PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Prawnik potrzebny od zaraz! - czyli dramaland po raz 15-ty
Autor Wiadomość
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 31144
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Czw 13 Wrz, 2018 23:06   

Trzykrotka napisał/a:
niestety każdy jest aktorsko lepszy od aktora (idola) w glównej roli i że szkoda, że nie obsadzono panów na odwrót
Czyli nie tylko ja tak myślę... Drugi odcinek jest lepszy, co nie znaczy dobry. Obstawiam, że KSH jest zaginionym bratem panny, bo regularnego Drugiego nie strzymam :czekam2: Fajny jest :serce:


Panna (aktorka) jest na wskroś współczesna, ale jakoś pasuje. Tylko książę wciąż naburmuszony jak panna ze Słoneczka :P świętuje urodziny i nie zgadnie co chciał dostać ;)


następnie odkrywa, że nietknięta przez niego żona jest w ciąży - ups...


Jedzie prowadzić rytuał błagalny o deszcz - i oczywiście zostaje zaatakowany by nigdy nie wrócił, dostaje w łeb


Ban Ryu to się tu dużo nie nagrał, ale przynajmniej śmierć miał tyleż honorową co malowniczą ;)
No chyba, że wróci, bo upadek z klifu mógł nie zabić go dokumentnie ;) Ach nie wróci bo mu podziękowano za występ specjalny ;)


Mija termin ożenku, panna dostaje w tyłek bo nie chce być 5. konkubiną oblecha aż tu u progu małżeństwa staje odratowany książę z amnezją
_________________

 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 13274
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw 13 Wrz, 2018 23:55   

Eeee, Ban Ryu zginął w drugim odcinku :foch2: Pewnie żeby nie robić konkurencji księciuniowi. A Drugi to przecież nasz Dołeczek z Two Cops i Strongest Deliveryman :excited: Od razu mam motywację żeby dramę choć napocząć.
_________________

 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 26331
Wysłany: Czw 13 Wrz, 2018 23:59   

Trzykrotka napisał/a:
Eeee, Ban Ryu zginął w drugim odcinku :foch2:

Też mam ochotę strzelic focha - eee, nie bawię się tak :foch2:

Podglądam Soompi, żeby ustalic, jaka tam była wcześniej awantura w wątku Słoneczka, kliknęłam w linki z postami ostrzegawczymi, cofnęłam się nieco i znalazłam np. taki post, który oddaje po trosze to, co sama pisałam niedawno o przesadnej IMHO reakcji Ae Shin (pasującej do rozpuszczonej panienki, która sama osobiście nie zarobiła nawet jednego grosza, wona, jena - czegokolwiek), tj. to wywalania kiecki:
https://forums.soompi.com/en/topic/403647-current-drama-2018-mr-sunshine-%EB%AF%B8%EC%8A%A4%ED%84%B0-%EC%85%98%EC%83%A4%EC%9D%B8-sat-sun-2100-kst/?do=findComment&comment=21190038

Edit: umarłam przy tym komiksiku :rotfl:
https://www.instagram.com...source=ig_embed

https://www.instagram.com...source=ig_embed

Edit: no, działo się trochę na Soompi, chyba sobie cały wątek przejrzę :wink: Kto by pomyślał, że znowu pójdzie o bohatera YYS :wink:
Trzykrotko, masz link do jednego z postów:
https://forums.soompi.com/en/topic/403647-current-drama-2018-mr-sunshine-%EB%AF%B8%EC%8A%A4%ED%84%B0-%EC%85%98%EC%83%A4%EC%9D%B8-sat-sun-2100-kst/?do=findComment&comment=21191293
_________________
Nauri...
  
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 43079
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pią 14 Wrz, 2018 06:11   

Cytat:
Ja się zainteresuję, wybierz mnie!


A to fajnie. Może akurat nam się spodoba, opis mnie zaciekawił. Obsada też.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 26331
Wysłany: Pią 14 Wrz, 2018 07:49   

Coś dla Trzykrotki, ale może nie tylko - BTS z kręcenia sceny z czerwoną spódnicą, YYS i panienka tańczą tami się wydurniają :lol:
https://www.instagram.com...by=taeri_yeosin
_________________
Nauri...
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 13274
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 14 Wrz, 2018 07:52   

Aragonte :kwiatek: wielkie wielkie dzięki za wszelkie wrzutki. Chcę to sobie na spokojnie poczytać, te materiały o DM, tylko przerzucili mnie do pracy w największym kotle - wszystko po południu.
Rzeczywiście, scena w świątyni w surowszym tłumaczeniu robi ogromne wrażenie.
_________________

 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 26331
Wysłany: Pią 14 Wrz, 2018 07:54   

Będę cytowała co ciekawsze materiały, może ktoś przeczyta.
Na razie mam wrażenie, że obecna cisza na Soompi i brak wpisów na temat DM są spowodowane tym, że ludzie się tam o Samuraja pożarli :wink: Wątek przyrasta bardzo wolno jak na taką dramę, IMHO.

Co do sceny w świątyni - zastanowię się, czy jej nie przetłumaczyc na własny użytek. Zastanawiam się, jakiej obelgi w polskiej wersji mógłby użyc wobec siebie Dong Mae :mysle:

Z zabawnych wrzutek - ktoś robi małe hafciki inspirowane postaciami ze Słoneczka, całkiem fajne:
https://www.instagram.com...source=ig_embed
_________________
Nauri...
  
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 13274
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 14 Wrz, 2018 08:22   

O jakie ładne hafty! Nie spodziewałabym się, że drama może aż tak ludzi inspirować...

Ja sumiennie czytam wszystko, tylko teraz zmęczenie mnie tak pokonuje, że z trudem kończę nawet oglądanie odcinka. I ta pogoda i w robocie intensywnie przez 8 godzin :roll:
_________________

 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 31144
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pią 14 Wrz, 2018 08:44   

Trzykrotka napisał/a:
Drugi to przecież nasz Dołeczek z Two Cops i Strongest Deliveryman
Owszem! To dlatego wolałabym, by grał księcia. Ten idol się stara, widać to teraz jak został biedakiem, ale dalej ma królewską postawę i ton, niemniej Dołeczek gra z dużo większą swobodą i wdziękiem :serce: Przy jego scenie z panną bananiłam się, nie powiem - dobrze razem wypadają. Ban Ryu grał postać, która obecnie nie ma prawa bytu - żebrak musi być sam - tj. z żoną, strażnik-ochroniarz który tak skrewił że zamach na księcia się powiódł (oficjalnie) nie miałby racji dalszego żywota - a przynajmniej zginął godnie i pięknie leciał z klifu (ile razy to już widziałam a jeszcze mi się nie znudziło :lol: ). Jedno co muszę przyznać - książę ma lepszą dykcję, bo Ban Ryu lekko jakby sepleni, ale za to ma wymowniejsze oczy. Cameo było zacne :szacuneczek:
Przyszłe odcinki - wczesno-małżeńskie - powinny być zabawne. Czy będą - zobaczymy.

Komiks ze smokiem cudny :lol:
_________________

 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 26331
Wysłany: Pią 14 Wrz, 2018 09:34   

BeeMeR napisał/a:
Komiks ze smokiem cudny :lol:

Prawda? :lol: Ogółem sporo tych słoneczkowych komiksików mnie bawi.

Przeczytałam część tych postów na Soompi o MS, chyba grubszą awanturę (jeśli faktycznie była) wycięto. Jak znajdę coś ciekawego, to przekleję.
_________________
Nauri...
  
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 31144
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pią 14 Wrz, 2018 09:56   

Wiele jest zabawnych - ten komiks jest nade wszystkie prawdziwy, tego konkretnego Smoka to można schrupać z kopytami :serce2: - a bladolicego narzeczonego z bródką niekoniecznie :P

AM1994 Ładnie ujęte: :serce2:
Cytat:
I've gotta commend the show for bringing back the cuteness and poignancy of the family/friendships that built up throughout the years. The hilarious appa, the loving mother to all the boarders, the caring med student oppa, the lost puppy binggrae, the friendly fangirl najung, the hardcore fangirl yoonjin, the clueless samcheonpo, the i-need-a-woman-in-my-life haitai, and the adorable smiley chilbongie. All very precious creations.

Ale ogólnie trafiłam na tyle inwektyw względem zakończenia dramy, scenarzysty za taki okropny obrót spraw dramowych i rozczarowanie widzów no i nade wszystko względem Trasha (jak on śmiał jednym smsem zdobyć pannę na powrót podczas gdy Chillbongie to "better lover"? itp itd. A skąd wiedzą ja się pytam? :bejsbol: ;) ) że już mi się chyba odechciało szukać sensownych wrażeń i analiz. :czekam2:
_________________

Ostatnio zmieniony przez BeeMeR Pią 14 Wrz, 2018 10:02, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 31144
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pią 14 Wrz, 2018 10:02   

Skończyła The Beaty Inside
Jak pierwsze pól mi się podobało tak drugie pół znudziło maksymalnie - obejrzałam do końca przy prasowaniu :czekam2:
Pomysł dalej mi się podoba, dobór konkretnych aktorów do cameo znakomity (jak zacząć romans - Park Seo Joon :serce: , wylądować w łóżku (na najnudniejszej scenie miłosnej ever w filmografii koreańskiej :spi: ) - Lee Jin Wook :serduszkate: , jak zrywać to z dorosłą wersją Taeka :serce: jak odnawiać znajomość to YYS z widokiem na Hradczany :mrgreen: Robocik się też napatoczył i ten-co-nie-umie-grać z Goblina) ale melancholia filmu na dłuższą metę mnie przygnębiła i uśpiła. Niekoniecznie polecam, acz dla mnie to było ciekawe doświadczenie.



Dla zainteresowanych sama końcóweczka:
https://www.youtube.com/watch?v=qFhhQGPruXM

lun w wersji dłuższej, z oświadczynami:
https://www.youtube.com/watch?v=VZqIDAGxNUc
_________________

  
 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 26331
Wysłany: Pią 14 Wrz, 2018 10:13   

YYS przypadło kissu w końcówce? Dobrze widzę? :wink:

BeeMeR napisał/a:
Ale ogólnie trafiłam na tyle inwektyw względem zakończenia dramy, scenarzysty za taki okropny obrót spraw dramowych i rozczarowanie widzów no i nade wszystko względem Trasha (jak on śmiał jednym smsem zdobyć pannę na powrót podczas gdy Chillbongie to "better lover"? itp itd. A skąd wiedzą ja się pytam? :bejsbol: ;) ) że już mi się chyba odechciało szukać sensownych wrażeń i analiz. :czekam2:

Olej to, wszędzie można znaleźć taki bełkot. Ale sensowne analizy też bywają, tylko trzeba to nieco odsiewać.

Idę przeglądać Soompi pod kątem Samurajowych awanturek :wink:

Ale zamiast awanturek kolejny komiksik:
https://www.instagram.com...source=ig_embed

Kącik Samuraja (dla Trzykrotki)




I jeszcze DM, który nie robi nic zasadniczo, tylko wygląda :serce2: (coś jak Siwon, Który Idzie - tutaj jest Dong Mae, Który Siedzi :wink: )


I dywagacje nt. ósmego odcinka, a konkretnie pewnej sceny strzeleckiej (dołączam linki do komiksików z komentarzami).
https://instagram.com/p/Bl4QCXLDhJq/?utm_source=ig_embed
https://www.instagram.com...source=ig_embed

Spoiler:

Dong-mae is a wasteman!!!! I'm so mad. How's he still gonna shoot when he realises that its her? Bloody fool :unamused: That's why you'll never get the girl, idiot! Anyway, this episode was a banger and Ae-shin is a queen. I hope we get more action packed episodes from now on.

Wow... So you're just going to shoot her when you realized it was her? Really?! I know in his character poster it said, "I shot a black bird" and whatever else it but I didn't think he would had actually do it... Wow! Look AS could have shot him but she didn't and when he's chasing after her and realizes who it is, he's still going to shoot anyway?

don't think he realised that it's her . he realised that after shooting her

He realized that it is her before shooting. That’s why he moved his aim to injure the leg instead of a more fatal shot in the torso or head.

Cytat:
I didn't understand it that way. I think he got the strong conviction it was her but wasn't sure 100%. So instead of aiming her head or chest, he shot her leg and wanted to check later. Hence the next day he waited at the train station hoping she wouldn't show up . That's why he repeated multiple times : " don't come ".

I just love their conversation with double meaning :

DM - We meet again, my lady.

So early, at a train station

AS - I went to the temple

What must I do with you ?

Do you not see I'm wearing the clothes of a mourner ?

Step aside before I kill you

DM - Wouldn't I be a bit quicker, my lady ?

AS - Would you be ? I don't think so. Although I can do it ( aka kill you) , I don't think you can ( aka kill me).

DM - I told you not to come and you did. On top of that, you already know

I pondered a lot about the last line and tried to decipher it. Here is my interpretation : When AS said I can kill you but I don't think you can kill me she referred to what happened at Jemulpo, although DM got the chance he couldn't kill her. To me, she knew the reason, it is because he loves her. Then when she said I can kill you but you can't , she implied I can kill you because I don't love you but you can't because you love me. Basically she rejected him. This is why DM said : " On top of that you already know [ that I love you ] ".


I agree. DM didn’t know 100% it was Ae Shin but because of his feelings, aimed for injury. If he didn’t suspect Ae Shin, he would not change his target. He did intend to find her on the ground to confirm his suspicion. In that split second, he didn’t kill her but cannot let the culprit who shot at him escape. I do think he did consider things relatively well and made the right decision in the heat of the moment. Ae Shin’s complete rejection and anger are understandable. DM’s actions and feelings toward her are definitely more conflicted and painful. However, he has just crossed the point of no return. Curious to know how KES will continue with his story or even going to redeem the character.

I also noticed how angry AS was. She also got the chance to shoot him but shot around him. DM crossed a line he shouldn't have. It's no wonder on the next episode he is going to get slapped by her. Even when he touched her skirt and refused to let it go, she didn't say to him I will kill you.

DM has some guts though. He's got some guts. Every time I feel like I have him figured out and then realize I don't have him figured out. I remember that scene from the trailer, we heard the gunshot but the scene turned black. I was thinking that like he's was ordered to kill her and as soon as he realized it was her, he shot but missed on purpose to make his superior or whatever think that he did kill her when he really didn't. But turns out that wasn't the case! AS had plenty of opportunities to shoot DM but she didn't do it. However he shoots her when he knows it her... And you don't even check to make sure she's alright?! You have disrespected her three times then you shoot her! What else are you going to do? DM you lost some points. #SorryNotSorry, you brought that upon yourself... Every time I think about it, I still can't believe he did it.


_________________
Nauri...
Ostatnio zmieniony przez Aragonte Pią 14 Wrz, 2018 11:58, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 31144
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pią 14 Wrz, 2018 11:11   

Aragonte napisał/a:
YYS przypadło kissu w końcówce? Dobrze widzę?
Nie tylko jemu ;) (vide: załączony filmik) ale owszem :mrgreen:

Pewnie, że olewam bełkot (staram się) ale jakoś i tak trochę przykre że tyle jadu i złośliwości wyzwala się w ludziach bo nie wyszło tak, jak chcieli. No nie zawsze tak wychodzi - nie wszystko jest piękne i tęczowo błyszczące - od tego są inne dramy w którym od początku wiadomo kto będzie z kim a realizm nie ma nic do powiedzenia. Może to i dobrze, że na razie ni widu ni słychu o ewentualnej kolejnej edycji AM bo zapewne byłaby znowu powtórka z rozrywki jak przy Am1988, kiedy też fala rozczarowania i gremialny foch gigant przekraczały wszelkie granice rozsądku :zalamka:

Część zarzutów rozumiem i popieram - część rozwoju emocjonalnego głównej trójki spaprano w drugiej części koncertowo, by za szybko sfinalizować sprawy na koniec, Trasha zdecydowanie pokazano tak, by część widzów stracić (pod kątem OTP) - np. ta paczka papierosów przed pierwszym kissu :obrzydzenie: o innych rzeczach pisałam wcześniej, ale też bawi mnie poniekąd jak regularnie Chillbongowcy przeoczają że Trash też potrafił przejechać cały kraj by spędzić z dziewczyną noc (i to wyraźnie na ciekawszych rzeczach niż Chillbong swoje 3 godziny na południu :P ) i weekend a podkreślają Chillbongową noworoczną wyprawę ;)
Nie deprecjonuję jego wyjazdu - pojechał, odważył się spróbować, nie wyszło - powinien się ogarnąć w Japonii - szkoda, że mu na to nie pozwolono.

Acha - zapomniałam jeszcze dodać, że bardzo mi się podobało to, że Druga para miała swoje wzloty i upadki ale nie zerwanie :oklaski:
_________________

  
 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 26331
Wysłany: Pią 14 Wrz, 2018 11:25   

BeeMeR napisał/a:
regularnie Chillbongowcy przeoczają że Trash też potrafił przejechać cały kraj by spędzić z dziewczyną noc (i to wyraźnie na ciekawszych rzeczach niż Chillbong swoje 3 godziny na południu :P )

No to miał tym mocniejszą motywację, żeby jechać :wink:
Możliwe, że część przeoczyła to i owo, bo podobnie jak ja, zaczęła dramę nieco przewijać. A poza tym uczucia zaślepiają nieco :wink:

Jeszcze Kącik Samuraja dla Trzykrotki, czyli wynurzenia z otchłani Soompi, o Dong Mae oczywiście, a raczej o jego przeszłości i jego rodzicach (wrzucam w spoiler, bo wtedy posty nie wydają się takie wielkie):
Spoiler:

DM is loyal to no one, only to money. Notice that he always wants to be paid first before doing the job. He always threatens people with money: if you don't pay, then I can find another client who will be willing to pay me more. This is connected to his childhood trauma, because his parents had done their job before getting paid which created a terrible situation which escalated to their deaths. It is a trauma to him, that's why he will ask AS if the Righteous Army pays well. In that case, he will join the group. I can understand why AS will be upset as DM has not understood what they are fighting for.

From the start, DM had no huge sense of justice. He can not distinguish what is right from wrong or better said, he tends to generalize. Actually he never expressed any gratitude. When AS helped him, he criticized her saying that she was just a noble fool who knew nothing about the harshness of life. Instead of thanking her, he hurt her. He judges her like all the other nobles. Besides, he didn't understand why his own mother would reject him in the first place. He never saw it as her way to protect him. He took as its face value: he was a burden and she wanted to get rid of him. This explains why after his return he almost killed everyone in his revenge. He put them all into the same basket. He wanted them to suffer like he did. EC is different as even when the American businessman kept pushing him away, he was still able to see that the man did his best to help him. He was thankful for the little help he received. That's why they are still in touch. Then after his arrival, he didn't rush to his former masters, but decided to travel the journey like he did in the past. Remembering the past opened his eyes: he realized that the slave hunters did spare him. EC didn't resent the potter for sending him away... he knew that he did it in order to save him. With DM, I feel, he is too superficial, emotional and more self-centered, whereas EC is more observant. As a child, he was already curious and observed things. That's why we have this scene where he looked at the sky and watched the black bird. Unlike DM, EC never hides anything from AS, GN or the others. EC was direct, when he said that he wanted to be in a relationship with her due to revenge and jealousy. Later, he told the geisha that he would only postpone the demise of Joseon. He doesn't act like a hero, full of patriotism and devoted to the cause. No, he is a realist, yet he is prepared for the worst...


DM Vs EC:
hmm.. i wonder, watching your mother get killed (rather suicide, and thank god for not knowing she was object of lust of some other man at that point in time) VS seeing your mother get raped almost every night.
Servants seem to be better off than butchers. Servants at least have a home , butchers look like pariahs
and although AS saved him, her eyes and the look she gives him is not so polite


She wasn't raped every night. The rape was just a payback for her behavior, when she asked for the money. Moreover, his mother had killed a man hence they got lynched. This lynch justice happened because there were no authorities. AS was a just a noble young girl and as such, she couldn't intervene.
EC's parents had a worse situation as they had no rights at all. They could get sold and separated... Since she was married, the grandfather had to find a scheme in order to get rid of the husband. If he had given her to the Minister without the husband and child, he would have upset all the other slaves and given a bad image of himself. Since his slaves ran away, he had a reason to kill the father. That way, no one would ever criticize him for his verdict.


Już ja widzę, jak strażnicy prawa ujmują się za tymi, którzy byli pozbawieni jakichkolwiek praw, jassne :roll: Przecież rzeźnicy znajdowali się nawet pod niewolnikami - takie odniosłam wrażenie :? A określenie "The rape was just a payback for her behavior" mnie zwyczajnie wkurzyło :uzi:

rather the sense i got was that this happened often, dad did nothing to save his wife. that's the life butchers were relegated to.. maybe those who have watched other shows can tell better if this is one off case or this happened often
yup, you would kill if you are being treated inhumanly, and getting raped.. EC's mom did the same.. until they killed her husband so she had to die because she realized she's be raped soon

****
Based on other historical shows, that doesn't seem to be the case.. servants weren't separated or sold just like that. If a merchant had to lose his servants, he would lose all.. servants were more like elfs of potterworld. SFD and similar shows repeatedly put that in context.. if master was killed, all servants were killed, the selling didn't happen as often.. ofcourse people with better insight can add context of what it really is like

**********
. he himself said it and confirmed.. he was going to give her away to that man for a night or otherwise, he was beating up the husband for the same reason because he wanted to give away the woman and concocted that plan.. so you see servants did have better.. he had to think about bad image in servants case, in butchers case.. none of that

My thoughts on DM is very simple. He is a broken man, his anger and hatred towards the aristocrats is worse than EC. DM hated for being a butcher’s son whereas EC’s hatred is only for HS’s family who caused the death of his parents. He admits that he is a son of a slave whereas DM gets very upset when butcher is being mentioned. His arrogance is probably what turned AS off. I think AS cannot bring herself to have any affection for a man who is so full of hatred and revenge and proud about it. This is just my personal opinion.




I trochę o agassi Aes Shin (której nadal nie lubię :-P ):
Spoiler:

He definitely saw that it was her as you can tell when he was aiming the gun at the head/torso but as soon as he saw/felt that it was her he lowered the gun and shot her in the leg. However he wasn’t totally sure it was her either but when she came to the train station it confirmed that it was indeed her that he shot (him saying i told you not to come is because he didn’t want it to be her). The last sentence he said “you knew” is because AS knows that he loves her, the dialogue between them when she says he wouldn’t be able to kill her but she could kill him is a statement from her that she knows he loves her but also for him to know that she doesn’t love him and will be able to kill him.

she knows he loves her?
that was hard.. and in that case i don't understand her behavior towards her.. this kind of proves my initial theory about her.. for all the talk, she does care about caste.. she always has.. and most of being nice to lowly ones is to pretend (for herself in her mind maintaining her image.. not for others) her being "different" from other nobles
because, i could understand her disliking and fearing or even disgust towards the boy she saved.. but then to tell him she gave the "look" because he is not helping the country is such a fake statement..
and ultimatley, what reason does he have to wish good upon joseon? unlike her.. princess of the nation
sad!

It doesnt matter if Dong Mae will die for Ae Shin, or he will shoot her, her stone cold indifference stays the same. Thats simply how it is.

I agree that in terms of love DM will never get that but i still believe she will feel something for him. If he dies for her i want her to be upset and feel something and i think that will happen.

AS is in the Righteous Army and she considers herself as a soldier. What she’s doing right now is her duty. I don’t think we can compare her killing bad people for Joseon’s sake (the US ambassador, DM’s underlings) with DM’s killing random people (for money and revenge). The two kinds of killings have nothing in common and neither do AS and DM. I don’t think AS looks at DM with a disgusted face. If that’s the case, what about the face she showed to HS? With both HS and DM, she showed an expression of non-interest, non-admiration, non-relation. All of her positive expressions are for EC already. With me, AS is not a noblewoman who gives much thought about class. Maybe she was when she first started learning shooting with the gunner Jang. But time flew and she spent 10 years in the Righteous Army; I bet she’s met all kinds of people and class doesn’t weigh much from her point of view. So the look she gave DM is not for a lowly butcher’s son but for a guy who made a wrong choice and did nothing to reverse it. Besides that, have you guys ever felt that her look ar DM before the shooting also contained her fear? Tears even lingered in her eyes when DM grabbed her skirt even when they’re adults. How would you feel if when you’re just a kid, some older guy grabbed your skirt and wiped blood on his mouth while looking at you so intensely and angrily? That also explained why DM could never be with AS because he reminded her of “not safe” feeling.




I jeszcze o Dong Mae - całkiem ciekawa analiza, jak widzę, która jest odpowiedzią na to, co w cytacie:
Spoiler:

Cytat:
He seems to have so many imperfections and yet he seems to really love her in his own way the only way he knows. Yet love doesn't work that way it takes an exchange of one heart for another and hers is already taken.  You know a traitor isn't born one, it's someone who becomes one because of ones past, choices made and experiences or lack of them...

I am afraid you @USAFarmgirl and @Ahpheng especially with the captions have captured the essence of what worries and saddens me the most.

Ae-Sin is definitely very immature in ways that shows her idealism and lack of experience in the world. I am afraid she's making Dong-Mae into an even more tragic character, and her last remark to him probably emasculated him in a way that will make the situation even more bloody.

As many of you know from K-dramas, there are 2 key ideas at play here: 남자의 첫사랑 (a man's first crush) and 남자의 마지막 자존심 (a man's last vestiges of self-respect, dignity).

There's a cliche saying around here, 'a man will take his first crush to his grave' (that no matter who he marries or ends up with in the end, he won't ever forget his first love). For DM, there is none other than Ae-Sin - those few moments in her carriage when she helped him escape, that moment defines his life - even more than the killing of the guy who raped his mother, even while he was returning her kindness (in the name of what is right by Confucius and her faith in that teaching) with an insult and cursing then, that brief and powerful moment of grace shown in his life by this most holy of creatures, Ae-Sin, this is what keeps Dong-Mae going, how he can still have his sense of honor as a knight may have for a lady he courts in his heart with no expectations of her favor. No doubt, in his eyes, she is all that is left of what is good in this world. He is no doubt willing to give his life for her already, as he was certainly willing to kill and justify the killing of anyone who even harbors malicious or wrong thoughts towards her.

But what Dong-Mae wants most from Ae-Sin is not so much her love requited - this is far too high above and out of reach for him, the butcher's son who had killed and clawed his way to his status working only for money knowing no country or allegiance except to the ones who will respect the power of his sword, and are willing to pay him accordingly. Like Aretha Franklin, he desperately just wants his R-E-S-P-E-C-T, and he wants it most of all from, Ae-Sin.

But she would not give it.

She called him a traitor upon their first meeting after his return, and this time, she literally emasculated him with her cutting words. I felt that that was a tragic mistake on her part - perhaps in order to get past the crisis and somehow walk without limping to the shelter of her cabin on the train she overdid it playing it tough feeling like she was cornered and had no other choice. But in doing so, Ae-Sin left no shelter for Dong-Mae and his self-respect. She stripped him of his last bit of it, the man's dignity, not knowing how much he had prayed sitting there on the train track all night for her not to be there.

Now the question remains, just how much does Dong-Mae actually love Ae-Sin?

Does he love her enough, completely unconditionally, to the extent that he is willing to love her to the death even without her acknowledgment of his affection for her? If so, he might actually spare Eugene Choi to go and live so that someone can love Ae-Sin, for that is what she needs, Lo-Bu, even if Dong-Mae himself can't supply what she needs (because she emasculated him already).

Or will he employ a scorched earth policy of killing everyone whom Ae-Sin loves, for above even Ae-Sin, he puts his self-respect and his need for acknowledgment, R-E-S-P-E-C-T foremost ?

That is what I think I will be watching for. And I think I have already begun to mourn for this Dong-Mae, truly a tragic character. If only he could have been shipped to 아메리카 (America) with or without Eugene, his fate could have been so different....




Podoba mi się w tym, co powyżej teza, że tym, czego pragnie otrzymać Dong Mae od Aes Shin, jest szacunek - bo na nic więcej nie liczy.
Cytat:
But what Dong-Mae wants most from Ae-Sin is not so much her love requited - this is far too high above and out of reach for him, the butcher's son who had killed and clawed his way to his status working only for money knowing no country or allegiance except to the ones who will respect the power of his sword, and are willing to pay him accordingly. Like Aretha Franklin, he desperately just wants his R-E-S-P-E-C-T, and he wants it most of all from, Ae-Sin.

But she would not give it.

She called him a traitor upon their first meeting after his return, and this time, she literally emasculated him with her cutting words. I felt that that was a tragic mistake on her part - perhaps in order to get past the crisis and somehow walk without limping to the shelter of her cabin on the train she overdid it playing it tough feeling like she was cornered and had no other choice. But in doing so, Ae-Sin left no shelter for Dong-Mae and his self-respect. She stripped him of his last bit of it, the man's dignity, not knowing how much he had prayed sitting there on the train track all night for her not to be there.
_________________
Nauri...
  
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 43079
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pią 14 Wrz, 2018 14:09   

Te hafty powyżej to haft płaski? Podoba mi się bardziej niż krzyżykowy i chyba jest łatwiejszy ;)
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Alicja 



Dołączyła: 22 Lip 2008
Posty: 7449
Skąd: Północ
Wysłany: Pią 14 Wrz, 2018 14:35   

Cierpię czytając wasze posty. Jakbym drapała się po swedzącym :roll:
Laptopa nadal nie ma.
_________________
Człowiek może mieć rację i może się mylić, ale musi decydować, wiedząc, że dobro i zło bywają wcale nieoczywiste, a czasem nawet że wybiera między dwoma rodzajami zła, że nie ma żadnej racji. I zawsze, zawsze wybiera sam. Pratchett,Carpe Jugulum
 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 26331
Wysłany: Pią 14 Wrz, 2018 14:41   

Admete napisał/a:
Te hafty powyżej to haft płaski? Podoba mi się bardziej niż krzyżykowy i chyba jest łatwiejszy

Chyba płaski. I nie, nie jest łatwiejszy, tylko w krzyżykowym jest więcej liczenia :wink:
Dzisiaj po dentyście siadam do Windflowers, nie ma przeproś, i włączę Słoneczko - no chyba że jednak znowu włączę Kima, żeby kawałek przetłumaczyc (w sumie to Kim jest jedynym z powodów, dla których mój haft stanął nieco w miejscu, bo mogę coś oglądac pod wyszywanie, ale tłumaczyc pod wyszywanie się nie da).

Alicja napisał/a:
Cierpię czytając wasze posty. Jakbym drapała się po swedzącym

Moje możesz omijac wzrokiem, bo głównie faflunię o pewnym Samuraju :mrgreen:
Obyś szybko odzyskała laptopa :trzyma_kciuki:

Finał Słoneczka wyemitują z opóźnieniem z uwagi na jakiś specjalny program z okazji święta Chuseok, czyli dopiero 29-30 września:
https://www.instagram.com...source=ig_embed

Są nowe fotki, ale podlinkuję tylko DM :wink:
https://forums.soompi.com...34a9415f20a1205
_________________
Nauri...
  
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 43079
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pią 14 Wrz, 2018 15:00   

Biedna Alicja :wink: Jest łatwiejszy. Nie trzeba liczyć. Ra w życiu coś wyhaftowałam i to był właśnie taki haft.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 31144
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pią 14 Wrz, 2018 15:35   

Aragonte napisał/a:
No to miał tym mocniejszą motywację, żeby jechać
Och no pewnie, zwłaszcza że Chillbong nigdy nie dostał zielonego światła by jej się ładować do łóżka a Trash miał od zawsze tylko w różnym stopniu...
Ech, wrócę może do mojej kałuży... :zawstydzona2:
_________________

 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 26331
Wysłany: Pią 14 Wrz, 2018 18:13   

Ależ nie musisz jej w ogóle opuszczac, jeśli ci w niej dobrze :mrgreen:

A ja dzisiaj po dentyście będę potrzebowała zdecydowanie jakiegoś pocieszenia :cry2: więc jak wrócę z zakupów, to zdecydowanie obejrzę coś kojącego nerwy :cry2: Jeszcze nie wiem co :roll:
_________________
Nauri...
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 43079
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pią 14 Wrz, 2018 20:50   

Zaczęłam oglądać The Guest - fajne, horrorowate i dobrze nakręcone. Jak sprawdziłam, to okazało się, że robi to reżyser od Pied Piper, Voice ( 1 ) i Black. Szkoda, że nie nakręcił drugiego sezonu Voice. Policjantkę gra aktorka z Return - fajna jest. Podoba mi się taksówkarz z rodziny szamanów, który szuka pewnego demona. Ksiądz egzorcysta na razie tylko mignął. A gra go aktor znany mi z Voice ( 1 ). Ten przystojny :) Ogólnie podobają mi się aktorzy i tempo. Chwilami jest dość makabrycznie, ale mnie to nie przeraża ;)
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
  
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 13274
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 14 Wrz, 2018 22:23   

Pan Sexi Kości Policzkowe tam gra, ten przystojny. Horrorów niestety nie lubię, ale gdybyś oglądała, to chętnie poczytam :kwiatek: A co, Voice nr 2 nie dorównuje sezonowi 1?

Ten film, Beauty Inside, obejrzałabym dla samych występów specjalnych - z pół branży się tam przewija! Aż miło popatrzeć. Wydaje mi się, że ja oglądałam aż do PSH, choć bardziej zależało mi na obejrzeniu PSJ. Ciekawam, jak chcą ten pomysł przerobić na dramę.

Skończyłam dziś Gosposia - mogło zakończenie być bardziej definitywne, ale nie mam wielkich zastrzeżeń. Ładnie było po drodze, ładnie się skończylo, pozostawia miłe wspomnienia. Zerknęłam też na 1,5 odcinka Wife That I Know, dla przyjemności opatrzenia ja Ji Sunga. Nie mam pojęcia, czy będę kontynuować, bo początek należy do męczących. Oglądanie młodego małżeństwa, jak miota się między pracą zawodową, prowadzeniem domu i prostym odbieraniem dzieci ze żłobka potrafi wykończyć i poziomem decybeli i poziomem ich stresu i zmęczenia. Plusem jest na pewno gra aktorska, ale to przecież Ji Sung i Han Ji Min. Na drugim planie mamy księżniczkę Yong Hwę ML i bardzo fajnie grającego Boo Cheona z Money Flower.

Zacisnęłam zęby i dokończyłam Słoneczko numer 18.
Trzeba było zaciskać, bo od kiedy do gry weszli Japończycy, zrobilo się i poważnie i nieprzyjemnie. Ową nieprzyjemność osładzają sceny z Jaśkiem i Dong Mae, Jaśkiem i japońskim oficerem, usiłującym zwerbować Hee Sunga do kolaboracji. No i oczywiście, nasz Samuraj w slynnej scenie owstrzymywania agassi przed robieniem głupstw.
Ależ piękne są te zdjęcia, które wrzuciłaś, Aragonte :serce: I siedzące i portret :serce2:
Dorzucam dwa własne

To drugie to chyba najbliżej huga, jak będzie im dane..
I idę czytać wszystko spod spoilerow :kwiatek:
_________________

 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 26331
Wysłany: Pią 14 Wrz, 2018 22:29   

Quasi-hug z mieczem. Niestety :-|

Trzykrotka napisał/a:
Ależ piękne są te zdjęcia, które wrzuciłaś, Aragonte I siedzące i portret

A widziałaś BTS-y z wygłupami YYS i panny? :lol:

A co do odcinka 18. - to tam była ta operacja na żywym organizmie... tzn. na Dong Mae, który odmówił poddania się narkozie i kule wydłubywano z niego na żywca? :paddotylu:

I wracam do Kima nr 5, coś tam jeszcze grzebnę. Będziesz tam miała zagadkę w scenie ze związkowcami :mrgreen: A jeśli uznasz, że jest bez sensu, to coś będę dalej kombinować :wink:

Edit: wiem, że BeeMeR pozostała odporna na Chilbonga, ale ciekawe, jak spodobałby się jej Samuraj :wink: BeeM, czy ty w ogóle widziałaś go w akcji w Słoneczku?
_________________
Nauri...
  
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 13274
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 14 Wrz, 2018 22:48   

Aragonte napisał/a:

A widziałaś BTS-y z wygłupami YYS i panny? :lol:

O tak, tańczyli sobie i ona mieczem robiła ku wyraźnej uciesze :lol:

Aragonte napisał/a:
A co do odcinka 18. - to tam była ta operacja na żywym organizmie... tzn. na Dong Mae, który odmówił poddania się narkozie i kule wydłubywano z niego na żywca? :paddotylu:

Brr, tak! Dong Mae nie ufał japońskiemu lekarzowi, przed ktorym ostrzegała go Hina i nie pozwolił sobie dać zastrzyku, Operacja była istną jatką, z Dong Mae z patykiem w zębach, żeby sobie języka nie odgryzł z bólu. Za to jak pięknie potem wyglądał na pooperacyjnej! w bieli poduszek, ze spokojną twarzą - był wręcz anielsko :serce2:

Aragonte napisał/a:

Edit: wiem, że BeeMeR pozostała odporna na Chilbonga, ale ciekawe, jak spodobałby się jej Samuraj :wink: BeeM, czy ty w ogóle widziałaś go w akcji w Słoneczku?

Albo słyszałaś :serce: Moim zdaniem masa uroku Dong Mae to ten jego piękny głos, ze zwodniczo łagodną intonacją, że o kultowym nauri nie wspomnę :paddotylu:

Aragonte, fighting! Ile masz już 5 odcinka! :excited:
_________________

Ostatnio zmieniony przez Trzykrotka Pią 14 Wrz, 2018 22:51, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.