PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Komary mutanty i rekiny ludojady czyli strasznie głupi film
Autor Wiadomość
Aragonte 


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 29634
Wysłany: Czw 04 Paź, 2018 18:37   

Szafran napisał/a:
A "Klątwa..." jest dosyć nudna pomiędzy scenami-cymesikami. Na yt był kiedyś filmik z "Klątwą" w jakieś 10 min... I tam jest the best of:D

Dlatego wolałabym to oglądać w plotkującym i prześmiewczym towarzystwie, sącząc jakieś procenty :wink:
_________________
Znikam.
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 33738
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Czw 04 Paź, 2018 20:34   

Aragonte napisał/a:
Dlatego wolałabym to oglądać w plotkującym i prześmiewczym towarzystwie, sącząc jakieś procenty
Na to bym się pisała chętnie :party: Klątwę kiedyś widziałam, nie jest to dobry film, ale pod ploty dałby radę ;)
_________________

 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 13192
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Pon 22 Paź, 2018 12:20   

Chyba już by£a o tym dziele wzmianka , nie mogę teraz wątku przekopać i sprawdzić, ale jakby nie , to wczoraj widziałam finałowe sceny strasznie głupiego filmu o kolejnej wersji King Konga na samotnej wyspie , tylko ze okraszonej konkurentem - strrrraszliwym wodnym jaszczurem , który miał sie wynurzyć z wód kiedy King Konga ktoś uszkodzi, co uskutecznił amerykański pulkownik czy inszy dowódca grany nota bene przez kogoś bliźniaczo podobnego do Samuela L.Jacksona :mysle: . Polał on King Konga napalmem i poparzył i kiedy KK leżał nieprzytomny , z wody wynurzyło sie z rykiem cudo złożone z jaszczurowatego łba na długiej szyi , króciutkiego korpusu osadzonego na dwóch łapach i bardzo długiego ogona . I miało poczwórny język do tego . W całości wyglądało to trochę jak niedorobiony kurczak. No i kiedy KK się ocknął nastąpiła oczywiście finałowa wieloetapowa walka chwilami wg reguł MMA i KSW plus takie smaczki jak samooplątujące się łańcuchy , oczywiście KK wygrał , wyciągając ostatecznie jaszczurowi język o wiele dłuższy niż na początku wyglądało i trochę flaków za nim , po czym samotnie wolnym krokiem oddalił się ku zachodzącemu słońcu . A nie , wróć, to nie ten film , zachodu dłońca nie było tylko płonąca tęczówka KK , który chodził jak człowiek na 2 nogach wyprostowany i z twarzy podobny było do fqrvionego Szwarcenegera :mrgreen:
Tytułu noe znam i nie wiem na jakim kanale było , wiem tyle że wczoraj pod wieczór . Dobrze że tylko końcówkę widziałam , bo czułam jak mi się mózg wypłaszcza :mrgreen:
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo czyli kanalia o zdradzieckiej mordzie :mrgreen:
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 36708
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Wto 23 Paź, 2018 12:29   

Też mi się wydaje, że ktoś tu o tym dziele wspominał. Pewnie tytuł będzie w guście "Godzilla kontra jaszczur".
Na pewno było to zajmujące i ze wszechmiar ubogacające doświadczenie. Ten seans w sensie. :lol:
_________________
Get me out into the night-time
Four walls won't hold me tonight
If this town is just an apple
Then let me take a bite

MJ
----------------------------------------
Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 33738
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Wto 23 Paź, 2018 12:57   

Wszak Godzilla to jaszczur :P
Film brzmi doskonale ;)
_________________

 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 13192
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Wto 23 Paź, 2018 13:19   

Nienie, to nie by£a Godzilla absolutnie , Godzilla miała cztery łapy a ten tylko dwie :-P
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo czyli kanalia o zdradzieckiej mordzie :mrgreen:
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 13192
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Wto 23 Paź, 2018 14:17   

Przeleciałam wątek - nie bylo jednak . Spróbuję więc znaleźć i zidentyfikować w wolnej chwili.
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo czyli kanalia o zdradzieckiej mordzie :mrgreen:
 
 
Anaru 



Dołączyła: 11 Sie 2006
Posty: 29525
Skąd: Tu i tam ;)
Wysłany: Wto 23 Paź, 2018 14:21   

Ale to nie było to? :rotfl:
https://www.youtube.com/watch?v=OVwsiIKOBsA

Może któreś z tych? :lol:
https://www.youtube.com/watch?v=RsI8kUXUztQ

A może to?
https://www.filmweb.pl/fi...zki-2017-719066

Obejrzałabym z lubością :mrgreen:
_________________

 
 
Szafran 



Dołączyła: 12 Lut 2015
Posty: 5677
Wysłany: Wto 23 Paź, 2018 14:42   

O tym:

https://www.filmweb.pl/fi...zki-2017-719066

to ja mogłam pisać, bo widziałam w Ajmaksie w Czyde:D

Nie pamiętam, czy było tam dokładnie to, o czym pisze Tamara, ale na pewno sceny w tym klimacie tam były. King Kong się napieprzał z dinozaurami:D Było to bardzo głupie wszystko, ale efekty dobre i sceny widowiskowe, więc przyjemnie się ogląda dla śmiechu:D
_________________
*****************************
https://hunterwaalii.com

https://www.instagram.com/morgasia/
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 13192
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Sro 24 Paź, 2018 09:35   

Tak , to chyba to sądząc po obsadzie . Ale Dwunoga na zdjęciach nie ma :cry2:
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo czyli kanalia o zdradzieckiej mordzie :mrgreen:
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 36708
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Nie 25 Lis, 2018 01:36   

Nie mogę spać, więc oglądam filmiki na YT. I albo to jest ta godzina, kiedy przestaje się odróżniać koszmar od rzeczywistości, albo ten film naprawdę powstał. Rany, myślałam, że to żarty...
https://www.youtube.com/w...2oh68sOunpTMe-8
Gra aktorka "na Kristen Stewart" - karp wiecznie żywy, w końcu święta idą. :zalamka:
_________________
Get me out into the night-time
Four walls won't hold me tonight
If this town is just an apple
Then let me take a bite

MJ
----------------------------------------
Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Anaru 



Dołączyła: 11 Sie 2006
Posty: 29525
Skąd: Tu i tam ;)
Wysłany: Sro 28 Lis, 2018 19:47   

Eee? To jest ekranizacja czegoś? Bo wygląda jak typowa młodzieżówka :mysle:
_________________

 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 36708
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Sob 01 Gru, 2018 21:52   

Tak, to jest ekranizacja 4-tomowego arcygrubaśnego, potwornie nudnego eurotycznego bełkotu.
http://lubimyczytac.pl/cykl/4301/after
ArcydzieUo toto rozpoczęło swoją karierę w necie jako fanfik o którymś z chłopaków z One Direction. Jest popłuczynami po Greyu, przy czym już Grey był popłuczynami po "Zmierzchu", tak więc... szykujcie się!
(Paweł O.: https://www.youtube.com/w...bonV64IOxjqRNgu )
_________________
Get me out into the night-time
Four walls won't hold me tonight
If this town is just an apple
Then let me take a bite

MJ
----------------------------------------
Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 36708
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Pon 21 Sty, 2019 21:04   

Oesuuuu...
Nie mogłam skojarzyć, gdzie już widziałam kolesia, który gra główną rolę w w/w paździerzu (nie łudźmy się nawet przez chwilę...). Ale olałam sprawę, aczkolwiek ponieważ że obejrzałam trailer, to mi się wyświetlił na YT, bo może bym chciała jeszcze raz i zaczęłam się zastanawiać znowu.
Wygooglowałam faceta - tadaaaaam! Nieletni Lord Voldemort! :lol: Z tą świadomością będzie mi się znakomicie oglądać to dzieUo. :lol:
_________________
Get me out into the night-time
Four walls won't hold me tonight
If this town is just an apple
Then let me take a bite

MJ
----------------------------------------
Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 13192
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Pią 01 Lut, 2019 20:39   

Strasznie głupi film wczoraj widziałam, na szczęście nie cały :mrgreen: nie wiem dokładnie o co chodziło ani o czym było pierwsze pół , ale potem rzecz się toczy w Afryce, gdzie żyje dzielne i niezależne plemię na wysokiej górze(oczywiście) , i jest tam uzdrawiająca ziemia(oczywiście) a plemieniem rządzi piękna blądynka w beżowym zamszowym bikini , porozumiewająca się ze zwierzętami za pomocą chwytania się za czoło palcami prawej reki w geście podobnym do tego , jakim Ziółko z Ally McBeal oddawał się refleksji, tylko ze on głowę opuszczał , a ona podnosi i ładuje paluchy w środek czoła - nie wiem, chce sobie szyszynke wyjąc albo trzecie oko otworzyć :-P
W każdym razie rządy na terenie, na którym stoi góra, objął jakiś okrutny samozwańczy król , który doszedł do władzy zastrzeliwując z łuku kogośtam , no i pojmał i uwięził Blądi oraz przystojnego amerykanina, który nie wiem co tam robił, ale współpracował z Blądi najwyraźniej . Król oczywiście zbrojnie chce zająć teren góry i plemię podbić , a z Blądi uczynić ofiarę swej chuci, co nie podoba się partnerce króla , która postanawia się konkurentki pozbyć . Amerykanina król chce sprzątnąć , ale tenże opowiada mu o filmie na którym widać jak król morduje poprzednika , i zgadza się go oddać pod warunkiem wypuszczenia na wolność, więc zostaje wysłany z obstawą do miasta , gdzie taśmy filmowe zostały ukryte .
Tymczasem pani królowa ładuje Blądi do helikoptera , żeby na oczach plemienia zrzucić ją do wodospadu na ich górze . Oczywiście plemię widząc helikopter zgodnie ze scenariuszem biegnie pod wodospad, ale Blądi udając napad bólu głowy nawiązuje więź ze stadem flamingów w okolicznym jeziorze , i owe flamingi jak kawaleria przylatują na czas, kiedy królowa chce wyrzucić Blądi z helikoptera , lecz nic z tego , albowiem ptactwo zaczyna zadziobywać królową i pilota , aż przy przechyle królowa wypada zgodnie ze sprawiedliwością do wodospadu, Blądi wyskakuje na drzewa obrośnięte lianami , po których zjeżdża lądując wśród wiwatującego plemienia, a helikopter z pilotem rozbija się o zbocze góry . No i Blądi wraz ze starszyzna obmyśla strrrrraszliwą pułapkę na króla i jego ludzi .
Zaś Amerykanin uwożony do miasta przez pustynię czy wyschniętą i łysa sawannę oczywiście uwalnia się z więzów, pozbywa obstawy i zaczyna wracać i jeeeeeedzie..... To jest istotne, że on jeeeeedzieeeee .
Król postanawia zdobyć górę i zniszczyć plemię, w tym celu udaje się kolumną pojazdów terenowo-wojskowych , dowodzoną przez (oczywiście) białowłosego wojskowego z (oczywiście ) niedopałkiem cygara w gębie , drogą przez dżunglę do podnóża góry , strzelając do biegającego po dżungli jako wabik plemienia . No i (oczywiście) wpadają w pułapkę dojeżdżając do miejsca gdzie już na zboczu góry się droga kończy (no coś takiego), i tam zostają masowo zaatakowani przez plemię, Blądi, oraz liczne zwierzęta przybyłe na wezwanie Blądi - małpy , nosorożce, słonie , lwy oraz podręczną zebrę wierzchową. Gdyż albowiem wszystkich udaje się utłuc oprócz króla, który wskoczywszy w jeepa spieprza ile fabryka dała, a Blądi udaje się jego tropem na zebrze na oklep :serce: i jakimś cudem od razu z dżungli na górze znajdują się na pustyniosawannie . Blądi szyje do króla z łuku , ale ma z szyciem kłopoty, król do niej strzela i rani w ramię, zebra się potyka, Blądi ląduje na ziemi, król zawraca pragnąc ją rozjechać, ona siedzi dramatycznie na wprost niego i wysyła ostatnią, zabójczą strzałę , król pada na kierownice i jedzie dalej na Blądi, która ucieka (oczywiście) prosto przed siebie , i w tym jakże dramatycznym momencie nadjeżdża (oczywiście) Amerykanin, który zderza się z królem, król wylatuje w powietrze, Amerykaninowi pali się koszula , jest poparzony, ranny i fogle dramat .
Ale plemię zakopuje go w uzdrawiającej ziemi, więc zaraz z niej wychodzi świeżutki i piękny bez jednej blizny , wyznają sobie z Blądi uczucie i Amerykanin wraca do domu cierpiąc, bo nie może jej wziąć ze sobą bo wtedy biali zniszczą górę i plemię i wszystko , i odlatuje samolotem patrząc na Blądi , siedzącą na zebrze u podnóża góry i zalewającą się łzami , i opadającą na zebrzany grzbiet w rozpaczy . I ostatnia piękna scena finałowa - Blądi galopuje na zebrze wzdłuż jeziora pełnego flamingów, i widać jak ta zebra jest cudnie pomalowana w paski i ma niepomalowany koński ogon i końską grzywę :serce:
:paddotylu: :rotfl:
Dzieuo z roku 1981 , tytułu nie znam . Było wczoraj na turkusowym AXN :confused3: :paddotylu:
No i oczywiście tuż obok siebie mamy tam górę , dżunglę, pustynię, jezioro , sawannę - no wszystko co trzeba w odległości chyba nie większej niż 10 minut drogi jedno od drugiego :serce:
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo czyli kanalia o zdradzieckiej mordzie :mrgreen:
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 46463
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pią 01 Lut, 2019 20:51   

:rotfl: Przepiękne streszczenie :)
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 33738
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Sob 02 Lut, 2019 21:30   

To brzmi rozkosznie :serce:

Ja zaś oglądałam cudo o ciemnej asteroidzie "planetkiller", niech obrazki mówią same za siebie, treść jak zawsze tj. typu: lecą odłamki, kucnijmy więc społem ;) Aktorstwo znakomite, jak widać :lol: efekty specjalne jeszcze lepsze :cool:
_________________

 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 13192
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Sob 02 Lut, 2019 23:42   

Wygląda na boskie dzieuo :serce: tylko co znaczą te banany , ktoś je w rurę wydechową wpycha czy wyjmuje z automatu z bananami :mysle: ?
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo czyli kanalia o zdradzieckiej mordzie :mrgreen:
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 33738
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Nie 03 Lut, 2019 07:31   

Och, banany wciśnięte w rurę wydechową to sposób na zatrzymanie ogona z agentów federalnych, obserwujących naukowca z jakiegoś tam powodu :wink:
_________________

 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 13192
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Nie 03 Lut, 2019 19:50   

Aaa no jaaasne , alesz byłam gópia :rotfl:
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo czyli kanalia o zdradzieckiej mordzie :mrgreen:
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 33738
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Nie 03 Lut, 2019 20:43   

Toż mówiłam, że akcja jak zawsze ;)
_________________

 
 
Anaru 



Dołączyła: 11 Sie 2006
Posty: 29525
Skąd: Tu i tam ;)
Wysłany: Czw 07 Lut, 2019 10:10   

A jakież wspaniałe w swej cudowności dzieua oglądałyście :excited:

Z racji wsiąknięcia w serial Chirurdzy (7 czy już chyba nawet 8 sezon :zawstydzona2: ) dawno nie oglądałam nic tego typu i chyba mi ten brak wpływa na brak fajnych snów, trza nadrobić :mrgreen:
_________________

 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 36708
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Sob 09 Lut, 2019 08:28   

Tamaro, czyś ty przypadkiem nie nadziała się na "Sheenę królową dżungli"???
https://m.filmweb.pl/film/Sheena+-+królowa+dżungli-1984-37156
Bo ja to kiedyś widziałam - nie pomnę fabuły, ale coś mi się kołacze, że jakoś tak podobnie wyglądała, a było to dzieUo znakomite. :lol:
_________________
Get me out into the night-time
Four walls won't hold me tonight
If this town is just an apple
Then let me take a bite

MJ
----------------------------------------
Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 36708
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Czw 14 Lut, 2019 01:28   

Donoszę uprzejmie, że wieczorem w zacnym towarzystwie Anaru obejrzałyśmy przewspaniały film pt. "Tylko strzelaj". Naszym zdaniem jest to tytuł niepełny, gdyż powinien on brzmieć "Tylko strzelaj, czyli ukryta opcja wegańska".
Ale po kolei.
Przegapiłyśmy początek, więc jak się historia zaczęła wiem tylko z grubsza. Otóż Kapral Marchewa (w tej roli Clive Owen) (tę ksywkę objaśnię później) (nie jest ona oficjalna :P ), człek w skórzanej kurtce pomógł ciężarnej blondynce. Blondynkę ktoś postrzelił, urodziła, blondynka zmarła... no w każdym razie Marchewa od tego czasu zasuwa z noworodkiem na oko 2-miesięcznym ( :P ), a po piętach depcze mu taki jeden Złol, który wiecznie odbiera telefony od żony (niewiasta najchętniej dzwoniła, kiedy małżonek zajmował się ciężką robotą), a któremu towarzyszy Pan Śmierć (SPN) i jakiś drugi przydupas, nie fatygowałam się nadawaniem mu ksywki. Złol co jakiś czas jak w grze komputerowej dorabia się armii uzbrojonych po zęby ludzi. Jego zadaniem (a zatem zadaniem armii) jest zatłuc Marchewę i berbecia.
Tak, dobrze przeczytałyście - tego 2-miesięcznego noworodka.
Od tej pory Marchewa będzie biegał, skakał, robił cuda na kiju, a przede wszystkim STRZELAŁ z tym dzieciakiem na ręku.
Ja nie żartuję.
Na szczęście grał w te same gry, co Złol, więc zawsze radził sobie z przeciwnikiem.
W myśl zasady, że nie ma jak klasyka, film jest pełen klasycznych zagrywek rodem z filmów sensacyjnych - a zatem główny bohater z 6-strzałowym pistoletem rozwali całą armię goniących go złych mężów na usługach Złola... ale nie uda mu się utłuc głównego Złola. Będzie elegancko celował w odporną na wystrzał atomowy barierkę, za którą stoi Złol, ale nie w łeb tego człowieka.
Nie martwcie się jednak, druga strona ma się nie lepiej - mają pistolety, mają automaty... kurde, Marchewy nikt nawet nie zadrapał. Widać chroniła go zajebistość.
Nie wiem też z czego kule mieli ci źli (biorąc pod uwagę ich celność nazwijmy ich Szturmowcami), bo kiedy Marchewa strzelał do muru, żeby się dostać na Pokątną... przepraszam, nie ten film.
Więc kiedy Marchewa strzelał do muru, by wybić cegły i dzięki temu zrobić sobie "schodki", po których się na rzeczony mur wespnie i go przelezie, to kule Szturmowców nie zadrasnęły ani pół cegiełki. Z niewiadomych przyczyn kiedy Marchewa spierdzielił im za ten mur, cała banda postanowiła obiec przeszkodę, zamiast wspiąć się za nim.
Ale nie czepiam się, nie ja tu jestem mistrzem pościgu. :P

Rzecz jasna o tym, że Marchewa z ostrzału Szturmowców wyszedł bez złamania paznokcia to nawet nie wspomnę. :P
Jest jeszcze jedna sprawa - noworodek nie płacze.
Nigdy.
Nigdy nie jest też głodny i w zasadzie można go nosić w papierowej torbie (hint ekologiczny). Dopiero później sobie przypomni, że jak nim majtają i salta z nim robią, to w sumie można też popłakać w takich okolicznościach przyrody.
Nieważne.
Dziecko należy czasem karmić oraz przewijać. Odpuszczę wam pieluchy z gazet. Jak nakarmić dziecko? Należy udać się do protytutki świadczącej, err, nietypowe potrzeby klientów. Poznajemy ją, kiedy seksownej bieliźnie karmi ubranego w pieluchę dorosłego faceta. (W roli prostytutki Monica Belucci.)
No cóż, kobieta niedawno urodziła, mamy więc mleczarnię. Cośtam panna posmęciła, że nie, ale w końcu dała się przekonać. Mamy więc patchworkowy team.
Co oni kombinowali... głowa mała. Mnie się oczy coraz bardziej robiły jak pińć złotych.
Na Oskardy zasługuje tu wszystko jak leci - refelacyjny scenariusz, cięte (być może w puszczy) dialogi (Marchewa zwłaszcza lubował się w mówieniu każdemu, kogo spotkał, czego najbardziej w życiu nie lubi) i te sceny akcji! Ta kaskaderka! Ta finezja! Ten szelmowski przekaz, że fizykę wymyśliły cieniasy!
Te... erm... pomysły z d. wzięte. Waham się, która scena podobała mi się najbardziej. Mam kilka kadydatek:
1. Jazda naprzeciw samochodu Szturmowców, przy zderzeniu czołowym wyrzut przez przednią szybę przy jednoczesnym ostrzeliwaniu szyby przedniej w furgonetce przeciwnika, wbicie się przez nią i wylądowanie na tyłach furgonetki i DOPIERO WTEDY urządzenie rozpierduchy. Neo, patrz i ucz się!

2. Seks i JEDNOCZESNA strzelanina. Tak, panienka pojękiwała z rozkoszy, gdy tymczasem nasz dzielny Kapral Marchewa ostrzeliwał się i ganiał po pokoju. Zaatakowali rzecz jasna Szturmowcy.
Aż chce się zakrzyknąć - Sapek, co ty wiesz o chędożeniu?!

3. Hardkor spoiler! Ostateczne rozwiązanie kwestii Złola. Nie dało się klasycznie z pistoletu (jak raz Marchewa w niego trafił, to go trafił w kamizelkę kuloodporną), no cóż... Marchewa miał połamane palce (wszystkie, taki zły był ten Złol), nie mógł więc strzelać. I oczywiście klasycznie - bohater najpierw musi dostać łomot, by pokonać szwarccharaktera. No to Marchewa wyciągnął z pistoletu naboje (nie wnikam jak, skoro palce nie pozwalały mu nawet dobrze utrzymać pistoletu, a co dopiero gmerać w jego wnętrzu, ale jak zwykle się czepiam arcydzieła światowej kinematografii). Skoro już jest u kresu sił, to czas na rozwałkę. Powkładał sobie wyciągnięte kule między palce, po czym rękę zbliżył do kominka. I nastała celność! Złol oberwał wszystkimi nabojami, bo przecież to zadziałało, kule tak same wycelowały gdzie trzeba.

Na koniec mu jeszcze Marchewa powiedział, czego najbardziej nie lubi na świecie i jakoś go tam dobił.

Choć w sumie strzelanina na spadochronach też była zacna... a i strzelanie z pistoletu przy pomocy marchewki miało urok i błysk wszetecznej przyjemności. :lol:
No właśnie! Skąd Marchewa? Otóż nasz bohater nie jadł niczego innego przez cały film, jak tylko marchewkę. Ba! Miał w swoim squocie ekologicznie wyhodowaną. Wyrwał z ziemi i zaczął chrupać (nawet z ziemi nie musiał otrzepywać, sama opadła).

Nawet dzieciakowi proponował wcisnąć przecier marchewkowy. Osobiście uważam, że film dyskretnie reklamował skrajny weganizm.

Bawiłyśmy się znakomicie i serdecznie polecamy.

Disklajmer: byłyśmy trzeźwie.
_________________
Get me out into the night-time
Four walls won't hold me tonight
If this town is just an apple
Then let me take a bite

MJ
----------------------------------------
Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 33738
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Czw 14 Lut, 2019 09:42   

To musi być doskonały film :paddotylu:
_________________

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - mangi

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.