PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Fantastyka na małym i dużym ekranie II
Autor Wiadomość
praedzio 



Dołączyła: 25 Mar 2007
Posty: 21176
Skąd: Puszcza Knyszyńska
Wysłany: Sob 21 Maj, 2011 22:04   

Ja tymczasem sobie dryfuję na Destiny. Przyznam, że pobudki Rusha są dla mnie kompletną niewiadomą. :mysle:
_________________

 
 
Caitriona 
Wyczekując nadal zimy



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11959
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob 21 Maj, 2011 22:07   

Aragonte napisał/a:
Obejrzałam siódmy odcinek "Camelot" - dobry był! :excited:


Ja jestem po ósmym - nieżle, nieźle. Podoba mi się coraz bardziej ten serial. Muzyka jest rewelacyjna.
_________________
And clouds full of fear
And storms full of sorrow
That won't disappear
Just typhoons and monsoons
This impossible year

 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 47202
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sob 21 Maj, 2011 22:15   

praedzio napisał/a:
Ja tymczasem sobie dryfuję na Destiny. Przyznam, że pobudki Rusha są dla mnie kompletną niewiadomą. :mysle:


W 1 sezonie Rush był dziwny. Potem scenarzyści chyba znależli do tej postaci klucz. Stał się bardziej ludzki i choć nadal egocentryczny, to dał sie lubić. Ja go w końcu polubiłam :)
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
praedzio 



Dołączyła: 25 Mar 2007
Posty: 21176
Skąd: Puszcza Knyszyńska
Wysłany: Sob 21 Maj, 2011 22:18   

Admete napisał/a:
W 1 sezonie Rush był dziwny. Potem scenarzyści chyba znależli do tej postaci klucz. Stał się bardziej ludzki i choć nadal egocentryczny, to dał sie lubić. Ja go w końcu polubiłam
Od lubienia go jestem daleko. ;) Poza tym kompletnie go nie rozumiem. :roll:
_________________

 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 47202
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sob 21 Maj, 2011 22:20   

On wierzy, że ma do spełnienia misję. Jest przekonany, że spotkanie z Destiny było własnie przeznaczeniem dla nich wszystkich, a zwłaszcza dla niego. Jest arogancki, bo wierzy, że jest lepszy od innych i ma cel, którego inni nie dostrzegają. Myslę, że ta postać miałaby ciekawy wątek, gdyby serial był nadal realizowany...
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
praedzio 



Dołączyła: 25 Mar 2007
Posty: 21176
Skąd: Puszcza Knyszyńska
Wysłany: Sob 21 Maj, 2011 22:29   

Admete napisał/a:
On wierzy, że ma do spełnienia misję. Jest przekonany, że spotkanie z Destiny było własnie przeznaczeniem dla nich wszystkich, a zwłaszcza dla niego. Jest arogancki, bo wierzy, że jest lepszy od innych i ma cel, którego inni nie dostrzegają. Myslę, że ta postać miałaby ciekawy wątek, gdyby serial był nadal realizowany...


Na tym poziomie jeszcze byłam w stanie go rozumieć. Ale później, kiedy zaczął startować z pozycji istoty wyższej od innych załogantów (nie powiedział innym, że złamał kod do Destiny), to już delikatnie mówiąc się wkurzyłam. Younga miał powody nie lubić, żeby sobie z nim pogrywać - ale z całą resztą? :roll:
_________________

 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 47202
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sob 21 Maj, 2011 22:35   

On zawsze wierzył, ze jest lepszy od innych. Na pokładzie Destiny jeszcze mu się pogorszyło ;) Który odcinek oglądasz?
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
praedzio 



Dołączyła: 25 Mar 2007
Posty: 21176
Skąd: Puszcza Knyszyńska
Wysłany: Sob 21 Maj, 2011 22:42   

W tej chwili 2x07.
_________________

 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 47202
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sob 21 Maj, 2011 22:58   

A to juz jesteś w 2 serii, która moim zdaniem jest lepsza od pierwszej.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
praedzio 



Dołączyła: 25 Mar 2007
Posty: 21176
Skąd: Puszcza Knyszyńska
Wysłany: Nie 22 Maj, 2011 08:01   

Odkąd na pokład dołączyli ludzie z Przymierza Lucjan, faktycznie zrobiło się ciekawiej. Mam nadzieję, że niejaki Varro będzie miał więcej do powiedzenia w dalszych odcinkach, a nie poprzestanie tylko na wymianie spojrzeń z TJ. ;) Choć jeśli wierzyć bliżej niezidentyfikowanym spoilerom - z tej mąki chleba nie będzie. ;)
_________________

 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 47202
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Nie 22 Maj, 2011 08:29   

Nie będzie...Ma kilka ważnych momentów, ale ogólnie niestety musieli poskracać wątki, żeby upchnąc choć minimum informacji w tych dwóch sezonach. Bardzo lubiłam postać Elie'go.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
praedzio 



Dołączyła: 25 Mar 2007
Posty: 21176
Skąd: Puszcza Knyszyńska
Wysłany: Nie 22 Maj, 2011 10:14   

No, dokończyłam wczoraj odcinek siódmy. I w końcu Rush przyznał się do złamania kodu statku. ;) Oczywiście, nie obyło się bez mordobicia. Ale tu akurat wcale nie dziwię się Youngowi. :roll: Nawet Eli się wkurzył. I dobrze tak Rushowi. Choć muszę przyznać, że pod koniec odcinka się zachował i nie pozwolił odfrunąć Youngowi w kosmos. Wątpię jednakowoż, że z powodu dobrego serca. Raczej z wyrachowania - ale dobre i to.
_________________

 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 47202
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Nie 22 Maj, 2011 10:50   

A po tym mordobiciu stopniowo panowie zaczną dochodzić do porozumienia. Serio. I to mi się podobało ;) Wyjaśnili sobie pewne kwestie ;) A Eli zacznie wyrastać na prawdziwego przywódcę - przywódcę przyszłości. Tylko to zarysowali na koniec, ale bardzo mi się to podobało.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Ostatnio zmieniony przez Admete Nie 22 Maj, 2011 19:14, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
asiek 



Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 4457
Skąd: ...z morza
Wysłany: Nie 22 Maj, 2011 13:45   

Aragonte napisał/a:
Obejrzałam siódmy odcinek "Camelot" - dobry był! :excited:

A mnie w ogóle się nie podobał... Straaasznie naciągana ta historia, zero dramatyzmu. :-|

Spoiler:
I te pląsające gołe kobiety...co to było ? :shock: :lol:



praedzio napisał/a:
Odkąd na pokład dołączyli ludzie z Przymierza Lucjan, faktycznie zrobiło się ciekawiej. Mam nadzieję, że niejaki Varro będzie miał więcej do powiedzenia w dalszych odcinkach,

Też na to liczyłam, ale niestety skrócili niektóre wątki. :(
 
 
Fibula



Dołączył: 30 Mar 2008
Posty: 2030
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie 22 Maj, 2011 14:49   

asiek napisał/a:
praedzio napisał/a:
Odkąd na pokład dołączyli ludzie z Przymierza Lucjan, faktycznie zrobiło się ciekawiej. Mam nadzieję, że niejaki Varro będzie miał więcej do powiedzenia w dalszych odcinkach,

Też na to liczyłam, ale niestety skrócili niektóre wątki. :(

Gdzieś czytałam, że scenariusz był rozpisany na 5 sezonów, więc może ich rozwinięcie mieliśmy zobaczyć w kolejnych. Szkoda, że przerwali, ten sezon był lepszy od pierwszego. Event też po przerwie nabrał tempa, a też go zdjęli. :roll:
 
 
Aragonte 
etatowy dziwoląg



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 30272
Skąd: emigracja wewnętrzna
Wysłany: Nie 22 Maj, 2011 15:04   

Aśku, myślałam, że przestałaś oglądać?

Nie mam pojęcia, o co chodziło z tymi babkami :lol: To pewnie jedna z wielu scen pod publiczkę, pod męską publiczkę :-P

Mnie się ten odcinek podobał. Nie jestem zauroczona tym serialem, ale ogląda mi się go całkiem przyjemnie - i dla paru postaci, które mnie interesują, będę oglądać do końca :)
_________________
 
 
asiek 



Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 4457
Skąd: ...z morza
Wysłany: Nie 22 Maj, 2011 15:10   

Aragonte napisał/a:
Aśku, myślałam, że przestałaś oglądać?

Oglądam ze wzgędu na Merlina i pejzaże. :wink:
 
 
Aragonte 
etatowy dziwoląg



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 30272
Skąd: emigracja wewnętrzna
Wysłany: Nie 22 Maj, 2011 17:02   

Ja ze względu na pejzaże, Merlina, Morgan i Gawaina :wink:
_________________
 
 
Caitriona 
Wyczekując nadal zimy



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11959
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie 22 Maj, 2011 19:27   

To ja dodam do tego co napisała Aragonte jeszcze muzykę :mrgreen:
_________________
And clouds full of fear
And storms full of sorrow
That won't disappear
Just typhoons and monsoons
This impossible year

 
 
Aragonte 
etatowy dziwoląg



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 30272
Skąd: emigracja wewnętrzna
Wysłany: Nie 22 Maj, 2011 20:07   

Caitriona napisał/a:
To ja dodam do tego co napisała Aragonte jeszcze muzykę :mrgreen:

No, muzykę mam już na CD, więc teoretycznie mogłabym jej sobie słuchać, nie oglądając serialu :wink:
Mam nadzieję, że nie zepsują postaci Gawaina :D
_________________
 
 
Caitriona 
Wyczekując nadal zimy



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11959
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie 22 Maj, 2011 21:29   

Zdaje się, że nie ma jeszcze całej muzyki, jak na moje ucho, tylko do początkowych odcinków ;)
_________________
And clouds full of fear
And storms full of sorrow
That won't disappear
Just typhoons and monsoons
This impossible year

 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 34245
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Sro 25 Maj, 2011 19:09   

zaczelam Camelot - plenery cudne, Merlin interesujacy acz lysy, Morgana ciekawa, ale Artur to jedna wielka porazka :roll:
_________________

 
 
Yvain 
...



Dołączyła: 14 Cze 2010
Posty: 4207
Skąd: NE
Wysłany: Sro 25 Maj, 2011 19:58   

Merlin nie jest łysy, tylko się krótko tnie :-P
_________________
... jest kraj, do którego tęsknię. Jest to ojczyzna jabłek, pagórków, leniwych rzek, cierpkiego wina i miłości...
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 34245
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Sro 25 Maj, 2011 20:28   

tja, bardzo krotko ;)
_________________

 
 
Caitriona 
Wyczekując nadal zimy



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11959
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sro 25 Maj, 2011 20:40   

I dobrze mu z tym ;) Mnie się chyba po raz pierwszy młodszy Fiennes podoba, własnie chyba dlatego że króciutko się strzyże ;)
_________________
And clouds full of fear
And storms full of sorrow
That won't disappear
Just typhoons and monsoons
This impossible year

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - recenzje anime

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.