PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
(u)Znane książki, przez które nie przebrnęliście...
Autor Wiadomość
praedzio 



Dołączyła: 25 Mar 2007
Posty: 20680
Skąd: Puszcza Knyszyńska
Wysłany: Sro 12 Wrz, 2018 14:08   (u)Znane książki, przez które nie przebrnęliście...

Chyba nie miałyśmy jeszcze takiego tematu tutaj, choć wątki tu i ówdzie się przewijały, głównie z okazji rozpoczęcia roku szkolnego i rozpaczy pociech po zapoznaniu się z listą lektur. :banan_czerwony:

To jak? Podejmujecie wyzwanie? :sprytny:
_________________

 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 45266
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sro 12 Wrz, 2018 14:10   

Cały Dostojewski - dla mnie zupełnie niestrawny.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 14099
Skąd: Kraków
Wysłany: Sro 12 Wrz, 2018 14:43   

I dla mnie :roll: Czytałam Idiotę metodą zupełnie luźnego przepływu słów gdzieś przez umysł. Nic z tego nie zostało. Iwaszkiewicz - z całym szacunkiem dla Ity - przebrnęłam przez Panny z Wilka i nigdy więcej niczego nie tknęłam.
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 45266
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sro 12 Wrz, 2018 17:22   

Też z Iwaszkiewicza czytałam tylko to, co mi na studiach kazali. Nie znosiłam Żeromskiego.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 32837
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Sro 12 Wrz, 2018 17:30   

Ja nie przebrnęłam przez Porwanie w Tiutiurlistanie :zalamka: oraz Lorda Jima :czekam2:
Resztę lektur z mniejszą lub większą przyjemnością przeczytałam - w tym Szewców po tym jak dostałam 5 za znajomość treści ;)
_________________

 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 45266
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sro 12 Wrz, 2018 17:37   

Ogólnie to czytałam wszytko, co kazali - taka wtedy byłam porządna. Tego Dostojewskiego jednak nie zmogłam, choć groziło mi, że dostanę na egzaminie i nie zdam.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
annmichelle 



Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 313
Skąd: Niemcy
Wysłany: Sro 12 Wrz, 2018 18:03   Re: (u)Znane książki, przez które nie przebrnęliście...

praedzio napisał/a:
To jak? Podejmujecie wyzwanie? :sprytny:


Mam "na sumieniu" dwie lektury : "Lord Jim" i "Sklepy cynamonowe".
Całą resztą (podstawówka, liceum, studia) - przeczytałam, w tym prawdziwe "cegły", więc myślę, że te dwa grzeszki są wybaczalne. :wink:

P.S. Oczywiście "Lorda Jima" trafiłam na ustnym polskim na maturze, z tego co pamiętam. A nie były to czasy internetu, streszczeń, bryków, czy coś w ten deseń. Dzięki Bogu, był to jeden z 3-4 tematów, na które musiałam odpowiedzieć, więc jakoś poszło z tym "Jimem" - zawsze miałam dobre gadane. :wink: :mrgreen:
_________________
:-)
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 36400
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Sro 12 Wrz, 2018 19:09   

"Lord Jim" - nie zmogłam. Chyba poddałam się po kilku stronach. Nic nie pamiętam.
Wciąż jeszcze nie zaliczyłam do końca "Pana Tadeusza". :P
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
akne 



Dołączyła: 04 Maj 2010
Posty: 1720
Skąd: małopolska
Wysłany: Sro 12 Wrz, 2018 19:14   

A to watek nieprywatny... :-P
Też czytałam wszystko, część z obowiązku. Ze znanych - przez "Zbrodnię i karę" przebrnęłam dopiero po studiach i wtedy doceniłam :mrgreen: Jest niezła.
Nie doczytałam "Mistrza i Małgorzaty",bo mnie zanudziła, widziałam tylko spektakle.
Nie przebrnęłam przez "Silmarillion" :ops1: I jakoś nie mam ochoty.

Nie lubiłam Żeromskiego, a literatura wojenna przyprawiała mnie o dreszcze. "Medaliony" odchorowałam.
Nie bawił mnie też Gogol i sorry dla wyznawców, ale "Ferdydurke" :-P .
_________________
https://www.instagram.com/annajszepielak_pisarka/
www.annajszepielak.blogspot.com
 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 28312
Wysłany: Sro 12 Wrz, 2018 19:34   

akne napisał/a:
A to watek nieprywatny... :-P

Nie :-P ale rozmowa o tym, jakiej lektury się nie przeczytało, to nie to samo, co deklarowanie, do jakich cech się kto przyznaje i z kim identyfikuje :wink:

Generalnie raczej czytałam w szkole, co kazali, ale niekoniecznie wszystko zostawało mi w głowie, bo mózg potrafi się uwalniac od tego, co uznaje za zbędne :-P Ale pewnie nie przeczytałam mnóstwa książek, które powinnam :mysle:
_________________
...
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 45266
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sro 12 Wrz, 2018 19:35   

akne napisał/a:
Nie doczytałam "Mistrza i Małgorzaty",bo mnie zanudziła, widziałam tylko spektakle.


Czytałam trzy razy, za każdym razem płakałam :) Za drugim najwięcej.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 28312
Wysłany: Sro 12 Wrz, 2018 19:38   

akne napisał/a:
Nie doczytałam "Mistrza i Małgorzaty",bo mnie zanudziła, widziałam tylko spektakle.

Uwielbiam :serduszkate: ale jakoś od lat nie wracam, chociaż mam dwa wydania.

"Sillmarillion" przeczytałam jeszcze przed LOTR, chyba w pierwszej liceum, i mnie oczarował.

"Idiota" mi się podobał, łyknęłam go błyskawicznie, ale nie jestem jakąś wielką fanką czy znawczynią Dostojewskiego.
_________________
...
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 45266
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sro 12 Wrz, 2018 19:41   

Simarillion przeczytam pewnie niedługo kolejny raz - Akne my się często rozmijamy w gustach - książkowych i filmowych. Ale jakoś z tym żyjemy ;) Teraz zresztą u mnie tylko literatura faktu.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
akne 



Dołączyła: 04 Maj 2010
Posty: 1720
Skąd: małopolska
Wysłany: Sro 12 Wrz, 2018 19:57   

Admete napisał/a:
Simarillion przeczytam pewnie niedługo kolejny raz - Akne my się często rozmijamy w gustach - książkowych i filmowych. Ale jakoś z tym żyjemy ;) Teraz zresztą u mnie tylko literatura faktu.


:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
A ja bym chciała mieć czas przeczytać sobie po raz kolejny Władcę :(
_________________
https://www.instagram.com/annajszepielak_pisarka/
www.annajszepielak.blogspot.com
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 45266
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sro 12 Wrz, 2018 19:59   

Ale to się dobrze czyta tak po kawałku...Jak nie miałam czasu, a życie mi doskwierało, to czytałam sobie codziennie mały fragment.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Ania Aga 



Dołączyła: 23 Paź 2009
Posty: 3615
Wysłany: Sro 12 Wrz, 2018 20:09   

Lubię literaturę rosyjską, ta słowiańska dusza! Radziecką też czytałam Samotny biały żagiel, Zemsta rodu Kabanuri czy jakoś tak leciał ten tytuł, o beznogim lotniku, nie pamiętam tytułu, Gorkiego przeczytałam chyba Drogę przez mękę. Timur i jego drużyna, Czuk i Hek i jakoś na komunizm się nie nawróciłam😊
 
 
ita 



Dołączyła: 28 Gru 2016
Posty: 4295
Wysłany: Sro 12 Wrz, 2018 20:59   

Trzykrotka napisał/a:
I dla mnie :roll: Czytałam Idiotę metodą zupełnie luźnego przepływu słów gdzieś przez umysł. Nic z tego nie zostało. Iwaszkiewicz - z całym szacunkiem dla Ity - przebrnęłam przez Panny z Wilka i nigdy więcej niczego nie tknęłam.

Trzykrotko :przytul: chyba z całym szacunkiem dla Iwaszkiewicza :lol: . Ja też nie wszystko Iwaszkiewicza przeczytałam, za to resztę - maniakalnie. Odnosząc się do tego, co pisałyście. Dostojewski - nawet nie zrobiłam podejścia :ops1: . Sienkiewicza - lubię, mam sentymencik do Trylogii, obyczajówki (Połanieckich i Bez dogmatu) czasem sobie podczytuję. Żeromskiego nie kocham, nie lubię, czytałam tylko to, co obowiązkowe. Z lekturami nie miałam nigdy problemu, zwykle je czytałam kilka lat do przodu. I często to wykorzystywałam np. w wypracowaniach. Na początku musiałam mocno udowadniać, że naprawdę je przeczytałam :lol:
Tolkiena nie czytałam. Ale nie chcę jeszcze pisać, że nie zmogłam. Bo chciałabym się z nim popróbować.
_________________

 
 
RaczejRozwazna


Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 2011
Skąd: zza drzewa
Wysłany: Sro 12 Wrz, 2018 22:17   

"Mistrz i Małgorzata" i "Ulisses" Joyce'a, oczywiście.
_________________
...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/
 
 
Akaterine 



Dołączyła: 16 Lip 2011
Posty: 3870
Wysłany: Czw 13 Wrz, 2018 12:21   

U mnie - pierwsze przychodzą mi na myśl - Wojna i pokój oraz Klub Pickwicka Dickensa. Z Dickensem ogólnie mi jakoś nie po drodze, choć ekranizacje lubię.
I oczywiście niejedno z literatury polskiej, głównie lektur - Potop, Chłopi, Wesele, Dziady. Trochę mi wstyd, bo to jednak kanon polskiej literatury, ale miałam w liceum lepsze rzeczy do czytania - w końcu to był czas, gdy zapoznawałam się z Austen czy Gaskell ;) .
_________________
Wczoraj wieczorem, około 12, przechodząc Marszałkowską w stronę Złotej, Złotą w stronę Siennej i Sienną w stronę Żelaznej straciłem chęć do życia. Uczciwy znalazca na pewno też długo uczciwym nie będzie. Wszystko dzisiaj swołocz.
Tuwim & Słonimski, W oparach absurdu


Miss Jane Austen
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 12904
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Czw 13 Wrz, 2018 14:22   

Lektury wszystkie czytałam z własnej woli , ale poległam na Nocach i dniach i do tej pory Dąbrowskiej nie trawię , mimo podejśc w różnym wieku .
Nie dałam rady Sławy i chwały - padłam w pierwszym rozdziale chyba , ale opowiadania czytałam . Daaawno temu i jakoś mnie nie zachwyciły , może spróbuję teraz i zobaczę .
Ulissesa zaczynałam ze trzy razy i utykałam - z braku czasu nie chęci , bo tu uwaga i skupienie przy lekturze niezbędne .
Poza tym nie pamiętam , żebym na czymś poległa :mysle:
Aaaaa , Cezar "O wojnie domowej" , ale miałam wtedy pewnie z 14-15 lat jak dali do czytania , to i nic dziwnego :-P
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo czyli kanalia o zdradzieckiej mordzie :mrgreen:
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 12904
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Czw 13 Wrz, 2018 14:31   

Ania Aga napisał/a:
Lubię literaturę rosyjską, ta słowiańska dusza! Radziecką też czytałam Samotny biały żagiel, Zemsta rodu Kabanuri czy jakoś tak leciał ten tytuł, o beznogim lotniku, nie pamiętam tytułu, Gorkiego przeczytałam chyba Drogę przez mękę. Timur i jego drużyna, Czuk i Hek i jakoś na komunizm się nie nawróciłam😊

A czytałaś Chutor w stepie i Zimowy wiatr ?
Beznogi lotnik to Opowieść o prawdziwym człowieku Borysa Polewoja :mrgreen: kupiłam ma starociach ze dwa lata temu i cieszyłam się jak głupia :mrgreen:
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo czyli kanalia o zdradzieckiej mordzie :mrgreen:
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 45266
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Czw 13 Wrz, 2018 15:04   

Do Ulissesa nigdy mnie nie ciągnęło, do Dickensa też nie.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 12904
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Czw 13 Wrz, 2018 15:09   

Dickensa dostępnego w bibliotece łyknęłam w siódmej czy ósmej klasie , w LO Balzaca .
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo czyli kanalia o zdradzieckiej mordzie :mrgreen:
 
 
praedzio 



Dołączyła: 25 Mar 2007
Posty: 20680
Skąd: Puszcza Knyszyńska
Wysłany: Czw 13 Wrz, 2018 15:10   

Dickensa bardzo lubiłam. Nie przeczytalam nigdy Silmarillionu. Próbowałam kilka razy, żeby nie było. I - nie. Może kiedyś. Większości lektur w LO nie skończyłam. Nie interesowała mnie albo forma, albo treść. Karta biblioteczna ze szkolnej biblioteki była żałośnie pusta, nie to, co z biblioteki publicznej. ;)
_________________

 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 45266
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Czw 13 Wrz, 2018 16:02   

Balzaca czytałam jedną książkę - Ojca Goriot - lektura. Nawet dobrze ją wspominam. Ale tyle było innych rzeczy do czytania ;)
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.