PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
(u)Znane książki, przez które nie przebrnęliście...
Autor Wiadomość
Barbarella



Dołączył: 08 Lut 2009
Posty: 2801
Skąd: Rybnik
Wysłany: Czw 13 Wrz, 2018 22:11   

"Odprawy posłów greckich" nie przeczytałam. "Lorda Jima" za trzecim podejściem. Ogólnie czytałam wszystkie lektury, tylko po niektórych mi został uraz do autora.
Fanki mnie zlinczują, ale nie przebrnęłam przez "Władcę pierścieni"...
 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 26331
Wysłany: Czw 13 Wrz, 2018 22:16   

Niieee, dlaczego? Przecież nie musi się każdemu podobac :-)
_________________
Nauri...
 
 
akne 
Kobieta Zaściankowa



Dołączyła: 04 Maj 2010
Posty: 1673
Skąd: małopolska
Wysłany: Czw 13 Wrz, 2018 22:29   

Nooo, lista się wydłuża :-P Ulissesa nie czytałam i jakoś sobie nie przypominam, żeby był na liście na studiach :mysle: Dziwne.
Balzaca strawiłam bez kłopotu :mrgreen: .
Tołstoj mnie zanudził i zdaje się, że nie skończyłam, jednak wolę Dostojewskiego. "Cudzoziemka" Kuncewiczowej trochę mnie rozwaliła (jakie ładne słowo, czyż nie? :angeldevil: )ze względu na bohaterkę, ale przeczytałam. "Nędzników" też przemęczyłam.
Do Dickensa mnie nie ciągnęło, jakiś mi się nijaki wydaje, przepraszam fanów :zawstydzona2: .
Polskie raczej wszystkie, wcześniej czy później się czytało. Czasem nawet tytułów już nie pamiętam. (Choć słynną "Pałubę" czy "Czarny potok" pamiętam li tylko po tytule :-P ).
_________________
www.annajszepielak.blogspot.com
https://plus.google.com/108248939755306804498/posts
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 12403
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Czw 13 Wrz, 2018 23:04   

Ojcec Goriot wg mnie to jeden z najslabszych Balzaców .No ale to ocena licealistki b potem już do Balzaca nie wracałam .
Aaa , za pierwszym podejsciem wymiękłam przy Lalce , ale to była siódma klasa , dwa lata później się zachwyciłam.
Tolkiena nie czytałam w ogóle , nie dlatego że nie przebrnęłam , ale dlatego że szał tolkienowski trafił na czas, kiedy nie miałam czasu na czytanie - studia , potem praca , specjalizacja , choroby w rodzinie i na jakies dłuższe lektury nie było czasu .Ale jest na liście do przeczytania .
Cudzoziemka w LO mnie zmęczyła , kilka lat później zachwyciła .
Calkowicie mi nie podeszła Nałkowska , ale ją jestem w stanie czytać, w przeciwieństwie do Dąbrowskiej .
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo czyli kanalia o zdradzieckiej mordzie :mrgreen:
  
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 43079
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pią 14 Wrz, 2018 06:12   

Aragonte napisał/a:
Niieee, dlaczego? Przecież nie musi się każdemu podobac :-)


Też nie mam z tym problemu :) Ja lubię, a inni wcale nie muszą. Wystarczy, że nie mówią mi, że to głupie :-P
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
annmichelle 



Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 281
Skąd: Niemcy
Wysłany: Pią 14 Wrz, 2018 13:04   

Co człowiek to inny gust. :wink:
Ważne też jest kiedy się czyta dane książki.
"Noce i dnie" oraz "Krystynę córkę Lavransa" (nie miałam ich nigdy w spisie lektur) przeczytałam jako dorosła, zamężna, dzieciata kobieta i obie książki mnie po prostu zachwyciły! To jest rewelacyjna, życiowa literatura, do pewnych tematów trzeba dojrzeć z wiekiem i doświadczeniem.
Czytając je jako nastolatka - pewnie by mnie wynudziły. Przynajmniej tak mi się wydaje, choć moja przyjaciółka już jako trzynastolatka była "Krystyną..." zachwycona i mnie nią zanudzała, dlatego miałam uraz do książki i sięgnęłam po nią tak późno.

Natomiast "Nad Niemnem" w ogóle mi się nie podobało i ekranizację uważam, uwaga, za lepszą od książki. Tak mam tylko jeszcze z dwiema książkami : "Ostatni Mohikanin" i (fanki mnie zjedzą :-P ) "Władcą Pierścieni". Książki przeczytałam - ok, bez szału (w przypadku "Nad Niemnem" - droga przez mękę), filmy mnie urzekły, a WP - zachwycił. :mrgreen:
_________________
:-)
Ostatnio zmieniony przez annmichelle Sob 15 Wrz, 2018 12:54, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 43079
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pią 14 Wrz, 2018 14:07   

WP filmowy ma swoje zalety,a le nie jest książką ;) Dla mnie WP to książka życia, wracam do niej co jakiś czas. Przynosi mi pocieszenie.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
annmichelle 



Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 281
Skąd: Niemcy
Wysłany: Pią 14 Wrz, 2018 17:35   

Admete napisał/a:
WP filmowy ma swoje zalety,a le nie jest książką ;)

I dzięki Bogu! :-P :wink:
Szanuję Twoje zdanie, natomiast na mnie książka nie wywarła wrażenia. :-)
Na szczęście świat literatury jest tak ogromny i różnorodny, że szkoda mi tylko, że nie przeczytam wszystkich książek, które bym chciała, nie wspominając o tych, o których nie mam pojęcia, że istnieją, a być może byłyby książkami mojego życia. :(
_________________
:-)
  
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 43079
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pią 14 Wrz, 2018 18:50   

Mnie niestety filmowe WP często po prostu irytuje. Po prostu jest wizją reżysera ;) Niekiedy bardzo odległą od istoty książki.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Barbarella



Dołączył: 08 Lut 2009
Posty: 2801
Skąd: Rybnik
Wysłany: Pią 14 Wrz, 2018 21:25   

annmichelle napisał/a:
"Ostatni Mohikanin" i (fanki mnie zjedzą :-P ) "Władcą Pierścieni"


O tak. :cheers: :cheers: Z "Pięcioksięgu Sokolego Oka" przeczytałam jeszcze jedną część, "Pogromcę zwierząt" i nie. Tego się nie da czytać!!!!!! "Winnetou" także mnie znudził, ogólnie większość książek Maya.
"Nad Niemnem" podobała mi się i książka i film. Z filmami lepszymi od książki to mam jeszcze jedną pozycję: "Pachnidło. "
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 43079
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pią 14 Wrz, 2018 21:30   

A ja namiętnie czytałam Maya jak miałam tak z 11, 12 lat :) I takie różne dziwne indiańskie książki wydawane w zeszytach.

Barbarella napisał/a:
Z filmami lepszymi od książki to mam jeszcze jedną pozycję: "Pachnidło. "


Mnie zgodzę się. Książka jest bardzo dobrze napisana. Filmem lepszym od książki to są Igrzyska śmierci ;)
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
  
 
 
Fibula



Dołączył: 30 Mar 2008
Posty: 1867
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią 14 Wrz, 2018 21:36   

Piszecie i o niedokończonych lekturach, i o pominiętych. Tych drugich mam hoho listę i wolno się zmienia, bo nadmierny szum i entuzjastyczne zachęty bardzo mnie zniechęcają. Głupie to, wiem. :wink: Z tego względu bardzo późno przeczytałam "Mistrza i Małgorzatę" (dobra :wink: ) i pewnie nigdy nie przeczytam Rowling. :mrgreen:
Z lektur-lektur nie przeczytałam tylko cierpień Wertera, bo cierpiałam w trakcie bardziej niż on. :lol: A i tak dostałam piątkę z tzw. omawiania lektury. :-P Poza tym przeczytałam wszystkie lektury obowiązkowe i dodatkowe, dobrowolnie i w całości, choć wiele mi się nie podobało. Moją zmorą był Żeromski, a tyle go było do czytania. :thud:
 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 26331
Wysłany: Pią 14 Wrz, 2018 21:41   

Admete napisał/a:
A ja namiętnie czytałam Maya jak miałam tak z 11, 12 lat I takie różne dziwne indiańskie książki wydawane w zeszytach.

Ja też :cheers: Teraz bym już nie przebrnęła :wink:
"Pachniddło" też mi się bardzo podobało. Filmu za to ciągle nie obejrzałam.

Fibula napisał/a:
Tych drugich mam hoho listę i wolno się zmienia, bo nadmierny szum i entuzjastyczne zachęty bardzo mnie zniechęcają.

Witaj w klubie, też tak często miałam i mam :mrgreen:
_________________
Nauri...
  
 
 
Fibula



Dołączył: 30 Mar 2008
Posty: 1867
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią 14 Wrz, 2018 21:54   

Barbarella napisał/a:
annmichelle napisał/a:
"Ostatni Mohikanin" i (fanki mnie zjedzą :-P ) "Władcą Pierścieni"


O tak. :cheers: :cheers: Z "Pięcioksięgu Sokolego Oka" przeczytałam jeszcze jedną część, "Pogromcę zwierząt" i nie. Tego się nie da czytać!!!!!! "Winnetou" także mnie znudził, ogólnie większość książek Maya.
"Nad Niemnem" podobała mi się i książka i film. Z filmami lepszymi od książki to mam jeszcze jedną pozycję: "Pachnidło. "


Ja w podstawówce uczciwie przeczytałam i "Pięcioksiąg", i "Winnetou", i ogólnie wszystko, co było dostępne, ale największą miłością zapałałam do Szklarskich i później Okonia.
Do listy ekranizacji/adaptacji lepszych od oryginałów książkowych na szybko dorzucam "Piknik pod Wiszącą Skałą", "Howards End", "Stowarzyszenie Umarłych Poetów" (choć to chyba zostało napisane na podstawie scenariusza) i "Okruchy dnia".
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 31144
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pią 14 Wrz, 2018 22:17   

Dla mnie lepszy jest Lot nad kukułczym gniazdem - film.
_________________

 
 
ita 



Dołączyła: 28 Gru 2016
Posty: 3564
Wysłany: Pią 14 Wrz, 2018 22:38   

Ja kocham "Noce i dnie", taka moja pocieszajka, pisząc górnolotne, jak je czytam mam takie poczucie, że mnie godzą z życiem. Ale już "Krystyna, córka Lavransa" stoi sobie na półce i czeka. Książek Nałkowskiej nie kocham, za to jestem wielbicielką jej Dzienników, od czasów LO kilka razy je przeczytałam, komplet. Są na liście mojego "chciejstwa" poluję na nie na allegro, chcę je mieć w domu.
Ekranizacje, to może coś z mojej działki. Uważam, że Wajda genialnie nakręcił "Panny z Wilka", są równie dobre, jeśli nie ciut lepsze od opowiadania Iwaszkiewicza. Ta lepszość to m.in. z powodu muzyki Szymanowskiego :serce2: . Genialny pomysł ( poza tym, że ta muzyka pasuje idealnie, to mamy tu jeszcze dodatkowy smaczek - że panowie Iwaszkiewicz i Szymanowski byli skuzynowaceni, podejmowali wspólne inicjatywy artystyczne, no i Iwaszkiewicz część opowiadań pisał w Atmie :serce2: ).
https://m.youtube.com/watch?v=afa8voRMpxc :serce2: :serce2: :serce2:
Tatarak Wajdy też jest wybitny ale to już był eksperyment, z 2 planami czasowymi, eksperymentami Jandy, więc trudno porównać z książką.
To jeszcze książka niedoczytana " Imię róży" :ops1:
_________________
mogłabym prać cały dzień zasłony, żeby pan Thornton czuł się u mnie jak u siebie w domu ...
  
 
 
Anaru 



Dołączyła: 11 Sie 2006
Posty: 28962
Skąd: Tu i tam ;)
Wysłany: Pią 14 Wrz, 2018 23:45   

"Lorda Jima" nie zmogłam i "Dywizjonu 303". I "Zbrodni i kary".
Na "Cierpieniach młodego Wertera" też cierpiałam bardziej niż on i kompletnie już nic nie pamiętam oprócz tego, że ciężko było :lol: , ale zmogłam.
Poza tym grzecznie czytałam lektury i całe mnóstwo innych książek, zazwyczaj nie miałam z tym problemu.
_________________

 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 43079
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sob 15 Wrz, 2018 03:54   

Znów nie uważam, żeby książka Powrót do Howards End była słabsza od ekranizacji. Taka opinię mogę mieć tylko w przypadku literatury słabej, przeciętnej. Film wtedy może być lepszy. Natomiast jeśli książka jest dobra, to jej ekranizacja jest dla mnie bytem odrębnym i nie może być od książki lepsza.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 31144
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Sob 15 Wrz, 2018 07:04   

Imię róży czytałam dwuetapowo :excited: , w pierwszej klasie lo odpadła w pierwszym rozdziale najeżonym trudnymi i obcymi wyrazami, że dwa lata później podeszłam do sprawy metodycznie, wpisując te wszystkie słowa w notatniku i sprawdzając :wink:
Przeczytałam wtedy bez przykrości :mrgreen:
_________________

 
 
Ania Aga 



Dołączyła: 23 Paź 2009
Posty: 3460
Wysłany: Sob 15 Wrz, 2018 13:12   

Tamara nie czytałam tych książek i obawiałam się., że w bibliotece już na nie nie trafię.
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 12403
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Sob 15 Wrz, 2018 15:42   

Ania Aga napisał/a:
Tamara nie czytałam tych książek i obawiałam się., że w bibliotece już na nie nie trafię.

Poszukaj, to ciąg dalszy Samotnego białego żagla :mrgreen: Chutor w stepie to wakacje Pieti z rodziną i Gawrika na wsi,na kilka lat przed rewolucją , a Zimowy wiatr to już rewolucja w całej pełni :mrgreen:

Coopera przeczytałam dwie albo trzy pozycje , z trudem , ale dałam dzielnie radę , tylko że więcej po nic tego autora nie sięgnęłam :-P
Maya baaardzo lubiłam , mam do tej pory :mrgreen:

I mam trochę jak Fibula - jak wszyscy szaleją na punkcie jakiejś lektury , to mnie to od razu prewencyjnie odrzuca , dlatego później niż ogół przeczytałam Harry'ego Pottera , i duuuużo później niż wszyscy odkryłam Pratchetta , czego z jednej strony żałuję , że tyle lat bez niego straconych , ale z drugiej radocha, że na starość jeszcze trafiłam na coś, co mnie zachwyciło, porwało i dało przeogromną uciechę , czego już nijak nie oczekiwałam :serce:
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo czyli kanalia o zdradzieckiej mordzie :mrgreen:
 
 
Barbarella



Dołączył: 08 Lut 2009
Posty: 2801
Skąd: Rybnik
Wysłany: Nie 16 Wrz, 2018 10:34   

Fibula napisał/a:
największą miłością zapałałam do Szklarskich i później Okonia.

Och :serce2: :serce2: :serce2: :serduszkate: :serduszkate: :serduszkate:
Wertera też zmogłam, ale od tego czasu nie lubię książek w formie listów.
Dąbrowskiej nie czytałam nic. W ogólniaku nie przerabialiśmy "Nocy i dni". :mysle:
Żeromski nie jest moim ulubieńcem, ale nie mam problemu z jego książkami.

Jednym z nielicznych wyjątków, w którym książka podobała mi się tak samo, jak film, jest "Pianista".
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 35714
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Nie 16 Wrz, 2018 15:59   

Film "Pachnidlo" lepsze od ksiazki? Nie zgodze sie. Film byl niezly, ale ksiazke wrecz czulam pod skora.

Odnosnie ksiazek, przez ktore nie przebrnelam, a ktorymi sie wszyscy zachwycaja... "Cien wiatru". Podjelam probe i wysiadlam, wyrzucajac z pamieci. Pamietam, ze mnie znudzila, a dzis juz nie moge sobie przypomniec, co bylo w tresci, ktora przeczytalam.

Filmy WP bardzo, bardzo lubie, ale wole ksiazke. I nie musi sie WP podobac, byle, jak Admete prawi, nie pisal nikt, ze sa glupie. Albo gorsze rzeczy - jedna panienka na grupie na fb mnie zirytowala, kiedy napisala, ze nienawidzila Froda i caly czas zyczyla mu smierci. Nienawidzic bohatera, ktory poswieca siebie, nie otrzymujac wysnionej nagrody, dla dobra innych - to juz choroba psychiczna. Poza tym dziewcze najwyrazniej nie zauwazylo, ze jej zyczenie sie spelnilo. :P

Karola Maya nie da sie czytac i nigdy nie dalo. Rzeklam.
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
  
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 31144
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Nie 16 Wrz, 2018 16:47   

Ja miałam z Cieniem Wiatru tak jak z Muso-będziesz tu? Tj. Przeczytałam ale nie rozumiem o co takie wielkie halo. Nie sięgnęłam po żadną inną książkę Muso ani Zafona.
_________________

 
 
Ania Aga 



Dołączyła: 23 Paź 2009
Posty: 3460
Wysłany: Nie 16 Wrz, 2018 17:43   

Ktoś wyżej napisał, że książka swobodnie przepływała w umyśle nie zostawiając śladu, tak miałam z "Boską Komedią", ale kiedyś jeszcze się z nią zmierzę.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.