PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Star Wars
Autor Wiadomość
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 35427
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Sob 20 Wrz, 2008 21:24   

Anaru napisał/a:
A ja postaram się jutro, bo dzisiaj miałam cudownie towarzyską urodzinowa imprezkę w domu, więc oczywiście uciekło :hug_grupowy:
Ale nie żałuję :mrgreen:
Ja też nie - ale dziś obejrzałam - no i tylko druga część nowej trylogii mi została do nadrobienia :mysle:

Ale rozbroił mnie Vader - jedno z pierwszych wejść w czarnym wdzianku - mówiąc "Miau" :rotfl:
_________________

 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 38089
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Sob 20 Wrz, 2008 21:30   

RaczejRozwazna napisał/a:
Szkoda tylko, że nie pojkazali młodego Obiego...

To w sumie logiczne - tylko Anakin jest młody, bo pojawił się taki jakim był nim przeszedł na ciemną stronę mocy. Yoda i Obi-Wan nie mieli takich doświadczeń, więc się nie zmienili. Poza tym Anakin jako Anakin umarł bardzo młodo. Potem zniszczył go Vader, niestety. :( Cieleśnie umarł jako pół maszyna, w sumie ta śmierć to była śmierć Vadera, uratowały go resztki dobra, które w nim się wciąż tliły i dopiero Luke'owi udało się je wydobyć. Ale to już imho nie był Anakin. Dla mnie on zginął w momencie, gdy dowiedział się o śmierci Padme.

Aragonte napisał/a:
A ja się właśnie wyszczerzyłam i radośnie palnęłam: ooo, Saruman! :mrgreen:

Edit: ale długo to sobie biedak nie pograł...

W drugiej części więcej go było. Znaczy się - wszystko krążyło wokół niego, krążyło, i w końcu tadaaam! Się pojawił i narozrabiał. Bruździł i bruździł... i na nic mu to całe brużdżenie, hehe. Dooku to był tylko pionek. Szczebelek w drodze do Anakina, który był prawdziwą potęgą. Rzecz jasna jako Vader we wdzianku jego Moc się osłabiła (polecam książkę).

RaczejRozwazna napisał/a:
Agn napisał/a:
Coś innego. Coś, co się pojawia na końcu trzeciej części, a czego konsekwencje widać w dalszych filmach. I już milczę.


Może mnie ktoś oświecić? Agn...

GUNIA, NIE CZYTAJ!!!
Spoiler:
Na końcu trzeciej części Yoda mówi, że ma dla Obi-Wana szkolenie i że ma się skontaktować z Qui-Gonem, który już nie żyje... Na czym polegało szkolenie? Jak się połączyć z Mocą, by móc powrócić. Dlatego na końcu szóstej części Luke może już zobaczyć duchy (a wcześniej duchów nie było).


achata napisał/a:
Chociaż to wydawało się absurdalne tak się jakimś snem przejąć...

Nie w przypadku Anakina. Pamiętaj, co było w drugiej części - miał bardzo realistyczne sny o śmierci swojej matki, czuł, jak ona cierpi. I pognał na Tatooine, by ją ratować, gdzie co się okazało? Że sny były prawdziwe - matka istotnie umierała. Jeśli teraz miał sny o śmierci Padme, równie realistyczne, to chciał zrobić wszystko, by się nie spełniły tak jak sny o matce. Niestety, nie wiedział, że te sny nie były naturalne. To raczej widać w książkach, w filmie nie bardzo. Anakin był bardzo blisko z Palpatinem, któremu opowiadał o swoich wizjach. A ten to wykorzystał i... zsyłał mu odpowiednie obrazy. Śmierć Padme była taką jakby samospełniającą się przepowiednią (chociaż ta śmierć była durnowata - oglądałam na DVD i znów się zadziwowałam, że Padme straciła chęć do życia i bach! Umiera).
_________________
Nie wolno się bać.Strach zabija duszę.Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.Stawię mu czoła. Niechaj przejdzie po mnie i przeze mnie.A kiedy przejdzie, obrócę oko swej jaźni na jego drogę.Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. Jestem tylko ja.
 
 
RaczejRozwazna


Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 2185
Skąd: zza drzewa
Wysłany: Sob 20 Wrz, 2008 22:13   

No ale co to ma do historii Anakina? W jaki sposób mogło odbić się ne jego losach, gdyby ten Jedi w 1 epizodzie nie zginął? dalej nie rozumiem, jakaś chyba niekumata jestem....
Jeszcze pytanko o książki - gdzieś ktoś wkleił linka so jakiś dziesiątek tomów róznych autorów.... A ja bym chciała poczytać podstawowe (jeśli takowe są). Ile ich jest i od czego zacząć?
_________________
...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 38089
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Nie 21 Wrz, 2008 09:25   

Rozważna, nie pisałam, że to ma coś wspólnego z losami Anakina. To się odnosiło do pewnego etapu Jedi.

Książki? Książek jest od zarąbania i trochę. Podstawowe to oczywiście te, które pokrywają się z filmami (aczkolwiek jedna Zemsta Sithów broni się jako literatura). Dla uzupełnienia można jeszcze ewentualnie przeczytać to co pomiędzy (nie pamiętam wszystkich, ale jest np. Labirynt zła, który opowiada o tym, co się działo PRZED ROTS). Osobiście posiadam jeszcze trylogię Hana Solo, całkiem niezła, opowiada o Hanie-szmuglerze zanim jeszcze poznał Leię i Luke'a.
_________________
Nie wolno się bać.Strach zabija duszę.Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.Stawię mu czoła. Niechaj przejdzie po mnie i przeze mnie.A kiedy przejdzie, obrócę oko swej jaźni na jego drogę.Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. Jestem tylko ja.
 
 
Gunia 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 5401
Wysłany: Nie 21 Wrz, 2008 15:40   

Agn napisał/a:
GUNIA, NIE CZYTAJ!!!

Nie śmiem. Najważniejsze, że SW są coraz bliżej i bliżej... ;)
_________________
Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie.
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 38089
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Nie 21 Wrz, 2008 15:45   

To chyba jakieś wybrakowane, skoro Moc nie pozwala im dotrzeć do ciebie szybciej... :mysle:
_________________
Nie wolno się bać.Strach zabija duszę.Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.Stawię mu czoła. Niechaj przejdzie po mnie i przeze mnie.A kiedy przejdzie, obrócę oko swej jaźni na jego drogę.Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. Jestem tylko ja.
 
 
Gunia 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 5401
Wysłany: Nie 21 Wrz, 2008 15:47   

Agn napisał/a:
To chyba jakieś wybrakowane, skoro Moc nie pozwala im dotrzeć do ciebie szybciej... :mysle:

Pośrednicy, sama wiesz, jak to jest. ;) Jak wysyłasz po coś swoje klony, to zawsze spaprają sprawę. :cool: Ale cierpliwość mnie opuszcza i represje są już w trakcie.
_________________
Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie.
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 38089
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Nie 21 Wrz, 2008 17:07   

I can feel your anger... It gives you focus... makes you stronger... :twisted:
_________________
Nie wolno się bać.Strach zabija duszę.Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.Stawię mu czoła. Niechaj przejdzie po mnie i przeze mnie.A kiedy przejdzie, obrócę oko swej jaźni na jego drogę.Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. Jestem tylko ja.
 
 
Gunia 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 5401
Wysłany: Nie 21 Wrz, 2008 17:10   

Słowem, nie wchodź w drogę ciemnej stornie mocy, bo oberwiesz ciastkiem.
_________________
Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie.
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 38089
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Nie 21 Wrz, 2008 18:09   

Come to the dark side, we have cookies? :lol: Wiem, wiem, znam to. :lol:

Ja tak mogę cytatami bez końca...
_________________
Nie wolno się bać.Strach zabija duszę.Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.Stawię mu czoła. Niechaj przejdzie po mnie i przeze mnie.A kiedy przejdzie, obrócę oko swej jaźni na jego drogę.Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. Jestem tylko ja.
 
 
Gunia 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 5401
Wysłany: Nie 21 Wrz, 2008 18:21   

Agn napisał/a:
Come to the dark side, we have cookies? :lol: Wiem, wiem, znam to. :lol:

Wiem, przecież znam to od Ciebie. ;)
_________________
Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie.
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 38089
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Nie 21 Wrz, 2008 18:22   

Poważnie? Zapomniało mi się... :rumieniec:
_________________
Nie wolno się bać.Strach zabija duszę.Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.Stawię mu czoła. Niechaj przejdzie po mnie i przeze mnie.A kiedy przejdzie, obrócę oko swej jaźni na jego drogę.Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. Jestem tylko ja.
 
 
achata 



Dołączyła: 04 Cze 2006
Posty: 874
Wysłany: Nie 21 Wrz, 2008 18:34   

Ja części drugiej nie widziałam, bo jak raz sobie przełączyłam na "Mroczne widmo" to zobaczyłam taką dłużyznę (akurat był wyścig rydwanów), że mnie zemdliło. Tylko "Zemsta Sithów" jakoś tak mnie wciągnęła, może zamigotały mi lampki, ze to już wstęp do tego co lepsze i obejrzałam nawet z zainteresowaniem.
Właściwie mogę się podpisać pod postem Raczej Rozważnej- kapitalnie pomyślane jak chcąc uniknąć przyszłości można do niej doprowadzić. W śmierci Amidali zdziwiło mnie, że nie chciała żyć nawet dla swoich cudnych dzieciaczków. Nieprzekonujące.
Nie wiem też dlaczego młodego Luka oddali jakimś nieznajomym wieśniakom na pustyni. jakby chcieli go się gdzieś pozbyć a wcześniej była przecież mowa o szkoleniu...
Jak sobie też wspomnę jedynkę gdzie Amidala miała chyba z 16 lat a Anakin jakieś 8 to trochę nie pasuje mi również wątek miłosny.
_________________
w poszukiwaniu pogody ducha
 
 
Gunia 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 5401
Wysłany: Nie 21 Wrz, 2008 18:37   

achata napisał/a:
Nie wiem też dlaczego młodego Luka oddali jakimś nieznajomym wieśniakom na pustyni.

Bo to była jego przyrodnia rodzina?
_________________
Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie.
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 38089
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Nie 21 Wrz, 2008 18:48   

To nie są jacyśtam wieśniacy, to jego rodzina. Ojciec Owena ożenił się swojego czasu z matką Anakina. Owen i Anakin byli więc jakby przyrodnimi braćmi. Poza tym dzieci trzeba było ukryć za wszelką cenę. Tatooine jest położona najdalej, poza zasięgiem republiki, a nie sądzę, by i imperium się nią interesowało. Dlatego Luke był tam bezpieczny, nawet z zachowanym nazwiskiem.
Wątek miłosny mi pasuje. Dla Anakina Padme była pewnego rodzaju obrazem, który kochał na swój sposób i czcił. Było to możliwe właśnie dzięki różnicy wieku i przez to, że Anakin poznał ją jako 9-latek. Pozostała gdzieśtam w sferze marzeń, że się kiedyś spotkają. Im był starszy, tym to uczucie dojrzewało i zmieniało się. Tu też tkwił problem z Anakinem - on już znał pewne uczucia, których Jedi nie mają szans poznać. M.in. dlatego jego szkolenie było tak niebezpieczne.
Zresztą odstawmy na chwilę Anakina. Przecież takie rzeczy jak kobieta zakochana w młodszym mężczyźnie (który do tego jest wojownikiem, przy którym czuje się bezpieczna i który zapewnia ją o swoim uczuciu) to nic nadzwyczajnego. To się ciągle zdarza. Czemu nie i w SW? Możnaby się czepić, że np. Han Solo był sporo starszy od Lei, a jednak przeciwko ich związkowi nikt nic nie ma.
_________________
Nie wolno się bać.Strach zabija duszę.Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.Stawię mu czoła. Niechaj przejdzie po mnie i przeze mnie.A kiedy przejdzie, obrócę oko swej jaźni na jego drogę.Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. Jestem tylko ja.
 
 
RaczejRozwazna


Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 2185
Skąd: zza drzewa
Wysłany: Nie 21 Wrz, 2008 21:30   

Akurat różnica wieku nie raziła mnie a to dlatego, że odniosłam wrażenie, jakby Padme miała być kimś wiecznie młodym. Przecież ona nic się w filmie nie zmieniła przez te 10 lat... Nie jest to tak, że ona pochodziła z jakiegoś "zmutowanego" gatunku ludzi, którzy się nie starzeją??

Jedno poważne "ale" do "Zemsty" - strasznmie dla mnie nieprzekonywujący sam moment przejścia Anakina na złą stronę. No bo jak to w jednej minucie rozpacza po śmierci tego Jediego ("Co ja zrobiłem"), a zaraz później przysięga wierność palpatinowi? I idzie morodować dzieci? bez sensu i trochę psuje mi odbiór całości (nie wspomniawszy o tym, że trochę to dziwne, że palpatin załatwił dwóch wytrawnych mistrzów Jedi jednym zamachem )
_________________
...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 38089
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Nie 21 Wrz, 2008 22:17   

Silna jest CSM. Że nie wspomnę, że Sithowie szykowali swoją zemstę tysiąc lat. Poza tym Palpatine to nie była (pardon my french) popierdółka, tylko Mistrz Sithów. Mace Windu nie docenił przeciwnika no i nie był mu równy. Równy był Yoda, ale przegrał. A reszta zginęła, bo była mniej ważna dla akcji.
Co do zmiany Padme - była człowiekiem z krwi i kości. I nieco się zmieniła.
Anakin mordujący dzieci - on już to kiedyś przecież zrobił (a co było w drugiej części?). Jasne, wiem, sama przemiana kijowa i za szybko, ale poza tym się czepiać nie mogę. A marsz na świątynię to już sam miód... Zawsze spływam wtedy z fotela...
_________________
Nie wolno się bać.Strach zabija duszę.Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.Stawię mu czoła. Niechaj przejdzie po mnie i przeze mnie.A kiedy przejdzie, obrócę oko swej jaźni na jego drogę.Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. Jestem tylko ja.
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 38089
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Pon 22 Wrz, 2008 19:22   

[post o Haydenie okołostarwarsowym - nie czytać, jeśli temat nie leży]

<CIS*>Uwielbiam Tele Świat... Kocham... i serdecznie poważam... </CIS>
Niestety, rodzice tylko tę gazecinę z programem kupują. Wielbię ich za nadęcie i zgrywanie na wielkich krytyków. A serio - wpienia mnie ich czepianie się jednej rzeczy przy każdej okazji. Ok, wiadomo - Hayden się fanom nie spodobał. Trudno, ich prawo. Ale nawet oni już dali sobie siana. Tele Świat - a skąd! Wychodził Jumper - przypomnieli, że gra tam TEN Hayden, który grał Anakina, a raczej Manekina. Teraz mają być w kinie Wojny klonów - ANIMACJA, do ciężkiego gargulca! Gdzie Eru ducha winnego Haydena nawet nie ma! Ale nie, musieli zacząć od tego, że nowa trylogia nie była sukcesem (nie? :shock: ), że do Lucasa nie dociera, że ludzie już nie chcą oglądać Gwiezdnych wojen (co?! :shock: ), że przecież te nowe były totalnym niewypałem, bo ładnie wyglądały, ale aktorstwo było do kitu, a szczególnie wnerwiał wszystkich... etc. Ludzie! Dosyć mam tych przytyków na temat aktorstwa KOGOKOLWIEK w SW. Nawet Natalie Portman się oberwało, a jakoś nikt nie wątpi, że to dobra aktorka. Poza tym - przepraszam, nie wiedziałam, że Mark Hamil był takim świetnym aktorem i wszyscy klękają przed nim za genialnie poprowadzoną rolę. Grrr! Wrrr! :wsciekla:
Dobra, wyżaliłam się. Ale poważnie - wkurza mnie to. Nie dość, że stale i wciąż się tego biednego faceta czepiają za jedną niedobrą rolę, to jeszcze wypisują totalne bzdury. Już wiem, czemu FILMu nie kupuję - w recenzjach osiągnęli mniej więcej ten sam poziom, a to już żenada. Dziękować za uwagie.

Niech Moc będzie z Wami!

(* CIS - Cynizm Ironia Sarkazm
_________________
Nie wolno się bać.Strach zabija duszę.Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.Stawię mu czoła. Niechaj przejdzie po mnie i przeze mnie.A kiedy przejdzie, obrócę oko swej jaźni na jego drogę.Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. Jestem tylko ja.
 
 
Calipso 
Mama Mayi <3



Dołączyła: 21 Lip 2008
Posty: 6756
Skąd: Manchester
Wysłany: Pon 22 Wrz, 2008 21:01   

Agn napisał/a:
musieli zacząć od tego, że nowa trylogia nie była sukcesem (nie? :shock: ), że do Lucasa nie dociera, że ludzie już nie chcą oglądać Gwiezdnych wojen (co?! :shock: ), że przecież te nowe były totalnym niewypałem, bo ładnie wyglądały, ale aktorstwo było do kitu, a szczególnie wnerwiał wszystkich... etc. Ludzie! Dosyć mam tych przytyków na temat aktorstwa KOGOKOLWIEK w SW. Nawet Natalie Portman się oberwało

:shock: no nie :bejsbol: skąd oni wzieli takie bzdety :wsciekla: gdyby saga nie była taka dobra,to Lucas by to wszystko rzucił w ch...chorobę.
_________________
"Nektar szczęścia nigdy nie bywa bez domieszki,lepiej jednak wypić go razem z piołunem,aniżeli nigdy nie skosztować ani kropli"
 
 
Balbina 
Szalejąca czterdziestka



Dołączyła: 30 Maj 2006
Posty: 470
Skąd: Kraków
Wysłany: Sro 24 Wrz, 2008 09:34   

Zaniepokoiłam się bo nie widzę w programie Tv dalszych części Gwiezdnych Wojen tzn cz. V i VI :cry2: no kurde co jest grane :wsciekla:
_________________
Być zagadką której nikt nie zdąży zgadnąć nim minie czas
 
 
Anaru 



Dołączyła: 11 Sie 2006
Posty: 29761
Skąd: Tu i tam ;)
Wysłany: Sro 24 Wrz, 2008 09:53   

Uhm..... w ten pt 20:05 Gwiezdne wojny IV Nowa nadzieja (4) - film sf, USA 1977
a potem Gwiazdy tańczą na lodzie przez następne dwa tygodnie... :confused3: A miałam nadzieję, że wreszcie uda mi się obejrzeć w miarę po kolei chociaż kilka części... :confused3:
_________________

 
 
Copycat



Dołączył: 15 Kwi 2008
Posty: 279
Wysłany: Czw 25 Wrz, 2008 12:42   

Ooo dobrze wiedzieć. Starą trylogię kochałam beznadziejnie. To chyba pierwszy film jaki obejrzałam i jedno z moich najwcześniejszych wspomnień hehe. Do tej pory mam oryginalny 3 pak VHS, zjechany do granic możliwości. Ale niestety nie mam go już na czym oglądać a nie widziałam tych filmów chyba od podstawówki.
_________________
Jest tylko jeden sukces - Możliwość spędzania życia po swojemu.
 
 
Balbina 
Szalejąca czterdziestka



Dołączyła: 30 Maj 2006
Posty: 470
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw 25 Wrz, 2008 14:15   

Pani z TV na moje pytanie odnośnie emisji dalszych części Gwiezdnych Wojen odpowiedziała mi cytuje:

Witamy

Na razie zakończymy emisję "Gwiezdnych wojen" na 4 epizodzie, natomiast emisja dwóch kolejnych jest zaplanowana na luty.

Zespół ds. Kontaktów z Widzami


:wsciekla: powaliło ich normalnie :wsciekla:
_________________
Być zagadką której nikt nie zdąży zgadnąć nim minie czas
 
 
Anaru 



Dołączyła: 11 Sie 2006
Posty: 29761
Skąd: Tu i tam ;)
Wysłany: Czw 25 Wrz, 2008 14:17   

Balbina napisał/a:
Zespół ds. Kontaktów z Widzami
:wsciekla: powaliło ich normalnie :wsciekla:

No wrrrrr! :wsciekla:
Do tego czasu to ja zdążę zapomnieć co było wcześniej... :confused3:
A czy puszczali dwie pierwsze? (czyli: czy mi uciekły i powinnam poczekać na powtórkę kiedyś tam jak się komuś zachce puścić ponownie?)
_________________

 
 
Gunia 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 5401
Wysłany: Czw 25 Wrz, 2008 20:45   

Balbina napisał/a:
natomiast emisja dwóch kolejnych jest zaplanowana na luty.

Nie stać mnie już na żaden wściekły ani złośliwy komentarz. Po prostu chce mi się śmiać. Bo to już nawet nie jest głupie, bezsensowne itp. tylko po prostu śmieszne. :lol: Chyba mam pomysł na nadruk na drugiej stronie mojej przyszłej koszulki "I love TPSA".
Nie wiem kto tym rządzi, nie wiem, co zrobił ze swoim mózgiem, bo chyba od dawna nie ma go przy sobie, ale niezły z tego kogoś kabareciarz.
_________________
Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie.
Ostatnio zmieniony przez Gunia Czw 25 Wrz, 2008 21:51, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.