PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Prawnik potrzebny od zaraz! - czyli dramaland po raz 15-ty
Autor Wiadomość
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 35714
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Sro 13 Cze, 2018 10:34   

Trzykrotka napisał/a:
Te filmiki są pretekstowe Chodzi tylko o zareklamowanie książeczki z kuponami i cudowności wnętrz wypasionego centrum handlowego. Nie do zniesienia, jeśli nie ogląda się li i jedynie dla przyjemności obejrzenia ulubieńca w nowej odsłonie.

Mnie się przyjemnie oglądało Piękne Oczy w roli tajemniczego księcia z bajki. Nie zwracajcie na mnie uwagi. :ops1:
Może w ostatnim odcinku się jeszcze pojawi? Było w zapowiedziach ujęcie, którego w pierwszym odcinku nie było.
Aragonte napisał/a:
I wylądował na karnym jeżyku, gdzie był zakaz korzystania z internetu, telefonu, ogółem miał tam nie robic niczego poza dokonywaniem rachunku sumienia A on przytaszczył sobie specjalny fotel, miskę z wodą do moczenia stóp, specjalne gogle, dzięki którym oglądał filmy czy zdjęcia, już nie pamiętam, no i ogółem bawił się jak najlepiej

Czyli korzystał z internetu, bo w goglach jest do niego dostęp i większość filmików ogląda się online lub opłaca (też online) do nich dostęp. :P
Aragonte napisał/a:
Coś takiego zrobił też w damskim wcieleniu bohater Kill Me Heal Me wobec Mordercy Króliczków

Aczkolwiek chyba na zdjęciu to zrobił, a nie bezpośrednio na obiekcie. ;)
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 26331
Wysłany: Sro 13 Cze, 2018 12:24   

Agn napisał/a:
Czyli korzystał z internetu, bo w goglach jest do niego dostęp i większość filmików ogląda się online lub opłaca (też online) do nich dostęp. :P

Doprecyzuję: chodziło o korzystanie z internetu na komórce - chief Kim znalazł po prostu furtkę w regulacjach :wink:

Edit: znalazłam to w napisach - chodziło to, żeby nie grać na smartfonie ani nie korzystać na nim z internetu :wink:
Chief Kim miał na to gotową odpowiedź: But this VR is not a game, but a downloaded video clip. I didn't break any rules.
:mrgreen: :mrgreen:

Agn napisał/a:
Aczkolwiek chyba na zdjęciu to zrobił, a nie bezpośrednio na obiekcie. ;)

Nic dziwnego, że obiekt w Chiefie Kimie przeżył taki szok :wink:
_________________
Nauri...
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 13274
Skąd: Kraków
Wysłany: Sro 13 Cze, 2018 20:21   

:rotfl: Ukarany Kim zrobił z "kary" cały spektakl ku wściekłości przedstawicieli ciemnej strony mocy. Te nóżki w misce z wodą były zwłaszcza rozkoszne :rotfl: Bo trzeba dodać, że kara równa średniowiecznemu pręgierzowi odbywała się publicznie, tam, gdzie wszyscy mogli zobaczyć wstyd i napiętnowanie feralnego pracownika. Każdego, tylko nie tego skubańca - każdy przy nim wymiękał :rotfl:
Moim zdaniem Kim był głównym szefem działu. Albo dyrektorem - a jego landlord kierownikiem, albo odpowiednio kierownikiem - zastępcą. Trzeba by wybadać stopnie tej hierarchii - czy na przykład miał stanowisko równe szefowi księgowości, czy dział finansowy był tylko komórką księgowości, skoro księgowość tak nimi pogardzała - nie pamiętam już tego.
 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 26331
Wysłany: Sro 13 Cze, 2018 22:15   

Trzykrotka napisał/a:
Moim zdaniem Kim był głównym szefem działu. Albo dyrektorem - a jego landlord kierownikiem, albo odpowiednio kierownikiem - zastępcą. Trzeba by wybadać stopnie tej hierarchii - czy na przykład miał stanowisko równe szefowi księgowości, czy dział finansowy był tylko komórką księgowości, skoro księgowość tak nimi pogardzała - nie pamiętam już tego.

Na razie ochrzciłam roboczo team Kima "Działem Operacji Księgowych" - w wersji DF był określony Business Operations Department, w Viki bodajże Accounting Department. Na moje oko stali niżej niż biuro, raczej stawiam na "dział" - na biuro za mało ludzi. Wydaje mi się, że byli ostatnim ogniwem, jeśli chodzi o finanse, po części niezależnym. Tj. Dział Operacji Księgowych dopinał wszystko, sprzątał w cyferkach (i mógł manipulowac - czego oczekiwano początkowo od Kima), kontrolował wydatki firmy, w tym osobiste czebolskiej rodzinki, jeśli zostały podpięte pod wydatki firmy, i rozliczał. Ale nie był audytem, rzecz jasna.
Stawiam, że mieli tam ichnie Biuro Finansowe :wink: i że dyrektorem finansowym/do spraw finansowych był nasz Żarłoczny Socjopata. On zawiadywał generalnie finansami i planował ogólną politykę finansową firmy, Biuro Finansowe realizowało te generalne założenia, a dział Kima pilnował faktur, rozliczania delegacji (jeśli takowe były :wink: ), tego, zestawień finansowych.
Przekładam to sobie po trosze na polskie warunki i na te pojęcia, które znam z pracy. Chief Kim to chyba raczej kierownik niż dyrektor - to też moja interpretacja tego, jak to mogłoby funkcjonowac u nas :mysle: Wobec tego jego landlord to pewnie zastępca kierownika :mysle: A pani z Wilczka jest następna w hierarchii i chyba stoi niewiele niżej - poznaję to też po tym, że to ona płaciła za nocne przekąski dla działu, kiedy portfel jej przełożonego nie chciał opuścic kieszeni :wink: No i zwraca się do większości po imieniu.
Chyba powinnam sobie zrobic rozpiskę :mysle:

Już wymyśliłam, że pani od firmowej moralności będzie kazała pisac samokrytykę :-P
_________________
Nauri...
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 13274
Skąd: Kraków
Wysłany: Sro 13 Cze, 2018 22:49   

O tak, samokrytyka będzie najlepszym słowem. I zamordyzm i upokorzenie i skojarzenie z podłym Systemem, który to narzędzie nacisku wymyślił. Ty umiesz dobierać slowa, Aragonte, fighting! :kwiatek: :banan:
Fakt, dział. Roboczo nazywałam ich sobie Działem Finansowym, ale to nie było to, co oni robili. Finansowy to coś większego i mającego szacunek, dokładnie. Nazwałabym ich Działem Rozliczeń Finansowych, taką nisko stojącą komórką, do której przychodzi się z kwitkami z autostrady (to co nalepia czebolowicz wygląda dokładnie jak nasze kwitki z autostrady :mrgreen: ), rachunkami za taksówkę i rozliczeniem delegacji i na których nożna zawsze trochę z góry i z wysoka.

What's Wrong With Secretary Kim odcinek 3
Trochę lepiej, acz nadal brakuje mi tego czegoś, tych motylków w brzuchu i dreszczyku oczekiwania na pierwszy pocałunek Park couple. Do tego PSJ musi stać się normalnym człowiekiem, a nie figurą zapatrzonego w siebie szefa. Już jest nieźle. Jest jakaś mroczna przeszłość, stara szrama na kostce, złe wspomnienia, coś ludzkiego przedziera się przez pancerz doskonałości.
Pojawił się nowy bohater, brat numer 2, ten przystojny chłopak, który grał ochroniarza Brzydactwa w W i drugiego najlepszego kumpla In Guka w King of a High School. Pewnie zostanie na dłużej, bo za cameo dziękowali komu innemu.
Był dzień sportu :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: choć nie tak ucieszny jak ten z Producers.
PMY jest po prostu zjawiskowa. Śliczna, zgrabna, wręcz otoczona jakąś świetlistą aurą. I w piżamce, i w dresie, i w ołówkowej spódnicy przed kolanko - cudo. Chłopaki powinni się o nią bić na pięści i miecze, mogą być świetlne. PSJ tak na nią patrzy

Choinka to na pewno choinka z Hwayugi, tylko teraz przybrana kwiatami zamiast banieczek.

Ten park rozrywki jest bardo dramowy; tutaj karoca, w której niegdyś Jin Se Gi całował Oh Ri Jin

Pojawił się znajomy dom. W Secret Garden Oska w nim mieszkał, teraz nasz wieprezes

Ten sam dom, a w kazdym razie ten sam kompleks gra też dom Namgoonga w Handsome Man

Poznajcie tę panią? Z pewnego seguka, podpowiem
Ostatnio zmieniony przez Trzykrotka Sro 13 Cze, 2018 22:51, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 31144
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Sro 13 Cze, 2018 22:50   

Oglądam LL09
Mam szczerą nadzieję, że burmistrz i sędzina powykańczają się wzajem :bejsbol:
_________________

 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 13274
Skąd: Kraków
Wysłany: Sro 13 Cze, 2018 22:52   

BeeMeR napisał/a:
Oglądam LL09
Mam szczerą nadzieję, że burmistrz i sędzina powykańczają się wzajem :bejsbol:

Szczerze im tego życzę, para bandziorów najgorszego sortu
 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 26331
Wysłany: Sro 13 Cze, 2018 23:08   

Trzykrotka napisał/a:
O tak, samokrytyka będzie najlepszym słowem. I zamordyzm i upokorzenie i skojarzenie z podłym Systemem, który to narzędzie nacisku wymyślił. Ty umiesz dobierać slowa, Aragonte, fighting!

Fighting się przyda - niczego nie obiecuję, ale przetłumaczę, ile się da, oby jak najwięcej. Mało mam teraz kontaktu z angielskim, zawsze to byłby jakiś trening, może coś mi w głowie zostanie. A to tłumaczenie nie jest takie proste, jak już zauważyłam podczas oglądania.
I dziękuję :kwiatek:

Trzykrotka napisał/a:
Fakt, dział. Roboczo nazywałam ich sobie Działem Finansowym, ale to nie było to, co oni robili. Finansowy to coś większego i mającego szacunek, dokładnie. Nazwałabym ich Działem Rozliczeń Finansowych, taką nisko stojącą komórką, do której przychodzi się z kwitkami z autostrady (to co nalepia czebolowicz wygląda dokładnie jak nasze kwitki z autostrady ), rachunkami za taksówkę i rozliczeniem delegacji i na których nożna zawsze trochę z góry i z wysoka.

O, Dział Rozliczeń Finansowych - ukradnę to określenie, mogę? :kwiatki_wyciaga:
I dokładnie tak wyglądało to, co robili :wink:

Edit: pogrzebałam trochę i zastanawiam się, czy Kim nie był czasem głównym księgowym :wink: jego landlord - kierownikiem działu, a pani - zastępcą, bo chief accountant i deputy chief accountant to właśnie główny księgowy i zastępca tegoż.
_________________
Nauri...
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 35714
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Sro 13 Cze, 2018 23:41   

Trzykrotka napisał/a:
Poznajcie tę panią? Z pewnego seguka, podpowiem

SZAMANKA!!!
BeeMeR napisał/a:
Mam szczerą nadzieję, że burmistrz i sędzina powykańczają się wzajem

Ja właśnie kończę 10tkę - malusio im brakuje, by sobie skoczyli do gardeł. Znaczy się sędzina już dwoi się i troi, by nieposłusznego burmistrza wysłać do świętego Piotra, a burmistrzowi jakby wreszcie klapki spadły ze ślepi.
Ale co by nie było - przez jedną scenę Sang Pil i burmistrz Ahn trzymali sztamę. :mrgreen: A Junki tak ładnie kopał... :serduszkate: Mniejsza, że z raną w brzuchu i w ogóle co tam się działo to głowa mała.
Prokuratorka Kang jest naprawdę... durna. Miała bodaj jedną scenę i co w niej było? Och, dogryzanie Jae I. Nie żeby Jae I się tym jakoś przejęła, odcinała się doskonale, tylko... no jednak Kangówna to głupia baba jest. Ale i tak wychodzi nieźle, biorąc pod uwagę, jaką ma mamuśkę. A to babsko... :wsciekla: Serio, nawet sędzina Cha mnie tak nie wnerwia, jak ten chamski babsztyl. :evil: Serdecznie jej życzę, by wylądowała mordą w gównie.
I że tak powiem - gulę mam w gardle. Sędzina Cha chyba wie, kto jej takie dobre masaże robi. I have a bad feeling about this...
Tymczasem nasza para jest ślicznie zaświergolona. Przyjemnie na tę dwójkę popatrzeć. :serce:
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 43079
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Czw 14 Cze, 2018 06:53   

No jasne, że to była samokrytyka. Tradycyjnie prawie nic nie oglądam w tygodniu - tylko 7 odcinek Miss Hammurabi. Nadal mi się podoba - połączenie spraw sądowych, życia prywatnego sędziów, a ostatnio nieodwzajemniona miłość. Może zresztą będzie odwzajemniona? Jest nadzieja ;) Ostatnio przerwy w dostawach odcinków - Come and hug me tez ma w tym tygodniu jeden odcinek tylko.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 13274
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw 14 Cze, 2018 10:21   

Po obejrzeniu dzisiejszego odcinka Sekretarki mam zamiar spróbować albo Miss Hammurabi, albo Are You Human Too. O ile sił mi starczy - wczoraj wzięłam się do malowania płytek w kuchni. Robota niby niezbyt ciężka, ale samo oklejanie taśmą malarską zabrało mi masę czasu i już na nogach nie mogłam ustać trzymając wałek :confused3:


Jednej rzeczy w Sekretarce powinni zaprzestać: nadmiernego i od czapy pokazywania PSJ bez koszuli. Nie jestem przeciwniczką męskich klat, wręcz przeciwnie, jednak trzy sceny w jednym odcinku, nie związane ani z kąpielą, ani snem, ani ubieraniem się, ani opalaniem, ani seksem, to naprawdę za dużo. Ot, nasz wiceprezes stoi w kuchni oparty o blat i popija wodę, półgoły. Przy czym od pasa w dół ma na sobie czarne spodnie od garnituru. Nie wygląda to ani seksi, ani pięknie - raczej kuriozalnie.

Aragonte napisał/a:

O, Dział Rozliczeń Finansowych - ukradnę to określenie, mogę? :kwiatki_wyciaga:
I dokładnie tak wyglądało to, co robili :wink:

Edit: pogrzebałam trochę i zastanawiam się, czy Kim nie był czasem głównym księgowym :wink: jego landlord - kierownikiem działu, a pani - zastępcą, bo chief accountant i deputy chief accountant to właśnie główny księgowy i zastępca tegoż.

Bierz, oczywiście :kwiatek: Jeśli zrobisz napisy, to będę przeszczęśliwa :banan_Bablu:
Co do głównego księgowego, to nie wydaje mi się :mysle: Podejrzewam, że raczej tłumacz na angielski miał problem z nazewnictwem. Księgowość to był ten drugi, "lepszy" dział, do którego prokuratura wcisnęła szpiega w spódnicy. Tam byli ci wszyscy skwaszeni panie i panowie, którzy "nasz" dział traktowali jak gumę do żucia przyklejoną do obcasa. Podejrzewam, że ludzie Kima byli "pod" księgowością, to znaczy przygotowywali zestawienia kosztów (rachunki, faktury, kwity) do księgowania en masse na poszczególnych kontach.
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 43079
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Czw 14 Cze, 2018 10:26   

Na razie nie mam zupełnie ochoty na sekretarkę i szefa, po trzech minutach wyłączyłam. Zdecydowanie wolę bardziej realistyczne podejście do uczuć, jestem fanką zwyczajnych romansów.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 13274
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw 14 Cze, 2018 10:28   

Dla ciebie nie ma tam nic interesującego, Admete :lol: To będzie piękny, trochę bajkowy romans, na pewno nie slice of life. Może zresztą z czasem trochę zmienią się akcenty. Na razie PSJ gra rolę biegunowo różną jak chodzi o realizm od roli w FMW
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 43079
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Czw 14 Cze, 2018 10:32   

Trzykrotka napisał/a:
Dla ciebie nie ma tam nic interesującego, Admete


Test 3 minut wystarczył, by to stwierdzić. Możliwe, że obejrzę jakieś fragmenty, możesz podrzucić jakieś ładne sceny, jeśli będą.
Nosz kurde - kolejny serial odwołany w tym tygodniu - tym razem z powodu tej pi pi pi ( wstawić najgorsze przekleństwa ) piłki nożnej czyli największego kretyństwa świata- Secret mother nie będzie. To już w ogóle nie ma co oglądać.

https://www.soompi.com/20...ions-world-cup/

Musze się uzbroić w cierpliwość, bo będą puszczać te przeklęte mecze - mówiłam, ze nie znoszę imprez sportowych? Jak nie mówiłam, to pisze ;)
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 13274
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw 14 Cze, 2018 12:40   

Ech no :roll: ja znalazłam na to taki sposób, że - polubiłam. Kiedyś razem z tatą oglądałam mundiale. Teraz przeważnie z Gosią, bo zwykle jesteśmy razem na wakacjach kiedy to się dzieje. Ale rozumiem cię doskonale, bo moja mama ma to samo. Wściekła jest jak osa w tym czasie.


Agn napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
Poznajcie tę panią? Z pewnego seguka, podpowiem

SZAMANKA!!!

Tak jest :oklaski: :cheerleader2: I jest oczywiście biurowym klaunem.


Co do sportu, to obejrzałam wczoraj połowę 5 odcinka Mastera, w którym to słynny krykiecista zabiera nasze cztery sierotki do domu, przeciągnąwszy ich najpierw po górach a potem przeczołgawszy przez siłownię. Ich miny na widok talerzy, na których piętrzyly się góry sałaty z niewidocznymi prawie kawałeczkami mięsa - bezcenne. Musieli rywalizować o dodatkowe kawałki mięska wielkości pestki z awokado :paddotylu: Mistrz widać że w świetnej formie na takim wikcie, ale ci biedacy nawet już kuchenki LSG nie wyciągną w tym eleganckim mieszkaniu :lol: LSG przepięknie śpiewał (dałabym mu ten kawałek mięska w tej sekundzie :serduszkate: ). Ale najlepsze było, że mały brzdąc właśnie do niego przyszedł na rączki - zupełnie jak do Oh Gonga. Zrobiła screeny z LSG z dzieckiem na rękach. Niech się o takie postara, bo widok był wspaniały i założe sie, że panie piszczały i to równo :serce:
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 43079
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Czw 14 Cze, 2018 12:51   

U mnie nie ma opcji, żebym polubiła piłkę nożną, bo mam o niej najgorsze zdanie. I ogólnie nie znoszę imprez masowych. Uważam je za zbędne. Nikomu i nigdy w sporcie nie kibicowałam i nie zamierzam. Nie odczuwam potrzeby, by sobie nastrój poprawiać, bo ktoś tam coś tam wygrał. Sport jest skorumpowany i rozdmuchany. Trzeba sport uprawiać na miarę możliwości i potrzeb. Nabijanie kasy pseudosportowcom.wyczynowym uważam za niemoralne. Dlatego nigdy sportu nie oglądam.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 13274
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw 14 Cze, 2018 13:00   

Ależ masz rację. Ale mimo to ja oglądam i znajduję w tym przyjemność :lol: Choć teraz wolę krykiet od piłki nożnej.
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 43079
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Czw 14 Cze, 2018 13:02   

Każdy wybiera swoje zło :wink: Osobiście jestem zadowolona z faktu, że nie mam ochoty na takie rzeczy. Oszczędzam czas. Po prostu kolejna rzecz, której nie przyswajam i już.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 26331
Wysłany: Czw 14 Cze, 2018 13:08   

Trzykrotka napisał/a:
Co do sportu, to obejrzałam wczoraj połowę 5 odcinka Mastera, w którym to słynny krykiecista zabiera nasze cztery sierotki do domu, przeciągnąwszy ich najpierw po górach a potem przeczołgawszy przez siłownię. Ich miny na widok talerzy, na których piętrzyly się góry sałaty z niewidocznymi prawie kawałeczkami mięsa - bezcenne. Musieli rywalizować o dodatkowe kawałki mięska wielkości pestki z awokado :paddotylu: Mistrz widać że w świetnej formie na takim wikcie, ale ci biedacy nawet już kuchenki LSG nie wyciągną w tym eleganckim mieszkaniu :lol: LSG przepięknie śpiewał (dałabym mu ten kawałek mięska w tej sekundzie :serduszkate: ). Ale najlepsze było, że mały brzdąc właśnie do niego przyszedł na rączki - zupełnie jak do Oh Gonga. Zrobiła screeny z LSG z dzieckiem na rękach. Niech się o takie postara, bo widok był wspaniały i założe sie, że panie piszczały i to równo :serce:

A to nie był baseballista? Mogłam źle zapamiętać, zastrzegam, na krykiecie nie znam się w ogóle :kwiatek:
A ten sportowiec był na diecie, bo usiłował schudnąć, przy okazji padło też rykoszetem na naszych panów :-P Sang Yoon dostał kawalątko mięska za tekst z dramy z lotniskiem w tytule :lol:
Nasz Małpa z dziecięciem wypadał bardzo fajnie :serce:
_________________
Nauri...
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 13274
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw 14 Cze, 2018 13:28   

Aragonte napisał/a:
A to nie był baseballista?

A może - taki z pałką w kazdym razie, czyli występujący i tej i w tej dyscyplinie.
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 43079
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Czw 14 Cze, 2018 15:49   

Gdyby ktoś miał ochotę poznać pracę koreańskich sędziów, to zapraszam na Wschód.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 26331
Wysłany: Czw 14 Cze, 2018 16:15   

Admete, skorzystam wieczorem, dzięki :kwiatki_wyciaga:
Trzykrotka napisał/a:
Aragonte napisał/a:
A to nie był baseballista?

A może - taki z pałką w kazdym razie, czyli występujący i tej i w tej dyscyplinie.

Wydaje mi się, że ten drugi mistrz to pałkarz-batter (minimum informacji o tym sporcie zgłębiałam przy okazji oglądania - niedokończonego - Reply 1994, gdzie Chilbong to z kolei pitcher, czyli miotacz).
Aż sobie przypomnę kawałek tego Mastera i się upewnię :mrgreen: Będzie pretekst do pogapienia się na LSG :wink:
_________________
Nauri...
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 13274
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw 14 Cze, 2018 16:30   

Pałkarz na bank. W krykiecie też jest taki podział.
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 43079
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Czw 14 Cze, 2018 20:29   

W Androidzie ( Are You a Human Too? ) nasz podwójny prokurator ( z City Huntera i SF ) jest zabójczo przystojny i tym razem gra pozytywną postać - wiernego sekretarza głównego bohatera.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 13274
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw 14 Cze, 2018 21:40   

O! On tam gra? :excited: To zdecydowana zachęta do ustawienia priorytetów w kolejce do oglądania :serce:

Chwila przyjemności dla Trzykrotek i Aragonte: nasza Małpa z dziecięciem w ramionach

Taki jestem zmęczony... całym muskularnym ciałem swem :serce:

A tu zaklinanie, czarowanie żony mistrza. Daj pani mięska, daj!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.