To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji część 2 wątku

BeeMeR - Śro 04 Cze, 2014 14:10

Trzykrotka napisał/a:
Scena walki w deszczu imponująca i bardzo efektowna, słowa złego nie powiem. W dzisiejszym stanie ducha jednak nie mogłam się pohamować przed głębokim namysłem nad jej sensem.
Ha, sensu to ja w niej też nie znalazłam (jak i w mnogości przestępców, porywaczy, morderców in spe itd. oraz w zakończeniu :roll: ). Przy tej dramie się po prostu cieszyłam jazdą, zostawiając głębszy sens innym dramom ;)
Anaru - Śro 04 Cze, 2014 16:00

Basia, nie ma jeszcze w źródełku końcowych napisów do GG14D? :kwiatek:


GG14D odcinek 9 - spoilery jak zwykle :mrgreen:

Walka w deszczu na dachu świetna :oklaski: , Dong Chan ewidentnie słabszy, ale ten Zamaskowany najwyraźniej nie miał zamiaru go zabić :confused3: , bo mógłby tym młotem bez żadnego problemu. Ani jej, bo inaczej by sie nią zajął skutecznie i ostatecznie, a tak to się tylko zabawił z nimi w kotka i myszkę. Co tu jest grane??? :confused3: Wyglądało jak porwanie żeby dać nauczkę - mogę zabić, ale nie wy jesteście celem. :mysle: Ale po kiego czorta ciągał ich tam w te ruiny, związywał, straszył i tłukł w deszczu na stromiźnie, ryzykując życiem po to tylko, żeby rozwiązać i postraszyć? Chyba faktycznie żeby ładnie było. :mrgreen:

Za to tenże sam chyba facet najwyraźniej szukał dziewczynki. :mysle:
A mała jak zwykle nieposłuszna :zalamka: , inna sprawa, że oboje rodzice jej obiecali koncert i oboje dali kompletną plamę, z różnych przyczyn. A dziecko przyczyn nie rozumie, ale skutek widzi i czując się ignorowane działa samo. :roll: Wina rodziców. :roll:
Ten Snake to straszny szczypior jest. :wink:

Mała to nieodrodna córka swojej matki - też włazi bez zaproszenia do cudzego domu, ech...
Cy starszy facet w kapeluszu na koncercie i w domu Snake'a to ten sam, który pomieszkuje u detektywa? :mysle:

Ocho, Snake ma pokój dziecinny ;)
Czyżby brat Snake'a nie zginął w wypadku? Czyżby to był ten Zamaskowany z dachu? :mysle: Ewidentnie tajemnica rodzinna i to jakaś powiązana. :mysle:
Bo coraz bardziej się to wszystko jakoś zazębia. :mysle:

Ech, do licha, policjant szukając dowodów powinien przynajmniej zrobić jakąś dokumentację fotograficzną, a nie tak łazić samotnie i macać łapami. :roll:
O kurcze :opad_szczeny: niszczy dowody! Ten też w tym siedzi? :shock:
Wszyscy tam jacyś tacy szemrani są. :zalamka:

Nikt dla tego dziecka nie ma czasu - matka lata szukając w panice mordercy, ojciec wychodzi w swoich sprawach, chwilowa opiekunka przeszukuje dom swoich pracodawców... A dziecko lata samopas. :roll:
Sama nie wiem czy lepiej jej u matki czy u ojca, jedno i drugie ją zostawia na długie godziny. :roll:

Ooo, zdjęcie się zmienia, znaczy zmienia się przeznaczenie :mysle:
Czyżby zdjęcie przepłoszyło babcie? :wink:
No ładnie, Dong Chan znał zabitą dziewczynę i to dobrze, ale sie nie przyznał. Pierwsza niezapomniana miłość?
Całkiem ładnie śpiewa, osobiście? ;)

W porównaniu z innymi zakończeniami to było w miarę spokojne, mimo upiornego głosiku ;)

zooshe - Śro 04 Cze, 2014 16:41

Trzykrotka napisał/a:

Uch :excited: Dwa ostatnie (13-14) Gap Dongi były świetne!

Oj porobiło się, porobiło.

Trzykrotka napisał/a:
Choć nie wiem, czy wzięcie do tego Tae Oh to najlogiczniejszy pomysł (podobne umysły myślą podobnie? :mysle: ), zwłaszcza wobec faktu, że Mad Monk jest dla niego ewidentnie rywalem do zainteresowania Marii. Z drugiej strony - Tae Oh jest równie zafascynowany Gap Dongiem jak cała reszta. I też ma do niego parę pytań.

To jednak bardzo ryzykowne wypuszczać jednego psychopatę aby złapać drugiego. Ta gra może nie być warta świeczki.

Trzykrotka napisał/a:
Swoją drogą - scena z miłosnym listem Crybaby była niesamowita. Szaleństwo prawdziwego Gap Donga objawione w pełni - i ohydne.

Świetna scena z darciem listu. Aktor naprawdę był odrażający.


Trzykrotka napisał/a:
Drama ma mieć 16 odcinków? Jeśli tak, to w przyszłym tygodniu wszystkiego się dowiemy :mysle:

Wszędzie jest napisane że 20. :co_stracilam:

Mam nadzieję, że Scary Tiger nie wyjechał na dobre i będzie uczestniczył w anty Gap Dongowej koalicji. Aktor będzie grał w innej nadchodzącej dramie ale liczę że to nie będzie powód aby go uśmiercić czy coś.

Admete - Śro 04 Cze, 2014 17:36

A ja po 6 odcinku Joseon X-Files. Podobał mi się zwłaszcza odcinek 5 i właśnie ten 6. Piąty był o przepowiadaniu przyszłości, a 6 o nawiedzonym domu przy czym dom może nie tyle nawiedzony, co ma w sobie jakieś obce elementy. Na przykład płytki z układami scalonymi ;) Inspektor Kim bardzo fajny, asystentka Hao również. Aktorka, która ją gra przypomina mi z urody Indiankę. Strasznie mi żal, że my czegoś podobnego nie kręcimy. Gotowe scenariusze są np. u Komudy w jego opowiadaniach i powieściach.
BeeMeR - Śro 04 Cze, 2014 19:04

Anaru napisał/a:
Basia, nie ma jeszcze w źródełku końcowych napisów do GG14D? :kwiatek:
nie ma jeszcze.

Każdy o czym innym to i ja ;)

W odcinku 11. YAB
Yong Hwa postanowił mi udowodnić, że się mylę na jego temat i był uroczy, uśmiechnięty, wyluzowany - niemal czarujący ;) Lepiej późno niż wcale i oby tak dalej :mrgreen:
Acz na dziewczynę (przynajmniej tą) widoków zbytnio nie ma :P
I tak ładna była akcja "to jest moja dziewczyna", sympatyczne zakupy w supermarkecie (niech żyje PPL :P ), podejrzanie długie szukanie spinki, a na koniec gdy już już spodziewałam się, że padnie jakieś wyznanie "lubię cię" to jednak w zamian był kissu (w trakcie którego PSH stała tak sztywno i nieruchomo jak to ona potrafi, ale przynajmniej nie było najazdu na jej twarz zastygłą w grymasie :P )

zooshe - Śro 04 Cze, 2014 21:33

BeeMeR napisał/a:
...a na koniec gdy już już spodziewałam się, że padnie jakieś wyznanie "lubię cię" to jednak w zamian był kissu (w trakcie którego PSH stała tak sztywno i nieruchomo jak to ona potrafi, ale przynajmniej nie było najazdu na jej twarz zastygłą w grymasie :P )


W kategorii najbardziej sztuczny pocałunek ta Pani zdecydowanie zdobywa pierwsze miejsce.

Tymczasem jadę dalej z MS drugi odcinek z duchem uczennicy z fontanny taki sobie, ale potem jest już lepiej. Podobała mi się pijacka noc Tae Yang, zwłaszcza jak robiła za rottweilera :rotfl: I pobudka kiedy niczym nieskrępowana wyznała, że zdarzało jej się już budzić na cmentarzu więc pobudka w łóżku obcego mężczyzny nie jest dla niej niczym niezwykłym.
Oby bohaterka jeszcze nie raz się ubzdryngoliła.

Aktor grający Joo Goon nadal mi nie kliknął i już raczej nie kliknie, brak mu charyzmy ale na szczęście nie denerwuje.

Trzykrotka - Śro 04 Cze, 2014 22:39

BeeMeR napisał/a:
Ha, sensu to ja w niej też nie znalazłam (jak i w mnogości przestępców, porywaczy, morderców in spe itd. oraz w zakończeniu :roll: ). Przy tej dramie się po prostu cieszyłam jazdą, zostawiając głębszy sens innym dramom ;)

Ha, słusznie. Gdyby iść tropem logiki, mało który film ostałby się na placu boju.
Scena w deszczu mimo braku sensu - pierwsza klasa. Przy okazji kolejny osobnik przechodzi na ciemną stronę mocy :shock: wrzucając rękawiczki przestępcy do ognia (a już jak je łapą chwycił, wrzasnęłam: mieliście z nich odczytać odciski palców, matole!) Moja ulubiona scena z dramy od odcinka 1 do 9 to jednak ta, spokojna i nastrojowa, w której Dong Chan śpiewa piosenkę zagapionej w niego dziewczynce. Śliczne.
Dziadek Snake'a to ten 10 milionowy prezes objadający naszego detektywa? :shock:

Zanim przejdę do YAB - dresiki Hyun Bina :cheerleader2:

I sam Hyun Bin



YAB 10
Ha! Już-już na krawędzi Wielkiego Ujawnienia Medialnego! Udalo się jednak poprzestać na ujawnieniu Jeremy'emu i (udawanym) ujawnieniu Shin Woo (BTW: YongHwa w Heartstrings też miał na imię Shin :wink: )
Opócz tego: Aniołki chcą limetki


PSH jest śliczna nawet jako Bruce Lee i segukowa "matka Go Mi Nama"


Tae Kyung zaczyna snuć całuśne fantazje


Oppy mierzą się wzrokiem

a Jeremy, wreszcie uświadomiony, jest w ekstazie

Cud-miód-orzeszki. Aż mi żal, że już miej niż więcej zostało i chyba potem, żeby się utrzymać w klimacie, wezmę Mary na tapetę

Po każdym poście Admete o X Files zacieram rączki z radości, że to jeszcze przede mną.

MS
zooshe napisał/a:
I pobudka kiedy niczym nieskrępowana wyznała, że zdarzało jej się już budzić na cmentarzu więc pobudka w łóżku obcego mężczyzny nie jest dla niej niczym niezwykłym.

A jaka była uchachana i szczęśliwa w tym jego łóżku! On trochę mniej... Z pięknym tekstem zasunął do ciotki, która wypytywała go o jego "związek" ze Słońcem: jej zależy tylko na moim ciele :rotfl: I to była prawda!
Odcinek z uczennicą jest jednym ze słabszych. Ja osobiście bardzo lubiłam ten z wojskowym psem.
Bohater niestety nie ma tego "czegoś," choćby się nie wiem jak starał. "Ten drugi" o niebo lepszy, choć i tak z panów najlepiej wypadł Sekretarz Mastera :wink: .

Admete - Śro 04 Cze, 2014 22:43

To ja się Trzykrotko raczej nie doczekam, żebyś choć BV spróbowała ( nawet gdybyś miała zrezygnować potem ;) ). Zaczęłam odcinek 7 JXF, ale zadzwoniła Riella i gadałyśmy ponad godzinę - typowe ;) A odcinek 7 jest psychodeliczno-oniryczny.
Trzykrotka - Śro 04 Cze, 2014 22:47

Admete napisał/a:
To ja się Trzykrotko raczej nie doczekam, żebyś choć BV spróbowała ( nawet gdybyś miała zrezygnować potem ;) ).

No co Ty :kwiatek: Oczywiście, że zacznę i nawet wiem kiedy - kiedy skończę napisy do TGL. Jestem w połowie 14, więc jeszcze 2,5 odcinka i ruszam.
Dramy z serii guilty pleasure oglądam sobie z doskoku i w chwilach zmęczenia i lubię jedną taka mieć na podorędziu.

BeeMeR - Śro 04 Cze, 2014 22:47

Trzykrotka napisał/a:
Moja ulubiona scena z dramy od odcinka 1 do 9 to jednak ta, spokojna i nastrojowa, w której Dong Chan śpiewa piosenkę zagapionej w niego dziewczynce. Śliczne.
To jest moja druga ulubiona scena :serduszkate:

Trzykrotka napisał/a:
chyba potem, żeby się utrzymać w klimacie, wezmę Mary na tapetę
A to pewnie dotrzymam Ci towarzystwa, bo "śmiechu mi trzeba ;) "

A Jeremy który dołączył głośno i radośnie do fanklubu Mi Nam jest cudny :rotfl: I pozostali panowie sprzątający mu dziewczynę sprzed nosa i wyciągniętych ramion :lol:

Anaru - Śro 04 Cze, 2014 23:01

Trzykrotka napisał/a:
oja ulubiona scena z dramy od odcinka 1 do 9 to jednak ta, spokojna i nastrojowa, w której Dong Chan śpiewa piosenkę zagapionej w niego dziewczynce. Śliczne.

Prawda? Naprawdę śliczna scena. :serduszkate:

Trzykrotka napisał/a:
Dziadek Snake'a to ten 10 milionowy prezes objadający naszego detektywa? :shock:

To chyba dobrze mi sie wydawało. :mysle:
Jakieś tam wielkie zakrętasy są i potem sie okaże, że wszyscy zapętleni po uszy w różnych mrocznych wzajemnych powiązaniach. :wink:

Agn - Śro 04 Cze, 2014 23:11

Dziewczyny, będzie wam bardzo przykro, jeśli jednak poddam się z GG14D? Bo bardziej się przy tej dramie (przy ajummie konkretnie) wnerwiam, niż dobrze bawię. A wolę poświęcić ten czas na dramy, które mi się naprawdę bardzo podobają. :kwiatek:
Wyjdę na odszczepieńca, ale GG14D okazało się nie dla mnie.

Wracam do NL i będę sobie nadrabiała SLA.

zooshe - Śro 04 Cze, 2014 23:20

Trzykrotka napisał/a:

Ha, słusznie. Gdyby iść tropem logiki, mało który film ostałby się na placu boju.
Scena w deszczu mimo braku sensu - pierwsza klasa. Przy okazji kolejny osobnik przechodzi na ciemną stronę mocy :shock: wrzucając rękawiczki przestępcy do ognia (a już jak je łapą chwycił, wrzasnęłam: mieliście z nich odczytać odciski palców, matole!) Moja ulubiona scena z dramy od odcinka 1 do 9 to jednak ta, spokojna i nastrojowa, w której Dong Chan śpiewa piosenkę zagapionej w niego dziewczynce. Śliczne.

W sumie nie mam jednej ulubionej sceny, lubię wszystkie w których jest Dong Chan. :serduszkate:

Trzykrotka napisał/a:
Dziadek Snake'a to ten 10 milionowy prezes objadający naszego detektywa? :shock:

Oni nie są spokrewnieni.

Trzykrotka napisał/a:

...chyba potem, żeby się utrzymać w klimacie, wezmę Mary na tapetę

No nie wierzę. :paddotylu:
Ciekawam bardzo, któremu panu będziesz kibicować.

Trzykrotka napisał/a:

A jaka była uchachana i szczęśliwa w tym jego łóżku! On trochę mniej... Z pięknym tekstem zasunął do ciotki, która wypytywała go o jego "związek" ze Słońcem: jej zależy tylko na moim ciele :rotfl: I to była prawda!

Iście fizyczny związek a właściwie trójkąt miłosny - ploty szybko się rozchodzą. :-D

Trzykrotka napisał/a:
Odcinek z uczennicą jest jednym ze słabszych. Ja osobiście bardzo lubiłam ten z wojskowym psem.

Do psa jeszcze nie doszłam. Jestem dopiero przy "swatce dla duchów".
Padłam przy scenie jak Master najpierw idzie jej na ratunek a potem wpycha ją powrotem za drzwi.
:rotfl:

Trzykrotka napisał/a:
Bohater niestety nie ma tego "czegoś," choćby się nie wiem jak starał. "Ten drugi" o niebo lepszy, choć i tak z panów najlepiej wypadł Sekretarz Mastera :wink: .


No niestety nie umywa się nawet do takiego Dokko czy CEO w wykonaniu Hyun Bina.

BeeMeR - Śro 04 Cze, 2014 23:36

Agn napisał/a:
Wyjdę na odszczepieńca, ale GG14D okazało się nie dla mnie.
No to przecież oczywiste, że nic na siłę :kwiatek:

w YAB Tea Kyung wreszcie się skapnął i zaakceptował to, że dziewczyna go lubi, łaskawca jeden :lol: Ufam, że to kolejny kroczek w uświadomieniu sobie i oświeceniu także jej, że on też ją lubi :mrgreen:

Anaru - Czw 05 Cze, 2014 00:17

Agn napisał/a:
Dziewczyny, będzie wam bardzo przykro, jeśli jednak poddam się z GG14D? Bo bardziej się przy tej dramie (przy ajummie konkretnie) wnerwiam, niż dobrze bawię.

No to sie nie męcz tylko bierz cos, co wnerwiać nie będzie :mrgreen: , życie jest za krótkie na zmuszanie się do oglądania rzeczy, które nie cieszą ;) .
Ja sobie własnie oglądam 10 odcinek i jeszcze trochę a będe marudzić, że napisów po naszemu do końcowych nie ma. :twisted: Mnie ona jako ona nie wnerwia, jej histeryczne zachowanie czasem tak, ale generalnie nie. A Dong Chan mi to dodatkowo wynagradza. :-D

Trzykrotka - Czw 05 Cze, 2014 00:23

BeeMeR napisał/a:
No to przecież oczywiste, że nic na siłę :kwiatek:

W 9 ahjumma mniej się miotała i już było lepiej. Ja jakoś szczególnie powalona nie jestem, ale na tyle ciekawa tych różnych supłów, że powoli dotrwam do końca

BeeMeR napisał/a:
w YAB Tea Kyung wreszcie się skapnął i zaakceptował to, że dziewczyna go lubi, łaskawca jeden :lol: Ufam, że to kolejny kroczek w uświadomieniu sobie i oświeceniu także jej, że on też ją lubi :mrgreen:

Bystre chłopaki, jestem pod wrażeniem.
W 11 odpadłam ze śmiechu przy reklamie makaronu. - Jak to szło? - Tak jak u Jeremy'ego. Do góry i na bok :rotfl:
Całuśny YongHwa to jest to, o co nam chodziło! :serduszkate: Od razu pannę zrzucił z trzepaka. Acz jak sobie przypomnę ich rybie pocałunki w Heartstrings :obrzydzenie: :( :confused3:

Agn - Czw 05 Cze, 2014 00:31

Prawdziwą przyjemność sprawia mi oglądanie NL, co właśnie czynię. Nie zmuszam się do kolejnych odcinków, tylko czekam na nie. Już pomijając cudne aktorstwo KMM, czy rozkosz, z jaką patrzy się na Park Min Young (i fakt - z odcinka na odcinek się wyrobiła jak złoto) - to jest tak fajna drama... ją się tak przyjemnie ogląda, choć wcale nie jest różowo i słodko.
A gość, którego zwiecie Tal Talem, ma to coś. Jest... intrygujący. :)

I taka głupotka - 10 kitów, które sam sobie wciska fan k-dram:
http://www.dramafever.com...w-youre-guilty/
:lol:

Edycja: Jeszcze nie skończyłam NL nr 9, ale tak sobie myślę - dlaczego odnoszę wrażenie, że ten gówniarz po prostu zaciukał swojego ojca, a 2 lata wcześniej śmierć matki to też jego sprawka? :mysle:

Edycja II: No i właśnie...

Anaru - Czw 05 Cze, 2014 01:18

Trzykrotka napisał/a:
W 9 ahjumma mniej się miotała i już było lepiej. Ja jakoś szczególnie powalona nie jestem, ale na tyle ciekawa tych różnych supłów, że powoli dotrwam do końca

W 10 się nie miotała w ogóle i odmiana jest naprawde przyjemna. :wink:
Poznajemy historię miłości Dong Chana i śmierci jego pierwszej miłości. Swoją droga ten brat to chyba przez innego ojca robiony, skoro z tej samej matki - kompletnie niepodobny. ;)

Prawnik Han coś knuje z pierścionkiem jednej z ofiar. :mysle: A wobec Min Ah zachował się jak kompletna świnia. :uzi: Biedna dziewczyna. :(

Kto to jest Yoo Jin Woo, który namalował obraz? :co_stracilam: Jeden z paczki na zdjęciu? :mysle: To bym rozumiała czemu nie rozwalił głowy dawnemu znajomemu. :mysle:
No dobra, to na pewno nie on był na dachu w deszczu, chyba, że sie umie teleportować. ;)

Ta Heidi jakby nieco mniej kobieca niż na fotce ;)
Ale przynajmniej cos się zaczyna wyjaśniać. Chociaż biorąc pod uwagę, że jeszcze kilka odcinków do końca, to sie pewnie jeszcze większe supły porobią. Ale coraz bardziej na wierzch wypływa brat Tae Woo czyli Snake'a, niejaki Yoon Jae Han.
O ile mi sie postacie nie pomyliły, oczywiście. I o ile żyje ;)

Oooo, pierścionki się znalazły, ale czemu w hełmie? :mysle:

Tia, puść dziecko samo do wc, to je pewnie ktoś porwie. :roll:
No i ładnie, znowu psychol... :zalamka:

Admete - Czw 05 Cze, 2014 07:17

Agn napisał/a:
rawdziwą przyjemność sprawia mi oglądanie NL, co właśnie czynię. Nie zmuszam się do kolejnych odcinków, tylko czekam na nie. Już pomijając cudne aktorstwo KMM, czy rozkosz, z jaką patrzy się na Park Min Young (i fakt - z odcinka na odcinek się wyrobiła jak złoto) - to jest tak fajna drama... ją się tak przyjemnie ogląda, choć wcale nie jest różowo i słodko


:kwiatek: Lejesz miód na me serce. Mam takie samo wrażenie. To jest świetny serial, ja go nawet nie określam jako dramę - serial. Profesjonalny, konkretny, zrobiony z przywiązaniem do szczegółów. I nawet amnezja mi nie przeszkadza. Bardzo się cieszę, że PMY tak się ładnie wyrabia. Ma na planie wielu świetnych aktorów i widzę, że bierze z nich przykład. Gra już bardzo oszczędnie, ale wyraziście. Ostatni odcinek należał do jej bohaterki, świetna była. I wątek narzeczonej intrygujący, relacje ojciec-syn wzruszające, relacje SJ - Sang Tae świetne, prezes Cha, młody sędzia - niby na razie miał mniej czasu na ekranie, ale i tak intryguje. Jak pisałam wcześniej obawiam się tylko, że oni mają za dużo materiału i nie zdążą ze wszystkim.

Agn napisał/a:
Wyjdę na odszczepieńca, ale GG14D okazało się nie dla mnie.


Ja to oglądałam głównie dla Dong Chana ;) Dla aktora, który świetnie gra i rozumiem twoje podejście, bo sama też nie mogę oglądać czegoś, co mi nie leży. Uważam też, że drama traciła później impet - za dużo było biegania i zaskoczeń, to nużyło z czasem. Nie dali potem bohaterom czasu na odrobinę refleksji.

Patrzcie jaki ładny fanvid do Nine znalazłam - lubie ten serial:

http://www.youtube.com/watch?v=aWavCFuPFwQ

Aragonte - Czw 05 Cze, 2014 10:07

Agn napisał/a:
Prawdziwą przyjemność sprawia mi oglądanie NL, co właśnie czynię. Nie zmuszam się do kolejnych odcinków, tylko czekam na nie. Już pomijając cudne aktorstwo KMM, czy rozkosz, z jaką patrzy się na Park Min Young (i fakt - z odcinka na odcinek się wyrobiła jak złoto) - to jest tak fajna drama... ją się tak przyjemnie ogląda, choć wcale nie jest różowo i słodko.

A ja - acz zgadzam się z tym, co napisałaś - zupełnie serio rozważam, czy nie poczekać z oglądaniem do końca, kiedy zbiorę wszystkie odcinki, bo jakoś to oglądanie po kawałku rozstraja :roll: a w końcu mam to robić dla przyjemności, prawda?

Admete mnie udusi jak nic :wink:

A tak swoją drogą, Agn, jeśli lubisz dramy bliższe serialom, to naprawdę polecam Ci Beethoven Virus :kwiatek:

Edit: widziałam na Soompi zdjęcia z najnowszego NL - SJ z narzeczoną za rączkę, no no...
Nadal jej nie lubię, tzn. nie ufam :-P

Admete - Czw 05 Cze, 2014 10:14

A widziałaś to w salonie sukien slubnych? Ja tam czekam z ciekawością na każdy odcinek :) Ale jestem zaprawiona w bojach serialowych - takie Person of Interest o zawał mnie przyprawiało regularnie w ostatniej serii ;) Po skończeniu NL obejrze sobie jednym ciagiem wszystkie odcinki na nowo. I też polecam BV, choć serial ma więcej wad niż NL. Ale i tak oglądało mi sie go niesamowicie.
BeeMeR - Czw 05 Cze, 2014 10:21

Trzykrotka napisał/a:
W 11 odpadłam ze śmiechu przy reklamie makaronu. - Jak to szło? - Tak jak u Jeremy'ego. Do góry i na bok :rotfl:
Bardzo ładnie im to wyszło :rotfl:
Ale z takiej reklamy czekolady (chodzi mi komentarze potem) to nie byłabym zachwycona - jeśli taka istnieje ;) )
No właśnie, Shin Woo wreszcie zachowuje się jak facet, a nie smętek na przestarzałej i nieprawdziwej zasadzie "siedź w kącie - znajdą cię" i jak ma co grać to od razu jest lepiej, aktorsko też. No i dobrze, bo ja go Yong Hwę lubię.

Trzykrotka napisał/a:
Acz jak sobie przypomnę ich rybie pocałunki w Heartstrings :obrzydzenie: :( :confused3:
Aż sobie obejrzałam na tubisiu: nie wiem czy wszystkie, ale więcej mi nie trzeba, już przy drugim mówiłam "kończcie już" bo wyglądają jakby okropnie bali że się czymś zarażą od siebie. Już nie wspomnę o "pełnym pasji" chwyceniu za koszulę - ale przynajmniej był jakiś kontakt, a nie ręce wzdłuż ciała i tryb "byle przeczekać" :roll:
W pierwszym całkiem przyjemna piosenka i scena byłaby ładna, gdyby nie ten sowi/rybi wytrzeszcz :zalamka:
http://www.youtube.com/watch?v=Y1uEemObjIc
http://www.youtube.com/watch?v=f52xzCL96CM
Już lepiej niech ona kręci markowane kissy typu "chwycę cię za szyję, nikt nie zauważy, że się nie stykamy ustami" a kissy zostawi rywalkom - ten w teledysku w YAB był całkiem ładny.

Admete napisał/a:
Patrzcie jaki ładny fanvid do Nine znalazłam - lubie ten serial:

http://www.youtube.com/watch?v=aWavCFuPFwQ

Byłoby i dla mnie ładne, gdyby nie rozjechali zdjęć na jaskrawo i rozmyto - nie znoszę tego. Jak i za szybko zmieniających się ujęć
Wolę normalne ujęcia lub niewiele podrasowane. Np. tu: (ale też bardzo lubię tą piosenkę :serce: )
http://www.youtube.com/watch?v=jMNiFj2NKLk

Admete - Czw 05 Cze, 2014 10:24

Inaczej jak ja, bo ja lubię podrasowanie, przesterowanie i rozmycie. Zawsze mnie mój znajomy fotograf krytykuje za takie podejście do fotografii ;) Mówi, że takie zdjęcia są nienaturalne ;) Filmik, który wkleiłaś jest dla mnie za mało dynamiczny i skupiony tylko na romansie, a ja chciałam coś poza nim ;) I tam też jest przesterowanie, takie w kierunku zdjęcia kolorów, przybrudzenia obrazu. To akurat całkiem ładne. Piosenka też lepsza w tym "moim" - oczywiście subiektywnie ;) My to jednak mamy inaczej i to jest fajne, bo możemy spoglądać z innej perspektywy - ty mi pokazujesz swoją, a ja tobie moją. Takie zerkanie przez ramię.
BeeMeR - Czw 05 Cze, 2014 10:30

To był tylko przykład na prędce znaleziony, i też nie najlepszy ;)
Ja nie lubię nadmiernej dynamiki, zwłaszcza jeśli oznacza migotanie kolejnych ujęć lub trzęsącą się kamerę :P .
A w Nine najbardziej mi się podoba bynajmniej nie wątek miłosny - jednakowoż w fanvidach najłatwiej znaleźć właśnie takie - i ja takie też lubię.

Admete - Czw 05 Cze, 2014 10:31

No właśnie fanvidy na jedno kopyto, a tam akurat nie wątek romansowy najważniejszy, choć mi się podobał. Tam nie ma trzęsącej się kamery, są szybkie cięcia, ale dobrze zgrane z muzyką. Trzęsąca kamera jest w Joseon X Files, tam mi naprawdę przeszkadza. Szkoda, bo mają czasem piękne ujęcia.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group