PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Prawnik potrzebny od zaraz! - czyli dramaland po raz 15-ty
Autor Wiadomość
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 44117
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Wto 10 Lip, 2018 08:19   

Pojawiło się ostatnio trochę głosów, że za dużo jest takich połączeń z dużą różnicą wieku. I niektóre wkurzają się na hipokryzję - że jak facet starszy, to perwersja, a jak kobieta to już nagle nie. Też mnie to zastanawia. Mnie brzydzi ta druga sytuacja, innych jak pan jest starszy.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 13775
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 10 Lip, 2018 08:31   

Starszy aktor sparowany z młodą aktorką nasuwa mysl o odwiecznej dyskryminacji kobiet. 50- letnia aktirka to juz 'stare prochno,' aktor w tym wieku to powabny amant.
No nic, zachwycona nie jestem, ale Bogusia przyjmę i spróbuję obejrzec.
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 44117
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Wto 10 Lip, 2018 08:33   

Trzykrotka napisał/a:
nasuwa mysl o odwiecznej dyskryminacji kobiet.


Ale czasy się zmieniły. Jeśli zrobić z bohaterki kobietę niezależną, to jaki problem z wiekiem? Nadal nie rozumiem. To w takim razie niech nie kręcą seriali z dużą różnicą wieku i będzie spokój.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 27426
Skąd: Dervon ;)
Wysłany: Wto 10 Lip, 2018 09:11   

Admete napisał/a:
Obejrzę dopiero jak wrócę z badań. Mam nadzieję, że 15 odcinek będzie odrobinę lżejszy.

Trochę może będzie. Para nr 1 chyba się wreszcie zejdzie :wink: A przynajmniej Go Ara pocałuje w policzek swego introwertycznego amanta z kancelarii :wink: W 14. odcinku była z kolei taka scena:
https://youtu.be/ryGdgaEf0MQ
A tutaj też było trochę zabawnych scen - chocby z Małym Królem, który podczytywał w pracy jakąś powieśc i rozszlochał się w końcówce. I rozmowa obu przyjaciół sędziów. Ale większośc odcinka to medialna nagonka na tytułową bohaterkę.
Szkoda, że drama jest tak mało popularna - tzn. na Soompi, nie wiem w sumie, jak z oglądalnością w Korei.
_________________
Nauri...

Lepiej coś złamać, a potem żałować, niż na starość żałować, że się nie złamało. :wink:
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 44117
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Wto 10 Lip, 2018 12:19   

W Korei ma dobrą oglądalność. Chwalą ja za realistyczne podejście i ważne społeczne tematy. Introwertyczny amant :-D Podoba mi się to określenie.

EDIT: Zaczynam się poważnie martwić o Androida. Ewidentnie zaczął podejmować samodzielne decyzje, a "mamusia" nie może tego zaakceptować. Właśnie założyła mu "manual mode", żeby w razie czego kierować jego postępowaniem. No i jest jeszcze "kill switch". Obawiam się, że gdy tylko jej ludzki syn się przebudzi ze śpiączki, to Nam Shin III zostanie okrutnie potraktowany. Mam nadzieję, że prawdziwy Nam Shin pomoże swojemu robociemu bliźniakowi. Nam Shinem kierował całe życie dziadek, nigdy tak naprawdę nie był wolny. Tak samo jak Nam Shin III kierowany przez swoją stworzycielkę, traktowany jako substytut utraconego dziecka. Ona widzi w nim tylko narzędzie, które ma pomóc jej synowi zachować stanowisko, władzę, pieniądze. Tylko So Bong widzi w nim odrębną i niezależną istotę. Sekretarz zaczyna mieć wątpliwości w sprawie tego, jak traktują Androida. Fajnie się to ogląda i panowie przystojni. Lubię też tego aktora, który etatowo grywa złych - pamiętacie go jako kupca z Joseon Gunman. Świetnie tu wygląda i bardzo dobrze gra ( jak zwykle zresztą ).
Na Soompi nazywają Androida RoboShin ;)
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Ostatnio zmieniony przez Admete Sro 11 Lip, 2018 14:40, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 13775
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 10 Lip, 2018 15:49   

Admete napisał/a:

Ale czasy się zmieniły. Jeśli zrobić z bohaterki kobietę niezależną, to jaki problem z wiekiem? Nadal nie rozumiem. To w takim razie niech nie kręcą seriali z dużą różnicą wieku i będzie spokój.

Mnie tego nie mów, tylko Amerykankom. Ale tu w ogóle chodzi nie o fabułę, tylko o życie w branży rozrywkowej. Niedawno mówiła o tym aktorka z Wok of Love. W branży nadal nie ma ról dla pań w średnim wieku, który liczy się mniej więcej od 35 lat. A młode dziewczątka paruje się na ekranie z mocno od nich starszymi panami. To głównie o tym gardłują kobiety na tumblrze. Tam też wyczytałam pełne niesmaku posty o mamusi RoboShina. Dokończę sobie tę dramę po powrocie.
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 44117
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Wto 10 Lip, 2018 17:39   

No ale nieustannie paruje się też starsze kobiety z młodziakami. Był fajny romans dojrzały - Second to last love. Mnie się podobał. Teraz ostatnio w Miracle we met bohaterowie też byli nieco starsi. Nic nie poradzimy, że nawet starsi widzowie lubią oglądać pięknych i młodych.
Doczytałam, że scenariusz do Are you human too napisała ta sama osoba, która napisała The Princess Man. To już wiem skąd taka umiejętność tworzenia z jednej strony ciekawej akcji, a z drugiej przekonującego romansu. Na dodatek para młodych aktorów naprawdę umie grać.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Ostatnio zmieniony przez Admete Sro 11 Lip, 2018 14:42, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 44117
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sro 11 Lip, 2018 06:26   

Jaki zwrot akcji w najnowszym odcinku Androida. Tego się nie spodziewałam. Nie mam pojęcia, jak się to skończy. Nie zrażajcie się początkiem, bo jest trochę nierówny. Cieszę się, że wytrwałam. Z jednej strony rozwój RoboShina, jego ewolucja, z drugiej ludzkie emocje, pozytywne i negatywne. Chciwość, oszustwo, ale i miłość, przyjaźń. Mnie się teraz podoba bardzo. Ale na końcu może boleć, bo choć dla So Bong Nam Shin III jest na obecnym etapie prawie jak czlowiek, to dla innych jest tylko rzeczą, produktem. Jak śliczna scena, robot i człowiek postanowili zostać przyjaciółmi. Wzruszam się losem robota. Kolejny dopisek. Sorry że się tak eksajtuję, ale Android właśnie stwierdził, że jest po prostu sobą. I powiedział, że nie chce, by nim ktoś kierował. Pomoże ludzkiemu Shinowi, ale sam będzie decydował w jaki sposób. Mam nadzy, że uda mu się przetrwać.
EDIT: Mam wrażenie, że to jednak nie matka będzie chciała ostatecznie wykorzystać "kill switch". Tam chętnych pewnie będzie więcej. No i co się stanie, gdy ludzki Shin odzyska przytomność? A to już chyba niedługo.

Jakby ktoś chciał poznać Androida, to RoboShin pod takim imieniem leci na wschód.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Ostatnio zmieniony przez Admete Sro 11 Lip, 2018 14:43, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 44117
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sro 11 Lip, 2018 13:57   

Miss Hammurabi 14 i 15. Trudno się ogląda jak nasza młoda sędzina jest prześladowana. Ale z drugiej strony są też jasne momenty. Jaką mieli śliczną randkę. Im Ba Reum Tour. I wsparcie od najbliższych współpracowników, od cioteczek. A sędzia Han mnie zadziwia i wzrusza nieustannie. Obok My Mister to będzie na pewno moja najlepsza drama tego roku.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 27426
Skąd: Dervon ;)
Wysłany: Sro 11 Lip, 2018 15:56   

Admete napisał/a:
Jakby ktoś chciał poznać Androida, to RoboShin pod takim imieniem leci na wschód.

Dzięki :kwiatki_wyciaga:
Ja ciągle w pracy, wieczorem pewnie zajrzę to tłumaczenia Kreatywnego Księgowego, żeby mi nie stanęło w miejscu.
_________________
Nauri...

Lepiej coś złamać, a potem żałować, niż na starość żałować, że się nie złamało. :wink:
 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 27426
Skąd: Dervon ;)
Wysłany: Czw 12 Lip, 2018 10:40   

Odcinek 14. Miss Hammurabi był faktycznie intensywny - tu parę wrażeń z jednego bloga:
https://ahjummamshies.com/2018/07/12/k-drama-reaction-miss-hammurabi-episode-14/

A ten akapit może wyjaśniac, czemu seria jest tak mało popularna na Soompi - jest mało eskapistyczna :wink:
Cytat:
We often indulge ourselves into fictional stories because we want to escape our reality even just for an hour or two. This series does the opposite. It reflects what is happening in the society but it doesn’t appear hypocritical. It shows all sides of the argument and challenges its audience to think. I’m buckling up and preparing for more tension-filled scenes as the series ascends to its climactic peak.
_________________
Nauri...

Lepiej coś złamać, a potem żałować, niż na starość żałować, że się nie złamało. :wink:
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 44117
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Czw 12 Lip, 2018 13:15   

Ja tam wole takie rzeczy jak Miss Hammurabi właśnie. Dopiero wtedy się odpowiednio angażuję.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 32005
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Czw 12 Lip, 2018 18:44   

Jestem ciągle w rozjazdach więc zrobiłam sobie przerwę od dram - pewnie z jakimś maratonem wrócę dopiero w połowie sierpnia, zerknęłam na Słonko - żaglowce ładne, las ładny wizualnie, ale póki co mało jestem zachwycona. :czekam2:

edit:
jestem po 30 min i jestem znudzona :czekam2:
co za dużo retrospekcji to niezdrowo. Statki i wybuchy poprzewijałam, bicie niewolników też.
Film jest piękny wizualnie, ale nuda do zaziewania z nutą patriotyczną i niewolniczo-wyzwoleńczą :spi:
Może potem jest lepiej? :mysle:
_________________

 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 27426
Skąd: Dervon ;)
Wysłany: Czw 12 Lip, 2018 20:21   

Potem pewnie będzie dużo romansu i melo :-P Niestety jestem sceptyczna, będę co najwyżej przewijac od Jaśka do Jaśka :wink:
_________________
Nauri...

Lepiej coś złamać, a potem żałować, niż na starość żałować, że się nie złamało. :wink:
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 32005
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Czw 12 Lip, 2018 20:26   

cały pierwszy odcinek to ładnie opakowana nuda :spi:
dramę ratują wyłącznie piękne zdjęcia - to mało.
omal nie przełączyłam na SaS 1971 :P

drugi odc jest lepszy tj. zachwyca mnie dziewczyna i jej mentor :serce: :serce:
Jasiek był póki w jednej scenie.
_________________

 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 27426
Skąd: Dervon ;)
Wysłany: Czw 12 Lip, 2018 20:50   

A ja przeglądam sobie fragmenty 14. i 15. odcinka Chiefa Kima i się śmieję do ekranu. Tzn. nie wszystko jest tam zabawne, żeby było jasne, jest trochę rzeczy wzruszających i pocieszycielskich. No i przemiana ex-prokuratora :-D
Nie miałam ostatnio czasu, żeby pociągnąc tłumaczenie, a dzisiaj czuję się zdechła nieco, to chociaż podbudowuję w sobie poczucie, że warto to tłumaczenie ciągnąc, bo drama jest tego warta :wink:
Uwielbiam tam relacje między różnymi panami: Kim i jego landlord/kierownik działu, Kim i czebolowicz, Kim i żarłoczny socjopata Seo Yul :serce2: Cudni są razem :serce: Czasem przezabawni, a czasem poruszający. No i ta ekipa, którą zwerbował Kim, kiedy już się rozkręcił :-D Dział Operacji Finansowych, szefowa sprzątaczek i okazjonalni pomocnicy :mrgreen: I te absurdy jak u Barei :wink: I te przejścia od momentów serio (jak w scenie, w której Kim mówił o swoim strachu i płakał) do scen kwikogennych (kiedy obaj panowie obudzili się poprzytulani i zdegustowani nieco tym faktem :rotfl: ).
Początkowe odcinki mają tego mniej, bo więzi dopiero się tworzą, naprawdę zabawnie robi się dopiero później (chociaż potencjał w dialogach też widzę).

Edit: Kim i jego "egzorcyzmy" Seo Yula :rotfl:
"- The evil spirit is still inside you! Still inside you! The evil spirit that resides in this man... Please drive the evil out of him!
- Father!
- This spirit that's always hungry no matter how much he eats!"
:rotfl: :rotfl:
_________________
Nauri...

Lepiej coś złamać, a potem żałować, niż na starość żałować, że się nie złamało. :wink:
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 44117
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pią 13 Lip, 2018 04:33   

Aragonte napisał/a:
"- The evil spirit is still inside you! Still inside you! The evil spirit that resides in this man... Please drive the evil out of him!
- Father!
- This spirit that's always hungry no matter how much he eats!"


:lol: To było niezłe.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 13775
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 13 Lip, 2018 06:06   

Po prostu nie mogę się doczekać kiedy znowu położę rece na Kimie - ze tak się wyrażę :excited:
To Slonko jakoś z waszych opisów pachnie mi Goblinaem :confused3:
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 32005
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pią 13 Lip, 2018 06:20   

Nie wiem czy będę oglądać Słonko - ładne zdjęcia wymieszane są z tymi pt. kicz gigant - a przestylizowanie i "przezachodowanie słońcem" nie służy dramie :roll:




Cameo odnotowałam - trochę się nie mogłam doczekać, bo retrospekcje mi się dłużyły a film zacinał przy przewijaniu :pozno:


Najbardziej podobała mi się część ewolucyjna panny, gdy mentor (trochę trwało nim przypomniałam sobie skąd ja znam tą twarz - tata Taeka) uczy pannę na Jumonga - on też najpierw wyrabiał kondycję biegając po jednej i tej samej górze a dopiero potem uczył się łucznictwa i innych sztuk walki ;) Tą częścią jestem zachwycona :love_shower:


Jednakże wszystko co dobre szybko się kończy - pojawił się Główny, który jak dla mnie mógłby nie istnieć :P Za aktorem nie przepadam, bo niby nie wadzi, ale jest jednominowy i do panny nie pasuje :roll: . Może gadam teraz jak Amerykanka, ale oni mi nie pasują do siebie - chyba że jako mentor nr 2 :P bo ona wygląda najwyżej na 20 lat a on na 50 :P . Do niej by Jasiu pasował - niestety prawie go nie było - nawet fotki nie znalazłam, a wydawało mi się, że robiłam.


Jest tu druga para-nie para, pewnie cokolwiek tragiczna - przynajmniej on ma do tego doskonałe warunki


Moim zdaniem byłoby znacznie lepiej, gdyby odcinki były o połowę krótsze bo są rozwleczone - to niby rozbudowany wstęp i obaczym co dalej, ale wielkich nadziei nie mam :roll:
_________________

 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 44117
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pią 13 Lip, 2018 06:39   

BeeMeR napisał/a:
ładne zdjęcia wymieszane są z tymi pt. kicz gigant


Pisałam o tym, pierwszy odcinek głównie przewinęłam ;)

BeeMeR napisał/a:
Może gadam teraz jak Amerykanka, ale oni mi nie pasują do siebie - chyba że jako mentor nr 2 :P bo ona wygląda najwyżej na 20 lat a on na 50 :P


Też o tym wspomniałam. No niestety - widać różnicę.

Cytat:
Moim zdaniem byłoby znacznie lepiej, gdyby odcinki były o połowę krótsze bo są rozwleczone

A ma ich być sporo - 24 ;)

Za to Your house helper na razie ogląda mi się przyjemnie. Polubiłam bohaterki, bohaterów też. Wszyscy są sympatyczni, ale mają swoje wady i problemy. Chyba najbardziej wyrazista jest bohaterka grana przez Rudą ( co nie dziwi, aktorka ma charyzmę ). Problemem jej postaci jest to, że zbyt dużą wagę przywiązuje do pozorów, do tego, jaką chce być. Nie chce przyjąć do wiadomości, że może być po prostu sobą. Jej kandydatem na chłopaka będzie taki prawnik. Na razie zaprezentowała mu się jako osoba, którą nie jest, więc ugryzie ją to w tyłek. Właścicielka domu i główne bohaterka nie potrafi natomiast rozstać się z przeszłością, gromadzi niepotrzebne pamiątki, żyje wspomnieniem czasów, gdy szczęśliwie mieszkała w domu z ojcem. Jest też stażystką w firmie reklamowej i przechodzi typowe dla swojej sytuacji perypetie zawodowe. Ciekawa też jestem, co sprawiło, że właścicielka salonu kosmetycznego obawia się mężczyzn. Gospoś ;) też ma swoje problemy i tajemnice, coś dramatycznego wydarzyło się w jego życiu kilka lat temu, próbował najwyraźniej popełnić samobójstwo. Do tego mamy sympatycznego właściciela kawiarni, granego przez takiego starszego, znanego nam z wielu dram aktora. Też ma swoją historię. Jest jeszcze taka drugoplanowa postać - przyjaciółka bohaterek i jej współpracownik. Właśnie się zastanawiam, czy chłopak nie jest gejem, bo za bardzo zachwyca się innymi panami. Przy czym nie jest karykaturalną postacią. Dla mnie najważniejsze jest, że postacie jakieś są, nie stanowią tylko kresek, mają swoje charaktery i dzięki temu można coś o nich powiedzieć - przynajmniej na razie. Nie wiem, czy potem nie porzucę, ale póki co - oglądam.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 32005
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pią 13 Lip, 2018 06:46   

W przypadku Słonka mam problem z przegięciem jeszcze w kwestii śmierci - no bo:
1. jak ci z cameo umieraj a, to zajęci są:
a) gadaniem do swoich morderców :roll:
b) kolejnym strzelaniem gdy już dostali salwę w pierś :roll:
2. jak żołnierze opłakują swych bliskich zmarłych to walnięto im taki kiczowaty zachód słońca że mogłam tylko przewracać oczami :roll:
To naprawdę źle wróży - zwłaszcza w kontekście 24 odcinków ponadgodzinnych :confused3:
_________________

 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 44117
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pią 13 Lip, 2018 07:01   

Nie zauważyłam, bo przewinęłam ;) Najbardziej podobał mi się Pasikonik jako melancholijny samuraj ;)
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 32005
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pią 13 Lip, 2018 07:13   

Admete napisał/a:
Najbardziej podobał mi się Pasikonik jako melancholijny samuraj
zacnie się prezentuje, przyznaję.
Mnie się bardziej podoba mentor :P
_________________

 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 44117
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pią 13 Lip, 2018 07:20   

BeeMeR napisał/a:
zacnie się prezentuje, przyznaję.


Nawet nie chodzi o wygląd, co o typ postaci ;) Plakat do Voice 2 - oby były napisy!

_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 13775
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 13 Lip, 2018 09:20   

Czyje to cameo, bo na smartfonie nie rozpoznaję? :kwiatek:
A propos cameo: w Sekretarce pojawiła się retrospekcja z rodzicami bohaterki, z czasów gdy była małą dziewczynką. Śliczne; zagrali ich państwo (główna para) z This Life Is Our First :serce2:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.