|
Dr House |
| Autor |
Wiadomość |
lady_kasiek [Usunięty]
|
Wysłany: Pon 21 Lip, 2008 21:15 Dr House
|
|
|
No nie mogłam się powstrzymać i zakłądam ten temat tyle tu seriali to i tego nie powinno zabraknąć.
Doktor Gregory House ma kiepskie podejście do pacjentów. Najchętniej nie miałby go wcale - nie lubi rozmawiać z pacjentami i unika tego za wszelką cenę. Jest leniwy, brutalnie szczery, niegrzeczny i uzależniony od środków przeciwbólowych. Dr House jest równocześnie znakomitym, światowej klasy diagnostą. Jego niekonwencjonalne podejście, bezbłędny instynkt i potrzeba rozwiązywania najbardziej skomplikowanych zagadek medycznych sprawia, że skierowane do niego zostają przypadki, z którymi inni lekarze nie mogą sobie poradzić.
Do pomocy Dr House dobrał sobie grupę młodych lekarzy: neurologa Erica Foremana, immunologa Allison Cameron i internistę Roberta Chase'a, którym potrafi zlecic tak niekonwencjonalne zadania, jak nielegalne przeszukanie domu pacjenta. (za filmweb)
Nie chciałam już zaśmiecać wątku w fajnym serialu .
Może ktoś z fanek ironicznego dr H się odezwie.
Akurat TVP 2 od poniedziałku do środy puszcza powtóki o 20.10 i polecam kto może oglądać, zeby sobie oglądnął bo akurat moze się spodobac. Całkiem niezły serial jest napięcie, akcja i sporo humoru w wykonaniu tytułowej postaci(ale nie tylko) ciężko opisać. lepiej zobaczyć |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58800 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Pon 21 Lip, 2008 21:25
|
|
|
| No całkiem niezły ;-D Oglądamy, oglądamy a jakże. |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
lady_kasiek [Usunięty]
|
Wysłany: Pon 21 Lip, 2008 21:40
|
|
|
| O i pięknie. Warto, warto. Jak nigdy prawie wciągnęłam całą rodzinę w wieczorne oglądanie.... |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44794 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Pon 21 Lip, 2008 22:15
|
|
|
Mnie też niedawno zarażono serialem
Skutecznie |
_________________
 |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58800 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Pon 21 Lip, 2008 22:33
|
|
|
Wiesz Kasiek ja to już oglądam prawie równie długo jak SPN I Kości. |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
lady_kasiek [Usunięty]
|
Wysłany: Wto 22 Lip, 2008 09:23
|
|
|
To ja nowicjuszka i w tym i w tym i wtym. Choroba Housowa trwa gdzieś trzeci tydzień może.
BeeMeRku i bardzo dobrze to bardzo przyjemne zainfekowanie |
|
|
|
 |
damamama
nowa wielbicielka DiU oraz JE

Dołączyła: 14 Maj 2008 Posty: 952 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Wto 22 Lip, 2008 09:53
|
|
|
| Uwielbiam ten serial. Oglądałam go już na AXN a teraz chętnie oglądam powtórki na TVP2. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. W serialu bardzo podoba mi się niekonwencjonalne podejście do rodziny pacjentów ale w życiu jakby lekarz tak się do mnie odezwał to chyba bym pękła ze złości. Jednak z drugiej strony chciałabym aby nas leczyli tak dociekliwi lekarze |
|
|
|
 |
lady_kasiek [Usunięty]
|
Wysłany: Wto 22 Lip, 2008 12:09
|
|
|
| Taaa zdecydowanie fajnie oglądać takiego "miłego doktora" niż mieć z nim do czynienia. Zdecydowanie. |
|
|
|
 |
damamama
nowa wielbicielka DiU oraz JE

Dołączyła: 14 Maj 2008 Posty: 952 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Wto 22 Lip, 2008 12:40
|
|
|
Rozbroił mnie sceną (już nie wiem z którego odcinka) w której rodzice mieli do niego pretensje, że nie widział ich syna i jak może go leczyć. Odpowiedź Housa (cytuję z pamięci): "wy jesteście od współczucia ja jestem od leczenia i chciałbym wiedzieć kto z was wykonuje moją pracę i kto podał mu lekarstwo". Trzeba mu jednak przyznać, że potrafił spędzić w aptece długie godziny aby odnaleźć lekarstwo podobne do pastylek na kaszel (pacjent zamiast lekarstwa na kaszel dostał lekarstwo na dnę moczanową).
lady_kasiek może ty byś skorzystała z jego usług? Przynajmniej nie byłby to zmarnowany czas |
|
|
|
 |
lady_kasiek [Usunięty]
|
Wysłany: Wto 22 Lip, 2008 13:54
|
|
|
| damamama napisał/a: | | Przynajmniej nie byłby to zmarnowany czas |
nawet sobie nie wyobrażasz ile by mnie owywyzwał nie byłaby to miła wizyta.
Mnie zauroczył w trzecim odcinku. Ma pacjentkę taką kobitkę przed trzydziestką
Pacjentka: Panie doktorze codziennie biegam, przestrzegam diety a nie chudnę
dr House:proszę podniesc ręce-pacjentka unosi ręce- ma pani pasożyta
P: pasożyta? Można go usunąć?
dr: tylko przez pierwszy miesiąc później to nielegalne
P:(przerażenie w oczach) jak to?
dr: ale proszę się nie martwić pacjenci przyzwyczajają się do pasożyta nadają mu imię, ubierają.
W ten sposób Doktor House zawiadomił pacjentkę, że jest w błogosławionym stanie |
|
|
|
 |
Anaru

Dołączyła: 11 Sie 2006 Posty: 30228 Skąd: Tu i tam ;)
|
Wysłany: Wto 22 Lip, 2008 14:03
|
|
|
Ja widziałam tylko kilka odcinków w TV, ale mnie oczarował.
I czekam na cała serię |
_________________
 |
|
|
|
 |
damamama
nowa wielbicielka DiU oraz JE

Dołączyła: 14 Maj 2008 Posty: 952 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Wto 22 Lip, 2008 14:47
|
|
|
| lady_kasiek napisał/a: | | Mnie zauroczył w trzecim odcinku |
Dla mnie bombowy był odcinek gdzie leczył starszą panią na zaawansowaną chorobę weneryczną a która nie chciała poddać się leczeniu aby nie utracić rozbudzonego co dopiero libido |
|
|
|
 |
lady_kasiek [Usunięty]
|
Wysłany: Wto 22 Lip, 2008 15:16
|
|
|
Taaa a ona się w nim zabujała i wiersz dla niego napisała |
|
|
|
 |
praedzio

Dołączyła: 25 Mar 2007 Posty: 23807 Skąd: Puszcza Knyszyńska
|
Wysłany: Wto 22 Lip, 2008 18:50
|
|
|
| Cytat: | | Dla mnie bombowy był odcinek gdzie leczył starszą panią na zaawansowaną chorobę weneryczną a która nie chciała poddać się leczeniu aby nie utracić rozbudzonego co dopiero libido |
Oooo, też to uwielbiam!
A i tak najbardziej lubię pogaduchy i przekomarzania komiczne, a czasem prowadzone całkiem na serio między House'em i Wilsonem. Klaruje się tu całkiem nowa definicja przyjaźni. Ciekawy temat do dyskusji, moim zdaniem. |
_________________ For the test of the heart is trouble
And it always comes with years.
And the smile that is worth the praises of earth
Is the smile that shines through the tears.
Irlandzkie przysłowie |
|
|
|
 |
lady_kasiek [Usunięty]
|
Wysłany: Wto 22 Lip, 2008 19:33
|
|
|
| Co racja to racja. przyjaźń Willson-House to ciekawa sprawa zważywszy na fakt, ze House sprawia wrażenie totalnie aspołecznego typa moja teoria jest taka, że ktoś go kiedyś porządnie zranił i to jego metoda obronna. Bo czasami doktorek pokazuje bardziej ludzką stronę swojej osobowości |
|
|
|
 |
Calipso
Mama Mayi <3

Dołączyła: 21 Lip 2008 Posty: 6756 Skąd: Manchester
|
Wysłany: Wto 22 Lip, 2008 23:05
|
|
|
Widziałam tylko trzy pierwsze odcinki Dr.House ,ale dzięki Wam znów wróciłam do doktorka może i jest złośliwy i odpychajacy,ale jest w nim to coś,co przyciaga i elektryzuje przed ekranem
| lady_kasiek napisał/a: | | czasami doktorek pokazuje bardziej ludzką stronę swojej osobowości |
właśnie dzisiaj tę stronę pokazał ratując życie chorej na serce bulimiczce.nie zwracał uwagi,że może przez to stracić pracę. |
_________________ "Nektar szczęścia nigdy nie bywa bez domieszki,lepiej jednak wypić go razem z piołunem,aniżeli nigdy nie skosztować ani kropli"
 |
|
|
|
 |
maniutka
Madridista całym sercem

Dołączyła: 11 Lut 2008 Posty: 762 Skąd: Gallifey
|
Wysłany: Wto 22 Lip, 2008 23:18
|
|
|
| "Mój pierwszy raz" z Housem to odcinek ze wścieklizną w tle. I po obejrzeniu go miałam mieszane uczucia. Sam serial był jak cię mogę, ale przecież ten lekarz to cham do potęgi entej. Jednak później zobaczyłam kolejny odcinek, i kolejny i się wciągłam jak nic (czyli aż do końca drugiej serii bo leń ze mnie i nie chce mi się tego ogladac bez lektora) |
|
|
|
 |
damamama
nowa wielbicielka DiU oraz JE

Dołączyła: 14 Maj 2008 Posty: 952 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Śro 23 Lip, 2008 09:03
|
|
|
| lady_kasiek napisał/a: | | ze House sprawia wrażenie totalnie aspołecznego typa moja teoria jest taka, że ktoś go kiedyś porządnie zranił i to jego metoda obronna. Bo czasami doktorek pokazuje bardziej ludzką stronę swojej osobowości |
Wydaje mi się, że osobami trochę aspołecznymi są osoby ponadprzeciętnie inteligentne i to chyba ten typ. Dodatkowo była sprawa jego nogi, gdzie postąpiono wbrew jego woli i zrobiła to osoba bardzo blisko z nim związana uczuciowo. |
|
|
|
 |
praedzio

Dołączyła: 25 Mar 2007 Posty: 23807 Skąd: Puszcza Knyszyńska
|
Wysłany: Śro 23 Lip, 2008 09:08
|
|
|
| Dlatego tak mnie zastanawia przyjaźń House'a z Wilsonem. Bo na co dzień, House sprawia wrażenie, że gardzi trochę takimi osobami jak Wilson czy Cameron - bo są łagodne i dobre, a tymczasem okazuje się, że obaj z Wilsonem doskonale się uzupełniają. |
_________________ For the test of the heart is trouble
And it always comes with years.
And the smile that is worth the praises of earth
Is the smile that shines through the tears.
Irlandzkie przysłowie |
|
|
|
 |
Admete
shadows and stars

Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 58800 Skąd: Babylon 5/Gondor
|
Wysłany: Śro 23 Lip, 2008 09:10
|
|
|
Cameron jest okropna - tez jej nie lubię Ale tęsknię za Chase'm. Szkoda, że w ostatniej serii nie ma starego zespołu. |
_________________ „But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Lubię jesień.
 |
|
|
|
 |
praedzio

Dołączyła: 25 Mar 2007 Posty: 23807 Skąd: Puszcza Knyszyńska
|
Wysłany: Śro 23 Lip, 2008 09:15
|
|
|
No, tak - ja bazuję tylko na dwóch obejrzanych przeze mnie seriach. I ja Cameron akurat lubiłam. Po cichu nawet kibicowałam jej przy manewrach uczuciowych z Housem No, cóż - wyszło jak wyszło. |
_________________ For the test of the heart is trouble
And it always comes with years.
And the smile that is worth the praises of earth
Is the smile that shines through the tears.
Irlandzkie przysłowie |
|
|
|
 |
Calipso
Mama Mayi <3

Dołączyła: 21 Lip 2008 Posty: 6756 Skąd: Manchester
|
Wysłany: Śro 23 Lip, 2008 09:21
|
|
|
| moze mi ktoś powiedzieć,która seria jest teraz w tvp2? |
_________________ "Nektar szczęścia nigdy nie bywa bez domieszki,lepiej jednak wypić go razem z piołunem,aniżeli nigdy nie skosztować ani kropli"
 |
|
|
|
 |
praedzio

Dołączyła: 25 Mar 2007 Posty: 23807 Skąd: Puszcza Knyszyńska
|
Wysłany: Śro 23 Lip, 2008 09:27
|
|
|
Powtórka pierwszej. |
_________________ For the test of the heart is trouble
And it always comes with years.
And the smile that is worth the praises of earth
Is the smile that shines through the tears.
Irlandzkie przysłowie |
|
|
|
 |
BeeMeR

Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 44794 Skąd: z Krakowa :)
|
Wysłany: Śro 23 Lip, 2008 09:42
|
|
|
Mnie też bardzo podoba się większość odcinków - a ten z babcią z rozbudzonym libido również jest jednym z ulubionych - najbardziej ujął mnie fakt, że nie został potraktowana z buta, jak niektórzy pacjenci a zwłaszcza ich rodziny, ale z dużą dozą wyrozumiałości i umiejętności wytłumaczenia, że lekarstwo powinna zażywać, a przecież uszkodzone komórki się nie naprawią i libido nie zaśnie z powrotem
Ale takiego lekarza to ja też chętnie na ekranie, a nie w przychodni, bo gdyby ktoś mnie próbował leczyć na korytarzu, spiesząc się do wyjścia....
Ale podoba mi się przenikliwość i zdolność błyskawicznej obserwacji faktów postaci dr House'a choć śmieszy fakt, że najczęściej leczą pacjenta na szereg innych chorób, by na koniec dopiero postawić odpowiednią diagnozę i podać odpowiedni lek |
_________________
 |
|
|
|
 |
damamama
nowa wielbicielka DiU oraz JE

Dołączyła: 14 Maj 2008 Posty: 952 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Śro 23 Lip, 2008 09:48
|
|
|
| BeeMeR napisał/a: | | Ale takiego lekarza to ja też chętnie na ekranie, a nie w przychodni, bo gdyby ktoś mnie próbował leczyć na korytarzu, spiesząc się do wyjścia.... |
Ja doktorowi House'owi dałabym się leczyć nawet na korytarzu
| BeeMeR napisał/a: | | by na koniec dopiero postawić odpowiednią diagnozę i podać odpowiedni lek |
Inaczej nie byłoby filmu |
|
|
|
 |
|
|