PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
SPOILER! Zakończenie RH2 i spekulacje
Autor Wiadomość
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11056
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Wto 01 Sty, 2008 16:36   

praedzio napisał/a:
2. Pozwolić Marian zakochać się w Guyu i olać Robina, co nijak się ma do legendy (zresztą też nie wyglądałoby to wiarygodnie).

To by mi sie podobalo :mrgreen: I fani jestem pewna byliby zachwyceni :mrgreen:
Cytat:
Poza tym, Marian zachowywała się tak buńczucznie i jawnie kpiła z Guya, że widzowie nie będą za nią zbyt tęsknić - przynajmniej taki pewnie był zamysł reżyserski.

No wlasnie, prawdopodobnie masz racje. Chcieli pewnie jakos :roll: uzasadnic zachowanie Guya. Widzowie moze by nie tesknili tak bardzo za Marian, ale za to na pewno woleliby, zey zginela przypadkowo albo pod ciosem kogos innego, a nie kochajacego ją Guya, ktory mial szanse na pelna czy czesciową rehabilitacje
Cytat:
śladem scenarzystów Robina z Sherwood idą ci i zabijają Robina. Jego misję i dziewczynę przejmuje Guy[pod pseudinimem i w kapturze]

To byloby fantastyczne! :mrgreen:
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
Ostatnio zmieniony przez Gosia Sro 02 Sty, 2008 17:43, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
praedzio 



Dołączyła: 25 Mar 2007
Posty: 22752
Skąd: Puszcza Knyszyńska
Wysłany: Wto 01 Sty, 2008 16:37   

Sofijufka napisał/a:
Wiesz, było jeszcze parę innych rozwiązań:
4. Marian wreszcie dochodzi do wniosku, że nie umie wybrac pomiędzy Robinem a Guyem i - jak Krzysia Drohojowska - idzie do klasztoru. Robin ma serce złamane [ale zostaje mu misja], Guy ditto [ale ponieważ żaden inny facet nie będzie miał Marian, nie robi nic głupiego];
5. śladem scenatrzystów Robina z Sherwood idą ci i zabijają Robina. Jego misję i dziewczynę przejmuje Guy[pod pseudinimem i w kapturze];
6. ciągną wątek bez zmian, tylko stopniowo lekko obrzydzają Guya

Jeśli chodzi o punkt 4, prędzej uwierzyłabym, że Marian zaciągnie się do armii i wyruszy na krucjatę, niż pójdzie do klasztoru, to zupełnie inny typ kobiety niż niezapomniana Marion z RoS.
Co do punktu 5, hm... mogłoby się udać, ale chyba ze względu na rys psychologiczny Guya niezbyt realne (już prędzej widziałabym w roli zmiennika nawróconego Alana).
6 - tzn. ciągną już po śmierci Marian?
_________________
"Wróci słońce — myślał Muminek, podniecony. — Koniec z ciemnościami, koniec z samotnością. Będzie można usiąść sobie na werandzie i pogrzać plecy...".

Tove Jansson
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11056
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Wto 01 Sty, 2008 16:39   

Ale oni potrzebowali mocnego zakonczenia 2 serii, i o tyle im sie udalo, ze popatrzcie jakie ozywione dyskusje tym wywolali..
Ja tez nie widze TEJ Marian w klasztorze.
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
Ostatnio zmieniony przez Gosia Sro 02 Sty, 2008 10:32, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Sofijufka 
ja chcę miec spokój...



Dołączyła: 18 Lis 2007
Posty: 3440
Skąd: Pustelnia żelazna
Wysłany: Wto 01 Sty, 2008 16:54   

praedzio napisał/a:
Sofijufka napisał/a:
Wiesz, było jeszcze parę innych rozwiązań:
4. Marian wreszcie dochodzi do wniosku, że nie umie wybrac pomiędzy Robinem a Guyem i - jak Krzysia Drohojowska - idzie do klasztoru. Robin ma serce złamane [ale zostaje mu misja], Guy ditto [ale ponieważ żaden inny facet nie będzie miał Marian, nie robi nic głupiego];
5. śladem scenatrzystów Robina z Sherwood idą ci i zabijają Robina. Jego misję i dziewczynę przejmuje Guy[pod pseudinimem i w kapturze];
6. ciągną wątek bez zmian, tylko stopniowo lekko obrzydzają Guya

Jeśli chodzi o punkt 4, prędzej uwierzyłabym, że Marian zaciągnie się do armii i wyruszy na krucjatę, niż pójdzie do klasztoru, to zupełnie inny typ kobiety niż niezapomniana Marion z RoS. Co do punktu 5, hm... mogłoby się udać, ale chyba ze względu na rys psychologiczny Guya niezbyt realne (już prędzej widziałabym w roli zmiennika nawróconego Alana). 6 - tzn. ciągną już po śmierci Marian?

nie, nie, Marian nie ginie, tylko nadal oszukuje Guya, może nawet będąc mężatką. Guya - broniącego Marian zabija w koncu 3. serii szeryf. Marian zalewa się łzami i pierwszemu synowi [ku wściekłości Robina] daje na imie Guy
_________________
Pamięci wieku XIX, kiedy to literatura była wielka, wiara w postęp -
bezgraniczna, a zbrodnie popełniano i wykrywano ze smakiem tudzież
elegancją.
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11056
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Wto 01 Sty, 2008 16:58   

:rotfl: To by byl cios dla Robina!

Mogli zrobic jeszcze inaczej - Marian zachodzi w ciaze z Guyem :mrgreen:
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
Ostatnio zmieniony przez Gosia Sro 02 Sty, 2008 10:33, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Sofijufka 
ja chcę miec spokój...



Dołączyła: 18 Lis 2007
Posty: 3440
Skąd: Pustelnia żelazna
Wysłany: Wto 01 Sty, 2008 17:02   

Moje Damy, qurcze, nie mogę nic znaleźć na półkach. mam tam gdzieś książkę o Graalu, której autor twierdzi, że Marian została wprowadzona do opowieści o Robinie jako symbol Graala :thud:
_________________
Pamięci wieku XIX, kiedy to literatura była wielka, wiara w postęp -
bezgraniczna, a zbrodnie popełniano i wykrywano ze smakiem tudzież
elegancją.
 
 
Sofijufka 
ja chcę miec spokój...



Dołączyła: 18 Lis 2007
Posty: 3440
Skąd: Pustelnia żelazna
Wysłany: Wto 01 Sty, 2008 17:05   

Gosia napisał/a:
:rotfl: To by byl cios dla Robina!
Mogli zrobic jeszcze inaczej - Marian zachodzi w ciaze z Guyem :mrgreen:

To ja mam lepszy:
Pojawia się napis "Szesnaście lat później" i nieco podstarzały, odrobinę szpakowaty ale nadal atrakcyjny Guy spotyka córkę Marian i Robina, no i... Tym razem z Happy endem :mrgreen:
_________________
Pamięci wieku XIX, kiedy to literatura była wielka, wiara w postęp -
bezgraniczna, a zbrodnie popełniano i wykrywano ze smakiem tudzież
elegancją.
 
 
praedzio 



Dołączyła: 25 Mar 2007
Posty: 22752
Skąd: Puszcza Knyszyńska
Wysłany: Wto 01 Sty, 2008 18:08   

o, żesz... dziouchy, ale żeście nawymyślały... Kurczę, podoba mi się! :rotfl:
_________________
"Wróci słońce — myślał Muminek, podniecony. — Koniec z ciemnościami, koniec z samotnością. Będzie można usiąść sobie na werandzie i pogrzać plecy...".

Tove Jansson
 
 
nicol81 



Dołączyła: 01 Paź 2006
Posty: 3325
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Wto 01 Sty, 2008 18:12   

Wątpię, by Marian pozostała martwa. Jeśli nie wymyslą, że to był czyjś sen, na pewno okaże się, że żyje. Jak jej nie skremowali :mrgreen:
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11056
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Wto 01 Sty, 2008 18:27   

To moze byc tylko sen Guya, w koncu pokazali jak drzemał. Tyle ze wysnilby sobie tak wszystko ze szczegolami, nawet ten ozenek Willa?
Ciekawa jestem jak z tego wybrną. Moze postanowili, ze poczekaja na reakcje ludzi i w zaleznosci od nich poprowadza dalej akcje. Tyle ze chyba jednak podjeli juz decyzje o kontynuacji, wiec maja jakas koncepcje ciagu dalszego. Zwykle kreca to juz na wiosne.
Mylam przed chwila glowe i caly czas sie zastanawialam nad tym wszystkim - chyba padlo mi na glowe :frustracja: :mrgreen:

Edit:
Do tego teledysku, do ktorego tu zamieszczalam link uzyto piosenki Delilah. Poszukalam jej slow. Trzeba powiedziec ze swietnie wspolgraja z tym co sie stalo:
http://www.youtube.com/watch?v=JrDPOn3yBB4
I saw the light on the night that I passed by her window
I saw the flickering shadows of love on her blind
She was my woman
As she deceived me I watched and went out of my mind
My, my, my, delilah
Why, why, why, delilah
I could see that girl was no good for me
But I was lost like a slave that no man could free
At break of day when that man drove away, I was waiting
I cross the street to her house and she opened the door
She stood there laughing
I felt the knife in my hand and she laughed no more
My, my, my delilah
Why, why, why delilah
So before they come to break down the door
Forgive me delilah I just couldnt take any more
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
Ostatnio zmieniony przez Gosia Sro 02 Sty, 2008 10:34, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
lady_kasiek
[Usunięty]


Wysłany: Wto 01 Sty, 2008 18:59   

Ja właśnie mam dziwne przeczucie, że Marian może zmartwychwstać.
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11056
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Wto 01 Sty, 2008 20:09   

Czarno-biala foteczka Rysia z klipu "No one knows who I am". Mam faze na Guya :mrgreen:

http://www.youtube.com/watch?v=YcvQgI8fqp8

_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Sofijufka 
ja chcę miec spokój...



Dołączyła: 18 Lis 2007
Posty: 3440
Skąd: Pustelnia żelazna
Wysłany: Wto 01 Sty, 2008 20:21   

Gosia napisał/a:
Czarno-biala foteczka Rysia z klipu "No one knows who I am". Mam faze na Guya :mrgreen:

http://www.youtube.com/watch?v=YcvQgI8fqp8

[url=http://img232.images....th.png]Obrazek[/URL]

Cudo! Pioseneczka tez śliczna :serce2:
Ale... Ten szeryf, który łezkę Guyowi ociera i po policzku go mizia?!
Damy moje, co jest :thud: ??????
_________________
Pamięci wieku XIX, kiedy to literatura była wielka, wiara w postęp -
bezgraniczna, a zbrodnie popełniano i wykrywano ze smakiem tudzież
elegancją.
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11056
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Wto 01 Sty, 2008 20:38   

No wlasnie, te elementy homoerotyczne (podobne do tego w tym klipie) srednio mi sie podobaja, a bylo ich troche w RH.
Szeryf wciaz zreszta manipulowal Guyem. I wydaje sie ze Guy jest pod jego wplywem, ale raczej przewaznie wszyscy sklaniaja sie do tego, ze Guy traktuje szeryfa jak ojca.

Tekst tej piosenki:

Look at me,
And tell me who I am.
Why I am
What I am.

Call me a fool,
And it's true I am.
I don't know
Who I am.

It's such a shame,
I'm such a sham.
No one knows
Who I am.

Am I the face of the future?
Am I the face of the past?
Am I the one who must finish last?

Look at me,
And tell me who I am,
Why I am
What I am.

Will I survive?
Who will give a damn,
If no one knows
Who I am?

Nobody knows -
Not even you -
No one knows who I am...


to z musikalu Jekyll i Hyde.

Edit:

Ktos na forum c19, jesli dobrze zrozumialam, zasugerowal, ze moze Guy majac wyrzuty sumienia, zostanie Nightwatchman. W sumie nie byloby to glupie, ale jednak nie wydaje mi sie mozliwe.
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
Ostatnio zmieniony przez Gosia Sro 02 Sty, 2008 17:48, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
trifle 



Dołączyła: 29 Maj 2006
Posty: 12066
Wysłany: Wto 01 Sty, 2008 21:45   

Gosiu, ale Cię wzięło :mrgreen:
_________________
Spieszmy się kochać wypłatę, tak szybko odchodzi.
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11056
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Wto 01 Sty, 2008 22:15   

Juz Ty mi nic nie mow, bo ja sama jestem w szoku, ze tak sie przejelam :zalamka: :frustracja:
Chyba bylam emocjonalnie z Guyem zwiazana, i teraz przezywam to co zrobil ;)

Pojawily sie spekulacje, ze moze wlasnie teraz kreca 3 serie!! Przypuszczam, ze chyba nie na Wegrzech, bo bysmy o tym wiedzieli, ale moze np. w Tunezji! W koncu zakonczyli akcje w Holy Landzie! I moga ją dalej ciagnac.
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
Ostatnio zmieniony przez Gosia Sro 02 Sty, 2008 10:36, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Alison


Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 6625
Wysłany: Sro 02 Sty, 2008 09:35   

malmik napisał/a:
Gosiaczku - jestem normalnie zgorszona twoją teorią z mieczem - co też ci się tam kłębi w główce. O mało z krzesła nie spadłam
:rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:
.........a właściwie spadłam.........


Ja tu siedzę, czytam, oczom nie wierzę i płaczę ze śmiechu, fakt, że oglądania całego serialu bym nie zdzierżyła, pękłam po 3 odcinkach, ale jak czytam o zakończeniu to jedno mi sie nasuwa stwierdzenie - Wart Pac pałaca... :rotfl: :rotfl:
 
 
Sofijufka 
ja chcę miec spokój...



Dołączyła: 18 Lis 2007
Posty: 3440
Skąd: Pustelnia żelazna
Wysłany: Sro 02 Sty, 2008 09:44   

Słychajcie, Damy - tak na powaznie - czy ty scenarzystom wróbelki w głowkach narobiły! Już myslałam, że nowych przygód RH nic nie pobije w głupocie i niezamierzonymu pariodiowaniu Robina z Sherwood, to wystrzelili ci! Po pierwsze - trzeba miec nieźle nabzykane w mózgu, żeby na Robina wybrać szczurka ze szparą między zębami [tak, wiem, szpara potrafi być "cute", ale nie w tym przypadku], a na wrednego przeciwnika - seksowne ciastko! Już wiem! To przez poprawność polityczną! Chodziło o przekaz: możesz byc mikrym chudziakiem, a i tak - jak zechcesz - zagrasz bohatera i dziewczyny będą ci padać do stóp! Cóż, nie wyszło im :mrgreen:
_________________
Pamięci wieku XIX, kiedy to literatura była wielka, wiara w postęp -
bezgraniczna, a zbrodnie popełniano i wykrywano ze smakiem tudzież
elegancją.
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11056
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Sro 02 Sty, 2008 10:43   

No niestety, bo wszyscy wlasciwie ogladaja Robin Hooda dla Guya.
No, przesadzam oczywiscie, bo czytalam wczoraj na forum brytyjskim, ze istnieja jakies strony z fanfikami Marian/Robin, ale to chyba jakies dzieci musza byc skoro ich rajcuje ta para :roll:
Tym dla nich wiekszy szok, ze Marian zginela...
Ten Robin na wielkiego bohatera i to w dodatku fanfikow milosnych nie wyglada :-|

Oczywiscie, ze sa tez spekulacje, ze Lucy Griffiths moze chce rozwijac swoja kariere w innych produkcjach, ale nie wydaje mi sie na tyle dobrą aktorka, zeby zaproponowali jej cos atrakcyjniejszego :roll:


Edit: Ali, ja tu przezywam :cry2: , a Ty sobie zarty robisz ;)
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Alison


Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 6625
Wysłany: Sro 02 Sty, 2008 10:54   

Gosia napisał/a:
No niestety, bo wszyscy wlasciwie ogladaja Robin Hooda dla Guya.
No, przesadzam oczywiscie, bo czytalam wczoraj na forum brytyjskim, ze istnieja jakies strony z fanfikami Marian/Robin, ale to chyba jakies dzieci musza byc skoro ich rajcuje ta para :roll:


Ale ja pamiętam, że BBC ogłosiło jakiś plebiscyt na naj...aktora i ten gostek od Robina wypadł tam wcale nieźle. I powiem szczerze, że w tych paru ujęciach, w których go widziałam, w których tak powłóczyście spoglądał na Mariana, to bardziej mi się podobał niz Rysiek ze swoimi "strasznymi" minami, które jak sobie przypomnę to po prostu zdycham :rotfl:

Gosia napisał/a:
Edit: Ali, ja tu przezywam :cry2: , a Ty sobie zarty robisz ;)


Ja Cię przepraszam Gosiałeczku, ale jak zestawię sobie obrazy z tego serialu z Twoim zdenerwowaniem to jawi mi się efekt tak komiczny, jakoby był rodem z Monty Pythona :rotfl: :rotfl:
Jestem podła :rotfl: wiem... :rotfl: jeszcze raz przepraszam :rotfl: :co_stracilam:
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11056
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Sro 02 Sty, 2008 10:56   

Ty okrutna! :wsciekla:

Wiesz Ali, ale to pewnie dlatego, ze nie ogladalas wszystkich odcinkow. ;) Tam pozniej TYLE sie dzieje :mrgreen: No i Guy mial niezle momenty. :serduszkate:
Przyznam, ze ogladalam ten film dla niego. :ops1:
No bo jak mozna sie kochac w tym dzieciaku Robinie, z tą szczeką :-|
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Alison


Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 6625
Wysłany: Sro 02 Sty, 2008 11:00   

Gosia napisał/a:
Ty okrutna! :wsciekla:

Wiesz Ali, ale to pewnie dlatego, ze nie ogladalas wszystkich odcinkow. ;) Tam pozniej TYLE sie dzieje :mrgreen: No i Guy mial niezle momenty. :serduszkate:
Przyznam, ze ogladalam ten film dla niego. :ops1:
No bo jak mozna sie kochac w tym dzieciaku Robinie, z tą szczeką :-|


Nie wierzę, bo to samo mówiłyście w tych pierwszych odcinkach kiedy dawał się poniewierać Robisiowi i wychodził na d..ę żołędną. Jak se przypomnę jak się z Robinem w tych suchych listkach bukowych bijali... :rotfl: :rotfl:
 
 
praedzio 



Dołączyła: 25 Mar 2007
Posty: 22752
Skąd: Puszcza Knyszyńska
Wysłany: Sro 02 Sty, 2008 11:03   

Alison napisał/a:
Jak se przypomnę jak się z Robinem w tych suchych listkach bukowych bijali... :rotfl: :rotfl:

Eee... Bo może Rysiek niezbyt dobrze wychodził w scenach batalistycznych (no, dobra - pseudo-batalistycznych...), ale za to w konfrontacji z Marian... :thud: W tej serii było więcej motylków. :D
_________________
"Wróci słońce — myślał Muminek, podniecony. — Koniec z ciemnościami, koniec z samotnością. Będzie można usiąść sobie na werandzie i pogrzać plecy...".

Tove Jansson
 
 
lady_kasiek
[Usunięty]


Wysłany: Sro 02 Sty, 2008 11:31   

Alison napisał/a:
Nie wierzę, bo to samo mówiłyście w tych pierwszych odcinkach kiedy dawał się poniewierać Robisiowi

Bo On jest Boski sam w sobie, więc człek ogląda Go aby pozywic swą duszę glodną piękna
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11056
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Sro 02 Sty, 2008 11:39   

praedzio napisał/a:
Eee... Bo może Rysiek niezbyt dobrze wychodził w scenach batalistycznych (no, dobra - pseudo-batalistycznych...), ale za to w konfrontacji z Marian... :thud: W tej serii było więcej motylków. :D

Praedzio dobrze prawi :mrgreen: Guy zyskiwal kiedy mial sceny z Marian.
W scenach walk ...faktycznie nie ten tego..., ale przeciez nie za sceny batalistyczne go pokochałysmy., prawda? :serduszkate:
On niezle oddal te wahania od milosci do nienawisci.
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
Ostatnio zmieniony przez Gosia Sro 02 Sty, 2008 11:43, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - manga

Na stronach tego forum (w domenie forum.northandsouth.info) stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę tego forum.
Administracją danych związanych z zawartością forum, w tym ewentualnych, dobrowolnie podanych danych osobowych użytkowników, zgromadzonych w bazie danych tego forum, zajmuje się osoba fizyczna Łukasz Głodkowski.