PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Caitriona
Nie 09 Lis, 2014 19:08
Niedługo w kinie
Autor Wiadomość
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 48026
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Nie 01 Mar, 2009 19:25   

Cytat:
dzieciaki coraz bardziej interesują się wszelkimi formami tańca. Zamiast siedziec przed kompem i telepudłem chodzą na zajęcia, ruszają się.


Potwierdza. Dzieci zapisuja sie na kursy tańca, pojawia się tańczenie w parach na dyskotekach szkolnych. To faktycznie pozytywna rzecz. Ja tylko nie znoszę komentarzy między tańcami, więc nie oglądam tych wszystkich tańców z gwiazdami, ale innym nie odmawiam przyjemności oglądania.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 36978
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Nie 01 Mar, 2009 19:30   

AineNiRigani napisał/a:
Dla tego bodźca moge znieść naciąganą fabułę. Jestem niezwykle ciekawa "Kochaj i tańcz", bo widziałam bardzo obszerne fragmenty - tanecznie szalenie mi sie podoba. Czyzby nastapil przelom w naszym kinie?

Nie wiem, ale na pewno nastąpił przełom we mnie, skoro z własnej woli chcę iść do kina na polski film. Z zasady na nie nie chadzam. Mało patriotyczna postawa, ale nic na to nie poradzę, że w większości przypadków te filmy mnie śmiertelnie nudzą, a w dodatku wkurza mnie, że jest kiepski dźwięk i jak aktorzy mówią ściszonym głosem (a robią to niemal non stop) nie jestem w stanie zrozumieć dialogów.
Nie spodziewam się genialnej fabuły, ale umówmy się - nie wybieram się na ten film dla fabuły. Chcę zobaczyć, jak Damięcki tańczy, a z tego, co widziałam po zwiastunach i takich tam, to tańczy nieźle. Poza tym to prawda - taniec to bodziec. Zresztą tego typu filmy powstają li i tylko po to, by można było nacieszyć nimi oczy. Psychologiczne kino mamy gdzie indziej. Tutaj będzie czysta rozrywka. I na to się nastawiam. :)
_________________
Get me out into the night-time
Four walls won't hold me tonight
If this town is just an apple
Then let me take a bite

MJ
----------------------------------------
Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
AineNiRigani
[Usunięty]


Wysłany: Nie 01 Mar, 2009 19:51   

Agn napisał/a:
wkurza mnie, że jest kiepski dźwięk i jak aktorzy mówią ściszonym głosem (a robią to niemal non stop) nie jestem w stanie zrozumieć dialogów.

a przy tym kiepskim dzwieku tekstu mowionego na maksa nagłośnione efekty. Nie wiem czy sciszac, czy pogłaśniac. I bardzo często polski film na DVD puszczam z angielskimi napisami, zeby zrozumiec co sie mowi w ojczystym jezyku. To paranoja !!!


Agn napisał/a:
z tego, co widziałam po zwiastunach i takich tam, to tańczy nieźle.


Slyszalam wypowiedzi Czarnej Mamby i Agostino Egurroli - im sie bardzo podobało. Chociaz zastanawuam sie na ile bylo w tym opinii wlasnej a ile komercji :D
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 36978
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Nie 01 Mar, 2009 20:02   

AineNiRigani napisał/a:
a przy tym kiepskim dzwieku tekstu mowionego na maksa nagłośnione efekty. Nie wiem czy sciszac, czy pogłaśniac. I bardzo często polski film na DVD puszczam z angielskimi napisami, zeby zrozumiec co sie mowi w ojczystym jezyku. To paranoja !!!

My point exactly! <--- err... :roll:
W kinie może coś jeszcze usłyszę. Mam nadzieję...
_________________
Get me out into the night-time
Four walls won't hold me tonight
If this town is just an apple
Then let me take a bite

MJ
----------------------------------------
Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Hortensja 



Dołączyła: 15 Lut 2009
Posty: 569
Skąd: Lutecja
Wysłany: Nie 01 Mar, 2009 21:03   

lady_kasiek napisał/a:
miłosz napisał/a:
dużo bardziej mnie wpienia jak publiczna TV wydaje pieniązki, w końcu moje, na taką tandetę

np na Dodę i Gwiazdy tańcza na lodzie, co za zenua...


Za ten program mam ochotę zrobić coś złego tym w TVP :bejsbol: :bejsbol: :bejsbol: Jestem wielką fanką łyżwiarstwa figurowego, jest to jedyny sport który oglądam i wiem, że wielu ludzi go lubi i że fajnie by było czasami go obejrzeć w TV. Ale nie komentarze pani Rabczewskiej, tylko np niepocięte relacje z Mistrzostw Świata- z dobrym nagłośnieniem (kurcze, o co chodzi z tym dźwiękiem!), w których głos pana Babiarza nie zakłóca muzyki! Dobrze, że jest Eurosport chociaż.

A co do Kochaj i tańcz - wiecie może czy tam np tancerze z You can dance też się pojawią? czy tylko Damięcki?
_________________
Gdy uczucie zakorzenia się w decyzji woli, potrafi przetrwać życiowe burze
 
 
AineNiRigani
[Usunięty]


Wysłany: Nie 01 Mar, 2009 21:20   

Na pewno dostali zaproszenia na casting - ostatecznie na pewno wiem o udziale Anny Bosak jesli chodzi o osoby wymieniane w czołówce.
Mnie sie wydaje, ze laureaci YCD sa jeszcze nieprzygotowani aktorsko, Ania obserwowała kariere i nauke brata - moze czegos sie nauczyla mimochodem. a moze Kamil udzielil jej kilku lekcji?. Brakuje nam w Polsce szkoły dla tanczących aktorów. Musicale sa coraz popularniejsze, sukces spektakli w teatrze Roma wyraznie daje dowod, ze istnieje zapotrzebowanie. Ostra orka na ugorze - zajecia z aktorstwa, tańca, śpiewu, literatury. Taka szkoła, jaka moga sie pochwalic wszystkie europejskie państwa i jaka jest pokazana w Un paso adelante. Wypuszczajaca rocznie zaledwie kilku absolwentow, za to swietnie wyszkolonych fachowców.
 
 
Irm 



Dołączyła: 05 Paź 2008
Posty: 168
Skąd: Znad wody wielkiej
Wysłany: Nie 01 Mar, 2009 21:44   

AineNiRigani napisał/a:
Nasze polskie kino zaczyna się dzielić na festiwalowe i kinowe.
Ostatnio słyszałam rozmowę z Jakubem Duszyńskim (dystrybutor z Gutek Film), który mówił, że przestaje się chodzić do kina na "małe filmy", takie które można obejrzeć na małym ekranie bez straty jakości. Że, owszem, cieszą się one popularnością podczas festiwali, ale w normalnej dystrybucji sobie nie radzą.
Coś w tym jest, bo jak się zastanowię, to ostatnio znacznie więcej takich "mały produkcji" widziałam, gdzieś na festiwalach, niż w zwyczajnym obiegu kinowym.

AineNiRigani napisał/a:
Irm - co do Step Up. Ja bylam w kinie i żałuję jak diabli straconych pieniedzy.Fabuła fabuła - nie lidzyłam na wiele, ale ten niski poziom taneczny, kiepski układ choreograficzny sprawia, ze jest to jeden z najgorszych filmow tanecznych jaki widzialam.


Przyznam się, że na tańcu nie znam się właściwie w ogóle i nie jestem wstanie zbyt dobrze ocenić, czy ktoś tańczy dobrze czy słabo. Całkiem możliwe, że "Step-uppowa" choreografia była kiepska, ale mi zaimponowała ;) A tego serialu hiszpańskiego nie oglądałam, więc nie miałam z czym porównać.

AineNiRigani napisał/a:
sukces spektakli w teatrze Roma wyraznie daje dowod, ze istnieje zapotrzebowanie (...) Ostra orka na ugorze - zajecia z aktorstwa, tańca, śpiewu, literatury. Taka szkoła, jaka moga sie pochwalic wszystkie europejskie państwa


Skoro jest zapotrzebowania, jest szansa, że rynek je dostrzeże i powstanie tego typu szkoła :) Skoro powstają różne placówki dokształcające filmowców, w tym także scenarzystów, bo z tworzeniem dobrych fabuł polskie kino ma problem, to może powstanie i miejsce, gdzie będą kształceni aktorzy-tancerze z prawdziwego zdarzenia :)

Nie wiem, czy na moje coraz poważniejsze rozmyślanie, mimo totalnego braku słuchu i wyczucia rytmu, o nauce podstawowych tańców towarzyskich, jest wpływem popularnych programów tanecznych (których zresztą nie oglądam), ale tak jest. I jeżeli inni tak mają, to to bardzo dobra oznaka :)

Nie pamiętam, żebym kiedyś trafiła na kiepski dźwięk w kinie, ale dość często zdarza się, że na płytach DVD dialogi są nagrane ciszej niż pozostała ścieżka dźwiękowa, co zmusza do jej stałej regulacji, a co bywa wkurzające. Nigdy jednak nie traktowałam tego jako wielki mankament. Bywa tak, no i trudno. Jak przeczytałam w pewnym schronisku: Złoszcząc się, płacisz własnym zdrowiem za czyjąś głupotę :D Więc staram się nie złościć (chociaż czasami bywa to trudne ;) )
 
 
AineNiRigani
[Usunięty]


Wysłany: Nie 01 Mar, 2009 22:07   

Irm napisał/a:
Przyznam się, że na tańcu nie znam się właściwie w ogóle i nie jestem wstanie zbyt dobrze ocenić, czy ktoś tańczy dobrze czy słabo. Całkiem możliwe, że "Step-uppowa" choreografia była kiepska, ale mi zaimponowała ;) A tego serialu hiszpańskiego nie oglądałam, więc nie miałam z czym porównać.


ja tez sie nie znam - sama nawet na dyskoteki nie chodze. Ale gdy widziałam 4 sezony Un paso Adelante blisko 200 odcinków, to siłą rzeczy dowiedzialam sie jak moze wygladac taniec w filmie. We wszelkich formach. Gdzies wrzucilam kilkadziesiat najfajniejszych linkow do serialu - poszukaj, naprawde warto. Tam taniec mowil wszystko - opowiadal fabule, nie trzeba bylo slow. A ze w miedzyczasie bohaterowie mieli jakies swoje zycie - to i akcja była. W sumie całkiem niegłupia.
Po reklamie Step Up spodziewalam sie przynajmniej podobnego poziomu - a to przedszkole sie okazalo. Pod koniec facet stoi na scenie jak kołek, kobitka sie wokol niego miota i to miał być wielki final - zenujace.
A co do szkoły - mam nadzieje, ze w koncu ktos na to wpadnie. Taniec z gwiazdami wyszkolil nam czesc aktorow - ale wydaje mi sie to niewystarczajace. Kochaj i tancz, Tancerze (podobno formula kupiona z Un paso adelante), zaloze sie, ze TVN lub polsat jako kontre zakupia oryginalne Un paso - trza by im tylko delikatnie podsunac, ze takie cus istnieje :D
 
 
Irm 



Dołączyła: 05 Paź 2008
Posty: 168
Skąd: Znad wody wielkiej
Wysłany: Nie 01 Mar, 2009 22:16   

A to nie jest tak (powtarzam: nie znam się, więc mogę totalnie błądzić), że breakdance nie ma na celu opowiedzenia historii (jak np. tango) tylko prezentację sprawności fizycznej i maksymalnej ilości różnego rodzaju ewolucji gimnastycznych?
 
 
AineNiRigani
[Usunięty]


Wysłany: Nie 01 Mar, 2009 22:27   

Irm napisał/a:
A to nie jest tak (powtarzam: nie znam się, więc mogę totalnie błądzić), że breakdance nie ma na celu opowiedzenia historii (jak np. tango) tylko prezentację sprawności fizycznej i maksymalnej ilości różnego rodzaju ewolucji gimnastycznych?


Nie wydaje mi sie. Nawet breakdance, rap, czy house moze opowiedziec jakas historie. Do kazdego rodzaju tanca potrzebna jest sprawnosc fizyczna - nie tylkodo breaku.
 
 
Irm 



Dołączyła: 05 Paź 2008
Posty: 168
Skąd: Znad wody wielkiej
Wysłany: Nie 01 Mar, 2009 22:40   

Cytat:
Nawet breakdance, rap, czy house moze opowiedziec jakas historie
No właśnie, "może" - co nie znaczy, że historia jest cechą konstytutywna tego rodzaju tańca, jak jest w tangu (tak mi się przynajmniej). Twórcy "Step upu" po prostu zrezygnowali z tego aspektu breaku. Część widzów, takich jak Ty, zauważyła ten brak i odczuła go jako mankament, część, takich jak ja, nie zauważyła i nie odczuła żadnego braku.

Cytat:
Do kazdego rodzaju tanca potrzebna jest sprawnosc fizyczna - nie tylkodo breaku.
Nie no, jasne :) Ale mam wrażenie, że sprawność fizyczna wymagana do tego rodzaju tańca jest inna, bardziej specyficzna niż np. do salsy.
 
 
AineNiRigani
[Usunięty]


Wysłany: Nie 01 Mar, 2009 23:16   

Mnie nawet nie chodzi o brak fabuły, bo chociaz każdy taniec cos mowi - tak sa zazwyczaj konstruowane choreografie. Jesli w Stepie taniec nie mial niczego mowic - tym gorzej. Dodatkowo pomijajac uboga choreografie, taniec byl po prostu kiepsko wykonany. Wielkie przygotowania, a na koniec wielka chała. Finał okazał się po prostu porazka.

Break wymaga innej sprawnosci, dlatego, ze jest to taniec solowy. Tancerze bazuja na wlasnej sprawnosci aby wykonac elementy z pogranicza akrobatyki. Jesli jest to taniec synchroniczny - nadal bedzie to taniec indywidualny.
Taniec towarzyski, niezaleznie od elementow, stylu i choreografii zawsze bedzie bazował na innych elementach, a para bedzie sie laczyla w podnoszeniach. Wymaga innej sprawnosci - nie mniejszej, ale innej. Tutaj kazdy tancerz odpowiada nie tylko za siebie, ale i za partnera. I mozna zatanczyc w parze house, breka, trans, techno, o ile choreograf i tancerze znaja sie na tym co robia - moga wszystko... W stepie czegos zabraklo i w jednym i w drugim.
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 15396
Skąd: Kraków
Wysłany: Sro 04 Mar, 2009 11:59   

Irm napisał/a:
AineNiRigani napisał/a:
Nasze polskie kino zaczyna się dzielić na festiwalowe i kinowe.
Ostatnio słyszałam rozmowę z Jakubem Duszyńskim (dystrybutor z Gutek Film), który mówił, że przestaje się chodzić do kina na "małe filmy", takie które można obejrzeć na małym ekranie bez straty jakości. Że, owszem, cieszą się one popularnością podczas festiwali, ale w normalnej dystrybucji sobie nie radzą.
Coś w tym jest, bo jak się zastanowię, to ostatnio znacznie więcej takich "mały produkcji" widziałam, gdzieś na festiwalach, niż w zwyczajnym obiegu kinowym.


To prawda. Ale jednak te filmy są i mają swoją wierną publiczność. A Gutek Film i Jakub Duszyński mają wielkie zasługi w sprowadzaniu takich właśnie "małych" opowieści, jak Karmel czy Meduzy, wymieniając tylko ubiegłoroczne. Mnie to cieszy - to nie sa filmy na wielkie sale, ale widzę, choćby w krakowskich kinach, trend do przysłowiowego adaptowania schowków na szczotki i tworzenia małych salek, właśnie na takie senase. I one się mnożą!
_________________
Choć mało rozumiem, a dzwony fałszywe
coś mówi mi że jeszcze wszystko będzie możliwe
 
 
miłosz 
kucharz jedno ma imię



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 1750
Skąd: Krakówek
Wysłany: Nie 08 Mar, 2009 18:05   

a na maj Gra dla dwojga pewnie nic odkrywczego ale Clive i Julia prezentują sie razem wielce sympatycznie :)

Film opowiada o parze szpiegów korporacyjnych, Claire (Julia Roberts) i Ray'u (Clive Owen). Oboje pracują w konkurencyjnych firmach i każde z nich chce jak najlepiej wprowadzić na rynek swój produkt. Mimo to, że działają po przeciwnych stronach zakochują się w sobie.
_________________
Z Tobą ciemność nie będzie ciemna..........
 
 
Caitriona 
Wyczekując nadal zimy



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11971
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie 08 Mar, 2009 19:00   

U, całkeim przyjemny film może być :D :D Clive :serce2:
_________________
And clouds full of fear
And storms full of sorrow
That won't disappear
Just typhoons and monsoons
This impossible year

 
 
Harry_the_Cat 
poszukująca



Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Nie 08 Mar, 2009 19:54   

Byłam dziś na Wyznaniach Zakupoholiczki. Wiele się nie spodziewałam, ale jestem zawiedziona, że najbardziej w tym filmie podobał mi się akcent Hugh Dancy'ego...

ETA - chyba powinnam to była w innym wątku napisać, ale to chyba wszystko jedno :lol:
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
 
 
Irm 



Dołączyła: 05 Paź 2008
Posty: 168
Skąd: Znad wody wielkiej
Wysłany: Wto 10 Mar, 2009 12:08   

Czy ktoś był już na "Kochaj i tańcz"? Bo spotkałam się ze sprzecznymi opiniami, że sceny tańca się niezłe i warto je zobaczyć i że są badziewiasta i tak nakręcone, że mało co widać. I w końcu nie wiem :(

A film z Julią i Clivem zapowiada się całkiem ciekawie, choć chyba wolę bardziej "sensacyjne" sensacje ;)
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 34610
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Wto 10 Mar, 2009 17:22   

"Kochaj i tańcz" Dzisiaj mówiła znajoma, że widziała i że sympatyczne - takie "dirty dancing. Bliższych szczegółów jednak nie znam :mysle:
_________________

 
 
miłosz 
kucharz jedno ma imię



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 1750
Skąd: Krakówek
Wysłany: Wto 10 Mar, 2009 17:38   

ode mnie z pracy dziewczyny były i orzekły że dramat......... że generalnie to mozna "ty ken tańcz oglądnąć" i wyjdzie na to samo............. a one tańcowanie lubią..... generalnie mówi sie że aktorstwo cieniuuuuuuutkie............ ale jak kto lubi takie cóś - to musi sie wybrać..............
to jest tak - wczoraj orła wręczyli "33 scenom z życia" i na ten przykład nie rozumiem dlaczego............ jak to mówią o gustach sie nie dyskutuje :mrgreen:
_________________
Z Tobą ciemność nie będzie ciemna..........
 
 
Irm 



Dołączyła: 05 Paź 2008
Posty: 168
Skąd: Znad wody wielkiej
Wysłany: Wto 10 Mar, 2009 20:31   

No i znowu dwie sprzeczne opinie :D To będę szukać kolejnych i się zastanawiać czy iść czy nie ;)
 
 
trifle 



Dołączyła: 29 Maj 2006
Posty: 11349
Wysłany: Wto 10 Mar, 2009 21:18   

Mój kolega (sic!!) mi właśnie powiedział dzisiaj, że widział i mu się podobał, praktycznie nie ma nic do zarzucenia :zalamka:
To ja nie wiem ;)
_________________
Spieszmy się kochać wypłatę, tak szybko odchodzi.
 
 
miłosz 
kucharz jedno ma imię



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 1750
Skąd: Krakówek
Wysłany: Sro 11 Mar, 2009 07:31   

wiecie co - chyba sie nie ma co zastanawiać ;) bo jak lubiecie polskie komedie romantyczne i tanicowanie z gwizdami to idzcie i sie przekonajcie;) na takie kino jest popyt - bo przeca piszą, że toto miało najlepsze otwarcie w polskich kinach od 10 lat :mrgreen: krytyka załamuje ręce a publika będzie walić drzwiami i oknami :lol: ta recenzja jest zabawna :mrgreen:
_________________
Z Tobą ciemność nie będzie ciemna..........
 
 
Irm 



Dołączyła: 05 Paź 2008
Posty: 168
Skąd: Znad wody wielkiej
Wysłany: Sro 11 Mar, 2009 10:55   

Problem polega na tym, że nie widziałam ani jednego odcinka, a na polskie komedie romantyczne chodzę od przypadku do przypadku.

Recenzja zabawna i niezbicie wynika z niej, że podczas dialogów i innych "dramatycznych" scen będę sobie rwać włosy z głowy. ale te sceny tańca... Kuszą, oj kuszą.
 
 
Caitriona 
Wyczekując nadal zimy



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11971
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sro 11 Mar, 2009 12:46   

Irm napisał/a:
podczas dialogów i innych "dramatycznych" scen będę sobie rwać włosy z głowy. ale te sceny tańca... Kuszą, oj kuszą.

Bo tak to jest takimi filmami. Aktorsko nie stoją najwyzej, fabuła naciągana, ale w końcu liczy się taniec ;)
_________________
And clouds full of fear
And storms full of sorrow
That won't disappear
Just typhoons and monsoons
This impossible year

 
 
Irm 



Dołączyła: 05 Paź 2008
Posty: 168
Skąd: Znad wody wielkiej
Wysłany: Sro 11 Mar, 2009 22:35   

Caitriona napisał/a:
Bo tak to jest takimi filmami. Aktorsko nie stoją najwyzej, fabuła naciągana, ale w końcu liczy się taniec ;)


Wiem, wiem :) Ale jeśli stężenie banału i idiotyzmu jest zbyt duże, to nawet taniec nie pomoże. A tego właśnie się obawiam w przypadku tego filmu, niestety. [/quote]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.