PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Tanecznym krokiem
Autor Wiadomość
Akaterine 



Dołączyła: 16 Lip 2011
Posty: 4003
Wysłany: Nie 17 Lut, 2019 20:19   

Ok, to może będę Ci dawkować fragmenty (bo i tymi potrafiłabym Cię zarzucić ;) ). Na początek porównanie kilku tancerek w pewnej znanej wariacji:
https://www.youtube.com/watch?v=cqW0_bvcZuk
Zakharova od 2:40. Moje ulubione tancerki - jako pierwsza Marianela Nunez, a później w 7:09 Aurelie Dupont.
I z klasyki - Zakharova jako czarny łabędź oraz moje dwie kolejne ulubienice - ponownie Marianela Nunez oraz Polina Semionova:
https://www.youtube.com/watch?v=tu4JdtfgQ14
https://www.youtube.com/watch?v=nJKQvxzsK3I
https://www.youtube.com/watch?v=gPhXQox3BUA
_________________
Wczoraj wieczorem, około 12, przechodząc Marszałkowską w stronę Złotej, Złotą w stronę Siennej i Sienną w stronę Żelaznej straciłem chęć do życia. Uczciwy znalazca na pewno też długo uczciwym nie będzie. Wszystko dzisiaj swołocz.
Tuwim & Słonimski, W oparach absurdu


Miss Jane Austen
 
 
Aragonte 


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 29626
Wysłany: Pią 08 Mar, 2019 18:11   

Akateirne, mam obejrzaną część tych wykonań, ale nie wszystko, dlatego się nie odzywam w tym wątku :wink:
Może w ten weekend wreszcie nadrobię wszystkie i spróbuję napisać, co mi przyszło do głowy :kwiatek:
_________________
Znikam.
 
 
Szafran 



Dołączyła: 12 Lut 2015
Posty: 5677
Wysłany: Nie 07 Kwi, 2019 22:15   

Niespodziewanie wylądowałam dziś na nowym balecie w Wielkim.

Niespecjalnie wcześniej polowałam na bilety na wyprzedaną od jakiegoś czasu "Fredrianę" - wieczór baletowy z dwoma spektaklami na podstawie Fredry i muzyką Moniuszki - ale dziś tak z głupia frant sprawdziłam dostępność - i był, jeden jedyny:D. (To spektakl na małej scenie, mała widownia, więc znikają szybko).
Myślałam, że to tylko taki zapychacz pod rok moniuszkowski, ale przedstawienie było bardzo udane.

Najpierw półgodzinna "Zemsta" w pigułce, w starym spektaklu Conrada Drzewieckiego. Ramotka, ale urocza i broniąca się w zestawieniu z drugą, bardzo odjechaną inscenizacją innego spektaklu Fredry - "Męża i żony" w chor. Anny Hop. Ta druga to była kopalnia fantastycznych pomysłów inscenizacyjnych, tanecznych i humoru.

Tu recenzja, która sprawiła, że dziś sprawdziłam jednak raz jeszcze te bilety:).

http://www.naczubkachpalc...mSQN4sITpjRhR50
_________________
*****************************
https://hunterwaalii.com

https://www.instagram.com/morgasia/
 
 
Akaterine 



Dołączyła: 16 Lip 2011
Posty: 4003
Wysłany: Nie 19 Maj, 2019 14:31   

Ukazała się książka - seria wywiadów - o szkołach baletowych w Polsce. Na gazecie pl jest jeden wywiad:
http://weekend.gazeta.pl/...l#s=BoxWeSl_1_5
Moja miłość do baletu sprawia, że mam mieszane uczucia i podchodzę do tego sceptycznie. Co o tym sadzicie - pytanie kierowane głównie do Szafran ;-) .
_________________
Wczoraj wieczorem, około 12, przechodząc Marszałkowską w stronę Złotej, Złotą w stronę Siennej i Sienną w stronę Żelaznej straciłem chęć do życia. Uczciwy znalazca na pewno też długo uczciwym nie będzie. Wszystko dzisiaj swołocz.
Tuwim & Słonimski, W oparach absurdu


Miss Jane Austen
 
 
Szafran 



Dołączyła: 12 Lut 2015
Posty: 5677
Wysłany: Nie 19 Maj, 2019 16:04   

Dobór tekstów jest stronniczy i pod tezę. Nie ma tam rozmów z osobami, które są w zawodzie i są spełnione. Takie szukanie sensacji. Podobnie był skonstruowany jakiś czas temu tekst innej autorki w serwisie gazety.

Ja od zadowolonych absolwentów słyszałam inne rzeczy. To ciężka szkoła i zawód, wymaga ogromu pracy i dyscypliny, ale to nie sekretny zakon, gdzie jak przekroczysz próg, to nie ma odwrotu. W tych wszystkich opowieściach zawsze mnie zastanawia, gdzie byli rodzice. I ręce mi opadają, gdy gdzieś widzę tłumaczenia: "no nie widzieliśmy, że ma anoreksję, bo wychodziła rano, a jak wracała, szła spać". Serio, taki poziom kontaktu z własnym nastoletnim dzieckiem?
Zawsze i wszędzie mogą się trafić ludzie, co nigdy nie powinni uczyć, ale to są państwowe szkoły, podlegają pod kuratorium. Coś niepokoi - to się interweniuje wraz z innymi rodzicami czy zabiera dziecko, a nie wylewa żale dziennikarkom.
_________________
*****************************
https://hunterwaalii.com

https://www.instagram.com/morgasia/
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 13192
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Nie 19 Maj, 2019 17:30   

No niestety nie jest to takie całkiem stronnicze i pod tezę . Owszem ,spełnieni są zadowoleni, ale spełnionych i w zawodzie jest jeden na dwudziestu - solistów jest niewielu , a reszta pozostających w zawodzie to corps de ballet czyli stada łabądków , tłum na placu i dworzanie . Jest bardzo ostra konkurencja i wytrzymują tylko najsilniejsi psychicznie i fizycznie . Polskie szkoły baletowe są do bani , to jak najbardziej jest racja , i dlatego u nas dobrych tancerzy jest jak na lekarstwo . Niedościgniona pod względem poziomu jest w dalszym ciągu Rosja , ale tam do baletówki jest przyjmowane jedno dziecko na 80-90 kandydujących . I reżim jest straszny , wymagania wyśrubowane do granic możliwości, większość odpada w ciągu lat nauki, za to ci co zostają, są najlepsi na świecie.
Miewałam i miewam do czynienia z dziećmi z baletówki - powiem Wam, że dzieci o takich smutnych oczach są tylko w domach dziecka . Baletówka to jest straszna szkoła , na pewno system kształcenia u nas jest zły, ale to jest niestety taka dyscyplina sztuki jak sport wyczynowy - albo jesteś najlepszy albo się nie liczysz , a żeby zostać najlepszym trzeba zrobić wszystko do granic możliwości . To z jednej strony jest okrutne - ale z drugiej nie zostanie się Barysznikowem bez dociśnięcia śruby do granic . Zresztą mając w perspektywie karierę trwającą 10 , góra 15 lat , nikt nie będzie ucznia oszczędzał na później, bo jak nie dasz z siebie absolutnie wszystkiego za każdą cenę teraz , kiedy masz szansę , drugiej szansy nie będzie , taki jest tryb myślenia w polskich szkołach . Nie bronię baletówki , ale wiem, że autorka ma niestety dużo racji . A problem znam , bo od dziecka obracałam się dużo w środowisku muzycznym , stąd znam sytuację z relacji nie tylko takiej jak autorki - uczennicy , która nie została solistką. I kobita trochę przesadza - dziewięciolatek doskonale jest w stanie pojąć co to jest wyklaskanie rytmu , bo takie rzeczy robią dzieci w przedszkolu :roll:

A co do rodziców - rodzice chcą mieć dziecko w balecie . Tak samo jak pisałam w wątku Wariaci w księgarniach - nieważne że krzywe, ma iść do wojskowej szkoły, nieważnie że niezbadane przez fachowca- ma uprawiać wyczynowo sport. Większość rodziców to durnie . Sama chciałam iść do baletówki ( że mnie by nie przyjęli to inna sprawa :-P ), ale rodzice , zwłaszcza mama-muzyk kategorycznie powiedzieli że nie ma mowy . Później się dowiedziałam dlaczego - między innymi dlatego , że nauka wygląda tak , jak w artykule . A w tamtych latach jeszcze dzieci musiały przebywać w internacie , nawet mieszkające w Warszawie .
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo czyli kanalia o zdradzieckiej mordzie :mrgreen:
 
 
Szafran 



Dołączyła: 12 Lut 2015
Posty: 5677
Wysłany: Pon 20 Maj, 2019 09:42   

Akaterine, wpadasz do nas w marcu przyszłego roku:)?

https://teatrwielki.pl/repertuar/kalendarium/2019-2020/korsarz/


Druga premiera sezonu też bardzo ciekawa, będzie można zobaczyć "Wesele" Bronisławy Niżyńskiej, a w zestawie coś Pastora też do Strawińskiego i Wayne McGregor, uwielbiam jego "Chromę".

https://teatrwielki.pl/repertuar/sezon-201920/spektakle-201920/filter/2/1/


A już w czwartek idę na "Śpiącą królewnę", która wraca do repertuaru po jakichś 8 latach. A potem jeszcze dwa razy w innych obsadach. Zobaczę dwie Aurory i trzech Księciów:D
_________________
*****************************
https://hunterwaalii.com

https://www.instagram.com/morgasia/
 
 
Akaterine 



Dołączyła: 16 Lip 2011
Posty: 4003
Wysłany: Pon 20 Maj, 2019 21:05   

Szafran napisał/a:
Akaterine, wpadasz do nas w marcu przyszłego roku:)?
https://teatrwielki.pl/repertuar/kalendarium/2019-2020/korsarz/

Tak :excited:
I jeszcze, z tego co widzę, wersja zrobiona przez Manuela Legris, więc można oczekiwać paryskiego stylu.

Tamara napisał/a:
Owszem ,spełnieni są zadowoleni, ale spełnionych i w zawodzie jest jeden na dwudziestu - solistów jest niewielu , a reszta pozostających w zawodzie to corps de ballet czyli stada łabądków , tłum na placu i dworzanie .

Chyba jednak nie do końca, nie-soliści też potrafią być zadowoleni. Choćby autorka bloga Simple Dancer's Life, która jest w corps de ballet i zdecydowanie kocha swoją pracę.
_________________
Wczoraj wieczorem, około 12, przechodząc Marszałkowską w stronę Złotej, Złotą w stronę Siennej i Sienną w stronę Żelaznej straciłem chęć do życia. Uczciwy znalazca na pewno też długo uczciwym nie będzie. Wszystko dzisiaj swołocz.
Tuwim & Słonimski, W oparach absurdu


Miss Jane Austen
 
 
Szafran 



Dołączyła: 12 Lut 2015
Posty: 5677
Wysłany: Pon 20 Maj, 2019 22:29   

Akaterine napisał/a:
Szafran napisał/a:
Akaterine, wpadasz do nas w marcu przyszłego roku:)?
https://teatrwielki.pl/repertuar/kalendarium/2019-2020/korsarz/

Tak :excited:
I jeszcze, z tego co widzę, wersja zrobiona przez Manuela Legris, więc można oczekiwać paryskiego stylu.


Niedługo powinna ruszyć sprzedaż na ten nowy sezon, możemy od razu ogarnąć, żeby mieć dobre miejsca, tylko już datę trzeba klepnąć. W razie braku atrakcyjniejszych opcji noclegowych oferuję podłogę u siebie:D Tj. jakiś materac też się ogarnie;).
Cieszę się bardzo z tego "Korsarza", bo mam do niego sentyment, mimo słabej muzyki:D Uwielbiam wariację Konrada, tę z gołą klatą:D:D:D
Aragonte? (wcale nie pisałam o klacie, żeby Cię zachęcić, wcale nie).

Niestety nie wraca w przyszłym sezonie "Śpiąca królewna", więc mega się cieszę, że kupiłam te trzy bilety teraz.

Cytat:
Chyba jednak nie do końca, nie-soliści też potrafią być zadowoleni. Choćby autorka bloga Simple Dancer's Life, która jest w corps de ballet i zdecydowanie kocha swoją pracę.


Znam tę autorkę osobiście i mogę to zdecydowanie potwierdzić:). Poza tym solistów nie jest wcale ledwo kilku (chyba że chodzi o tych najwyższych rangą, ale nie tylko oni tańczą główne role, poza tym nawet ich nie ma kilku, a kilkunastu, chyba że w jakimś tycim zespole). Pierwsi soliści, soliści, koryfeje (wykonujący drobne partie solistyczne i zwykle pnący się w górę w hierarchii) w przypadku na przykład zespołu z Teatru Wielkiego to jakaś połowa osiemdziesięcioosobowej ekipy. W Bolszoju najwyższych rangą oraz pierwszych solistów, wiodących solistów i solistów jest pięćdziesiątka. W Operze Paryskiej i bez koryfejów to kilkadziesiąt osób (samych etoilles, czyli gwiazd jest 16).
A bez doskonałego corps de ballet nie ma spektaklu. A już zdecydowanie nic z żelaznej klasyki. Na marginesie, żelazna klasyka z czasów Petipy, chętnie grana, bo zapełniająca sale, daje dużo okazji do popisów tanecznych poza głównymi partiami i wielu tancerzy może się wykazać.
Ponadto tancerzom z cdb też zdarza się tańczyć mniejsze role "odnotowane" w programie. Poza tym również dla nich ścieżka awansu jest otwarta. Najjaśniejsza spośród kobiet gwiazda warszawskiego zespołu Yuka Ebihara zaczynała na tej scenie od cdb. ;) .

Jeśli chodzi o metodykę - mamy dokładnie tą samą metodę nauczania tańca klasycznego, co szkoły rosyjskie. Tak jak u nich, uczy się u nas wedle Waganowej (i oni też mają ten system ogólnokształcący). Z tym "najlepsi na świecie" to kwestia gustu. Jedni wolą Cechettiego, inni Royal, inni szkołę francuską, Bourneville'a, a inni rosyjską. Ja chyba coraz bardziej się skłaniam ku innym szkołom niż rosyjska;).
W kwestii poziomu polskich OSB nie będę się wypowiadać, bo nie jestem go w stanie ocenić. Ale nasi tancerze również trafiają za granicę. I byłam ostatnio pod wrażeniem różnych naszych "młodych" tancerzy.

Jeszcze co do długości kariery 10 to zdecydowanie za niski szacunek - panowie tańczą i do czterdziestki (czyli lat 20+). Panie raczej krócej, ale ostatnio oglądałam reportaż o Wendy Wheelan, której kariera w New York City Ballet trwała lat... 30. Dominika Krysztoforska odchodziła rok temu z teatru na emeryturę po ciut ponad 20 latach pracy.
Niestety, po zakończeniu kariery scenicznej są w dość trudnej sytuacji, bo wciąż młodzi, ale muszą wymyślić nowy sposób na życie, a poświęcili do tej pory wszystko czemu innemu. Część zostaje pedagogami, ale część musi się przekwalifikować.
Ale to pisałam od początku - wymagająca szkoła i wymagający zawód.
_________________
*****************************
https://hunterwaalii.com

https://www.instagram.com/morgasia/
Ostatnio zmieniony przez Szafran Pon 20 Maj, 2019 23:34, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Aragonte 


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 29626
Wysłany: Pon 20 Maj, 2019 23:01   

Szafran napisał/a:
Aragonte? (wcale nie pisałam o klacie, żeby Cię zachęcić, wcale nie).

Jasssne :twisted:
Trochę martwi mnie wzmianka o słabej muzyce, ale i tak chętnie z wami pójdę :)

Szafran napisał/a:
Niestety nie wraca w przyszłym sezonie "Śpiąca królewna", więc mega się cieszę, że kupiłam te trzy bilety teraz.

O, to muszę też upolować bilet, bo Śpiącą królewnę lubię.
_________________
Znikam.
 
 
Szafran 



Dołączyła: 12 Lut 2015
Posty: 5677
Wysłany: Pon 20 Maj, 2019 23:30   

Aragonte, z muzyką do "Korsarza" jest taki problem jak to z muzyką baletową sprzed Czajkowskiego - prosta, wyznacza rytm i tyle. Nie przeszkadza Ci w spektaklu, bo rolę spełnia, ale nie puścisz jej sobie w domu, jak puściłabyś Czajkowskiego. Bo ona bez tańca nie istnieje;).

A tu zajawka wiedeńskiej inscenizacji, która właśnie będzie w Wielkim:
https://www.youtube.com/watch?v=BUp8xJzTNxQ
_________________
*****************************
https://hunterwaalii.com

https://www.instagram.com/morgasia/
 
 
Akaterine 



Dołączyła: 16 Lip 2011
Posty: 4003
Wysłany: Wto 21 Maj, 2019 06:31   

Szafran napisał/a:
Jeśli chodzi o metodykę - mamy dokładnie tą samą metodę nauczania tańca klasycznego, co szkoły rosyjskie. Tak jak u nich, uczy się u nas wedle Waganowej (i oni też mają ten system ogólnokształcący). Z tym "najlepsi na świecie" to kwestia gustu. Jedni wolą Cechettiego, inni Royal, inni szkołę francuską, Bourneville'a, a inni rosyjską. Ja chyba coraz bardziej się skłaniam ku innym szkołom niż rosyjska;).

Kiedyś uwielbiałam szkołę rosyjską, fanatycznie wręcz, ale bardzo mi się odmieniło. Widzę rosyjskie tancerki jako długonogie maszynki do tańczenia z maską na twarzy - smutna-uśmiechnięta. Mimo zachwalanej techniki ja widzę tam jakieś niedbalstwo - nie potrafię tego opisać, ale nie ma tam choćby tej precyzji w pracy nóg, jaką widać np. w szkole paryskiej.
Przejście ze wschodu na zachód pewnie by polskim szkołom baletowym nie zaszkodziło - i tu mowa zarówno o technice, jak i innym standardom nauczania.
_________________
Wczoraj wieczorem, około 12, przechodząc Marszałkowską w stronę Złotej, Złotą w stronę Siennej i Sienną w stronę Żelaznej straciłem chęć do życia. Uczciwy znalazca na pewno też długo uczciwym nie będzie. Wszystko dzisiaj swołocz.
Tuwim & Słonimski, W oparach absurdu


Miss Jane Austen
 
 
Aragonte 


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 29626
Wysłany: Wto 21 Maj, 2019 09:23   

Szafran napisał/a:
A tu zajawka wiedeńskiej inscenizacji, która właśnie będzie w Wielkim:
https://www.youtube.com/watch?v=BUp8xJzTNxQ

Fajne :-D Muzyka faktycznie złożona głównie z rytmu, ale co mi tam.
_________________
Znikam.
 
 
Akaterine 



Dołączyła: 16 Lip 2011
Posty: 4003
Wysłany: Wto 21 Maj, 2019 10:14   

Korsarz to bardzo przyjemny balet, z dynamiczna fabułą. I daje pole do popisu jeżeli chodzi o kostiumy i scenografię - co z resztą widać na nagraniu.
_________________
Wczoraj wieczorem, około 12, przechodząc Marszałkowską w stronę Złotej, Złotą w stronę Siennej i Sienną w stronę Żelaznej straciłem chęć do życia. Uczciwy znalazca na pewno też długo uczciwym nie będzie. Wszystko dzisiaj swołocz.
Tuwim & Słonimski, W oparach absurdu


Miss Jane Austen
 
 
Szafran 



Dołączyła: 12 Lut 2015
Posty: 5677
Wysłany: Wto 21 Maj, 2019 12:34   

Tak, pirrrraci, morskie podróże i katastrofy, niewolnice, pojedynki, niegodziwy możny, porwania - jak w starym kinie awanturniczym:D
Trochę nietypowo jak na balet romantyczny - para bohaterów "żywych", a nie ludź i ulotna czy zaklęta zjawa:D
Na żywo go jeszcze nie widziałam (tj. widziałam, ale w wykonaniu grupy głownie dorosłych amatorów uczących się baletu, w prościutkiej wersji i choreografii wystawianej w domu kultury, gdzie wartością są głownie pasja i entuzjazm;)).
_________________
*****************************
https://hunterwaalii.com

https://www.instagram.com/morgasia/
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 13192
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Sro 22 Maj, 2019 17:32   

Szafran oczywiście masz dużo racji , natomiast mnie szło głównie o to , że balet tak jak sport wyczynowy to jest sposób życia i wymaga bardzo silnej psychiki , którą nie wszyscy kandydaci mają i często mimo predyspozycji fizycznych nie wytrzymują psychicznie reżimu i presji w procesie kształcenia/treningów , stąd rozczarowanie i rozżalenie , ponieważ nawet jak sama logika wskazuje , z tej samej klasy wyjdą takie osoby jak autorka , które nie wytrzymały psychicznie , i zadowoleni ze swojego losu czy to soliści czy tancerze corps de ballet , dla których nacisk wywierany przez nauczycieli nie był tak dotkliwy jak dla autorki . Kwestia psychiki, która akurat i tu i w sporcie stanowi co najmniej o połowie sukcesu .

Co do estetyki - wiadomo, jak z każdą niemierzalną dziedziną ładne jest to , co się komu podoba :wink: ja osobiście jeżeli idzie o klasyczny wolę rosyjski, jeżeli idzie o nowoczesny - zachodnie .Wilk syty i owca cała :-P :wink:
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo czyli kanalia o zdradzieckiej mordzie :mrgreen:
 
 
Szafran 



Dołączyła: 12 Lut 2015
Posty: 5677
Wysłany: Sro 22 Maj, 2019 20:04   

A, to z tym zgadzam się już całkowicie.

Tylko jedna rzecz - mylisz autorkę książki z jedną z bohaterek wywiadów w niej zawartej. Autorka tej książki nie jest tancerką ani chyba nawet nieszczególnie interesuje się baletem. Jest autorką "od tematów". Poprzednią książkę wydała o kobiecie odsiadującej dożywocie za zlecenie dwóch zabójstw. :>

Wywiadowana zaś w zalinkowanym fragmencie osoba - była kiedyś solistką w TW. Potem z teatru odeszła i zajęła się jakoś bardziej wyczynowo tańcem na rurze (czy dalej się zajmuje nie wiem). Ma też własną grupę baletową wystawiającą jakieś autorskie spektakle i prowadzi własną prywatną szkółkę baletową (i w kontekście tego ostatniego punktu krytykowanie konkurencyjnych państwowych szkół trochę budzi podejrzliwość;)).
_________________
*****************************
https://hunterwaalii.com

https://www.instagram.com/morgasia/
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 13192
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Czw 23 Maj, 2019 20:34   

Aaaa , to po prostu niejasno było wyłożone, dlatego zrozumiałam , że to autorka pisze o sobie :kwiatek:
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo czyli kanalia o zdradzieckiej mordzie :mrgreen:
 
 
Szafran 



Dołączyła: 12 Lut 2015
Posty: 5677
Wysłany: Pią 24 Maj, 2019 00:13   

O mamo, ale był dziś spektakl...
Jeden z tych do opowieści o sytuacjach awaryjnych w teatrze.

W kulminacyjnym momencie I aktu - w trakcie adagio Aurory z 4 książętami, w kodzie Aurora (tańczyła ją dziś - wspaniale zresztą - Chinara Alizade) w jednym ze skoków uległa kontuzji i utykając, zeszła ze sceny. Ja i trzy dziewczyny obok mnie zamarłyśmy - wszystkie podniosłyśmy rękę do ust, jakby tłumiąc westchnienie;). Widać było popłoch i panikę wokół (nie dziwne, równie dramatycznej sytuacji na scenie jeszcze nie oglądałam). Bo trzeba grać dalej, bo muzyka gra, ale jak dociągnąć do końca aktu bez Aurory, gdy właśnie następuje fabularny zwrot, do którego jest potrzebna. Obsada zatańczyła "chodzono-patnomimiczną" improwizację. Starucha z wrzecionem/ Zła wróżka w ogóle się nie pojawiła, bo nie miała kogo zakląć. Słychać było wyraźnie w muzyce jej motyw;). Potem było zatańczone, co było do zatańczenia już bez Aurory, a łoże śpiącej wyjechało na scenę puste.
Były dziś w obsadzie w pomniejszych rolach dwie tancerki, które są Aurorą w inne dni. Więc oczekiwanie, która wejdzie za Aurorę, bo to jedyne rozwiązanie było (a żadna z dwóch pozostałych Auror nie tańczy w swojej obsadzie z dzisiejszym księciem). Zatańczyła Yuka, jej partię zaś dziewczyna, która miała ją w innej obsadzie (a dziś też była w innej małej roli). Pas de deux Aurory i Księcia z III aktu oglądałam na wstrzymanym oddechu, trudne jest, więc takie nieprzećwiczone razem... no wiadomo. Pewnie przećwiczyli w przerwie miedzy aktami;).
Ale wiecie, jak ktoś spóźnił się na 1 akt i wszedł od drugiego (i przegapił ogłoszenie o zmianie w obsadzie), nie zorientowałby się, ze coś jest nie tak, jak miało. Cudowny zespół Wielkiego zachował zimną krew:). No i przedzielni soliści. A stresowałam się na widowni, jakbym ja ten spektakl wystawiała:D:D:D

W niedzielę oglądam w innej obsadzie (choć nie tak bardzo innej, po dzisiejszych szaradach;). Oby tym razem bez nagłych wypadków!
_________________
*****************************
https://hunterwaalii.com

https://www.instagram.com/morgasia/
 
 
Aragonte 


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 29626
Wysłany: Pią 24 Maj, 2019 08:50   

Wow :shock: Niesamowite, Szafran.
_________________
Znikam.
 
 
Szafran 



Dołączyła: 12 Lut 2015
Posty: 5677
Wysłany: Pią 24 Maj, 2019 11:41   

Zdarzają się takie rzeczy, słyszałam niejedną opowieść. No ale sama nie widziałam nic poważniejszego niż to, ze ktoś się pomylił, potknął czy wywrotkę.
_________________
*****************************
https://hunterwaalii.com

https://www.instagram.com/morgasia/
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 33726
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pią 24 Maj, 2019 19:09   

Och, do dziś pamiętam jak ze 20 lat temu w czasie Wesela Figara na Scenie Kameralnej aktor (bodaj czy nie Jan Monczka) dostał tuż pod okiem jakimś rekwizytem tak paskudnie, że dograł scenę trzymając się za oko ale zrobiono błyskawiczny antrakt i dalej już nie zagrali... Trudno by było bez Figara. Jak mi go było żal...
_________________

 
 
Szafran 



Dołączyła: 12 Lut 2015
Posty: 5677
Wysłany: Nie 26 Maj, 2019 22:32   

Dziś powtórka w innej obsadzie. Ufff, bez przeszkód:).
_________________
*****************************
https://hunterwaalii.com

https://www.instagram.com/morgasia/
 
 
Szafran 



Dołączyła: 12 Lut 2015
Posty: 5677
Wysłany: Pią 31 Maj, 2019 23:26   

To zobaczyłam 3 obsady i jeszcze nagranie z Bolszoja z tą samą wersją, wszystko w ramach jednego tygodnia. Przez to uczepiła się mnie melodia z męskiej wariacji z pas de deux z trzeciego aktu i odczepić się nie chce. A od niej bardzo kręci się w głowie. :lol:


Żeby odpocząć od żelaznej rosyjskiej klasyki obejrzałam royalową "Manon" z Carlosem Acostą i Tamarą Rojo. Ta dwójka razem to jakaś magia. Próbka:


https://www.youtube.com/watch?v=9-NAxCFLDGs
https://www.youtube.com/watch?v=aq4q8hHQJvE

Teraz chcę z nimi obejrzeć MacMillanowego "Romea i Julię".
_________________
*****************************
https://hunterwaalii.com

https://www.instagram.com/morgasia/
 
 
Szafran 



Dołączyła: 12 Lut 2015
Posty: 5677
Wysłany: Wto 25 Cze, 2019 14:29   

Dziś o 20 na TVP Kultura i dwójce finał konkursu Młody Tancerz Roku.
Oglądałam dwa półfinały, w których wybierano uczestników, i bardzo zdolni młodzi ludzie są, aż miło oglądać.

Wszystko dotychczasowe (i to co będzie dziś) również do obejrzenia na VoD"
http://mlodytancerzroku.vod.tvp.pl
_________________
*****************************
https://hunterwaalii.com

https://www.instagram.com/morgasia/
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.