To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Filmy - Fajny film wczoraj widziałam V

Deanariell - Pon 02 Sty, 2017 20:54

A ja sobie teraz, parę dni temu obejrzałam "Gosford Park" ;) - wiem, że stare, ale nawet mi się podobało. Zmanierowany świat arystokracji, tudzież aktorów kontra służba, czyli praktyczni i konkretni ludzie pracy :-P - całkiem przyjemnie się oglądało. :)
Akaterine - Pon 02 Sty, 2017 21:19

To jeden z moich ulubionych filmów. Oglądałam go co najmniej 10 razy :) .
milenaj - Pon 02 Sty, 2017 21:46

Akaterine, Mój też. :)
Szafran - Pon 02 Sty, 2017 23:35

"Gosford Park" to chyba mój ulubiony film Altmana:).

Właśnie wróciłam z "Wielkiego piękna" Sorrentino, którego jakoś wcześniej nie miałam okazji obejrzeć. I tak jak późniejszy film reżysera, "Młodość", nie bardzo przypadł mi do gustu, tak "Wielkim pięknem" jestem absolutnie zachwycona. Idę szukać na amazonie jakiegoś używanego blueraya w okazyjnej cenie, bo muszę mieć własny egzemplarz:).

BeeMeR - Wto 03 Sty, 2017 06:52

Gosford Park uwielbiam od lat :serce:
Admete - Wto 03 Sty, 2017 07:21

Podobnie jak ja. Akne ten film uwielbia.
Caitriona - Wto 03 Sty, 2017 15:20

Ha, ja również uwielbiam "Gosford Park", może znowu go sobie obejrzę :mysle:
Deanariell - Wto 03 Sty, 2017 21:58

No, popatrzcie, a ja byłam do tej pory "gosfordową" dziewicą. :-P :wink:
praedzio - Śro 04 Sty, 2017 08:25

Ja nadal jestem. ;)
Deanariell - Śro 04 Sty, 2017 18:02

praedzio napisał/a:
Ja nadal jestem.

:mrgreen: Może się kiedyś skusisz przypadkiem - np. jak ja w TV. :)

Barbarella - Śro 04 Sty, 2017 18:06

praedzio napisał/a:
Ja nadal jestem. ;)

:cheers: Też nie oglądałam tego filmu.

behemotka - Pią 06 Sty, 2017 00:12

dobra, kto już widział "To walk invisible"?
Admete - Pią 06 Sty, 2017 08:05

No własnie też z tym samym.

http://tv.bt.com/tv/tv-ne...-11364128727541

Nie wiecie jak obejrzeć?

milenaj - Pią 06 Sty, 2017 15:07

Sama tego szukam.
Szafran - Pią 06 Sty, 2017 18:24

Ci, co już widzieli, chwalą:

https://szczere-recenzje.pl/walk-invisible-the-bronte-sisters/5429/

Tu dobra opinia z Guardiana:
https://www.theguardian.c...e-bronte-family

A DVD sobie można już z Amazona zamówić:
https://www.amazon.co.uk/...y/dp/B01M72LY1G

Ja sobie właśnie z ebaya zamówiłam, taniej wyszło, bo przesyłka tańsza i nie doliczali VAT-u jak A:
http://www.ebay.pl/itm/To...WUAAOSw5cNYRB~y

behemotka - Sob 07 Sty, 2017 01:45

ale ja widziałam, tylko pytam czy już można z kimś podyskutować ;)
Admete - Sob 07 Sty, 2017 07:27

To obawiam się, że tylko ty ;)
Szafran - Sob 07 Sty, 2017 15:47

Ale już możesz napisać, jak Ci się podobało:). Może dobrze będzie zrobić wątek gdzieś w siostrzanym dziale, bo pewnie dużo osób sięgnie:) - edit, sprawdziłam, wątek już jest. Więc pisz, behemotko:D
asiek - Nie 08 Sty, 2017 22:46

Obejrzałam Krzyk góry... Początkowo chciałam przełączyć kanał, bo nie przepadam na chińskim kinem, ale fabuła mnie wciągnęła i tym sposobem dobrnęłam do końca. Emocjonujący obraz. Nie wiem, dlaczego ten film otrzymał na filmwebie łatkę melodramatu, dla mnie to czystej wody dramat z paskudnym wątkiem w tle.
Kilka słów o fabule...
Chiny, lata 80. XX wieku. W górskiej wiosce dochodzi do tragicznego wypadku, którego ofiarą jest niedawno przybyły do miejscowości La Hong (Ailei Yu). Mężczyzna pozostawia po sobie głuchoniemą żonę (Yueting Lang) i dwójkę małych dzieci. Władze wioski nie chcą zawiadamiać o zdarzeniu policji. Postanawiają, że w ramach rekompensaty wdową ma zaopiekować się odpowiedzialny za śmierć jej męża młody Han Chong (Ziyi Wang). Wkrótce między nim a kobietą rodzi się gorące uczucie. Scenariusz filmu został oparty na powieści autorstwa Ge Shuiping pod tym samym tytułem /podobno bestseller/.

To niespieszne kino , z bardzo oszczędną, ale wielce wymowną grą aktorów. Przejmujący dramat młodej kobiety. Dotrwałam do końca w nadziei, iż moje poczucie sprawiedliwości zostanie zaspokojone, niestety tak się nie stało i czuję wielki niedosyt. :( Mimo tego polecam film, szczególnie wielbicielkom wschodniej kinematografii. :wink:

Szafran - Nie 08 Sty, 2017 23:00

Ja poszłam na "Powidoki". I choć rzeczy, które obecnie kręcił Wajda, nie robiły na mnie wrażenia, "Powidoki" bardzo mnie poruszyły. Nie jest to na pewno jeden z jego najlepszych filmów, widzę w nim rysy (na poziomie scenariusza choćby), ale robi wrażenie szczerością oraz wrażliwością na ludzką niedoskonałość. Bardzo smutne studium upadku. I przerażający obraz opresji, ograniczeń stawianych procesowi twórczemu, jedyna słuszność, co zaczyna być dyktowana ludziom kultury. Znając poglądy, z którymi W. się nie krył, widzę w "Powidokach" ponury komentarz do tu i teraz.
Oglądałam z mokrymi oczami... i wcale nie dlatego, że wstrząsająca w ogóle jest historia Strzemińskiego.
I podobało mi się, że to bez umizgów do współczesnej publiki. Spokojna kamera, ujęcia mają czas wybrzmieć, tak samo słowa. dialogi nie kłują w uszy.


Poza tym też doedukowałam się trochę z polskiej sztuki współczesnej, o której pojęcie mam mniej niż mgliste.

Córkę Strzemińskiego gra córka Zamachowskiego. Jeeej, bardzo podobna. Nie doczytałam przed seansem, wiec się cały czas zastanawiałam, skąd ja znam tę dziewczynę:).

BeeMeR - Nie 08 Sty, 2017 23:20

asiek napisał/a:
Obejrzałam Krzyk góry..
Zapisuję sobie w pamięci na zaś :kwiatek:
Admete - Pon 09 Sty, 2017 07:27

oba filmy ciekawe.
behemotka - Pon 09 Sty, 2017 09:43

Szafran napisał/a:
Ale już możesz napisać, jak Ci się podobało:). Może dobrze będzie zrobić wątek gdzieś w siostrzanym dziale, bo pewnie dużo osób sięgnie:) - edit, sprawdziłam, wątek już jest. Więc pisz, behemotko:D


ale który to?

Barbarella - Pon 09 Sty, 2017 14:53

Szafran napisał/a:
Ja poszłam na "Powidoki". I choć rzeczy, które obecnie kręcił Wajda, nie robiły na mnie wrażenia, "Powidoki" bardzo mnie poruszyły. Nie jest to na pewno jeden z jego najlepszych filmów, widzę w nim rysy (na poziomie scenariusza choćby), ale robi wrażenie szczerością oraz wrażliwością na ludzką niedoskonałość. Bardzo smutne studium upadku. I przerażający obraz opresji, ograniczeń stawianych procesowi twórczemu, jedyna słuszność, co zaczyna być dyktowana ludziom kultury. Znając poglądy, z którymi W. się nie krył, widzę w "Powidokach" ponury komentarz do tu i teraz.
Oglądałam z mokrymi oczami... i wcale nie dlatego, że wstrząsająca w ogóle jest historia Strzemińskiego.
I podobało mi się, że to bez umizgów do współczesnej publiki. Spokojna kamera, ujęcia mają czas wybrzmieć, tak samo słowa. dialogi nie kłują w uszy.

Szafran, dzięki za recenzję. Też się przymierzam, żeby pójść. Pod warunkiem, że wyświetlą w Rybniku. :roll:

Szafran - Pon 09 Sty, 2017 17:45

behemotka napisał/a:
Szafran napisał/a:
Ale już możesz napisać, jak Ci się podobało:). Może dobrze będzie zrobić wątek gdzieś w siostrzanym dziale, bo pewnie dużo osób sięgnie:) - edit, sprawdziłam, wątek już jest. Więc pisz, behemotko:D


ale który to?


Ten:
http://forum.northandsouth.info/2364.htm



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group