PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
W słońcu i w deszczu. Lato w dramach
Autor Wiadomość
Aragonte 
etatowy dziwoląg



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 30274
Skąd: emigracja wewnętrzna
Wysłany: Pon 03 Cze, 2019 15:35   

Trzykrotka napisał/a:
Ming Lan nie będziesz zawiedziona - dzieje się że hej. Celowo nie podaję najważniejszych informacji o fabule, żeby była niespodzianka, powiem tylko, że było o wiele więcej niż napisałam.

A to się bardzo cieszę. A początek był taki niepochopny :wink:
_________________
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 47202
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pon 03 Cze, 2019 22:10   

Chyba poczekam na polską wersję Kronik Asadal na NF - wtedy będę miała łatwiej i obraz dobry. Od 11 chyba ma być czyli już niedługo.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 34245
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pon 03 Cze, 2019 22:27   

Wrzucam sobie blog do obadania później:
https://skimmedmilkdrama.com/index/
_________________

 
 
Alicja 



Dołączyła: 22 Lip 2008
Posty: 7905
Skąd: Północ
Wysłany: Pon 03 Cze, 2019 22:34   

Trzykrotka napisał/a:
dodam jeszcze, ze Her Private Life skończyło się wszechświatową słodyczą - nawet nie oglądałam już ostatniego odcinka, tylko przeskakałam po scenach i wystarczy.


Potrzebuję teraz słodyczy do obrzydzenia, bo w pracy tylko samobójstwa lub przemoc. Muszę resetować mózg wieczorem więc zaczęłam Her private life w zeszłym tygodniu. Jestem po scenie w której kuratorka dostaje w twarz od byłej dyrektor :roll:
_________________
Człowiek może mieć rację i może się mylić, ale musi decydować, wiedząc, że dobro i zło bywają wcale nieoczywiste, a czasem nawet że wybiera między dwoma rodzajami zła, że nie ma żadnej racji. I zawsze, zawsze wybiera sam. Pratchett,Carpe Jugulum
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 14994
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 03 Cze, 2019 22:47   

Obejrzyj, obejrzyj, na szczęście takich scen potem nie uswiadczysz. To bardzo przyjemna i piękna dla oka drama.

Zaczęłam Asadal i wymiękłam - czyli chichotałam przez większość 1 odcinka. Jak Wachlarza kocham, to chyba nie zmogę. To zupełnie nie dla mnie póki co.
 
 
Aragonte 
etatowy dziwoląg



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 30274
Skąd: emigracja wewnętrzna
Wysłany: Pon 03 Cze, 2019 22:48   

Trzykrotka napisał/a:
Zaczęłam Asadal i wymiękłam - czyli chichotałam przez większość 1 odcinka.

A czemu chichotałaś?
_________________
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 14994
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 03 Cze, 2019 23:27   

Zobaczyłam jakąś koreańską dziwaczną Walkę o ogień i strasznie mnie to bawiło, mimo fruwających kończyn i bryzgającej krwi. Poza tym już pierwsza scena z wężem mnie kompletnie zniechęciła. To taka na pół baśniowa proba pokazania jak plemię bardziej zachłanne, lepsze technicznie i prowadzone przez bezwzględnego i szalonego nieco przywódcę eksterminuje plemię bardziej prymitywne. A wszystko to skąpane w mistycznym sosie. Miałam też okropnie zły obraz, jak pisze Admete, a to nie pomagało.
 
 
Aragonte 
etatowy dziwoląg



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 30274
Skąd: emigracja wewnętrzna
Wysłany: Pon 03 Cze, 2019 23:29   

Koreańska "Walka o ogień"? :lol: Nie wiem sama, czy czuję się zachęcona, czy wręcz przeciwnie :lol:

BTW ciekawe, jak teraz bym odebrała ten film :wink:

Edit: oglądam Ming Lan 29. Urocze swatanie ML z młodym doktorem i urocze reakcje panienek służących, które podsłuchiwały z boku :lol:
Młody panicz już poszedł w odstawkę, tj. odpadł :-| Niestety, nie było szans od samego początku.
Bardzo żałuję, że Ming Lan nie ma po polsku, bo naprawdę to się ogląda trochę jak Austen - pod wyszywanie byłoby idealne :serduszkate:
_________________
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 14994
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 04 Cze, 2019 00:41   

Może wezmę się do tlumaczenia przynajmniej w przod? Tylko Painter mnie mentalnie trzyma. Powiem ci, skoro nie boisz się spoilerow, że młody panicz nie zrezygnował z Ming Lan. Chyba chodzi mu po głowie zrobienie z niej żony numer dwa.
Ostatnio zmieniony przez Trzykrotka Wto 04 Cze, 2019 06:48, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Aragonte 
etatowy dziwoląg



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 30274
Skąd: emigracja wewnętrzna
Wysłany: Wto 04 Cze, 2019 00:46   

A może przetłumacz chociaż odcinek na próbę? :kwiatek: A potem zdecydujesz, co dalej.

Trzykrotka napisał/a:
Może wezmę się do tlumsczenia przynajmniej w przod? Tylko Painter mnie mentalnie trzyma. Powiem ci, skoro nie boisz się spoilerow, że młody panicz nie zrezygnował z Ming Lan. Chyba chodzi mu po głowie zrobienie z niej żony numrr dwa.

Ha, jednak? :-D To w sumie dobrze i niedobrze :wink:
Ile to właściwie ma odcinków? Ja mam 50, a na Viki widziałam chyba 70 :mysle:
_________________
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 47202
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Wto 04 Cze, 2019 07:26   

72 czy 74...No mnie Asadal też jakoś nie zachęca na razie. Jak mówię, poczekam na Netflixa i wtedy spróbuję.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 34245
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Wto 04 Cze, 2019 10:56   

Ja sobie jakiś czas temu skończyłam They Kiss Again i generalnie mi się podobało - chyba bardziej niż powinno patrząc obiektywnie, jednakowoż patrzyłam przez piękną fazę :serduszkate:
chwilo trwaj ;)
Mówię oczywiście o wątku głównym, bo to on mi się podoba, potrafiłam sobie nawet zracjonalizować wczesne dramatozy tym, że za wcześnie pchnięto ich w małżeństwo i zostali pozbawieni czasu na dotarcie się i zaloty narzeczeńskie, a daleki wyjazd wojskowy tym, że pan chciał by żona wreszcie skupiła się na sobie tj. dokończeniu studiów i zdobyciu samodzielnego zawodu tak na wszelki wypadek, żeby nie była li i jedynie zależna od męża oraz rodziny (choć moim zdaniem ona się lepiej uczy przy nim).

Drama jest okropnie nierówna - tak w 1/3 nieoglądalna, z pierwszym haha-śmiesznym odcinkiem oraz wątkiem drugich na czele (były Absztyfikant z "Angielką" która nie umie poprawnie mówić po angielsku od początku do końca jest durny, a przedostatni odcinek zwłaszcza :frustracja: ) tudzież parą trzecia (młodszy brat po dorośnięciu tj. od 3/4 dramy jest nieznośny a czasami wręcz chamski, a z panną są marną powtórką głównej pary z poprzedniej części :roll: ) 1/3 jest taka se - oglądalna ale kompletnie niezapamiętywalna, czasem jednakże zabawna, ale za to ostatnia trzecia część jest piękną (i seksowną :twisted: ) opowieścią o dorastaniu w małżeństwie do małżeństwa, siebie wzajem, wyrozumiałości, miłości, zaufania, odpowiedzialności za siebie i swoje życie prywatne i zawodowe oraz współmałżonka - i dlatego warto było po tą dramę sięgnąć a głupoty poprzewijać lub zdzierżyć.

To nie jest doskonała ani bardzo dobra drama, ale jest z nią całkiem odwrotnie niż z wieloma rom-komami koreańskimi, które często mają niezły i zabawny start, potem robi się tak se, druga połowa się ciągnie, a koniec jest wymęczony i pełen dramatoz od czapy. Tu początek stanowi WTF, potem są durne dramatozy ale im dalej tym jest lepiej, za połową nie miałam zastrzeżeń w w wątku głównych, a koniec jest doskonały :serduszkate: Chemia aktorska, swoboda zachowania i skinship głównej pary również :serce2:

Już nie mówiąc o tym, że Ariel Lin mnie zachwycała całą dramę :oklaski: - tj. obie - bardzo lubię aktorki, które nie boją się zbrzydzić (a ona jest śliczna, a z początku ISWAK wygląda jak brzydkie kaczątko i ładnieje w trakcie ;) ) czy zagrać głupielątko, a jej to wyszło doskonale: jest głupiutka ale miła, optymistyczna i kochająca - a dla rodziny dałaby się pokroić - i cieszy mnie to, że to zauważa w dramie nie tylko szanowny małżonek, ale też inni mężczyźni i niektórzy pacjenci. W dodatku Ariel gra bardzo emocjonalnie - jest jedną z nielicznych aktorek które umieją płakać tak, że częściej mnie wzrusza, niż irytuje, potrafi też być rozbrajająco zabawna - oj, pośmiałam się dzięki niej też dużo. Niektóre sceny oglądałam nieprzyzwoicie dużo razy :rotfl: :serduszkate:
Nie wiem czy poważniejszą rolę w jej wykonaniu tak samo polubię ale ta mi bardzo odpowiada :oklaski: A rolę nietrudno byłoby zmaścić albo przegiąć - Kotoko z japońskiej wersji 1996 była cały czas wrzaskliwa i nieznośna, absolutnie nie da się uwierzyć w odmianę uczuć pana :roll: . Dość podobne są inne mangowe panny: głupiutka jest np. Tsukusi, wrzaskliwa jest Jandi, a żadnej nie polubiłam tak jak tej. Joe zaś ma cudowny krzywy uśmiech - uwielbiam takie u facetów :serduszkate: a razem tworzą niezapomnianą parę. Nie dziwię się, że mieli morze shpperów ;) chyba nawet po ślubie Ariel z jakimś biznesmenem ;)
Dopracowałabym dramę tu i ówdzie (a najchętniej pocięła osobiście jak Hobbita, wycinając zgrabne 6-8 odcinków z 20 :P ale mi się nie chce przeznaczać na to mojego cennego czasu :P ) a le i tak zadowolonam - i już postaram się więcej nie nudzić w tym temacie. :mrgreen:
_________________

 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 14994
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 04 Cze, 2019 13:31   

BeeMer :kwiatek: Może i nie komentuję kazdego wpisu, ale uważnie czytam, wiedz o tym :kwiatek: Gdybyś kiedyś popróbowała In Time With You w wersji tajwańskiej, to chętnie przeczytałabym wrażenia o grze dorosłej Ariel. Tej dramy pewnie nie spróbuję, ale poczytać było mi bardzo miło.
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 34245
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Wto 04 Cze, 2019 14:24   

Na pewno spróbuję ITWY ale jak mi przejdzie faza - nie widzę powodu by ja sobie skracać :cool: a nie da się ukryć, że granej przez nią postaci kibicowalam bardzo, zdecydowanie bardziej niz genialnemu pacanowi co to mu sie wszystko układa a kobiety ścielą pod nogi, może nawet najbardziej jak się próbowaĺa odkochać w ISWAK i szło jej beznadziejnie :lol: tudzież TKA żeby umiała zawalczyć o siebie i znaleźć niszę w której jest dobra bez związku z wybrankiem - i dostałam to w pewnym stopniu i sensie - bo umiała postawić dobro pacjenta nad wymarzoną randkę z mężem, a on umiał zawalczyć o nią i o nich, co też ważne.
Jednakowoż TKA bynajmniej nie polecam, ISWAK w razie zapotrzebowania na rom kom jak najbardziej, drama jest równa, zabawna i słodka. Aczkolwiek na pewno są dramy bardziej godne uwagi :wink:
_________________

 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 14994
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 04 Cze, 2019 23:18   

O rany, wszelkie wojny, matactwa, kłótnie i skandale to nic w porównaniu z oświadczynami Drugiego Wujka :lol: Ming Lan na razie bardzo na niego sfochana. I biedny młody panicz za chwilę dostanie wiadomością o zaręczynach Ming Lan jak pałką po głowie. Oj, dzieje się...
 
 
Aragonte 
etatowy dziwoląg



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 30274
Skąd: emigracja wewnętrzna
Wysłany: Wto 04 Cze, 2019 23:42   

Trzykrotka napisał/a:
O rany, wszelkie wojny, matactwa, kłótnie i skandale to nic w porównaniu z oświadczynami Drugiego Wujka :lol: Ming Lan na razie bardzo na niego sfochana. I biedny młody panicz za chwilę dostanie wiadomością o zaręczynach Ming Lan jak pałką po głowie. Oj, dzieje się...

Czy to były oświadczyny w stylu Darcy'ego? :-P
Czemu Ming Lan jest sfochana?
Zaraz sobie włączę następny odcinek, coś mi się należy od życia po późnym powrocie z pracy :mrgreen:
_________________
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 47202
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sro 05 Cze, 2019 06:25   

Nadal jestem w niedoczasie. Niewiele oglądam, mało czytam. W Polityce artykuł pt. Korea popularna. Nawet dość sensowny.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 14994
Skąd: Kraków
Wysłany: Sro 05 Cze, 2019 10:39   

Aragonte napisał/a:

Czy to były oświadczyny w stylu Darcy'ego? :-P

Nie, nie, gdzieżby tam - Wujek Gu w życiu nie śmiałby patrzeć z gory na Ming Lan.

Aragonte napisał/a:
Czemu Ming Lan jest sfochana?

Tam jest tak piętrowa intryga wokół wyjścia za mąż Ming Lan, że głowa mała. Ona szykowała sie już do ślubu z kim innym, kiedy raptem pojawił się pewien kłopotliwy wątek. Wujek sprawiał wrażenie zalotnika innej panny, az sama się już zniecierpliwiłam i zastanowiłam, czy ten człowiek jest ślepy, że nie widzi zalet Ming Lan. Tymczasem okazało się... - ale to sama zobaczysz, bo zaskoczenie jest bardzo przyjemne, a ślubny misz masz w domu Shengów przerasta oczekiwania. Bo wszak trzeba dołożyć do tego mlodego panicza, już wdowca, który aż rwie się do powtórnego ożenku zgodnego z głosem serca, a i mamusia chętnie teraz przywitałaby "gorszą" pannę Sheng jako synową.

Admete napisał/a:
W Polityce artykuł pt. Korea popularna. Nawet dość sensowny.

Kupię sobie.
Admete, a czy dałabyś radę sfotografować artykuł Ryszkiewicza? :kwiatek: Nie udało mi się już kupić tamtej Polityki.
 
 
Aragonte 
etatowy dziwoląg



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 30274
Skąd: emigracja wewnętrzna
Wysłany: Sro 05 Cze, 2019 13:05   

Trzykrotka napisał/a:
Bo wszak trzeba dołożyć do tego mlodego panicza, już wdowca, który aż rwie się do powtórnego ożenku zgodnego z głosem serca, a i mamusia chętnie teraz przywitałaby "gorszą" pannę Sheng jako synową.

No proszę, mamusi księżnej się odmieniło? To już wystarczyłaby jej synowa będąca córką konkubiny?

Wujek Gu moim zdaniem patrzy od dawna z zainteresowaniem i uznaniem na Ming Lan, ale wie, że jej skłonności kierują się w zupełnie inną stronę.
_________________
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 14994
Skąd: Kraków
Wysłany: Sro 05 Cze, 2019 14:09   

Aragonte napisał/a:

No proszę, mamusi księżnej się odmieniło?

Mamusia księżna przeżyła coś strasznego i przewartościowała swoje spojrzenie na świat. Oglądaj, mocne to było.

Aragonte napisał/a:
Wujek Gu moim zdaniem patrzy od dawna z zainteresowaniem i uznaniem na Ming Lan, ale wie, że jej skłonności kierują się w zupełnie inną stronę.

Póki co, ona w ogóle nie widziała w nim obiektu westchnień. Myśle, że skoro jest 70 odcinków, a ja widziałam 38, czyli trochę ponad połowę, to może jeszcze tak szybko ich nie spikną.
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 47202
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sro 05 Cze, 2019 18:34   

Trzykrotka napisał/a:
Nie udało mi się już kupić tamtej Polityki.


Przeczytasz sobie u mnie albo weźmiesz ten numer, bo ja nie od razu wyrzucam, rozdaję potem :)
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 14994
Skąd: Kraków
Wysłany: Sro 05 Cze, 2019 19:41   

To proszę, zatrzymaj go dla mnie :kwiatek:
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 47202
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sro 05 Cze, 2019 19:51   

Nie ma sprawy :)
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Aragonte 
etatowy dziwoląg



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 30274
Skąd: emigracja wewnętrzna
Wysłany: Sro 05 Cze, 2019 19:57   

Weźcie na jakieś spotkanie do Krakowa, to ja też przeczytam w kąciku :kwiatek:
_________________
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 47202
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sro 05 Cze, 2019 19:58   

Zrobi się ksero jakby co :)
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.