PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Ten wspaniały wiek XIX
Autor Wiadomość
Dorfi 
Królowa Śniegu



Dołączyła: 22 Kwi 2007
Posty: 2254
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 05 Sie, 2008 19:24   

A jak się ma wyżej wymieniony kołtun do obecnych dredów? Pomijam tu kwestie robactwa i chorób.
_________________
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i ludzka głupota,
chociaż co do pierwszego nie mam pewności"-A.Einstein
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 43380
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Wto 05 Sie, 2008 19:35   

Dorfi napisał/a:
A jak się ma wyżej wymieniony kołtun do obecnych dredów? Pomijam tu kwestie robactwa i chorób.


Kurcze to moje miasteczko kanalizacje miało już na przełomie XIX - XX wieku - jesteśmy lepsi od Łodzi ;-) Jest nawet taki ładny secesyjny budynek wodociagów.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
nicol81 



Dołączyła: 01 Paź 2006
Posty: 3325
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Wto 05 Sie, 2008 20:47   

Mag13 napisał/a:
Wystarczy poczytać Historię Polski 1795-1918 Andrzeja Chwalby, zwłaszcza rozdział o higienie i zdrowiu, żeby raz jeszcze potwierdzić historyczne cywilizacyjne zacofanie ziem polskich w stosunku do Europy Zachodniej. W zaborze rosyjskim jeszcze w II połowie XIX w. większość domów wiejskich były to kurne chaty, czyli domy nie majace komina, gdzie dym uchodził przez nieszczelności w dachu. Dzisiejszy smog w Pekinie był niczym w porównaniu z powietrzem w takim domu. W którym zresztą razem z ludźmi mieszkały zwierzęta gospodarskie. Gdzie nie było osobnych łóżek dla dzieci, co najwyżej dla matki i ojca, a reszta mościła sobie legowisko na podłodze (to autentyczna relacja pewnej pani profersor na moim uniwersytecie, urodzonej przed II wojną w okolicach Nieświeża na Litwie, w rodzinie drobnoszlacheckiej; buty były jedne na czworo rodzeństwa!). Gdzie myto się raz do roku na Wielkanoc. Gdzie takie miasta jak Włocławek jeszcze w końcu XIX w. nie miały żadych wodociągów i ludność pobierała wodę z Wisły. O kanalizacji już nie wspominam - miasto Łódź dorobiło się jej dopiero w PRL-u. :mrgreen:

Autentyczna relacja mojego profesora- jeszcze po drugiej wojnie w pewnej wsi na ziemiach dawnego zaboru rosyjskiego nie było wygódek. Chodziło się do lasu albo pod stodołę...
 
 
Anaru 



Dołączyła: 11 Sie 2006
Posty: 29039
Skąd: Tu i tam ;)
Wysłany: Sro 06 Sie, 2008 00:33   

nicol81 napisał/a:
Chodziło się do lasu albo pod stodołę...

No to zimą musiało być cudnie.... :thud:
_________________

 
 
Sofijufka 
ja chcę miec spokój...



Dołączyła: 18 Lis 2007
Posty: 3440
Skąd: Pustelnia żelazna
Wysłany: Sro 06 Sie, 2008 08:05   

Ojejej, o ile pamiętam, taki Kazimierz nad Wisła nie miał kanalizacji tak do sześćdziesiątego któregoś roku - chodziło się do budki z serduszkiem....
_________________
Pamięci wieku XIX, kiedy to literatura była wielka, wiara w postęp -
bezgraniczna, a zbrodnie popełniano i wykrywano ze smakiem tudzież
elegancją.
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 31377
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Sro 06 Sie, 2008 09:30   

Anaru napisał/a:
No to zimą musiało być cudnie.... :thud:
Że o dniach słabizny niewieściej nie wspomnę :paddotylu: :paddotylu: :paddotylu:
_________________

 
 
lady_kasiek
[Usunięty]


Wysłany: Sro 06 Sie, 2008 09:38   

helloł w mojej wsiowinie kanalizacji nie ma i nie będzie bóg wie ile jeszcze... :paddotylu: :frustracja: a byłym miasteczku żydowskim od jakiś 30 lat które stało się dzielnicą miasta innego kanalizację kopali gdzieś dwa lata temu
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 12496
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Sro 06 Sie, 2008 12:07   

Dorfi napisał/a:
A jak się ma wyżej wymieniony kołtun do obecnych dredów? Pomijam tu kwestie robactwa i chorób.

Historia kołem się toczy :mrgreen: wszak to kołtunki , za które ciężkie pieniądze sie płaci :mrgreen:
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo czyli kanalia o zdradzieckiej mordzie :mrgreen:
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 43380
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sro 06 Sie, 2008 22:28   

A ja tam mimo wszystko wolę Galicję ;-) U nas moze było głodno ( Golicja i Głodomeria ;-) ), ale więcej było wolności niż u Prusaków czy Rosjan.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 12496
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Pią 08 Sie, 2008 18:01   

Kołtun jest wieczny - zaczątki kołtuna u dziecka spotkałam kilka lat temu i argumentacja była taka , że jak się obetnie , to dziecku zaszkodzić może :thud: :thud: :thud: :paddotylu: :paddotylu: :paddotylu:
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo czyli kanalia o zdradzieckiej mordzie :mrgreen:
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 12496
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Pią 08 Sie, 2008 18:30   

Trzeba zostać współczesną Różą Luksemburg , idę po "Krótki kurs WKP(b)" :mrgreen:
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo czyli kanalia o zdradzieckiej mordzie :mrgreen:
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 31377
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pią 08 Sie, 2008 20:45   

Cytat:
Chciałoby się tak pożyć. :wink: Cisza, spokój, kakao, książki, dodałabym jeszcze sprawne DVD z dobrym kompletem płyt.... :-D
I komputer z dostępem do sieci (mówi taka uzależniona :mrgreen: ) - tylko zamieniłabym zimne nacieranie na ciepły prysznic :mrgreen:
_________________

 
 
nicol81 



Dołączyła: 01 Paź 2006
Posty: 3325
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Pią 08 Sie, 2008 21:41   

Mag13 napisał/a:
lady_kasiek napisał/a:
helloł w mojej wsiowinie kanalizacji nie ma i nie będzie bóg wie ile jeszcze... :paddotylu: :frustracja: a byłym miasteczku żydowskim od jakiś 30 lat które stało się dzielnicą miasta innego kanalizację kopali gdzieś dwa lata temu

Już się powtarzam - inny zabór. :mrgreen: W moim kominy były w II poł. XIX w. właściwie we wszystkich domach, nie słyszałam też, by Prusacy, w licznych swych zarzutach wobec Polaków, których z niejaką słusznością o "Polnische Wirtschaft" oskarżali ("polska gospodarka" - określenie, upowszechniające się od końca XVIII w. i mówiące o nieudolności gospodarczej naszej nacji - twórcą był pochodzący z Gdańska podróżnik, wykładowca uniwersytetu wileńskiego, a potem jakobin Georg Forster), o kołtunie coś wspominali.

Kolejnym faktem anegdotycznym zapodanym przez mojego historyka jest opowieść o tym, jak po drugiej wojnie dawni mieszkańcy zaboru rosyjskiego przewiezieni na tereny dawnego zaboru pruskiego ścinali na opał słupy telegraficzne :shock:
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 43380
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sob 09 Sie, 2008 09:53   

No tak my chłopi pańszczyźniani... :-P
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 12496
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Pią 07 Lis, 2008 22:25   

Coś to cicho o zmierzchu :mrgreen: ...

"Między gośćmi była sławna z wiecznie trwającej młodości pani Zajączkowa [wdowa po generale] ;ubrana w lekki muślinek do stanu i malutki kapelusik krepowy , miała już lat 80 . Kiedy szła ulica , biegła za nią zaciekawiona młodzież , nie przypuszczając , aby twarz tej , która nóżką małą z kamienia na kamień tak lekko sadziła , mogła być niemłodą . Na balach nieraz proszono ją w taniec [...] . Opowiadano też , iż od pewnego czasu nosiła biusta woskowe , i gdy na cały karnawał zapisała ich 50 , sekretarz jej złośliwie dopisał zero ,a za przybyciem paków z Paryża nie wiedziała biedaczka co z 500 biustami robić . Świadomi jej życia mówili , że winna była swą świeżość i zdrowie skrzyni lodu , nad którą spała w nieopalonym pokoju." :mrgreen:
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo czyli kanalia o zdradzieckiej mordzie :mrgreen:
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Pią 07 Lis, 2008 22:51   

:rotfl:
a to złośliwcy :roll:
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 12496
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Pią 07 Lis, 2008 23:30   

No wiesz , człowiek to mięso , mięso się w cieple psuje... :wink: Podobno z tym lodem to była prawda .
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo czyli kanalia o zdradzieckiej mordzie :mrgreen:
 
 
Anaru 



Dołączyła: 11 Sie 2006
Posty: 29039
Skąd: Tu i tam ;)
Wysłany: Sob 08 Lis, 2008 21:21   

Tamara napisał/a:
wiadomi jej życia mówili , że winna była swą świeżość i zdrowie skrzyni lodu , nad którą spała w nieopalonym pokoju." :mrgreen:

Konserwowała się ewidentnie :mrgreen:
I gdzieś czytałam, że tylko zimne rzeczy jadła... :confused3:
... znalazłam ;)
"Podobno kąpała się w lodowatej wodzie, spała w nieogrzewanej sypialni ochładzanej lodem, spożywała tylko zimne i surowe posiłki. Dla utrzymania dobrej kondycji odbywała codzienne dziesięciokilometrowe spacery i jeździła konno. "
http://www.biblioteka.opa...index.php?go=13
_________________

 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 12496
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Sob 08 Lis, 2008 21:56   

W jakimś innym miejscu ale nie pamiętam gdzie , czytałam , że pod łóżkiem trzymała wanny z lodowatą wodą . I że w wieku lat 80 budziła namiętności w młodzieńcach , którzy kochali się w niej na zabój :confused3:
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo czyli kanalia o zdradzieckiej mordzie :mrgreen:
 
 
Dorfi 
Królowa Śniegu



Dołączyła: 22 Kwi 2007
Posty: 2254
Skąd: Kraków
Wysłany: Nie 09 Lis, 2008 09:15   

A wyłącznie zimne posiłki nie szkodzą na żołądek?
_________________
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i ludzka głupota,
chociaż co do pierwszego nie mam pewności"-A.Einstein
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 12496
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Nie 09 Lis, 2008 14:20   

Jej widać nie szkodziły :mrgreen: myślę że nie były lodowate prosto z lodówki , tylko o temperaturze pokojowej , a na tym przeżyć się da , no i na pewno na proszonych obiadach jednak jadła potrawy gorące gdy je podano , nie czekała aż ostygną , no i kawa i herbata gorące też na pewno były :wink:
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo czyli kanalia o zdradzieckiej mordzie :mrgreen:
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 12496
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Czw 16 Kwi, 2009 20:00   

Coś dla maturzystów współczesnych , żeby nie narzekali , że im trudno :-P :
tryb zdawania matury w Liceum Warszawskim w latach 1814-1830 :
"Egzamin poprzedzała faza wstępna , połączona ze zgłoszeniem właściwego kierunku przyszłych studiów uniwersyteckich . Od tego zależała pewna część egzaminu piśmiennego , mianowicie temat związany z kierunkiem studiów . Do tejże piśmiennej części egzaminu należały ponadto małe rozprawy : z języka łacińskiego , francuskiego i niemieckiego . Obejmowały : pisanie listów , powieści , ewentualnie opisów historycznych . Potem szły przekłady z języków obcych na polski .
W dzień egzaminu ustnego , który odbywał się w obecności uczniów klas wyższych , przychodzących na egzamin dobrowolnie , profesorowie oceniali prace piśmienne uczniów , po czym przystępowali do pytań z następujących przedmiotów : matematyki , logiki , historii powszechnej i polskiej , konstytucji krajowej , fizyki , chemii , historii naturalnej , języków wraz z literaturą (przy tych obowiązywały przekłady i objaśnienia w językach : polskim , niemieckim , francuskim i łacińskim ) . "
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo czyli kanalia o zdradzieckiej mordzie :mrgreen:
 
 
Anaru 



Dołączyła: 11 Sie 2006
Posty: 29039
Skąd: Tu i tam ;)
Wysłany: Czw 16 Kwi, 2009 21:01   

Tamara napisał/a:
tryb zdawania matury w Liceum Warszawskim w latach 1814-1830 :

:shock: :thud: :thud: :thud:
_________________

 
 
aneby 
:(



Dołączyła: 31 Lip 2008
Posty: 3717
Skąd: z Krakowa
Wysłany: Czw 16 Kwi, 2009 21:16   

I to było tzw wszechstronne wykształcenie, nie to, co teraz :wink: :mrgreen:
_________________

 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 12496
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Pią 17 Kwi, 2009 17:37   

I taka matura rzeczywiście coś znaczyła :roll:
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo czyli kanalia o zdradzieckiej mordzie :mrgreen:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - anime

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.