PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
To czytamy - mole książkowe w akcji ;) Odsłona III
Autor Wiadomość
ita 



Dołączyła: 28 Gru 2016
Posty: 3378
Wysłany: Sro 01 Sie, 2018 20:07   

Tamara napisał/a:

Artykuł tylko wykupieniu dostępu ..

Można uzyskać dostęp po założeniu konta. Bodajże do 6 tekstów miesięcznie.
Tamara napisał/a:
A czytałaś już o niedokończonej pracy naukowej któregoś z psychiatrów przedwojennych , poświęconej właśnie problemom psychicznym Prusa ? Ja bym metody tak nie skreślała , przecież budowa profilu psychologicznego na podstawie zachowania , listów , maili itp jest uznaną i stosowaną od lat metodą w kryminalistyce . A jeżeli mam być szczera , to od daaaawna Wokulski robił na mnie wrażenie człowieka zaburzonego i niedojrzałego emocjonalnie :-P
Zresztą jak poczytasz dalej , zobaczysz , że autorka ma podstawy do takiego wnioskowania .
U Niżyńskiego też można zdiagnozować schizofrenię po przeczytaniu jego dziennika .Twórczość zawsze jest pochodną osobowości i wiele można się o człowieku dowiedzieć , umiejętnie odczytując to , co tworzy .

Ja nie mówię, że całkiem to potępiam, ale zdziwiło mnie to autorytatywne "Aleksander myślał tak a tak, bo tak jest napisane w noweli X, albo opowiadaniu Y". Żadnego "mogło być tak, bo tak jest napisane w ..."
Tak, czy siak - czytam dalej. Książka mi się podoba, poza tym że jest przyjemnie gruba, bohater ciekawy i właściwie mało mi znany i teraz już czekam na odwołania do Lalki.
A Wokulski, eh - chyba za mało miał tych kobiet przed Izabellą. Albo może i miał, ale zawsze to były takie nie do końca zdrowe układy. Starsza żona. W Bułgarii już wzdychał do Izabelli, ale mogła mu się trafić nie jedna panna na jakiś zabawach z Suzinem. Z takich za opłatą. Nie mówię, że to źle. Ale to by były zawsze - nomen omen -stosunki trochę odbiegające od normy. No i go trafiło.
_________________
mogłabym prać cały dzień zasłony, żeby pan Thornton czuł się u mnie jak u siebie w domu ...
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 12266
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Sro 01 Sie, 2018 21:32   

No przecież w Paryżu szalał co wyraźnie powiedziane jest :wink: sęk w tym , że dojrzały emocjonalnie człowiek nie reaguje w ten sposób, nawet jak go piorun trafi :?
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo czyli kanalia o zdradzieckiej mordzie :mrgreen:
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 42581
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Czw 02 Sie, 2018 18:52   

Pożyczyłam sobie dziś rozmowę Jerzego Bralczyka i jego żony Lucyny Kirwil, którą to rozmowę prowadzi Karolina Oponowicz. Na temat miłości w języku. Pokochawszy. O miłości w języku. Bawię się doskonale. Pani Kirwil jest psychologiem, więc do wywodów językoznawczych dodaje aspekt psychologiczny. Jest ciekawie i zabawnie.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 12266
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Czw 02 Sie, 2018 23:03   

Trzykrotka napisał/a:
Tamara napisał/a:
A tak , to masz rację, że nie odkładać . Ale Wokulski niczego nie odkładał , jeżeli coś postanowił robić , robił to z reguły od razu .

Ale to później. A wcześniej całą młodość spędził "nie żyjąc." I wegetowanie po-powstańcze i ślub z panią Minclową, potem wyjazd, żeby szybko zarobić duże pieniądze. Inny w jego wieku mieli już kawał doświadczeń za sobą, on praktycznie dopiero zaczynał żyć po swojemu, czyli tak jak Izabela chciała.

A bo to on jeden :roll: tak ma większość ludzi , bo mało kto może sobie od początku pozwolić na robienie tego , co chce . Wokulski chciał się uczyć, studiować - ale nie miał za co . Potem powstanie, potem zsyłka - i tam dopiero , w kraju gdzie nie było takich podziałów kastowych jak u nas , zaczął pracę umysłową , jak jest napisane "zdobył uznanie Dybowskich" i innych , miał sukcesy naukowe , a kiedy wrócił i chciał dalej prace naukową ciągnąć - uczelnia go nie przyjęła , został wyśmiany i musiał wracać do stanu kupieckiego . To się łatwo mówi "żyć po swojemu" - jak się nie ma miedzi to się w domu siedzi, że posłużę się starym powiedzonkiem , a Wokulski sam mówi , że ożenił się z Minclową żeby z głodu nie umrzeć . Nauka go nie chciała bo kupiec i biedak , a kupcy i handel go nie chcieli bo sybirak i uczony . Tak najczęściej wygląda życie - robisz nie to co chcesz , tylko to , co możesz .
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo czyli kanalia o zdradzieckiej mordzie :mrgreen:
 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 25814
Wysłany: Czw 02 Sie, 2018 23:08   

Tamara napisał/a:
Tak najczęściej wygląda życie - robisz nie to co chcesz , tylko to , co możesz .

Prawda, niestety :?
 
 
Ania Aga 



Dołączyła: 23 Paź 2009
Posty: 3403
Wysłany: Sro 08 Sie, 2018 19:03   

"Inicjały zbrodni", cd przygód Herkulesa Poirota napisana nie przez Agathę Christie - nuda, szkoda czasu.
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 35648
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Pią 10 Sie, 2018 22:38   

A ja wreszcie zaczelam czytac nowa ksiazke Akne.

Przepraszam, musze to napisac. Ksiazki Akne zawsze mi sie podobaly, byly lekkie, ale dobre, stanowily kontrargument dla tych, ktorzy lekka literature kojarza tylko z glupotami. Zawsze dobrze napisane, poprawnie, ladnie. Spedzam z nimi fantastycznie czas, wracam do nich chetnie i dziele sie dobrem, bo tak nalezy.
A teraz czytam "Przekroczyc rzeke" i... Akne, nie wiem, jak to napisac, ale na pewno zniesiesz to z godnoscia. Musisz zdawac sobie sprawe, ze ja musze zyc. Musze pracowac. Musze krecic zupki (wlasnie dzisiaj skonczylysmy kolejna harowke). I JAK JA MAM TO, DO CIEZKIEJ ZARAZY, CZYNIC, JAK CALY CZAS MYSLE O POWROCIE DO LEKTURY?! Wezmiesz za to odpowiedzialnosc? ;)
Rany, ale sie wciagnelam! Strasznie mnie porwala ta powiesc, a niedlugo dojdzie do tragedii - Agn sie ksiazka skonczy. I jak wtedy zyc? Co ja zrobie?!!!
Dobra, zarty na bok - swietna jest. Po prostu swietna. Kocham! :serce2: Mam nadzieje, ze wena ci dopisuje i pracujesz pilnie nad uratowaniem mej egzystencji. Juz trudno - bede przyspawana do ksiazki, ale przynajmniej dychac bede.
Jak rany, alez bylby z tego kostiumowiec!!! :serce:
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 42581
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sob 11 Sie, 2018 05:41   

:) Też mi się ją świetnie czytało. Akne już zbiera materiały do następnej.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
akne 
Kobieta Zaściankowa



Dołączyła: 04 Maj 2010
Posty: 1624
Skąd: małopolska
Wysłany: Sob 11 Sie, 2018 06:15   

Agn, nawet nie wiesz, jak dobrze mi zaczęłaś dzień :-D :kwiatek:
Mogę tylko powiedzieć, że moje niektórzy uważają, iż ja raczej piszę dla emerytek, a emerytki czasu mają mnóstwo :-P Gdybyś coś takiego napisała na facebooku lub gdzieś, byliby trochę zaskoczeni.

Dzięęęęęęki za motywację :love_shower:
_________________
www.annajszepielak.blogspot.com
https://plus.google.com/108248939755306804498/posts
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 35648
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Nie 12 Sie, 2018 16:50   

Bezwstydnie zrobiłam ci reklamę na grupie nieanonimowych książkoholików na fb (tam siedzi dużo osób i zasięg większy niż tylko wpis na prywatnej tablicy). Są "lajki" i miły odzew. Ale twoja książka już się tam wcześniej pojawiła, bo ktoś czytał i ludzie się o niej ciepło wypowiadali.
I nie byli to emeryci! ;)
Choć z drugiej strony - emeryt to taki czytelnik jak każdy inny, tylko inaczej ma ułożony dzień. ;)
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
  
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 42581
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Nie 12 Sie, 2018 20:38   

No właśnie niech nich się emerytów nie czepia, mają czas na czytanie :)
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
akne 
Kobieta Zaściankowa



Dołączyła: 04 Maj 2010
Posty: 1624
Skąd: małopolska
Wysłany: Pon 13 Sie, 2018 06:48   

Agn napisał/a:
Bezwstydnie zrobiłam ci reklamę na grupie nieanonimowych książkoholików na fb (tam siedzi dużo osób i zasięg większy niż tylko wpis na prywatnej tablicy). Są "lajki" i miły odzew. Ale twoja książka już się tam wcześniej pojawiła, bo ktoś czytał i ludzie się o niej ciepło wypowiadali.
I nie byli to emeryci! ;)
Choć z drugiej strony - emeryt to taki czytelnik jak każdy inny, tylko inaczej ma ułożony dzień. ;)


Dzięki :) Nie zgadzam się. Emeryt to czytelnik zagorzały, dociekliwy, wierny i spragniony autora jak kania dżdżu :mrgreen: Znaczy się, jego książek. :-P I nie musi zarywać nocy.
Co do stylu życia, nic tylko być emerytem. Albo rencistą, kolega Włodarski rozwinie: https://www.youtube.com/watch?v=_17SuwnCZog
Tak 2,12 sie zaczyna.
_________________
www.annajszepielak.blogspot.com
https://plus.google.com/108248939755306804498/posts
  
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 13060
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 13 Sie, 2018 08:38   

Klasyk :rotfl: Rencista z opcją emeryt oraz hippis. Najlepsza kariera jaką można sobie wymarzyc.
 
 
Deanariell 
nie z tego świata /Jensenated



Dołączyła: 22 Sty 2007
Posty: 8202
Skąd: Lorien forever
Wysłany: Pon 13 Sie, 2018 19:13   

akne napisał/a:
jak kania dżdżu

Mnie się to już zawsze będzie kojarzyło z wizytą Aragonte w T. i tym jak czytała wybrane "kfijatki" ze swego pracowego ogródka, czyli cytaty i wypowiedzi polityków. :thud: :rotfl: Pokazywała ci to? :mysle: Bo jak nie, to szkoda. :cool: "Jak dżdżu kani..." :rotfl:

Chciałabym być już teraz emerytką, ale z zachowaniem obecnego wieku... :cry2: :sprytny:
_________________
"Carry on my wayward son,
For there'll be peace when you are done
Lay your weary head to rest
Now don't you cry no more..."

["...Lost in the wilderness, so far from home..."]
Acklesism is my religion ;) Welcome to Winchesterland
  
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 35648
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Pon 13 Sie, 2018 21:21   

Riella, to musialabys chyba w policji pracowac. ;)
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 30852
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Wto 14 Sie, 2018 08:48   

W czasie pobytu w Krakowie zapoznawałam się z książkami Jane Austen - większość poznawałam pierwszy raz ;)

Nie wiedziałam na przykład, że książkowy Knightley to taka straszna maruda zrzędząca co i rusz ;) o gołębim sercu wrażliwym na ludzką niedolę, ale maruda :P Knightley Jeremiego Northama niewiele ma wspólnego z tym książkowym imho ;) ale i tak go lubię :mrgreen:

Z kolei Edmund z Mansfield Park wydał mi się w książce ciekawszy niż w ekranizacjach które widziałam (1999 i 2007), z których odniosłam wrażenie, że on jest nieco niedociumany :P
Książka jednak jako całość nieco mi się dłużyła w drugiej części.

Teraz mam na tapecie Opactwo - dopiero zaczynam :mrgreen:
_________________

 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 35648
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Wto 14 Sie, 2018 09:41   

Opactwo bylo zabawne. Hmmm... Dawno nie czytalam... :)
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.