PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Gosia
Sob 08 Mar, 2008 18:58
Brzydula
Autor Wiadomość
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 13274
Skąd: Kraków
Wysłany: Sro 12 Sty, 2011 22:35   

No bo Magdę ciągnęli na siłę na zapotrzebowanie społeczne. Miała być jedna seria, ale spodobało się, więc poszła druga. Mnie już te dwie pierwsze wkurzały. Gdzie to miało ręce i nogi, dać tak infantylną idiotkę jako bohaterkę i jeszcze wciskać kit, że ona taka dobra, mądra, błyskotliwa, tylko tatuś ja zostawił i dlatego teraz mężczyzn się boi, tylko gejów nie.
No dobra, intrygi eks- zony były mocno naciągane, ale jeszcze się to dało znieść. Ale ludziom było mało - musiała iść trzecia seria, od początku poroniona. Uśmiercili w niej tego Piotra, To się podniósł taki krzyk, że musieli chłopa ożywić i dodać tę wymęczoną czwartą. Ja jej już nie oglądałam, polowy trzeciej też nie - nie dało się.

Tjaaa, u Sagowskich też się zaczyna telemaniana :roll: fałszywy tatuś wstępuje na scenę :obrzydzenie:
_________________

 
 
trifle 



Dołączyła: 29 Maj 2006
Posty: 10924
Wysłany: Sro 12 Sty, 2011 22:42   

Trzykrotka napisał/a:
Uśmiercili w niej tego Piotra, To się podniósł taki krzyk, że musieli chłopa ożywić i dodać tę wymęczoną czwartą.


Miał nie żyć? To by było lepsze ;) Serio, masakryczny ten serial, oglądałam chyba z szoku, że coś może być takie niedorzeczne, na szczęście można przewijać...

Oglądam właśnie nowy PwS. Artur jest boski, gdzie są tacy faceci - nie dość, że fajni to jeszcze tak wyglądają - i już mi nawet nie chodzi o to, że jest taki przystojny :P - ale że w domu chodzi w garniturach, wygląda nienagannie w każdej sytuacji. To jest regularne rycie beretu ;)
_________________
Spieszmy się kochać wypłatę, tak szybko odchodzi.
 
 
AineNiRigani
[Usunięty]


Wysłany: Sro 12 Sty, 2011 23:03   

nicol81 napisał/a:
Zainteresowanie jest. A pamiętaj, że Brzydula też długo nie czuła zazdrości o Paulę. To zalezy, czy ma się jakieś nadzieje.


Ale Ulka byla tak zakompleksiona, ze jej nawet do glowy nie przyszloby, ze ktos taki jak Marek zwroci na nia w jakikolwiek sposob uwage. Bylo to, o czym mowilam - spojrzenie na rywalke i na siebie, po czym wycofanie sie z bolem w sercu. Przeciez nawet pocalunek pod wplywem chwili byl potem wspominany z waleniem glowa w sciane.
Monika to zupelnie inny typ i raczej nie ma problemow Ulki (chociaz wielka niekonsekwencja byloby gdyby sie wycofala w chwili gdy ja "najdzie"). I nie ma w niej jakichkolwiek oznak zakochania - to raczej urabianie ideologii.

Mnie rozsmieszyli Francuzi - troche im sie z Wlochami pomylilo :P
 
 
nicol81 



Dołączyła: 01 Paź 2006
Posty: 3325
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Czw 13 Sty, 2011 21:23   

A bo Włosi byli w Brzyduli... A po włosku może by Artur tak ładnie nie mówił :wink:

Trzykrotka napisał/a:
Tjaaa, u Sagowskich też się zaczyna telemaniana fałszywy tatuś wstępuje na scenę

Mnie mniej razi fałszywy tatuś niż Artur proszący Monikę o zostanie osobistą asystentką :roll:
Zresztą cieszę się, że zły brat cóś działa-szwarccharakter nie może jedynie unikac szantażysty :wink:

AineNiRigani napisał/a:
I nie ma w niej jakichkolwiek oznak zakochania - to raczej urabianie ideologii.

Wszak nawet Flądra zauważyła i koleżanki też :-P A zresztą, czy może być większa oznaka niz powrót do pracy, jak ma taką szansę w swoim ukochanym boksie?
Pamiętajmy ponadto, że uczucia w tym serialu są nader grubo ciosane... :roll:

AineNiRigani napisał/a:
Monika to zupelnie inny typ i raczej nie ma problemow Ulki

Jak ma mieć, skoro faceci padają nawet jak ona bez makijazu? :roll: Ale nawet jak nie ma problemów, to tak jak Ula wie, że nie ma przyszłości- tym bardziej, że tu oboje są zajęci.
 
 
AineNiRigani
[Usunięty]


Wysłany: Czw 13 Sty, 2011 21:35   

Nicol - fladra uwaza, ze oni juz regularnie sypiaja - nie stanowi wiarygodnego argumentu :)

Nie sadze, ze to kwestia braku przyszlosci - Monika to fajterka zupelnie inny typ niz jalmuzniana Ula. I ma tez inna sile niz Ula - wiesz, inny charakter tej sily i mocy.
W sumie Brzydula ma jeszcze bardzo solidne oparcie w psychologii - a PwS juz na wstepie ma caly chaos, ktory jest cecha rozpoznawcza Natalii Oreiro.
 
 
nicol81 



Dołączyła: 01 Paź 2006
Posty: 3325
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Pią 14 Sty, 2011 22:32   

AineNiRigani napisał/a:
Monika to fajterka zupelnie inny typ niz jalmuzniana Ula.

To prawda- dlatego ciekawi mnie, jak pokażą Monikę jako tą trzecią. Nie pasuje do niej rezygnacja- ale czy pozytywna główna bohaterka może aktywnie rozbijać związek?
Nadal twierdzę, że Ula była wyjątkowo mało zazdrosna o Paulę- nawet jak się coś zaczęło kręcić z Markiem, to bardziej zajmowały ją kwestie moralne. Paradoksalnie to zazdrosna raczej na samym końcu bardziej była... :mysle:
A na uczucia Moniki to pierwszym dowodem jest kłamstwo dot. Czarusia :wink:

AineNiRigani napisał/a:
PwS juz na wstepie ma caly chaos, ktory jest cecha rozpoznawcza Natalii Oreiro.

Natalia Oreiro to gwiazda, dla której się ogląda- w naszej wersji niektórzy aktorzy mogą zachęcać, ale nie mają takiego formatu. Dlatego powinni się bardziej do scenariusza przyłożyć. A nie związki na zasadzie "zobaczyli się i wpadli" :roll: - jak Laura i ten wnuk czy Zbyszek i aktorka. Chyba tylko Flądra do Feliksa ma jakąś głebię, ale oszyfiście taka kobieta nie może mieć szans, :roll:
 
 
AineNiRigani
[Usunięty]


Wysłany: Pią 14 Sty, 2011 23:35   

A ja sie nawet specjalnie nie dziwie. Spotkalam w swoim zyciu tak zakompleksionych ludzi, ktorzy uwazaja sie za tak ostatnich z ostatnich, ze nie tylko nie zawalcza o swoje szczescie, ale nie przyjdzie im nawet do glowy, ze ktokolwiek moglby sie nimi zainteresowac - taka byla Ulka. A potem Marek dal jej pewnosci siebie i wlasnie dlatego tak calkowicie sie zalamala i uciekla w glusze po tej rozmowie. Tam znowu pewnosci siebie dodal jej Piotr, Pshemko i zmiana wygladu.
A zazdrosc budzila sie wprostproporcjonalnie do pewnosci siebie :)

Dodam, ze PwS nudzi mnie. Nudzilo mnie w wersji z Natalia juz zaraz na wstepie, nudzi teraz - nawet Bobek nie pomaga, bo ja jednak wolalam go w wersji markowej :) Ten tutaj jest tak idealny, ze az niedobrze sie robi... Nawet meska wersja Violetki nie pomaga ...
 
 
trifle 



Dołączyła: 29 Maj 2006
Posty: 10924
Wysłany: Sob 15 Sty, 2011 00:31   

AineNiRigani napisał/a:
A ja sie nawet specjalnie nie dziwie. Spotkalam w swoim zyciu tak zakompleksionych ludzi, ktorzy uwazaja sie za tak ostatnich z ostatnich, ze nie tylko nie zawalcza o swoje szczescie, ale nie przyjdzie im nawet do glowy, ze ktokolwiek moglby sie nimi zainteresowac - taka byla Ulka. A potem Marek dal jej pewnosci siebie i wlasnie dlatego tak calkowicie sie zalamala i uciekla w glusze po tej rozmowie. Tam znowu pewnosci siebie dodal jej Piotr, Pshemko i zmiana wygladu.
A zazdrosc budzila sie wprostproporcjonalnie do pewnosci siebie


Coś w tym jest. Że zazdrość idzie w parze z pewnością siebie. Jeśli nie ma tej ostatniej, to raczej pojawia się totalne wycofanie i dół.

PwS też mnie nudzi i nie będę raczej oglądać na bieżąco, nawet dla Bobka. Wygląda super, ale jest na razie troszkę mdły.
_________________
Spieszmy się kochać wypłatę, tak szybko odchodzi.
 
 
AineNiRigani
[Usunięty]


Wysłany: Sob 15 Sty, 2011 00:52   

To jest paradoksalne tak w ogole. A Ulka na poczatku podziwiala Paule - nie tylko za to, ze piekna, ale tez dlatego, ze to ja wybral Marek. A jednoczesnie z wzrostem wiary Marka w Ule, jej pewnosci siebie wzrastala nie tylko zazdrosc o Paule, ale tez spadala wartosc Pauli w oczach Uli.
 
 
nicol81 



Dołączyła: 01 Paź 2006
Posty: 3325
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Sob 15 Sty, 2011 22:13   

AineNiRigani napisał/a:
Ulka na poczatku podziwiala Paule - nie tylko za to, ze piekna, ale tez dlatego, ze to ja wybral Marek.

Ja bym nie powiedziała, że podziwiała- po prostu uważała, że Paulinie jako oficjalnej narzeczonej należą się ze strony Marka pewne zobowiązania. Jak Paula pokazywała swoje oblicze, to traciła u Uli.

A Rafik to żałosny schwarzcharakter :frustracja:
 
 
nicol81 



Dołączyła: 01 Paź 2006
Posty: 3325
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Nie 16 Sty, 2011 08:28   

AineNiRigani napisał/a:
Ten tutaj jest tak idealny, ze az niedobrze sie robi...

A tak już jest- w Brzyduli to Ula była idealna, a Mareczek miał za uszami, a tu wypadło odwrotnie.... :wink:
 
 
AineNiRigani
[Usunięty]


Wysłany: Nie 16 Sty, 2011 08:32   

No tak, Marek mial wobec Pauli zobowiazania, ale Ulka ich nie miala, a ja pisalam o niej... ;)
 
 
nicol81 



Dołączyła: 01 Paź 2006
Posty: 3325
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Nie 16 Sty, 2011 16:07   

Miała wobec Pauli niejako pośrednie zobowiązania, poprzez uznawanie zobowiązań Marka wobec niej :wink: Ula po prostu uważa, że narzeczonej się pewne względy należą- ale jednocześnie ona powinna coś dać z siebie. Widząc, że Paula do tego nie dorasta, obniża o niej mniemanie- ale nigdy nigdy moim zdaniem nie podziwiała jej jako człowieka czy kobiety, a jedynie jako osobę w pozycji narzeczonej Marka :thud: Ktoś mówił, że Ula jest nieskomplikowana? :roll:
Obniżenie opinii o Pauli nie ma nic wspólnego z pewnością siebie Uli- najbardziej Paula traci w jej oczach, kiedy każe przeszukać jej rzeczy po zarządzie. A wtedy Ula jest najbardziej na dnie.
Pod koniec serialu Ula wcale nie nabiera pewności siebie i nie uważa się za lepszą od Pauli
- po prostu wypadek Marka przerabia jej móżdżek i przestawia priorytety. W szpitalu mimo że wierzy w ich związek, domaga się od Pauli informacji o Marku. Wie, że nie ma praw, ale zaczyna to, mówiąc brzydko, olewać- choć jeszcze rezygnuje, w czym jest dawna Ula. Za to w ostatnim odcinku już jedzie po całej bandzie na maksa, dzwoniąc do odlatującego Marka... :?
 
 
AineNiRigani
[Usunięty]


Wysłany: Nie 16 Sty, 2011 18:00   

Nicol jak dla mnie to, co piszesz jest po prostu komplikowaniem spraw za wszelka cene - tak jakbys chciala na sile zrobic z Uli baaaaardzo skomplikowana istote. A nie jest, bo nie moze byc. Ulka nie miala jakichkolwiek zobowiazac do Pauli z tytulu jego zwiazku Marka (bo w takim razie odczuwalaby je rowniez wobec Klaudii i Dominiki) - to byly jego emocje, jego zwiazek i jego zobowiazania. Nigdy tez nie podziwiala Pauli jako czlowieka, ale pierwsze wrazenie bylo dosc druzgocace - gosc w ktorym sie nieprzytomnie zakochala nie tylko jest zareczony, ale w dodatku zareczony z kobieta atrakcyjna, inteligentna i w dodatku bogata (a wezmy pod uwage, ze ona nie znala Pauli). Razem pracuja, znaja sie cale zycie - takie cos moze zmiazdzyc jakiekolwiek zalazki pewnosci siebie. Niedawno leciala powtorka, bylo to widoczne jak na dloni. Nawet z komentarzem.
Na poczatku Ula nie miala prawa nie odczuwac szacunku wobec Pauli - ona szanuje ludzi w ogole, a tutaj ma do czynienia z kims, kto decyduje o losach firmy, z kobieta doswiadczona, pewna siebie. Nie ma powodu byc wobec niej nielojalna, ani kwestionowac jej decyzji jako szefa i jej wartosci jako czlowieka ( nawet jesli Paula wyraznie daje jej do zrozumienia, ze jest dla niej nikim. Nie ona jedyna - jak wiemy. ) Dopiero potem Ula przekonuje sie, ze razem z ta atrakcyjnoscia i inteligencja idzie podlosc, arogancja, egoizm i brak profesjonalizmu, a akcje Pauli u Uli spadaja nie tylko jako czlowieka, ale jako fachowca i szefowej.

Czy ktos powiedzial, ze Ula uwaza sie za lepsza od Pauli? To nie w jej stylu. Jej pewnosc siebie najpierw wyplywala z przeswiadczenia o uczuciu Marka i pewnym awansie do tej samej ligi co modelki - nie znam kobiety, ktora majac kompleksy nie rosnie u siebie w oczach gdy zwroci na nia uwage facet, ktory mial same piekne babki... To jest po prostu niemozliwe i tyle ( i walsnie dlatego ten "upadek" bolal ja tak bardzo - ona miala w nosie opinie innych, zalezalo jej jedynie na opinii Marka). Potem po przemianie awansowala do tej samej ligi w oczach innych, ale czula sie w tym jak w przebraniu - to nie byla dawna Ula i ciekawa jestem czy gdyby nie byla to telenowela z happy endem jaki bylby prawdopodobny scenariusz? Ulka nie wybaczylaby Markowi, nie zeszla sie z nim, a on wyjechalby Bog wie gdzie. Ona nie kochajac Piotra moglaby wyjsc za niego, ale nie daliby sobie szczescia, szybko by sie rozeszli ze zlamanymi duszami I co? Tkwiac w tym cynicznym swiecie Ulka zmienilaby sie w rownie cyniczna kobiete, ktora nie potrafilaby zaufac nikomu, a facetowi w szczegolnosci. To tylko jeden ze scenariuszy... Mozliwosci i kombinacji sa setki.
Tak czy inaczej, w momencie gdy wreszcie uwierzyla, ze ukochany mezczyzna kocha te stara Ule z okularami i aparatem i to jest jej filarem. Ja juz kiedys pisalam, ze Ula jest silna, ale ta dobra sila wyplywa jedynie z sily Marka.
 
 
nicol81 



Dołączyła: 01 Paź 2006
Posty: 3325
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Nie 16 Sty, 2011 20:16   

AineNiRigani napisał/a:
jakbys chciala zrobic z Uli baaaaardzo skomplikowana istote.

Niekoniecznie baaaaardzo- to nie Dostojewski :wink: Ale głównie rozważa się Marka, więc może warto trochę o Uli?

AineNiRigani napisał/a:
Ulka nie miala jakichkolwiek zobowiazac do Pauli z tytulu jego zwiazku Marka (bo w takim razie odczuwalaby je rowniez wobec Klaudii i Dominiki) - to byly jego emocje, jego zwiazek i jego zobowiazania.

Związki z modelkami to co innego - Ula to bardzo konwencjonalna dziewczyna i dla niej oficjalna narzeczona to świętość. Dlatego zmywała Markowi głowę za Klaudię i Domi.
A kiedy Marek zabrał się za nią- ona się bardziej przejmowała Paulą niż on.

Cytat:
Na poczatku Ula nie miala prawa nie odczuwac szacunku wobec Pauli - ona szanuje ludzi w ogole, a tutaj ma do czynienia z kims, kto decyduje o losach firmy, z kobieta doswiadczona, pewna siebie. Nie ma powodu byc wobec niej nielojalna, ani kwestionowac jej decyzji jako szefa i jej wartosci jako czlowieka ( nawet jesli Paula wyraznie daje jej do zrozumienia, ze jest dla niej nikim. Nie ona jedyna - jak wiemy. )

Nie miała prawa nie odczuwać i odczuwała szacunek jak do każdego- ale szacunek to nie podziw.

AineNiRigani napisał/a:
Dopiero potem Ula przekonuje sie, ze razem z ta atrakcyjnoscia i inteligencja idzie podlosc, arogancja, egoizm i brak profesjonalizmu, a akcje Pauli u Uli spadaja nie tylko jako czlowieka, ale jako fachowca i szefowej.

Tu się zgadzam.

AineNiRigani napisał/a:
Czy ktos powiedzial, ze Ula uwaza sie za lepsza od Pauli? To nie w jej stylu.

Też popieram.

AineNiRigani napisał/a:
Jej pewnosc siebie najpierw wyplywala z przeswiadczenia o uczuciu Marka i pewnym awansie do tej samej ligi co modelki

Ale ona nie zgadzała się na bycie w lidze modelek- wierzyła, że między nią a Markiem jest coś głębszego. Gdyby nie to, wolałaby zadowolić się przyjaźnią i współpracą.

AineNiRigani napisał/a:
Potem po przemianie awansowala do tej samej ligi w oczach innych, ale czula sie w tym jak w przebraniu - to nie byla dawna Ula

A tu też się zgadzam.

AineNiRigani napisał/a:
Tak czy inaczej, w momencie gdy wreszcie uwierzyla, ze ukochany mezczyzna kocha te stara Ule z okularami i aparatem i to jest jej filarem. Ja juz kiedys pisalam, ze Ula jest silna, ale ta dobra sila wyplywa jedynie z sily Marka

A tu tylko częściowo- na pewno taka wiara może dawać siłę. Ale chyba własnie na końcu zabrakło tego wyjaśnienia sobie między bohaterami, ktorą Ulę Marek kocha.
A siła Uli z siły Marka- to chyba trochę niedoceniające Uli. Co z siłą jej intelektu, charakteru i przekonań?
 
 
AineNiRigani
[Usunięty]


Wysłany: Nie 16 Sty, 2011 21:11   

nicol81 napisał/a:
Związki z modelkami to co innego - Ula to bardzo konwencjonalna dziewczyna i dla niej oficjalna narzeczona to świętość. Dlatego zmywała Markowi głowę za Klaudię i Domi.
A kiedy Marek zabrał się za nią- ona się bardziej przejmowała Paulą niż on.

I to sa te "zobowiazania"? Nicol, przeciez tutaj golym okiem widac urabianie ideologii na sile.


nicol81 napisał/a:
Nie miała prawa nie odczuwać i odczuwała szacunek jak do każdego- ale szacunek to nie podziw.

Tyle, ze w przypadku Uli szacunek szedl niejako z urzedu, ale jednoczesnie z podziwem - w koncu Paula reprezentowala ten Wielki Swiat, z ktorym zetknela sie mala Ula z Rysiowa. W takiej sytuacji trudno nie odczuwac powdziwu wobec kobiety, ktora reprezentuje tenze Swiat i plywa w nim jak rybka w wodzie. Co bylo potem - to bylo potem, ale pierwsze wrazenie pozostalo - przeciez to bylo w komentarzu...

nicol81 napisał/a:
Ale ona nie zgadzała się na bycie w lidze modelek- wierzyła, że między nią a Markiem jest coś głębszego. Gdyby nie to, wolałaby zadowolić się przyjaźnią i współpracą.

Nicol, Ulka jest kobieta, a ego kazdej kobiety polechce postawienie w tej samej lidze co modelki - roznica miedzy Ula a modelkami polegala na tym, ze ona od Marka nie oczekiwala niczego poza uczuciem, a modelki oczekiwaly korzysci materialnych - kontrakt, ciuchy itd. A przede wszystkim najwieksza roznica bylo to, ze ona bardzo szybko wyszla powyzej tej ligi - rowniez we wlasnych ambicjach i oczekiwaniach. Ona nie chciala byc modelka z kontraktem. Chciala byc Ulka, kobieta Marka. Ona chciala wszystko i nic zarazem...

nicol81 napisał/a:
A tu tylko częściowo- na pewno taka wiara może dawać siłę. Ale chyba własnie na końcu zabrakło tego wyjaśnienia sobie między bohaterami, ktorą Ulę Marek kocha.
A siła Uli z siły Marka- to chyba trochę niedoceniające Uli. Co z siłą jej intelektu, charakteru i przekonań?


Nie Nicol, nie pamietasz, co pisalam. Ula jest to taki typ, ktory potrafi umrzec walczac do konca za kogos, ale nigdy nie bedzie walczyla o swoje - co zreszta widac w ucieczce. Znam przynajmniej 2 osoby na forum, ktore maja dokladnie taka sama sile.
Ulka jest posiada nie tylko inteligencje, ale przede wszystkim solidna wiedze, ale jej sila sa bliscy. Potrzebuje wsparcia i wiary - wczesniej takim wsparciem byl Maciek, rodzina, ale odkad spotkala Marka potrzebowala wlasnie jego. Sila Uli stal sie Marek.
On nie musi nic wlasciwie robic, byleby byl - to on stanowi filar, ktore ja podtrzymuje. I w sumie niezaleznie czy juz ja kochal, czy jeszcze nie - trzeba przyznac, ze od poczatku zawsze w nia wierzyl. I ta wiara dawala Ulce sily do tego aby walczyc i nie poddawac sie do konca.
A to, ze brakowalo wyjasnienia miedzy nimi w sumie niewiele zmienia - Ula miala list napisany jeszcze przed przemiana, tylko byla zbyt uparta by to wlasciwie zanalizowac. Poza tym my akurat znamy rozmowy z Seba i wiemy ktora Ule Marek szanowal i pokochal. Przeciez to on jako jedyny nie zdziwil sie w ogole wygladem Uli po przemianie. Jego "Ula" wyrazalo tylko taki troche liryczne, za to szalenie romantyczne "Ukochana!".
 
 
nicol81 



Dołączyła: 01 Paź 2006
Posty: 3325
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Nie 16 Sty, 2011 21:23   

AineNiRigani napisał/a:
Nicol, przeciez tutaj golym okiem widac urabianie ideologii na sile.

To się nie zgadzasz, że Ula szanowała narzeczeństwo Marka?

AineNiRigani napisał/a:
Poza tym my akurat znamy rozmowy z Seba i wiemy ktora Ule Marek szanowal i pokochal.

My wiemy- ale czy ona wie? Chyba że po hapiendzie sobie wyjaśnili. Listowi chyba nie do końca wierzyła. Dlatego mi w zakończeniu brakowało czegoś...
 
 
AineNiRigani
[Usunięty]


Wysłany: Pon 17 Sty, 2011 14:25   

Nicol, nie odwracaj kota ogonem - mowa byla o rzekomych zobowiazaniach Uli wobec Pauli z tytulu narzeczonej Marka, a nie o to, czy szacunowala jego zwiazek.

A to, ze brakowalo Tobie i innym wyjasnienia nie zmienia w zadnym wypadku reszty wypowiedzi. :)
 
 
nicol81 



Dołączyła: 01 Paź 2006
Posty: 3325
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Pon 17 Sty, 2011 21:24   

AineNiRigani napisał/a:
Ula jest to taki typ, ktory potrafi umrzec walczac do konca za kogos, ale nigdy nie bedzie walczyla o swoje - co zreszta widac w ucieczce.
Jak tak postawić sprawę, to można by uznać jej końcowe "uczepienie się" Marka za rozwój charakteru, a nie za degenerację... :?

AineNiRigani napisał/a:
mowa byla o rzekomych zobowiazaniach Uli wobec Pauli z tytulu narzeczonej Marka, a nie o to, czy szacunowala jego zwiazek.

Ale to się ze sobą wiąże - szacunek Uli wobec tego związku i roli w nim Pauli wypływał z tych zobowiązań.

Cytat:
A to, ze brakowalo Tobie i innym wyjasnienia nie zmienia w zadnym wypadku reszty wypowiedzi.

Czyli której? Że miała list? Ale list dużo nie zmienił... dopiero wypadek.

AineNiRigani napisał/a:
Ulka jest kobieta, a ego kazdej kobiety polechce postawienie w tej samej lidze co modelki

Z nią było przeciwnie- ona nie chciała być w tej lidze. Myśl, że mogłaby tam się znaleźć była dla niej upokarzająca.
Ani też jej przesadnie Wielki Świat nie imponował- przyglądała mu się z ciekawością, ale na dystans.
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 13274
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 17 Sty, 2011 22:38   

nicol81 napisał/a:

Z nią było przeciwnie- ona nie chciała być w tej lidze. Myśl, że mogłaby tam się znaleźć była dla niej upokarzająca.

Przyznam się bez bicia, że dawno się pogubiłam w niuansach Waszej polemiki, ale akurat to zdanie jest z gruntu nieprawdziwe. Aine pisząc o tej samej lidze, co modelki, nie miała na myśli ich serialowej głupoty, pazerności i parcia na karierę przez łóżko, tylko urodę i atrakcyjność. A tym odmieniona Ulka napawała się i rozkoszowała. I trudno, żeby było inaczej.
_________________

 
 
AineNiRigani
[Usunięty]


Wysłany: Pon 17 Sty, 2011 23:31   

nicol81 napisał/a:
AineNiRigani napisał/a:
Ula jest to taki typ, ktory potrafi umrzec walczac do konca za kogos, ale nigdy nie bedzie walczyla o swoje - co zreszta widac w ucieczce.
Jak tak postawić sprawę, to można by uznać jej końcowe "uczepienie się" Marka za rozwój charakteru, a nie za degenerację... :?

wyjasnij, bo nie zorientowalam sie o jakie "uczepienie sie" Marka chodzi.

nicol81 napisał/a:
AineNiRigani napisał/a:
mowa byla o rzekomych zobowiazaniach Uli wobec Pauli z tytulu narzeczonej Marka, a nie o to, czy szacunowala jego zwiazek.

Ale to się ze sobą wiąże - szacunek Uli wobec tego związku i roli w nim Pauli wypływał z tych zobowiązań.


Bzdura - Nicol, przeciez to urabianie ideologii za wszelka cene jest juz naprawde smieszne w swojej naiwnosci i kompletnym braku odzwierciedlenia rzeczywistosci. Naprawde odczuwasz jakies powazne zobowiazania do nielubianego brata swojej przyjaciolki tylko z tytulu, ze jest jej bratem? (a przeciez wiezy krwi sa silniejsze) jesli tak - to moje wyrazy wspolczucia. Naprawde serio-serio.


nicol81 napisał/a:
Cytat:
A to, ze brakowalo Tobie i innym wyjasnienia nie zmienia w zadnym wypadku reszty wypowiedzi.

Czyli której? Że miała list? Ale list dużo nie zmienił... dopiero wypadek.

List nie zmienil faktu, ze Marek zakochal sie w Brzyduli i to, ze wlasnie on jest jej sila.

nicol81 napisał/a:
AineNiRigani napisał/a:
]Ulka jest kobieta, a ego kazdej kobiety polechce postawienie w tej samej lidze co modelki

Z nią było przeciwnie- ona nie chciała być w tej lidze. Myśl, że mogłaby tam się znaleźć była dla niej upokarzająca.

Nie chodzi o lige, a o klasyczny uniwersalny archetyp. Ona wiedziala, ze nigdy nie bedzie w tej samej lidze co modelki, ale to calkowicie naturalne, ze w momencie, gdy w oczach Marka czula sie piekna, jej kobiece ego zostalo polechtane. I nie ma tutaj znaczenia wartosc ligi modelek. Wiadomo bylo z gory, ze ona bedzie rzadala czegos wiecej - az by sie chcialo rzec, ze ona wymagala tej samej ligi co Paula.
 
 
nicol81 



Dołączyła: 01 Paź 2006
Posty: 3325
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Wto 18 Sty, 2011 21:45   

Trzykrotka napisał/a:
. A tym odmieniona Ulka napawała się i rozkoszowała. I trudno, żeby było inaczej.

Ja tego rozkoszowania nie widziałam- raczej była zażenowana reakcjami. Jak Adam się do niej podwalał, to narzekała, że faceci są płytcy.

AineNiRigani napisał/a:
o jakie "uczepienie sie" Marka chodzi.

O domaganie się od Pauli w szpitalu informacji o Marku. O spędzenie pokazu, czekając na telefon. Wreszcie o ucieczkę z tego pokazu i dzwonienie do Marka ( o którym myslala, że wyjeżdża z narzeczoną po świeżym pogodzeniu)

AineNiRigani napisał/a:
Naprawde odczuwasz jakies powazne zobowiazania do nielubianego brata swojej przyjaciolki tylko z tytulu, ze jest jej bratem?

Nie chodzi o to, co ja odczuwam, tylko co Ula odczuwała- poważanie wobec tego związku i w rezultacie wobec Pauli.
(a brata przyjaciólki, nawet nielubianego, traktuje się przez wzgląd na nią inaczej, niż kogoś, kogo się nie lubi, a nie jest bratem przyjaciółki)

AineNiRigani napisał/a:
a przeciez wiezy krwi sa silniejsze

A wręcz przeciwnie- krewniaków się dostaje, z narzeczoną się w związek wchodzi raczej dobrowolnie.

AineNiRigani napisał/a:
List nie zmienil faktu, ze Marek zakochal sie w Brzyduli i to, ze wlasnie on jest jej sila.

Pozostaje pytanie, czy ona o tym wie.

AineNiRigani napisał/a:
to calkowicie naturalne, ze w momencie, gdy w oczach Marka czula sie piekna, jej kobiece ego zostalo polechtane

To naturalne i oczywiste, ale nie miało nic wspólnego z modelkami. I nie chodzi o to, jakie są modelki, tylko jak je Marek traktował, będąc z nimi...
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 13274
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 18 Sty, 2011 21:57   

nicol81 napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
. A tym odmieniona Ulka napawała się i rozkoszowała. I trudno, żeby było inaczej.

Ja tego rozkoszowania nie widziałam- raczej była zażenowana reakcjami. Jak Adam się do niej podwalał, to narzekała, że faceci są płytcy.


No bo są płytcy :wink: Co jej nie przeszkadzało paradować z Violką po biurze i prowokować reakcje zatrudnionych tam mężczyzn (Seby między innymi). W życiu nie uwierzę, że osoba, która wyglądem kiedyś omal nie odstraszyła potencjalnego kontrahenta firmy (co za wstyd, trzeba było wtedy Violkę wystawiać na pierwszą linię), teraz nie cieszy się z przychylnych spojrzeń. I komentarzy.
Ale macie rację co do PwS - nuuuuuda :?
_________________

 
 
nicol81 



Dołączyła: 01 Paź 2006
Posty: 3325
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Sro 19 Sty, 2011 21:57   

Trzykrotka napisał/a:
teraz nie cieszy się z przychylnych spojrzeń. I komentarzy.

A cieszy się? Wierszyk Wioli raczej ją w refleksję wprawił. Nie ucieszył ją też zachwyt zmiętego.
A Terlecki to chyba jej snu z powiek nie spędzał- nie warto :wink:

Trzykrotka napisał/a:
Ale macie rację co do PwS - nuuuuuda

Nuuuuuuda :? Rafik to żałosny szwarzcharakter, związek Moniki i Artura jest nieprawdopodobny, a wielka intryga z ojcem dzieci trwała dwa odcinki... :roll: Konstancja i Czarek to dno totalne :bejsbol:
Podobało mi się tylko jak się Aneta z Feliksem upili :-P Ale oczywiście muszą podkreslać, że Flądra nie ma szans u faceta :roll:
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 13274
Skąd: Kraków
Wysłany: Sro 19 Sty, 2011 23:11   

nicol81 napisał/a:
Nie ucieszył ją też zachwyt zmiętego.


Kogo by ucieszył zachwyt byle kogo... Ale poza tym - pewnie, że się cieszyła, że już nie słyszy "idź straszyć gdzie indziej."
_________________

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.