Seriale - Dramy, czyli urok Azji część 2 wątku
Admete - Pią 06 Cze, 2014 14:48
Nie pamiętam tego, ale tak właśnie jest. Nie wiedziałam, że w Afryce też. Tak z innej beczki - zanim obejrzałam pierwsza dramę, miałam ich przedsmak w anime Princess Tutu. Teraz mi się to skojarzyło. Ahira/Tutu i Fakir:
http://www.youtube.com/watch?v=MhW9FhgjMbM
Anaru - Pią 06 Cze, 2014 15:20
| Trzykrotka napisał/a: | | Admete napisał/a: |
Tak się mówi w Korei. To nie jego wymysł. |
I w Afryce. Pamiętasz, jak w Heirs Young Do zwracał się do ojca Tana per "ojcze" a do mamy Eun Sang per "matko" ? Nie, jak u nas "proszę pana, proszę pani." |
Ale co innego zwracać sie do cudzych rodziców per "ojcze" i "matko" (u nas się chyba też zwracano "matko" do starszych kobiet? nie wiem jak z "ojcem "), a co innego mówić o swojej żonę per "mama córki". Chyba, że az tak podkreślają posiadanie dziecka przez daną kobietę . To tak jakby Basiny mąż mówił o Basi "mama Adasia i Ani", pomijając całkowicie jej imię i jej funkcję jako jego zony. Brzmi to lekko absurdalnie.
Admete - Pią 06 Cze, 2014 16:32
| Anaru napisał/a: | | Chyba, że az tak podkreślają posiadanie dziecka przez daną kobietę |
To chyba prawidłowe myślenie. Nie znam się aż tak bardzo, może dziewczyny wytłumaczą lepiej.
BeeMeR - Pią 06 Cze, 2014 16:41
| Cytat: | | Obejrzałabym to - Chosun Police: | W moich źródełkach nie ma
| Cytat: | | Oni w tej scenie - znaczy - ich bohaterwie - trochę się wygłupiają | Acha. Pewnie jakbym obejrzała normalnie wraz z dramą i ich poznała, polubiła i rozumiała co mówią to by mi się bardziej podobało niż "ładny", ale tak to pierwze co mi się nasunęło prócz tego, że ona jest jakby niezbyt szczęśliwa to fakt, że mają chyba wymontowane przednie siedzenia bo on ma zadziwiająco dużo miejsca Ciekawe jak skubani dojechali w ten sposób w odludne miejsce bez użycia lawety
Ja to muszę poznać i polubić bohaterów, wtedy im nawet brzydkie kissy czy fryzury wybaczam (jak Miśkowi w Rooftop Prince jedno i drugie ) i wszystko mi się od razu bardziej podoba.
| Cytat: | Trzymajcie kciuki - dałam właśnie TGL koleżance, która nic koreańskiego nie oglądała, a kocha malayalamskie filmy | Hm. malayalam to zupełnie inna bajka - żeby choć lubiła tamile to byłoby jakby nieco bliżej Trzymam kciuki w każdym razie
| Anaru napisał/a: | To tak jakby Basiny mąż mówił o Basi "mama Adasia i Ani", pomijając całkowicie jej imię i jej funkcję jako jego zony. Brzmi to lekko absurdalnie. | Czasem tak mówi Głównie na użytek dziatwy, która się potrafi kłócić że "to nie Basia - to mama". Heh.
Admete - Pią 06 Cze, 2014 16:52
| BeeMeR napisał/a: | Cytat:
Obejrzałabym to - Chosun Police:
W moich źródełkach nie ma |
Może gdzieś online będzie. To chyba jest z tv kablowej, podobnie jak Josen X - Files. Ma podobno trzy sezony. Odcinek 9 JXF z wampirami, więc mniej mi się podobał, ale z drugiej strony pokazał jak pracuje biuro od spraw niezwykłych - niekoniecznie tak jak inspektor Kim. A 10 odcinek nieco luźniejszy, z dawką humoru i morskimi widokami. Takie małe ostrzeżenie przez owocami morza Ostatnie dwa odcinki zostawiam na jutro, ale już wiem, że zakończenie jest dość dziwne.
Agn - Pią 06 Cze, 2014 16:57
| Trzykrotka napisał/a: | To jeszcze mikroskopijny kącik Siwona połączony z kampanią antygrzybową |
I to jest kampania antygrzybowa jak się patrzy - bez grzybka widać, że fajny facet, zadbany etc. W grzybie... i jeszcze w tych okularach... Ech...
A teraz pozwólcie, że się oddalę, albowiem mus mnie sprawdzić, czy Witch romance jest tak dobre, jak mi to pachnie.
Odnośnie zimnej ryby - ja sobie ajummy nie wyobrażam w łóżku z mężem. Nie, sorry, nijak nie widzę jej w scenie namiętności (czy też z Dong Chanem). Ale to może być wina aktorki.
Tak czy siak - postać mi siadła i obrzydziła serial. Zresztą i tak w policyjnych / detektywistycznych / kryminalnych serialach wolę nie mieć elementu fantastyki.
BeeMeR - Pią 06 Cze, 2014 17:48
| Admete napisał/a: | | Josen X - Files | Tego to się naszukałam... a potem nagle odkryłam, że siedzi na chomiku i to w polskim sosie
| Agn napisał/a: | | Odnośnie zimnej ryby - ja sobie ajummy nie wyobrażam w łóżku z mężem. Nie, sorry, nijak nie widzę jej w scenie namiętności (czy też z Dong Chanem). Ale to może być wina aktorki. | ja akurat nie widzę problemu, zwłaszcza te 10 lat wstecz, sprzed dziecka i histerycznego zabiegania. Mąż jej wtedy zaimponował, a ona skacze na główkę w różne sytuacje i między ludzi, to i prawnikowi do łóżka mogła (przez ołtarz czy tez i nie). Z Dong Chanem jej nie widzę - ale ja tam w ogóle nie widziałam pola do romansu, jak mi Dong Chan miły. No i mnie aktorka nie wadzi.
Dobrze, że odpuściłaś jest wiele innych dram do obadania
| Cytat: | | A teraz pozwólcie, że się oddalę, albowiem mus mnie sprawdzić, czy Witch romance jest tak dobre, jak mi to pachnie. | zdaj relację
Agn - Pią 06 Cze, 2014 18:41
| BeeMeR napisał/a: | zdaj relację |
Skoro nalegasz.
Pierwsza połowa odcinka jest haha-śmieszna i nie przypadła mi do gustu, ale od połowy zaczęło się fajnie. A babeczka ma naprawdę niezły charakterek. I aktorka ma dziwny typ urody - raz wydaje mi się brzydka, a raz bardzo atrakcyjna. Za to facet najwyraźniej jest rycerzem prawie na białym koniu. I sporo od niej młodszy, hihi.
Odpalam drugi odcinek, dobrze się bawię.
PS A jakie smakowite kissu! No no... ^^
Edycja: Drugi odcinek - panna się obowiązkowo schlała i robi z siebie przedstawienie. Well...
Ale Dong Ha jest rycerski wprost do obrzydliwości. Pocieszna ta drama, ogląda mi się z przyjemnością, choć wciąż są chwyty, które WSZYSCY znamy.
Btw różnica wieku między aktorami - 17 lat.
Prawie kissu nad piwem, spojrzenie w oczy i odgłos miauczącego kota. Agn spadła z krzesła.
Ooooo! Oho! Jednak kissu było, jak namiętnie i...
JACIE, JAKA SCENA!!!
O żesz w mordę jeża, zobaczyła jego prawko... Aiiiiissshhhh! A tak im dobrze szło! No i namiętna scena łóżkowa zamieniła się w komiczną.
Ale powiem wam - mrau! I jeszcze raz: MRRRRAUUUUU!!!
(PS Fajna muzyka w tej dramie.)
BeeMeR - Pią 06 Cze, 2014 21:19
YAAS odc.9
Początek odcinka mnie zeźlił - bo drama znów robi krok w tył, zamiast w przód
Ale na szczęście nie na długo - Pan Seok już dobrze wie co wie i choć jest ciapą nie da się łatwo zbyć i drąży po swojemu .
A potem idzie na uroczą randkę z wallkissem.
I po co było zaczynać od lania po gębie?
Poznajemy też sekret szwagra koszmity (który nie mam pojęcia jak się tu nazywa), dostajemy dość moralizatorskie rozwiązanie łazienkowej śmierci gościa z poprzedniego odcinka, a na deser konfrontację Pan Seoka z Eun Dae-gu/Kim Ji-yongiem (fantastycznie zagraną , i nie mam tu na myśli Żabula, który jest poprawny) oraz dziewczyny z tymże, też ładną.
Ja tylko nie rozumiem w dramach straszenia dziewczyny "nie rób czegośtam bo inaczej cię pocałuję" jakby ten pocałunek miał być najgorszą karą
W każdym razie to jest odcinek CSW
Być może nie jestem obiektywna
| Agn napisał/a: | | Ale powiem wam - mrau! I jeszcze raz: MRRRRAUUUUU!!! |
Oj, kusicie mnie, kusicie
Agn - Pią 06 Cze, 2014 21:44
| BeeMeR napisał/a: | jakby ten pocałunek miał być najgorszą karą |
Biorąc pod uwagę, jakie miny dziouchy w dramach w trakcie pocałunków stroją, to bardzo możliwe.
| BeeMeR napisał/a: | CSW |
CSW?
| Cytat: | Oj, kusicie mnie, kusicie |
No cóż poradzić? Młode ciało obraca główną bohaterką na łożu, konkretnie bierze się do roboty i całkowicie wie co czyni. Jak tu nie wiwatować???
Acz uprzedzam tak jak kusicielka numer jeden - to nie jest wysoce intelektualna drama. Ale jaka zabawna (póki co). I seksowna!
BeeMeR - Pią 06 Cze, 2014 21:50
| Agn napisał/a: | Acz uprzedzam tak jak kusicielka numer jeden - to nie jest wysoce intelektualna drama. Ale jaka zabawna (póki co). | Hehe, mówisz do osoby, która z bananem ogląda m.in. jakże wyrafinowane i intelektualne dramy typu You are beautiful
| Agn napisał/a: | CSW? | Cha Seung-won (znany tu bardziej jako Dokko )
Agn - Pią 06 Cze, 2014 22:06
| BeeMeR napisał/a: | Cha Seung-won (znany tu bardziej jako Dokko ) |
Jestem nienormalna. Myślałam, że to jakaś stacja telewizyjna i nie mogłam skojarzyć, o co biega.
| BeeMeR napisał/a: | Hehe, mówisz do osoby, która z bananem ogląda m.in. jakże wyrafinowane i intelektualne dramy typu You are beautiful |
Też zaliczyłam kilka guilty pleasures.
Edycja: WR odc.3 - Dong Ha czyta dziecku bajkę! Jejku, to jest kapkę zwariowany, ale cudnie pozytywny facet.
Oczywiście bohaterowie są sąsiadami. Oczywiście on wylądował na pozycji jej bardzo osobistego asystenta. A ponieważ pani jest reporterką "Życia na gorąco" (czy czegoś w tym guście), to naraziła się pewnemu gwiazdorowi i ktoś (podejrzewam, że ów gwiazdor) jej zaczyna zagrażać. Praca asystenta będzie więc piekielnie ciężka.
Edycja: Omo! Quizy, muzyka - różnica pokoleń, a jednak piosenka połączyła. On zna to w uwspółcześnionej wersji, ona w oryginalnej, ale razem zaśpiewali. Fajna scena.
Baaaaah! Wiedziałam, że tak będzie - zasnął u niej w mieszkaniu. Ale grzecznie, na fotelu wyciągając patykowate nogi przed siebie. I na to dzwoni mama do drzwi. Co robi Ji Yeon? Do szafy go!!!
Aragonte - Sob 07 Cze, 2014 00:07
| Admete napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | | Heh, złamałam się i też podejrzałam nowe NL - oj, będzie się działo |
Weź obejrzyj zaległe odcinki |
No coś mi nie idzie, mam jakiś problem z tą dramą z powodu nieszczęsnej narzeczonej Pojawiła się za późno, nie polubiłam jej, za to nudzi mnie niemiłosiernie w roli damsel in distress Zdecydowanie wolę stażystkę, przynajmniej bywa zabawna. I lubię Sang Tae, przyjaciela Seok Joo
Wstyd się przyznać, ale ostatnie odcinki oglądam na podglądzie, tzn. przewijam sobie część scen. Problemem są też dla mnie te finansowe sprawy prawnicze, zwyczajnie się w tym gubię i nie potrafię wciągnąć. Chyba poczekam na całość dramy i na polskie napisy
Aragonte - Sob 07 Cze, 2014 00:14
Tak, tak, dziękuję
Ale z oglądaniem poczekam
Anaru - Sob 07 Cze, 2014 00:22
Ja na razie czekam również żeby nie łapać wszystkich srok naraz za ogon i nie oglądać kilku dram bo nie wyrobię czasowo. A i wolę po naszemu zdecydowanie, nie ma porównania .
Na razie powoli kończę GG14D i nieuchronnie zbliżam sie do odcinka bez napisów po naszemu. I zastanawiam się czy oglądać po angielsku czy poczekać, bo napisy bardzo dobre.
A jeszcze czeka rozpoczęty TGL (trzeci odcinek ) i wypadałoby City Huntera i kusi Gap Dong...
Admete - Sob 07 Cze, 2014 09:36
| Aragonte napisał/a: | | Wstyd się przyznać, ale ostatnie odcinki oglądam na podglądzie, tzn. przewijam sobie część scen. Problemem są też dla mnie te finansowe sprawy prawnicze, zwyczajnie się w tym gubię i nie potrafię wciągnąć. |
To ja już jestem całkowitym dziwadłem i na placu boju zostanę sama, bo dla mnie te odcinki są bardzo emocjonujące. Wychodzi na to, że jak ładny romans to ziewam, a jak skomplikowane machinacje i akcje prokuratorskie, to jestem kupiona Wątek narzeczonej mi się podoba, współczuję jej. Na takie emocje jestem w stanie sobie pozwolić. Wszystkie większe mi szkodzą. Alienuję się od emocji
Nie szkodzi Aragonte - dooglądam sobie sama, ewentualnie z Trzykrotką i Agn - chyba, że one też odpuszczą
Tak się jeszcze zastanawiam, dlaczego takie rzeczy mnie wciągają...Nawet jeśli nie rozumiem wszystkich machinacji ekonomiczno-prawniczych, to wystarcza mi wiedza, że prowadzą do opłakanych skutków. I największa uwagę poświęcam SJ - temu, że nie pamięta, co zrobił, musi zmagać się z problemami.
BeeMeR - Sob 07 Cze, 2014 09:47
| Aragonte napisał/a: | | Wstyd się przyznać, ale ostatnie odcinki oglądam na podglądzie, tzn. przewijam sobie część scen. Problemem są też dla mnie te finansowe sprawy prawnicze, zwyczajnie się w tym gubię i nie potrafię wciągnąć. | Ja nie przewijam, ale czasem przysypiam. NL to dobra drama, ale nużą mnie niektóre dialogi.
| Anaru napisał/a: | A jeszcze czeka rozpoczęty TGL (trzeci odcinek ) i wypadałoby City Huntera i kusi Gap Dong... | Wszystkie trzy warto, TGL zaczęłaś i się podobało, to dobrze by było skończyć, CH wypada, oj wypada - zwłaszcza, że też Ci się spodoba, podobnie Gap Dong - on ma bardzo mroczny klimat.
Ja to jestem rozważna i romantyczna w jednym - jak mi bardzo dobrze kliknie para to potrafię się wzruszać wymyślać własne warianty zdarzeń czy zakończeń, a nawet ryczeć, a jak nie to rozbieram dramę na części pierwsze typu "o, dobrze skinship wpisali, ładne ujęcie, ciekawa intryga" - to wszystko z sympatią, ale na zimno. I tak mam jednak najczęściej.
Admete - Sob 07 Cze, 2014 09:54
Nie ukrywam, że jak oglądałam Koszmitę i Gentelnan's Dignity, to przewijałam, a w GD to ominęłam kilka ostatnich odcinków - nie lubię nadmiernych komplikacji. Dla mnie ta drama skończyła się w zasadzie na tym, że główna para - architekt i nauczycielka się dogadali. Ale obie dramy lubię i wracać będę do fragmentów. Faktem jest, że ja tylko niewielką ilość filmów i seriali nie przewijam To jest odpowiednik waszego oglądania przy robieniu innych rzeczy - tak jak Anaru na ten przykład. W planach mam teraz powrót do seriali amerykańskich i do fantastyki, sensacji przede wszystkim. Obawiam się, że porzuciłam Grimma - przynajmniej na jakiś czas. Wnerwili mnie końcówką sezonu - normalnie telenowela brazylijska, więc podziękowałam. Najlepsze nadal są seriale BBC i ITV czyli angielskie.
BeeMeR - Sob 07 Cze, 2014 10:06
| Admete napisał/a: | | To jest odpowiednik waszego oglądania przy robieniu innych rzeczy | Otóż to. Ja przy słabszym dla mnie scenach (dramatozach, szlochach, tęsknych wejrzeniach, ckliwych piosenkach lub po prostu przegadanych lub nudnych) czytam, piszę, itd. Mało co wchodzi mi na tryb pełnoekranowy Niektóre filmy tylko w wybranych scenach. Najczęściej oglądam na 3/4 ekranu, a dołem mam co innego.
Admete - Sob 07 Cze, 2014 10:12
Ja tak nie lubię, bo mnie męczy przenoszenie wzroku i nie lubię małych ekranów. To pewnie z powodu sporej wady wzroku. Lepiej mi robić tylko jedną rzecz, a przewijać
A na Soompi jakaś pokrewna dusza - napisała dokładnie to, co ja myślę:
| Cytat: | This Drama is going from strength to strength for me. I am ESPECIALLY impressed by the strong suggestion in episode 10 that KSJ is seriously interested in making a go of it with YJS. I loved CJA's performance in this episode and the way YJS looked at KSJ as they led her away was both touching and hope-inspiring. I say hope-inspiring because with only 8 episodes to go, it really seems possible that we might see a KDrama finally acknowledge the fact that people over 35 can (shock, horror!) fall in love with people their own age! This would be an awesome development, and the two actors have done well with their characters in delivering the writers' words to make this seem possible.
Of course, it's still only a possibility. LJY still seems to have traces of her crush on "teacher", as it were, and even though there has yet to be a single microsecond of anything mutual about it, pushing them together in the final third/half of the Drama against all logic would not be the first time. It would be a real shame, because I think that PMY is doing OK showing a realistic character, someone both in awe of a mentor's skills and conflicted about his personality, and feeling something based on both admiration and compassion from having to play "nurse" for a while. There were a few scenes in episode 10 that made me see PMY as an adult woman, not someone trading on a "cute" face, but as a real grown-up, reflecting the reality that she is closer to 30 than to 25.
That's another reason why I hope that they don't force LJY and KSJ together, because I'd like to see the rest of the Drama continue to show LJY growing as her own person, not a romantic appendage to someone else. That would include outgrowing the crush she has on him, while maturing as an able and competent professional partner, and perhaps even (shock, horror noch einmal) a friend. If the Drama ended up with an over-35 engaged couple building a real romantic relationship and the two primary leads building a friendly, mutually beneficial and respectful working relationship, this would be one of the best Dramas of the year for me.
|
Aragonte - Sob 07 Cze, 2014 12:02
| Admete napisał/a: | Wątek narzeczonej mi się podoba, współczuję jej. Na takie emocje jestem w stanie sobie pozwolić. Wszystkie większe mi szkodzą. Alienuję się od emocji |
A ja nie - i w sumie to w dramach szukam emocji (różnego rodzaju), a akurat wątek narzeczonej od początku sprawiał, że się krzywiłam, a teraz przewracam oczami na końcówkę typu ostatnia scena 10. odcinka - sorry, ale to właśnie dramowate rozwiązanie które bym łyknęła tylko w sytuacji, gdybym sympatyzowała z bohaterką, a tak nie jest.
Wkurza mnie, że ta relacja - tzn. wiara SJ w to, jaka niby ta relacja jest - jest oparta po części na oszustwie/niedomówieniach, a tego nie mogę znieść Jest różnica między kontraktowym małżeństwem a związkiem opartym na szczerym uczuciu. Możliwe, że coś prawdziwego się z tego urodzi (odnoszę wrażenie, że scenarzysta tak chce poprowadzić akcję), ale nie potrafię się w to zaangażować, więc jestem rozczarowana i zła
Nie po to oglądam dramy, żeby się irytować
Nadal jestem zdania, że wolałabym, gdyby skoncentrowano się tylko na odkrywaniu machlojek z przeszłości i solidnie podręczono Seok Joo bez żadnych związków pseudo-miłosnych. Wtedy bym się emocjonowała ze szczerą radością.
Ale, Admete, obejrzę to, tylko że nie od razu, muszę chyba faktycznie zebrać całość
A na razie odpuszczę sobie chyba w ogóle seriale, skoro wszystko mnie albo nudzi, albo wkurza (o Grimmie czytałam i też nie mam serca go obejrzeć do końca).
Admete - Sob 07 Cze, 2014 12:08
| Aragonte napisał/a: | Nadal jestem zdania, że wolałabym, gdyby skoncentrowano się tylko na odkrywaniu machlojek z przeszłości i solidnie podręczono Seok Joo bez żadnych
związków pseudo-miłosnych. Wtedy bym się emocjonowała ze szczerą radością. |
Ale tych związków nie ma na razie żadnych. Ja przynajmniej ich nie widzę. Narzeczona po prostu nie mówi wszystkiego, bo jest w takiej, a nie innej sytuacji. Nie nauczono jej ufać. Zresztą ona chce wszystko odwołać, ślub już odwołany, chciała zwrócić pierścionek i zerwać zaręczyny. Teraz rozpaczliwie szuka pomocy i ja jej za to nie będę winić, bo sama bym tak postąpiła. Jestem mało szlachetna, jeśli chodzi o ratowanie własnej skóry. Jest w 10 odcinku scena, gdy narzeczona leży w samotności w swojej sypialni i nie odbiera telefonów od SJ. Bardzo przejmująca. Jakoś złapałam kontakt z tą postacią o wiele bardziej niż ze stażystką, choć bardzo ją lubię i zmienia się jako bohaterka, jest dynamiczna. Dla mnie postać narzeczonej jest bardzo ciekawa. Mam wrażenie, że jej historia nie skończy się pozytywnie, choć chciałabym, żeby dziadek ją docenił i żeby ukarano jej wuja, a nie ją. Ja bym ich sparowała, bo mi pasują - oboje w dziwnej życiowej sytuacji, oboje pewnie będą musieli budować życie od nowa. Niezły punkt wyjścia do wspólnego działania.
Aragonte - Sob 07 Cze, 2014 12:21
Pamiętam tę scenę, ale oglądałam ją niestety na zimno, wręcz włączały mi się cyniczne komentarze, że świetnym sposobem na podkręcenie emocji u faceta jest ignorowanie jego kolejnych telefonów i sprawianie, żeby się zamartwiał i nakręcał acz wcale nie twierdzę, że było to zaplanowane przez narzeczoną. Ot, po prostu patrzę na to jak zimna ryba i tyle.
Nie zależy mi na parowaniu Seok Joo z kimkolwiek (no, chyba że z panią prokurator ), ale więcej sympatii mam dla stażystki, może przez to, że widziałam ją w tej dramie od pierwszego odcinka i zdążyłam się z nią jakoś zżyć.
Jak pisałam, chyba muszę odstawić seriale - chyba że sięgnę po coś starego, wypróbowanego
Admete - Sob 07 Cze, 2014 12:40
Nie sądzę, by myślała o podkręcaniu czegokolwiek, jak właśnie się dowiedziała, że idzie do więzienia. Poza tym naiwnie wierzyła dziadkowi, że to na chwilę tylko. SJ jej uświadomił, że to ściema. Na razie jednak posłuchała rodziny. Wyszło na jego. Teraz pewnie już go posłucha. A SJ - cóż na niewinnego nie trafiło - musi coś przecierpieć, musi mu wszytko runąć. Ostatecznie jednym z tytułów jest Pokuta i mnie ten tytuł bardziej pasuje. Nowy sympatyczny SJ jest jednocześnie tym dawnych, obojętnym i w tej obojętności okrutnym SJ z początku. To co robił mr Hyde, robił też dr Jekyll Dawniej zawsze wygrywał, czas by posmakował porażki.
Do listy tych, którzy coś wiedzą, a nie mówią należą wszyscy pozostali bohaterowie - stażystka ukrywa domniemaną jednonocną przygodę, przyjaciel zna plotki o stażystce, wie o tym, że małżeństwo było aranżowane ( kupował pierścionek ), szef też wie o narzeczonej...Każdy z nich dla swoich celów coś ukrywa. Taki cyniczny świat w tej dramie
Ja mam takie podejście do NL jak ktoś na soompi:
| Cytat: | | I let the writer tell me what he wants i dont expect things the series isnt about. |
BeMeer akurat ta osoba z soompi ma na avatarku twojego Dokko
I jeszcze jedna, z która się zgadzam:
| Cytat: | | ANL is such an unusual k-drama that I felt the need to de-lurk just to declare my love for the leisurely but steady pace, the (mostly) believable plot and character development |
Admete - Sob 07 Cze, 2014 13:50
Skończyłam Jeosen X Files. Podobały mi sie w tym serialu zdjęcia, ale już montaż nie bardzo. Mieli czasem takie ładne, ciekawe ujęcia i zaraz przeskakiwali do następnego. Człowiek nie zdążył nawet dokładnie popatrzeć. Sceny nocne rewelacyjnie oświetlone - pochodnie, latarnie, świece. Dobrze zgrany zespół aktorów i historie z elementem fantastyki. Zakończenie otwarte - szeroooko otwarte Każdy musi sobie wybrać własną interpretację. Szkoda, że nie zrobili 2 serii.
Tak sobie wyszukuję informacje o mniej typowych dramach. Scenarzystka od NL ma dwa seriale medyczne, a zawsze lubiłam tego typu seriale. Pod warunkiem, że są bardziej jak ER, a mniej jak Grey's Anatomy. Poza tym jest jeszcze reżysera i producentów NL - Miss Korea:
http://asianwiki.com/Miss_Korea
|
|
|