PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Gosia
Sob 08 Mar, 2008 19:14
J.R.R. Tolkien - Władca pierścieni
Autor Wiadomość
Akaterine 



Dołączyła: 16 Lip 2011
Posty: 4059
Wysłany: Pią 02 Sie, 2019 19:51   

Jakkolwiek te zarzuty mnie śmieszą, to argumenty autora nie są moim zdaniem lepsze.
Ja wychodzę po latach z założenia, że Tolkien nie jest po prostu dla wszystkich. Gdybym przeczytała to teraz pewnie też bym miała zastrzeżenia (tak jak mam z Diuną ;) ), bo polubiłam inny styl fantasy.
_________________
Wczoraj wieczorem, około 12, przechodząc Marszałkowską w stronę Złotej, Złotą w stronę Siennej i Sienną w stronę Żelaznej straciłem chęć do życia. Uczciwy znalazca na pewno też długo uczciwym nie będzie. Wszystko dzisiaj swołocz.
Tuwim & Słonimski, W oparach absurdu


Miss Jane Austen
 
 
Aragonte 


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 29942
Wysłany: Pią 02 Sie, 2019 20:24   

Ja mam wrażenie, ze ma sporo racji, tylko ujmuje to w mało poważnej formie ( i robi koszmarne błędy, arrgh).
Co do tego, ze Tolkien nie jest dla kazdego - zgadzam się.
_________________
Znikam.
Ostatnio zmieniony przez Aragonte Pią 02 Sie, 2019 22:12, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 46825
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pią 02 Sie, 2019 20:32   

Rozbawiła mnie opinia na temat Geralta ;) Tolkien jest przede wszystkim zanurzony w mitologii, języku i dawnej literaturze, którymi to rzeczami zajmował się przez większość życia. Dlatego jego dzieło jest takie, a nie inne. Jest też jedyne w swoim rodzaju. Albo się je kocha i akceptuje w całości albo nie znosi. Tolkien nie jest dla mnie pisarzem fantasy, on o sobie nigdy tak nie myślał. Chciał odtworzyć utraconą mitologię i to, co pisał, nie było zwykłym pisaniem. Pamiętasz Aragonte esej "O baśniach". Twórczość Tolkiena jest więc twórczością osobną. Nie ma za bardzo sensu porównywanie go do czegokolwiek innego, bo wystarczy przeczytać "Drogę do Śródziemia" Shippeya albo na naszym gruncie "Od Valinoru do Mordoru", by się przekonać o tej odrębności. Już teraz nie czytam fantastyki, nie czytam w ogóle powieści, ale do Tolkiena będę wracać aż do śmierci. Może to będzie moja ostatnia książka? Kiedyś? Przed śmiercią? W moim osobistym odczuciu w WP jest wszystko, czego potrzebuję :)
A pan od podlinkowanego artykułu pisze ze swadą, ale na oko Saurona! Gdzie on miał słownik i autokorektę? ;)
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Ostatnio zmieniony przez Admete Pią 02 Sie, 2019 20:41, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Akaterine 



Dołączyła: 16 Lip 2011
Posty: 4059
Wysłany: Pią 02 Sie, 2019 20:39   

Admete napisał/a:
Rozbawiła mnie opinia na temat Geralta ;)

Emo Geralt? :lol:
Mnie rozbawił argument, że skoro Tolkien walczył w wojnie światowej, to musiał wiedzieć lepiej od Martina i Sapkowskiego, jak wyglądały te wzorowane na średniowiecznych.
_________________
Wczoraj wieczorem, około 12, przechodząc Marszałkowską w stronę Złotej, Złotą w stronę Siennej i Sienną w stronę Żelaznej straciłem chęć do życia. Uczciwy znalazca na pewno też długo uczciwym nie będzie. Wszystko dzisiaj swołocz.
Tuwim & Słonimski, W oparach absurdu


Miss Jane Austen
 
 
Aragonte 


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 29942
Wysłany: Pią 02 Sie, 2019 21:56   

Akaterine napisał/a:
Admete napisał/a:
Rozbawiła mnie opinia na temat Geralta ;)

Emo Geralt? :lol:

A to akurat dosyć często widuję :wink: i sporo w tym racji IMHO :wink:

Akaterine, niekoniecznie studiował historię wojskowości, ale niewątpliwie miał za sobą doświadczenia z okopów, doświadczenia śmierci, utraty, ginęli jego przyjaciele, widział, jakie były efekty np. gazów bojowych (i reminiscencje tego IMHO są w podróży Froda i Sama przez Mordor). Nie, on nie opisywał "wojny wzorowanej na średniowiecznych", chociaż takie to są niby realia, pisał raczej rodzaj eposu czy mitologii dla Anglii, jak napisała Admete. I chociaż się od tego odżegnywał, to nie sądzę, żeby takie bezpośrednie doświadczenia wojenne - I wojna światowa była naprawdę straszna - nie wywarły wpływu także na jego twórczość.
Pewnie trochę nakłada mi się na to wszystko fakt, że niedawno obejrzałam tę nową biografię Tolkiena i mimo uproszczeń jakoś utkwiły mi te sceny wojenne w głowie :mysle:
_________________
Znikam.
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 46825
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pią 02 Sie, 2019 22:17   

On jeden przeżył z grupy przyjaciół. W WP jest wiele na temat straty. Mnie ten tekst w obronie Tolkiena ubawił, ale w moim odczuciu autor nie do końca tak naprawdę wie, czego broni.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Akaterine 



Dołączyła: 16 Lip 2011
Posty: 4059
Wysłany: Sob 03 Sie, 2019 10:12   

Tylko Wy piszecie o wpływie przeżyć na opis wojny, a autorowi chodzi o opis działań wojennych. Cytując: "Jednakże jeśli chodzi o wiarygodność opisu konfliktu zbrojnego, to jestem gotów bardziej zawierzyć Tolkienowi, niż Martinowi lub Sapkowskiemu". Więc zgodzę się, że przeżycia wojenne miały wpływ na takie a nie inne przedstawienie działań wojennych, ale nie oznacza to automatycznie, że inni są w porównaniu do Tolkiena źli, bo Tolkien walczył, a inni nie. Co do Martina się nie będę wypowiadać, bo książek tak dobrze nie pamiętam, a z serialu wygląda to słabo, ale Sapkowski moim zdaniem wojnę przedstawiał dobrze - i działania wojenne, i perspektywę cywili (Ciri, uchodźcy), i walczących, zarówno zawodowych (najemnicy), jak i walczących niejako z przypadku (Jarre). Ale ponownie - Tolkien nie jest lepszy, nie jest gorszy, jest inny, opisywał co innego, z innej perspektywy, z innym założeniem. W przedstawieniu działań wojennych Sapkowski skupiał się na czymś innym i robi to bardzo dobrze, mimo że nie walczył.
A najlepiej działania wojenne są opisane u Wegnera. Dlatego też jego poleciłam bratu, który zarzucał Tolkienowi to wszystko, co pojawia się w tym artykule ;) .
_________________
Wczoraj wieczorem, około 12, przechodząc Marszałkowską w stronę Złotej, Złotą w stronę Siennej i Sienną w stronę Żelaznej straciłem chęć do życia. Uczciwy znalazca na pewno też długo uczciwym nie będzie. Wszystko dzisiaj swołocz.
Tuwim & Słonimski, W oparach absurdu


Miss Jane Austen
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 46825
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sob 03 Sie, 2019 10:33   

Akaterine dla mnie taka dyskusja jest ogólnie chybiona, ten tekst traktuję w kategoriach zabawy :)
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Aragonte 


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 29942
Wysłany: Sob 03 Sie, 2019 11:58   

Akaterine napisał/a:
Więc zgodzę się, że przeżycia wojenne miały wpływ na takie a nie inne przedstawienie działań wojennych, ale nie oznacza to automatycznie, że inni są w porównaniu do Tolkiena źli, bo Tolkien walczył, a inni nie.

Ja tego nie odbierałam jako zarzut wobec innych, że nie opisują tego dobrze, tylko jako polemikę (przesadzoną i niekoniecznie serio - prześmiałam większość tego tekstu) z dość absurdalnymi zarzutami wobec Tolkiena, że nie napisał tego, czego i tak nie zamierzał pisać i że np. fruwających flaków jest za mało, a seksów w ogóle nie ma, skandal :-P
Wrzuciłam ten link, bo zawsze to jakaś okazja do rozmowy :mrgreen: a nie po to, żeby tutaj bronić Tolkiena, bo dla mnie obrony nie wymaga, a nieprzekonanych to i tak nie przekona. Poza tym skojarzyło mi się to z innym tekstem, z innego bloga, pod którym w komentarzach była ciekawa dyskusja o tym, czym jest "dorosła" fantasy, co jest indentyfikowane z brutalizacją opisu, nadmiarem przemocy, kiepsko opisanego seksu itd.

Tak że luz :wink:
Wegnera zamierzam kiedyś przeczytać - dostał go mój siostrzeniec, więc mam od kogo pożyczyć :wink:
_________________
Znikam.
Ostatnio zmieniony przez Aragonte Sob 03 Sie, 2019 15:03, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 46825
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sob 03 Sie, 2019 14:40   

Zrobiłam podejście do Wagnera, ale już mi się nie chce czytać fikcji. Dobrze napisane, ale szału nie było.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.