PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
W słońcu i w deszczu. Lato w dramach
Autor Wiadomość
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 14994
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 09 Wrz, 2019 12:20   

Zdecydowanie nie powinnam oglądać The Light In Your Eyes w pracy - za często wybucham śmiechem w sposób niekontrolowany :rotfl: Drama wcale nie jest komedią, bohaterom nie jest lekko, a bohaterka zestarzała się w mgnieniu oka i nie może sobie poradzić z tą zmianą ani mentalnie ani fizycznie. Jej rodzicom do wszelkich kosztów utrzymania i tak już kosztownych dzieci dochodzi dyskomfort obcowania babcią, która zachowuje się jak nastolatka i nieunikniona obawa o choroby wieku starczego, jakie mogą się zaraz pojawić. Nic wesołego. A jednocześnie scenka za scenką ma taką dawkę podskórnego humoru, że się nie da :lol:
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 47202
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pon 09 Wrz, 2019 12:36   

A kończy się chociaż pozytywnie?
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 14994
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 09 Wrz, 2019 12:50   

Mam wielką nadzieję :trzyma_kciuki: Wiesz, że nie lubię spoilerów, więc nie sprawdzałam, obejrzę w swoim czasie.

Edit: no nie, pojawił się aktor grający ojca Taeka. Tutaj jest sprzedawcą jaj. Mówi, że nasza babcia - bohaterka ma idealny jajeczny głos i nagrywa ją na taśmę. Teraz jej głos będzie płynął z głośnika na samochodzie, zachwalając jajka :rotfl: Nie powiem nawet, jak piętrowe skojarzenia z AM1988 miałam :rotfl:

Edit2 No jasne, przecież to nie komedia i nie ma tu nic haha śmiesznego. Po dawce zdrowego śmiechu mamy chwilę namysłu, a nawet szczerego smutku. Ładnie jest to wyważone, podoba mi się. Piękny choć smutny jest fragment, w którym nasza 25-lata w ciele staruszki tłumaczy starość swoim szkolnym koleżankom. Jak bolą kolana, jak drżą dłonie. Jak chce się iść szybko, a pełznie się. Jak pamięć szwankuje :(
  
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 14994
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 09 Wrz, 2019 21:12   

Dzięki :kwiatek: Narzekam i marudzę, ale ciekawi mnie jak to poprowadzą.
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 34245
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pon 09 Wrz, 2019 22:10   

Ja to traktuję jako gp, niezbyt serio. Nie będę się więc raczej już czepiać, bo jak czepiać się bzdury :P . Obejrzę sobie powolutku :mrgreen:
_________________

  
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 14994
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 10 Wrz, 2019 00:14   

Trudno się czepiać - masz rację - musiałby być jeden wielki czep :zalamka: Serial jest idiotyczny już na poziomie wyjątkowo głupiego scenariusza i dalej leci z górki. Każdy gra sobie, jeden od Sasa drugi od lasa, muzyka dziwaczna, choć może jeszcze najlepsza z tego wszystkiego i nawet scenografia leży. Gdzie mieszka lady? W jakimś muzealnym magazynie? Bo dom to to nie jest. Obrazki na ścianach u Parkerów aż lśnią świeżutkim lakierem jak z okładki jakiegoś Glamour - i tak dalej.
Zła tylko jestem na siebie, bo jeszcze trochę tv oglądałam i już nie odpalę Miss Hammurabi, późno się zrobiło.

Admete, fighting! :kwiatek:
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 47202
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Wto 10 Wrz, 2019 06:08   

To obejrzę po powrocie.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 14994
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 10 Wrz, 2019 14:27   

Miałam dziś przedziwną przygodę w pracy, z serii absolutnie cudownych - ale to może jeśli to opiszę, to w innym watku :wink: Teraz zaś trochę odpoczywam po porannym ruchu i zerkam znowu na The Light In Your Eyes.
Zakochuję się w tej dramie. Im dalej, tym lepiej. Ma taką mieszankę uczuć, dobrych i złych, jak to w życiu, że mogłaby obdarować ze trzy dramy, których bohaterowie nic cię nie obchodzą. Muszę przy tym wygłosić pochwałę pani, która gra starą Kim Hye Ja. Grała w Dear My Friends i w Unkind Women, skąd ją pamiętam. Tutaj jest cudownie bezbronna, krucha, ciepła. Widać, że ciało stawia opór jej bohaterce, ale ducha ma niezłomnego. Kiedy już uporała się z szokiem po skokowej utracie młodości, zaczyna robić dobrze innym ludziom. Widzi, jak mama się dla nich męczy, że tato jest milczący i zamknięty w sobie, że głupota brata przekracza wszelkie granice. Widzi upadek i poniżenie chłopaka, którego kochała jako młoda dziewczyna, smutek starszej niemiłej pani z centrum dla seniorów zwanej "Chanel" z racji na drogą torebkę. Nie tylko widzi, ale działa. Normalnie :serce2: :serce2: :serce2: Jest wzruszająco i zabawnie, dzięki niej i Haitai, w którym też się chyba niedługo zakocham - jest tutaj absolutnie genialnym okazem głupola, taką młodszą wersją Ferdynanda Kiepskiego. Myślałam, że obejrzę dramę na zasadzie ciekawostki dla siebie samej, ale teraz zachęcam do niej z całych sił. To tylko 12 odcinków, a ile w zamian - bezcenne.
A żeby nie było za smutno - w naszej babuni zakochał się pewien emeryt i lata za nią jak nastolatek - gra go tatuś Siwona z My Fellow Citizens - rany... :rotfl:
  
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 14994
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 10 Wrz, 2019 23:32   

Posłałam na Wschód dramę Go Back Couple z 2017, z mojej nowo rozkwitłej miłości do Haitai. Ten facet mnie kompletnie zawojował w The Light, przyćmił w moich oczach drągala 13 Księcia. Można powiedzieć, że jego nietrudno przyćmić :czekam2: ale trzeba mu oddać sprawiedliwość, że tutaj zagrał swoją chyba najlepszą dotychczas rolę. Postać jest złożona, a Nam Yoo Hyuk ładnie te warstwy i przemiany bohatera pokazuje.

Miss Hammurabi - osiągnęłam półmetek, 8 odcinek obejrzany. Smutny odcinek, o niespełnionym rodzicielstwie (casus ojca oddzielonego po rozwodzie od małych córek) i zbyt dużej presji wywieranej przez otoczenie, także rodzinę, na jednostkę, która nie umie się przeciwstawić i płaci przez to największą karę (pracownik korpo, który próbował popełnić samobójstwo nie mogąc znieść wymagań rodziców, żony, szefa. Ładnie się te sprawy tematycznie łączą, nakładając do tego jeszcze ciąg dalszy historii rodzinnych naszych sędziów.
I z Light i z Miss mam tak, ze kiedy kończę odcinek, zaraz chciałabym włączać następny. Bardzo dobre, pełne emocji są obie dramy :oklaski:
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 47202
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sro 11 Wrz, 2019 05:49   

Może sięgnę Light.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 14994
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw 12 Wrz, 2019 11:19   

W Light jestem już po połowie. Trochę więcej dochodzi do głosu elementu fantastycznego. Bohaterka - babcia orientuje się do jakiego stopnia jej rodzina - już wcześniej dość dciężko zmagająca się z życiem - jest udręczona i nieszczęśliwa i jak wiele mogłaby naprawić, gdyby udało jej się cofnąć czas do chwili, gdy jeszcze nie zaczęła manipulować zegarkiem w sposób niekontrolowany. Znajduje swój zegarek (wyrzuciła go z gniewu na to, co jej zrobił) na ręku pewnego starego mężczyzny z centrum seniora. Wie, ze ten mężczyzna także manipuluje czasem. Walczy o odzyskanie tego, co jej.
Ale jak dla mnie największą radością tej dramy nie są jakieś gwałtowne przełomy i wydarzenia, nie jest też ledwo rozkwitły romans młodej Hye Ja z 13 Księciem - znaczy jej dawną wielką miłością, tylko opowieść o młodej w sercu staruszce, która zmaga się z losem i swoim słabym ciałem próbując naprawić całe zło, które sama wyrządziła, albo które widzi. Starsza pani jest cudowna. Jest ciepła, wdzięczna, delikatna, ale ma masę determinacji. Wzrusza mnie. Cudownie sprzęgają z Haitai. Jego rola, tego bezużytecznego domowego pasożyta, który żyje tylko po to, by jeść i streamować własny program dla 8 followersów :paddotylu: to czysta perła.
  
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 34245
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Czw 12 Wrz, 2019 18:21   

Kilka dni temu obejrzałam cud sci-fi, o enigmatycznym tytule 11.

Pod Wielką Błękitna Dziurą istniej tajne centrum badawcze, koreańskie z rosyjskim eee... finansowaniem? albo coś w tym stylu, pan o ksywce Trocki w każdym razie ma coś do powiedzenia. Naukowcy korzystając z istniejącej tam energii podobnej do energii Czarnej Dziury tworzą wehikuł czasu - no i wszystko teoretycznie działa zatem pozostaje przetestować. Para naukowców przenosi się do przodu o jeden dzień i zastaje laboratorium w ogniu, ktoś kogoś dusi, karta pamięci z kamery jest uszkodzona, trudno dociec jak doszło do eksplozji i czy da się jej zapobiec. Klituś bajtuś.
_________________

 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 47202
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Czw 12 Wrz, 2019 18:28   

Lubię jednego pana, który tam gra.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 34245
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Czw 12 Wrz, 2019 18:42   

Którego, tego z podpisem? :P Gdzieś go już widziałam
Poza nim kojarzę tylko tego w białej koszuli :mysle:
_________________

  
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 47202
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Czw 12 Wrz, 2019 18:53   

Bynajmniej. Tego z grzywką w ciemniej koszuli z ładnymi oczami.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 34245
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Czw 12 Wrz, 2019 19:19   

Acha, ten. Przeżył ;) Jako jeden z nielicznych ;)
_________________

 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 47202
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Czw 12 Wrz, 2019 19:29   

Nie ten. Pan z 6 zdjęcia.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 34245
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Czw 12 Wrz, 2019 19:51   

A, to on był głównym, przenosił się w czasie i bardzo próbował wszystkich ocalić (jak zaczęli umierać po jednej sztuce to zaczęłam przewijać :P )
_________________

 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 47202
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Czw 12 Wrz, 2019 20:03   

Widziałam go w filmach i serialach. Alicja też go zna.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 34245
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pią 13 Wrz, 2019 22:14   

W Lekarzach skończyłam 14 odcinek, ogląda się dobrze, jestem po rzekomej epidemii in spe MERS - dokształciłam się co to i że w 2015 w rzeczy samej wybuchła w Korei Południowej epidemia:
podczas której zachorowało 186 osób, 36 zmarło, a co najmniej 16 693 zostało odizolowanych w związku z podejrzeniem kontaktu z wirusem.
Do 21 lipca 2017 roku potwierdzono 2 040 przypadków choroby i 712 śmierci z powodu MERS

https://pl.wikipedia.org/wiki/Bliskowschodni_zesp%C3%B3%C5%82_oddechowy

Tylko romans mi nie styka, ale w zasadzie nie musi bo i tak zajmuje dalszy plan :P
całują się ładnie, owszem, to profesjonaliści ale relacja jest nie moja, takie "jestem zainteresowana ale nie jestem". Nie szkodzi, i tak oglądam dla tytułowego Kima. :mrgreen:

Pierwszy raz widziałam żeby ktoś w dramalandzie zemdlał tak jak ja - nie jednorazowym fajt ale stopniowo tracąc władzę w członkach, ostrość we wzroku, próbując wstać i dopiero ryps. Brawo.
_________________

  
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 47202
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sob 14 Wrz, 2019 09:05   

Mnie stykał romans , ale zdecydowanie nie był najważniejszy.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 34245
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Sob 14 Wrz, 2019 11:05   

A mnie trudno w ogóle nazwac to romansem, kiedy większość czasu jedno prosi o randkę a drugie się opędza. Nie widzę między nimi nic więcej, acz ładnie się całują i chyba doszli już do porozumienia. Problemem jest też to, że ja dr Kanga nie polubiłam i nie umiem mu kibicować. Natomiast podobało mi się stopniowe odkrywanie i akceptacja na uśmiechu przez kolejnych pracowników szpitala - małe a śliczne sceny.
_________________

 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 47202
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Nie 15 Wrz, 2019 19:42   

Przypominam, że w najbliższy piątek - Vagabond:

http://www.dramabeans.com...drama-vagabond/

A jutro coś dla wielbicielek ładnych młodzieńców:

https://www.youtube.com/watch?v=5XD5h8QSfOM
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 47202
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sro 18 Wrz, 2019 14:45   

Dziś zaczyna się drama, w której gra Kang Ha Neul - When the camellia blooms.

http://asianwiki.com/When_the_Camellia_Blooms

Rookie historian dziś już jest i cieszę się na nowy odcinek.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
  
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 47202
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Czw 19 Wrz, 2019 18:44   

To co? Sama tu będę pisać? :( Zamierzam oglądać Vagabod jakby co. Bardzo podobał mi się ostatni odcinek Rookie historian - pomału zaczynają się wyjaśniać tajemnice dotyczące pochodzenia bohaterów. Z dzisiejszym zostają tylko trzy. W przyszłym tygodniu koniec.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.