Filmy - Fajny film wczoraj widzialam... III
Admete - Nie 09 Lis, 2008 12:23
Trifle obejrzałabym sobie nawet ten film..
Caitriona - Nie 09 Lis, 2008 14:52
Oglądałam W świecie kobiet i przyznam że mnie jakoś bardzo nie zachwycił. Przede wszystkim Meg Ryan mi się nie bardzo podobała.
trifle - Nie 09 Lis, 2008 15:55
| Admete napisał/a: | | Trifle obejrzałabym sobie nawet ten film.. |
Który? Wystarczy adres na pw i będzie w skrzynce
| Caitriona napisał/a: | | Oglądałam W świecie kobiet i przyznam że mnie jakoś bardzo nie zachwycił. Przede wszystkim Meg Ryan mi się nie bardzo podobała. |
Ja za Meg Ryan ogólnie nie przepadam, bo z tych wszystkich starszych komedii romantycznych zlała mi się w jedną postać i kompletnie ich od siebie nie odróżniam. A w tym mogłam ją stolerować!
Jakoś ostatnio nie mam mocy na "ambitne kino", takie, gdzie się trzeba wysilić, skupić, nie chcę bardzo się przejmować losem bohaterów, przeżywać ich dramatów, tak mocno się angażować (bo takie filmy lubiłam). Za dużo się dzieje w normalnym świecie. Może dlatego ostatnio w ogóle nic nie oglądałam, tylko SPN, Life i GA - choć za kolejne odcinki tego ostatniego jakoś nie mogę się zabrać.
A te dwa wczorajsze filmy tak mi się dobrze wpasowały. Drugi, Mała wielka miłość wysokim poziomem nie grzeszy i polscy aktorzy lekko irytują swoim złym angielskim ale dobrze się oglądało. Zwłaszcza jak sobie przypomnę tę ostatnią, skretyniałą polską komedię, jaką widziałam "Nie kłam, kochanie" - zgiń, przepadnij...
trifle - Pon 10 Lis, 2008 11:41
Wczoraj obejrzałam sobie Karmel. Jaki klimatyczny i piękny film to jest.
http://karmel.filmweb.pl/
Cudna muzyka.
Zdecydowanie warto obejrzeć.
Caitriona - Pon 10 Lis, 2008 12:07
Popieram. Film rewelacyjny, a muzyka wspaniała.
RaczejRozwazna - Pon 10 Lis, 2008 17:24
| BeeMeR napisał/a: | A ja sobie obejrzałam - pierwszy raz od chyba 10 lat - Gwiezdne Wojny - nowa nadzieja
Jaki Harrison był śliczny z tym szelmowskim uśmiechem
Wie ktoś, kiedy będą w telewizji kolejne odcinki? |
Tja, Ford był fantastyczny
Kolejne części będą w piątki 19 i 26 grudnia z powtórkami w soboty.
Wszystkie najświeższe informacje tutaj
http://forum.northandsout...a82ad76b#177196
PS. jeszcze nadal trochę mnie trzyma gorączka starwarsowa, po (już nie tak) ostatnich seansach w TVP2. To długo, nawet jak na mnie...
RaczejRozwazna - Pon 10 Lis, 2008 23:09
No i widziałam wreszcie Kapitana Corellego - jakoś do tej pory było nam nie pod drodze, choć kilka razy leciał w telewizji. No i mam mieszane uczucia. Fantastyczny Cage (coraz bardziej go lubię - to spojrzenie ), Bale, który mi się zawsze podobał, Morissey - Pułkownik Brandon z S&S 2008, Vinecnt Riotta, którego ogromnie polubiłam po obejrzeniu "pod słońcem Toskanii" - właściwie z obsady to tylko za Penelope nie przepadam. Piękne zdjęcia, ale co mnie raziła to jakaś taka porwana narracja. Tak jakby montażyści za dużo powycinali, pościnali... pewne rzeczy za szybko się działy, a później rozwlekłe nic, nie wiem jak to ująć, ala miałam wrażenie, że ktoś z dobrego materiału nakręcił (zmontował) kiepski film. Pewnie to scenariusz...
Fibula - Wto 11 Lis, 2008 22:39
| RaczejRozwazna napisał/a: | | No i widziałam wreszcie Kapitana Corellego - jakoś do tej pory było nam nie pod drodze, choć kilka razy leciał w telewizji. No i mam mieszane uczucia. Tak jakby montażyści za dużo powycinali, pościnali... pewne rzeczy za szybko się działy, a później rozwlekłe nic, nie wiem jak to ująć, ala miałam wrażenie, że ktoś z dobrego materiału nakręcił (zmontował) kiepski film. Pewnie to scenariusz... |
Owszem, scenariusz. Książka bardzo mi się podobała, ale jeśli ktoś liczy na proste przełożenie książka/film, raczej się rozczaruje - w powieści jest kilka wątków i historia Corellego i Pelagii(?) jest treścią jednego z nich.
miłosz - Sob 15 Lis, 2008 22:44
a ogladnęłam nowego Bonda......nie powiem... podobał mie się jeszcze bardziej niż część poprzednia z DC - a Judi Dench jest poprostu zjawiskowa i co tu gadać - chciałabym mieć 74 lata i wygladać jak ona i mówić z takim akcentem
a jej "aj trasted him, ic maj ejdżent" przyprawiło mnie o migotanie przedsionków ;
normalnie uwielbiam gościa i zdecydowanie Sean Connery i daniel Craig to moi ukochani odtwórcy tej roli....... i nie zdecyduję, którego wolę - obydwu uwielbiam \a Quantum to naprawde kawałek sprawnego kina akcji, świetnie się ogląda
BeeMeR - Nie 16 Lis, 2008 23:33
A ja obejrzałam 10 000 BC
i nie powiem, żebym jakoś zachwycona była
Owszem, nie spodziewałam się szczególnie ambitnego filmu, ale przynajmniej rozrywki na jakimś poziomie.
Już nawet Pathfinder przynajmniej oglądałam analfabetycznie, zachwycając się zgrabnym Karlem Urbanem ale tu jakoś nie bardzo.
Niby bohater ładny i zgrabny, ale...
A poza tym naćkane jest w tym filmie za dużo:
mamuty, tygrysy wielkie jak słonie, piramidy, dżungla, lodowce i jeszcze nie wiadomo co.
  
 
BeeMeR - Nie 16 Lis, 2008 23:48
Polecam natomiast Persepolis
czyli historię dorastania pewnej Teheranki, na tle społeczno-politycznych przemian w Iranie i świecie. A wszystko to za pomocą symbolicznej nieraz, ale bardzo ciekawej kreski. Polecam naprawdę!
  
  
Skośne smaczki:

O King Kongu:
What of piece of shit! Apart from cutting their stomach open
and making disgusting monsters, those Japanese can't do anything.
Anaru - Pon 17 Lis, 2008 00:01
| BeeMeR napisał/a: | | A ja obejrzałam 10 000 BC |
Ooo, ale foty ładne. Ja to też mam?
Tak w nawiązaniu tematycznym - obejrzałam boczkiem (bo przodem do komputera) francuskie "Rrrrr" czyli jaskiniowcy na wesoło - łomatko.... Ja chyba nie dorosłam do niektórych przejawów francuskiego humoru
BeeMeR - Pon 17 Lis, 2008 00:24
| Anaru napisał/a: | Ja to też mam? | Nie sądzę
Ja już też nie
Ale nasz Tato ma
Ja Rrrrr wytrzymałam kiedyś tylko pierwsze kilkanaście minut i sobie odpuściłam
też nie dorosłam
10 000 bc nie jest haha-śmieszny, on jest po prostu dla mnie hm... mało interesujący i powydziwiany.
trifle - Pon 17 Lis, 2008 00:46
| Anaru napisał/a: | | Ja chyba nie dorosłam do niektórych przejawów francuskiego humoru |
Myślę, że to nie kwestia humoru francuskiego - to ogólnie durne jest. Tak jak i w Polsce, Ameryce i pewnie gdziekolwiek indziej durne filmy robią
Bo francuski humor bywa rewelacyjny, polecam: Jeszcze dalej niż północ
A Rrrrr chyba kiedyś obejrzałam całe, z bratem młodszym i kuzynem - NIC już nie pamiętam, był tam chyba jakiś epizod z włosami, ale nie wiem, o co chodziło. Pamiętam, że mi się nie podobało
Alicja - Pon 17 Lis, 2008 06:56
| trifle napisał/a: | | Bo francuski humor bywa rewelacyjny, polecam: Jeszcze dalej niż północ |
naprawdę warto?
miłosz - Pon 17 Lis, 2008 08:31
warto! może niektóre niuanse słowne niezrozumiałe dla nas ale oglada się znakomicie
Anaru - Pon 17 Lis, 2008 10:02
| trifle napisał/a: | A Rrrrr chyba kiedyś obejrzałam całe, z bratem młodszym i kuzynem - NIC już nie pamiętam, był tam chyba jakiś epizod z włosami, ale nie wiem, o co chodziło. Pamiętam, że mi się nie podobało |
To było CAŁE o włosach - Brudnowłosi kontra Czystowłosi i chodzi o zdobycie formuły szamponu, ogólnie
trifle - Pon 17 Lis, 2008 19:03
| Alicja napisał/a: | | trifle napisał/a: | | Bo francuski humor bywa rewelacyjny, polecam: Jeszcze dalej niż północ |
naprawdę warto? |
Warto warto. To świetny film jest, już tu o nim kiedyś pisałam na forum. Na sali kinowej był Francuz i najgłośniej chichotał
Alicja - Pon 17 Lis, 2008 19:18
on najlepiej rozumiał realia swojego kraju
Anaru - Pon 17 Lis, 2008 23:16
| trifle napisał/a: | polecam: Jeszcze dalej niż północ |
Czyli trza obejrzeć
(tylko, cholibka, mam 2 wersje filmu i do żadnej mi napisy nie pasują )
BeeMeR - Śro 19 Lis, 2008 00:21
Spring, Summer, Fall, Winter and Spring - Wiosna, lato, jesień, zima... i wiosna (2003)
Mój trzeci film, którego twórcą i reżyserem jest Ki-duk Kim (poprzednie to: "Pusty dom" i "Łuk (The Bow)" )
I znowu wspaniały film - i minimum słów maksimum treści.
   
   
   
Bardzo mi się podoba też motyw przekraczania drzwi - które są niejako umowne, niby łatwo je obejść, a po przekroczeniu nic już nigdy nie będzie takie samo.
   
Oraz przepięknie pokazanego niespiesznego życia - i nieubłaganego koła, które to życie zatacza. Polecam ogromnie!
trifle - Śro 19 Lis, 2008 00:36
| BeeMeR napisał/a: | | minimum słów maksimum treści. |
O to to!
| BeeMeR napisał/a: | | Oraz przepięknie pokazanego niespiesznego życia - i nieubłaganego koła, które to życie zatacza. |
I to Choć to nieubłagane koło jest dla mnie trochę przerażające - co byśmy nie zrobili i tak...
Ale film jest piękny.
BeeMeR - Śro 19 Lis, 2008 08:57
Godna uwagi jest też lekcja pokory, która otrzymują wszyscy: zarówno mały chłopiec, młodzieniec, przygodni goście jak i sam mnich.
asiek - Śro 19 Lis, 2008 09:02
| trifle napisał/a: | Choć to nieubłagane koło jest dla mnie trochę przerażające - co byśmy nie zrobili i tak...
Ale film jest piękny. |
Nic dodać, nic ująć...I piękno....I straszno...
Również polecam...
RaczejRozwazna - Śro 19 Lis, 2008 12:27
Widziałam "Nianię" z Colinem Firthem. Colin fantastyczny jako trochę nieporadny ale kochający tatuś!!!! Jednak to świetny aktor, nie tylko jako Pan Darcy... Ale po obejrzeniu filmu utwierdziłam się w przekonaniu, że nie rozumiem, nie trawię,, nie cierpię brytyjskiego, makabryczno-groteskowego humoru. Umieszczenie akcji w zakłądzie pogrzebowym z jak najbardziej wyeksponowaną "zawartością" trumien, gdzie co chwila majaczą spod prześcieradła (żeby "majaczą"!! Są na pierwszym planie!!) jakies bose stopy z karteczkami, ani mnie nie śmieszy, ani bawi, ani nie rozumiem celu takiego zabiegu. W filmie bądź co bądź dla dzieci. Ja bym jednak dziecku tego filmu nie pokazała.... kilka drobniejszych przejawó tego 'humoru" typu tańczącego osła czy pomysłu ze "zjadaniem dzidziusia" jeszcze jestem w stanie strawić, mimo że to jednak ciężkostrawne danie.
Ale jakby nie te "akcenty" film byłby całkiem, całkiem....
|
|
|