PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Prawnik potrzebny od zaraz! - czyli dramaland po raz 15-ty
Autor Wiadomość
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 13472
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 08 Cze, 2018 10:52   

Ja sobie zaspoilerowałam 8 odcinek LL i nie mogę zabrać się do oglądania :cry2: Ale chyba jednak zrobię tak, że poczekam na więcej materiału. Kryminały wolę oglądać w bloku, inaczej po tygodniowej przerwie nie pamiętam już detali.


Oglądam inne rzeczy i trochę wykrusza mi się po drodze. Po Greasy Melo nie wiem, czy nie przyjdzie czas na About Time. Spróbuję jeszcze zerknąć na odcinek w przyszłym tygodniu, ale już teraz zainteresowanie mi opadło. Drama ma bardzo przyjemny potencjał, ale odcinki z tego tygodnia niestety były złe. Od kiedy bohater zrobił bohaterce wyznanie, raptem zrobiło się łzawo, melodramatycznie i zwyczajnie nudno. Dłuuugie spojrzenia, dłuuugie najazdy na twarze, dłuuugie chwile milczenia- do czegoś takiego trzeba aktorów wyrazistych, umiejących przekazywać emocje twarzą. Tymczasem Pan Dołeczek po prostu się gapi na panią, a pani głównie gapi się w podłogę. Na dokładkę już wyraźnie widać, że wątek ZUego ojca czebola i jeszcze źlejszego brata - czebolowicza pociągną. I ciekawie zapowiadająca się narzeczona - czebolówna - teraz zmienia się w standardową ZUą Bogatą Babę, co to narzeczonego do ślubu ciągnie szantażem, a rywalkę przekupuje, żeby się wyniosła, nie wykluczając, że i ją coś bardzo złego może spotkać. Eeee, panie, dajcie spokój :roll:
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 31399
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pią 08 Cze, 2018 11:24   

Ja się domyślałam że ktoś zginie ale jak widać nie od razu wiedziałam kto. W sumie to było dość przewidywalne posunięcie - żeby się prawnik spodziewał ataku na pannę a tu ryms w łeb i serce z drugiej strony :(
Inna sprawa, że para prawników ładnie rezonuje :serduszkate: , dba o siebie i chroni (także prze innymi pannami ;) ) - a także broni w sądzie, co jak mniemam nastąpi w kolejnym odcinku ;)
_________________

 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 13472
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 08 Cze, 2018 12:29   

BeeMeR napisał/a:
J Inna sprawa, że para prawników ładnie rezonuje :serduszkate: , dba o siebie i chroni (także prze innymi pannami ;) ) - a także broni w sądzie, co jak mniemam nastąpi w kolejnym odcinku ;)

No właśnie, w tym siła. Może jednak, skoro już teraz twórcy zafundowali bohaterowi taki cios, trochę go oszczędzą w najbliższej przyszłości? Wolałabym - przyznam - wolałabym (dla dobra dramy) - więcej mroczności i angstu, bo nie ma porządnego kryminału z bohaterem, który zawsze i wszędzie zwycięża lekką ręką, nie brudząc sobie garnituru i jeszcze podśpiewując po drodze z kolegami. Więc - w sumie - scenariuszowo chyba dobrze się stało.


Co do pięknych i rezonujących par, to jeszcze nie wiem, czy uda się taką zbudować w What's Wrong With Secretary Kim. Widzę, że na db pełny zachwyt po seansie. Ale mnie te dwa pierwsze odcinki póki co nie zbiły z nóg.
Jest zabawnie, jest pogodnie. Park couple jest przepiękna i ubrana jak spod igły. Od pierwszej sceny wiemy, że wierna od 9 lat sekretarka, sprawna jak szwajcarski zegarek, odchodzi. Szef - zakochany w sobie do granic absurdu - nagle przestaje spać (sam nie wie dlaczego) i usiłuje rozgryźć tę wielką tajemnicę wiary - jak można go opuścić? I w imię czego? Sekretarka od tak dawna całe życie od świtu do zmierzchu poświęciła szefowi, że nawet na czekach podpisuje się "sekretarka Kim." Mówi, że odchodzi z "przyczyn osobistych." Szef myśli - skoro odchodzi, bo chce wyjść za mąż (coś tam bąknęła na ten temat), to nie ma sprawy - i oświadcza się jej. Ona oczywiście odmawia. On oczywiście postanawia ją nakłonić - tak to się zaczyna. Niby idealne wejście w rom-kom i nie wątpię, że może z tego być cudo. Na razie mam trochę wątpliwości.
c.d.n
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 31399
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pią 08 Cze, 2018 12:59   

Trzykrotka napisał/a:
koro już teraz twórcy zafundowali bohaterowi taki cios, trochę go oszczędzą w najbliższej przyszłości?
Tak właśnie myślę - bo to dość częsty motyw że ginie (quasi) ojciec/nauczyciel i trzeba się za niego mścić - tu jakby dodatkowo, bo dotychczasowy powód był wystarczający do zemsty. Jestem pewna, że to się musi skończyć klęską pani sędziny i burmistrza :bejsbol: :bejsbol:

Tj. ta wierna sekretarka, która odchodzi po latach to PMY? :mysle:
_________________

 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 13472
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 08 Cze, 2018 13:34   

BeeMeR napisał/a:

Tj. ta wierna sekretarka, która odchodzi po latach to PMY? :mysle:

Tak. Ma 29 lat, zaczynała jako nieopierzona 20-latka, od razu wrzucona na głęboką wodę wymagań szefa. Szef, wiceprezes Young Joon, jest wielką gwiazdą biznesu, a Mi So - gwiazdą wśród sekretarek, doskonale wyszkoloną do "służby" od rana do nocy.
Co mi się nie podobało, to bohaterowie, którzy na razie są tylko szkicami postaci, a nie postaciami. Wiceprezes PSJ jest przesadnie karykaturalny. Nie musiałby na przyjęciu roztrącać pięciu wpatrzonych w siebie kobiet, żeby dotrzeć do lustra i zapatrzyć się w nie. Nie musiałby ciągle powtarzać i domagać się potwierdzenia, że ma świetną aurę, że jest super kompetentny, doskonały i nie do odparcia. I tak wiedzielibyśmy, że to nadęty dupek, który nie ma prywatnego życia. Tak jakby lekko przedobrzone to jest.
Z kolei PMY jest tak enigmatyczna, że aż - póki co - za gładka, zbyt uśmiechnięta, zbyt "idealna sekretarka," za mało Mi So, mimo że widzimy ją z siostrami, z kolegami z pracy, jak pije, śmieje się, płaci raty kredytu w banku.

Mam nadzieję, że to jakoś ładnie się rozwinie :trzyma_kciuki:

Ładny post z tumblra: cztery aktorskie pary, które w pierwszej wspólnej dramie grały przyjaciół/kolegów z pracy/rodzeństwo, a w drugiej już - zakochanych

https://andtheyfightcrime.tumblr.com/post/174677186967/lavenderbyun-second-leads-getting-second
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 43395
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pią 08 Cze, 2018 14:59   

Spróbuj tego androida, tam jest dość ciekawie. Ja sobie też pomalutku oglądam Come and hug me - pan mi się podoba i motyw dotyczący zła, czy jest ono dziedziczne czy też sami go wybieramy. Trochę melodramatu jest, ale mi nie przeszkadza, bo ja czasami melodramat lubię ;) Zachwycił mnie też ostatni odcinek Miss Hammurabi - o uczuciach, miłości utraconej i nieodwzajemnionej. Bardzo ładnie jest to napisane, nadal podoba mi się scenariusz i reżyseria. Nie da się ukryć, że to jest chyba jednak najważniejsze. W ten weekend może wrócę do Sketch, bo razem będzie już 6 odcinków. Secret mother też polecam - połowa i nadal ciekawie.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 13472
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 08 Cze, 2018 15:04   

Teraz jest wysyp dram, które chciałabym oglądać. Dlatego bez litości wywalam to, co niekoniecznie mi się podoba. Come And Hug Me też mam w polubionych.
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 31399
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pią 08 Cze, 2018 15:24   

Trzykrotka napisał/a:
Co mi się nie podobało, to bohaterowie, którzy na razie są tylko szkicami postaci, a nie postaciami. Wiceprezes PSJ jest przesadnie karykaturalny.
Może się rozkręci i uspokoi. :trzyma_kciuki:

Btw. dziś mnie olśniło, że mamy prawniczy wątek napoczęty, a nikt tu naszego ulubionego sędziego-Satto nie wrzucił, dziwne - a nawet podejrzane ;)
_________________

 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 13472
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 08 Cze, 2018 16:08   

BeeMeR napisał/a:

Btw. dziś mnie olśniło, że mamy prawniczy wątek napoczęty, a nikt tu naszego ulubionego sędziego-Satto nie wrzucił, dziwne - a nawet podejrzane ;)

Aaaaaa! Niedopatrzenie! A miałam poczucie, że kogoś ważnego tu brakuje :zalamka:

 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 43395
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pią 08 Cze, 2018 16:37   

Ładne mv z Miss Hammurabi:

https://www.youtube.com/w...9&v=e80ZWZzGNOc

Oh Reum i Ba Reun.

Mały Król i idealna sekretarka :)

https://www.youtube.com/watch?v=iny78vbdPPM
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 13472
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 08 Cze, 2018 21:46   

Admete napisał/a:
Ładne mv z Miss Hammurabi:

https://www.youtube.com/w...9&v=e80ZWZzGNOc

Bardzo ładne :oklaski: Poznaję twórcę, ta osoba robiła bardzo dobre filmy z Hwayugi.



Admete napisał/a:
Mały Król i idealna sekretarka :)

https://www.youtube.com/watch?v=iny78vbdPPM

Też ładne :serduszkate: To dziewczyna z Fight My Way, ta namolna dawna dziewczyna PSJ?
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 43395
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pią 08 Cze, 2018 21:51   

Tak, to ta sama aktorka. Tutaj wypada zupełnie inaczej.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Aragonte 
cyborgini



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 26682
Wysłany: Pią 08 Cze, 2018 23:36   

Skończyłam 13. odcinek Chiefa Kima. O matko :rotfl: :rotfl: :rotfl:
Namgoong jest fantastyczny :oklaski: :lol: A jaki ma zespół pomocników! Śmiałam się strasznie, widząc, co wykombinował :lol: Jun Ho prędzej osiwieje, niż z nim wygra :-P
Muszę sobie czasem robic przerwy w oglądaniu, żeby się swobodnie wyśmiac, nie da się inaczej.
Spisek sprzątaczek :rotfl: Nasz ex-prokurator z ksywką "Żarłoczny Socjopata" wymieniający złośliwości z menedżerem Kimem :lol: Cudne. Bardzo żałuję, że nie polskiego tłumaczenia - są dwie wersje angielskich napisów, Viki jest rzecz jasną trudniejszą, ale ciekawszą - w drugiej nie ma żadnej wzmianki o Sun Wukungu ani Tripitaka Koreana, pfff :wink:
A czebolowicz wykazuje się powoli podobieństwem do mamusi, nie tatusia :wink:

Edit: Trzykrotko, w 14. odcinku Chiefa Kima pojawiała się znane ci dobrze z Hwayugi pole róż-latarenek :mrgreen:
A! Pytałaś mnie o tę choinkę - nie wiem, czy to ta sama, musiałabym porównac sobie z tą z Hwayugową :mysle:

Edit: wiedziałam, że prokuratorek-wrędota nie będzie do końca wredny :wink:
A poza tym pojawili się Morfeusz i Neo :rotfl: :rotfl:

BTW odpowiedź Jun Ho, że nie wie, czemu to zrobił, była taoistyczna w wymowie, a nie konfucjańska :wink: Z taką odpowiedzią to ma szansę u pani z księgowości :wink:
_________________
Nauri...

Jesień...
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 43395
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sob 09 Cze, 2018 05:12   

Mówiłyśmy, że to fajny serial :wink: Namgoong i Junho dawali tam czadu. Reszta też nadążała.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 13472
Skąd: Kraków
Wysłany: Sob 09 Cze, 2018 21:50   

Aragonte napisał/a:

Edit: Trzykrotko, w 14. odcinku Chiefa Kima pojawiała się znane ci dobrze z Hwayugi pole róż-latarenek :mrgreen:

Właśnie oglądam :serce2: Robię sobie wyrywkową powtórkę z Chiefa Kima - i pękam ze śmiechu po raz kolejny. Jak oni wszyscy tam grają :oklaski:
Matko, nie wierzę :rotfl: Czebolowicz do naklejania kwitków ubral się w marynarkę w bordowe serduszka i ma do tego łososiowy krawat w kropki :paddotylu:

W moich naisach nie ma niestety nawiązań do Podróży - to pewnie te z dramafever.

Aragonte napisał/a:
odpowiedź Jun Ho, że nie wie, czemu to zrobił, była taoistyczna w wymowie, a nie konfucjańska :wink: Z taką odpowiedzią to ma szansę u pani z księgowości :wink:

Dlaczego go uratowałeś? - Sam nie wiem.
Bardzo dobra odpowiedź, zwłaszcza wobec ciągu dalszego: człowiek miał umrzeć, jak miałem na to pozwolić?
Prokurator - ścierwo człowieczeje. I jak on faktycznie pożera wszystko, co przed nim postawią na stole :paddotylu:

Za bardzo jednak stęskniłam się za Namgoongiem i za gorąco jest na poważne tematy. Obejrzałam wczoraj odcinek Handsome Man. Kiedy już sytuacja się klaruje - to znaczy główni się dogadują co do wspólnego działania w jakimś kierunku, robi się banalnie, ale przyjemnie Jung Eng przestaje (aż tak) się drzeć, a Namgoong po prostu nie może być zły. Tym Trzecim chłopaczek, który grał Drugiego w Suspicious Partner.
 
 
Aragonte 
cyborgini



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 26682
Wysłany: Sob 09 Cze, 2018 22:02   

Trzykrotka napisał/a:
Właśnie oglądam Robię sobie wyrywkową powtórkę z Chiefa Kima - i pękam ze śmiechu po raz kolejny. Jak oni wszyscy tam grają

Prawda, jak się rozkręcili? Czebolowicz mnie później strasznie śmieszył :lol:

Trzykrotka napisał/a:
W moich naisach nie ma niestety nawiązań do Podróży - to pewnie te z dramafever.

Wrzuciłam te napisy z Viki na Wschód - są naprawdę warte uwagi, jest mnóstwo ciekawostek.

Zaczynam powolutku myślec o napisach do Chiefa Kima, bo ta drama nadaje się do powtórek, ot, takich dla poprawy humoru, a dialogi są niezłe i jest w nich mnóstwo humoru. Ale niczego nie obiecuję, za kiepska jestem :mysle:

Trzykrotka napisał/a:
Aragonte napisał/a:
odpowiedź Jun Ho, że nie wie, czemu to zrobił, była taoistyczna w wymowie, a nie konfucjańska Z taką odpowiedzią to ma szansę u pani z księgowości
Dlaczego go uratowałeś? - Sam nie wiem.

A tutaj to nawiązywałam do opowieści z książki "Tao jest milczeniem" (BTW urocza książka, bardzo ją lubię :serce2: ). W ogólnym skrócie wygląda to tak: czterech ludzi zostało zapytanych, dlaczego pomagają innym. Pierwszy odwoływał się do nakazu moralnego i poczucia obowiązku, drugi i trzeci na różny sposób odwoływali się do emocji i współczucia, a czwarty odparł, że nie ma pojęcia, czemu to robi, po prostu było to zgodne z jego naturą. I ten czwarty właśnie zachował się jak prawdziwy taoista :wink:

Byłam dziś krótko na festiwalu koreańskim. Posłuchałam jakiejś tradycyjnej muzyki (całkiem ciekawej), no i zeżarłam trochę dobrych rzeczy, w tym ciastka rybne (te gotowane, na patykach, znane z każdej dramy), wypróbowałam też tteobokki, żeby porównac je z własnymi.
_________________
Nauri...

Jesień...
Ostatnio zmieniony przez Aragonte Sob 09 Cze, 2018 22:44, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 13472
Skąd: Kraków
Wysłany: Sob 09 Cze, 2018 22:27   

Aragonte napisał/a:
Czebolowicz mnie później strasznie śmieszył :lol:

Czebolowicz był świetny. Jak on doskonale odgrywał to pomieszanie emocji - z jednej strony pewność siebie dziedzica wielkiej firmy (na tej nucie pieknie potem zagrał Kim, kiedy namawiał go do współpracy przeciw matactwom ojca) - z drugiej potworny strach przed Chiefem Kimem za każdym razem, kiedy ten robił niewinny zamach ręką :lol:
Nie, to wszystko jest nie opowiedzenia: akcja z czerwoną ręką odciśniętą na tyłku pani w białej sukience :lol: i miotający się bezsilnie prokurator :rotfl:

Ciekawa zawsze byłam smaku tych ciastek na patyku - może będzie kiedyś okazja spróbować
 
 
Aragonte 
cyborgini



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 26682
Wysłany: Sob 09 Cze, 2018 22:30   

Trzykrotka napisał/a:
Nie, to wszystko jest nie opowiedzenia: akcja z czerwoną ręką odciśniętą na tyłku pani w białej sukience i miotający się bezsilnie prokurator

Przy tym prawie zawyłam przed monitorem :rotfl: :rotfl:

Trzykrotka napisał/a:
Ciekawa zawsze byłam smaku tych ciastek na patyku - może będzie kiedyś okazja spróbować

Całkiem niezłe są. Tzn. pewnie nie dla każdego, ale mnie smakowały. Żałuję, że poszłam sama i dośc późno - a okazało się, że na festiwalu była też Tamara, buuu. Nie umówiłyśmy się niestety, a Zooshe się pochorowała i nie dotarła.

No dobra, włączam Chiefa Kima - w zasadzie to mam szansę to dzisiaj skończyc, Jun Ho już siedzi albo zaraz będzie siedział w więzieniu :wink: a nasz Kim wystąpił w przebraniu pastora :rotfl: A tle leciało coś jak muzyka z Zakonnicy w przebraniu :rotfl:
_________________
Nauri...

Jesień...
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 31399
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Sob 09 Cze, 2018 22:39   

No i przez was włączam Chiefa Kima - a zasiadłam z zamiarem dobrania się do AM1994 - ciekawe jak mi się spodoba ;)
_________________

 
 
Aragonte 
cyborgini



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 26682
Wysłany: Sob 09 Cze, 2018 22:43   

BeeMeR napisał/a:
No i przez was włączam Chiefa Kima - a zasiadłam z zamiarem dobrania się do AM1994 - ciekawe jak mi się spodoba ;)

Tylko się nie zniechęc początkiem :wink: Ja się bardzo dobrze bawię podczas oglądania tej dramy, lepiej niż przy AM 1994 (którego jeszcze nie obejrzałam, ale zainteresowanie na razie mi opadło).
_________________
Nauri...

Jesień...
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 31399
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Sob 09 Cze, 2018 22:45   

Mam za sobą pierwsze 10 min - jeszcze nie jestem kupiona ;)
_________________

 
 
Aragonte 
cyborgini



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 26682
Wysłany: Sob 09 Cze, 2018 22:59   

BeeMeR napisał/a:
Mam za sobą pierwsze 10 min - jeszcze nie jestem kupiona ;)

Ja się dałam kupic chyba dopiero po dwóch odcinkach :wink: A podchodziłam do dramy ze dwa razy - nie mogłam zniesc początkowej stylowy Namgoonga.
Bohatera Jun Ho przez jakiś czas szczerze nienawidziłam - a teraz zaczęłam go lubic :wink:

Trzykrotko, Admete - prawda, ile tu ładnie rezonujących męskich "par" - w sensie par przyjaciół? Manager Kim ma mnóstwo pięknych scen z kierownikiem działu księgowości (tym, który grał detektywa w Blacku, tutaj też ma ciekawą i sympatyczną postac). Poza tym Kim - Czebolowicz, no i bezkonkurencyjne frenemy (w porywach do bromance pod koniec) z ex-prokuratorem, czyli Jun Ho :oklaski: W ogóle mi nie brakuje tu romansu.
_________________
Nauri...

Jesień...
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 13472
Skąd: Kraków
Wysłany: Nie 10 Cze, 2018 00:11   

Dokładnie! Ta drama mężczyznami stoi, chociaż postaci kobiece są dobrze napisane. I żadna z nich nie jest niunią. Prokurator - że tak się wyrażę - na koniec już całkiem ląduje w ramionach Kima, choć do końca nie będzie tym zachwycony :lol: Za brak literalnego romansu należy się twórcom nagroda za odwagę. Dało się. Choć on tam jest, delikatnie zasugerowany, że kiedy już przestaniemy ich oglądać, ta jedna para jednak znajdzie jakiś wspólny mianownik. Chwała im za to, że nie przepychali na siłe czegoś w rodzaju I Remember You.

Namgoong z panią Rozdartą właśnie się całowali w Handsome Man :? Jeśli ktoś mówił, że w LL wszystko poszlo za szybko i od czapy, to sobie to powinien zobaczyć :roll:

Pojawiły się już filmiki z 2 serii reklamującej Lotte Duty Free - Queen Makers. Słabiutkie są te filmy, bo jakież mogą być. Ale tym razem wybrali lepszą panią niż w 7 First Kisses - sympatycznego Rudzielca z Dostawców. W pierwszym filmiku z serii występuje Pięknooki
https://www.youtube.com/w...t=RDrfO47b0VsI0
 
 
Aragonte 
cyborgini



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 26682
Wysłany: Nie 10 Cze, 2018 00:46   

Trzykrotka napisał/a:
Prokurator - że tak się wyrażę - na koniec już całkiem ląduje w ramionach Kima, choć do końca nie będzie tym zachwycony

Widziałam już, widziałam :rotfl: :rotfl: I ta zgroza w oczach prokuratora, kiedy wyrwał uchwyt od tych drzwi w podłodze :rotfl:
Z taką parą (Namgoong - Jun Ho) to ja chcę drugi sezon, świetni są razem :oklaski: A menedżer Kim dalej uwielbia grac prokuratorowi na nerwach - Jun Ho właśnie rzucił bezgłośne "świr" (rozpoznaję to słowo, bo często się pojawia :lol: ).

A czebolowicz dalej się rozkręca - padłam ze śmiechu, kiedy gadał przed komórkę z przedstawicielstwem z Tanzanii, imitując głos tatusia, a potem odstawił popis cwiczony wcześniej przed menedżerem Kimem "tato, kocham cię" :rotfl:

I wiem, że romans jest zasugerowany - ale takiego podanego na tacy nie ma. I dobrze, nie jest wcale potrzebny.

Oglądam 19. odcinek. Skończyłabym to dziś w nocy, ale muszę wstac jutro wcześnie jak na niedzielę, więc nie wiem, czy dam radę.
_________________
Nauri...

Jesień...
Ostatnio zmieniony przez Aragonte Nie 10 Cze, 2018 01:02, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 13472
Skąd: Kraków
Wysłany: Nie 10 Cze, 2018 01:00   

Czebolowicz pod koniec tak dawał czadu, że się nie dało :rotfl: Ja sie w nim zakochałam przy tej rozmowie telefonicznej. Nie mogłam uspokoić glupawki :rotfl:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - anime

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.