Seriale - Supernatural
Agn - Czw 09 Sie, 2007 18:23
Oj, i jeszcze żeby przy tym grał jakiegoś cwaniaczka. I żeby, hmmm, np. poważniał w życiu. Bo angstowy potencjał to on też ma, oj tak, tak...
praedzio - Czw 09 Sie, 2007 20:11
Też bym chciała obejrzeć J. Acklesa w poważnej roli, bo role cwaniaczków już mi się przejadły... *zmyka czym prędzej przed gromami współforumowiczek*
Agn - Czw 09 Sie, 2007 20:13
Kiedy on ma taki dryg do tego...
Eeeej, a w ilu rolach go widziałaś???
praedzio - Czw 09 Sie, 2007 20:15
*wychyla się trwożnie zza węgła*
W całych dwóch... Supernatural i Dark Angel .
Anonymous - Czw 09 Sie, 2007 20:25
Uwielbiam go takiego...nażartego
Szczególnie w magicznej chwili 2:22 Moja ulubiona scena i ulubiony Dean
Agn - Czw 09 Sie, 2007 20:33
Ćśśśśśś!!!!!! Ja się właśnie zabieram za 02x22, czyli wielki winał Spn II. Borze, niemożliwe! Zabili Sama! Nie! Ja się nie zgadzam! Sammy ma żyć! JASNE?! Tfu!rcy słyszeli? Bo w ryja!
*pochlipuje* Dean się chyba zaraz powiesi... a ja zawisnę obok niego, jeśli Sam naprawdę umarł.
Admete - Czw 09 Sie, 2007 21:42
Agn nie rozpaczaj Wiesz, ze tu działa zasada mistrza Wyspiańskiego"umierać musi, co ma żyć" A co powiesz na odcinek 20?
Ackles mógłby faktycznie zagrac kogoś, kto dojrzewa, zmienia sie.
soph - Czw 09 Sie, 2007 21:43
Nie martw się, twórcy serialu musieliby na stałe zatrudnić dodatkową ochronę, gdyby zrobili krzywdę któremuś z chłopców. Ale też się pobeczałam.
soph - Czw 09 Sie, 2007 21:51
| Admete napisał/a: | | Ackles mógłby faktycznie zagrac kogoś, kto dojrzewa, zmienia sie. |
Przyznaję, że łatwiej mi dostrzec potencjał aktorski w Samie; Dean to takie ciasteczko, że nawet gdyby stał jak kłoda budziłby we mnie wolę bożą . Muszę pooglądać go trochę w innych produkcjach i zdystansować się od obecnie granej przez niego postaci. A Sama naprawdę chętnie obejrzałabym w roli niebezpiecznego psychopaty albo dwulicowego terrorysty. Ciekawe jak bardzo może stać się niebezpieczny na ekranie.
Admete - Czw 09 Sie, 2007 21:55
Ackles tez ma możliwości, przy czym ja go jednak widze w rolach komediowych. Choć trzeba przyznać, że taki angst jak na poczatku 2 serii, tez mu nieźle wychodzi. Natomiast Padalecki z wyglądu jest taki chłopak z sąsiedztwa i gdy zaczyna grać złego, to jest pełne zaskoczenie.
soph - Czw 09 Sie, 2007 22:05
Trafiłaś w sedno. Gdy napadł na biedną Jo czy jak jej tam był naprawdę interesujący.
A dla roztrzygnięcia kwestii, który z Winchesterów jest najseksowniejszy:
http://www.youtube.com/wa...On-szKAc60&NR=1
asiek - Czw 09 Sie, 2007 23:37
Sorki, że tak się wcinam, alem się zmartwiła,...... w telewizorni nie ma już serialu,
Nie wiecie dlaczego ? Wakacje, czy brak funduszy ?
Admete - Czw 09 Sie, 2007 23:59
Co się stało? Ano TVN się przydarzyło - TVN serial killer.
Soph cudny filmik - i rozstrzygnięcie prawdziwie salomonowe
soph - Pią 10 Sie, 2007 00:03
Moje uzależnienie postępuje i oglądam kilka tego typu filmików dziennie, wstyd się przyznać. Widziałyście terapię Deana i Sama?
http://www.youtube.com/watch?v=5SKOrluj9Ls
Sama mniej zabawna, ale też niezła.
http://www.youtube.com/watch?v=6BIKDm5FZ64
praedzio - Pią 10 Sie, 2007 07:21
Super!!!
Caitriona - Pią 10 Sie, 2007 09:55
Faktycznie Dean cały czas coś wcina Fajny ten filmik
i super rozwiązanie konkursu na najlepszego z Winchesterów (chociaż ja wybrałabym inaczej )
Agn - Pią 10 Sie, 2007 10:01
| soph napisał/a: | | Dean to takie ciasteczko, że nawet gdyby stał jak kłoda budziłby we mnie wolę bożą |
To to się teraz "wola boża" nazywa? Niuś-niuś!
| soph napisał/a: | | Trafiłaś w sedno. Gdy napadł na biedną Jo czy jak jej tam był naprawdę interesujący. |
Ja bym rzekła, że wręcz fascynujący...
Wczoraj skończyłam 2 serię Spn.
Po pierwsze - AAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!! DEAN!!!!!!!!!!! NO NNNNIEEEEEEEEEE!!!!!!!!!!!! Borze, co to teraz będzie? *obgryza pazury*
Po drugie - ciekawe, jak ta wojna będzie wyglądała. I cieszę się, że Ellen jednak przeżyła. Martwiłam się.
Po trzecie - połowy odcinka i tak nie zobaczyłam, ponieważ płyta się niemożliwie zacinała i części scen nie widziałam. Nie wiem, co Dean powiedział, kiedy wyzewnętrzniał się przy trupie Sama. Nie mam bladego pojęcia, jak wyglądała jakaś umowa z demonem, bo najwyraźniej była, skoro Bob to wydusił z Deana. Potem otwarli bramy piekieł i następne, co się ruszyło, to Dean patrzący na (zdaje się) ducha swojego ojca. Przy czym żółtooki demon najwyraźniej nie żyje. No normalnie załamka. Będę musiała coś pokombinować i jeszcze raz obejrzeć ten odcinek, bo mi za dużo umknęło.
I wreszcie po czwarte - przestańcie udawać! Na pewno macie trzecią serię, tylko nie chcecie się przyznać!!! Podzielcie się, nooooo!!!
Świetny serial.
PS Super filmik (ten o sexy Winchesterach). I jakie rozwiązanie!
Admete - Pią 10 Sie, 2007 10:33
Agn Przysiegam, że nie mamy trzeciej serii - słowo kompanionki boromirowej. Niedobrze, że ten odcinek fiksował. Gdyby nic sie nie dało zdziałać, pisz na pw. Umowa owszem była - jakoś mnie to nie dziwi - Dean ma chorobliwe skłonności do samopoświęcenia. I ten jego uśmiech na końcu.
Agn - Pią 10 Sie, 2007 10:43
Na pewno macie! Tylko teraz napawacie się moim cierpieniem! Chlip... No ja proszę! Błagam! Kogo mam zabić, byście się zlitowali?
Dobra, a poważnie - teraz mam 2 seriale, na które muszę czekać. To boli, drogie panie! Zresztą - same czekacie, to wiecie, o czym mówię.
Admete, oj, fakt. Dean ma nieprzyzwoite wręcz skłonności do samopoświęcenia. Ale musiał się, chłopak, załamać. Ojciec kazał mu strzec Sama jak oka w głowie. Nie jego wina, że tak wyszło, ale wytłumacz to facetowi o takim charakterze i skrajnym poczuciu odpowiedzialności? Umowa więc nie jest niczym dziwnym. Ale czemu dostał tylko rok? To nie fair! Bydle kmiotek dostawał 10 lat! Deanowi się należy, kurde, jakieś, ja wiem? Uznanie? Dobra wola? Facet, zdaje się, pogna później prosto do piekiełka? Hmpf! No czemu tylko rok, nooo! Spieszy się tym demonom czy co?
Ale Sam to też jest teraz biedny. Przy ostatniej rozmowie braci beczałam jak owca. CHLIP! A uśmiech Deana na końcu był tak przepełniony smutkiem, że serce mi się samo pokrajało na kawałeczki. Teraz ten narząd mam w proszku. Mogę sobie zrobić zupkę instant...
soph - Pią 10 Sie, 2007 10:54
Uśmiechał się tak smutno, bo jednym z warunków umowy był całkowity zakaz kombinowania jak się z niej wywinąć . Jeśli zacząłby coś kombinować - Sam umrze. Wszystkie wiemy zatem na co zdecyduje się Dean. I jak tu się nie podkochiwać w takim facecie?
Agn - Pią 10 Sie, 2007 13:44
Aaa, widzisz! Ja tej sceny nie widziałam, dlatego nie wszystko, niestety, wiem.
No to jak oni teraz Deana uratują??? Hmmm... będą chyba musieli rozwalić demonicę. I wytłuc wszystkie demony, jakie rozlazły się po świecie. Hmm... Hmm... HMMMMM...
No nie wiem, jak tu Deana nie kochać.
EDYCJA: Zaraz, zaraz! Demon zabronił Deanowi kombinować, jak tu zerwać umowę, tak? A wspominał coś, że Sam nie może tego robić??? Bo chyba mam jakieś rozwiązanie we łbie... A urodziła mi się ta myśl, kiedy, ekhem, stałam pod prysznicem...
Myśli nieuczesane: tak sobie główkuję i główkuję i wygłówkowałam. Wielka szkoda, że papa Winchester nie szyje. Wiecie czemu? W pierwszej serii scenę miłosną miał Dean (b. ładną), w drugiej Sam (też b. ładną). Kurczę, gdyby John żył, to może on by sobie zaszalał, a ciekawa jestem, jak by wyglądała scena w jego wykonaniu. I z kim?! To tyle, jeśli chodzi o myśli bez grzebienia...
Deanariell - Pią 10 Sie, 2007 16:14
Agn napisała: | Cytat: | | Ale czemu dostał tylko rok? To nie fair! Bydle kmiotek dostawał 10 lat! Deanowi się należy, kurde, jakieś, ja wiem? Uznanie? Dobra wola? Facet, zdaje się, pogna później prosto do piekiełka? Hmpf! No czemu tylko rok, nooo! Spieszy się tym demonom czy co? |
Ano spieszy Demonicom zwłaszcza Dostał rok właśnie dlatego, że jest Deanem Winchesterem... gdyby był kimś zwykłym, to miałby te 10 lat, a tak niestety demon wiedział jak bardzo mu zależy na tej umowie i niecnie to wykorzystał... jeju...świetna była ta scena targu... musisz to dokładnie obejrzeć...
A z tym Samem to chyba dobrze kombinujesz, zresztą powiedział na końcu Deanowi, że teraz pora, aby to on się dla odmiany zatroszczył o starszego brata... to było so sweet
| Agn napisał/a: | | No nie wiem, jak tu Deana nie kochać. |
Ej! Ale zostawcie i dla mnie coś do kochania - tak się nagle wszystkie rzuciły z tą miłością...
Admete - Pią 10 Sie, 2007 16:20
Bombardowanie miłością My tak z dobroci serca. Tak czuję, że Sam będzie musiał coś wykombinować. Dean nie może trafić do piekłą, nie i już.
Agn scena papy byłaby na pewno świetna
Agn - Pią 10 Sie, 2007 16:24
Kotek, ja Deana naprawdę barrrrrrrrrrdzo lubię. Ale jeśli chodzi o Spn, to serduszko mi pika na widok Sama.
Chociaż papa Winchester też ma swoje zalety. Khem, khem...
No właśnie nie mogę obejrzeć, bo mi się odcinek zacina, normalnie szlag mnie trafia. Akurat na finał! GRRRR!!!
No i właśnie mój wniosek wykluł się m. in. z tego, że Sam powiedział, że teraz on się o niego zatroszczy.
W ogóle po tej rozmowie, to nie sposób nie pokochać całym sercem obu braci. Dean poświęca życie i duszę, żeby Sam żył. Sam mówi Deanowi, że nie ma takiej rzeczy na świecie, której by dla Deana nie zrobił. AAAAAAAAAWWWWWWWW!!! Normalnie... kurdens, i znowu chlipię, no!
Admete, scena papy zapewne wbijałaby w fotel... MRAU!
Admete - Pią 10 Sie, 2007 16:27
I to jest własnie siła tego serialu - magiczna miłośc braterska
|
|
|