PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Tarot
Autor Wiadomość
Aragonte 
etatowy dziwoląg


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 30409
Skąd: emigracja wewnętrzna
  Wysłany: Wto 01 Wrz, 2015 00:45   

Agn napisał/a:
Aragonte napisał/a:
wróciłam do kupowania tarotów, bo niektóre talie szalenie mi się podobały i zaczęła postawać mała kolekcja.

To dosyć drogie hobby, bo o ile mi wiadomo takie karty tanie nie są.

No niestety, tanie nie są :? Na szczęście jak dotąd raz na kilka lat miewałam napady szaleństwa zakupowego i wtedy kolekcja tarotów mi się zwiększała.

Agn napisał/a:
Aragonte napisał/a:
On jest moim zdaniem trudniejszy w nauce na początek niż tarot Rider-Waite,

Yyyy... czekaj, halt muzyka. Znaczy się nie ma jednej techniki układania tarota? To ja już myślałam, że doszłam z tym do ładu, że wyglądają plus minus podobnie, ale układa się te same układy i interpretuje jak trzeba. Co znaczy: "trudniejszy w nauce"? :mysle:

Układy to w ogóle mogą być dowolne - niektórzy stosują zupełnie intuicyjne, rozkładają karty w taki sposób, jak im przyjdzie ochota. Tu jest trochę na temat pracy z kartami:
http://ezoterycznie-blog....-z-kartami.html

A teraz trochę o różnicach między tarotem marsylskim a tarotem Rider-Waite - w dużym skrócie, pewnie będą jakieś uproszczenia.

Zgodnie z terminologią - jedno i drugie nazywa się tarotem, jednak marsylski jest starszy; w książce Rafała Prinke jest mowa o tym, że jest on XVIII-wieczny, na Wikipedii jest adnotacja, że powstał w połowie XVII wieku - nie zweryfikuję tego, tu link do Wiki:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Tarot_marsylski
Obie te talie składają się z 78 kart, z czego 22 karty to tzw. Wielkie Arkana (lub Większe), a pozostałe przypominają znaną nam wszystkim talię do gry - to Małe (Mniejsze) Arkana.
Wielkie Arkana są numerowane (od 0 do XXI, karta 0 to Głupiec, ona teoretycznie stoi na początku, jednak zdarzało się, że przesuwano ją np. na koniec Wielkich Arkanów), I to Mag, II - Papieżyca (Kapłanka), III - Cesarzowa, IV - Cesarz, V - Papież (Kapłan) itd., wszystkie nazwy kart możesz to łatwo sobie sprawdzić:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wielkie_Arkana
BTW kolejność Wielkich Arkanów była modyfikowana, jak wynika z tabelki, ale nie będę się na tym teraz skupiać (aczkolwiek ma to niejakie znaczenie - może później o tym napiszę).
Wszystkie karty Wielkich Arkanów są wyposażone w alegoryczne (bądź symboliczne) obrazki odnoszące się do ich znaczenia, widziałaś już ich trochę, więc wiesz, o co chodzi.
Tu masz Głupca z tarota marsylskiego:


Mniejsze Arkana - przypominające zwykłą talię do gry - mają cztery "kolory", które zwykle (choć są różnice w nazewnictwie) są określane jako Miecze, Puchary (Kielichy), Denary (Monety, Pentakle) i Buławy (Pałki, Kije itd.). I na tych kartach znajdują się - w przypadku tarota marsylskiego - tylko rysunki oddające liczbę Mieczy, Buław, Monet czy Pucharów, a więc leci to od asa przez dwójki, trójki, czwórki aż do dziesiątek, potem rzecz jasna następują karty z figurami (np. Paź Monet, Rycerz Monet, Królowa Monet, Król Monet). A więc wygląda to nieco podobnie jak w przypadku zwykłych kart do gry, chociaż rysunki się różnią.
Tu masz kilka kart, przykładowe Wielkie i Małe Arkana:
http://www.czarymary.pl/i...muller202,0.jpg

Karty Mniejszych Arkanów mają określoną symbolikę, jednak nie wynika ona jasno dla ogółu z faktu, że narysowano na nich np. dziesięć mieczy. Znaczenie trzeba wykuć na pamięć, nie ma co liczyć na podpowiedź :wink:
A jeśli widzi się na karcie tego rodzaju obrazek...

...to mniej więcej wiadomo, jakie ta karta może mieć znaczenie :-P

I to była główna (wedle mej wiedzy) innowacja Arthura Edwarda Waite'a - opracował i wydał w 1910 roku pierwszą talię tarota, na której Mniejsze Arkana były wyposażone w obrazki sugerujące możliwe znaczenia karty (czyli służyły mnemotechnice, a może też miały pobudzać intuicję???).
Jeszcze raz podlinkuję tarota Rider-Waite'a, jakbyś chciała sobie przejrzeć wszystkie karty:
https://picasaweb.google.com/112868448452435024861/RiderWaiteTarot?noredirect=1

Jak już pisałam: nie są do końca w moim stylu, chociaż je doceniam, ale do pracy zamierzam wybrać ciut milszą dla oka wersję - ta wersja do mnie nie przemawia.
A jeśli chodzi o tarota marsylskiego, to ostrzę sobie ząbki jego cieplejszą wersję rysowaną przez Fourniera:
http://jokery.com.pl/kart...rsylski-pl.html

Część talii, które mam, to wersje czysto kolekcjonerskie - to jeszcze a propos wątpliwości Aine - doceniam ich urodę, ale nie zamierzam ich używać w jakichś tradycyjnych powiązanych z tarotem celach (chociaż kto wie, może mi się odmieni :-P ). Z kolei Aquarian Tarot jak najbardziej służył mi do tzw. pracy z kartami. Teraz chciałabym przymierzyć się do tarota marsylskiego i do talii Golden Universal Tarot, czyli zmodyfikowanego Rider-Waite'a, żeby lepiej poznać znaczenia kart.

No dobra, kończę tego posta - raz już go prawie wykasowałam niechcący, brrrr.
_________________
...
Ostatnio zmieniony przez Aragonte Wto 01 Wrz, 2015 12:50, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Deanariell 
nie z tego świata /Jensenated



Dołączyła: 22 Sty 2007
Posty: 8289
Skąd: Lorien forever
Wysłany: Wto 01 Wrz, 2015 01:21   

Bardzo ciekawa "zajawka". ;) Naturalnie, że interesuje mnie również strona malarska kart tarota, którą nam tu pięknie kreślisz, a nad którą się do tej pory w sumie nie zastanawiałam. :kwiatek: Mnie najbardziej podobała się ta talia Lord of the Rings - z tym urokliwym Boromirem , ale Aragorn i Galadriela też byli niczego sobie. :) Poza tym moją uwagę zwróciły Universal Fantasy i Favole. :)

A wróżyć z tarota potrafisz? Czy tylko kolekcjonujesz? ;) Bo ja bym kiedyś chętnie spróbowała, żeby się przekonać jak to wygląda, ale do tzw. wróżek chodzić nie będę. :mysle:

Co do ezoteryki, to wczasy w Turawie, o których wspominałam w innym wątku, były wczasami rozwoju duchowego, połączonymi z medytacją naturalną - niezwykle ciekawe doświadczenie, jak się spotkamy w realu, to mogę coś więcej opowiedzieć. ;) Same pojęcia "ezoteryka" i "okultyzm" nie są negatywne - pierwsze pochodzi od greckiego słowa esôterikos, od esôtero (esô: "wewnątrz"). Słowo to oznacza wszystko, co jest "wewnętrzne".
Okultyzm natomiast - z łac. occulo – ukrywać, trzymać w tajemnicy; occultus – schowany, ukryty, tajemny. Ogólnie określa się tak doktryny ezoteryczne, które zakładają istnienie w człowieku i przyrodzie sił tajemnych, nieznanych i badają możliwości ich wykorzystania - termin oznacza więc po prostu rzecz "tajemną", "niedostępną". Zjawiska, którymi zajmują się okultyści są znane i w różnej mierze akceptowane w niektórych światowych religiach, np. buddyzmie (tantra), hinduizmie, islamie (głównie w sufizmie), judaizmie (kabała), chrześcijaństwie (gnostycyzm). [<----- podaję za Wikipedią ;) ] Słowa te nie mają zatem w sobie piętna diabelskiego, jak wiele osób sądzi :twisted: , to ludzie jak zwykle je wypaczyli i naznaczyli w sposób negatywny. Klasyka. :)

Tarot też zdaje się może być postrzegany dobrze lub źle - zależy kto mu się przygląda. :P
_________________
"Carry on my wayward son,
For there'll be peace when you are done
Lay your weary head to rest
Now don't you cry no more..."

["...Lost in the wilderness, so far from home..."]
Acklesism is my religion ;) Welcome to Winchesterland
 
 
Aragonte 
etatowy dziwoląg


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 30409
Skąd: emigracja wewnętrzna
Wysłany: Wto 01 Wrz, 2015 08:55   

Deanariell napisał/a:
Mnie najbardziej podobała się ta talia Lord of the Rings - z tym urokliwym Boromirem , ale Aragorn i Galadriela też byli niczego sobie. :) Poza tym moją uwagę zwróciły Universal Fantasy i Favole. :)

Z tym że nie jestem pewna, czy ta talia z urokliwym Boromirem jest wydana oficjalnie - gdyby była, pewnie usiłowałabym ją zdobyć jako rasowy chomik :wink:

Deanariell napisał/a:
A wróżyć z tarota potrafisz? Czy tylko kolekcjonujesz? ;)

Teraz głównie kolekcjonuję, ale kiedyś trochę wróżyłam. Może do tego powoli wrócę, ale to wymaga wgryzienia się w znaczenia kart, a to wymaga czasu. Wiem, że musiałabym się bardzo wiele nauczyć i sporo sobie poprzypominać. Na plus mogę powiedzieć tyle, że jestem sporo starsza niż wtedy, kiedy kupowałam sobie pierwszego tarota i kombinowałam z wróżeniem, a więc jest też szansa, że ciut mądrzejsza :-P
O wczasy rozwoju duchowego chętnie cię wypytam osobiście - dla mnie też forum (w końcu forum to miejsce publiczne, a ten wątek nie jest nawet w dziale dla zalogowanych) nie jest miejscem, w którym chciałabym pisać o swoich jakichś bardziej osobistych doświadczeniach dotyczących rozwoju duchowego czy ezoteryki.
I nie, absolutnie nie uznaję ezoteryki i okultyzmu za coś negatywnego :kwiatek: chociaż myślę, że można je wykorzystać do takiego celu :mysle:

Mam w sumie też trochę książek zahaczających o te tematy.
_________________
...
 
 
Szafran 



Dołączyła: 12 Lut 2015
Posty: 5891
Wysłany: Wto 01 Wrz, 2015 09:11   

Aragonte napisał/a:

Mniejsze Arkana - przypominające zwykłą talię do gry - mają cztery "kolory", które zwykle (choć są różnice w nazewnictwie) są określane jako Miecze, Puchary (Kielichy), Denary (Monety, Pentakle) i Buławy (Pałki, Kije itd.).


Z tego, co pamiętam, to ta "normalna" talia do gry wyewoluowała z mniejszych arkanów właśnie.
_________________
*****************************
https://hunterwaalii.com

https://www.instagram.com/morgasia/
 
 
Aragonte 
etatowy dziwoląg


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 30409
Skąd: emigracja wewnętrzna
Wysłany: Wto 01 Wrz, 2015 09:22   

Znalazłam stronę, na której dość sensownie IMHO ujęta jest historia tarota:
http://www.swiattarota.eu/tarot/historia-tarota

Na tej stronie są też artykuły o postaciach okultystów powiązanych z tarotem, np. o niejakim Etteilli (on chyba jako pierwszy rozwinął technikę wróżenia z tarota w formie rozkładania kart - wcześniej co najwyżej wyciągano pojedynczą kartę z talii), Papusa, który upierał się przy wiązaniu tarota z Cyganami (co akurat jest tak samo nieuzasadnione jak upatrywanie się początków tarota w starożytnym Egipcie, jednak jest bezkrytycznie powtarzane w wielu książkach), Court de Gebelina, Eliphasa Leviego, Arthura Edwarda Waite'a czy Aleistera Crowleya.
http://www.swiattarota.eu...ourt-de-gebelin
http://www.swiattarota.eu...rota/9-etteilla
http://www.swiattarota.eu...tarota/10-papus
http://www.swiattarota.eu.../8-eliphas-levi
http://www.swiattarota.eu...ur-edward-waite
http://www.swiattarota.eu...leister-crowley

Zacytuję fragment:
Pochodzenie tarota nie jest znane. W środowiskach okultystycznych panuje przekonanie, że wywodzi się on ze starożytnego Egiptu, skąd dotarł do Europy razem z Cyganami. Historycy nie potwierdzają tej hipotezy, doszukując się pierwowzoru tarotowych wizerunków w ludus triumphorum – średniowiecznych malowidłach przedstawiających tryumfalne pochody organizowane we włoskich miastach z okazji religijnych i świeckich świąt. W formowaniu się ikonograficznego kanonu Wielkich Wtajemniczeń, powiadają inni badacze, dużą rolę mogła odegrać ars memoriae (sztuka pamięci), której zabiegi koncentrowały się na medytacji nad starannie dobraną serią obrazów ukazujących różne idee o religijnej i filozoficzno-gnostyckiej proweniencji. Miała ona na celu odciśnięcie w umyśle człowieka czegoś w rodzaju matrycy – określonej struktury alegorycznych wyobrażeń uwidoczniających prawidła rządzące światem i pozwalających je rozumieć.
Tarot pojawił się w Europie na przełomie XIV i XV wieku. Grywano nim w hazardową grę zwaną ronfą, która później otrzymała nazwę tarocco. Jak podaje jeden z pamiętnikarzy, w przerwach między kolejnymi rozdaniami kart hazardziści umilali sobie czas odgadywaniem znaczeń wyciąganych na chybił trafił atutów i przepowiadaniem w oparciu o ich znaczenia przyszłości.


Odniosłabym się do tych "ludus triumphorum" - idea "triumfów" wywodziła się jeszcze ze starożytnego Rzymu i triumfalnych pochodów ku czci zwycięskich wodzów, jednak w renesansowych Włoszech (wiem z książki o Florencji, którą czytałam niedawno) były to alegoryczne żywe obrazy, z którymi objeżdżano miasto z okazji świąt. Kolejność pojawiania się tych alegorycznych obrazów była oparta na zasadzie "triumfowania" następcy nad poprzednikiem. Petrarka w poemacie I Trionphi opisuje np., jak miłość triumfuje nad ludźmi i bogami, czystość - nad miłością, śmierć - nad czystością, sława - nad śmiercią, czas - nad sławą, a wieczność - nad czasem. I zasada tych triumfów - jak wyczytałam w książce Rafała T. Prinke "Tarot - dzieje niezwykłej talii kart" - była podstawą podczas tworzenia Wielkich Arkanów tarota, których numeracja oddawała właśnie hierarchię "triumfowania", a alegoryczne obrazy służyły mnemotechnice, tzn. zapamiętaniu ukrytego znaczenia karty.
_________________
...
 
 
Aragonte 
etatowy dziwoląg


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 30409
Skąd: emigracja wewnętrzna
Wysłany: Wto 01 Wrz, 2015 09:24   

Szafran napisał/a:
Aragonte napisał/a:

Mniejsze Arkana - przypominające zwykłą talię do gry - mają cztery "kolory", które zwykle (choć są różnice w nazewnictwie) są określane jako Miecze, Puchary (Kielichy), Denary (Monety, Pentakle) i Buławy (Pałki, Kije itd.).


Z tego, co pamiętam, to ta "normalna" talia do gry wyewoluowała z mniejszych arkanów właśnie.

Jest taka teoria, ale raczej błędna :) Talia zwykłych kart do gry powstała odrębnie od tarota (przypuszczalnie jej odległym pierwowzorem było "papierowe domino" Chińczyków lub tzw. karty pieniężne) i została połączona z Wielkimi Arkanami.
Napiszę o tym więcej później, bo muszę już lecieć do pracy.
_________________
...
Ostatnio zmieniony przez Aragonte Wto 01 Wrz, 2015 10:55, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 36900
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Wto 01 Wrz, 2015 10:27   

Aragonte napisał/a:
jeśli widzi się na karcie tego rodzaju obrazek...

...to mniej więcej wiadomo, jakie ta karta może mieć znaczenie

No dla mnie tak, ale jak widać niekoniecznie jak się widzi coś, co się kojarzy negatywnie musi mieć negatywne znaczenie w tarocie. ;)
Aragonte napisał/a:
jeśli chodzi o tarota marsylskiego, to ostrzę sobie ząbki jego cieplejszą wersję rysowaną przez Fourniera:
http://jokery.com.pl/kart...rsylski-pl.html

Bardzo ładne ma barwy. :)
Aragonte napisał/a:
Wiem, że musiałabym się bardzo wiele nauczyć i sporo sobie poprzypominać. Na plus mogę powiedzieć tyle, że jestem sporo starsza niż wtedy, kiedy kupowałam sobie pierwszego tarota i kombinowałam z wróżeniem, a więc jest też szansa, że ciut mądrzejsza

Na pewno. I na pewno bardziej doświadczona, bo życie sporo uczy i weryfikuje. :)
Aragonte napisał/a:
Odniosłabym się do tych "ludus triumphorum" - idea "triumfów" wywodziła się jeszcze ze starożytnego Rzymu i triumfalnych pochodów ku czci zwycięskich wodzów, jednak w renesansowych Włoszech (wiem z książki o Florencji, którą czytałam niedawno) były to alegoryczne żywe obrazy, z którymi objeżdżano miasto z okazji świąt. Kolejność pojawiania się tych alegorycznych obrazów była oparta na zasadzie "triumfowania" następcy nad poprzednikiem. Petrarka w poemacie I Trionphi opisuje np., jak miłość triumfuje nad ludźmi i bogami, czystość - nad miłością, śmierć - nad czystością, sława - nad śmiercią, czas - nad sławą, a wieczność - nad czasem. I zasada tych triumfów - jak wyczytałam w książce Rafała T. Prinke "Tarot - dzieje niezwykłej talii kart" - była podstawą podczas tworzenia Wielkich Arkanów tarota, których numeracja oddawała właśnie hierarchię "triumfowania", a alegoryczne obrazy służyły mnemotechnice, tzn. zapamiętaniu ukrytego znaczenia karty.

To mi uświadomiło, jak trudną sztuką jest tarot. Ale zainteresował mnie motyw z wyciąganiem kart w przerwie w grze i odczytywaniu z nich przyszłości. Jestem ciekawa, czy robili sobie wtedy jaja, byli ciut podpici czy traktowali to serio i się spełniało? :mysle:
Ciekawam też zasad gry, w którą grano. :) Nawet jeśli ich nie pojmę, bo jestem odporna na taką wiedzę. ;)
_________________
Get me out into the night-time
Four walls won't hold me tonight
If this town is just an apple
Then let me take a bite

MJ
----------------------------------------
Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Aragonte 
etatowy dziwoląg


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 30409
Skąd: emigracja wewnętrzna
Wysłany: Wto 01 Wrz, 2015 11:27   

Agn napisał/a:
No dla mnie tak, ale jak widać niekoniecznie jak się widzi coś, co się kojarzy negatywnie musi mieć negatywne znaczenie w tarocie. ;)

Jesli chodzi o Wielkie Arkana, to bywa faktycznie różnie, ale dziesiątka mieczy na najszczęśliwszą kartę mi nigdy nie wyglądała :wink:

Agn napisał/a:
To mi uświadomiło, jak trudną sztuką jest tarot. Ale zainteresował mnie motyw z wyciąganiem kart w przerwie w grze i odczytywaniu z nich przyszłości. Jestem ciekawa, czy robili sobie wtedy jaja, byli ciut podpici czy traktowali to serio i się spełniało? :mysle:
Ciekawam też zasad gry, w którą grano. :) Nawet jeśli ich nie pojmę, bo jestem odporna na taką wiedzę. ;)

Nie znam reguł tamtej gry. Ogółem znam niewiele gier. A jeśli chodzi o to, na ile traktowano to serio - nie wiem, ale przypomniał mi się w tym momencie opis runy Perthro z książki Marii Piaseckiej; początkowy wiersz to chyba fragment "Eddy Starszej":

Rzut oszczepem jest zawsze
grą i rozrywką
śmiałków
tu gdzie zasiedli wojownicy
w piwnej komnacie
szczęśliwi razem.

WYKŁADNIA TRADYCYJNA

Dwie rzeczy są niezbędne, by pojąć związki między radością panującą w "piwnej komnacie" (miejsce spożywania świątecznego napoju) a ideą wróżby czy konsultacji runicznej. Po pierwsze, należy zrozumieć, że nie ma wielkiej różnicy między techniką i narzędziami wróżby runicznej a zwykłą zabawą. Po drugie, trzeba sobie uzmysłowić, że prosta zabawa była pasją Germanów (także Indoeuropejczyków). Tak jak wojna, zabawa była rodzajem "próbowania się z losem", i tutaj znaczy tyle, co sprawdzanie siły i jej "głębszej" istoty. Jest to pierwiastek runiczny zakryty w procesie spełniania się Orlög - Przeznaczenia. Tajemnica Perthro jest w istocie rzeczy wyłącznym tematem tej książki.


A więc czy wróżenie poprzez wyciąganie karty było traktowane śmiertelnie serio? Niekoniecznie :wink: Czy "robiono sobie z tego jaja"? Też niekoniecznie :wink:
_________________
...
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 36900
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Wto 01 Wrz, 2015 11:47   

No i zabiłaś mi ćwieka. ;)
_________________
Get me out into the night-time
Four walls won't hold me tonight
If this town is just an apple
Then let me take a bite

MJ
----------------------------------------
Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Deanariell 
nie z tego świata /Jensenated



Dołączyła: 22 Sty 2007
Posty: 8289
Skąd: Lorien forever
Wysłany: Wto 01 Wrz, 2015 11:50   

Aragonte napisał/a:
myślę, że można je wykorzystać do takiego celu

Zasadniczo uważam, że wszystko na świecie może zostać użyte w dobrym lub złym celu - zaleźy to jedynie od ludzkich intencji. Kiedyś w jednej rozmowie stwierdziłam nawet, że człowiek jest tak kreatywny w czynieniu zła (lub dobra z drugiej strony ;) ), bo nawet z motyla potrafiłby uczynić cichego zabójcę - butterflykiller ;) - naturalnie, gdyby się komuś tak akurat zachciało. :-P
_________________
"Carry on my wayward son,
For there'll be peace when you are done
Lay your weary head to rest
Now don't you cry no more..."

["...Lost in the wilderness, so far from home..."]
Acklesism is my religion ;) Welcome to Winchesterland
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 36900
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Wto 01 Wrz, 2015 12:02   

Mnie się zawsze wydawało, że najbardziej kreatywny jest właśnie w czynieniu zła. :? Nieskończone pomysły na tortury są tego jawnym dowodem.
Słowo "okultyzm" faktycznie niesie ze sobą negatywne skojarzenia - głównie z wyznawaniem szatana jakoś mi się kojarzy. A przecież wcale tak nie musi być. :)
_________________
Get me out into the night-time
Four walls won't hold me tonight
If this town is just an apple
Then let me take a bite

MJ
----------------------------------------
Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Deanariell 
nie z tego świata /Jensenated



Dołączyła: 22 Sty 2007
Posty: 8289
Skąd: Lorien forever
Wysłany: Wto 01 Wrz, 2015 12:18   

Agn napisał/a:
Słowo "okultyzm" faktycznie niesie ze sobą negatywne skojarzenia - głównie z wyznawaniem szatana jakoś mi się kojarzy. A przecież wcale tak nie musi być.

Bo to kwestia takiej czy innej propagandy czynionej przez stulecia. ;) Wystarczy sięgnąć do źródła, przyjrzeć się pierwotnemu znaczeniu słowa i wszystko jasne. Chciałam jedynie zwrócić na to uwagę, bo może nie wszyscy mieli tego świadomość, a lubią wiedzieć :) - jednak zasadniczo każdy ma swój rozum i wedle niego osądza.

EDIT: Zapomniałam dodać, że z moich przemyśleń wynika, iż bardziej kreatywnym trzeba być w czynieniu dobra, bo zło ludziom bez wysiłku przychodzi, nie trzeba się zbytnio starać. ;)
_________________
"Carry on my wayward son,
For there'll be peace when you are done
Lay your weary head to rest
Now don't you cry no more..."

["...Lost in the wilderness, so far from home..."]
Acklesism is my religion ;) Welcome to Winchesterland
Ostatnio zmieniony przez Deanariell Wto 01 Wrz, 2015 13:57, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Aragonte 
etatowy dziwoląg


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 30409
Skąd: emigracja wewnętrzna
Wysłany: Wto 01 Wrz, 2015 12:33   

Agn napisał/a:
No i zabiłaś mi ćwieka. ;)

Nie było traktowane śmiertelnie serio, moim zdaniem, bo przecież nikt raczej po wyciągnięciu złej karty nie spisywał testamentu i nie domagał się ostatniego namaszczenia :wink: Był w tym jednak jakiś dreszczyk emocji - trochę taki jak emocje hazardzisty.
Sama znam zresztą to uczucie - czasem robię coś, starając się dać z siebie wszystko, jednak wiem, że ostateczny sukces nie zależy tylko od tego, jak bardzo się starałam. Najbardziej banalny i trywialny przykład to sytuacja, w której próbuję zdążyć na autobus (i mam już bilet, jestem spakowana, wszyscy na mnie czekają itd.), wychodzę na styk i wiem, że to, czy zdążę, zależy chociażby od korków w mieście, a więc od czegoś zupełnie niezależnego od mojej osoby. To tutaj widziałabym ten element "próbowania się z losem".

Edit: auć, zauważyłam, że błędnie zapisywałam nazwisko Arthura Edwarda Waite'a jako "White" :ops1: :ops1: Sorki, zaraz to poprawię :kwiatek:
_________________
...
 
 
Aragonte 
etatowy dziwoląg


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 30409
Skąd: emigracja wewnętrzna
Wysłany: Wto 01 Wrz, 2015 15:10   

Wpis na pewnym blogu zgodny w sumie z tematem wątku, zawiera też przegląd niektórych talii, bardziej znanych i mniej:
http://larhetta.blogspot....yce-tarota.html
Najbardziej mnie rozbawiła talia z motywem Hello Kitty :lol:

A tu wpis ogólnotarotowy - z naciskiem na to, że zdaniem autora podstawowym jego przeznaczeniem jest stawianie kart sobie, a nie komuś innemu - blog mało metafizyczny w tematyce, ale wpis o tarocie całkiem sensowny moim zdaniem:
http://krasnoludkiprzyste...rot-1-co-po-co/

Edit: a tu wstępny rozdział ksiażki o tarocie dostępny w wersji demonstracyjnej:
http://www.publio.pl/file...eligia_demo.pdf

Edit: Agn, coś dla ciebie - wpisik poniekąd związany z twoim pytaniem o to, na ile serio traktować wróżenie :mrgreen: Autorka wpisu postawiła karty tarota... Facebookowi :lol:
http://www.taraka.pl/tarotowy_portret_facebooka

I tarot w literaturze:
http://www.taraka.pl/literacka_lekcja_tarota
_________________
...
 
 
Anaru 



Dołączyła: 11 Sie 2006
Posty: 29634
Skąd: Tu i tam ;)
Wysłany: Sro 02 Wrz, 2015 15:33   

Deanariell napisał/a:
Aragonte napisał/a:
myślę, że można je wykorzystać do takiego celu

Zasadniczo uważam, że wszystko na świecie może zostać użyte w dobrym lub złym celu - zaleźy to jedynie od ludzkich intencji. Kiedyś w jednej rozmowie stwierdziłam nawet, że człowiek jest tak kreatywny w czynieniu zła (lub dobra z drugiej strony ;) ), bo nawet z motyla potrafiłby uczynić cichego zabójcę - butterflykiller ;) - naturalnie, gdyby się komuś tak akurat zachciało. :-P

Nawet ktoś wpadł już na taki pomysł, w znakomitym filmidle klasy Z pt "Merlin i Księga Bestii", motyle tam mordują chyba całą załogę zamku :lol: :



Tu nawet gifik :mrgreen:
http://i.somethingawful.c.../buttfries1.gif
_________________

 
 
Deanariell 
nie z tego świata /Jensenated



Dołączyła: 22 Sty 2007
Posty: 8289
Skąd: Lorien forever
Wysłany: Sro 02 Wrz, 2015 16:28   

Anaru napisał/a:
Nawet ktoś wpadł już na taki pomysł, w znakomitym filmidle klasy Z pt "Merlin i Księga Bestii", motyle tam mordują chyba całą załogę zamku

Czyli miałam rację. :mrgreen:
_________________
"Carry on my wayward son,
For there'll be peace when you are done
Lay your weary head to rest
Now don't you cry no more..."

["...Lost in the wilderness, so far from home..."]
Acklesism is my religion ;) Welcome to Winchesterland
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 36900
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Sro 02 Wrz, 2015 22:58   

Aragonte napisał/a:
Edit: Agn, coś dla ciebie - wpisik poniekąd związany z twoim pytaniem o to, na ile serio traktować wróżenie Autorka wpisu postawiła karty tarota... Facebookowi
http://www.taraka.pl/tarotowy_portret_facebooka

Że tak naprawdę rozwala relacje międzyludzkie to i bez tarota wiem. :lol:
Aragonte napisał/a:
z naciskiem na to, że zdaniem autora podstawowym jego przeznaczeniem jest stawianie kart sobie, a nie komuś innemu

I tu też się zdziwiłam, bo mnie się kojarzy ze stawianiem komuś, a sobie to tak w ramach relaksu. :mysle:
Rany, ile człowiek czasem rzeczy nie wie albo uznaje za oczywiste, a tu zonk...
_________________
Get me out into the night-time
Four walls won't hold me tonight
If this town is just an apple
Then let me take a bite

MJ
----------------------------------------
Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Aragonte 
etatowy dziwoląg


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 30409
Skąd: emigracja wewnętrzna
Wysłany: Sro 02 Wrz, 2015 23:05   

Agn napisał/a:
I tu też się zdziwiłam, bo mnie się kojarzy ze stawianiem komuś, a sobie to tak w ramach relaksu. :mysle:

Relaksu to raczej nie - prędzej szkoleniowo, medytacyjnie albo w ramach próby dowiedzenia się czegoś na temat własnej osoby. No, albo w ramach zaprzyjaźniania się z nową talią :wink: Tak przynajmniej to widzę :)
W sumie to może i relaks to zapewnia, ale wydaje mi się, że ma się go niejako przy okazji :wink:
_________________
...
 
 
Aragonte 
etatowy dziwoląg


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 30409
Skąd: emigracja wewnętrzna
Wysłany: Czw 03 Wrz, 2015 02:51   

Jeszcze mały wpisik z pracy :-P
Znalazłam linka, w którym można sobie podejrzeć przeróżne warianty karty I Wielkich Arkanów, czyli Maga. Część wersji jest zbliżona, a część zupełnie w fantastycznym stylu :)
http://www.albideuter.de/html/magier.html
_________________
...
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 36900
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Czw 03 Wrz, 2015 09:26   

Widzę, że wersja a'la Playboy też jest - "skromnie" odziana niewiasta, prawie odsłonięte co ciekawsze części ciała. A wróż sobie, kochany, wróż do utraty tchu. :lol: Jest i syrenka-mag - tu już bez krępacji. :lol:
Indiański wygląda super. :) I chińska wersja. :D
A tamten biały królik to chyba z Alicji w krainie czarów. ;)
Widzę, że w większości przypadków mag ma uniesioną przynajmniej jedną rękę i gdzieś umiejscowiony znak nieskończoności.
_________________
Get me out into the night-time
Four walls won't hold me tonight
If this town is just an apple
Then let me take a bite

MJ
----------------------------------------
Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Aragonte 
etatowy dziwoląg


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 30409
Skąd: emigracja wewnętrzna
Wysłany: Czw 03 Wrz, 2015 10:51   

Tak, jest tarot inspirowany Alicją :) A Chine Tarot mam i mogę ci kiedyś pokazać.
Bardzo ciekawe są moim zdaniem takie zestawienia - jedna karta, teoretycznie ta sama, a jakie różne wersje :mrgreen:
_________________
...
 
 
Aragonte 
etatowy dziwoląg


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 30409
Skąd: emigracja wewnętrzna
Wysłany: Czw 03 Wrz, 2015 14:11   

Agn napisał/a:
Widzę, że w większości przypadków mag ma uniesioną przynajmniej jedną rękę i gdzieś umiejscowiony znak nieskończoności.

Ma też jakieś magiczne atrybuty (pentakl, miecz, laskę, kielich itd.), które jednocześnie nawiązują do kolorów w Arkanach Mniejszych.

Aha, właśnie odkryłam, że na tej stronce można sobie obejrzeć zestawienie wszystkich innych kart Wielkich Arkanów :banan_czerwony: Kłopot jest tylko taki, że trzeba posługiwać się niemieckimi nazwami, nie ma chyba innej wersji językowej na tej stronie.

To np. karta VI - Kochankowie:
http://www.albideuter.de/html/liebende.html

To XVIII - Księżyc:
http://www.albideuter.de/html/mond.html

To Gwiazda, karta XVII:
http://www.albideuter.de/html/stern.html

VII - Rydwan:
http://www.albideuter.de/html/wagen.html

XVI - Wieża:
http://www.albideuter.de/html/turm.html

XXI - Świat:
http://www.albideuter.de/html/welt.html

II - Papieżyca/Kapłanka:
http://www.albideuter.de/html/hohepriesterin.html

Naprawdę świetne jest dla mnie takie zestawienie kart.
Niestety utwierdziłam się w przekonaniu, że mam na liście musisztomieciów parę kolejnych talii :-P
_________________
...
Ostatnio zmieniony przez Aragonte Czw 03 Wrz, 2015 21:50, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Anaru 



Dołączyła: 11 Sie 2006
Posty: 29634
Skąd: Tu i tam ;)
Wysłany: Czw 03 Wrz, 2015 20:01   

A te były? Bo przyznaję, że nie wszystkie linki jeszcze obejrzałam ;)
http://www.aeclectic.net/...heritage-tarot/
http://www.alchemywebsite...rot_weblog.html
_________________

 
 
Aragonte 
etatowy dziwoląg


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 30409
Skąd: emigracja wewnętrzna
Wysłany: Czw 03 Wrz, 2015 20:03   

Ooo, tarot koreański? Mogłabym takowy mieć :mrgreen:
Nie, chyba nie wrzucałam tych linków :)
_________________
...
 
 
Anaru 



Dołączyła: 11 Sie 2006
Posty: 29634
Skąd: Tu i tam ;)
Wysłany: Czw 03 Wrz, 2015 22:45   

Aragonte napisał/a:
Ooo, tarot koreański? Mogłabym takowy mieć :mrgreen:

Tak myślałam. :mrgreen:
Ten chiński mnie natchnął do zerknięcia za koreańskim ;)

Aragonte napisał/a:
Znalazłam linka, w którym można sobie podejrzeć przeróżne warianty karty I Wielkich Arkanów, czyli Maga. Część wersji jest zbliżona, a część zupełnie w fantastycznym stylu :)
http://www.albideuter.de/html/magier.html

Dużo mi się podoba, niektóre przeciekawe i pięknie narysowane. Ale niektóre szpetne ;)
_________________

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.