PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Zamknięty przez: BeeMeR
Pon 09 Cze, 2014 16:19
Fajny film wczoraj widziałam IV
Autor Wiadomość
trifle 



Dołączyła: 29 Maj 2006
Posty: 11282
Wysłany: Wto 06 Lip, 2010 02:25   

Admete napisał/a:
Masz racje Trifle - to jest film z tęsknotą w tle.


No właśnie. Przeczuwałam, że tak się potoczy ta historia, ale to właściwie nic nie zmieniło. Smutno. Miałam skojarzenie z Madison County.
_________________
Spieszmy się kochać wypłatę, tak szybko odchodzi.
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 47553
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Wto 06 Lip, 2010 08:42   

Też miałam takie skojarzenia - z drugiej strony będą pamiętać do końca życia to, co przeżyli.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
 



Dołączyła: 26 Mar 2010
Posty: 190
Skąd: stąd :P
Wysłany: Wto 06 Lip, 2010 16:46   

jako, że jestem po przeczytaniu "Przeminęło z wiatrem", oglądnęłam (chyba po raz pięćdziesiąty) również ekranizację i z rozbiegu także ostatni film Clarka Gable- "Skłóceni z życiem" http://www.filmweb.pl/fil...ciem-1961-31783
jestem kiepska w pisaniu recenzji, jednak bardzo ten film polecam!!
świetna rola Gable'a. pamiętam, że jako dziecko, kiedy po raz pierwszy zobaczyłam "Przeminęło z wiatrem", byłam rozczarowana, tym jak Rhett Butler wygląda. jednak już pod koniec filmu, nie wyobrażałam sobie nikogo innego w tej roli. w "Skłóconych..." jest podobnie- Gable pasuje tam idealnie. pozytywnie zaskoczyła mnie Marilyn Monroe- zawsze kojarzyła mi się z symbolem seksu, który za bardzo nie potrafił grać (przyznaję jednak, że znam zbyt dobrze jej filmów). tutaj pokazała, że posiada nie tylko ładną buzię, ale także całkiem niezły warsztat. film świetnie pokazuje człowieka takim, jakim jest- z jego radościami i demonami. przedstawia również jak te pozytywne i negatywne cechy ludzkiego charakteru wpływają na życie człowieka oraz osób z jego otoczenia. film smutny, ale naprawdę dobry.

p.s. teraz w kolejce czekają: "Tramwaj zwany pożądaniem", "Waterloo bridge" i "Bunt na Bounty" :-)
_________________
"Trwa wielka sztuka, a ty możesz dopisać swój wers."
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 36900
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Wto 06 Lip, 2010 17:57   

Oj, Aś, ja ci dam! Marylin jest kojarzona z wizerunkiem seksbomby, ale to była jedna z najlepszych aktorek, jakie oglądałam w starszym kinie. Ona naprawdę potrafiła świetnie grać. Tylko że obsadzano ją w rolach słodkich panienek i z takim repertuarem była wciąż kojarzona. Do tego była piękną kobietą, więc już w ogóle nikogo nie obchodziły jej zdolności (przy okazji - akurat wg mnie prześliczna była, zanim zrobiono ją na Marilyn Monroe, kiedy była młodsza, przed operacjami plastycznymi...). I wielka szkoda. Nie tylko przyciągała wzrok, ale poza ładną buzią posiadała warsztat, którego niejedna współczesna gwiazdka nie jest w stanie się dorobić.
_________________
Get me out into the night-time
Four walls won't hold me tonight
If this town is just an apple
Then let me take a bite

MJ
----------------------------------------
Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
 



Dołączyła: 26 Mar 2010
Posty: 190
Skąd: stąd :P
Wysłany: Wto 06 Lip, 2010 19:15   

Agn napisał/a:
Ona naprawdę potrafiła świetnie grać. Tylko że obsadzano ją w rolach słodkich panienek i z takim repertuarem była wciąż kojarzona

to może tłumaczyć dlaczego kojarzyła mi się niezbyt dobrze (oczywiście mówię o aktorstwie)... za swoją gafę przepraszam, już przeglądam jej filmografię i nadrabiam zaległości :rumieniec: :wink:
Agn napisał/a:
Do tego była piękną kobietą

oj była... podczas filmu nie mogłam od niej oczu oderwać, a jestem zdecydowaną heteroseksualistką :-P . ale w tym filmie ona mnie zwyczajnie zaczarowała :thud:
tak więc Agn 'ajm sory' :kwiatek: :-)
_________________
"Trwa wielka sztuka, a ty możesz dopisać swój wers."
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 36900
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Wto 06 Lip, 2010 19:16   

Spoko. Ja po prostu bardzo lubię Marilyn. ;)
_________________
Get me out into the night-time
Four walls won't hold me tonight
If this town is just an apple
Then let me take a bite

MJ
----------------------------------------
Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Sofijufka 
ja chcę miec spokój...



Dołączyła: 18 Lis 2007
Posty: 3440
Skąd: Pustelnia żelazna
Wysłany: Wto 06 Lip, 2010 19:21   

aś - Księcia i aktoreczke polecam. Tym filmem przekonałam do niej 90-letnia babcie przyjaciólki. Babciuś siedział z oczami jak :paddotylu: i powtarzał: ależ to wspaniała aktorka!
_________________
Pamięci wieku XIX, kiedy to literatura była wielka, wiara w postęp -
bezgraniczna, a zbrodnie popełniano i wykrywano ze smakiem tudzież
elegancją.
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 34411
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Wto 06 Lip, 2010 19:59   

Agn napisał/a:
akurat wg mnie prześliczna była, zanim zrobiono ją na Marilyn Monroe, kiedy była młodsza, przed operacjami plastycznymi...
Według mnie też :mrgreen:
_________________

 
 
Yvain 
...



Dołączyła: 14 Cze 2010
Posty: 4207
Skąd: NE
Wysłany: Wto 06 Lip, 2010 22:31   

Agn napisał/a:
Oj, Aś, ja ci dam! Marylin jest kojarzona z wizerunkiem seksbomby, ale to była jedna z najlepszych aktorek, jakie oglądałam w starszym kinie. Ona naprawdę potrafiła świetnie grać. Tylko że obsadzano ją w rolach słodkich panienek i z takim repertuarem była wciąż kojarzona. Do tego była piękną kobietą, więc już w ogóle nikogo nie obchodziły jej zdolności (przy okazji - akurat wg mnie prześliczna była, zanim zrobiono ją na Marilyn Monroe, kiedy była młodsza, przed operacjami plastycznymi...). I wielka szkoda. Nie tylko przyciągała wzrok, ale poza ładną buzią posiadała warsztat, którego niejedna współczesna gwiazdka nie jest w stanie się dorobić.

Zgadzam się, zresztą nie tylko ją tak potraktowano, te najpiękniejsze nie miały łatwego życia.
Kilka zdjęć tu jest ciekawych http://drx.typepad.com/ps...s-of-the-d.html
_________________
... jest kraj, do którego tęsknię. Jest to ojczyzna jabłek, pagórków, leniwych rzek, cierpkiego wina i miłości...
 
 
RaczejRozwazna


Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 2037
Skąd: zza drzewa
Wysłany: Sro 07 Lip, 2010 16:51   

Obejrzałam właśnie 'dear John" ("I wciąż ją kocham") i nie przekonała mnie ta historia. Nadal nie mogę zrozumieć po co ona wychodziłą za Tima... I nie mogę jej przebaczyć, że zupełnie zaniedbała ojca Johna. Chyba nie łapię etycznego wymiaru tej bajki... :wink:
_________________
...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/
 
 
Yvain 
...



Dołączyła: 14 Cze 2010
Posty: 4207
Skąd: NE
Wysłany: Sro 07 Lip, 2010 19:13   

Mężczyzna moich marzeń (2002) Décalage horaire
"Przepiękna Juliette Binoche i czarujący Jean Reno w komedii romantycznej :mrgreen: , której bohaterowie, jak na prawdziwe przeciwieństwa przystało, przyciągają się w magiczny sposób. Ona - rozmowna, ekstrawertyczna, On - małomówny, zamknięty w sobie. Ona - ucieka od mężczyzny, którego ma nadzieję już nigdy więcej nie kochać. On - goni kobietę, którą, jak wierzy, wciąż kocha. Felix i Rose tak naprawdę nie powinni się spotkać. A jednak..." sympatyczny film, wart obejrzenia :mrgreen: hmmm co to jest, że facet który gotuje jest seksowny. Chyba, że to tylko ja tak mam :mrgreen:
_________________
... jest kraj, do którego tęsknię. Jest to ojczyzna jabłek, pagórków, leniwych rzek, cierpkiego wina i miłości...
 
 
asiek 



Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 4457
Skąd: ...z morza
Wysłany: Sro 07 Lip, 2010 20:32   

Yvain napisał/a:
A jednak..." sympatyczny film, wart obejrzenia

To prawda, całkiem sympatyczne kino. :-D
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 15178
Skąd: Kraków
Wysłany: Sro 07 Lip, 2010 21:55   

asiek napisał/a:
Yvain napisał/a:
A jednak..." sympatyczny film, wart obejrzenia

To prawda, całkiem sympatyczne kino. :-D

Pamiętam, że oglądałam i że dałam radę dotrwać do połowy :roll: To już chyba starość czy coś....
_________________
Choć mało rozumiem, a dzwony fałszywe
coś mówi mi że jeszcze wszystko będzie możliwe
 
 
Caitriona 
Wyczekując nadal zimy



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11959
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sro 07 Lip, 2010 22:12   

Trzykrotka napisał/a:
Pamiętam, że oglądałam i że dałam radę dotrwać do połowy

Ja obejrzałam cały, ale tylko dlatego, że oglądałam w towarzystwie.... Nudny film. Po tej parze aktorskiej spodziewałam się czegoś więcej.
_________________
And clouds full of fear
And storms full of sorrow
That won't disappear
Just typhoons and monsoons
This impossible year

 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 34411
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Sro 07 Lip, 2010 22:44   

Yvain napisał/a:
Mężczyzna moich marzeń (2002)
też gdzieś przed połową wymiękłam... :roll:
_________________

 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 47553
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sro 07 Lip, 2010 23:11   

A ja obejrzałam Julia and Julie Nory Ephron - czuć w tym jej rękę. Bardzo dobrze się bawiłam i poważnie zgłodniałam w trakcie oglądania ;)
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
asiek 



Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 4457
Skąd: ...z morza
Wysłany: Czw 08 Lip, 2010 00:07   

Caitriona napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
Pamiętam, że oglądałam i że dałam radę dotrwać do połowy

Ja obejrzałam cały, ale tylko dlatego, że oglądałam w towarzystwie.... Nudny film. Po tej parze aktorskiej spodziewałam się czegoś więcej.

Nudny ? :shock: ... Mnie tam się nie nudziło :wink:
Nudny film, to obejrzałam dzisiaj - Zaćmienie... :roll:
Rozczarowało mnie to kino...
 
 
RaczejRozwazna


Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 2037
Skąd: zza drzewa
Wysłany: Czw 08 Lip, 2010 00:26   

Asiek, mnie też.
_________________
...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 15178
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw 08 Lip, 2010 00:40   

asiek napisał/a:

Nudny ? :shock: ... Mnie tam się nie nudziło :wink:

:kwiatek: Nuda, jak każda kategoria, jest czysto subiektywna. W różnorodności i w tym, że podobają nam sie nie ci sami mężczyźni, kiecki, krajobrazy i filmy - nasza siła i piękno :kwiatek:
Zaćmienie :confused3:
Zaczęłam oglądać Cairo Time :serce2: . Aż żal wyłączać (już późno). Jaki to piękny film przez pierwsze pół godziny!
_________________
Choć mało rozumiem, a dzwony fałszywe
coś mówi mi że jeszcze wszystko będzie możliwe
 
 
Yvain 
...



Dołączyła: 14 Cze 2010
Posty: 4207
Skąd: NE
Wysłany: Czw 08 Lip, 2010 07:48   

A wracając do romansideł z kuchnią w tle, to do sympatycznych filmików dodałabym jeszcze "Tylko Marta" lepszy niż późniejsze "Zycie od kuchni" chociaż Aaron Eckhart jest mocno pociągający :mrgreen: i nie można nie dołączyć "Na deser" gdzie zagrali Lauren Holly i Costas Mandylor
_________________
... jest kraj, do którego tęsknię. Jest to ojczyzna jabłek, pagórków, leniwych rzek, cierpkiego wina i miłości...
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 47553
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Czw 08 Lip, 2010 09:06   

Trzykrotko Cairo Time jest taki piękny do samego końca. Muzyka, zdjęcia, klimat, chwile milczenia i rozmowy. Wszystko w odpowiednich proporcjach.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 15178
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw 08 Lip, 2010 09:40   

Zwłaszcza muzyka tworzy niezwykły klimat. To "mój" film, zdecydowanie. Tylko podany jest z fatalnym sosem, czeskim częściowo. Siedzę nad tym i mozolnie doprawiam.
_________________
Choć mało rozumiem, a dzwony fałszywe
coś mówi mi że jeszcze wszystko będzie możliwe
 
 
Caitriona 
Wyczekując nadal zimy



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11959
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią 09 Lip, 2010 13:48   

asiek napisał/a:
Nudny ?

Dokładnie tak ;)

Cairo Time mam w planach weekendowych, może dam radę ;)
_________________
And clouds full of fear
And storms full of sorrow
That won't disappear
Just typhoons and monsoons
This impossible year

 
 
trifle 



Dołączyła: 29 Maj 2006
Posty: 11282
Wysłany: Pią 09 Lip, 2010 15:35   

Ja ostatnio nie mogę zdzierżyć długich filmów, Cairo jest tak w sam raz, półtorej godziny. Miło się ogląda, piękna muzyka, film akurat na teraz :)
_________________
Spieszmy się kochać wypłatę, tak szybko odchodzi.
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 36900
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Pią 09 Lip, 2010 17:03   

Wczoraj obejrzałam The Runaways.

O borze zielony...

Film opowiada o początkach kariery Joan Jett (tak, tej od "I love rock'n'roll"). Lata 70-te, Ameryka... Joan (w tej roli Kristen "Choć raz zamknęłam usta" Stewart) brzdąka na gitarze, popija. Spotyka producenta z makijażem, którego nie powstydziłaby się nieco skromniejsza drag queen, a który ustawia jej zespół. Znajduje jakieś dziewczyny i gramy ostrego rocka. Więc grają wrzaskliwą muzykę, popijają. Producent dochodzi do wniosku, ze zespołowi czegoś brakuje i w jakimś barze wyhacza delikatną blondynkę, Cherie (Dakota Fanning - znowu świetna). Dziewczyna ładnie wygląda, więc ją pytają, czy umie śpiewać (zauważcie co było najważniejsze). Się zgadza, umawia się z nimi do wozu kampingowego, gdzie zapamiętale ćwiczą swoją muzykę (czyli darcie ryja z akompaniamentem brzdąkania elektrycznej gitary i walenia po garach). Tam pan producent uczy ich, jak odbijać gitarą lecące w ich stronę puszki i jak sprawić, że faceci na ich widok się... no, wiecie.
Oczywiście się udaje i mamy obrazek, jak to młody prężny żeński zespół z lat 70-tych baluje, chleje, ćpa, bzyka się między sobą (Joan i Cherie), a także gra i śpiewa. I takie mamy podziwianie widoków, czekamy tylko na to, czy wrażliwa Cherie się przećpa czy popełni samobójstwo. Nie zrobiła żadnej z tych rzeczy, za to zdrowo rzuciła zespół.
Przepraszam, że wam zaspoilerowałam. :-P
Film ma ciekawą stylizację na filmy z lat 70-tych (chodzi o typ kolorów), niezłą scenografię, charakteryzację, choć Stewart wygląda koszmarnie jako chłopczyca Joan z fryzurą, w jakiej nikt normalny nie wyszedłby na ulicę.
Ale poza tym film jest bezpłciowy. Obejrzałam go do końca dla Dakoty, którą do tej pory kojarzyłam z rolami dziecięcymi (lub wampirzycą z sagi Zmierzch). Ale poza tym można sobie odpuścić ten film. Nawet muzyka nie poratowała. Najwyżej dwóch piosenek tego zespołu dało się słuchać. "Cherry bomb" ujdzie no i późniejszy solowy już kawałek Joan - "I love rock'n'roll". Tak, to był (i ciągle jest) hit.
I tyle.
_________________
Get me out into the night-time
Four walls won't hold me tonight
If this town is just an apple
Then let me take a bite

MJ
----------------------------------------
Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - recenzje anime

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.