To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Literatura - Proza i poezja - Ostatnio przeczytane

Marija - Czw 22 Lis, 2007 21:07

trifle napisał/a:
Matylda napisał/a:
Kaziutko to ja też jestem dziwolągiem


I ja też. Przeczytałam MiM, ale wracać do tej książki nie będę. Czemu to miałby być szok literacki? :mysle:
A dlaczego zakochujemy w tym , a nie w tamtym, przystojniejszym? :mrgreen:
Alison - Pią 23 Lis, 2007 08:05

Marija napisał/a:
trifle napisał/a:
Matylda napisał/a:
Kaziutko to ja też jestem dziwolągiem


I ja też. Przeczytałam MiM, ale wracać do tej książki nie będę. Czemu to miałby być szok literacki? :mysle:
A dlaczego zakochujemy w tym , a nie w tamtym, przystojniejszym? :mrgreen:


:rotfl: :rotfl: Dobre!!!

Marija - Pią 23 Lis, 2007 08:38

Wot, kakije cwiety z Orzeszkowej ("Pierwotni"): "Wszak kobieta, która dosięgła czterdziestu lat życia i nad odważnem czołem nosi z lekka choćby bielejące włosy ( :-P ), nie może już, pod groźbą śmieszności, zalotną być przez ponęty i powaby ciała ; lecz nie przysługujeż jej prawo i możność podbijania tych, których podbić pragnie, przez niepospolite przymioty serca i umysłu?" He he :mrgreen:
Alison - Pią 23 Lis, 2007 08:44

Marija napisał/a:
"Wszak kobieta, która dosięgła czterdziestu lat życia i nad odważnem czołem nosi z lekka choćby bielejące włosy ( :-P ), nie może już, pod groźbą śmieszności, zalotną być przez ponęty i powaby ciała [url=http://img263.images...tv3.gif]Obrazek[/URL]; lecz nie przysługujeż jej prawo i możność podbijania tych, których podbić pragnie, przez niepospolite przymioty serca i umysłu?"


Pani Elizo, kocham Panią! :serce: :lol:

miłosz - Pią 23 Lis, 2007 08:44

Alison napisał/a:
Marija napisał/a:
:shock: Ojej, a ja swego czasu dzieliłam swoje życie na to przed i po przeczytaniu "Mistrza i Małgorzaty". To był literacki wstrząs.


Ja też uwielbiam tą książkę. Jest taka "wizyjna". Może Kaziutka musisz znaleźć inny moment życia na MiM...


mam to samo :banan_czerwony: a moja córka, najstarsza, obesrwuje świat pod kątem "o ten to istny Voland" :hello:

miłosz - Pią 23 Lis, 2007 08:47

natomiast jeśli szukacie babskiego prezentu mikołajowo-gwiazdkowego to polecam:
1) Ahdaf Soueif "Mapa miłości"


2) Kuchnia z Zielonego Wzgórza myslę, że dla dam lektura obowiązkowa



Sofijufka - Pią 23 Lis, 2007 08:53

miłosz napisał/a:

mam to samo :banan_czerwony: a moja córka, najstarsza, obesrwuje świat pod kątem "o ten to istny Voland" :hello:

Ja - jak przeczytałam MiM, fakt, młoda byłam, to z tydzień fruwałam w chmurach i obśmiewałam wszystko jak Korowiow...
Podobny efekt wywarł na mnie "Żywy człowiek" Chestertona.
A tak na marginesie - polecam przeczytanie "Napoleona z Notting Hill". Baardzo anty-unioeuropejski jest! Ten Chesterton jednak wizjonerem był.
No i "Latającą gospodę" też polecam. Podstępny podbój Europy przez islam za pomoca indoktrynacji i działalności "pożytecznych idiotóww".
Oczywiście, upraszczam.
:hello:

Aragonte - Czw 13 Gru, 2007 19:56

Przeczytałam wreszcie "Zorzę północną" Pullmana. Świetna książka... ale średnio dla dzieci, IMHO :wink: Mnóstwo tajemnic i pytań bez odpowiedzi jak na razie, ciekawy zarys "filozoficzny". Młodociana bohaterka równie dobrze mogłaby mieć jak dla mnie dwa razy więcej latek, ale nie będę się czepiać psychologii :mrgreen:
Chyba spróbuję skompletować całość "Mrocznych materii", na razie skorzystałam z zasobów biblioteki :-)

Admete - Czw 13 Gru, 2007 22:02

Ksiazka jest rewelacyjna :-) Pierwsza częśc jest najbardziej przygodowa. Ja lubie II - jest tam wędrówka między światami i niesamowite, opustoszałe miasto. Trzecia część jest dziwna...
Ja nie mam czasu czytać, tego co lubię. Poprawiam w kóło testy albo czytam materiały na konkurs, bo muszę potem dzieci na zajęciach dodatkowych do następnego etapu przygotować...
A tu nowy Cadfael czeka, Kwinkunks, Wojna i pokój, którą fragmentami podczytuję, Katedra w Barcelonie - ogólnie :zalamka:

Aragonte - Czw 13 Gru, 2007 22:38

Nowego Cadfaela już ze smakiem połknęłam, "Kwinkunks" na razie został zwrócony do biblioteki, nie zdążyłam go przeczytać, a szkoda, bo początek mnie zaciekawił.
Chyba będę póki co czytać ciąg dalszy Pullmana, ale niestety trzeciego tomu w bibliotece nie było, więc chyba muszę poszukać w księgarni, żeby nie mieć przerwanego wątku.

Ale na święta to chyba poszukam czegoś bardziej optymistycznego od "Mrocznych materii"... Świetnie napisane, zmuszają do myślenia, ale pozostawiły we mnie jakiś smutek.

Admete - Czw 13 Gru, 2007 22:40

To rzeczywiście smutna książka. Na święta wybierz cos radośniejszego. W bibliotece pewnie były dwa tomy wydane przez Prószynskiego, trzeciego nie wydali. Teraz jest dostępne nowe wydanie.
Aragonte - Czw 13 Gru, 2007 22:53

Admete napisał/a:
To rzeczywiście smutna książka. Na święta wybierz cos radośniejszego. W bibliotece pewnie były dwa tomy wydane przez Prószynskiego, trzeciego nie wydali. Teraz jest dostępne nowe wydanie.

Widziałam nawet dwa nowe wydania :wink:
Przyznam, że ciekawi mnie ten trzeci tom, właśnie z uwagi jego "pokręconość" i ateistyczne motywy, hmmm...

praedzio - Czw 13 Gru, 2007 23:11

A mnie może w końcu się uda dorwać pierwszy tom? Drugi i trzeci już przeczytane... ;)
Marija - Czw 13 Gru, 2007 23:34

Po "Pierwotnych" Orzeszkowej (poczułam się jak wyspecjalizowany filolog :mrgreen: ) i III części WP zabrałam się do pracy historycznej, czyli tego, co niektóre tygryski lubią najbardziej :serduszkate: : Wakacje w Polsce Ludowej. Polityka władz i ruch turystyczny (1945-1989), autor - Paweł Sowiński. Jak tonącemu, sceny z dzieciństwa mam przed oczami: pierwsze wczasy w Zakopanem, wędrówki na stołówkę w Minerwie II (albo III?) w Międzyzdrojach, kiedy pod koniec naszego obiadu nad naszym stolikiem pojawiała się jędza z drugiej tury obiadowej i mordowała dziecko (niejadka, czyli mnie, ironio...) wzrokiem, że jeszcze nie pożarło i nie poszło w...
Gunia - Sob 15 Gru, 2007 18:43

Skończyłam drugi tom "Nowych przygód Mikołajka" i choć był o wiele cieńszy od poprzedniego, a chwilami nużył już nieodzownymi elementami każdego opowiadania pt. "Alcest to mój kolega, który..." itp., to czytało mi się go bardzo przyjemnie, a chwilami można się było naprawdę popłakać ze śmiechu, więc gdyby komuś wpadł w ręce, to polecam. :D
Gunia - Czw 20 Gru, 2007 18:56

Czy któraś z Was wie coś o "Kronikach Spiderwick"? Wyglądają interesująco, ale nie wiem, czy warto.
Wiem, że to oficjalnie przeznaczone dla dzieci, ale może coś się Wam obiło o uszy?

Gosia - Nie 23 Gru, 2007 20:50

Przeczytalam "Oberżę na pustkowiu" Daphe du Maurier i sie nieco zeźliłam. Ja kiedys ogladalam film, ale malo juz pamietam, glownie ponurą historię i mroczny klimat.
Nastrój przypomina trochę "Wichrowe wzgórza". Glowna bohaterka po utracie najblizszych przybywa do ciotki, ktora mieszka wraz ze swoim mezem w tytulowej oberży na pustkowiu. Jest to miejsce owiane tajemnicą, ale jednoczesnie groźne i niebezpieczne, bo dzieja sie w niej rzeczy niezwykłe, a oberże odwiedzają jedynie rzezimieszkowie...

Spoiler:
Wkurzylo mnie zakonczenie, bo dziewczyna oczywiscie musiala zgodzic sie na warunki kochanego przez siebie mezczyzny i podazyc wraz z nim, choc marzenia miala inne. Nie pomna na to, jaki on bedzie dla niej za pare lat. A przeciez wiedziala jaka to rodzina, jaki byl jego ojciec i brat, a i sam on nie byl aniolem :roll:
Zerknelam do filmwebu i czyzbym ogladala kiedys wersję z Jane Seymour w roli Mary Yellan? :o A moze to jednak byla wersja Hitchocka?

Harry_the_Cat - Nie 23 Gru, 2007 23:54

Oj niedobrze.... Ja zaczęłam dopiero. Ale może jednal trzeba było dać to Malmikowi a wziąc Mulan... :mysle:
Gosia - Wto 25 Gru, 2007 15:34

Ale ksiazke dobrze sie czyta, w sumie ją pochłonęłam, mnie tylko wkurzylo zakonczenie.
Marija - Pon 31 Gru, 2007 12:19

Nakryłam się wczoraj na czytaniu trzech książek naraz (i paru gazet) :mysle: . Już chciałam wrzasnąć, czyje to książki leżą NA TELEWIZORZE :wsciekla: , a to były moje :ops1: ... W "salonie" leży rzecz nader poważna i etnologiczna o bajkach jako prastarym gatunku literackim (jakoś tak), w sypialni leżą "Listy z Rosji", a w międzyczasie pałętaja się tu i tam "Wakacje w PRL" (dalej męczę). Jakoś w kuchni nic nie mam pod ręką :confused3: ...
Tyle by się chciało przeczytać i obejrzeć :cry2: !!!!!!!!

Sofijufka - Pon 31 Gru, 2007 13:41

Marija napisał/a:
Nakryłam się wczoraj na czytaniu trzech książek naraz (i paru gazet) :mysle: . Już chciałam wrzasnąć, czyje to książki leżą NA TELEWIZORZE :wsciekla: , a to były moje :ops1: ... W "salonie" leży rzecz nader poważna i etnologiczna o bajkach jako prastarym gatunku literackim (jakoś tak), w sypialni leżą "Listy z Rosji", a w międzyczasie pałętaja się tu i tam "Wakacje w PRL" (dalej męczę). Jakoś w kuchni nic nie mam pod ręką :confused3: ...
Tyle by się chciało przeczytać i obejrzeć :cry2: !!!!!!!!

Hihi - to jak u mnie: w łazience R. Firestone i J. Catlett :Dlaczego tak nam trudno żyć, w kuchni: Shannon Drake: Beneath a Blood Red Moon [wampiry w Nowym Orleanie}, w sypialni: Rozovaja ksandrejka i dradedamowyj płatok: kostjum - wieszcz i obraz w russkoj litierature XIX wieka; w gabinecie ukochanu Kendall: Ludwik XI!
:thud:

Caitriona - Pon 31 Gru, 2007 16:09

Ja mam rozpoczęte Obrońcy królestwa mojej ulubionej Kossakowskiej, 2586 kroków Pilipiuka, Miłość w czasach zarazy Marqueza, MIasto w zieleni i błękicie Kańtoch i podczytuję Nowe przygody Mikołajka.
Maryann - Pon 31 Gru, 2007 16:13

Sofijufka napisał/a:
w gabinecie ukochanu Kendall: Ludwik XI! :thud:

O ! Twój też ? :-D

Sofijufka - Pon 31 Gru, 2007 16:16

Maryann napisał/a:
Sofijufka napisał/a:
w gabinecie ukochanu Kendall: Ludwik XI! :thud:

O ! Twój też ? :-D

:serce2:
Jego Ryszard III jest już gorszy [choć Ryszarda osobiście uwielbiam i rzucę rękawicę każdemu/każdej, kto będzie mi wmawiał, że ukatrupił bratanków]!

Gunia - Pon 31 Gru, 2007 16:34

Ja jestem w trakcie "Straconych złudzeń", ledwo skończyłam "Oniegina", a w pokoju mam na różnych kupkach jeszcze większość "Komedii ludzkiej", "Targowisko próżności", "Czerwone i czarne", "Portret Doriana Graya" i w ogóle połowę serii "Arcydzieła literatury światowej", że już o "Kareninie", "Eyre" i "Listach JA" nie wspomnę, a przede na dodatek jeszcze świeżutkie "Dzieci Hurina" i "Niedokończone opowieści", z czego większość jest mniej więcej zaczęta. A! i jeszcze "Opowieści o piratach" z Johnnym na okładce, bo dostałam je pół roku temu na urodziny i jeszcze nie skończyłam Że już o Nabukovie i Marquezie nie wspomną, a przy tym wszystkim nic mi się nie chce czytać, może tylko "Wojnę i pokój", ale to bez sensu, bo przecież ledwo co czytałam. :cry2:
No a na pojutrze mam "Syzyfowe prace" do szkoły i nawet nie zaczęłam, bo się kiedyś sparzyłam na tej książce.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group