Seriale - Dramy, czyli urok Azji część 2 wątku
BeeMeR - Czw 05 Cze, 2014 10:33
| Admete napisał/a: | | I tam też jest przesterowanie, takie w kierunku zdjęcia kolorów, przybrudzenia obrazu. | Bo ja takie przybrudzenie, sepię lub czerń/biel toleruję, za to przejaskrawienia nie. Piosenka tez mi się bardziej podoba moja Ale ją akurat lubiłam wcześniej, jak pisałam, a tu był użyty tylko fragmencik.
| Admete napisał/a: | | My to jednak mamy inaczej i to jest fajne, bo możemy spoglądać z innej perspektywy - ty mi pokazujesz swoją, a ja tobie moją. Takie zerkanie przez ramię. | I to jest właśnie najlepsze Pokazywanie - nie przekonywanie na siłę
| Cytat: | | Trzęsąca kamera jest w Joseon X Files, tam mi anprawde przeszkadza. | Już się tego boję bo mi to zabiło Irysa (plus przegadanie).
Admete - Czw 05 Cze, 2014 10:43
Mogliby zastosować ten zabieg w wybranych ujęciach, a oni go nadużywają i moje oczy protestują. Choć cały serial szalenie mi się podoba.
Aragonte - Czw 05 Cze, 2014 11:51
| Admete napisał/a: | | A widziałaś to w salonie sukien slubnych? |
Jasne, że widziałam.
Ciekawe, jak się ostatecznie wszystko potoczy (nawet jeśli nie będę oglądać na bieżąco, to zamierzam czytać spoilery ).
Admete - Czw 05 Cze, 2014 11:56
Dla mnie takie czekanie i czytanie spoilerów jest zbyt stresujące
Aragonte - Czw 05 Cze, 2014 12:06
Dla mnie mniej, bo tylko czytam i wyrabiam sobie opinię, a emocje zachowuję na później
Może dzięki temu zabiegowi uda mi się dociągnąć do końca redakcję tffurczości (mam zrobione trzy rozdziały, z czego najbardziej grzebałam w pierwszym, nawet dopisywałam to i owo - sorry za OT).
Trzykrotka - Czw 05 Cze, 2014 12:53
Jasne, już się podpisałam pod pewnym niedostatkiem snu, jaki u siebie zauważam
| BeeMeR napisał/a: | | już przy drugim mówiłam "kończcie już" bo wyglądają jakby okropnie bali że się czymś zarażą od siebie. Już nie wspomnę o "pełnym pasji" chwyceniu za koszulę |
Nie wiem, czy powinni zmuszać PSH do całowania się na ekranie, skoro ewidentnie to jej nie leży, nie lubi, nie umie, nie ma doświadczenia - nie wiem sama. Chyba jednyny ładny pocałunek to ten z Flower Boy Next Door z "ulubioną oppą nr 2" naszej elfkii
http://www.youtube.com/watch?v=By44YkwV33A
Brali ujęcia z tego kissu do fanvidów z Heirs - stąd o nim wiem. Bo chwycenie za koszulę bardziej przypominało mi atak paniki, albo rozpaczliwą walkę o powietrze niż wybuch namiętaności.
Trochę słodyczy zaprawionej chilli:
I sama słodycz
 
| Admete napisał/a: |
Bardzo się cieszę, że PMY tak się ładnie wyrabia. Ma na planie wielu świetnych aktorów i widzę, że bierze z nich przykład. Gra już bardzo oszczędnie, ale wyraziście. |
Tu bym się nie zgodziła - zgadzam sie co do ewolucji zagrania postaci, ale stanę w obronie aktorki. Aktorstwo intuicyjne i żywiołowe to jej znak rozpoznawczy. Gdyby chcieli kogoś, kto będzie grał podobnie jak reszta obsady - wzięliby inną aktorkę, bardziej wytonowaną. IMO w postaci stazystki najważniejsze jest to, co przentuje PMY - czyli świeżość, surowość w sensie pewnego nie dopasowania do świata prawniczych wyliczonych co do centymetra gestów, słów i uśmiechów, niewinność - naiwność nawet. Dziewczyna gra dokładnie to, co miała zagrać. Z czasem bohaterka dostaje po głowie, obrywa - i uczy się tę głowę chować. Coraz bardziej wygładza surower kanty i przypomina całą tę szarawą resztę. Dla mnie właśnie tak, a nie inaczej pokazana główna postać żeńska to ogromny atut tej dramy, nie słabość, która trzeba poprawiać.
BeeMeR - Czw 05 Cze, 2014 13:50
| Aragonte napisał/a: | Dla mnie mniej, bo tylko czytam i wyrabiam sobie opinię, a emocje zachowuję na później | Ja już się nauczyłam, że nieraz wyrabiam sobie mylne opinie i nietrafione emocje więc wolę obejrzeć
| Aragonte napisał/a: | | redakcję tffurczości (mam zrobione trzy rozdziały, z czego najbardziej grzebałam w pierwszym, nawet dopisywałam to i owo - sorry za OT). | To nie OT, to dobra wiadomość
| Trzykrotka napisał/a: | | . Chyba jedyny ładny pocałunek to ten z Flower Boy Next Door z "ulubioną oppą nr 2" naszej elfkii | Faktycznie ładny - czyli jak chce to potrafi . Pewnie, że nie powinni jej przymuszać do kissów, ale to by ją eliminowało z grania - jest młoda, pierwszoligowa to pewnie jeszcze długo w każdej dramie będzie mieć wątek romantyczny i te nieszczęsne kissy i hugi. Bo hugi przecież też najczęściej kaprawo jej wychodzą.
A ona potrafi bez większego problemu i z dużą dozą wdzięku zagrać każdą głupotkę typu "skleiłam sobie palce superglue", "zasmarowałam maścią oczy itp.", każde spojrzenie zranione czy zakochane, ale ma najwyraźniej problem ze scenami intymnymi, i to mówię o poziomie podstawowym jak dotknięcie kogoś czy przytulenie - tu w YAB też jak się pojawił hug to na szmaciankę z wytrzeszczem - już dużo więcej ten cudak był w stanie wygrać samymi oczami: zażenowanie, radość, "ach, jaki ja to sprytnie wymyśliłem" A jak jej powiedział, że powinna być zaszczycona to wiadomo z kim mi się skojarzył
Nawiasem w powtórce TGL zawisłam na "wstrętnym draniu" (a to nie jest wcale takie złe miejsce ) i chyba obejrzę dalej jak już będzie całość po Trzykrotkowemu
| Trzykrotka napisał/a: | | Dla mnie właśnie tak, a nie inaczej pokazana główna postać żeńska to ogromny atut tej dramy, nie słabość, która trzeba poprawiać. | Podoba mi się Twoja interpretacja
Mnie PMY w pierwszym odcinku wyraźnie odstawała od reszty aktorsko, ale już dawno, tj. od drugiego tego nie widzę. Jest trochę inna - ale nie w sensie "gorsza".
Trzykrotka - Czw 05 Cze, 2014 14:00
| BeeMeR napisał/a: | A jak jej powiedział, że powinna być zaszczycona to wiadomo z kim mi się skojarzył |
Ależ to był klimaty, ale emocje
| BeeMeR napisał/a: |
A ona potrafi bez większego problemu i z dużą dozą wdzięku zagrać każdą głupotkę typu "skleiłam sobie palce superglue", "zasmarowałam maścią oczy itp." |
"Wiszę sobie na drążku i tak będę wisieć"
| BeeMeR napisał/a: | Nawiasem w powtórce TGL zawisłam na "wstrętnym draniu" (a to nie jest wcale takie złe miejsce ) i chyba obejrzę dalej jak już będzie całość po Trzykrotkowemu |
Lecę z tekstem jak się da Niedużo zostało. A końcówkę tłumaczy się bardzo ładnie. Wczoraj rozpływałam się nad scenami po "porwaniu" Ae Jeong do "zamku złego króla," który chciał tylko spędzić z nią ostatni tydzień (być może) życia.
Nawiasem mówiąc - pocałunki w wykonaniu CSW są pięknie intymne Dok Ko jest tak cudownie "broken," tak zmiękczony. zakochany i nadal bardzo niegrzeczny - że Ae Jeong na jego tle wydaje się zimną rybą.
Co do PSH to powiem brutalnie - dziewczyna nie ma - jak mniemam - osobistego doświadczenia, a skrępowanie ją paralizuje. Niestety dla niej - jak piszesz - przed nią jeszcze lata grania amantek, jest młoda i piękna.
Agn - Czw 05 Cze, 2014 14:04
| Admete napisał/a: | Lejesz miód na me serce. Mam takie samo wrażenie. To jest świetny serial, ja go nawet nie określam jako dramę - serial. Profesjonalny, konkretny, zrobiony z przywiązaniem do szczegółów. |
Drama to serial, mniejsza o nazwę.
| Admete napisał/a: | | I nawet amnezja mi nie przeszkadza. Bardzo się cieszę, że PMY tak się ładnie wyrabia. Ma na planie wielu świetnych aktorów i widzę, że bierze z nich przykład. |
Ja raczej mam na myśli to, że jest teraz bardziej naturalna. W pierwszym odcinku zdarzył jej się overacting (mówię o scenie, w której grała pijaną, oblewała KMM szampanem etc.), teraz właśnie tego nie ma.
| Cytat: | Już się tego boję bo mi to zabiło Irysa (plus przegadanie). |
Powiem szczerze, że w ogóle nie zauważyłam w Iris jakiejkolwiek dziwnej kamery.
| Trzykrotka napisał/a: | | Trochę słodyczy zaprawionej chilli: |
*mruczy ukontentowana*
A gdzie kącik Siwona?
Trzykrotka - Czw 05 Cze, 2014 15:20
| Agn napisał/a: | | W pierwszym odcinku zdarzył jej się overacting (mówię o scenie, w której grała pijaną, oblewała KMM szampanem etc.), teraz właśnie tego nie ma. |
Bo ta scena była okropnie źle pomyślana i bez sensu - nie było tego jak dobrze zagrać. Ja się tylko cieszyłam, że obowiązkowe upicie się bahaterki odwalili w pierwszym odcinku - miejmy nadzieję, że mamy to już za sobą.
| Trzykrotka napisał/a: |
A gdzie kącik Siwona? |
Będzie z należytą pieczołowitością
Temu LMH nie mogłam sie oprzeć.
BeeMeR - Czw 05 Cze, 2014 15:22
| Trzykrotka napisał/a: | | Ae Jeong na jego tle wydaje się zimną rybą. | Oj tam, oj tam - jaka zimna ryba? Toż on właśnie ciepła w niej szuka - a pocałunek porywacza (chyba mój ulubiony ) to kto niby inicjuje? On, ale to jasne jak słońce, że to ona go podpuszcza skarżąc się na brak uwagi z jego strony Przytulić (się) tez potrafi jak należy - i pocałunek oddać.
Może ja mam skopany wizerunek zimnej ryby, ale mnie ajumma z GG14d też się nią nie wydaje- dla mnie to ona jest wręcz przeciwnie - w gorącej wodzie kąpana - najpierw działa potem (jeśli w ogóle) myśli.
| Trzykrotka napisał/a: | | Co do PSH to powiem brutalnie - dziewczyna nie ma - jak mniemam - osobistego doświadczenia, a skrępowanie ją paralizuje. | Też tak myślę - strach się bać jak zgra, jeśli każą jej wskoczyć z kimś filmowo pod kołdrę - bo dramy szkolne raczej już za nią.
| Agn napisał/a: | Powiem szczerze, że w ogóle nie zauważyłam w Iris jakiejkolwiek dziwnej kamery.
| A ja mam wrażenie że się bez przerwy trzęsła
YAB 13
Jaka śliczna randka-nie randka Shin Woo Taka słodko-gorzka metafora-podsumowanie ich relacji, tych wszystkich spotkań, które się nie odbyły, lub nie tak jak powinny. Ja to trochę byłam zła na dramę na nieco zaburzone w moim mniemaniu proporcje spotkań z tym pierwszym i pozostałymi panami w pierwszej połowie dramy (zbyt dominujący pierwszy, pozostali plątający się w tle, zwłaszcza ucinanie spotkań z SW zanim się odbyły), ale wreszcie widzę czemu to miało służyć.
I pocałunek (pośredni) tez ładny.
Fanmeeting (mocno wybiórczy ) też mi się podoba
Admete - Czw 05 Cze, 2014 16:11
| Trzykrotka napisał/a: | | IMO w postaci stazystki najważniejsze jest to, co przentuje PMY - czyli świeżość, surowość w sensie pewnego nie dopasowania do świata prawniczych wyliczonych co do centymetra gestów, słów i uśmiechów, niewinność - naiwność nawet. Dziewczyna gra dokładnie to, co miała zagrać. Z czasem bohaterka dostaje po głowie, obrywa - i uczy się tę głowę chować. Coraz bardziej wygładza surower kanty i przypomina całą tę szarawą resztę. Dla mnie właśnie tak, a nie inaczej pokazana główna postać żeńska to ogromny atut tej dramy, nie słabość, która trzeba poprawiać. |
No i własnie ja to nazywam stonowaniem w grze Niestety mnie taka gra - jak ją ładnie określasz - intuicyjna - mniej podchodzi. Wolę grę na metodę. I nie widzę tego tak jak ty - na poczatku PMY odstawała nie tylko tym, że jej postać była żywiołowa i naiwna. Moim zdaniem nie potrafiła pokazać niuansów uczuć. Teraz gra inaczej. Jesli to zamierzony zabieg - to chwała jej za to.
Strasznie mi się podobały kolejne odcinki Joeson X Files. Tajemnica goni tajemnicę - te akurat części nawiązują do motywu, który pojawia się od czasu do czasu czyli do ewentualnych obcych. Muszę przyznać, że postać asystentki Hao jest dziwna. Nawyraźniej ona sama nie wie, kim naprawdę jest. Chyba wykorzystali w filmie jedną z tych wież, które mogły służyć do obserwacji astronomicznych - z epoki Silla. Pojawiła się na sekundkę jako więzienie dla dziwnego człowieka, który podobno żyje 150 lat i jest nieśmiertelny. Odcinek 7 to wizje inspektora Kima pod wpływem narkotyków, 8 to historia jego poszukiwań podjętych przez pannę Hao.
http://en.wikipedia.org/wiki/Cheomseongdae
| Cytat: | Drama to serial, mniejsza o nazwę. |
W moim słowniku jest zróżnicowanie Drama jest czymś mocniej koreańskim, bardziej egzotycznym, odmiennym od tego, co znam. A NL podchodzi mi bardziej pod serial - całkiem w stylu zachodnim. Ale to takie moje osobisty zróżnicowanie semantyczne
| Cytat: | | Może ja mam skopany wizerunek zimnej ryby, ale mnie ajumma z GG14d też się nią nie wydaje- dla mnie to ona jest wręcz przeciwnie - w gorącej wodzie kąpana - najpierw działa potem (jeśli w ogóle) myśli. |
Tez ją tak odbierałam - pokręcona, bo ją matka zostawiła w dzieciństwie. Naciskała małą, bo się jej wydawało, że tak powinna robić dobra koreańska matka. A potem jak ją straciła, to jej odbiło w drugą stronę.
Obejrzałabym to - Chosun Police:
http://wiki.d-addicts.com/Chosun_Police
| Cytat: | The story revolves around criminal investigation and forensic procedures in the late Chosun era, following the activities of an undercover special task force that was established to counter the increasing number of crimes resulting from political turmoil in the period. Kang Seung Jo and Kim Kang Woo lead the team of elite investigators as they uncover the circumstances behind mysterious deaths and other crimes.
|
Podejrzałam nowy odcinek NL i widzę, że na brak akcji chyba nie będę narzekać.
EDIT: nawet bez napisów oglądam nowe NL siedząc na brzeżku krzesła...I mamy wątek polski - uwaga - SJ jest przesłuchiwany i prokurator pokazuje mu jakieś operacje bankowe, inwestycje, a tam wśród różnych - "Poland Investable Market In"
Aragonte - Pią 06 Cze, 2014 00:06
Heh, złamałam się i też podejrzałam nowe NL - oj, będzie się działo
Trzykrotka - Pią 06 Cze, 2014 00:26
| Admete napisał/a: |
Wolę grę na metodę. I nie widzę tego tak jak ty - na poczatku PMY odstawała nie tylko tym, że jej postać była żywiołowa i naiwna. Moim zdaniem nie potrafiła pokazać niuansów uczuć. |
To niestety rzecz nie do udowodnienia i bardzo subiektywna. Ja po prostu - mówię teraz generalnie, nie o przypadku PMY w NL nie bardzo cenię sobie obowiązujące obecnie aktorstwo wstrzymane, powściągliwe i chłodne. Kiedy trzeba, to trzeba, ale często powściągliwość w sposobie grania kryje po prostu brak talentu. Powściągliwie zagrać emocje - to można zrobić jeśli się jest świetnym aktorem. Dla mnie mistrzem tej sztuki jest Colin Firth i jego rola pana Darcy w DiU.
Drugą moją zasadą, której się trzymam w oglądaniu i którą już was piłowałam jest przyjemność z podziwiania sztuki danej osoby. Aktor wcale nie musi być doskonałym aktorem - piosenkarz nie musi mieć idealnej techniki, malarz kłaść farb w sposób nienaganny, żebym ich kochała.
Teraz PMY - prawdę powiedziawszy nigdy w jej przypadku nie zastanawiałam się, czy ona jest dobrą aktorką, czy tylko ładną dziewczyną. Kiedy pojawia się na ekranie przykuwa moją uwagę i sprawia mi na ekranie niezwykłą przyjemność. Moim subiektywnym zdaniem - wcale nie musicie się z nim zgadzać - w NL dopiero połączenie PMY i KMM daje coś, co sprawia, że oglądam teraz tę właśnie dramę, a z odpaleniem na przykład Doctor Stranger jeszcze czekam.
Jak mówię - rzecz to subiektywna i nie do udowodnienia, ale po prostu nie uważam, żeby ona musiała się podciągać oglądając doświadczeńszych kolegów
Odwołuję zimną rybę w odniesieniu do Ae Jeong! W życiu! Dotlumaczyłam do końca scenę z najpiękniejszym pocałunkiem tej dramy - odwołuję! Ae Jeong wyraźnie ma pretensje o porwanie bez nastawania na cnotę porwanej A zly król daje próbkę i obiecuje o wiele więcej, kiedy już będzie po operacji
Jak oni się pięknie do siebie tulą! Każdym milimetrem ciała
Dla wszystkich na dobranoc jeszcze jeden kissu, intymny i intensywny.
City Hall odcinek 14 Cha Seung Won i Kim Sun Ah - gdzieś koło 2.22
http://www.youtube.com/watch?v=EZ53imxSDd8
Aragonte - Pią 06 Cze, 2014 00:35
No niezły kiss, niezły Może jednak się uśmiechnę jednak o City Hall
BeeMeR - Pią 06 Cze, 2014 00:54
| Cytat: | Odwołuję zimną rybę w odniesieniu do Ae Jeong! W życiu! Dotlumaczyłam do końca scenę z najpiękniejszym pocałunkiem tej dramy - odwołuję! Ae Jeong wyraźnie ma pretensje o porwanie bez nastawania na cnotę porwanej A zly król daje próbkę i obiecuje o wiele więcej, kiedy już będzie po operacji
Jak oni się pięknie do siebie tulą! Każdym milimetrem ciała | No właśnie - toż to czysta prowokacja była - i to zwieńczona sukcesem
Zimna ryba to by była, gdyby tam stała PSH ze swoim wytrzeszczem, ustami w ciup i rękami sztywno wzdłuż ciała
Inna sprawa, ze potraktowałam tą zimną rybę z przymrużeniem oka
Ja jestem po drugim kissu w YAB - na szczęście znów markowany, a te faktycznie wychodzą jej lepiej, acz wytrzeszcz musiała wściubić i tak
oraz po 5. Gap Dongu.
Fajna ta drama jest - podoba mi się.
Trzykrotka - Pią 06 Cze, 2014 00:55
To jeszcze mikroskopijny kącik Siwona połączony z kampanią antygrzybową

I z serii "jak oni ładnie wyglądają" - Siwon i Krystal, czyli nasza Bo Na
Admete - Pią 06 Cze, 2014 06:21
| Trzykrotka napisał/a: | | Drugą moją zasadą, której się trzymam w oglądaniu i którą już was piłowałam jest przyjemność z podziwiania sztuki danej osoby. Aktor wcale nie musi być doskonałym aktorem - piosenkarz nie musi mieć idealnej techniki, malarz kłaść farb w sposób nienaganny, żebym ich kochała. |
U mnie to już nie działa w ten sposób - ja się najpierw zachwycam umiejętnościami, potem idzie reszta Kiedyś tak miałam, teraz coraz bardziej odzywają się moje skłonności do - nie wiem jak to nazwać - rezygnowania z emocji. Mam tak od dzieciństwa, ale na starość mi się to pogłębia.
| Trzykrotka napisał/a: | | w NL dopiero połączenie PMY i KMM daje coś, co sprawia, że oglądam teraz tę właśnie dramę |
Mnie wystarczy KMM, ale ja tam PMY całkiem lubię. Pana grającego prezesa Cha. A Tal Tal ma możliwości. Może po NL dadzą mu jakąś główną rolę?
| Aragonte napisał/a: | | Heh, złamałam się i też podejrzałam nowe NL - oj, będzie się działo |
Weź obejrzyj zaległe odcinki
Trzykrotka - Pią 06 Cze, 2014 09:45
W ogólnym wykonczeniu po powrocie do domu wczoraj obejrzałam tylko YAB 12 - sesję fotograficzną na zielonych pastwiskach, Niagarę z nieba, Go Mi Nam w dziewczęcym stroju (trochę rodem z Rodziny Adamsów), ujawnienie się jako "siostra Go Mi Nam" (co - o dziwo - jest samą prawdą ) a przede wszsytkim - wszelkie te duszne rozterki pod tytułem: dlaczego ją pocałowałem/dlaczego on mnie pocałował oraz dużo płaczu.
Królem odcinka jest bez wątpienia smutny i zawiedziony w uczuciach Shin Woo, który odbywa - nie-odbywa wszelkie te randki z GMN, których - z własnej głupoty - nie zrealizował. Śliczne, smutne i wzruszające - po raz pierwszy nie ma się z czego śmiać (poza może ohydną sukienką). Pośredni pocałunek ładniejszy niż śnięta ryba
Gap Dong jest bardzo fajnym serialem - trzeba się tylko w nim rozsmakować.
BeeMeR - Pią 06 Cze, 2014 10:44
| Admete napisał/a: | U mnie to już nie działa w ten sposób - ja się najpierw zachwycam umiejętnościami, potem idzie reszta | Ja się zachwycam różnymi sprawami: czasem umiejętnościami, czasem wdziękiem i "warstwami" (Siwon w KoD ) czasem "innym" wdziękiem i innymi "warstwami" (Dokko ), bardzo rzadko samą urodą, chyba nigdy, niektórzy panowie którymi się zachwycam z innych względów wcale mi się nie podobają ale jak się czymś zachwycę to mi się zaczynają podobać
a czasem zachwycam się czymś zupełnie innym, niezwiązanym z osobami - np. poziomem absurdu
| Admete napisał/a: | | A Tal Tal ma możliwości. Może po NL dadzą mu jakąś główną rolę? | Ja nie jestem pewna, czy on ma warunki na "pierwszego" (pomijając to, że było już niemało "pierwszych" którzy mieli warunki mniejsze a jakoś grali główne role), może to kwestia tego, że widziałam go ledwie w dwóch rolach i to mocno statycznych, ale taki właśnie mi się wydaje - mocny drugi. Nie ma też oszałamiającej urody (ale z tym to nigdy nie wiadomo co Koreańczycy uznają za urodę). Chętnie jednak się przekonam, że się mylę.
| Trzykrotka napisał/a: | Dla wszystkich na dobranoc jeszcze jeden kissu, intymny i intensywny.
City Hall | Właśnie, zapomniałam wczoraj: kissu ładny (już go kiedyś widziałam, chyba w czyjejś wyliczance najładniejszych dramowych pocałunków, acz na pewno nie znałam wtedy aktora), tylko czemu ona jest taka przestraszona? Chyba będę się musiała zapoznać z dramą by to obadać Ale to w swoim czasie
Jeśli idzie o Gap Donga to "fajny" nie jest może najbardziej adekwatnym określeniem, ale wieczorem już nie miałam sił nic więcej pisać, a teraz czas mi się skończył. W każdym razie im dalej tym lepiej mi się ogląda.
YAB
| Trzykrotka napisał/a: | | wszelkie te duszne rozterki pod tytułem: dlaczego ją pocałowałem/dlaczego on mnie pocałował oraz dużo płaczu. | U mnie nie dość że już się Cudak kapnął "czemu" (i to o dziwo nie on ostatni ) , to nawet stosownie oświecił pannę | Trzykrotka napisał/a: | Pośredni pocałunek ładniejszy niż śnięta ryba | O wiele - kto wie czy nie będzie najładniejszy z całej dramy
Czy też masz wrażenie, że PSH ma duże uszy? Jak już wystawały zz naczupirzonej fryzurki to mi się tak wydawało, a już w tej sukience i fryzurze to głównie te uszy widziałam
(acz umalowana nie była źle - mocno teatralnie, ale dużo gorzej znoszę kredkę u Tae Kyunga .
Trzykrotka - Pią 06 Cze, 2014 11:06
| BeeMeR napisał/a: | tylko czemu ona jest taka przestraszona? Chyba będę się musiała zapoznać z dramą by to obadać Ale to w swoim czasie
|
Oni w tej scenie - znaczy - ich bohaterwie - trochę się wygłupiają - co widać po jego minie, kiedy ją oskarża, że go "macała" - prawie jak Ae Jeong Dokko, kiedy sobie poszuliwany przez nią przedmiot wsadził w dekolt W każdym razie - to ich pierwszy kissu, więc ona trochę się stresuje...
Trzymajcie kciuki - dałam właśnie TGL koleżance, która nic koreańskiego nie oglądała, a kocha malayalamskie filmy
Admete - Pią 06 Cze, 2014 12:39
Ja się interesuję niewieloma aktorami i to głównie od strony samego grania. Tak już mam. Anaru dziękuję pięknie za napisy
Za mną 10 odcinek NL - jasna cholera To tak na podsumowanie Odcinek zaczął się od trzęsienia ziemi, a potem były następne i tak do końca. Doceniam fakt, że jak się w którymś odcinku pojawiły szemrane akcje firmy, to będzie potem do nich nawiązanie. I teraz jak znaleźli ukryte informacje w domu Sj, to pewnie tez będą miały znaczenie.
Narzeczona
Seuk Joo - ma chłop własne kłopoty - wszystko dlatego, że nie pamięta jak bardzo narozrabiał jako mr Hyde przed amnezją Cóż - jak go prokurator pytał o różne rzeczy, to zgodnie z prawą mówił, że nie pamięta. Podobało mi się, jak - na swój - sposób pocieszył stażystkę załamaną wcześniejsza sprawą i jak ją krył w firmie, gdy nie przyszła do pracy. A potem ona ratowała sytuację w biurze ( dysk z komputera ) i pomagała SJ w sprzątaniu domu po prokuratorskim nalocie. No - powiem szczerze, że nie mam pojęcia, jak się to wszystko potoczy i całkiem mi się to podoba. Tal Tal to niech ucieka, gdzie pieprz rośnie, bo prezes Cha go wykorzysta, a potem wyrzuci. Chciałabym, żeby się prezesowi w końcu ktoś do tyłka dobrał, bo mnie gość denerwuje.
EDIT:
Kilka luźnych uwag odnośnie bohaterek - Ji Yoon bardzo lubię. Jest uczciwa, inteligentna, pełna pasji i bardzo empatyczna. Nie mam pojęcia, co scenarzystka jej wymyśli, ale chciałabym, żeby wyszła z tego wszystkiego mocniejsza, mądrzejsza i żeby nie straciła swojego moralnego kompasu. Chyba nie straci...nie wiem, czy chce dla niej jakiś romans. Widać, ze SJ teraz ją interesuje, może nawet fascynuje na swój sposób, ale jak dla mnie mogłaby na koniec zostać wolna, silna i gotowa zmierzyć się ze światem już nie w sposób naiwny tylko dojrzały. Jung Sun - do niej miałam wątpliwości, ale teraz mi się jej postać podoba. Tutaj chciałabym, żeby się w końcu postawiła rodzinie jak kiedyś jej matka, zaczęła myśleć o sobie. Odbudowała relację z ojcem, zaczęła naprawdę żyć.
Anaru - Pią 06 Cze, 2014 14:23
GG14D odcinek 11
Agresorem w domu była kochanka męża, no ładnie. Miałam wrażenie, że podcieła sobie nadgarstek śrubokrętem , chociaż może to był i nóż, skoro o nim mówią. Chociaż nie wyglądał.
Zrobiło się niebezpiecznie, jacyś podejrzani faceci w czerni ścigają matkę z córką, czyli pewnie jakaś wpływowa szycha coś do nich ma...
Policjant, ewidentnie szantażowany przez zamaskowanego prawie-ninja (tego z dachu?), zaciera ślady z auta tak jak zacierał po walce na dachu.
Ajumma ugryzła porywacza w wytatuowana rękę, to pewnie będzie miało znaczenie przy rozpoznawaniu napastnika. A tu ugryzienie (?), a w każdym razie bandaż miał policjant, czyli afera sięga wyżej, skoro sie nie boi uprawiać prywaty (swojej? czyjejś?). Chyba, że to ktoś przypadkowy? Ale nie bardzo mi się chce wierzyć w przypadki.
Babcia też miała niełatwe życie, nie dziwię sie żalowi córki. Ale tak jak matka chroni córkę przed zła prawda, tak jej matka tez chroniła ją. Historia lubi sie powtarzać, chociaż w zupełnie innym zakresie.
Urocza ucieczka z komisariatu (ta klatka na środku i głusi, ślepi, niedorozwinięci policjanci, którym można zwiać przed nosem ) i równie urocza babci z wnuczką (i głusi, ślepi, niedorozwinięci bandyci, którym można zwiać będąc kilkadziesiąt metrów dalej na pustej przestrzeni kompletnie niewidzialnym ).
I jakże prawdopodobna metoda otwierania drzwi lodówy z rybami kałamarnica i spinką.
Mąż zrobił żonie kompletne bydło z psychiatrykiem. Nie rozumiem faceta po co upiera sie odbierać jej córkę, skoro kompletnie nie ma dla niej czasu. Chociaż z jego punktu widzenia patrząc sfiksowana żona uciekła z dzieckiem nad morze, więc nie wiadomo gdzie dalej ucieknie, trza spacyfikować.
A oszukane przeznaczenie znów dąży do wyrównania ścieżek...
Mam na myśli i raz wyrzucone ciuchy dziewczynki, które ubiera, spinkę w spodniach, program, którego miało nie być, ale w ostatniej chwili jednak jest i głos mordercy rechoczącego w studiu jak w poprzedniej rzeczywistości...
Zobaczymy jak dalej.
(albo i nie bo mi się, psiakrew ( ), zepsuł programik do oglądania i trzeba będzie znów zdobyć instalkę i zainstalować jeszcze raz )
A chciałam zobaczyć początek 12....
A w ogóle to rozbraja mnie u prawnika Hana mówienie o swojej żonie "mama Saet Byul", zamiast "moja zona" lub po imieniu. Łatwiej byłoby rozmówcom, nie każdy musi koniecznie znać imię jego córki.
Admete - Pią 06 Cze, 2014 14:30
| Anaru napisał/a: | | A w ogóle to rozbraja mnie u prawnika Hana mówienie o swojej żonie "mama Saet Byul", zamiast "moja zona" lub po imieniu. Łatwiej byłoby rozmówcom, nie każdy musi koniecznie znać imię jego córki. |
Tak się mówi w Korei. To nie jego wymysł.
Trzykrotka - Pią 06 Cze, 2014 14:43
| Admete napisał/a: |
Tak się mówi w Korei. To nie jego wymysł. |
I w Afryce. Pamiętasz, jak w Heirs Young Do zwracał się do ojca Tana per "ojcze" a do mamy Eun Sang per "matko" ? Nie, jak u nas "proszę pana, proszę pani."
|
|
|