PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Star Wars
Autor Wiadomość
Szafran 



Dołączyła: 12 Lut 2015
Posty: 9200
Wysłany: Pią 27 Gru, 2019 18:47   

Admete napisał/a:
Też bardzo lubię Drivera. On jest aktorem, który może zagrać wszystko. I mój ulubiony typ - przystojny brzydal.


To dla mnie patrzysz na jego twarz i nie możesz zdecydować, czy on jest nieatrakcyjny czy diabelnie przystojny. A zagra i jedno i drugie.
_________________
*****************************
https://hunterwaalii.com

https://www.instagram.com/morgasia/
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 52761
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pią 27 Gru, 2019 18:48   

Właśnie o to mi chodzi. Lubię aktorów, których fizykalność nie ogranicza.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
annmichelle 



Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 1956
Skąd: z daleka
Wysłany: Pią 27 Gru, 2019 18:54   

Szafran napisał/a:

To dla mnie patrzysz na jego twarz i nie możesz zdecydować, czy on jest nieatrakcyjny czy diabelnie przystojny. A zagra i jedno i drugie.

Mam tak z Driverem i Cumberbatchem. :-)
Gdybym ich minęła na ulicy pewnie właśnie bym ich... minęła. :mrgreen:

Natomiast ich warsztat aktorski, praca na ekranie : głosy, spojrzenia, mimika, pokazywanie emocji sprawia, że nie tylko oceniam ich jako świetnych aktorów, ale i atrakcyjnych mężczyzn. :-)
I obaj wydają się niezmanierowani tym całym blichtrem co też uważam za plus. No i mają poukładane życie prywatne, a to zawsze cenię. :-)
Ale może to tylko takie moje wrażenia. :wink:
_________________
:-)
 
 
Szafran 



Dołączyła: 12 Lut 2015
Posty: 9200
Wysłany: Pią 27 Gru, 2019 19:00   

Drivera trudno by było minąć, to jednak kawał chłopa jest, wzrost koszykarza bodaj:D

Żałuję bardzo, że nie było go na Star Wars Celebrations i nie miałam okazji go zobaczyć, jak ludzi z klasycznej obsady (tj. Hamilla, Carrie Fisher, Petera Mahyew, Anthony'ego Danielsa).

A, nie pamiętam, czy pisałam wcześniej, że niezmiennie kocham Poe Damerona i raduje mnie, że w finale ma tak samo dużo czasu antenowego co w poprzedniej części. Do Oscara Isaaca też mam słabość, to też bardzo dobry aktor, tylko ostatnimi czasy wybiera niezbyt fortunnie projekty. Oby nowa "Diuna", w której m.in. on gra, była zjawiskowa. Wierzę w reżysera, więc nadzieje mam spore:D
_________________
*****************************
https://hunterwaalii.com

https://www.instagram.com/morgasia/
 
 
annmichelle 



Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 1956
Skąd: z daleka
Wysłany: Pią 27 Gru, 2019 19:13   

Szafran napisał/a:
Drivera trudno by było minąć, to jednak kawał chłopa jest, wzrost koszykarza bodaj:D

Cumberbatch też jest wysoki, ale pisałam w sensie ich, hm, dyskusyjnej urody. :wink:
Na pewno nie pomyślałabym "wow, ale przystojniaki!". :-P
To nie typ urody Brada Pitta sprzed 20 lat (nota bene też bdb aktora). :mrgreen:

Szafran napisał/a:
Żałuję bardzo, że nie było go na Star Wars Celebrations i nie miałam okazji go zobaczyć, jak ludzi z klasycznej obsady (tj. Hamilla, Carrie Fisher, Petera Mahyew, Anthony'ego Danielsa).

Zdradź trochę szczegółów: "jak było?" :-) , czy Mark Hamill naprwdę jest taki "szalony" (w przeciwieństwie do Luke'a), a Carrie Fisher była "luzaczką"? Anthony Daniels wydaje mi się natomiast niesamowicie skromnym człowiekiem, a może się mylę?

Szafran napisał/a:
Oby nowa "Diuna", w której m.in. on gra, była zjawiskowa. Wierzę w reżysera, więc nadzieje mam spore:D

Ciekawa jestem tej realizacji.
_________________
:-)
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 52761
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pią 27 Gru, 2019 19:57   

Poe ładnie dorósł do roli lidera :)
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Szafran 



Dołączyła: 12 Lut 2015
Posty: 9200
Wysłany: Sob 28 Gru, 2019 04:23   

Annmichelle, jasne, napiszę więcej, ale już nie dziś. Do 4 grałam w trzeciego "Wiedźmina" i padam na nos już od dzisiejszego wywijania mieczem:D
_________________
*****************************
https://hunterwaalii.com

https://www.instagram.com/morgasia/
 
 
annmichelle 



Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 1956
Skąd: z daleka
Wysłany: Sob 28 Gru, 2019 13:06   

Szafran napisał/a:
Annmichelle, jasne, napiszę więcej

Ok. :-)

A wracając jeszcze do "SO", to spodobała mi się scena
Spoiler:
z Hanem Solo. Po pierwsze dlatego, że zupełnie nie spodziewałam się zobaczyć jeszcze Harrisona Forda w GW :-) , a po drugie wymowa tej sceny do mnie przemówiła: nie był to oczywiście żaden duch jak w przypadku Jedi, ale projekcja myśli Kylo/Bena (przynajmniej ja tak to odebrałam) i taka alternatywna wersja wydarzeń na moście w "PM" - ujęcie na miecz, ręka Hana na policzku syna, itd. Poza tym przypomniały mi się słowa z "PM", kiedy Leia mówi, że mogą jeszcze razem sprowadzić Bena "do domu" - no i w "SO" niejako ona i Han (i Rey) sprowadzili go do domu. Naprawdę z chęcią będę wracać do tej części, bo nawet po kilku dniach od obejrzenia wciąż wracają do mnie obrazy i ich znaczenie, a po ponowynm zobaczeniu na pewno będzie tego więcej. :-)
_________________
:-)
 
 
Szafran 



Dołączyła: 12 Lut 2015
Posty: 9200
Wysłany: Sob 28 Gru, 2019 13:49   

Hamill przypomina tego Luke'a, którym był w tej ostatniej części, taki żartowniś ironiczny. Ma ogromną charyzmę, doskonały kontakt z publicznością, dystans do sławy i tego, że najbardziej zasłynął tą właśnie rolą. Na swoim panelu został poproszony o podegranie Jokera (dubbinguje tę postać w serialu animowanym o Batmanie) - i zrobił to z marszu i to znakomicie. A opowiadał, że normalnie jak jedzie do studia nagrać te dialogi, droga zajmuje mu tyle i tyle, i zużywa ten czas, by rozgrzać głos.

Carrie to była osobowość. Wszyscy przy niej bledli. Bardzo cięty, zjadliwy dowcip, błyskotliwy umysł. Silna i fascynująca. Nie przypominam sobie, bym brała udział w spotkaniu z równie magnetyczną osobą. No i towarzyszył jej jej buldożek. :) . Pamiętam, że do zdjęcia powściągliwie stanęłam obok niej, a ta mnie bezceremonialnie zagarnęła ramieniem, mówiąc "No chodź tu, skarbie".

Anthony Daniel nie sprawia wrażenia skromnego człowieka. Nie to, żeby wydawał się nieskromny w jakimś złym znaczeniu, bo nie. Ale to showman. Dowcipny, skupiający uwagę. Nie ktoś stonowany i cichy. Jego panel był bardzo rozrywkowy, jak jakiś wieczorny talk show :) .

Peter Mayhew był taki najbardziej wycofany w kontakcie. Z nim nie było też panelu, tylko opcje zdjęciowe/autografowe i tak jak z pozostałą dwójką wymieniłam przy okazji zdjęć kilka słów, to z nim tylko "hi, nice to meet you, thank you". Nie żeby normalnie w czasie tych photo ops było miejsce na więcej - to po prostu wyznaczone okno czasowe, gdzie ludzie z opłaconym na dany slot miejscem, czekają w kolejce i bardzo sprawnie są stawiani z idolem, pstryk (robi to fotograf organizatora), i kolejna osoba, a ty sie zgłaszasz do punktu odbioru zdjęcia. Tak samo jest z autografami, tylko przy autografach jest nieco więcej czasu na chwilkę rozmowy.

Mark, Carrie i Anthony to superprofesjonaliści. Żadnych gwiazdorskich fochów. Dla nich to po prostu część pracy. I nie okazawali zniecierpliwienia czy zmęczenia - a codziennie przez trzy dni mieli ileś okienek zdjęciowych i autografowych. Plus panele. I tak samo się uśmiechali do każdej osoby, wszystko jedno czy dzieciaka, czy kogoś z siwizną;).

Widziałam jeszcze całą obsadę Rogue One, ale tylko na ogólnym panelu, więc nie było okazji bardziej ich poznać.
_________________
*****************************
https://hunterwaalii.com

https://www.instagram.com/morgasia/
 
 
annmichelle 



Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 1956
Skąd: z daleka
Wysłany: Sob 28 Gru, 2019 16:40   

Wyjdę na ignorantkę, ale co to są te "panele"? :rumieniec: :-P
Bo mnie kojarzą się raczej z branżą budowlano-dekoratorską. :lol:
_________________
:-)
 
 
Szafran 



Dołączyła: 12 Lut 2015
Posty: 9200
Wysłany: Sob 28 Gru, 2019 16:54   

annmichelle napisał/a:
Wyjdę na ignorantkę, ale co to są te "panele"? :rumieniec: :-P
Bo mnie kojarzą się raczej z branżą budowlano-dekoratorską. :lol:


Proszę, inne znaczenia poza budowlanymi:

https://sjp.pwn.pl/sjp/panel;2570449.html

W wypowiedzi w ramach skrótu myślowego nazywam panelami nie tylko te z kilkorgiem uczestników, ale też te spotkania z jednym gościem.
_________________
*****************************
https://hunterwaalii.com

https://www.instagram.com/morgasia/
 
 
annmichelle 



Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 1956
Skąd: z daleka
Wysłany: Sob 28 Gru, 2019 17:48   

Dzięki. :kwiatek:
_________________
:-)
 
 
Szafran 



Dołączyła: 12 Lut 2015
Posty: 9200
Wysłany: Sob 28 Gru, 2019 19:04   

A, jeszcze nie pisałam, że z nowej obsady widziałam Johna Boyegę, czyli Finna. Był na ostatnim panelu, z przedstawicielami starej gwardii. Ale nie było okazji do interakcji.
Za to innym razem przy okazji wizyty w Londynie poszłam na sztukę z nim - sztuka średnia, ale bardzo dobrze zagrał. I wyszedł do fanów, czekających pod wyjściem dla aktorów i pracowników. Zatem zupełnie za darmo (no, nie licząc biletu do teatru:)) ogarnęłam autograf i wspólne zdjęcie (było już ciemno na dworze, miałam wtedy słaby telefon, więc jest tak zamazane, że tyko ja wiem, kto na nim jest:D):D Bardzo sympatyczny chłopak, uśmiechnięty, zupełnie zwyczajny w obyciu. Do każdego podchodził, zamieniał parę słów.
_________________
*****************************
https://hunterwaalii.com

https://www.instagram.com/morgasia/
 
 
annmichelle 



Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 1956
Skąd: z daleka
Wysłany: Pon 30 Gru, 2019 14:09   

Może jest sympatyczny, niestety jego rola była w miarę ciekawie zarysowana jedynie w "Przebudzeniu mocy" (to było coś nowego : zbuntowany szturmowiec, w ogóle szturmowiec, który wychodzi poza bycie mięsem armatnim).
Nie pasowało mi też jakoś, że w "SO" bez wahania strzela (celnie!) do swoich byłych kolegów-szturmowców, zero zawahania (a takie miał obiekcje przed zabijaniem w "PM"...)- niezłe pranie mózgu przeszedł wśród rebeliantów w ciągu zaledwie roku. :-P
I jak celnie nauczył się strzelać! Tradycyjnie (w GW) szturmowcy nigdy nie trafiają do celu (udawało im się to chyba tylko w "R1"), a Finn jako były szturmowiec stał się w ciągu roku mega-strzelcem. :mrgreen: Zmarnowano wg mnie potencjał jego postaci. Ten wątek z eks-szturmowcami i bratnią duszą (kobiecą) trochę taki wymuszony. I nie, nie żal mi, że
Spoiler:
nie ciągnięto wątku z Rose - w końcu to ona się w nim zakochała, a nie on w niej, więc po tym roku mogła nabrać dystansu skoro on nie podzielał jej uczuć.

A Poe miał być chyba takim Hanem Solo (zawadiaka, przemytnik) i Lukiem (świetny pilot) w jednym - nie przekonał mnie, niestety, ten bohater :? , aktor także nie miał za wiele do zagrania, a szkoda (widziałam go w trzech "niestarwarsowych" filmach i był ok).
_________________
:-)
 
 
Szafran 



Dołączyła: 12 Lut 2015
Posty: 9200
Wysłany: Wto 31 Gru, 2019 09:20   

Spoiler:

Ja jestem mocno rozdrażniona tym, co zrobiono z postacią Rose. Po poprzedniej części na aktorkę wylała się fala hejtu - takiego mocno żenującego, bardzo podszytego rasitowsko. Był taki moment, że zrobiło mi się wstyd, że jestem częścią tej społeczności fanów, skoro w tych ludziach siedzą takie rzeczy. Totalne obcięcie jej roli w ostatniej części to dla mnie wynik zimnej biznesowej kalkulacji - i niedrażnienia "fanów". Ostatnio scenarzystka się z tego tłumaczyła i jej tłumaczenia były mocno mętne i naciągane.

_________________
*****************************
https://hunterwaalii.com

https://www.instagram.com/morgasia/
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 52761
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Wto 31 Gru, 2019 10:03   

Też mi żal takiego potraktowania postaci Rose. Bardzo ją lubiłam.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
annmichelle 



Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 1956
Skąd: z daleka
Wysłany: Wto 31 Gru, 2019 11:52   

Nie wiedziałam nic o żadnym hejcie - jeśli to miało wpływ na scenarzystów to :roll: .
Dla mnie jej rola w "OJ" nie była ani źle napisana, ani źle zagrana - ten sam poziom co Finn.
Spoiler:
Ale nie brakowało mi jej jakoś szczególnie w "SO", jasne mogłaby dostać kilka minut więcej, ale skoro ważniejsze postaci miały tak niewiele czasu na ekranie (Leia, Hux) to nie przeszkadza mi, że jej rolę zminimalizowano. I tak bardzo wiele się dzieje, pojawiają się nowi bohaterowie, może pomogłoby gdyby film trwał 10-20 minut dłużej?
Rose pojawia się w kilku momentach, wyraźnie widać dystans między nią, a Finnem - czyli można sobie dopowidzieć, że w ciągu tego roku ich znajomość nie potoczyła się tak jak życzyła sobie Rose. Cóż, Finn nie musiał się w niej zakochać, tylko dlatego, że ona zakochała się w nim, prawda? To tak nie działa.
Dla mnie jest to bardziej do zaakceptowania niż gdyby zrobili z tego love story i każdy bohater dostał "drugą połowę" : Rose i Finn, Poe i ta jego eks, Rey i Kylo.
Wszyscy zostali bez pary i to mi pasuje, bo nie w każdym filmie (nawet Disneya :mrgreen: ) musi być "dobieranie w pary".


Co do scenariusza to wydaje mi się, że wiele było takich "bezpiecznych" rozwiązań i kompromisów w tej części. Od pewnego momentu te nawiązania stały się już z lekka męczące (dla mnie).
Nie wiem, na ile było to spowodowane presją "fanatyków", a na ile ukłonem w stronę starej trylogii i myśleniem o finansach.
_________________
:-)
 
 
Szafran 



Dołączyła: 12 Lut 2015
Posty: 9200
Wysłany: Wto 31 Gru, 2019 12:16   

Proszę, tu możesz poczytać:
https://variety.com/2018/biz/news/star-wars-kelly-marie-tran-leaves-social-media-harassment-1202830892/

Spoiler:
Tak, dużo było zagrań bezpiecznych. Ale to z Rose było żenujące. Bo co innego "nie zabijemy nikogo ważnego, bo fani się rozzłoszczą", a co innego pójście na rękę hejterom, którym nie podoba się wygląd, płeć i pochodzenie etniczne aktorki i wolą ją wymazać. Ten wątek z Finnem to dla mnie wcale nie niedpowiedzenie, a udawanie, że w poprzedniej części nie zrobiło się w scenariuszu tego, co się zrobiło. ;) . Ale nie żebym była zwolenniczką parowania bohaterów. Jedyna potencjalna para, której tu kibicowałam, i nie jestem w tym odosobniona;), to Finn i Poe. ;)

_________________
*****************************
https://hunterwaalii.com

https://www.instagram.com/morgasia/
 
 
annmichelle 



Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 1956
Skąd: z daleka
Wysłany: Wto 31 Gru, 2019 13:51   

Szafran napisał/a:
Spoiler:
Jedyna potencjalna para, której tu kibicowałam, i nie jestem w tym odosobniona;), to Finn i Poe. ;)

:co_stracilam: :shock: :shock: :shock: :omg:
A to mi w ogóle nie przyszło do głowy. :rotfl:
_________________
:-)
 
 
annmichelle 



Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 1956
Skąd: z daleka
Wysłany: Wto 31 Gru, 2019 14:03   

Szafran, z podanego przez Ciebie linka:
The actress, who was the first lead female character of color in the iconic series,
jest dla mnie obraźliwe. Sorry, ale podkreślanie koloru (?) skóry aktorki przez REDAKCJE?
Mnie zupełnie nie przeszkadzało, jak wygląda Finn czy Rose. GW to nie film o średniowiecznej Szkocji, bo tam byłoby dziwne wprowadzenie tych aktorów do akcji jako rdzennych Szkotów, ale w GW?! Przecież tam są ludzie nie tylko z różnym kolorem skóry, ale w ogóle inne gatunki plus droidy, androidy, itd.
A odnośnie Rose, to dobrym zabiegiem było ukazanie mechanik z rebelii, a nie tylko dowództwo i piloci.
Nie łapię o co fanatykom chodziło i, szczerze, nie chcę nawet tego próbować zrozumieć....
A scenarzyści, jeśli rzeczywiście kierowali się tym hejtem, tylko potwierdzili, że fanatykom się ustępuje i głaszcze po główce. Na miejcu aktorki czułabym się mocno zawiedziona, nie tym, że zmniejszono jej rolę, ale powodami, które to spowodowały. Pewnie była związana kontraktem i dlatego w ogóle się na to zgodziła.

A co do mediów społecznościowych, z tego samego linka:
Daisy Ridley, one of Tran’s co-stars, deleted her Instagram account in 2016 when she faced similar harassment for a post about gun control.
Czyli widać fala hejtu dosięga wielu.
Na miejscu wielu sławnych ludzi w ogóle darowałabym sobie kontakt internetowy z "fanami" : nigdy nie wiadomo na jakiego świra trafisz. W przypadku anonimowego Browna czy Smitha prawdopodobieństwo jest dużo mniejsze niż u kogoś znanego.
A bez face'a, insta, tweeta też można żyć, bez utraty czegokolwiek (no, może oprócz wirtualnych lajków :roll: ), co stwierdzam ja, która nie ma kont w mediach społecznościowych. :mrgreen:
_________________
:-)
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 52761
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Wto 31 Gru, 2019 14:38   

Rose byłą bardzo ładna :) Z Finnem dobrze wypadali.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
annmichelle 



Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 1956
Skąd: z daleka
Wysłany: Wto 31 Gru, 2019 14:59   

Admete napisał/a:
Rose byłą bardzo ładna :)

Widziałaś zdjęcie aktorki z premiery SO?
W pierwszej chwili jej nie poznałam. :-) Zdecydowanie ładniej wygląda bez grzywki.

_________________
:-)
 
 
annmichelle 



Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 1956
Skąd: z daleka
Wysłany: Wto 31 Gru, 2019 15:08   

A to dorzucę jeszcze "tatusia z synkiem" :wink:



Tu z dedykacją dla Szafran :-) :



I grupowe:



A moje ulubione to selfie z premiery "OJ" zza kulis:

_________________
:-)
 
 
Szafran 



Dołączyła: 12 Lut 2015
Posty: 9200
Wysłany: Wto 31 Gru, 2019 15:17   

Annmichelle, w angielskim to jest zupełnie neutralne określenie. A pisanie o etnicznosci postaci jest wazne, bo ciagle sa problemy z reprezentacją, choc już mamy XXI wiek. A nasze podworko dobitnie to pokazuje.

Fajne zdjecia:).
_________________
*****************************
https://hunterwaalii.com

https://www.instagram.com/morgasia/
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 52761
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Wto 31 Gru, 2019 15:45   

Ślicznie wygląda na tych zdjęciach. Ja to akurat taką etniczność lubię :)
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach tego forum (w domenie forum.northandsouth.info) stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę tego forum.
Administracją danych związanych z zawartością forum, w tym ewentualnych, dobrowolnie podanych danych osobowych użytkowników, zgromadzonych w bazie danych tego forum, zajmuje się osoba fizyczna Łukasz Głodkowski.