To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Filmy - Powiew Orientu

Admete - Nie 16 Sie, 2009 23:27

O rany, o szkolnictwie - nie wiem czy się nie zacznę bać :lol: To następny film, na który będę czekać.
Trzykrotka - Pon 17 Sie, 2009 00:08

Premiera w grudniu :wink: . Ty widziałaś aamirowe Tere Zameen Paar?, Admete?
Anaru - Pon 17 Sie, 2009 11:05

Tak gwoli informacji, o której pewnie nie wszyscy tu czytali:

W USA zatrzymano Shahrukha na lotnisku - za podejrzane nazwisko :roll:
A jego ostatni film "My Name is Khan" jest o bardzo podobnej sprawie... :roll:

Mój Tato wczoraj wieczorem zadzwonił z tą informacją, ale nie było jak przeczytać ze względu na stadko w domu ;) i zajęty zdjęciami komputer ;) , więc wrzucę tekst dzisiaj dla tych, którzy na bieżąco nie są (ten tekst jest okraszony zresztą jednym z moich absolutnie ulubionych zdjęć):


"My Name Is Khan": gwiazdor Bollywood zatrzymany w USA
Jest nazywany Królem Khanem, tygodnik ''Newsweek'' umieścił go na liście 50 najbardziej wpływowych ludzi świata - na lotnisku w Newark urzędnicy go nie poznali. Rząd Indii domaga się wyjaśnień.
Boski Shahrukh Khan - najbardziej znany na świecie gwiazdor bollywoodzkich filmów - leciał w piątek w nocy do Chicago, aby uświetnić swoją osobą obchody indyjskiego Święta Niepodległości. Ale na lotnisku w Newark (Nowy Jork) spotkały go spore nieprzyjemności.

Incydent na lotnisku
Aktor został zatrzymany i, jak mówi, był przesłuchiwany przez dwie godziny. A wszystko z powodu muzułmańskiego nazwiska - Khan. - Mówili (urzędnicy imigracyjni), że moje nazwisko jest podobne do nazwiska, które wyskakuje im w komputerze, więc muszą postępować zgodnie z procedurami - powiedział gwiazdor w rozmowie z CNN-IBN.
- Chcieli, bym podał im jakieś numery telefonów w Stanach, żeby mogli skontaktować się i potwierdzić, kim jestem - opowiada Shah Rukh Khan. Ostatecznie interweniował konsul Indii i poręczył za gwiazdora. - Czułem się wściekły i upokorzony - mówi Khan.

Indie są wściekłe
Wściekłe z powodu incydentu są całe Indie: o wydarzeniu natychmiast poinformowały indyjskie stacje TV, w internecie posypały się gniewne komentarze, fani gromadzą się i palą amerykańskie flagi, a rząd Indii domaga się wyjaśnień. Nastroje podgrzewają również czołówki niedzielnych gazet.
Ale strona amerykańska utrzymuje, że Khan został poddany rutynowej procedurze. Rzecznik amerykańskiego urzędu celnego powiedział w rozmowie z AFP, że jednym z powodów zatrzymania, było zaginięcie bagażu aktora. Stwierdził również, że cały incydent trwał niewiele ponad godzinę.

Kontrole na lotniskach stały się w Indiach drażliwą kwestią po tym, jak podobny incydent przydarzył się miesiąc temu byłemu prezydentowi Abdulowi Kalamowi, który również jest muzułmaninem. Kalam został poddany rewizji osobistej przez obsługę amerykańskich linii lotniczych przed lotem z Delhi do Nowego Jorku. Stało się tak wbrew przyjętym na indyjskich lotniskach procedurom - linie lotnicze później przeprosiły za to wydarzenie.

Jak scenariusz filmu
Shahrukh Khan właśnie kończy zdjęcia do swojego nowego filmu ''My Name Is Khan'' - jest to historia muzułmanina, który chce przekroczyć granicę w Nowym Jorku, ale z powodu nazwiska i choroby (syndromu Aspergera) staje się podejrzanym w związku z atakami terrorystycznymi.
http://deser.pl/deser/1,9...rzymany_na.html


Reakcje w Indiach:


I jeszcze link do artykułu, który Basia znalazła:

Król Bollywood zatrzymany. Indie oburzone
W całych Indiach wrze po tym, jak bożyszcze bollywoodzkiego kina, Shahrukh Khan, został zatrzymany i przesłuchiwany na amerykańskim lotnisku w Newark. Fani demonstrują na ulicach przeciw - jak mówią - rasizmowi amerykańskich służb.
Megagwiazda Bollywood, 43-letni Shahrukh Khan, wybierał się do Chicago na paradę z okazji indyjskiego Dnia Niepodległości, kiedy został na dwie godziny zatrzymany i przesłuchany na lotniku w Newark. Powód? Muzułmańskie nazwisko Khan.

"To absolutnie obrzydliwe i żenujące"
Gdy tylko informacja pojawiła się w indyjskich telewizjach, w ojczyźnie aktora zawrzało. W sieci pojawiły się ostre komentarze, a najbardziej krewcy fani wyszli na ulicę.
Po interwencji ambasady gwiazdora wypuszczono, ale rozgoryczenie wśród Hindusów pozostało. – Obrazili Shahrukha Khana. To absolutnie obrzydliwe i żenujące. Kiedy takie incydenty przydarzają się naszym VIP-om, to wyobraźcie sobie, jak zachowują się w stosunku do normalnych obywateli naszego kraju – mówił uczestnik demonstracji w New Delhi Syed Achmed.

Gwiazdy wsparły kolegę
Odezwali się też celebryci. – To okropne. Takie rzeczy tylko zwiększają nienawiść i rasizm. Nie mówię, że celnicy nie powinny w ogóle sprawdzać ludzi, ale nie powinni nikogo zatrzymywać na dwie godziny bez powodu. To szokujące – uważa aktorka Priyanka Chopra.
Amerykańscy urzędnicy celni odpierają zarzuty twierdząc, że nie doszło do aresztowania aktora, a jedynie do przesłuchania, które trwało 66 minut.
http://www.tvn24.pl/12691...,wiadomosc.html

Admete - Pon 17 Sie, 2009 11:11

Cóż - nasz świat nie jest szczególnie miłym miejscem...

Cytat:
Premiera w grudniu . Ty widziałaś aamirowe Tere Zameen Paar?, Admete?



Widziałam :)

Trzykrotka - Pon 17 Sie, 2009 11:28

Anaru napisał/a:

Amerykańscy urzędnicy celni odpierają zarzuty twierdząc, że nie doszło do aresztowania aktora, a jedynie do przesłuchania, które trwało 66 minut. [/i]


Śmiem wątpić. Twierdził, że przez dwie godziny nie pozwolono mu skrzystać z telefonu, zadawano pytania pokroju po co leci do Stanów, kogo w nich zna i z kim się chce kontaktować. W domyśle - gdzie ma ukryty zapalnik do bomby, albo w jakiej budce z kebabem ma zamiar podjąć pracę :roll: . On jest raczej człowiekiem, który przełyka swój gniew i rzadko go ujawnia, a jak już ujawni, to przeprasza za to miesiacami. Tym razem powiedział, ze czuje się poniżony i był wściekły.
Ja wszystko rozumiem, bezpieczeństwo bezpieczeństwem, ale wystarczyło wyguglować jego nazwisko :-| . Nie dziwię się, ze muzułmanie, którzy dopiero niedawno pomstowali na niego za pewną wypowiedź o proroku, a nawet wydali na niego fatvę, dziś palą amerykańskie flagi (choć to oczywiście reakcja za mocna).

Edit: Nie, no, jak tu go nie uwielbiać?
Z newsa na stronie shahrukhkhan.pl
Zapytany o to, czy chciałby się odwzajemnić za takie „powitanie”, odparł: „Jeśli chcą, mogę przeszukać Angelinę Jolie, jeśli by do nas przyjechała!” :rotfl: :rotfl: :rotfl:

A tu reakcje mediów amerykańskich:
Amerykańskie media nie podzielają jednak opinii władz, że nie wydarzyło się nic niestosownego: „Schwarzeneggerowi to się nigdy nie przytrafiło” – głosi New York Daily News – „Bollywoodzki gwiazdor, Shah Rukh Khan, który w swoim najnowszym filmie gra muzułmanina omyłkowo wziętego za terrorystę, teraz sam został rasistowsko potraktowany.” Newsweek również poświęcił aktorowi artykuł na swoich łamach, opisując SRK jako: „43-letniego indyjskiego Toma Cruise’a” oraz „międzynarodową sensację box office’u”. Jak Newsweek konkluduje: „Na lotnisku w Newark najwidoczniej zabrakło fanów Bollywood.”

Admete - Wto 18 Sie, 2009 12:31

Obejrzałam Cheeni Kum z Amitabhem Bachchanem i Tabu. Historia pewnego zgryźliwego szefa londyńskiej restauracji, który dość niespodziewanie zakochuje się w kobiecie młodszej od niego o lat 30. Ich wzajemne relacje i uczucie jest przedstawione bardzo wiarygodnie i z poczuciem humoru. Podobały mi się bardzo dialogi, takie lekkie wzajemne uszczypliwości i przekomarzanie :) Inteligentnie i ze smakiem. Do tego jest mnóstwo postaci drugoplanowych - matka - staruszka, która ogląda wrestling i Sex w wilekim mieście, a potem wysyła syna na siłownię, mała dziewczynka chora na raka krwi, która bardzo chce obejrzeć filmy dvd dla dorosłych, kelnerzy i kucharze w indyjskiej restauracji. Sceny w restauracji należą do moich ulubionych. Dobrze zrobiony, ciekawy film z odrobiną refleksji nad tym, że wszyscy jesteśmy śmiertelni.
Admete - Czw 20 Sie, 2009 00:09

Tym razem New York. Film nie do końca udany, ale obejrzeć warto. Co mi się w nim podobało? Po pierwsze Irrfan Khan, po drugie Irrfan Khan ;) , po trzecie muzyka. Co do pierwszego i drugiego - bardzo lubię patrzeć na jego grę, a poza tym należy do grupy aktorskiej, którą nazywam "przystojny brzydal" ;) Nie mogę się natomiast przekonać do Johna Abrahama i chyba już mi się to nie uda. Dla mnie on zawsze gra tak samo, poza tym jest zbyt - określę to w ten sposób - przypakowany i w moim odczuciu wygląda nienaturalnie. Katrinę Kaif i Neil Nitin Mukesh widziałam właściwie pierwszy raz. Katrina piekna i wypadła przekonywująco, co do pana Mukesha to był nierówny w swojej grze. W niektórych scenach bardzo dobry, a w innych mało wyrazisty.
Co mi się jeszcze podobało? Pokazanie przyjaźni w pierwszej części - wypadło wiarygodnie. Dobre zdjęcia, ogólnie technicznie film bardzo nowoczesny i profesjonalny. Muzyka od razu wpadła mi w ucho. Piosenki melodyjnie i ciekawie zaaranżowane, ale chyba jeszcze bardziej podobało mi się tło muzyczne - na przykład New York Theme.
Co do fabuły to końcówka jest zdecydowanie skopana...Sama nie wiem...Czegoś w tym filmie brakuje, ale i tak ogląda się dobrze.


Spoiler:

Po pierwsze terrorystą powinien zostać Omar, nie Samir grany przez Abrahama. Omar miał momentami takie zagubienie w oczach, był introwertyczny i mogłabym łatwo uwierzyć w mściwośc tego bohatera, w chęć jakiego odwetu. Po drugie zabiłabym nie Samira i Mayę, a Omara i Samira. Postać graną przez Irrfana zostawiłabym bez zmian.

Admete - Nie 23 Sie, 2009 16:50

Widzę, że teraz sama tu piszę ;) Nadrabiam zaległości i staram się obejrzeć coś na przyszłość, bo wiem, co będzie od września.
Dzisiaj z ogromną przyjemnością obejrzałam Socha Na Tha - pierwszy film Imtiaza Ali, reżysera i scenarzysty Jab We Met. W tym filmie Imtiaz Ali także odpowiedzialny był za oba te elementy i widać podobieństwa między tymi produkcjami. Słyszałam, że Love Aaj Kal nie jest już tak dobre jak JWM, może dlatego, że scenarzystą był kto inny? ( Nie
znalazłam informacji kto, ale nie Imtiaz Ali ).
W Soha Na Tha grają Abhay Deaol, którego znałam z Ahista Ahista i Honeymoon Travels Pvt. Ltd. i Ayesha Takia ( Salaam E Ishq i Dor ). Dobrze razem wypadali na ekranie i widać chemię tak istotną w tym gatunku. Pisalam o podobieństwach z JWM - otóż jest motyw ucieczki i zakochania się przez przypadek. Mamy nieodpowiedzialnych bohaterów ( tym razem winni sa oboje - chłopak i dziewczyna). Viren i Aditi pochodzą z dobrych, zamożnych rodzin. Viren nigdy w życiu nie splamił się pracą i wygląda na to, że nie potrafi spoważnieć. Od trzech lat spotyka się z dziewczyną ( chrześcijanką ) i nie ma odwagi oświadczyć się albo przedstawić ją rodzinie. Aditi zostaje wybrana przez rodziców Virena na ewentualną żonę. Oboje jednak bardzo źle się czują pod uważnym spojrzeniem obu rodzin, niezręcznie i dziwacznie, dlatego od razu wmawiają sobie, że do siebie nie pasują. Viren ma zresztą dziewczynę, a Aditi ma dość nasyłanych przez opiekunów konkurentów. Punkt wyjścia jest więc podobny jak w JWM - Geet i Adityia też nie byli sobą zainteresowani. I jak zwykle życie płata bohaterom figla. Poziom skomplikowania sytuacji, w której znajdują się Viren i Aditi ( z własnej winy - kłamiąc, oszukując siebie i innych ) jest chyba większy niż w JWM. Nie ma też tak zabawnych dialogów. Jest natomiast pięknie pokazana taka beztroska radość młodości. Uczucie ( podobnie jak w JWM ) jest wiarygodne i bardzo ładne są sceny wyznania uczuć ze strony bohaterów, chyba nawet lepiej pomyślane niż w JWM. Jest też obecny wątek zmiany, dorastania bohaterów i podejmowania decyzji zgodnie z własnymi uczuciami, brania losu w swoje ręce. Naprawdę mi się podobało.

http://www.youtube.com/watch?v=zZbpuF73QKA

Zapomniałam napisać, ze motyw z balkonem - jak w Romeo i Julii - tez był :)

Aragonte - Nie 23 Sie, 2009 17:04

Ja się nie odzywam, ale czytam skrupulatnie recenzje :)
Na pewno chciałabym obejrzeć kiedyś Cheeni Kum, ale ten ostatni wspomniany przez Ciebie film chyba też. Kiedyś. Ciekawe, kiedy :mysle:

Admete - Pon 24 Sie, 2009 09:57

Zwiastun kolejnej piosenki z Dil Bole Hadippa:

http://www.youtube.com/watch?v=zmQr-xZL91I

A tu jak kręcili remix piosenki Dil Bole Hadippa:

http://www.youtube.com/wa...Mh7VSglmnc&NR=1

Trzykrotka - Pon 24 Sie, 2009 21:22

Caitriona napisał/a:

I tak na marginesie: podoba mi się ten pan z pierwszego zdjęcia :cool:

Caitrie, Shantaram jest napisana tak, że dech zapiera: bogata, treściwa narracja, gęsta od wydarzeń, ale pełna też refleksji, barwna, ostra, okrutna i piękna.... mogłabym tak jeszcze długo :wink:
Kunal jest mrocznym przystojniakiem, aż żałuję, że częściej nie grywa :serduszkate:
A to mój pomysł, choć przyznaję - ide na łatwiznę: a może Siddarth na Prabhu? ma kilogramy wdzięku i cudowny uśmiech, choć przekroczył trzydziestkę, to wygląda jak chłopczyk...

Admete - Pon 24 Sie, 2009 21:29

No mógłby być, tylko nie wiem czy nie za ładny. Widziałam go w czymś i ma masę wdzięku. Hmmm...Musiałby być z wąsikiem, bo choć chyba nie ma tego w powieści, to jakoś mi to do Prabu pasuje. Wieku się nie czepiam,bo w przypadku aktorów to nie ma takiego znaczenia. Jedni wyglądają starzej niż powinni, inni młodziej.

Trochę Kunala:

http://www.youtube.com/watch?v=TFRdqOfLFiM

Caitriona - Pon 24 Sie, 2009 22:09

Trzykrotka napisał/a:
Caitrie, Shantaram jest napisana tak, że dech zapiera:

No, teraz to już mi naprawdę narobiłyście mi smaku! :D Muszę tylko dopaść kniżkę w bibliotece ;)

Admete, przypomniałaś mi że ja go w Aaja Nachle widziałam: http://www.youtube.com/wa...feature=related Bardzo fajny film ;)

Caitriona - Pon 24 Sie, 2009 22:11

Admete napisał/a:
Zwiastun kolejnej piosenki z Dil Bole Hadippa:

http://www.youtube.com/watch?v=zmQr-xZL91I


Boziu, ile w tym filmie kolorów!! Cudo! :excited:

Trzykrotka - Pon 24 Sie, 2009 22:17

Ja się też cieszę jak głupia: będzie znowu taka pendżabska orgia rytmów i kolorów jak w Jab We Met. Aż nogi się same podrywają do tańca i skakania :oklaski:

Kunal i Siddarth grali razem w Rang De Basanti. Trzeba będzie sobie ten film zdecydowanie odswieżyć

Caitriona - Pon 24 Sie, 2009 22:27

Trzykrotka napisał/a:
Kunal i Siddarth grali razem w Rang De Basanti

Mimo że mam ten film już dłuższy czas, do tej pory się za niego nie zabrałam. Boziu, kiedy ja nadrobię te wszystkie zaległości?...

Widziałam za to Cheeni Kum i jestem zdziwiona. Ja, która nie lubię starszego Bachchanna byłam zachwycona tym filmem. W sumie nie był to łatwy temat, ale oboje sobie poradzili. Świetne były te ich rozmowy, pełne uszczypliwości, niedopowiedzeń, ale i tak sie rozumieli. A już scena oświadczyn - moja ulubiona. W tym wszystkim nie było w ogóle żadnej sztuczności. Naprawdę bardzo fajny i ciekawy film indyjski.
Dzięki Admete!

Trzykrotka - Pon 24 Sie, 2009 22:31

Prawda? Nawet scena kupowania prezerwatyw jest! Jak na film indyjski - dość śmiała, ale wpasowana idealnie w film. Ja też za Amitabhem nie przepadam, ale w takim, jak w Cheeni Kum mogłabym się chyba też zakochać. Dystyngowany i zblazowany, ale pozytywnie szalony. I taki kochany dla małej Seksi! Ona mi sie też podobała - taka wielkooka poważna kruszyna, stara-maleńka.
Caitriona - Pon 24 Sie, 2009 22:34

Ano jest, z odpowiednim komentarzem sprzedawcy :mrgreen: :mrgreen: Dobry był jeszcze test, czy aby na pewno przyszły pan młody jeszcze może, czy ma kondyjcję ;)
Film bardzo bym powiedziała współczesny, nawet nowoczesny. Ale wszystko było tak fajnie podane, nienachalnie, bez komplikacji.

Admete - Pon 24 Sie, 2009 23:18

Caitri:

Cytat:
Admete napisał/a:
Zwiastun kolejnej piosenki z Dil Bole Hadippa:

http://www.youtube.com/watch?v=zmQr-xZL91I


Boziu, ile w tym filmie kolorów!! Cudo!


Ja się nie mogę doczekać, a to najpierw przeciez premiera u nich, my musimy poczekać. Na dvd ;) Ale myślę, że Dil Bole Hadippa, Kaminey i Love Aaj Kal to u nas wydadzą w końcu.

Cytat:
Ja się też cieszę jak głupia: będzie znowu taka pendżabska orgia rytmów i kolorów jak w Jab We Met. Aż nogi się same podrywają do tańca i skakania


Będzie pięknie. I taki ładny Shahid ( dobra przyznałam się :rumieniec: :lol: ). I tańczą oboje z Rani, że aż dech zapiera. Ktoś gdzię porównał Rani do Madhuri. Coś w tym jest...Popatrzcie na jej ruchy w Discowale Khisko.

Cytat:
Widziałam za to Cheeni Kum i jestem zdziwiona. Ja, która nie lubię starszego Bachchanna byłam zachwycona tym filmem.


Czyli jednak dobry scenariusz i właściwy reżyser potrafią zdziałać wiele :) Tabu piękna i utalentowana.

Trzykrotka - Wto 25 Sie, 2009 00:20

Admete napisał/a:
I taki ładny Shahid ( dobra przyznałam się :rumieniec: :lol: )


Nie wstydaj się Admete :przytul: , naprawdę ładny i tańczy nieziemsko. Na dobranoc on-ci w kilku wersjach (hihi, łydki ma włochate)

I Filmfare rrraz!

Admete - Wto 25 Sie, 2009 00:33

O widzę, że na avku śliczna Anushka, o której teraz plotkują w kontekście Shahida ;) Nawet nie wiesz, jak mi dobrze, że w końcu znów mogłam się poddac urokowi filmów z Bollywood! Jak mi tego brakowało! A teraz się nie dam! Nie będę pracować od rana do wieczora, jak się będę źle czuć, to pójdę na zwolnienie. Nie będę robić 6 dodatkowych godzin zajęć w tygodniu, tylko dwie. Nie będę oddawać zadań i testów zaraz na drugi dzień. Bass! W tej sytuacji to nawet zauroczenie Shahidkiem mi wybaczycie? ;)

Jak już obejrzycie Socha na Tha to chcę z wami pogadać, bo to naprawdę dobry film w swoim gatunku. Ma świetne zakończenie - urocza rozmowa dwójki bohaterów, taka trochę inaczej zrobiona niż byśmy się spodziewali.

BeeMeR - Wto 25 Sie, 2009 09:21

Trzykrotka napisał/a:
Na dobranoc on-ci w kilku wersjach (hihi, łydki ma włochate)
I prawidłowo! :mrgreen:
Nie mam zaufania do facetów z ogolonymi nogami :P

Muszę sprawdzić, czy mam Socha Na Tha - juz wczoraj prawie sprawdzałam, powstrzymało mnie tylko to, że mam masę fajnych filmów pożyczonych i wolałabym je obejrzeć w pierwszej kolejności, żeby grzecznie oddać :mrgreen:

Nawiasem - Aaja Nachle bardzo lubię :love_shower:
Duet Konkona i Kunal jest tam genialny :mrgreen: :taniec:
I muzyka :serce:
I Akshaye Khanna uroczy :twisted:

Trzykrotka - Wto 25 Sie, 2009 10:03

Admete napisał/a:
A teraz się nie dam! Nie będę pracować od rana do wieczora


:cheerleader2: :cheerleader2: :cheerleader2: Tak trzymać, Aniu! Najgłupsze, co można w życiu zrobić, to oddać sie pracy w potrójnym wymiarze. To nigdy nie przynosi nic dobrego nam samym, najwyżej pracodawcy. Póki nie skończysz logopedii i tak będzie skąpo z czasem :przytul:
Shahidem się zauroczaj do woli, ja tam się wcale nie dziwię. Na dodatek on teraz - zasłuzenie - jest na fali wznoszącej się. Żal mi go było w 2007 roku. Zagrał w JWM rolę życia, zasłużył na nagrody, nawet dostał nominacje... Tyle, że miał pecha zderzyć się z wspaniałą rolą Shahrukha w Chak De! India. Na dodatek Kareena go rzuciła. A teraz? Film z Pryianką, o którym mówi się, że może go przenieść do supergwiazdorskiej ligi, film z Rani, film z Anushką... Trzymam kciuki, bo taki mroczniejszy, doroślejszy Shahid bardzo mi się podoba.
Anushka poszła na avatar, bo z rozkoszą zrobiłam sobie powtórkę z Rab Ne... Nawuiasem mówiąc - film od wczoraj powinien trafić do sprzedaży (na razie w internetowym Empiku). Uważajcie tylko na wstrząs estetyczny - ma niewymownie brzydką okładkę (indyjska była trójwymiarowa...) i tytuł - Do zakochania jeden krok :?

:party: :cheerleader2: :excited: :party: :tort: :czekoladka: :oklaski: To mój post numer 2000!!

Caitriona - Wto 25 Sie, 2009 11:58

Trzykrotka - gratuluję 2000 posta! :-D :-D :cheerleader2:

Admete napisał/a:
A teraz się nie dam! Nie będę pracować od rana do wieczora

I tak trzymaj!! Co za dużo, to niezdrowo. Trzeba być sumiennym, ale nie należy zapominać o całym świecie ze wzglęu na pracę. Trzymam za Ciebie kciuki!

Trzykrotka napisał/a:
Na dobranoc on-ci w kilku wersjach

Jakie fajne jest to zdjęcie z motorem ;) Ładny chłopak z niego jest, bez dwóch zdań! Mam do niego sentyment za JWM i mam nadzieję, że te filmy co teraz będą przyniosą mu uznanie. Na ten z moją ulubienicą, Rani, doczekac sie nie mogę ;) :D

Trzykrotka - Wto 25 Sie, 2009 12:20

Te motory to w ogóle zabawka dużych chłopców :wink: Shahid, jak widać na załączonym obrazku, dołączył do klubu (nie znam pana w czerwonym). Od lewej stoją Imran Khan, Shahid Kapoor, jakiś nieznajomy, John Abraham i Abhishek Bachchan. Jaś wyrażnie rządzi w tym gronie.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group