
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Alicja 



Dołączyła: 22 Lip 2008
Posty: 7889
Skąd: Północ
Wysłany: Sro 10 Lip, 2019 22:11   

A ja, dzięki Admete, rozpoczęłam Partners for justice 2. Gdyby nie ona to pewnie nadal cierpliwie czekałabym i czekała...
_________________
Człowiek może mieć rację i może się mylić, ale musi decydować, wiedząc, że dobro i zło bywają wcale nieoczywiste, a czasem nawet że wybiera między dwoma rodzajami zła, że nie ma żadnej racji. I zawsze, zawsze wybiera sam. Pratchett,Carpe Jugulum
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 46904
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sro 10 Lip, 2019 22:21   

Dobrze, że ci się na coś przydalam :wink:
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 46904
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Czw 11 Lip, 2019 10:04   

Obejrzałam Along with the Gods: 49 days. To druga część. I ta podobała mi się bardzo - chyba dlatego, że opowiadała historie strażników.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 34047
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Czw 11 Lip, 2019 10:10   

Jak masz to wrzuć, proszę :kwiatek:
_________________

 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 46904
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Czw 11 Lip, 2019 20:04   

KoreanDramax wraca do życia - to dobrze.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 46904
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Czw 11 Lip, 2019 22:06   

Anielska miłość się skończyła i nawet szczęśliwie, ale tego szczęścia było 2 minuty pod koniec :lol: Nie widziałam, ale czytałam na soompi. Daruję sobie w takim razie ostatnie dwa odcinki. Wszystkie ładne sceny już widziałam. Za to Spring night zakończyło się należycie i bardzo polecam serial.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 46904
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pią 12 Lip, 2019 14:35   

Oglądam Kroniki wybiórczo - niektóre wątki są interesujące. Poza tym podoba mi się scenografia, stroje tez nie są złe, fryzury. Pomysł z braćmi bliźniakami teraz staje się ciekawszy. Tak samo postać Tanyi się rozwija.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Aragonte 


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 30003
Wysłany: Pią 12 Lip, 2019 14:45   

To z Wachlarzem? Koleżanka z pracy ogląda i ponoć jej się całkiem podoba :wink:
_________________
Znikam.
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 46904
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pią 12 Lip, 2019 14:49   

Tak - z Wachlarzem. Wyglądowo to mi się tam najbardziej podoba Mubaek :) Na NF ogląda się wygodnie, napisy, jakość. To jest serial, który trzeba oglądać w dużej rozdzielczości. Powiedz koleżance, żeby się zapoznała z Chief of Staff. Na razie czekam, aż będzie 10 odcinków 1 sezonu na NF - bo chcę obejrzeć od razu i po polsku. One Spring Night też może - dobra drama.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Aragonte 


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 30003
Wysłany: Pią 12 Lip, 2019 15:00   

O Szefie sztabu już jej mówiłam :-)
_________________
Znikam.
Ostatnio zmieniony przez Aragonte Pią 12 Lip, 2019 16:05, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 46904
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pią 12 Lip, 2019 15:51   

Na PW. W przyszłym tygodniu nowe dramy. Jutro też jedna - Hotel del Luna.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 46904
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sob 13 Lip, 2019 14:38   

Ech...już tylko jeden odcinek Nokdu został. Końcówka to będzie zakończenie wątku rodziny Baek i konfrontacji między braćmi...

EDIT: Podejrzałam zakończenie Nokdu i jest tak, jak obstawiałam:

Spoiler:
Yi Hyun popełnił samobójstwo, a YI Kang poszedł do ruchu oporu, który w pewnej mierze wyłonił się właśnie z powstańców chłopskich.


I tak jak myślałam na końcu pojawia się przyszły przywódca rządu koreańskiego na obczyźnie - Kim Gu :)

EDIT: Tylko dodam, że siedzę i płaczę - ostatni odcinek za mną. Drama dla mnie wyjątkowa, całość zrobiona bez jednego fałszu - rewelacyjnie zagrana. Młody mnie na koniec ogromnie wzruszył - Yoon Si Yoon - miałam wcześniej co do niego wątpliwości, ale tutaj dał z siebie, co najlepsze. Cho Jung-Seok jako Yi Kang niezwykle naturalny, po prostu był postacią. Genialnie zagrany był ojciec rodziny Park Hyuk-Kwon - czyli nasza Papuga ze Smoków. Też już zresztą pisałam, że cały zespół ( liczny ) aktorów zagrał doskonale. Wątek rodziny Baek, to czysty Szekspir. Porządny scenariusz oparty na faktach, wiarygodne postacie fikcyjne, realistyczny obraz epoki. Reżyseria, muzyka - wszytko na swoim miejscu.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Ostatnio zmieniony przez Admete Nie 14 Lip, 2019 17:38, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 34047
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Nie 14 Lip, 2019 17:37   

Ja zaś obejrzałam Love Contract (2004)

Dear My Friends zbuntowało mi się na poziomie trzeciego odcinka (coś mi nie działał poprawnie), a że chcę obejrzeć porządnie i po kolei, wzięłam się na wyjeździe za dramę awaryjną.
Drama nie jest ani nadzwyczajnie dobra (polecać nie będę ;) ) ani też zła - w sam raz na wakacyjne oglądanie.
Mamy grupę studentów, którzy znają się od dawna, częściowo od przedszkola, trzech chłopaków, trzy dziewczyny. Częściowo sparowani, acz niektórzy odkrywają, że młodzieńcze sympatie nie pokrywają się z dziecięcymi i się rozstają, inni się parują w trakcie - jak to w dramach. Przywódcą jest bezsprzecznie Chłopczyca (Ariel Lin), pyskata i przebojowa przewodnicząca klubu kendo, buńczuczna, absolutnie nie sparowana i nie ma takiego zamiaru, wręcz przeciwnie, ukrywa urodę pod peruką i flejastymi ubraniami - dziewczyna nosi skrzętnie skrywane blizny po oparzeniach na plecach i nad biustem, a znacznie większe w sercu, bo związane są z kłótniami rodziców zmierzających do rozwodu, nie bardzo więc wierzy w miłość, ale jednocześnie skrycie chciałaby się zakochać.
Gdy jej się to wymsknie na urodzinach, przyjaciele kombinują co by tu zrobić, jeden i drugi ma dziewczynę, trzeci nie umie powiedzieć, że chciałby, wykorzystują sposobność by podpisać tytułowy kontrakt z Pływakiem (Mike He, od Devila), pragnącym założyć drużynę pływacką - on wykaże zainteresowanie panną, może nawet będzie się z nią spotykał, a oni mu pomogą znaleźć chętnych, a nawet sami się zapiszą. No i resztę możecie sobie dośpiewać, do pewnego momentu wszystko to wychodzi ;)
Drama mi się w większości podobała, szczególnie początek, który miał dużo z poskramiania złośnicy, a ja czasem lubię ten motyw, potem był śliczny a szalony studencki romans,
tu w skrócie mv:
https://www.youtube.com/w...b8RKRPBc&t=176s
niestety ostatnie 5 odcinków to było przedłużanie, dramatozy i dożynanie tematu. Trudno, dramy tak czasem mają.
_________________

 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 14848
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 15 Lip, 2019 12:23   

Wróciłam już z urlopu, ale przy własnym komputerze będę dopiero we wtorek. Oglądałam w wakacje Search WWW na bieżąco, ta drama nie przestaje mnie fascynować. Ale głównym daniem wakacyjnym była pewna chińska głupotka - napiszę o tym więcej kiedy już siądę do własnego komputera.
Wczoraj obejrzałyśmy z koleżanką 1 odcinek Hotel Del Luna. No no no, całkiem ciekawie to wyglądało. Może póki co niczego mi nie urwało, ale nieco upiorna atmosfera bardzo i mnie i jej się podobała.
 
 
Aragonte 


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 30003
Wysłany: Pon 15 Lip, 2019 12:43   

Trzykrotko, witaj pourlopowo :-D
_________________
Znikam.
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 46904
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pon 15 Lip, 2019 17:56   

Teraz ja na urlopie i bez laptopa, którego nie chciało mi się za rączkę, więc na razie bez dram.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Alicja 



Dołączyła: 22 Lip 2008
Posty: 7889
Skąd: Północ
Wysłany: Pon 15 Lip, 2019 19:41   

Jeśli ktoś może to niech zajrzy na mojego Facebooka. Nie mam czasu tego tu wrzucać, ale na moim koncie pojawił się miły dla oka Pan, chyba wam znany :wink: w przesłodkiej scenie :mrgreen:

Hotel też będę oglądała.

Cytat:
Anielska miłość się skończyła i nawet szczęśliwie, ale tego szczęścia było 2 minuty pod koniec

Dobre i to. Pewnie całą reszta to szloch , ale jakoś trzeba obejrzeć :roll:

Admete napisał/a:
o Spring night zakończyło się należycie i bardzo polecam serial.


I na te słowa czekałam :kwiatek: :lol:

Obecnie wieczorami połykam wręcz kolejne odcinki Partners of justice 2. Nadal. Piszę to z poczekalni stomatologicznej😒 i nie wiem co smartfon podpowie
_________________
Człowiek może mieć rację i może się mylić, ale musi decydować, wiedząc, że dobro i zło bywają wcale nieoczywiste, a czasem nawet że wybiera między dwoma rodzajami zła, że nie ma żadnej racji. I zawsze, zawsze wybiera sam. Pratchett,Carpe Jugulum
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 46904
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pon 15 Lip, 2019 20:50   

Teraz no zajrzę na Facebooka, kogo tam masz?
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 34047
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pon 15 Lip, 2019 21:22   

LSG z dziecięciem, drugiego pana też znam ;)

Głupotki chińskiej jestem ciekawa, trzeba mi czegoś lekkiego na odmianę po Love Contract - chyba zapomniałam nadmienić (a nikt nie będzie oglądał), że drama bowiem kończy się źle, chyba nawet najbardziej przygnębiająco z ostatnio oglądanych :(
Wiedziałam o tym, na szczęście umiałam się nastawić, że albo kończę seans na 15 odcinku gdy wszyscy (niemal) są szczęśliwi i pełni nadziei albo na własne ryzyko przewijam do zakończeń, (trzech różnych ;) ) - no to przewijałam ;)
Do tego melancholijnie ale trafnie pokazuje różne nietrafione, destrukcyjne związki - na szczęście niektórym osobom udało się z nich wywikłać - innym nie. Generalnie dramę uważam za całkiem dobrą, ale przykrą. Szkoda że Mike He nie jest tak dobrym aktorem jak ładnym chłopcem, no ale cóż, widać nie da się mieć wszystkiego ;)
_________________

 
 
Aragonte 


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 30003
Wysłany: Pon 15 Lip, 2019 21:57   

BeeMeR napisał/a:
LSG z dziecięciem, drugiego pana też znam

Pokaż LSG :kwiatek:
_________________
Znikam.
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 34047
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pon 15 Lip, 2019 22:02   

Proszę :kwiatek:
https://www.youtube.com/watch?v=16QuW1xrc6s
_________________

 
 
Alicja 



Dołączyła: 22 Lip 2008
Posty: 7889
Skąd: Północ
Wysłany: Pon 15 Lip, 2019 23:01   

:rotfl: no co, może nie jest słodkie? Jak on śmiesznie szeroko i wolno siada by dziecięca nie obudzić :lol:
_________________
Człowiek może mieć rację i może się mylić, ale musi decydować, wiedząc, że dobro i zło bywają wcale nieoczywiste, a czasem nawet że wybiera między dwoma rodzajami zła, że nie ma żadnej racji. I zawsze, zawsze wybiera sam. Pratchett,Carpe Jugulum
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 14848
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 16 Lip, 2019 11:30   

BeeMeR napisał/a:
LSG z dziecięciem, drugiego pana też znam ;)

Ach, ach, sama słodycz :serce: Jak on ładnie, choć niewprawnie tuli tego dzieciaczka. Pan numer 2 grał z Uee w Marriage Contract. Przy okazji Hotel Del Luna zatęskniłam za tym dreszczykiem, który czułam podczas Hwayugi - a wszystko za sprawą LSG. W nowej dramie nie mam na razie do kogo wzdychać.

Wakacyjna chińska głupotka to tegoroczna drama kostiumowa I Will Never Let You Go. Moja wakacyjna koleżanka była już po kilku odcinkach i zaproponowała mi wspólne oglądanie. A czemu nie - pomyślałam, tracąc ostatecznie nadzieję, że kiedykolwiek przetłumaczy ona Generała (robiła to w ubiegłym roku na wakacjach właśnie).
Drama jest super lekka, jeśli można tak powiedzieć o czymś, w czym trują się na potęgę, zdradzają i zmieniają strony, a na koniec wybijają całą młodą i część starszej ekipy bohaterów. Jest to typowa głupotka pełna fruwanek na linkach, cudów chińskiej medycyny, mrocznych intryg i różnych takich. Jako wisienka na torcie występuje chiński Zorro, czyli Rycerz w Lotosowej Szacie, a jakże :lol:
Bohaterką jest młoda żebraczka, panna Hua Buqi, którą poznajemy jako dziecię, a potem młodą kobietę. Buqi ma uliczny spryt, potrafi zjeść wszystko, co mniej więcej nadaje się do jedzenia, oraz ugotować smaczną potrawę nawet z podeszwy, ma też łeb do handlu, poczucie humoru, jest żywa, pyskata i pogodna. Jej najbliżsi to ukochany wujek oraz pies. Zakochana jest w tajemniczym Rycerzu w Lotosowej Szacie, który sfruwa z nieba, kiedy trzeba pomóc biednym i uciskanym, w tym samej Buqi.
Opowieść zaczyna się, kiedy i wujek i pies giną, a Buqi zostaje sama, nieutulona w żalu i zaczyna podróż w poszukiwaniu własnej tożsamości. Upomina się o nią - o dziwo - wiele zacnych domów, w tym dom Siódmego Księcia, brata cesarza. Powoli, powoli panna nabiera ogłady i urody i dowiaduje się, z jakiej rodziny pochodzi i dlaczego tyle osób chce ją mieć dla siebie. Przy okazji kosi serca na pęczki i już wkrótce wszyscy młodzi i przystojni mężczyźni w mieście kochają się w niej na zabój (dosłownie). Inne panny mogą tylko przyłączyć się lub zginąć. A, przepraszam, jeden młodzieniec zakochuje się w ochroniarce Buqi, nie w niej samej. Jeden sprawiedliwy, normalnie....
No więc dzieje się tyle, że w połowie już odpuściłam próby ogarnięcia kto z kim trzyma i dlaczego, ale zabawa nadal była przednia.
Obsada moje panie to sam miód dla damskiego oka, bo panowie urodziwi byli nad podziw, a przewodził im niegdysiejszy król z King's Woman, Lotosowy Rycerz, którego można podziwiać w fv, który linkuję poniżej. Panie również były bardzo piękne. Buqi grała bardzo udanie Ariel Lin, której kompletnie nie rozpoznałam. Aktorsko świetnie się spisała, ale urodą przegrała z innymi paniami, nawet starszymi od siebie.
Weźcie absurdalną choć zajmującą intrygę, skały z gutaperki, garść ładnych i ciekawych twarzy, sporo humoru - i macie naszą wakacyjną gp.
Co do pana Lotosowego, to dla mnie tak właśnie wygląda Fingin Półpoeta :rumieniec:

https://www.bing.com/vide...EB&&FORM=VDRVRV
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.