To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji część 2 wątku

Trzykrotka - Sob 07 Cze, 2014 21:30

Agn napisał/a:

Ale powiem wam - mrau! I jeszcze raz: MRRRRAUUUUU!!!


:-D :-D :-D Prawda? Akcja z prawkiem wytrąciła mi łyżeczkę z ręki i az przecierałam oczy, żeby sprawdzić, czy NAPRAWDĘ takie rzeczy działy się w dramie :rotfl: Przy czym az miło było cofać scenę ze trzy razy, bo państwo zagrali fachowo, swobodnie i baardzo przekonująco.

Drama dla rozrywki i odprężenia, nic więcej, ale w tej kategorii naprawdę fajna (póki co :trzyma_kciuki: ) Nie wszystko mnie zachwyca, postać wróżbitki na przykład - wtf? I okropnie się boję, żeby nie zaczęły się dramatozy, bo przecież donsaeng ma za sobą bolesną miłosną przeszłość, a noonę też narzeczony wystawił, a teraz pojawia się młodsza siostra tamtej dziewczyny i niewierny oppa i oboje - Wiedźma z Asystentem, choć już padło "lubię cię" trochę zaczynają cierpieć.... Ale na razie dają radę i każde cierpienie ma jednak srebrne obwódki.

Acha, - jeszcze odnośnie aktorki grającej Wiedźmę - zrobiła sobie naprawdę ostre naciąganie twarzy, dlatego momentami wygląda dziwnie. Polecam na letnie wieczory komedię romantyczna z nią - w której grała z Danielem Henneyem :serduszkate: - Seducing Mister Perfect. Nie dość, że Daniel był zawałogennie, bosko, przystojny, to ona - po prostu pokusa wcielona.

Wczoraj zapuściłam sobie NL i też wzdycham jak Aragonte. Konflikt SJ jest świetny, problem przed którym stanął - jak Matternhorn (jak tu stawać przed prokuraturą, kiedy nie pamięta się nic a nic). Podoba mi się też rzecz z narzeczoną, choć sama narzeczona nie - jest tak mdła, że niewidoczna. Ale jego dylemat wobec niej, chęć obrony kogoś wystawionego przez podlą rodzinę na pożarcie prokuraturze - a jednocześnie zupelnie obcego - fajne.
Jednakowoż męczy mnie, że nie mogę nic skumać z jakichś 3/4 tekstu. Niepotrzebnie brałam się do oglądania, kiedy byłam strasznie zmęczona. Niuanse sprawy uciekły mi bezpowrotnie. Poza tym, machlojki brzuchatych czeboli - jakoś mnie to nie kręci. Sprawy takie, jak chłopaczka - mordercy ojca, czy zgwałconej aktorki - takie zdecydowanie wolę.
Ale :trzyma_kciuki: jeszcze sporo przed nami.

Natomiast YAAS bardzo mi się podobał. Wraz z rozpracowaniem tożsamości Dae Gu, ze zbliżaniem się do siebie Komendanta i jego eks - robi się ciepło i bardzo fajnie.
Podobał mi się w tym odcinku CSW. Prześlicznie wypadł jako ciapowata oppa swojej żony, która tak się stara, że o mało nie spapra wszystkiego - ciapa z niego, ale jaka miła. Należał mu się ten (wall)kissu.
Żabul może nie powala grą i we wspólnych scenach CSW wypada lepiej, ale ma jednak bardzo intensywne oczy, mocne, mówiące spojrzenie. I GoAra znowu bardzo fajnie zagrała w scenie z nim tej finałowej.
Podobało mi się :cheerleader2:

Odcinek 14 TGL poszedł :kwiatek:

Admete - Sob 07 Cze, 2014 21:41

Z polskimi napisami byłoby na pewno lepiej. Ja tak mam, że jak nie rozumiem części terminów w serialach oglądanych po angielsku, to przechodzę nad tym do porządku dziennego. Faktem jest jednak, że sobie zatrzymują obraz, żeby dokładnie poczytać tekst.
Agn - Sob 07 Cze, 2014 21:49

Admete napisał/a:
To ja już jestem całkowitym dziwadłem i na placu boju zostanę sama, bo dla mnie te odcinki są bardzo emocjonujące.

Te! Te! Te! O mnie zapomniałaś? :foch2:
Admete napisał/a:
ewentualnie z Trzykrotką i Agn - chyba, że one też odpuszczą ;)

*warczy na to "ewentualnie"*

Trzykrotka napisał/a:
Akcja z prawkiem wytrąciła mi łyżeczkę z ręki i az przecierałam oczy, żeby sprawdzić, czy NAPRAWDĘ takie rzeczy działy się w dramie :rotfl:

No właśnie mnie też to i owo opadło ze zdziwienia. Czuję się demoralizowana. :twisted:
Trzykrotka napisał/a:
Nie wszystko mnie zachwyca, postać wróżbitki na przykład - wtf?

Mnie obecność jakiejś walniętej wróżbitki w ogóle nie zdziwiła. Biorąc pod uwagę, że oni serio potrafią ganiać do wszelkich wróżbitów po złoty środek, by dziecko w końcu stanęło na ślubnym kobiercu, to tutaj gdyby wróżenia nie było, byłoby dziwnie.
Owszem, oboje mają za sobą jakieś przejścia (mam za sobą jedynie 3 odcinki póki co), na razie jednak nie widzę dramatoz. Ale pewnie jakieś będą. Niemniej - ogląda się bardzo przyjemnie. :)
Admete napisał/a:
Faktem jest jednak, że sobie zatrzymują obraz, żeby dokładnie poczytać tekst.

Ja też. Choć nie zawsze mi to coś daje i muszę uruchomić słownik. :rumieniec:

Aragonte - Sob 07 Cze, 2014 22:24

Admete napisał/a:
Z polskimi napisami byłoby na pewno lepiej. Ja tak mam, że jak nie rozumiem części terminów w serialach oglądanych po angielsku, to przechodzę nad tym do porządku dziennego. Faktem jest jednak, że sobie zatrzymują obraz, żeby dokładnie poczytać tekst.

Admete, mnie niestety często gęsto nawet zatrzymanie napisów nic nie pomaga, więc czuję się naprawdę durna.

Ale na razie odstawiam seriale, mam inne zajęcie i zamierzam się fazować, koncentrując się na innych bohaterach :banan:

Agn - Sob 07 Cze, 2014 22:33

Cytat:
Ale na razie odstawiam seriale, mam inne zajęcie i zamierzam się fazować, koncentrując się na innych bohaterach :banan:

Co czytasz? :D

Swoją szosą - przeczytałam "Za rękę z Koreańczykiem" Anny Sawińskiej. Kilka (dosłownie kilka) słów tutaj: http://forum.northandsout...art=1275#389491

Aragonte - Sob 07 Cze, 2014 22:46

Agn napisał/a:
Cytat:
Ale na razie odstawiam seriale, mam inne zajęcie i zamierzam się fazować, koncentrując się na innych bohaterach :banan:

Co czytasz? :D

Własną tfffurczość :-P a więc nic w twoim stylu. Zaczęłam ją znowu poprawiać (po paru latach patrzę już na to bardziej jak redaktor), a jak dobrze pójdzie, to zacznę pisać ciąg dalszy. A raczej przerabiać, bo przecież całkiem sporo już wcześniej napisałam.
A potem pewnie zapłacę, żeby w końcu zobaczyć to w druku :roll:

Anaru - Sob 07 Cze, 2014 23:18

Aragonte napisał/a:
A potem pewnie zapłacę, żeby w końcu zobaczyć to w druku :roll:

A ja chętnie zapłacę jak będzie wydana. :cheerleader2: I się zgłoszę po autograf. :flirtuje1:

Agn napisał/a:
Swoją szosą - przeczytałam "Za rękę z Koreańczykiem" Anny Sawińskiej.

Ja jestem dopiero przy pierwszej parze, ale czyta sie świetnie. Chociaż faktycznie jak sie słuchało Zakorkowanych (mam tam jeszcze kilka nie wysłuchanych odcinków ;) ), to się sporo z tych koreańskich cech i zwyczajów kojarzy. ;)

Aragonte - Sob 07 Cze, 2014 23:21

Anaru napisał/a:
Aragonte napisał/a:
A potem pewnie zapłacę, żeby w końcu zobaczyć to w druku :roll:

A ja chętnie zapłacę jak będzie wydana. :cheerleader2: I się zgłoszę po autograf. :flirtuje1:

Hłe hłe :wink: Akurat ta opcja, którą biorę pod uwagę, zakłada, że tylko ja płacę.
Ale powalczę jeszcze trochę, może wymyślę coś innego :roll:

Admete - Nie 08 Cze, 2014 06:47

Nie wycinaj - niech zostanie. Nie taki straszny ten off top.
BeeMeR - Nie 08 Cze, 2014 08:53

Cytat:
Też zaliczyłam kilka guilty pleasures. ;)
Ja to się wcale "guilty" nie czuję ;)

Coraz bardziej mnie zachęcacie do wiedźmy - może poszukam i się wezmę za nią jak już będzie całość :mrgreen:

Cytat:
Odcinek 14 TGL poszedł :kwiatek:
:kwiatki_wyciaga:

Cytat:
Admete napisał/a:
To ja już jestem całkowitym dziwadłem i na placu boju zostanę sama, bo dla mnie te odcinki są bardzo emocjonujące.

Te! Te! Te! O mnie zapomniałaś? :foch2:
Admete napisał/a:
ewentualnie z Trzykrotką i Agn - chyba, że one też odpuszczą ;)

*warczy na to "ewentualnie"*
Ja to w ogóle nie dostąpiłam zaszczytu wspomnienia, ale i tak wtrącę swoje trzy grosze, jak zawsze :P

No, jeśli ja gdzieś widzę zimną rybę to w NL w postaci narzeczonej. Zaiste, nie umiem sobie wyobrazić pożycia tej pary :roll: - ja wiem, że to nie jest drama romantyczna skupiona na randkowaniu, uśmiechach i czułych słówkach, podejrzewam, że tak jak przyjaciel twierdzi to był po prostu jakiś układ między nią a Kimem, ale ona nie ma elementarnej kobiecej kokieterii, ścina go i ścina. Odpycha i odpycha - dopiero na sali sądowej zaczęła się oglądać za nim - ale to przecież w zupełnie innej kwestii.
Drugą taką widzę w YAAS, to ex-żona oczywiście, ale już zaczęła zachowywać się trochę inaczej - i może jednak mnie przekona, że coś z tego będzie. Ja i tak nie widzę tej drugiej pary jako pary, bo są zbyt różni na wszelkich płaszczyznach i nie mówię tu o łóżku, tylko życiu codziennym. Nie bardzo widzę, co by mogło ich łączyć prócz woli scenarzysty :mysle:

NL 10
Bardzo mi się podobały sceny z nakazem i przeszukaniem biura oraz domu :oklaski: - wraz z porządkowaniem potem. Podoba mi się, że Kim nie stracił po amnezji charakteru - może na chwilę był przydymiony i ufny we wszystko co mu mówiono, ale teraz już sam decyduje co robić, którą propozycję odrzucić itd.
Narzeczona sama w sobie jest ciekawą postacią - bardziej mi pasuje do Kima niż stażystka, mimo tego co wyżej. W układ - który być może przerodzi się w coś więcej, na kształt zaufania na przykład - jestem w stanie przyjąć bez mrugnięcia okiem.
Zauroczenie stażystki swoim mentorem - i poniekąd podopiecznym - pasuje mi również - w drugą stronę jednak nie uwierzę.

a z durnotek i ploteczek:
nie obraziłabym się, gdyby LMH miał fryzurę na kształt tej w Gangham Blues
http://www.dramafever.com...e-standard-man/

http://www.dramafever.com...arching-online/
Przyznaję, że ja najczęściej sprawdzam filmografię, OST i różnicę wieku :mrgreen:
Do głowy mi nie przyszło sprawdzać biżuterii, butów ani ciuchów, ale tatuaże są ciekawym pomysłem, kogo by tu sprawdzić :mysle:
;)

Admete - Nie 08 Cze, 2014 09:03

BeeMeR napisał/a:
Ja to w ogóle nie dostąpiłam zaszczytu wspomnienia, ale i tak wtrącę swoje trzy grosze, jak zawsze


Ciebie nie wymieniałam, boś twarda zawodniczka i obejrzysz wszystko, co tylko postanowisz, że obejrzysz ;)

BeeMeR napisał/a:
Bardzo mi się podobały sceny z nakazem i przeszukaniem biura oraz domu - wraz z porządkowaniem potem


Takie akcje w serialach, to ja lubie ;)

BeeMeR napisał/a:
Narzeczona sama w sobie jest ciekawą postacią - bardziej mi pasuje do Kima niż stażystka, mimo tego co wyżej. W układ - który być może przerodzi się w coś więcej, na kształt zaufania na przykład - jestem w stanie przyjąć bez mrugnięcia okiem.
Zauroczenie stażystki swoim mentorem - i poniekąd podopiecznym - pasuje mi również - w drugą stronę jednak nie uwierzę.


Problem w tym, że zarówno przed amnezją jak i po amnezji SJ pozostaje w dużej mierze enigmą, teraz także dla samego siebie.

Ten film Jo Seung Woo, o którym Zooshe wspomniała, to ja będę musiała obejrzeć:

http://www.dramabeans.com...tical-insiders/

BeeMeR - Nie 08 Cze, 2014 09:10

Admete napisał/a:
Ciebie nie wymieniałam, boś twarda zawodniczka i obejrzysz wszystko, co tylko postanowisz, że obejrzysz ;)
I napiszę co myślę ;)
Chyba, że mnie coś odrzuci lub zacznie męczyć - rzadko, ale się zdarza. Inspiring Generation na przykład. Mogę jednym okiem obejrzeć nie mój film, jak Chingoo 1 i 2, skupiając się na wybranych scenach z lubianym aktorem czy dwoma, ale nie moja drama to za wiele. ;)

Admete - Nie 08 Cze, 2014 09:21

Lepsza od ciebie jest tylko Anaru - ona to już w ogóle mnie zadziwia czasami ;)
BeeMeR - Nie 08 Cze, 2014 09:26

Mnie też Ania zadziwia, nieustannie ;)
BTW. wczoraj mnie odrzucił wilk z Wallstreet - wolałam iść myć gary, podłogę, siebie i iść spać :P

zooshe - Nie 08 Cze, 2014 09:29

Skończyłam wczoraj Master’s Sun.
To co najbardziej mi się podobało to poszczególne historie duchów i afera naszyjnikowa. Niektóre były naprawdę smutne i wzruszające jak np. ten z lalką, a inne nawet zabawne.

Wątek romantyczny niestety już mniej mnie urzekł. Cały czas miałam wrażenie że to wszystko już widziałam wcześniej. Nawet jak w pewnym momencie bohater dostał amnezji już tylko wzruszyłam ramionami, tak bardzo wszystko było przewidywalne. Niestety bohaterowi brak charyzmy a fryzjer jeszcze dodatkowo go skrzywdził grzybkiem który nijak nie pasuje do jego kształtu twarzy.

Może nie bolały mnie oczy na jego widok ale w epizodach wystąpiło kilku naprawdę fajnych aktorów, którzy o wiele lepiej zagrali by tą postać choćby taki Tal Tal lub Lee Jong Hyuk z F40 w roli CEO konkurencyjnego hipermarketu.


Admete napisał/a:


Ten film Jo Seung Woo, o którym Zooshe wspomniała, to ja będę musiała obejrzeć:

http://www.dramabeans.com...tical-insiders/


Też z wiadomych względów nie mogę się doczekać, ale nie sugerowałabym się opisem na dramabeans jest napisane, że JSG będzie grać skorumpowanego prokuratora a na innych serwisach że będzie praworządny i będzie ścigał skorumpowanych polityków.
Ponieważ nie czytałam komiksu na podstawie którego jest scenariusz nie wiem która wersja jest prawdziwa. Zaakceptuję każdą bez skargi. :-D

Admete - Nie 08 Cze, 2014 10:41

Na soompi czasem wpiszą coś z czym się zgadzam - w kwestii SJ i narzeczonej:

Cytat:
He is just so lonely and so desperate to figure out who he is that he is clinging to the one thing from his past life that he thought was good. He wants companionship and Jung Sun would make him a good wife. There's nothing wrong with him wanting that, but... does he actually love her or is he just in love with an ideal? And while he's trying to figure that out, Ji Yoon will always be there getting under his skin, inspiring him to be a better person, being next to him when he feels the most alone, having his back when the rest of the world is against him. Forced, shallow romance? That most definitely does not apply to Ji Yoon and Seok Joo.


Cytat:
romance appears to be the last thing on SJ's mind, which seems perfectly reasonable to me considering the circumstances. I don't even think he's helping JS because he has - or thinks he should have - feelings for her. My take is that everything he does for both JY and JS is motivated by his newly strengthened sense of responsibility. In JY's case, he's her mentor, and probably also grateful for how she has supported him in his attempts to redeem himself. As for JS, he's not just her fiancé but also the originator of the dodgy CP idea (though admittedly it was JS's uncle who ran wild with it). In short, I think he's helping the ladies simply because he believes it's the right thing to do. That doesn't mean that they can't develop romantic feelings for him, though, just that for the time being he's going to be too busy fighting other battles to pay much heed to them.


Zooshe - dobry czy zły - obejrze każda wersję ;)

Agn - Nie 08 Cze, 2014 10:53

BeeMeR napisał/a:
Do głowy mi nie przyszło sprawdzać biżuterii, butów ani ciuchów, ale tatuaże są ciekawym pomysłem, kogo by tu sprawdzić :mysle:

Misiek ma tatuaże! Wprawdzie nie przeszukiwałam netu akurat w tym celu, ale nadziałam się.
I sprawdzałam też, kto mówi po angielsku i jak (i np. wspomniany Misiek mów bardzo ładnie), sprawdzam też wykształcenie (bo skoro wszyscy Koreańczycy absolutnie muszą mieć tytuł magistra, to ciekawi mnie, co pokończyli aktorzy - czasem mają wyższe wykształcenie np. w zarządzaniu, jak np. Lee Philip), wiek (oczywiście), wzrost sprawdzam (no co?), filmografię... i co tam mi jeszcze przyjdzie do głowy.
Aczkolwiek ciuchów czy biżuterii też nigdy nie sprawdzałam. ;)
BeeMeR napisał/a:
Coraz bardziej mnie zachęcacie do wiedźmy - może poszukam i się wezmę za nią jak już będzie całość :mrgreen:

A to już niedługo. :D
BeeMeR napisał/a:
nie obraziłabym się, gdyby LMH miał fryzurę na kształt tej w Gangham Blues
http://www.dramafever.com...e-standard-man/

Mmmm... *zamienia się w budyń*
Ale nie miałabym nadziei - lata 70-te to trochę... insza fryzurowa rzeczywistość. Może będzie miał lekko dłuższe? :mysle: Choć gania ostatnio ciut podstrzyżony.


Admete napisał/a:
Ten film Jo Seung Woo, o którym Zooshe wspomniała, to ja będę musiała obejrzeć:

http://www.dramabeans.com...tical-insiders/

Ja też. Zwłaszcza, że gra też Lee Byung Hun. :excited:

zooshe - Nie 08 Cze, 2014 10:59

BeeMeR napisał/a:

http://www.dramafever.com...arching-online/
Przyznaję, że ja najczęściej sprawdzam filmografię


Ja sprawdzam głównie filmografię i czasem OST. Reszta niespecjalnie mnie interesuje.

YAAS – odc 9
Początek- wiedziałam po prostu wiedziałam, że żabul będzie udawał, że nie wie o co chodzi.

Admete - Nie 08 Cze, 2014 12:15

Ja sprawdzam wiek, wykształcenie, filmografię, przy okazji zwykle dowiaduję się, jaki kto ma wzrost. Przy KMM dowiedziałam się też, że jest chrześcijaninem.
BeeMeR - Nie 08 Cze, 2014 16:22

Admete napisał/a:
Na soompi czasem wpiszą coś z czym się zgadzam - w kwestii SJ i narzeczonej:
Dzięki, że to wrzucasz te fragmenty :kwiatek: - czytam wszystko, z niektórymi się zgadzam (najwyżej czekam aż skończę dany odcinek ;) )

Admete napisał/a:
Zooshe - dobry czy zły - obejrze każda wersję ;)
Jako i ja :mrgreen:

Agn napisał/a:
A to już niedługo. :D
Tja... To chyba obadam, bo ostatnio tak się entuzjastycznie cieszyłaś Koszmitem i mi się też podobał :kwiatek:
A kończę YAB i będę potrzebowała czegoś lekkiego na zmianę z Gap Dongiem i to chyba będzie w sam raz :mrgreen:

Tatuaże, angielski i inne takie tam to mi się same dowiadują przy okazji - jak o Mśku ostatnio (który świętował urodziny i idzie niedługo do woja - acz oni z tym wojem to tak zapowiadają zapowiadają.... a czas płynie - więc zobaczymy kiedy pójdzie :P ) - ale wzrost i wiek też sprawdzałam :mrgreen:

zooshe - Nie 08 Cze, 2014 16:56

Gap Dong – odc 15

Naprawdę uwielbiam absurd tej dramy.
Nie znam prawa w Korei, ale to dziwne że ktoś oskarżony o morderstwo może sobie wyjść z zakładu karnego aby się pościgać samochodem. :zalamka:

MM i Tae Oh zawierają przymierze mające na celu schwytanie Gap Donga. W spisku uczestniczy także Maria, żona MM i drugi policjant. Nie pamiętam, że Scary Tiger zna już tożsamość GD, ale najwyraźniej szuka dowodów DNA w Japonii.

Tymczasem Gap Dong interesuje się dokumentacją medyczną Mad Monka chyba będzie chciał wszystkim wmówić że MM ma halucynację i nie należy brać jego przypuszczeń na poważnie.

Podobała mi się scena w której MM i Tae Oh wcielali się kolejno w Gap Donga próbując odkryć motyw zabicia dziewczyny od listu i to jak siedzą razem na kanapie (policjant i psychopata) i czytają sobie gazetę niczym stare małżeństwo. :mrgreen:

No dobra ST dopiero teraz dowiedział się o Gap Dongu i chyba się bardzo wkurzył. Robi się ciekawie.
Tae Oh i jego pomysły na wrobienie Gap Donga poprzez zamianę próbek DNA. Nie pamiętam czy nasz GD dowiedział się, że próbki DNA są nie do użycia czy też nie???

Mam nadzieję, że jednak nie posuną się do manipulowania dowodami w celu schwytania GD.
GD spotyka się na kolacyjce z prokuratorem, w dodatku wychodzi na jaw że wyświadczył mu kiedyś przysługę tuszując pewne dowody. Ciekawe. :mysle: Wygląda na to, że wszyscy już znają sprawcę, pozostaje tylko najtrudniejsza rzecz jak to udowodnić. Sam zainteresowany czuje że jest podejrzewany. Ciekawe jaka dobra dusza dała mu cynk, że policja grzebie w jego przeszłości??
Stawiam na tego ważniaka z kolacyjki.

I na koniec szok. Po co była ta cała konspiracja skoro na koniec MM postanowił urwać sobie pogawędkę z GD i wyłożyć na wierzch wszystkie karty. :confused3:

Sensu i logiki w tym nie widzę, za to jaka fajna scena. MM siedzący twarzą w twarz ze swoim nemezis próbujący odczytać z jego twarzy jakiekolwiek skruchę, tymczasem Gap Dong pan sytuacji śmieje się z niego drwiąco wiedząc, że bez dowodów nie mogą nic mu zrobić. :oklaski:

No i najważniejsze pytanie. Którą stronę wybierze Tae Oh? :mysle:

Podoba mi się to że w tej dramie dużo rzeczy mówione jest między wierszami.

Agn - Nie 08 Cze, 2014 17:22

zooshe napisał/a:
Nie znam prawa w Korei, ale to dziwne że ktoś oskarżony o morderstwo może sobie wyjść z zakładu karnego aby się pościgać samochodem. :zalamka:

Myślę, że to nie prawo w Korei, tylko po prostu wymysł dramalandu. :D

Ja zaś jestem po NL odc. 10 - woaaaah! Nawet nie wiem, od czego zacząć! I na czym skończyć! Ale prawdą jest, że odcinek był emocjonujący do ostatniej minutki. Strasznie mi się podobał. :) *oblizuje palce*

Wróciłam też grzecznie do Nine i jestem po odcinku nr 13 - mało doktorka. Ale jego upiornej żony też poskąpiono (mało jej na szczęście w całej dramie, ufff!), akcja świetna. Ciekawa jestem, czy jakoś wyjaśnią, czemu Sun Woo jest cały mokry i pchnięty nożem. Znaczy się - widz wie. Ale jak to sobie wyjaśnią bohaterowie z 2013 roku - oto jest pytanie! :D

Admete - Nie 08 Cze, 2014 18:54

Agn napisał/a:
Ja zaś jestem po NL odc. 10 - woaaaah! Nawet nie wiem, od czego zacząć! I na czym skończyć! Ale prawdą jest, że odcinek był emocjonujący do ostatniej minutki. Strasznie mi się podobał. *oblizuje palce*


Też tak miałam. Siedziałam jak na szpilkach w trakcie oglądania. Czekam na kolejne odcinki - w tym tygodniu powinny być już normalnie dwa pod rząd.

Agn - Nie 08 Cze, 2014 19:11

No ja myślę, że już nic nie powstrzyma twórców...

Tymczasem zabawiam się 4 odcinkiem WR - zrobiło się smutnawo i sentymentalnie, ale wciąż na lekkich tonach. Znaczy się... rany, wyklawiaturzyć się nie mogę... takie momenty przestoju, kiedy robi się poważniej, ale i tak człowiek nie czuje się zgnębiony dramatozą. Po prostu nadszedł czas opowiedzieć historię związku wiedźmy.

Swoją szosą - w normalnych okolicznościach przyrody nie zwróciłabym uwagi na aktora, który tu gra główną rolę. Ale, tam do licha, jest tak sympatyczny, żywiołowy i naturalny, że nie zwracam nawet uwagi na to, że jest szczypiorkowaty i ma buzię jak piętnastolatek. :mrgreen:

Hihihi - urządzili niezły pokaz sztuczek magicznych, by skonfrontować niewiernego aktora z jego żoną i kochanką. A potem Wiedźma, odstrzelona tak, że proszę siadać (zgrabna jest, zazdrość bierze), pogalopowała na randkę w ciemno, do której zmusiła ją skrzekliwa matka. Dong Ha przeżywa męki dzikiej zazdrości. :mrgreen: Wiedźma za to całkiem dobrze się na tej randce bawiła. Znaczy się - dobrze jej się rozmawiało z facetem - niebrzydki, uśmiechnięty, lekarz medycyny alternatywnej, było wszystko pięknie... DO CZASU. I od "tego czasu" kwiczę sobie radośnie. :mrgreen:

O kwaaa... pojawił się jej były.

Podrzucam główną piosenkę z dramy: https://www.youtube.com/watch?v=gGwB5sZu0iE
Podoba mi się. Szczególnie jak bohaterka do niej tańczyła. :D

Trzykrotka - Nie 08 Cze, 2014 22:16

Agn napisał/a:

Swoją szosą - w normalnych okolicznościach przyrody nie zwróciłabym uwagi na aktora, który tu gra główną rolę. Ale, tam do licha, jest tak sympatyczny, żywiołowy i naturalny, że nie zwracam nawet uwagi na to, że jest szczypiorkowaty i ma buzię jak piętnastolatek. :mrgreen:

Niom :-D Niby nic nadzwyczajnego, ale strasznie miło się z nim spędza czas. Jedyny facet, którego wiedźma czasami posłucha - podałam przy nauce "jak krytykować podwładnych, żeby nie odbierać im ducha." W interpretacji Wiedźmy - nic dodać nic ująć :rotfl:


Agn napisał/a:
Podrzucam główną piosenkę z dramy: https://www.youtube.com/watch?v=gGwB5sZu0iE
Podoba mi się. Szczególnie jak bohaterka do niej tańczyła. :D


Skubana, ruszać się to ona potrafi... Piosenka mi się bardzo podoba, muszę sobie poszukać, razem z tą z Gap Donga.

Wczoraj podciągnęłam sobie trochę Wiedźmy - wraz z pojawieniem się Lubego niestety nadciąga więcej "bo ty wtedy," "Ale może jednak..." oraz smutnych spojrzeń i takich tam. Jednocześnie - dla równowagi - zaczynają eksponować postać współspacza naszego Bohatera, tego, od którego wszystko się zaczęło - widziałam scenę, przy której postawiłam oczy w słup :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: . Zobaczymy.... :trzyma_kciuki:

Wiedźma ze swoimi facetami wylądowała na basenie, do którego Young Do wrzucił Eung Sang, a Tan - Young Do. Tym razem Asystent coś tam wrzucił, a Luby wlazł do wody z własnej woli.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group