PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
"Jeżycjada"
Autor Wiadomość
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 35706
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Nie 18 Mar, 2018 15:33   

Uff, nie jestem sama. :kwiatek:
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Alicja 



Dołączyła: 22 Lip 2008
Posty: 7437
Skąd: Północ
Wysłany: Nie 18 Mar, 2018 15:34   

Nie pytaj mnie o Greya, bo będę zmuszona wyciągnąć MOJE karteczki :lol:
_________________
Człowiek może mieć rację i może się mylić, ale musi decydować, wiedząc, że dobro i zło bywają wcale nieoczywiste, a czasem nawet że wybiera między dwoma rodzajami zła, że nie ma żadnej racji. I zawsze, zawsze wybiera sam. Pratchett,Carpe Jugulum
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 35706
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Nie 18 Mar, 2018 15:35   

Wyciągnij!!! Wyciągnij!!! :mrgreen:
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 31121
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Nie 18 Mar, 2018 16:06   

Cytat:
na wsi często tak jeszcze żyjemy jak ona pisze, w ciepłe dni jemy na dworzu pod śliwą rodzinnie, a nawet z sąsiadami.Wieczorami wąchamy maciejkę, bujamy się na huśtawko/ ławce, dzieciarnia nadal biega z piłkami po boisku aż jest ciemno i jeździ na rowerach do lasu. Przesadzamy róże i hortensje. Kawę pijemy w ogrodzie ( wifi też tu dochodzi :mrgreen: ) i czytamy tam książki, patrząc kątem oka jak sikorki uwijają się w budce lęgowej, a pisklaki skrzeczą,jemy maliny, jeżyny i porzeczki prosto z krzaka.Świat niech się przewala obok nas.
Ładnie powiedziane - i prawdziwe :serduszkate:

Cytat:
Niepotrzebnie oczekujemy od niej, że będzie czymś zupełnie innym niż jest, zamiast pogodzić się, że się zmieniła i albo pokochać od nowa, albo porzucić i już.
No i ja porzuciłam - podobnie jak nie jestem w stanie czytać już teraz np. Ani z Zielonego Wzgórza itp. Mentalnie jestem daleko stamtąd, ale zarówno Anię jak i Musierowicz do Pulpecji trzymam we wdzięcznej pamięci i będę zachęcać dzieci by w odpowiednim czasie je przeczytały. Dla mnie czas już jest nieodpowiedni - i to bez oglądania się na Zwierza, bo jej tekstów dawno już nie chce mi się czytać :P :czekoladka: :nudelkula1_zolta: :kwiatki_wyciaga:
_________________

 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 31121
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Nie 18 Mar, 2018 16:08   

Nie rozumem głupiego chrome który dodaje emotki (ostatnie trzy) bez mojej wiedzy i zgody :frustracja:
_________________

 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 43039
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Nie 18 Mar, 2018 16:13   

Nie używaj Chrome ;) Ja tam akurat wolę Pottera od Borejków ;)
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
trifle 



Dołączyła: 29 Maj 2006
Posty: 10923
Wysłany: Nie 18 Mar, 2018 18:50   

Aż mi się zachciało poczytać starą Jeżycjadę. Ja już nawet nie wiem, na którym tomie się zatrzymałam, bo ostatnich tomów nie czytałam na pewno. Język Trolli kojarzę, ale co było dalej - nie mam pojęcia :mysle:
_________________
Spieszmy się kochać wypłatę, tak szybko odchodzi.
 
 
Alicja 



Dołączyła: 22 Lip 2008
Posty: 7437
Skąd: Północ
Wysłany: Nie 18 Mar, 2018 18:56   

BeeMeR napisał/a:
:czekoladka: :nudelkula1_zolta: :kwiatki_wyciaga:


Przyznam, że trochę zastanawiałam się co masz na myśli zanim przeczytałam post poniżej, że komp tak sam z siebie :rotfl:
_________________
Człowiek może mieć rację i może się mylić, ale musi decydować, wiedząc, że dobro i zło bywają wcale nieoczywiste, a czasem nawet że wybiera między dwoma rodzajami zła, że nie ma żadnej racji. I zawsze, zawsze wybiera sam. Pratchett,Carpe Jugulum
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 12385
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Nie 18 Mar, 2018 22:12   

Ale nie ma żadnego powodu aby ksiażki dla młodzieży nie było mocno osadzone w rzeczywistości - wręcz przeciwnie , powinny , bo my możemy na podstawie własnych doświadczeń stwierdzić "fajna bajka" , ale nastolatek musi mieć jakis wyraźny punkt odniesienia - albo jednoznacznie fantazja jak HP , albo coś , co mogłony rozgrywac sie w jego świecie , co operuje jego pojęciami i jest osadzone w zrozumiałym kontekście . A Jeżycjada od realizmu mocno odjechała , za to do fantastyki nie dojechała , po drodze gubiąc lekkość i dowcip. Przy Szóstej klepce czy Kłamczusze nadal płaczę ze śmiechu , czytając Opium w rosole znowu widze zaśniezone ulice z patrolami i czuję obezwładniającą bezradność jak wtedy , ale kiedy czytam obecne części przecieram oczy ze zdumienia - to jest jak ożywianie na siłe trupa , próby ciętego dowcipu który nie jest śmieszny , całkowity zanik dostrzegania i celnego ujmowania absurdów i charakterystycznych akcentów rzeczywistości - pamiętacie dramatycznie sterczące z siatki blade nogi kurczaka w celofanie ? Znikła zwięzłość i to , co sprawiało że świat Borejków był żywy - mocne osadzenie w realiach . Teraz wszystko rozgrywa się w jakiejś imaginacyjnej przestrzeni wszędzie i nigdzie , a codzienne sprawy w ogóle nie istnieją , jakby życie bohaterów było jakimś "Z kamerą u Borejków/Kardashianów/tu-wstaw-dowolne-imię". Nastolatek potrzebuje czegoś , z czym będzie mógł się choć częściowo zidentyfikować , powiedziec "o rany , ja też tak mam". A przepraszam , ale wewnętrzne monologi i zewnętrzne tyrady bohaterów Musierowicz nijak nie odpowiadają temu jak może myśleć i mówić młody człowiek , niezależnie od wieku . Jej nastolatkowie/dzieci/młodzi dorośli postępują teraz tak jakby byli albo isobnikami upośledzonymi intelektualnie albo doświadczonymi ludźmi w podeszłym wieku :roll:
A z kolei Musierowicz odjeżdżając od rzeczywistości (co zaczęło się już dość dawno temu) nie dojechała do etapu świata wyobrażonego takiego jak w HP czy Świecie Dysku , więc nie ma rzeczywistości ale nie ma też nic w zamian . Mówiąc o odjeździe od rzeczywistości mam na myśli przede wszystkim sprawy finansowe - u Borejków zawsze było z kasą krucho , a nagle w częściach pisanych na przełomie 80/90 ni stąd ni zowąd zaczęli opływać w dostatki - na przykład przy okazji swiąt i jakichś gosci podano wybór ciast i mazurków - a kurde mazurek to jest cholernie drogie ciasto , a w czasach początkującej transformacji mieć tyle pieniedzy żeby przy licznej rodzinie natłuc kilka rodzajów mazurków , dysponując dwoma emeryturami , pensją pracowników naukowych i dorabianiem sobie tłumaczeniem harlekinów - no proooooszę :roll: jest to równie realistyczne jak udziec barani na weselu Idy , konia z rzędem temu , kto w ogóle w latach 80/90 znalazłby w wielkim mieście baraninę :roll: o ile w początlowych tomach wszystko było ok , to potem nagle Jeżycjada doznała niewyjaśnionego przypływu gotówki i wszyscy przestali mieć jakiekolwiek problemy finansowe :roll:
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo czyli kanalia o zdradzieckiej mordzie :mrgreen:
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 13255
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 19 Mar, 2018 01:35   

Oczywiście, że jej nowe książki są dużo gorsze niż stare, temu nikt nie zaprzeczy. I nie ta żywość języka i nie ta pomysłowość w opisach i nie ten poziom dowcipów. Wszyscy zgodzimy się też z tym, że rodzina Borejków jest mocno nierealnym tworem - to są oczywiste oczywistości. Sprawy finansowe natomiast wyglądają tak, ze pod tym względem punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Nie lubię grzebania ludziom na kontach, ale podejrzewam, że przy nieustającej gigantycznej poczytności od wielu lat dochody pani Musierowicz daleko odbiegają od moich czy twoich. Dla niej zapewne właśnie takie gospodarowanie pieniędzmi i takie ich wydawanie jest normalne. Ja męczę się z rozklekotanym laptopem, bo muszę zrobić remont i na razie nie kupię nowego, tylko farby, płytki i kabinę prysznicową, Florian wydał kasę na kolejna działkę i jest spłukany, co nie przeszkadza mu budować nowego pawilonu dla Strybów. Rozmawiamy na innych poziomach rzeczywistości. Ona opisuje swoją rzeczywistość. Oczywiście, można tego nie akceptować. I nie kupować. I nie czytać. Ale mnie się wydaje, że przeczytanie Ciotki Zryzotki nie zrobi młodej dziewczynie gorzej niż przeczytanie Zmierzchu albo kolejnego Greya. Albo pierwszego lepszego pisemka przeznaczonego dla dziewcząt, z którego dowie się niewiele więcej poza poradami jak poderwać chłopaka, malować się i co słychać u jej ulubionego idola.
 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 26302
Wysłany: Pon 19 Mar, 2018 10:15   

Admete napisał/a:
Ja tam akurat wolę Pottera od Borejków ;)

Ja też wolę :wink: Ogółem wolę dobrze napisaną fantazję, która jest dla mnie wiarygodna, od quasi-realizmu, który z rzeczywistością nie ma wiele wspólnego :wink: Ale tę nową Musierowicz pewnie i tak przeczytam - ot, z ciekawości. Wytaczac armat mi się raczej nie będzie chciało, nie ma sensu. I swojego sentymentu do "Szóstej klepki" i "Kłamczuchy" raczej się nie pozbędę. Nadal żałuję, że Musierowicz nie pisała o Żakach, zamiast o Borejkach :-P

Edit: przeczytałam długaśny wpis Zwierza i chyba jednak sobie odpuszczę nową Musierowicz :wink: "Wnuczka do orzechów" mimo kiksów była w miarę, tutaj chyba nie ma niczego, co mogłoby mnie zainteresowac. Za to sporo rzeczy, które sprawią, że zacznę przewracac oczami, jak np. na wzmiankę o okropnej zumbie :-P
Tak że, Caroline, chyba jednak odpadam, przepraszam :kwiatek:
Gdzie mnie tam do świata idealnych Borejków - stara, bez męża, z pustymi ramionami, absolutnie niekościółkowa, słuchająca czasem dziwnej głośnej muzyki, a nie tylko Mozarta (którego też lubię, owszem). W dodatku mieszkam w bloku :-P

A propos tej zumby u MM - odsyłam do wątku gazetowego, jeśli kogoś to interesuje:
http://forum.gazeta.pl/fo...zgryzotce_.html
_________________
Nauri...
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 12385
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Pon 19 Mar, 2018 16:42   

Zajrzałam do księgarni skuszona Zgryzotką stojącą na poczesnym miejscu , aby osobiście się przekonać jak się rzeczy mają . No i niestety niestety - Zwierz ma 100 % racji . Przeczytałam - a raczej starałam sie - po kilka stron z różnych miejsc i oto co moje obserwacje :
1.po pierwsze - nuuuuuuuuda . Potworna wszechogarniająca nuuuuuuda . Jedno zdanie jest wyciągane drugiemu z gardła jak flaki z olejem (ewentualnie jak mawiała ponoć moja ś.p. prababcia ,kiedy ktos nudził do niemożliwości - jak sierp z d... :rumieniec: ). Ciężko, bez polotu , trzeba się zmuszać, bo po dwóch zdaniach ma się serdecznie dość . Akcji żadnej . Tasiemcowe monologi wewnętrzne bohaterów z d... przepraszam wzięte - Grzegorz Stryba jadąc samochodem ze św.Gabrysią Borejko i uwożąc ją nad morze potajemnie dla wypoczynku , nie uprzedzając o niczym rodziny - nawet jej rodziców - wyłącza w trasie komórkę swoją i żony , po czym przez dwie bite strony - po 30 latach małżeństwa! - zastanawia się, dlaczego w momentach kryzysowych cała rodzina dzwoni do Gabrysi . No kurde orzeł intelektu, całe szczęście, że nie otworzył okna w tym swoim samochodzie, bo by go niechybnie wywiało :roll:
2.zaginięcie dziadka Borejki Ignacego - oczywiście drrrramatoza z powodu że komórka została w domu - no litości, czy po prawie 60 latach małżeństwa nie można się nauczyć , że się zostawia wiadomość gdzie się idzie, oraz czy mama Borejko nie byłaby w stanie Ignacego męża wytresować, żeby takąż informację zostawiał ? prawdopodobieństwo zdarzenia równe zeru :roll:
3.długaśne opisy absolutnie wszystkiego łącznie z procesem zakopywania i wykopywania z błota vana Baltony , co rodzi uzasadnione podejrzenie pisania dla wierszówki , na dodatek tak straszliwie nudne że przeczytać tego nie można :thud: dawniej na jednej stronie była cała rozbudowana scena rodzajowa od której człowiek płakał ze śmiechu , teraz najwyżej można zawyć z rozpaczy .
4.równie fascynujące i ciężkie dialogi :thud:
5. 3-stronicowe maile sióstr do siebie pisane barokowym językiem sprawozdawcy , który wie, że będą go czytać nieuświadomione masy, więc musi wszystko ale to absolutnie wszystko zaczynać od pieca :uzi:
6. i scenka-cukiereczek , która mnie dobiła : Nora odłamuje doopskiem kierunkowskaz od skutera swojego kolegi czy absztyfikanta, a on jest zachwycony i maślanym wzrokiem gapi się na rzeczone doopsko , komplementując Norę, że to prawdziwa sztuka coś takiego zrobić :confused3: :zalamka: a najlepsze , że jest to absolutnie niemożliwe, bo skutery mają kierunkowskazy wbudowane w karoserię, jak samochody :-P jedyna rzecz jaką można skuterowi ułamać to lusterko , a doopskiem to byłoby bardzo trudne :-P a już pomijając aspekty techniczne , nie wierzę w istnienie nastolatka, który na uszkodzenie jego dowolnego pojazdu mechanicznego zareagowałby zachwytem nad panną , która to zrobiła :frustracja: :frustracja: :frustracja:


Jednym słowem - dno , sześć błota stóp i zdechłe krewetki :confused3: :chowa sie: :boisie2: :grobek:
Więc Trzykrotko - wg mnie skutek przeczytania tego , Zmierzchu czy Greya będzie ten sam - mierzwa z mózgu . Poziom jest niestety porównywalny , cała różnica , że w Zgryzotce są obrazki :-P
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo czyli kanalia o zdradzieckiej mordzie :mrgreen:
 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 26302
Wysłany: Pon 19 Mar, 2018 17:32   

Tamara napisał/a:
2.zaginięcie dziadka Borejki Ignacego - oczywiście drrrramatoza z powodu że komórka została w domu - no litości, czy po prawie 60 latach małżeństwa nie można się nauczyć , że się zostawia wiadomość gdzie się idzie, oraz czy mama Borejko nie byłaby w stanie Ignacego męża wytresować, żeby takąż informację zostawiał ? prawdopodobieństwo zdarzenia równe zeru

Oj, tutaj to bym MM broniła, o dziwo - znam z doświadczenia taki przypadek, mimo ponad 50 lat małżeństwa pewnych rzeczy wdrożyc się nie da, niestety :roll:
_________________
Nauri...
 
 
Ania Aga 



Dołączyła: 23 Paź 2009
Posty: 3454
Wysłany: Pon 19 Mar, 2018 18:54   

Naprawdę uważacie, że Jeżycjada może obecnie zrobić mierzwę z mózgu paniom lat czterdzieści czy pięćdziesiąt? Znacie kogoś młodszego oprócz Agn, kto to czyta? Ja nie uważam, żeby Musierowicz spaczyła mi mój światopogląd. Z jej książkami spędziłam wiele miłych chwil i za to jestem jej wdzięczna.
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 12385
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Pon 19 Mar, 2018 21:03   

Trzykrotka mówiła o nastolatkach - nota bene nie wydaje mi się , żeby obecne nastolatki Jeżycjadę czytały :-P może się mylę .
Nam wiadomo że krzywdy nie zrobi :mrgreen:
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo czyli kanalia o zdradzieckiej mordzie :mrgreen:
 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 26302
Wysłany: Pon 19 Mar, 2018 22:37   

Ania Aga napisał/a:
Naprawdę uważacie, że Jeżycjada może obecnie zrobić mierzwę z mózgu paniom lat czterdzieści czy pięćdziesiąt?

Ej, nie :-) Mnie niczego nie spaczyła, zresztą stare tomy dalej lubię. W sumie to takie wytaczanie armat przeciwko myszom :wink: No, ale skoro jest wątek o MM, to trzeba w nim czasem pogadac, chocby i w takim tonie :wink:
_________________
Nauri...
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 13255
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 20 Mar, 2018 09:43   

No więc właśnie - po co tyle wrzawy o książkę dla nastolatek? Tyle samo realizmu zawierają wszelkie Gochole i Rozlewiska. Musierowicz w przeciwieństwie do autorki Zmierzchu i zmierzchopodobnych dysponuje bogatym zasobem słów, a poszerzenie sobie słownictwa o coś więcej niż wulgaryzmy naprawdę nie zaboli.
A Zwierz stanowczo przegiął w swojej krytyce. Najwyżej 50% racji.
 
 
Caroline 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 1717
Wysłany: Wto 20 Mar, 2018 12:19   

Trzykrotka napisał/a:
No więc właśnie - po co tyle wrzawy o książkę dla nastolatek?
Może nie tyle "po co", co "dlaczego?". Moim zdaniem dlatego, że wspomnienia z lektury starej Jeżycjady są nadal żywe i czytelniczki chcą po prostu tak samo dobrych książek jak dawniej. Musierowicz zawiesiła bardzo wysoko poprzeczkę - jak się okazuje zawiesiła ją przede wszystkim samej sobie.
Poniekąd ten brak obojętności czytelników, nawet jeśli przybiera formę dość ostrej krytyki, jest w jakimś stopniu sygnałem, że ludziom na tych książkach zależy.
Piszę tu także o sobie, wkurzam się, ale zawsze wypatruję w księgarni, podczytuję, finalnie każdą i tak czytam.
Ja myślę, że Zwierz się trochę czepia. Ale bardzo trafnie opisuje najważniejszy problem - Musierowicz nie lubi już ludzi i świata, nie "sprzedaje" radości życia i humoru. Pisze na bardzo ciężkim fochu i to się czuje.

PS: Aragonte, no problem :)
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 31121
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Wto 20 Mar, 2018 13:20   

Tamara napisał/a:
czy po prawie 60 latach małżeństwa nie można się nauczyć , że się zostawia wiadomość gdzie się idzie, oraz czy mama Borejko nie byłaby w stanie Ignacego męża wytresować, żeby takąż informację zostawiał ? prawdopodobieństwo zdarzenia równe zeru
To jest jak najbardziej prawdopodobne, mamy tak u Rodziców - z wiekiem przywykli tylko do siebie i swoich wad tj. nauczyli większej tolerancji (m.in. właśnie regularnego zostawiania telefonu w domu) skoro nauczyć się tego drugiego czegośtam nie dało ;)

Ja myślę, że czepianie się MM wynika po części z tego, że się ją kiedyś kochało i zmiany na gorsze bolą niektórych czytelników bardziej, a taki Grey czy jakieś Wodolejstwo nigdy nie miało takich oczekiwań ani sympatii więc i nie budzi takich emocji :mysle:
_________________

 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 26302
Wysłany: Wto 20 Mar, 2018 14:27   

BeeMeR napisał/a:
Tamara napisał/a:
czy po prawie 60 latach małżeństwa nie można się nauczyć , że się zostawia wiadomość gdzie się idzie, oraz czy mama Borejko nie byłaby w stanie Ignacego męża wytresować, żeby takąż informację zostawiał ? prawdopodobieństwo zdarzenia równe zeru
To jest jak najbardziej prawdopodobne, mamy tak u Rodziców - z wiekiem przywykli tylko do siebie i swoich wad tj. nauczyli większej tolerancji (m.in. właśnie regularnego zostawiania telefonu w domu) skoro nauczyć się tego drugiego czegośtam nie dało ;)

Ja też odnosiłam się do tego, co widuję u rodziców :wink:
_________________
Nauri...
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 12385
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Wto 20 Mar, 2018 18:05   

A mnie nigdy by nie przyszło do głowy zniknąć bez zostawienia informacji :-| to nawet nie kwestia zabrania telefonu , bo wiadomo, że u osób z ery przedinformatycznej , zwłaszcza starszych , nie ma odruchu łapania komórki przy każdym wyjściu z domu , ale napisać na kartce "poszedłem tam i tam , bo to i to" dla mnie jest elementarnym odruchem troski o spokój reszty rodziny(i własne bezpieczeństwo jakby co) i nie jestem w stanie zrozumieć niezrobienia tego :-|
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo czyli kanalia o zdradzieckiej mordzie :mrgreen:
 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 26302
Wysłany: Wto 20 Mar, 2018 18:41   

Tamara napisał/a:
A mnie nigdy by nie przyszło do głowy zniknąć bez zostawienia informacji :-| to nawet nie kwestia zabrania telefonu , bo wiadomo, że u osób z ery przedinformatycznej , zwłaszcza starszych , nie ma odruchu łapania komórki przy każdym wyjściu z domu , ale napisać na kartce "poszedłem tam i tam , bo to i to" dla mnie jest elementarnym odruchem troski o spokój reszty rodziny(i własne bezpieczeństwo jakby co) i nie jestem w stanie zrozumieć niezrobienia tego :-|

I bardzo dobrze, że tak masz, ale np. mój tato tak nie ma :?
_________________
Nauri...
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 13255
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 20 Mar, 2018 19:28   

Moja siostra, która mieszka z rodzicami, uznałaby coś takiego jak opowiadanie się dokąd się udaje za zamach na jej wolność :lol: Komórkę oczywiście bierze ze sobą, ale wara komukolwiek od wypytywania - sama powie, jak będzie chciała. Każdy człowiek i rodzina ma inaczej.
 
 
Alicja 



Dołączyła: 22 Lip 2008
Posty: 7437
Skąd: Północ
Wysłany: Wto 20 Mar, 2018 19:32   

Tamara napisał/a:
to potem nagle Jeżycjada doznała niewyjaśnionego przypływu gotówki i wszyscy przestali mieć jakiekolwiek problemy finansowe :roll:


Jeśli napiszę, że Ida jest lekarzem i pewnie prywatnie przyjmuje pacjentów więc problem z przypływem gotówki jest mniejszy u jednej z Borejkówien, to Tamara mnie zdzieli w łeb :rumieniec: :-P

Trzykrotko - wolę,żeby nasza rodzinna dzieciarnia 13-15 letnia czytała Ciotkę Zgryzotkę niż Greya. Zdecydowanie wolę.

nie wierzę w istnienie nastolatka, który na uszkodzenie jego dowolnego pojazdu mechanicznego zareagowałby zachwytem nad panną , która to zrobiła. Ciężkie :wink: niestety , aż wstyd przyznać, ale mój drugi syn. Pierwszy pannę by pewnie rzucił po czymś takim, a drugi - jak u Musierowicz zachwycony wodziłby wzrokiem za przysłowiowym doopskiem dziewczyny miłej. :roll:

Patrzę na domowego mężczyznę po 20 latach i nadal, o dziwo , nie "wyuczyłam" go wszystkiego czego bym chciała :mrgreen: ale jak pisałam, po 20 latach, już mi na tym nie zależy, przecież kocham go właśnie takiego. Dotyczy to też spraw m.in. związanych z telefonem :wink:
_________________
Człowiek może mieć rację i może się mylić, ale musi decydować, wiedząc, że dobro i zło bywają wcale nieoczywiste, a czasem nawet że wybiera między dwoma rodzajami zła, że nie ma żadnej racji. I zawsze, zawsze wybiera sam. Pratchett,Carpe Jugulum
Ostatnio zmieniony przez Alicja Wto 20 Mar, 2018 19:44, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 31121
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Wto 20 Mar, 2018 19:43   

Nasza Mama najczęściej po prostu telefonu zapomina - a więc i o ew. kartce także - Tata jednak z reguły wie gdzie się wybierała ;)
_________________

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.