PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Pod Duchem, Małpą i Samurajem czyli dramaland po raz 16
Autor Wiadomość
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 32804
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Wto 12 Mar, 2019 16:02   

Ja mangi ani anime nie ogarniam, nawet nie wiem czy to to samo czy nie.

Zapomniałam donieść, że Ania się nie poddaje i w trasie do i z Krakowa w ten weekend obejrzała odc 12 i 13 AM1988 (domniemany guz piersi i katastrofa samolotu) - jeszcze rok albo dwa i dokonczy dramę :cool:
_________________

 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 45206
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Wto 12 Mar, 2019 16:24   

Manga to rysunki, komiks, anime to film.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Alicja 



Dołączyła: 22 Lip 2008
Posty: 7750
Skąd: Północ
Wysłany: Sro 13 Mar, 2019 06:02   

Admete napisał/a:
Za to moja bratanica czyta mangi :shock: Nawet mi dwie przyniosła ;) .


To miłe z jej strony. Taka próba integracji międzypokoleniowej na podstawie tego co ciocia lubi oglądać :mrgreen:

Pragnę poinformować, że mężowi dobrze się zasypia przy Life on Mars :rotfl: Trzymam się twardo wersji, że to napisy tak wieczorem usypiają :wink:

Dobrze mi się go ogląda.Porównanie metod śledczych sprzed 30 lat jest ciekawe. I tego jak policjanci z przeszłości uczyli się od Tae Jo,że mogą np. zniszczyć odciski palców, scena z łapaniem dowodu osobistego przez koszulkę jest niezła. Oczywiście traktowanie kobiet policjantek jako sprzątaczek i pań od parzenia kawy. I wyklepywaniem zeznać z podejrzanych :wink:

W międzyczasie zbieram the Crowned clown. Nie doszłam tam nawet do pierwszego pocałunku :mrgreen:
_________________
Człowiek może mieć rację i może się mylić, ale musi decydować, wiedząc, że dobro i zło bywają wcale nieoczywiste, a czasem nawet że wybiera między dwoma rodzajami zła, że nie ma żadnej racji. I zawsze, zawsze wybiera sam. Pratchett,Carpe Jugulum
  
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 14083
Skąd: Kraków
Wysłany: Sro 13 Mar, 2019 22:33   

BeeMeR napisał/a:


Zapomniałam donieść, że Ania się nie poddaje i w trasie do i z Krakowa w ten weekend obejrzała odc 12 i 13 AM1988 (domniemany guz piersi i katastrofa samolotu) - jeszcze rok albo dwa i dokonczy dramę :cool:

:omg: Ania jest naprawdę wojowniczką :mrgreen: Myślalam, że już dawno zapomniała :szacuneczek:

Ja właśnie odczułam po Meteor Garden mangowe pochodzenie pomysłu, bo odcinki z rozstaniem SS, zakończeniem studiów przez L4, powrotem Małpy i Lejka do boku naszych gołąbeczków, wyglądają mi na takie pisane od odcinka do odcinka ze skrobaniem się po głowie "co to ja ostatnio wymyśliłam na jakim etapie jesteśmy?" Si już nie chce cierpieć, więc odrzuca Shancai i jej wisiorek, ona więc cierpi podwójnie, bo juz się połapała, że nikt, tylko on. Na to nadchodzi Lejek w charakterze silnego ramienia i - ten aktor jest tak marny, że to i po trosze przez niego - nie wiadomo, że czepia się towarzystwa Shancai, bo chce jej i Si pomóc, czy chce ich na zawsze rozłączyć, bo i on się w niej zakochał. Wiemy, że tak w ogóle, to się zakochał, ale jakie sa jego motywacje w tej konkretnej chwili - nie wiadomo. Shancai niby jest nieszczęśliwa, ale kompletnie nie pokazuje tego Si. Małpa wraca, żeby ją pocieszyć, ale widzi szansę powrotu do byłego narzeczonego. No dobra, ten motyw pojmuję - ona lubi Shancai, ale skoro ona Si nie chce, to czemu się ma chłopina marnować.... A już motywacje Si to jeden mętlik, Nie chce - chce, nie chce- chce. Olaboga. Dobrze, że na koniec 32 odcinka chce już zdecydowanie i zaprasza Shancai do Londynu.
Kilka zdjęć
Zatroskana wystawa chłopców do wzięcia

Podoba mi się, że różnicują stroje. Uboga Shancai ubrana jest na sportowo i zwyczajnie. Zamożna Małpa jest wyrafinowana i ciekawie wygląda.

Dwa bardzo ładne ujęcia

Si ubany jak na wojnę: w gwiazdki i byskawice :serduszkate:


Admete :kwiatek: podgoniłam trochę uzupełnianie Ming Lan i przy okazji zerknęłam na jeden losowy odcinek. Jakie to ładne :serduszkate: :oklaski: :serce2: Jeśli treść okaże się równie ciekawa jak wizja, to mus będzie obejrzeć - najlepiej zbiorowo :kwiatki_wyciaga: skoro piszą, że to taka austenowska w duchu drama.
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 32804
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Sro 13 Mar, 2019 23:01   

Niestety, w Meteorach jest zdecydowanie za dużo odcinków, przez co drama miejscami goni w piętkę chce/nie chcę itp, pojawiły się rozliczne zbędne retrospekcje, koszmarny ppl kosmetyków, gier i wszystkiego innego a na dodatek koszmarnie nudny wątek miłosny Nudziarza zwanego Ximenem :czekam2:
Zła jestem, bo nawet Shancai mnie dziś zirytowała wpieprzaniem się namolnym w relację X & X i rozstawianiem obojga po kątach :bejsbol: a już najbardziej zirytował mnie infantylny szantaź na Si "zrób cośtam bo inaczej przestajemy być parą" :nudelkula1_zolta:

Ale wcześniej było interesująco gdy wszyscy po kolei interesowali się seksem, tj. Czy S&S już dotarli do tego etapu/dlaczego nie/kiedy dotrą :lol:
Panna się płoniła i wykręcała od odpowiedzi, pan zaś kazał kumplom spadać na drzewo i zająć własnym życiem miłosnym (to błąd, bo nie ma nic nudniejszego :roll: ) ale rad siostrzyczki wysłuchał :mrgreen: nie miał zresztą wyboru :-P
Na szczęście od czasu karaluchow i trampek Si wydoroślał i jest skłonny na pannę poczekać ile trzeba, a trzeba bo prócz zwykłych dziewczyńskich obiekcji ma ona uzasadnione obawy odnośnie wspólnej przyszłości a do tego jest chwilami tak infantylna że aż mi jej szkoda. Tj. Szkoda, bo jeszcze chwilę temu ją lubiłam :roll: Acz i tak ją wolę o wiele od JanDi ;)
Zostają młodym różne inne wprawki ;)


Przebieramy się wszystkie na modłę japońską


Używamy schodów


Zachowujemy pełną konspirę :lol:


No i pijemy :party:
_________________

  
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 14083
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw 14 Mar, 2019 06:09   

Ojoj :-| Skoro jest jak mowisz, to pewnie trzeba będzie trochę przyspieszać tu i ówdzie :roll: Zwłaszcza na parę XX nie mogę się doczekać :czekam2: To dziewczątko z kroliczymi uszami na głowie jeszcze nic mądrego nie zrobiło. Retrospekcje na pewno będą do przewijki.
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 45206
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Czw 14 Mar, 2019 06:43   

Trzykrotka napisał/a:
Admete podgoniłam trochę uzupełnianie Ming Lan i przy okazji zerknęłam na jeden losowy odcinek. J


Mam już całość, tylko nie miałam głowy, żeby wrzucać. Jest bardzo przyjemne w oglądaniu i jako żywo austenowskie ;) Obejrzałam 17 odcinków, ale na razie nie miałam czasu wrócić. To jest na podstawie książki, takiej sporej i konkretnej, osadzonej w określonym czasie historycznym. Rodzaj sagi rodzinnej.
Dziś już będzie całość.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
  
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 32804
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Czw 14 Mar, 2019 09:06   

Trzykrotka napisał/a:
To dziewczątko z kroliczymi uszami na głowie jeszcze nic mądrego nie zrobiło.
Cóż, obecnie ma więcej dojrzałości i pomysłu na siebie (z Ximenem) niż Shancai, z której z całą mocą wyłazi niedojrzała dziewczynkowatość i próba dyrygowania innymi, zwłaszcza Si (jemu to akurat obecnie nie przeszkadza byleby się mógł poprzytulać, ale już też fochy przerabialiśmy w tym temacie) X & X "bo ja tak chcę/nie chcę dla jej dobra" - całe szczęście, że króliczek umie ją usadzić, żeby nie wtryndalała się do jej życia tylko kibicowała żeby jej wyszło to, co planuje. I słusznie - to jej życie.
Inna sprawa, że ja właśnie tak kojarzę JanDi, jako rozwrzeszczaną i mieszającą się w życie przyjaciółki zamiast zająć swoim - aż mam ochotę sięgnąć po pierwowzór japoński gwoli studiów porównawczych ;) Shancai przynajmniej nie wrzeszczy a jej chemia z Si jest słodka, onscreen i offscreen ;) Oczywiście trafiłam na jakieś podejrzenia, że zostali parą, ale nie wiem na ile to pobożne życzenia widzów - jak to zwykle bywa
https://www.youtube.com/watch?v=jHQTEHiul1A

A może po prostu miałam kryzys bo romans XX (ja szczególnie mam problem z Ximenem, który gra Casanovę a aktor jest totalnie nieatrakcyjny przez wiecznie znudzoną minę i haha pomysły na randki :zalamka: Po hotelowej randce z króliczkiem tudzież pubowych randkach z napalonymi laskami mogłam tylko zrobić facepalm że ten gościu uczył Si randkowania :zalamka: Szczęściem Si bardziej działa intuicyjnie niż wyrachowanie jak kumpel X) i sprowadzenie SS do poziomu ppl okropnej piszcząco-świecącej biżuterii dla par itp. to nie jest to, co tygryski lubią najbardziej :roll: , niemniej ufam, że w Londynie, do którego zbliżam się wielkimi krokami, Shancai przejdzie przyspieszony proces dojrzewania jak będzie musiała zawalczyć o siebie i Si oraz wspólne chwile :trzyma_kciuki: A wspólne sceny londyńskie zapowiadają się ślicznie :serduszkate:
Na razie więc, mimo zrzędzenia, ogląda mi się całkiem dobrze, tu i ówdzie przyspieszając to i owo ;)


Oczywiście nie spodziewam się po młodziutkiej studentce, wzorowanej na mangowej uczennicy pełnej dojrzałości emocjonalnej, zwłaszcza że dziewczę własnie przeżywa swoją pierwszą miłość ze wszystkimi możliwymi komplikacjami i dramatozami ;) niemniej włażenie innym z buciorami do ich życia mi się nie podoba. Czekam na wieczorny Londyn :mrgreen:
_________________

  
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 14083
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw 14 Mar, 2019 10:03   

No właśnie... Ja mam wrażenie, że podniesienie wieku bohaterów z jednym wypadło nieprzekonująco. Oni są niedojrzali jak licealiści, od studentów czy absolwentów w kwestii związków wymaga się więcej. Przy całej sympatyczności tej pary, oboje to jeszcze dzieci, Shancai zwłaszcza.
Ja oglądałam japońską wersję. Tam był bardzo fajny, męski Lei, dwaj trzecioplanowi F4 praktycznie nie istnieli, a japoński Si był okropny. Za to dziewczyna była śliczna. Szli wiernie za mangą, więc były sceny "padnij na kolana i na klęczkach wyczyść mi but, który poplamiłaś" (w obecności całej szkoły do koleżanki Shancai), rozrzucanie jedzenia z obiadowego pudełka, szkolne prześladowanie. Na dodatek wszyscy się darli, mam wrażenie, że w japońskich dramach okrucieństwa i krzyku było więcej niż w innych. Warto pewnie rzucić okiem dla porównania, ale ta realizacja była najbardziej komiksowa.
Zdjęcie F4 z dziewczyną
https://coffeeandironydotcom.files.wordpress.com/2015/02/hana-yori-dango.jpg
  
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 32804
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Czw 14 Mar, 2019 10:16   

Trzykrotka napisał/a:
oboje to jeszcze dzieci, Shancai zwłaszcza.
Si z karaluchami, trampkami panny i podejściem "pozwolę ci chodzić metr ode mnie jak nikt nie widzi" też nie był szczególnie dojrzały :lol: , ale już wyraźnie różne procesy myślowe u tej postaci zaszły, co mnie cieszy - u Shanca niby też, ale bardziej wybiórczo i skokowo (np. z krawatem, ale oczywiście potem uciekła - takie nieustanne ucieczki kojarzę z JanDi, więc to pewnie jest wpisane w postać), ale szczerze liczę w tym temacie na Londyn, w którym dostanie po nosie i będzie musiała się nie ugiąć - obym się nie przeliczyła ;)

I tak uważam, że nie jest źle skoro Shancai zirytowała mnie grubo po 30 odcinkach i widzę dla niej rychłą nadzieję, podczas gdy JanDi około piątego miałam powyżej uszu i nie zmieniło się to do końca :cool:

Hana Yori Dango sobie skombinowałam, zerknę jak skończę Meteory :mrgreen: już na pierwszy rzut oka miałam wrażenie, że oni tam wchodzą na wyższe decybele niż preferowane przeze mnie -:P no ale w Meteorach chwilami też ;) że o BBF nie wspomnę ;)
_________________

  
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 14083
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw 14 Mar, 2019 13:44   

To prawda - Jan Di była absolutnie źle obsadzona. Ani aktorka ładna, ani dobra. Za nic nie dało się uwierzyć, że dwaj atrakcyjni panowie wyrywali ją sobie z rąk. Ta chińska jest o niebo lepsza.
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 32804
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Czw 14 Mar, 2019 13:56   

Tu z kolei nie wiadomo co Lejek ma na myśli - motywuje kumpla przez asystowanie jego lubej czy sam się nią interesuje - szczerze mówiąc jest mi to i tak obojętne :cool:
_________________

 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 14083
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw 14 Mar, 2019 15:04   

Lejek :zalamka: Któraś Amerykanka napisała na tumblrze, że obsada Meteorów jest bardzo dobra, z wyjątkiem Lejka, który kompletnie stracił urok tajemniczego, nieosiągalnego chłopca - jednorożca. Nie mogę tego odżałować, bo obie postaci męskie powinny być mocne i wyraziste, żeby rozterki dziewczyny miały sens. Nawet ten mientki Księciuno grający na skrzypcach w krzakach był lepszy niż ta mimoza chińska :roll: Na szczęście w obu wersjach kto jak kto, ale Główny jest bardzo dobry.

BTW: lada chwila zaczyna się drama z Park Min Young - tym razem będzie grała z panem Sexy Kości Policzkowe, co może być ciekawe. Ale temat już średnio mnie ciekawi. Rom rom o psychofanach :confused3:
 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 28268
Wysłany: Czw 14 Mar, 2019 15:35   

Chyba nie chcę :wink:

Trzykrotko, słyszałaś o wielkiej aferze w koreańskim światku okołocelebryckim? Z wykorzystywaniem kobiet, nagrywaniem itd.? Umoczony jest jakoś jeden z członków Big Bangu (ten, który nie jest w wojsku) i ponoć "inni celebryci" też.
Mam wieści od koleżanki z pracy, która to śledzi i mi donosi :wink:
_________________
...
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 32804
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Czw 14 Mar, 2019 15:49   

Lejek i Ximen to świetni aktorzy, tja... Amerykanki są niemiarodajne :-P
Ale Główni w BBF i MG są bardzo wyraziści i nie pozbawieni uroku osobistego, to fakt.
Shancai idąc na studia miała pewnie jakieś 19 lat, Si o trzy więcej - w sumie nie mam problemu z tym, że początkowo zachowują się bardziej jak nastolatki niż dorośli, o ile w trakcie dojrzeją jak powinni - trochę już tego procesu mają za sobą.
O aferze nie słyszałam ale nie śledzę wieści branżowych.
_________________

 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 14083
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw 14 Mar, 2019 17:30   

Ja tez nie słyszałam o aferze. Brzmi to paskudnie.
 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 28268
Wysłany: Czw 14 Mar, 2019 17:41   

Afera dotyczy wymiany nagrań (nielegalnych, dokonywanych w zaciszu prywatnym bez wiedzy zainteresowanej osoby) z kontaktów seksualnych z różnymi paniami. Iluś tam ludzi z branży się nimi w pewnym chat-roomie wymieniało :? I niestety te kontakty były często gęsto "gwałtami farmakologicznymi", że tak to określe, bo pani mogła być nieprzytomna od alkoholu albo jakichś środków odurzających. Generalnie :uzi:
Afera jest potężna, w Korei ponoć o tym trąbią.
Na Soompi o tym trochę jest (tzn. sporo):
https://www.soompi.com/ar...jung-joon-young
https://www.soompi.com/ar...jung-joon-young
_________________
...
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 14083
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 15 Mar, 2019 00:09   

Bue, paskudne. Z wszystkich umoczonych kojarze tylko chłopaka z CNBlue, tego, który grał japońskiego syna w AGD. Oni durnowaci, e wiedząc, jak bardzo są na świeczniku ryzykują w chatroomach. A fani niestety są bardzo naiwni wierząc, że jeśli komuś w młodym wieku wkłada się do rąk sławę i pieniądze, a urodę to on juz z reguły ma, bo inaczej nie byłby, gdzie jest, to że on będzie nadal konfucjańskim uczonym nie wiedzącym, co się robi z dziewczyną. Ale gwałty farmakologiczne? Bueee.
Big Bang ma złą passę, to u nich już kolejny skandal w niedługim czasie.

Meteory i porwanie

Uśmiałam się z pomysłu, ale to, że ta dwójka siada w ciszy i rozmawia ze sobą spokojnie na swoje tematy bardzo mi się podoba. Ochroniarze się nagle objawili? :paddotylu: Rozumiem, że mamusi w tym ręka, bo wcześniej ich jakoś nie widziałam :mysle:
Pełna konspiracja i przebranie (znakomite zaiste :mrgreen: ) Si na randce

Ximen specjalista od damskich ciuszków (dwie sprawne ręce, dobre :cool: )

Shancai nie wygląda w tej sukience najlepiej

ale cieszę się, że wiem jak ona się nazywa. Mam cieple serce w miejscu dla tego fasonu, od kiedy w Spragnionych miłości bohaterka założyła kolejno 16-18 takich sukienek, identycznego kroju. A wyglądała jak milion dolarów.
SS bardzo chcę oglądać, ale XX nie nie i nie. Oni są razem super irytujący. Ona cielątko, on domorosły Casanowa. To już Cainę chyba wolałam :zalamka: Ale nic, zawsze można ponaciskać klawisz.
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 32804
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pią 15 Mar, 2019 09:00   

Afera przykra, a jej "bohaterowie" (nigdy to słowo nie brzmiało mniej stosownie, bardziej prześmiewczo :confused3: ) durni, w czasach internetu, hakerów, szpiegostwa komputerowego to musiało wypłynąć prędzej czy później. Ech,m przykre to wszystko.

Trzykrotka napisał/a:
Ochroniarze się nagle objawili?
Trochę ni z gruszki ni z pietruszki, ale nie potrzebowałam więcej ich scen wprowadzających :P

Trzykrotka napisał/a:
Shancai nie wygląda w tej sukience najlepiej
Najgorzej też nie, bo jak sobie przypomnę w co strojono JanDi :paddotylu:
Ja bym jej może wybrała coś niebieskiego, ale daleka jestem od zdania Ximena, że "ma grubą talię" - gdzie do licha i co za gbur z tego Casanovy od siedmiu boleści :zalamka:
Tu bardzo wyraźnie widać, że jej talii nic nie dolega, choć na co dzień maskuje ją lekko pufiastymi spodniami (ogólnie z jej stylu bardzo mi się podobają dżinsowe kurteczki, ale w/w spodnie i nieraz za duże bezkształtne swetry to inna para kaloszy - czyli jak F4, czasem ubierze coś fajnego a czasem mocno tak sobie :P )


Trzykrotka napisał/a:
Mam cieple serce w miejscu dla tego fasonu, od kiedy w Spragnionych miłości bohaterka założyła kolejno 16-18 takich sukienek, identycznego kroju. A wyglądała jak milion dolarów.
Oj, tak. I jak pięknie chodziła po schodach do przepięknej muzyki :serduszkate:

Ja wolę Króliczka - problem z tym, że nie znoszę Ximena :uzi: . Caina mnie nie obchodziła (może by było inaczej bo wstęp kulinarny miała ciekawy, gdyby nie to durnowate upijanie się jednym drinkiem i padanie bez przytomności na ziemię :zalamka: ) a jej amant-architekt jeszcze mniej. Sam M. którego lubię to było za mało by do mnie ten wątek trafiał, szkoda.
Widziałaś jak Ximen parzy świętą herbatę? Toż to woła o pomstę, nalewa napar do maleńkich czarek nie patrząc na to, co robi tylko bezmyślnym wzrokiem w kamerę, ech :confused3:
Ale czarki nieraz są ładne :serce:


I jeszcze rzut oka na jedne damskie buty :shock:
_________________

 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 32804
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pią 15 Mar, 2019 09:59   

Londyn!
Tower Bridge i Piccadily Circus mamy obfotografowane z każdej strony, nie narzekam wszakże :serce:


Fabułę zostawię Trzykrotce do oceny, sama nie mam pewności czy poprzeginali czy wpisuje się to wszystko w gp :mrgreen: skłaniam się chyba do 2w1, bo przegięcie to nieraz podstawa gp :mrgreen:
W każdym razie Shancai ruszyła tyłek z bezpiecznego Szanghaju i poleciała szukać Si do miasta złodziei portfeli jakim się okazuje Londyn (choć to bardziej Shancai okazała się cielątkiem :zalamka: ), ale żeby przypadkiem nie miała za dużo trudności z tym zadaniem zaraz znalazła asystę w postaci starego znajomego (który ją kiedyś rozbierał nieprzytomną) + dodatkowo dwóch pajaców


oraz jeszcze jednego księcia w jeszcze bardziej błyszczącej zbroi (który też ją kiedyś rozbierał nieprzytomną - taki widać zbieg okoliczności, ale tak mi się skojarzyło ;) Dobrze, że Si nie zna tych szczegółów ;) )


Si oczywiście cierpiał okrutnie :dramasmiley:


ale w sumie nie trzeba było wiele by poszedł na randkę


Tu mnie zachwycił parasol statysty/tubylca (po samej lewej za żółtym znakiem :lol: )


a skoro mowa o statystach, nie czepiam się wcale a wcale, że jak biegli do siebie na Tower Bridge, to odległości się wydłużają w trakcie, Shancai dwa razy mija tego samego statystę którego potem w zbliżeniu przytulenia nie ma nigdzie w zasięgu wzroku (bo wszyscy się kłębią po przeciwnej stronie mostu ;) ) - tym bardziej, że ten odcinek ma jak dotąd najbardziej frapujący cliffhanger - podziało się ach podziało, ach cóż będzie dalej? :excited:

;)
_________________

 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 28268
Wysłany: Pią 15 Mar, 2019 11:29   

BeeMeR napisał/a:
podziało się ach podziało, ach cóż będzie dalej? :excited:

Ach, nigdy nie zgadnę :mrgreen:
_________________
...
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 32804
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pią 15 Mar, 2019 12:03   

Wrócisz do oglądania czy już jesteś usatysfakcjonowana poziomem przyswajonego gp? :mrgreen:
_________________

 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 28268
Wysłany: Pią 15 Mar, 2019 12:30   

Pewnie wrócę z przewijaniem, ale na razie czasu mam mało i wolę raczej poświęcać go na pisanie :wink: nawet jeśli powstaje wtedy tylko jeden akapit.
_________________
...
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 14083
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 15 Mar, 2019 13:03   

Londyn pięknie wygląda w obiektywie :serce2: Ale Szanghaj też ładnie filmowali.
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 32804
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pią 15 Mar, 2019 13:04   

Jeśli Wen jest aktywny to trzeba korzystać, jasne :kwiatek:
_________________

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.