PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Gosia
Sob 08 Mar, 2008 19:36
"Emancypantki" - wspólna lektura na forum
Autor Wiadomość
Ulka 



Dołączyła: 20 Paź 2006
Posty: 693
Skąd: Łódź
Wysłany: Sob 14 Kwi, 2007 00:47   

Ech, chętnie bym się przyłączyła, byłaby jakaś mobilizacja by uzupełnić tę lukę, ale nie posiadam w domu książki :( Internetowo czytać nie lubię :? ??: A do biblioteki nie mogę, bo dopiero zaczęłam wypożyczone "Przeminęło z wiatrem" w 3 tomach :mrgreen: Ale może za jakiś czas zacznę Was gonić. Na razie nie będę czytać chyba komentarzy, co by sobie nie popsuć lektury. Miłego czytania :smile:
_________________
"...aż dotąd
i dalej niż dotąd."
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11059
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Sob 14 Kwi, 2007 18:47   

Dolaczylam do Was wreszcie w lekturze. :D
Przeczytalam kilka rozdzialow i musze się przyznac do tego, do czego juz sie przyznalam Alison, ze bardzo mi sie ta ksiazka na razie podoba. Chyba juz zapomnialam, jak dobrze sie ją czyta, a moze zupelnie inaczej na nią teraz patrze, inaczej ją odbieram?
I podoba mi sie wszystko, dobrze opisana postac pani Latter, kobiety walczacej z klopotami, zwlaszcza finansowymi, wojująca slowami (poki co nie czynami) panna Howard, lowelas Kazio i jego lekkomyslna siostrzyczka Helena, skromna ale nie wiedziec czemu zakochana w Helenie Ada Solska i jej brat Stefan, naiwna i troche glupiutka Madzia Brzeska. Do tego panna Joanna i wszystkie inne osoby. Cala galeria interesujacych postaci.
Swietne sceny rozmow pani Latter z dwoma adoratorami, pierwsza lekko rozczulająca, druga mistrzowska :mrgreen: Smutek pani Latter, zwiazany z jej dziecmi...
Po prostu ciesze sie na dalsza lekture.
I chwilami, gdy pisarz przez okno pensji pokazuje nam skrzacą sie w dali Wisle i dachy Powisla, jakas duma we mnie rosnie i wzruszenie, ze to polski pisarz przecie, a nie angielski.... Cudze chwalicie, swego nie znacie..... albo nie pamietacie :oops:

I marzy mi sie piekna ekranizacja ... made in BBC :mrgreen:
Pamietam ze byl polski film od tytulem "Pensja pani Latter", ale jakos srednio mi sie podobal... W glownej roli wystapila wowczas Barbara Horawianka (Kazia - Jacek Borkowski, Joanne - Magda Wołłejko, Madzie - Hanna Mikuc, panne Howard - Halina Łabonarska").
Ale macie racje, postac pani Latter przypomina troche panią Thornton, tyle ze na cale szczescie John nie ma nic wspolnego z Kaziem... :roll:
Kazio faktycznie i mnie kojarzy sie z mlodym Dulskim :roll:
I mnie takze dziwi jak ten Prus wiedzial, jak wyglada pensja dla panien i panienskie zwyczaje? :mrgreen:
A propos panny Howard, to swietnie ją podsumował student Kotowski:
"Taka pani samodzielna, a nawet korekty zrobić nie umie". :rotfl:
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 45867
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sob 14 Kwi, 2007 19:38   

tez jestem za miniserialem BBC ;-) Serio. Najmniej 6 odcinków, albo w stylu Bleak House - 12 krótszych. Wyobraźcie sobie ten krajowy casting do roli Madzi, bo obowiązkowo musiałaby to byc nieznana nikomu debiutantka :-)
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Kaziuta



Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 1380
Skąd: Szczecin
Wysłany: Nie 15 Kwi, 2007 01:22   

A ja jak sięgnę w zakamarki swojej pamięci to przypomina mi się spektakl dla młodzieży na motywach "Emancypantek". Kiedyś były takie teatry młodego widza i coś takiego tam nadawali. Niestety nic poza tym powiedziec nie mogę. Ot starośc nie radość. :wink:
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 33327
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Nie 15 Kwi, 2007 10:24   

Mnie się pani Latter nie kojarzy w ogóle z panią Thronton - chyba tylko tym, że obie mają syna i córkę. Jakoś inaczej je sobie wyobrażam. Już bardziej córki mi się kojarzą - obie próżne, przeświadczone o własnej urodzie i atrakcyjności, a zupełnie nie zdające sobie sprawy lub nie dbające o sytuację finansową rodziny, gdy chodzi o ich widzimisię. Poza tym mam wrażenie, że jedna i druga ma trochę za złe bratu, że przyciąga większość, jeśli nie całe zainteresowanie rodzicielki.
_________________

 
 
Kaziuta



Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 1380
Skąd: Szczecin
Wysłany: Nie 15 Kwi, 2007 15:18   

Spektakl o którym mówiłam wyżej reżyserował sam Adam Hanuszkiewicz. A to znalazłam w internecie w bazie teatralnej:
tytuł realizacji: Emancypantki
miejsce premiery: Teatr Telewizji
data premiery: 1975-03-31
reżyseria: Hanuszkiewicz Adam
scenariusz: Hanuszkiewicz Adam(adaptacja), Osiecka A.(piosenki
realizacja TV: Borys-Damięcka Barbara
scenografia: Zaniewska Xymena
Obsada:
Pani Latter - Kucówna Zofia
Bolesław Prus - Machulski Jan
Joanna - Barszczewska Grażyna
Klara Howard - Nowicka Janina
Oraz - Butrym Seweryn
- Borowik Ewa
- Sławiński Marcin
- Rowicka Halina
- Bogucki Andrzej
- Sułkowska Barbara
- Burska Barbara
- Zaborowski Piotr
- Majchrzak Krzysztof
- Pawłowski Sylwester
- Lorentowicz Małgorzata
- Koronkiewicz Teofila
- Grabowska Maria
- Robaczewski Eugeniusz
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11059
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Nie 15 Kwi, 2007 18:48   

Niezle mi sie czyta ostatnio, zwlaszcza na swiezym powietrzu, wiec sie przyznam, ze juz niestety jestem w drugim tomie :lol:
Co do pierwszego, przypomina mi smutne czasy kapitalizmu XIX-wiecznego, kiedy upadaly fortuny, rozne interesy... wiele w tej powiesci madrosci, choc Prus nie ustrzegl sie uproszczen, ale moze o to tez chodzilo, zeby bylo to przerysowane... w kazdym razie przy roznych smiesznostkach, smutny ten pierwszy tom.
Zakonczenie tomu 1 - nie wiem czy taka osoba jak pani Latter ...w koncu dzieci ... ale nie chce spoilerowac.
Co do tomu drugiego, bardzo podoba mi sie scena w kosciele, pieknie jest opisane cale towarzystwo i cala sytuacja. :rotfl:
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Marija 



Dołączyła: 15 Wrz 2006
Posty: 5614
Skąd: woj. dolnośląskie
Wysłany: Nie 15 Kwi, 2007 19:00   

Jestem w rozdziale 32 - końcówka pierwszego tomu - piknie się to czyta!! :banan: Stwierdzam, że w zasadzie niczego nie pamiętam z dawnej lektury tegoż dzieła, toż to boki idzie zrywać chwilami! Takie soczyste charaktery i charakterki :cool: ... Co dwie strony - sentencyja godna wypisania na kamieniu albo takie jak ten fragment (spoileruję?):
"O, człowiek, cóż to za podłe zwierzę! Kiedy przychodzi na świat, modlisz się jak do cherubina, z którego po kilkunastu latach wyrasta potwór...[...] Prędzej czy później zdarzy się wypadek, że matka nie poznaje swego płodu i doświadcza takiego zdumienia, jak gołąb, któremu skradziono by pisklę, a podrzucono ropuchę..."
:twisted:
 
 
Aragonte 
Mirmił



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 28999
Wysłany: Nie 15 Kwi, 2007 19:24   

Ja na razie nieśpiesznie podczytuję te "Emancypantki", ale w nawiązaniu do mało sympatycznej córeczki pani Latter mam smętną konkluzję, że... nie chciałabym żyć w tamtych czasach :roll: choćby dlatego, że niestety jest źdźbło prawdy w tym, co mówiła Helenka Norska - taki Kazio, choćby najgłupszy, zawsze ma lepiej i więcej dostaje od życia i od mamusi, dlatego tylko, że jest Kaziem, a nie Helenką :roll:
 
 
Marija 



Dołączyła: 15 Wrz 2006
Posty: 5614
Skąd: woj. dolnośląskie
Wysłany: Nie 15 Kwi, 2007 19:30   

Za to Madzia jest słodka (chociaż ja bardzo rzadko używam takiego określenia, tu mi się nasuwa bezkonkurencyjnie). Altruistka absolutna, płacze nad wszystkimi, którzy mają problem i rada by na siebie przyjąć ich cierpienia. Fajna dziewczyna :razz: ...
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11059
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Nie 15 Kwi, 2007 19:39   

I chociaz wspolczuje pani Latter, to jednak jej poglady na to co wolno mezczyznie, a co kobiecie, mnie porazaja. ...
Scena gdy pani Latter chce by Helenka przed podroza sie pomodlila, przypomina mi tez troche podobna scene w "Nad Niemnem", tyle ze tam chodzilo o Zygmunta Korczynskiego, ktory troche zresztą Kazia przypomina :roll:
No i wlasciwie, pomijajac juz to jaka ta Helenka jest, to ma wychodzic za mąż bez milosci, li tylko dla pieniedzy, by ratowac firme i w dodatku łożyć na brata? :roll:
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Marija 



Dołączyła: 15 Wrz 2006
Posty: 5614
Skąd: woj. dolnośląskie
Wysłany: Nie 15 Kwi, 2007 19:49   

W świetle informacji o wyczynach i głębi uczuć Helenkowych (siebie kochała najbardziej :? ??: ), z miłości to ona by wyszła na parę dni....Solski mi się podoba, taki typowy Prusowy pozytywistyczny bohater :roll: . Ada Solska powinna odkryć jakiś pierwiastek :wink: , należy się dziewczynie. Kazio = Tomaszek Niechcic :twisted: . Może Tomaszek nie był taki piękny, ale chęć do trwonienia pieniędzy mamusi miał równie wielką.
Panna Howard - "typowa" feministka, zindoktrynowana, niezbyt mądra i na dodatek brzydka. Na końcu zawoła (jak baronowa Krzeszowska, tylko w innych okolicznościach) "Mężczyzny!!!" i zemdleje :cool: .
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11059
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Nie 15 Kwi, 2007 20:20   

Na szczescie tym razem nie obiecywalam (chyba), ze bede sie trzymac rozkladu ;) , ale moze faktycznie przejdzmy do kolejnych rozdzialow. Zrobie to w takim razie w imieniu Izka, bo zaczynamy spoilerowac :oops:

VI: Taka, której się nie powiodło
VII: Której się powodzi
VIII: Plany ratunku
IX: Przed wyjazdem
X: Pożegnanie


Swoja drogą, naprawde tytuly rozdzialow sa swietne, co okaze sie jeszcze pozniej :mrgreen:
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11059
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Pon 16 Kwi, 2007 17:57   

Tak, mysle ze tydzien to wystarczajacy czas na przeczytanie tych pieciu rozdzialow.
Mam nadzieje ze ci co wolniej czytaja (z przyczyn czasowych) nie beda sie czuli poganiani :cool:
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 33327
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pon 16 Kwi, 2007 19:10   

ja tu muszę jeden cytacik z rozdziału VII wtrącić:
"A... zakochać się... w tak ładnym mężczyźnie nie potrafiłabym. Mężczyzna powinien być energiczny, odważny... oto jego piękność."
Cosik by w tym było.... Nigdy nie podobali mi się czarusie-pięknisie jak Kazio
_________________

 
 
izek 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 730
Skąd: z Pieluchowa :)
Wysłany: Pon 16 Kwi, 2007 23:39   

Dzięki Gosiu. Ja właśnie toż samo chciałam napisać, ale jak na złość kilka dni bez komputera mi wyszło, więc dopiero dziś jestem...

A propos wyglądu postaci, w moim wydaniu są boskie ilustracje Jolanty Barącz. Panna Klara wygląda na nich ewidentnie brzydko i trochę garbato, a tiurniura raczej jej postaci uroku nie dodaje :lol: , za to Helenka to księżniczka, a Madzia trzpiotka.

BeeMeR napisał/a:
ja tu muszę jeden cytacik z rozdziału VII wtrącić:
"A... zakochać się... w tak ładnym mężczyźnie nie potrafiłabym. Mężczyzna powinien być energiczny, odważny... oto jego piękność."
Cosik by w tym było.... Nigdy nie podobali mi się czarusie-pięknisie jak Kazio [url=http://img266.images...on4.gif]Obrazek[/URL]


A mnie się podobało cudnie opisane zdziwienie Madzi jak tego słuchała :wink:

Gosia i Marija to naprawdę szybkoczytaczki :mrgreen:
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11059
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Wto 17 Kwi, 2007 20:33   

Bardzo jestem ciekawa tych ilustracji.
Wiem, ze w innym wydaniu "Emancypantek" ilustracje wykonał Antoni Uniechowski.
Izku, a moze zeskanujesz jakies przyklady, o ile mozesz?
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Kaziuta



Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 1380
Skąd: Szczecin
Wysłany: Wto 17 Kwi, 2007 23:13   

Ja ma wydanie własnie z rysunkami A.Uniechowskiego. Są cudowne. Parę kresek kreśli świetnie charakter postaci i atmosferę tamtych czasów.
 
 
izek 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 730
Skąd: z Pieluchowa :)
Wysłany: Sro 18 Kwi, 2007 08:32   

Obawiam się, dziewczyny, że wprowadziłam Was w błąd :oops: :oops: choć niechcący.
Te słowa o kilku kreskach sprowadziły mnie na ziemię... oczywiście ja też mówię o ilustracjach Uniechowskiego, tyle że mam książkę z biblioteki po zabiegach introligatora i nie ma autora ilustracji. Jolanta Barącz to "opracowanie graficzne" i myślałam naiwnie że to to samo.
 
 
QaHa 
Tarkostopny zbójnik :-)



Dołączyła: 18 Sty 2007
Posty: 681
Skąd: Kraków
Wysłany: Sro 18 Kwi, 2007 09:08   

a ja mam bez rysunkow i bez ostatniego tomu :-) i jestem do tyłu z czytaniem (wrrrrrr ze wszystkim jestem ostatnio do tyłu .....)
_________________
jak Mała Mi
 
 
Alison


Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 6625
Wysłany: Sro 18 Kwi, 2007 16:52   

Uojeju Wy już czytacie.... :sad: Ja też mam wydanie z ilustracjami Uniechowskiego. Przepadam za jego rysunkami, mam gdzieś taką kolekcyjke kartek z jego rysunkami a stylu fin de ciecle, chyba o ile mnie pamięć nie myli były dawno temu dołączane do pączków u Bliklego, dawniej jak częściej jeździłam do Warszawy bo była jakoś bliżej (czyt. taniej) to sobie kupowałam. Pączki. Kartki były z pączkami :wink:
A ja narazie czytam Złodziejkę, bo muszę ją odesłać Kati. Jak tylko skończę to do Was dołączę, topszee?
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 45867
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sro 18 Kwi, 2007 18:10   

Wkurza mnie to, ze Ada i Madzia tak uwielbiają Helenę. A sama piękna Hela uważa ten fakt za oczywisty - przeciez ona łaske Adzie robi, ze chce z nia wyjechać za granicę. Z kolei Ada niemal żebrze o jej przyjaźń i uczucie. Na dodatek ta cała panna Howard - głupota i hipokryzja w jednym opakowaniu.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Marija 



Dołączyła: 15 Wrz 2006
Posty: 5614
Skąd: woj. dolnośląskie
Wysłany: Sro 18 Kwi, 2007 18:23   

Admete napisał/a:
Z kolei Ada niemal żebrze o jej przyjaźń i uczucie.
Normalka, jeszcze w życiu nie widziałam ładnej i głupszej koleżanki (i pewnej siebie oczywiście), żeby żebrała o uwagę u koleżanki mądrzejszej i brzydszej - zawsze jest ODWROTNIE! :evil: Te mądrzejsze dziewczyny mają wątpliwości, skrupuły i świadomość (aż za wielką) swoich "braków"; te głupsiejsze i ładniutkie (Paris!) nigdy! Świat leży u ich stóp, mężczyźni durnieją stadnie... :? ??:
Zgadzam się, i Ada jest denerwująca, i Helenka też :bejsbol: .
 
 
MiMi 



Dołączyła: 13 Cze 2006
Posty: 1096
Skąd: woj. śląskie
Wysłany: Sro 18 Kwi, 2007 18:24   

Madzia na oczy już przejrzała, ale chyba ok. 12 rozdziału, więc nie mówię czemu...
_________________
"Jeżeli przypuścimy, że życie ludzkie może być kierowane rozumem, wówczas zginie możliwość życia."

"Wojna i pokój" Lew Tołstoj
 
 
Marija 



Dołączyła: 15 Wrz 2006
Posty: 5614
Skąd: woj. dolnośląskie
Wysłany: Sro 18 Kwi, 2007 21:24   

Nie jem, nie piję, nie prasuję, gadam na forum i dzięki temu NIE CZYTAM za szybko :wink: . I tak jestem daleko w II tomie :cool: .
Wyjaśniam, że jak jem i piję, to czytam. Przy prasowaniu jeszcze się powstrzymuję...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - mangi

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.