Filmy - Fajny film wczoraj widziałam... II
Gunia - Wto 28 Sie, 2007 17:14
Nakręćmy film o miłości z Biedronką w tle. Będzie bardzo romantycznie...
Marija - Wto 28 Sie, 2007 18:50
| Gunia napisał/a: | Nakręćmy film o miłości z Biedronką w tle. Będzie bardzo romantycznie... | Czemu nie . Możemy wstępnie nakreślić scenariusz i scharakteryzować bohaterów. On - kierownik sklepu. Albo dostawca z hurtowni. Ona - kasjerka na pół etatu. Jeśli się zdecydujemy na dostawcę, na cześć kasjerki mógłby nastawać obleśny kierownik; dalej mniej więcej wiadomo . Jeśli Onym będzie kierownik...O, tu komplikacji wbrew pozorom mogłoby być więcej (np. mezalians - ona sfera niższa), ale muszę się udać do kuchni, więc czekam na propozycje (wywalą z wątku do "kicz czy literatura"?).
Gunia - Wto 28 Sie, 2007 18:55
Myślę, że lepiej, aby to był kierownik. On będzie biedna, on będzie ważny i będziemy mieli skomplikowany wątek miłosny, ona wda się w romans z dostawcą, kierownik będzie ją szantażował, a wtedy ona rzuci ich wszystkich i ucieknie z inną kasjerką samochodem dostawczym. Na ostatnią scenę wklei się klip z "Nas nie dogoniat" to taniej wyjdzie produkcja.
Admete - Wto 28 Sie, 2007 18:57
Hej - rozumiem, że to będzie współczesna wersja Wszystko dla pań? Ja bym sobie to obejrzała
praedzio - Wto 28 Sie, 2007 18:58
Rozpiszcie to na 150 odcinków i wyjdzie przecudna telenowela...
Gunia - Wto 28 Sie, 2007 18:59
Taaaa. A sequela nakręcimy w warunkach stacji badawczej na Antarktydzie i każda kolejna część będzie traktować o szablonowym romansie w niebanalnych okolicznościach przyrody. Co powiecie na "Dumę i uprzedzenie" w warunkach Sahary, wśród hodowców wielbłądów?
Marija - Wto 28 Sie, 2007 19:02
A prequela się machnie w scenografii baru mlecznego, gdzie kasjerka odbywała praktyki uczniowskie, a kierownik zaczynał jako dostawca w WSS "Społem".
Gunia - Wto 28 Sie, 2007 19:05
Pomysł fascynujący. Ona będzie koniecznie chodzić w tym takim paskudnym fartuchu, ale wygra wianek papieru toaletowego w zakładowym konkursie i to ją odmieni z brzydkiego kaczątka w pięknego łabędzia.
Harry_the_Cat - Wto 28 Sie, 2007 20:44
Jesteście niezrównane...
Anonymous - Wto 28 Sie, 2007 21:28
łabądź ze srajtaśmą (Aine jest ómarta na amen, albo i dwa ameny)
Alison - Wto 28 Sie, 2007 21:32
Aine czemu zaraz tak dosadnie? "Wianek papieru toaletowego" jak pięknie to brzmi... na cóż to profanować?
Jakby jeszcze dodać, że o zapachu zroszonych poranną rosą konwalii, to juz byśmy mogły dalej "mniszkiem" polecieć
malmik - Wto 28 Sie, 2007 21:36
Dlaczego ??? Ja jestem umysł ścisły i mi się streszczenie Aine bardzo spodobało - wyję ze śmiechu....
Może to dobry tytuł...???
Alison - Wto 28 Sie, 2007 21:39
Malmik cholerny inżynierze! Ja tu próbuję wianki z konwalii wić, a Ty mi saboty jakoweś podrzucasz!
malmik - Wto 28 Sie, 2007 21:41
To mi przypomina taki wierszyk Waligórskiego o polonistce która biegała po łące w romantycznym nastroju, wąchała kwiatki....znasz?
Marija - Wto 28 Sie, 2007 22:21
Taaa...Ja znam, jest tam wers "O żesz k...a!" (i nie jest to wykropkowana krowa ). Ale zaczyna się nader subtelnie .
Gunia - Śro 29 Sie, 2007 00:34
Przez Was rodzice mnie w końcu zamkną w psychiatrycznym. Zabronili mi śmiać się do komputera. Musimy ogłosić przetarg na scenariusz.
A wracając do tematu ( ): właśnie skończyłam oglądać "Czerwony" i jestem absolutnie zachwycona. Piękny film, taki ciepły i nastrojowy, a przy tym wcale nie naiwny. Koniecznie muszę obejrzeć pozostałe dwa kolory.
migotka - Śro 29 Sie, 2007 09:19
| Gunia napisał/a: | Przez Was rodzice mnie w końcu zamkną w psychiatrycznym. Zabronili mi śmiać się do komputera. Musimy ogłosić przetarg na scenariusz.
A wracając do tematu ( ): właśnie skończyłam oglądać "Czerwony" i jestem absolutnie zachwycona. Piękny film, taki ciepły i nastrojowy, a przy tym wcale nie naiwny. Koniecznie muszę obejrzeć pozostałe dwa kolory. |
polecam NIEBIESKI;)))
Alison - Śro 29 Sie, 2007 09:59
| malmik napisał/a: | | To mi przypomina taki wierszyk Waligórskiego o polonistce która biegała po łące w romantycznym nastroju, wąchała kwiatki....znasz? |
Znam i w ogóle sobie nie życzę takich porównań
malmik - Śro 29 Sie, 2007 14:06
| Alison napisał/a: | | malmik napisał/a: | | To mi przypomina taki wierszyk Waligórskiego o polonistce która biegała po łące w romantycznym nastroju, wąchała kwiatki....znasz? |
Znam i w ogóle sobie nie życzę takich porównań |
Ależ mateczko to nie było prównanie do Ciebie - tylko do sytuacji brutalnego sprowadzenia na ziemię romantycznych uniesień
Alison - Śro 29 Sie, 2007 14:11
| malmik napisał/a: | | Alison napisał/a: | | malmik napisał/a: | | To mi przypomina taki wierszyk Waligórskiego o polonistce która biegała po łące w romantycznym nastroju, wąchała kwiatki....znasz? |
Znam i w ogóle sobie nie życzę takich porównań |
Ależ mateczko to nie było prównanie do Ciebie - tylko do sytuacji brutalnego sprowadzenia na ziemię romantycznych uniesień |
No chiba że tak... Tak to jest konwalie pod młoty parowe rzucać
malmik - Śro 29 Sie, 2007 18:17
| Alison napisał/a: | | malmik napisał/a: | | Alison napisał/a: | | malmik napisał/a: | | To mi przypomina taki wierszyk Waligórskiego o polonistce która biegała po łące w romantycznym nastroju, wąchała kwiatki....znasz? |
Znam i w ogóle sobie nie życzę takich porównań |
Ależ mateczko to nie było prównanie do Ciebie - tylko do sytuacji brutalnego sprowadzenia na ziemię romantycznych uniesień |
No chiba że tak... Tak to jest konwalie pod młoty parowe rzucać |
No dobra - zrozumiałam - zamknę się
Alison - Śro 29 Sie, 2007 18:40
Inżynier Malmik! Nie zamykać się! Zromantycznieć! Zrozumiano?!
malmik - Śro 29 Sie, 2007 18:50
Oj bo znowu mam skojarzenie - bynajmniej niezbyt romantyczne
Inżynier Mamoń jestem - a to moja żona Mamoniowa......
Sorry Mateczko - ze mnie chyba romantyka nie zrobisz (chociaż te muśnięcia... )
Alison - Śro 29 Sie, 2007 19:03
| malmik napisał/a: | :rotfl:
Oj bo znowu mam skojarzenie - bynajmniej niezbyt romantyczne
Inżynier Mamoń jestem - a to moja żona Mamoniowa......
Sorry Mateczko - ze mnie chyba romantyka nie zrobisz (chociaż te muśnięcia... ) |
A tam, bajdurzycie Malmik. Co z was za inżynier, co to kupuje ludziom kubeczki w owieczki, kwiatki i biedroneczki (swoją drogą ilekroć mam doła, robię sobie w tym kubeczku herbatkę i żeby nie wiem jak mi sie wyć chciało, nie mogę się nie wyszczerzyć widząc tą kubinę słodką). Mnie tam Malmik nie omamicie, żeście Mamoń czy cóś tam, rumantycna z was kobita, cy sie wom to widzi cy nie By tak nie było, byśta sie mechanizmem mostu zwodzonego w Thornfield (co go tam po prawdzie nie było, ale nic lepsego mnie go gowy nie przisło) zakfycali a nie panem Rochesterem. I w ogóle Malmik przestańcie kurde kojarzyć! Zacznijcie śnić, do cholery!
malmik - Śro 29 Sie, 2007 19:07
Na wątku Gerrego się ślinie przykładnie
|
|
|