Literatura - Proza i poezja - Ostatnio przeczytane
Marija - Nie 04 Lis, 2007 16:42
Hehe, niedawno czytałam i "Pollyannę", i "P. dorasta"; niby że córce kupiłam . Córka póki co ma w nosie i czyta "Pinokia" do szkoły, ale mam nadzieję, że jakoś ją zachęcę .
Mag - Nie 04 Lis, 2007 19:06
Ja też ostatnio wróciłam do Pollyanny, zaraz wrócę do Ani i Emilki, a potem powtórzę Jane.'
praedzio - Nie 04 Lis, 2007 19:10
A na mnie czekają dwa tomy Tapatików M. Tomaszewskiej. To moja ulubiona powieść dzieciństwa!
Marija - Nie 04 Lis, 2007 19:19
| Mag napisał/a: | Ja też ostatnio wróciłam do Pollyanny, zaraz wrócę do Ani i Emilki, a potem powtórzę Jane.'
| Chyba nie za dobrze z naszymi lekturami, Maguś. "Puca, Bursztyna i gości" też pochłonęłam . Jeśli można cofać się w rozwoju, to ja to właśnie mam .
praedzio - Nie 04 Lis, 2007 19:50
A ja pracuję w szkolnej bibliotece! Wiecie: SP i gimnazjum. Zdajecie sobie sprawę z tego, na jakie pokusy jestem narażona pod względem lektur? A te Tapatiki to niby skąd się wzięły??
fanturia - Nie 04 Lis, 2007 19:55
| praedzio napisał/a: | A na mnie czekają dwa tomy Tapatików M. Tomaszewskiej. To moja ulubiona powieść dzieciństwa! |
Tapatiki czekają w którymś kartonia aż chłopcy podrosną. W dzieciństwie nawet lubiłam, ale teraz chyba nie wziełabym się za nie...
fanturia - Nie 04 Lis, 2007 19:59
a "Pollyannę" w oryginale dostałam od męża pod choinke kilka lat temu
Mag - Pon 05 Lis, 2007 16:04
| Marija napisał/a: | | Mag napisał/a: | Ja też ostatnio wróciłam do Pollyanny, zaraz wrócę do Ani i Emilki, a potem powtórzę Jane.'
| Chyba nie za dobrze z naszymi lekturami, Maguś. "Puca, Bursztyna i gości" też pochłonęłam . Jeśli można cofać się w rozwoju, to ja to właśnie mam . |
Ja to mogę "zwalić" na ciążę, ale Ty Marijka to się chyba cofasz
ps wiem, że to pod pozorem lektur dzieci
Marija - Pon 05 Lis, 2007 17:00
| Mag napisał/a: | Ja to mogę "zwalić" na ciążę, ale Ty Marijka to się chyba cofasz
| Zabrzmiało dramatycznie i jednoznacznie .
To gdzie leży Brzechwa?
praedzio - Pon 05 Lis, 2007 17:06
Ja tylko czekam, aż ktoś się pochwali, że zaczytuje się Bobem Budowniczym...
nicol81 - Pon 05 Lis, 2007 17:31
| praedzio napisał/a: | A na mnie czekają dwa tomy Tapatików M. Tomaszewskiej. To moja ulubiona powieść dzieciństwa! |
Tapatiki!!! ja miałam o nich kasety, tylko oddałam dzieciom Ale książki gdzieś są. Uwielbiałam Tapati i jej kuzyna na B z lunetą. (Bimbel?)
nicol81 - Pon 05 Lis, 2007 17:33
| praedzio napisał/a: | A na mnie czekają dwa tomy Tapatików M. Tomaszewskiej. To moja ulubiona powieść dzieciństwa! |
Tapatiki!!! ja miałam o nich kasety, tylko oddałam dzieciom Ale książki gdzieś są. Uwielbiałam Tapati i jej kuzyna na B z lunetą. (Bimbel?)
fanturia - Pon 05 Lis, 2007 21:05
| praedzio napisał/a: | Ja tylko czekam, aż ktoś się pochwali, że zaczytuje się Bobem Budowniczym... |
Ja! Ja! Ja! No... nie całkiem dobrowolnie Do tego dochodzi "Frankilin..." i "Thomas..."
Już nie mogę się doczekać, kiedy sami będą czytac
Dorfi - Wto 06 Lis, 2007 11:37
| praedzio napisał/a: | Ja tylko czekam, aż ktoś się pochwali, że zaczytuje się Bobem Budowniczym... |
No cóż, swego czasu czytałam tego sporo. Potem były książeczki o Noodym, a teraz mamy Baśnie Braci Grimm na tapecie
Marija - Wto 06 Lis, 2007 11:43
A moje już same czytają , nawet młodszy leniwiec. Zaczął na wakacjach, kiedy wszyscy z krzykiem uciekali od niego, bo żądał nieustannego czytania mu komiksów "Gwiezdne Wojny" . Chcąc nie chcąc, musiał zabrać się do czytania osobiście ... Czytał nawet w samochodzie i od czasu do czasu rzucał pytania: "Co to są hippisi?" Ja mu na to (dosłownie!!! ) "subkultura młodzieżowa", a on "aha!!". I czytał dalej .
snowdrop - Wto 06 Lis, 2007 11:45
A gdzie Kubuś Puchatek?
Mój siostrzeniec, który jest niby taki cool, dorosły a ma 9 lat, zaczytuje się w Kubusiu, ale tak pokątnie, żeby nikt nie widział.
Marija - Wto 06 Lis, 2007 11:51
Nie cierpią Kubusia, bohaterem dzieciństwa jest Han Solo z kolegami .
Admete - Wto 06 Lis, 2007 11:58
Marija popieram twoje dzieci w kwestii wyboru bohaterów dzieciństwa ;-D
Marija - Wto 06 Lis, 2007 12:03
Sporo książek na temat SW zebrali , a poszczególne filmy to tłuką przynajmniej raz w tygodniu, dyskutując i przerzucając się nazwami planet i generałów Imperium . Ja się oczywiście zatrzymałam na trzech pierwszych filmach, a książki miałam w ręku przy ścieraniu kurzu .
snowdrop - Wto 06 Lis, 2007 12:24
SW to miłość mojego męża. A mój siostrzeniec (zarazony od mojego męża) już dwa lata temu chłonał ich. Zna na pamięć wszystkie planety, postacie, kody 66 i takie tam. Przeszedł wszystkie gierki komp, w tym lego star wars tez.
Zresztą gierkę lego star wars też uwielbiam i wielokrotnie we dwóch razem ze swoim mężem graliśmy na dwie postacie. Ja oczywiście byłam Obi-Wan Kenobi (ze względu na Ewana )
Dlatego teraz ten Kubuś Puchatek jest zaskoczeniem .
Marija - Wto 06 Lis, 2007 12:45
Lego Star Wars to niemal codziennie widzę . Co za czasy
praedzio - Wto 06 Lis, 2007 14:56
U mnie w bibliotece najbardziej schodzą z półek komiksy (tzw. Giganty - czytają je zgodnie i podstawówkowicze i gimnazjaliści), Mikołajek i Koszmarny Karolek.
Marija - Wto 06 Lis, 2007 15:01
Muszę się przyznać, iż Koszmarny Karolek nie jest mi obcy ...
Dorfi - Wto 06 Lis, 2007 15:12
Karolka nie znam, za to Mikołajka uwielbiam
Gunia - Wto 06 Lis, 2007 19:05
| praedzio napisał/a: | | Mikołajek |
A propos: widziałyście, że wydali drugi tom "Nowych przygód Mikołajka"?
|
|
|