PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Star Wars
Autor Wiadomość
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 39540
Skąd: Arrakis
Wysłany: Czw 19 Gru, 2019 20:17   

Wróciłam z kina. Poczekam aż wszyscy obejrzą, żeby nie spoilerować.
_________________
Fear is the mind-killer.
 
 
Szafran 



Dołączyła: 12 Lut 2015
Posty: 9200
Wysłany: Czw 19 Gru, 2019 20:40   

Oj weź napisz, tylko schowaj w spojler:).
_________________
*****************************
https://hunterwaalii.com

https://www.instagram.com/morgasia/
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 39540
Skąd: Arrakis
Wysłany: Czw 19 Gru, 2019 21:45   

A potem bedzie na mnie, bo sie komus kliknie. Co mam kusic? :P
Powiem tak...
Spoiler:
... Sporo rzeczy mi sie podobalo, ladne lokacje, fajny pomysl z Moca laczaca Bena i Rey i w ogole 3D prima sort zyleta. Ale sporo tez bylo rzeczy z d., z daleka smierdzacych inspiracja "deus ex machina", zwlaszcza ze bylo kilka scenek powtarzajacych taki motyw (np. kiedy Rey wrzuca miecz do ognia, w ostatniej chwili wyskakuje z tego ognia duch Luke'a i go lapie, a wyglada to tak, jakby zaraz mieli zaczac krecic reklame Vanisha).
Wrak gwiazdy smierci - how? Przeciez poszla w drzazgi.
https://youtu.be/dv45FxbXb_0
I takie tam. W sumie calkiem ok, ale nie czulam takiej wielkiej radochy z ogladania jak kiedys.

_________________
Fear is the mind-killer.
 
 
Szafran 



Dołączyła: 12 Lut 2015
Posty: 9200
Wysłany: Pią 20 Gru, 2019 10:08   

To ja:

Spoiler:


Miałam mnóstwo dziecięcej radochy i przezywania. Bardzo to wszystko emocjonalnie przeżyłam. Ryczałam przez pół filmu. Na pożegnanie księżniczki, jak się pojawił Harrison to już w ogóle. Sposób pokazania mocy, wiara w przeczucia - to wszystko pięknie tworzyło porządek baśniowo-mityczny. I cudowny spaceoperowy świat rozmaitych lokacji i kosmicznych nacji.
Były głupoty i różne deux ex machina, owszem. Ale po prawdzie to one są od zawsze, od tej feerii dźwięków w kosmicznej próżni zacząwszy;).
Zatem machnęłam na różności ręką. A ruiny Gwiazdy Śmierci były czadowe. Zresztą to też bardzo podobało mi się w "Przebudzeniu mocy", te poimperialne artefakty. I jak widowiskowo to wyglądało, jeszcze z tym rozszalałym morzem. Na widok Lando kwiknęłam donośnie. I podobało się mi się takie bardziej materialne wcielenie ducha mocy. Raz, że uwielbiam Luke'a - dojrzałego gościa, bo Hamill daje mu mnóstwo swojego dystansu i sarkazmu i to jest cudne, bo uwielbiam Hamilla:D
Relacja Rey-Ben bardzo ciekawa, szkoda tylko, że koniec końców z tym pocałunkiem, bez byłaby ciekawsza, jako taka nieromantyczna więź wspólnych doświadczeń.
No i w obliczu tego, jak bardzo autorytaryzm się panoszy na świecie, w tym tutaj, bardzo potrzebowałam baśni o tym, jak Zły Reżim zostaje obalony, a ludzie trzymają się razem.
Płakałam, gdy Ruch Oporu przegrywał, i płakałam, gdy nadciągnęła odsiecz.


_________________
*****************************
https://hunterwaalii.com

https://www.instagram.com/morgasia/
 
 
annmichelle 



Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 1956
Skąd: z daleka
Wysłany: Pią 20 Gru, 2019 13:32   

O, dobrze, że nie spoilerujecie. :kwiatek:
Czytałam kilka recenzji (bez spoilerów), przeważają pozytywne i bardzo pozytywne, choć autorzy w większości są wrogami "Ostatniego Jedi" (który akurat mnie się bardzo podobał), więc w sumie nie wiem, czy to pokryje się z moją przyszłą opinią czy nie. :mysle:

Ale idę w poniedziałek na film bez wielkich oczekiwań, bez nastawienia na tak lub na nie. :wink: Po prostu zamierzam dobrze się bawić i zobaczyć jak skończy się ta historia.

I nie zamierzam po filmie wylewać swoich frustracji na Disneya, reżysera, aktorów, prawić o "zabiciu" Gwiezdnych Wojen, "rzutu na kasę" itp., jak to czyni wielu "fanatyków" GW. :mrgreen: Zadziwia mnie jednak zaciętość i autentyczne "przeżywanie" jakby chodziło o losy świata, a to przecież kino rozrywkowe. :wink:
Szafran napisał/a:
Ja przy żadnej z nowych części nie rozumiem fanowskiego bólu du******. Wróciłam z kina i pogrążam się w zadziwieniu dla wsypu negatywnych recenzji dla zamknięcia sagi.

Po każdej części jest to samo. :-P Niektórzy nie potrafią inaczej.
_________________
:-)
 
 
annmichelle 



Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 1956
Skąd: z daleka
Wysłany: Pon 23 Gru, 2019 18:47   

Pytanie do tych co obejrzeli:
Spoiler:
Właśnie wróciłam z kina, jeszcze nie "przegryzłam" filmu, ale mam jedno pytanie : do kogo należał miecz, który ma Rey na końcu filmu? Dwa należące do Luke'a i Lei zakopuje, a skąd ma ten trzeci i do kogo należał?
_________________
:-)
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 52761
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pon 23 Gru, 2019 21:29   

Podobało mi się, reszcie rodziny też, ale zakończenie - foch ;) Toż to bajka, można było zrobić, co się chce.

Spoiler:
Mnie się wydaje, że Rey zostawiła miecz Lei, ale mogę się mylić
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
annmichelle 



Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 1956
Skąd: z daleka
Wysłany: Pon 23 Gru, 2019 22:41   

Spoiler:
Już znalazłam odpowiedź : to był nowy miecz Rey - sama go zbudowała.

_________________
:-)
Ostatnio zmieniony przez annmichelle Pon 23 Gru, 2019 22:46, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 52761
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pon 23 Gru, 2019 22:45   

Tak też pomyślałam później...
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
annmichelle 



Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 1956
Skąd: z daleka
Wysłany: Pon 23 Gru, 2019 22:46   

Spoiler:
Co do zakończenia to takie chciałam już 1,5 roku temu - nawet pisałam o tym na filmwebie w maju 2018 roku (więc mam to na piśmie ;-) ), że Kylo Ren poświęci swoje życie (i zginie) dla Lei, Rey albo jakiejś dobrej sprawie, Rey pozostanie dobrą, ale na pewno nie będzie "i żyli długo i szczęśliwie". Podobało mi się też, że postanowiła żyć sama w izolacji, jak inni wielcy Jedi - Obi-Wan, Yoda, Luke...
_________________
:-)
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 52761
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pon 23 Gru, 2019 22:56   

Jak stwierdził mój brat:

Spoiler:
trochę melodramatu na koniec ;)
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
annmichelle 



Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 1956
Skąd: z daleka
Wysłany: Pon 23 Gru, 2019 23:08   

No, Admete mnie tam w dwóch scenach chwyciło za serce. :wink:
Spoiler:
1. Jak Rey przebiła Rena mieczem i pomyślałam, że go zabiła.
2. Jak Ben odnalazł Rey martwą i przywrócił ją do życia.

Pocałunek był zbędny, wg mnie.
_________________
:-)
 
 
Szafran 



Dołączyła: 12 Lut 2015
Posty: 9200
Wysłany: Pon 23 Gru, 2019 23:38   

annmichelle napisał/a:
No, Admete mnie tam w dwóch scenach chwyciło za serce. :wink:
Spoiler:
1. Jak Rey przebiła Rena mieczem i pomyślałam, że go zabiła.
2. Jak Ben odnalazł Rey martwą i przywrócił ją do życia.

Pocałunek był zbędny, wg mnie.


Zgadzam się. A w ogóle:

Spoiler:
Bardzo to wszystko szekspirowskie. Jak z Romea i Julii:D
_________________
*****************************
https://hunterwaalii.com

https://www.instagram.com/morgasia/
 
 
annmichelle 



Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 1956
Skąd: z daleka
Wysłany: Wto 24 Gru, 2019 06:23   

Szafran napisał/a:

Spoiler:
Bardzo to wszystko szekspirowskie. Jak z Romea i Julii:D

E, nie - historia jakby inna :wink:
Spoiler:
nie było dwóch zwaśnionych rodzin, nikt nie popełnił samobójstwa z miłości, a raczej, żeby odkupić winę. :wink: No i nie było wzdychań z miłości (na szczęście!). Bardziej coś z greckiej tragedii : te wszystkie powiązania dziadek-wnuczka, ostatni z rodu Skywalker ginie bezpotomnie, itp.
Mnie się film podobał, aczkolwiek "Ostatni Jedi" zdecydowanie bardziej, bo był mimo wszystko lepiej skonstruowany, akcja nie pędziła "na łeb na szyję" i były twisty fabularne.
Po pół godzinie oglądania "SO" PARADOKSALNIE pomyślałam: "kiedy wreszcie wkręcę się w ten film i coś zacznie się naprawdę dziać?" :-P
Ale z przyjemnością kupię sobie film jak ukaże się na bluray i obejrzę w oryginale, bo jednak jakikolwiek dubbing (w moim przypadku niemiecki) przeszkadza mi w odbiorze filmu.

A żeby nie było tak słodko to uważam powrót imperatora za błąd. I to spory, jeśli weźmie się pod uwagę, że wokół tego kręci się cały film. :roll:
_________________
:-)
 
 
annmichelle 



Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 1956
Skąd: z daleka
Wysłany: Pią 27 Gru, 2019 14:47   

Ło, matko - weszłam na filmweb, żeby poczytać opinie i hejt tam jest jeszcze gorszy niż po "OJ". A już tam było ekstremalnie.
Wyzwiska, bluzgi, chamstwo i dziesiątki tematów od frustratów wylewających swe "żale" i jęki.
Może traktują oni GW jak jakąś religię, kult, nietykalne bóstwo? Tylko, że takie nastawienie do FILMU jest już pewnym odchyłem. ;-)
Ale tak bardziej serio - nie rozumiem jak można aż tak sfiksować na punkcie filmu, aktorów (ok, rozumiem jak ktoś ma 12-13 lat, ale dorośli ludzie?!), wymyślonej historii?
Ludzie naprawdę przeżywają strasznie i zamiast dyskutować normalnie i wymieniać się opiniami to prawie idzie na noże i opcję "tylko ja mam rację". A kto nie jest "z nimi" jest "pelikanem, co wszystko łyka, dzieckiem Disneya, ma 10 lat, jest deb..lem (i oczywiście grubsze wyzwiska...)".
Poziom buractwa zatrważający. Zastanawiam się, dlaczego nikt tego nie moderuje. :?
_________________
:-)
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 52761
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pią 27 Gru, 2019 14:55   

Dla mnie to taka kosmiczna bajka :) Lubię sobie pooglądać. Ale wolę Babylon 5 i gdyby zrobili remake, to pewnie bym wtedy bluzgała ;) Ale może dość kulturalnie jednak ;)
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
annmichelle 



Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 1956
Skąd: z daleka
Wysłany: Pią 27 Gru, 2019 15:01   

Admete napisał/a:
gdyby zrobili remake, to pewnie bym wtedy bluzgała ;) Ale może dość kulturalnie jednak ;)

A jak się kulturalnie bluzga? :mrgreen:

Admete napisał/a:
Dla mnie to taka kosmiczna bajka :)

Zgadza się, GW zawsze były bajką :-) , to była fantasy, a nie s-f, bo prawa fizyki tam leżą i kwiczą :-P , za to mamy księżniczki, imperatorów, rycerzy, "smoki", walkę dobra ze złem i to dobro musi wygrać. Takimi zasadami GW zawsze się kierowały, dlatego już 1,5 roku przepowiedziałam jak to MUSI się skończyć i to nie dlatego, że markę przejął Disney i kręci "dla dzieci", ale dlatego, że takie są po prostu GW.
I nie ubliżając "starym" GW, ale "Nowa nadzieja" jest naprawdę naiwniutka, acz ma swój czar, no i jest wprowadzeniem do "IK" i "PJ".
_________________
:-)
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 52761
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pią 27 Gru, 2019 15:04   

annmichelle napisał/a:
A jak się kulturalnie bluzga?


Nie używałabym wulgaryzmów, ale swoje powiedziała ;) Jeśli bajka, to potrzebuję szczęśliwego
zakończenia ;)
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
annmichelle 



Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 1956
Skąd: z daleka
Wysłany: Pią 27 Gru, 2019 15:09   

Admete napisał/a:
annmichelle napisał/a:
A jak się kulturalnie bluzga?


Nie używałabym wulgaryzmów, ale swoje powiedziała ;)

Na filmwebie tak nie da rady - napiszesz kulturalnie to przyjdzie od razu 2-3 osobników i napiszą, że jesteś produktem korporacji, masz 10 lat, dajesz się manipulować, po prostu się nie znasz, itp. :-P I to te najsubtelniejsze reakcje zwrotne. :roll:

Admete napisał/a:
Jeśli bajka, to potrzebuję szczęśliwego zakończenia ;)

Spoiler:
I było :cool: - w sensie dobrzy wygrali, zło ukarane i unicestwione, winy odkupione poświęceniem.
_________________
:-)
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 52761
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pią 27 Gru, 2019 15:28   

Nie chodzę na Filmweb :) Za stara na to jestem.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Szafran 



Dołączyła: 12 Lut 2015
Posty: 9200
Wysłany: Pią 27 Gru, 2019 16:11   

annmichelle napisał/a:
Szafran napisał/a:

Spoiler:
Bardzo to wszystko szekspirowskie. Jak z Romea i Julii:D

E, nie - historia jakby inna :wink: [/spoiler]


Spoiler:
Aj, nie zrozumiałaś mnie. Chodziło mi o konkretną scenę finałową między Benem a Rey. Ona skojarzyła mi się z katafalkiem, gdzie Romeo i Julia naprzemiennie padają trupem;).
_________________
*****************************
https://hunterwaalii.com

https://www.instagram.com/morgasia/
 
 
annmichelle 



Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 1956
Skąd: z daleka
Wysłany: Pią 27 Gru, 2019 17:35   

Szafran napisał/a:

Spoiler:
Aj, nie zrozumiałaś mnie. Chodziło mi o konkretną scenę finałową między Benem a Rey. Ona skojarzyła mi się z katafalkiem, gdzie Romeo i Julia naprzemiennie padają trupem;).

Hm, teraz przyznam się do herezji :rumieniec: :cool:
Spoiler:
Mnie scena z Benem i Rey wzruszyła bardziej niż gdy wieki temu czytałam Romea i Julię.
Adam Driver jest bdb aktorem. Przekonał mnie już w "Przebudzeniu mocy", gdzie tylu ludzi go wyśmiewało.
On ma bardzo plastyczną twarz, potrafi wszystko wyrazić mimiką.
Przypomina mi w tym nieco Benedicta Cumberbatcha - także jeśli chodzi o głęboki, zmysłowy (dla mnie :-P ) głos.

Szafran, czy zwróciłaś uwagę, że od czasu gdy wyrzucił swój miecz i "wrócił" Ben - nie odezwał się ani słowem aż do końca?
A jednak jego mimika i mowa ciała mówiła wszystko... To niesamowity dar, cenny u aktora.
_________________
:-)
 
 
Szafran 



Dołączyła: 12 Lut 2015
Posty: 9200
Wysłany: Pią 27 Gru, 2019 18:05   

Już nie chowam w spojler, bo na tym poziomie ogólności nie będzie wiadomo, o co chodzi:D Ale ciągnę naszą wymianę zdań z annemichele.

E tam herezja, mnie też. Nie kocham tej sztuki, właściwie lubię tylko jej adaptacje baletowe;).

Nie zwróciłam uwagi na to, co piszesz, mam zadanie na drugi seans. Bo rzeczywiście aktorsko było to takie, że wszystko czytelne.

A Drivera aktorsko uwielbiam. W netfliksowej świeżutkiej "Historii małżeńskiej" jest zjawiskowy. I kocham go w "Patersonie" Jarmusha. Jestem wdzięczna nowym starwarsom, że mnie z tym aktorem zapoznały - i sukcesywnie uzupełniam sobie jego filmografię.
_________________
*****************************
https://hunterwaalii.com

https://www.instagram.com/morgasia/
 
 
annmichelle 



Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 1956
Skąd: z daleka
Wysłany: Pią 27 Gru, 2019 18:27   

No ostrzę sobie zęby na "Historię małżeńską", bo zbiera bdb recenzje. :-)

A wracając do aktorów GW to Adam Driver sprawia wrażenie poukładnego faceta - w wywiadach nie robi z siebie głupka, czy aroganta, któremu sodówka uderzyła do głowy.
W przeciwieństwie do Daisy Ridley (Rey), która "prywatnie" (w wywiadach, konferencjach, itp) sprawia wrażenie dosyć infantylnej osoby, ale może to też kwestia jej wieku (ma bodajże 27 lat) - ważne, że na ekranie nie widziałam w niej tej "śmieszki". Natomiast jej atutem jest uroda, której nie przeszkadza brak makijażu - ma ładną twarz. :-)

To ukryję jednak jako spoiler:
Spoiler:
Niby tylko kilka (w sumie) minut był na ekranie "Benem", ale ta zmiana gry była niesamowita. Naprawdę mi to zaimponowało.
I tak jak w "Ostatnim Jedi" on i Mark Hamill byli aktorko kilka stopni wyżej od reszty, tak w "Skywalker. Odrodzenie" Adam Driver nie miał konkurencji.
_________________
:-)
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 52761
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pią 27 Gru, 2019 18:45   

Też bardzo lubię Drivera. On jest aktorem, który może zagrać wszystko. I mój ulubiony typ - przystojny brzydal.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach tego forum (w domenie forum.northandsouth.info) stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę tego forum.
Administracją danych związanych z zawartością forum, w tym ewentualnych, dobrowolnie podanych danych osobowych użytkowników, zgromadzonych w bazie danych tego forum, zajmuje się osoba fizyczna Łukasz Głodkowski.