PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Pod Duchem, Małpą i Samurajem czyli dramaland po raz 16
Autor Wiadomość
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 14386
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 13 Maj, 2019 14:04   

Dzień zakończyłam Ming Lan, która tym razem pokazała co potrafi, rozgrywając partię polo z Młodym Paniczem u boku. Ach, jak ładnie - pokazała się publicznie, zachwyciła kogo trzeba. Oczywiście jej głupi tatuś nie należał do zachwyconych :roll: i biedaczka musiała znowu klęczeć za karę.
Bardzo jestem ciekawa, co też Ming Lan kryje pod słodkim uśmiechem i dobrymi manierami - czy zamierza odpłacić obu wścieklicom - żonom ojca za to, co zrobiły jej matce.
 
 
Aragonte 


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 29032
Wysłany: Pon 13 Maj, 2019 14:08   

Ja wczoraj zaczęłam drugi odcinek Ming Lan i byłam mile zaskoczona sceną akcji :mrgreen: ale nie dokończyłam odcinka, nie zdążyłam.
_________________
...
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 33350
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pon 13 Maj, 2019 15:38   

Piosenka Ariel i Siwona jest cokolwiek okropna - brzmi miejscami jak rozciągnięta taśma magnetofonowa. Nie wiedziałam, że ją kojarzysz z imienia bo bym napisała, ale sama mało kogo kojarzę, najwyżej z ksywek, Ariel i Joe, Barbie i Vic, Jerry, Ethan, Baron itp. Niedawno odkryłam że ona gra też w ITWY co mi dodało ochoty do tej dramy, bo ona mi się bardzo aktorsko podobała, do pewnego czasu bardziej niż pan, ale dość szybko mi kliknęli i już się nie czepiałam, np. Głupich fryzur. Umie być brzydka, śliczna, niezgrabna lub bardzo kobieca, była dla mnie wiarygodna jako nastolatka również. Chętnie ją zobaczę w innej roli.
_________________

 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 45887
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pon 13 Maj, 2019 15:45   

BeeMeR napisał/a:
Admete napisał/a:
A mnie się każe logować, widać taka młoda jestem
Cenzuruje tak wszystko? Masz ochronę rodzicielską? Bo to nie pierwszy raz przecież ;)


Nie mam. Nigdy mi nie wyskakuje nic takiego, jak sama szukam. Nadal nie mam czasu nic oglądać. Chyba dopiero w weekend.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
  
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 14386
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 13 Maj, 2019 15:59   

BeeMeR napisał/a:
Chętnie ją zobaczę w innej roli.

No to właśnie ITWY powinno być do obejrzenia. Widziałam jeden odcinek - trzeba przetrwać jakieś animowane cuda pokazujące koszmary bohaterki, ale outsideseoul i inne zachwycały się realizmem dramy o kobiecie tuz po 30. Ja tych kilka lat temu nie dałam rady przez kompletnie nie wczucie się w język - ale to było dawno.
Aragonte napisał/a:
Ja wczoraj zaczęłam drugi odcinek Ming Lan i byłam mile zaskoczona sceną akcji :mrgreen: ale nie dokończyłam odcinka, nie zdążyłam.

O tak :oklaski: W moim odcinku z kolei mecz polo nakręcony był pięknie.
  
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 33350
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pon 13 Maj, 2019 16:14   

Cytat:
trzeba przetrwać jakieś animowane cuda pokazujące koszmary bohaterki
po kurczakach ze Skip Beata nic mi nie straszne :cool:

Admete, opatrzność chroni cię przed zberezieństwami, doceń :angel:
:wink:
_________________

  
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 45887
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pon 13 Maj, 2019 16:23   

Ależ doceniam ;)
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 45887
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pon 13 Maj, 2019 18:59   

Oglądam Nokdu Flower, choć głowa mi pęka. Bardzo dobry ten serial, realistyczny. Ale to reżyser Smoków i scenarzysta Assembly.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Aragonte 


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 29032
Wysłany: Pon 13 Maj, 2019 19:01   

Wrzuć link do jakiejś sceny z JJS :kwiatek:
_________________
...
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 45887
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pon 13 Maj, 2019 19:28   

Świetny jest, już ci pisałam, ale reszta aktorów też bardzo dobra. Casting mieli porządny. Tu masz scenę z jego rodziną - to znaczy z ojcem, przyrodnią siostrą i jej matką.

https://www.youtube.com/watch?v=wFNm7SY4vZ8

Młodszy brat i jego ukochana:

https://www.youtube.com/watch?v=TAmN7_75t8w

Przywódca chłopskiego powstania:

https://www.youtube.com/watch?v=LOPOVujUdKg

Kupcówna, która dostarcza żywność żołnierzom i panna dla głównego bohatera:

https://www.youtube.com/watch?v=QImi0HUKeAE

I tu piosenka ze scenami z serialu:

https://www.youtube.com/watch?v=ycVtz_Qxdzs

Piękne było zakończenie tego odcinka, który teraz oglądałam. Tylko mi smutno, bo wiem, jak potoczą się losy chłopskiego powstania. Chciałabym, żeby bracia przeżyli...Obaj.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
  
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 14386
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 14 Maj, 2019 00:11   

Mimo wspaniałej obsady - nie obejrzę, nie moje klimaty. Słoneczko dostarczyło mi porcji martyrologii na trzy lata z góry :-|

Ach, ach, w Ming Lan wielkich przelomów ciąg dalszy. Od iedy panienka wypłynęła na szersze wody, wciąż się wokół niej coś dzieje. I właśnie pokłóciła się ze swoim (jak rozumiem) przyszłym (na razie nikt jeszcze nawet nie marzy, że oni się spikną) i wykrzyczała mu, że wolałaby iść do klasztoru albo krowy pasać, niż wyjść za niego :mrgreen: Zdaje się, że tą kłótnią wpadła mu w oko, choć zapewne jeszcze bardzo daleka droga do jakichkolwiek dusznych rozterek.
Podoba mi się nadal - i wizualnie i scenariuszowo.
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 33350
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Wto 14 Maj, 2019 06:55   

Mnie zaś wczoraj z deka zestresowali panowie dwaj, bo żywcem nie wiadomo było którego ratować najpierw, tego którego poraził prąd czy tego który siè dusi Co2 ;-)
Niestety im dalej tym wyraźniej widać, że Ivy Chen nie dorasta aktorsko do panów i nie ma zbyt dużo środków wyrazu :roll: nic to, zostały mi dwa odcinki z okładem, przy dobrych wiatrach dziś skończę :mrgreen:
_________________

 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 45887
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Wto 14 Maj, 2019 07:49   

Trzykrotka napisał/a:
Słoneczko dostarczyło mi porcji martyrologii na trzy lata z góry


To nie jest jak Słoneczko, zupełnie nie. Nie ma tam martyrologii, nie ma zadęcia ani melodramatu, są zwykli ludzie wplątani w historię. Jak pisałam - w wielu aspektach jest bardzo realistyczne i doceniam to. To do mnie przemawia. Ale każdemu jego trucizna ;) Nie namawiam. Aragonte by się spodobało.

Trzykrotka napisał/a:
daje się, że tą kłótnią wpadła mu w oko, choć zapewne jeszcze bardzo daleka droga do jakichkolwiek dusznych rozterek.


Daleka ;) To była scena jak rodem z Austen ;) U mnie Ming Lan to dopiero w wakacje, bo nie znajdę czasu, żeby się spokojnie delektować.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
  
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 33350
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Wto 14 Maj, 2019 08:12   

Na szczęście wakacje coraz bliżej :kwiatek:
_________________

 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 45887
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Wto 14 Maj, 2019 08:36   

Na szczęście. Teraz gorący okres, bo i matury, bratowa w komisjach, dzieci u mnie.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Aragonte 


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 29032
Wysłany: Wto 14 Maj, 2019 08:45   

Admete napisał/a:
To nie jest jak Słoneczko, zupełnie nie. Nie ma tam martyrologii, nie ma zadęcia ani melodramatu, są zwykli ludzie wplątani w historię. Jak pisałam - w wielu aspektach jest bardzo realistyczne i doceniam to. To do mnie przemawia. Ale każdemu jego trucizna ;) Nie namawiam. Aragonte by się spodobało.

Spróbuję na pewno. Ale teraz to wszystko oglądam w ślimaczym tempie - a np. Ming Lan naprawdę mi się spodobała i chcę kontynuować, relaksuję się przy tym.
_________________
...
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 14386
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 14 Maj, 2019 09:53   

Admete napisał/a:

To nie jest jak Słoneczko, zupełnie nie. Nie ma tam martyrologii, nie ma zadęcia ani melodramatu, są zwykli ludzie wplątani w historię.

Ależ ja to wiem, Admete i przecież nie o styl opowiadania mi chodziło, tylko właśnie o tych "zwykłych ludzi wplątanych w historię." Jak byś o nich nie opowiadała, dostaną w d***i tak. Nie, nie jest to dla mnie drama na teraz.

W Ming Lan ogromnie podobała mi się scena konfrontacji Ming z Drugim Wujkiem. (Jak ja mam patrzeć na nich romantycznie, skoro ona mówi do niego "Drugi wujku"? Olaboga ). Ming Lan nareszcie może wypowiedzieć się nie tylko na lekcji i nie tylko w zaciszu domowym, ale pokazać na co ją stać także innym ludziom. Kiedy odpiera napaść kochanku "wujka" na dom jej przyjaciółki, wychodzi z niej "wielmożna pani," której wolno potraktować drugą osobę z bardzo wysoka i umysł kierujący się bystrą obserwacją i żelazną logiką. I podobała mi się i nie.
Natomiast kiedy została przez "wujka" napadnięta za storpedowanie jego planów małżeńskich, dyskusja zrobiła się na miarę starcia ekspansywnej męskości, która uważa, że wszystko jej wolno i wszystko jakoś się ułoży, z kobiecością, która nie zgadza się na to i stawia granice. Wujek chce mieć główną żonę mając już w domu kochankę (bo to nawet nie konkubina) z dwójką dzieci i uważa, że przecież panie się dogadają i wszystko będzie dobrze - bo on tak chce. Kochanka ma swoje własne plany i od dłuższego czasu wymyka się spod kontroli, czemu ja się osobiście nie dziwię. Owszem, jest karierowiczką i zależy jej nie tyle na spokojnym życiu dla siebie i dzieci, co na splendorze rodzinnego domu "wujka." Ale fakt jest faktem - jak przyjdzie do prestiżowego ślubu, jej los będzie zależny od widzimisię nowej pani domu. Trudno się dziwić, że chce o siebie zawalczyć. Ciekawa jestem bardzo, jak rozwiążą jej kwestię wobec tego, że pan przeznaczony jest Ming Lan.
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 14386
Skąd: Kraków
Wysłany: Sro 15 Maj, 2019 09:21   

A w Ming Lan co się polepszy, to wiecie :roll: Już-już zrobiłao się pogodniej, to musiało pieprznąć z wielkim hukiem. Dwa odcinki lamentów w domu rodziny Gu, wyrzekania, wypominania sobie, płaczu, gorzkich żali trochę mnie pokonały. Wspomagałam się przewijaniem ile się dało. Widzę zamysł dramaturgiczny, rozumiem, że to wszystko jest potrzebne dla rozwoju postaci wujka pod jakiś przyszły romans. Rozumiem, że trzeba usprawiedliwić i obecność kochanki u jego boku i jakoś ją usunąć. Żałuję tylko, że twórcy nie robią tego bardziej oszczędnie. Mają do dyspozycji tyle odcinków, że się nie mobilizują do ciekawszego komponowania akcji. Żeby ten cały rwetes i wrzask przepletli innym wątkiem, ale nie - tylko macocha i starszy brat wujka z odwiecznym kaszlem i podtrzymującą go żoną :roll: Próbowałam zahaczyć o 3 odcinek, ale zwyczajnie usnęłam - całodniowe marznięcie mnie pokonało.
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 33350
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Sro 15 Maj, 2019 09:29   

Czarny i Biały bohater

skończyłam - jest to zdecydowanie najlepsza drama tajwańska jaką obejrzałam :oklaski:
Owszem, ISWAK być może dostarczyło mi więcej frajdy, ale gp z mangowym rodowodem to zupełnie inna bajka, nie dla każdego ;) .
Ta drama jest świetnie zrealizowaną akcją i sensacją typu powiedzmy City Huntera ;) . Drama jest spójna, zabawna, żywa, zawierająca wiele twistów i tajemnic do stopniowego odkrycia, świetnie zagrana, bardzo dobra technicznie (co nie takie oczywiste) i ze świetnymi scenami pościgów i strzelanek - to mówię ja, która na pościgach zazwyczaj ziewa a kopanki przewija (tu jedną też miałam ochotę, ale że to była ostatnia, finałowa walka ze Zuym to odpuściłam przewijanie ;) ). Pewnie, że kilka zgonów pośledniejszych postaci można przewidzieć, niektóre są bardzo pobocznie potraktowane. ale generalnie najważniejsze: nie nudziłam się.

Panowie biało-czarni cudni, świetnie skontrastowani, tworzą fantastyczne frenemy z nutką bromansu i bardzo dobrze wyrabiają w trakcie wszelkich akcji porozumienie, ładnie zobrazowane śpiącym obrazkiem niemal yin-yang ;) . Czerwony pan też całkiem fajny.


Panie i reszta obsady bez zarzutu, tylko z Ivy Chen mam na pieńku za położeniu kilku ważnych emocjonalnie scen :bejsbol:


No i nie jest to bynajmniej romans, o czym świadczy choćby jedna z piosenek przewodnich o bardzo adekwatnym tytule: Your love is a lie:
https://www.youtube.com/watch?v=YFtaSJuG-tY

acz oczywiście pewne elementy ma, jak choćby linkowaną scenę miłosną :serduszkate:
Polecam choćby spróbowanie, mnie drama kliknęła zwyczajowo - w drugim odcinku. Agn też się podobało.
_________________

  
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 45887
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sro 15 Maj, 2019 13:14   

A ja skończyłam Confession i przy okazji musiałam wyszukać, czym zajmuje się special consuelor. Źli ukarani, dobrzy wygrali i tak powinno być, jak nie w życiu, to przynajmniej w serialu.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Aragonte 


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 29032
Wysłany: Sro 15 Maj, 2019 14:41   

I czym się zajmuje? A jak wypadł Junho, tak całościowo?

Kiedy ja coś wreszcie obejrzę, ha... Pojęcia nie mam.
_________________
...
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 14386
Skąd: Kraków
Wysłany: Sro 15 Maj, 2019 15:04   

Aragonte napisał/a:
A jak wypadł Junho, tak całościowo?

Odpowiem za Admete, bo oglądam :kwiatek: że bardzo dobrze. To dobry aktor, chyba lepszy niż idol. Nie miał takiego pola do popisu jak w Kimie - tam to był festiwal jego możliwości - bo i rola spokojniejsza i temat inny, ale razem z aktorem grającym detektywa i obiema paniami stworzyli świetny team. Nie sądziłam, że powiem to o nieszczęsnej mniszce z Baek Don Su, a jednak :wink:
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 45887
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sro 15 Maj, 2019 15:24   

Bardzo dobrze wypadł. Jeden z najlepszych aktorów młodego pokolenia.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 45887
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sro 15 Maj, 2019 21:22   

Nadal zachwycam się The Nokdu Flower - ten reżyser i scenarzysta tworzą rewelacyjny zespół. Scenariusz bez zarzutu, pogłębione postacie, piękne zdjęcia w zgaszonych kolorach, dobry dobór aktorów. Historia pokazana ciekawie przez pryzmat zwykłych ludzi, ale na tle konkretnych, prawdziwych wydarzeń i postaci. Realistyczne kostiumy, lokacje, świetnie nakręcone bitwy - to wiecie, bo oglądałyście Smoki. Subtelne historie uczuć, pewnie niespełnione. Na pewno drama złamie mi serce, bo obu braci lubię, a obawiam się, że nie przeżyją. To będę płakać...Na coś takiego czekałam długo. Żeby chwyciło za serce i nie puszczało. Oby poziom się utrzymał. Co do zwiastunów Asadal, to na razie jestem dość sceptyczna. Nie chcę się uprzedzać do tego młodego aktora, ale on mi strasznie nie pasuje. Aktorka tez nie. Może mnie jednak zaskoczą pozytywnie. Jedynie ten starszy aktor znany mi z GD robi wrażenie, pasuje mu kostium.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
  
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 14386
Skąd: Kraków
Wysłany: Sro 15 Maj, 2019 23:39   

U mnie bańki mydlane, bo bohaterowie Her Private Life odkryli kolejny obraz Lee Sol, a odcinek ma w sobie masę słodyczy na odrobinę treści. Ale trudno tej dramy nie lubić, bo jednak ta treść jakoś się w niej przewija, nie jest to tylko 100% cukru w cukrze.
Shi An Is My Life oraz Latte przedstawili się sobie oficjalnie nickami, co wywołało małą wojnę na poduszki. Dyrektor Gold został wpuszczony do sanktuarium Shi Ana jakim jest mieszkanie Deok Mi. Tajemnice się odtajemniczają, bo i oppa wyznaje siostrze, że ją lubi i będzie na nią czekał, skoro tak trzeba (akurat :roll: Szukaj sobie innej, mistrzu). Tradycyjnie zabili mnie rodzice, a zwłaszcza mama wyznająca Ryanowi, że to ona jest fangirl, żeby tylko Ryan nie zraził się do Deok Mi :rotfl:
Dzisiejszy strój pani właścicielki rządzi - na drugim zdjęciu przegląd pierścieni

Na ścianie kawiarni położone są biało-czarne płytki w orientalny wzór

Identyczne położone są w Mazaya Falafel, do którego czasami zachodzę - jak swojsko się poczułam :oklaski:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.