Seriale - Dramy, czyli urok Azji część 2 wątku
Agn - Nie 01 Cze, 2014 19:26
| Trzykrotka napisał/a: | | :przytul: To i tak lepsze niż wojsko... |
To prawie wojsko, bo nie będzie dramy.
Jedyna różnica, że w tym czasie LMH nie robi przysiadów w błocie. Choć może robi, diabli wiedzą, jakie on ma hobby...
| Trzykrotka napisał/a: | | Teraz już temperatura czekania na fryzurę LMH dojdzie do stanu wrzenia! |
Ostatnio go kapkę podstrzygli, zatem istnieją spore szanse, że jednakowoż NIE będzie miał grzyba.
Ale i tak wszystko przed nami.
| zooshe napisał/a: | No nareszcie, ale czemu tylko Rae Won, co mnie on obchodzi dawać mi tu LMH. |
To powiedz LMH, żeby przestał szwendać się po Chinach i innych Tajlandiach, czy gdzie go tam nosi, zabrał swój zgrabny tyłek i wybrał się może na plan popracować nad swoim głównym zajęciem, tj. graniem! Ale nie, chłopak na wszystko ma czas, tylko nie na film. Chlip! Kto mu układa grafik? Najwyraźniej może się tym zająć byle kto, wobec tego może sprzątnąć niekompetentną osobę z tego stanowiska i ja się tym zajmę? Wtedy i film nakręci, i dramą jakąś ucieszy...
Swoją szosą mam nadzieję, że może wobec tego na początku 2015 roku coś się wykluje. *łudzi się*
| zooshe napisał/a: | Co szwagier kosmity zdradził temu drugiemu o sobie że ten się tak zachowuje? |
Przypominają mi się stare dobre czasy, kiedy trwała faza na Bolly. "Brat" nie spamiętywał za bardzo nazwisk aktorów, przyswoił jedynie Sharukha (zwanego Szarikiem) oraz Kajol (jej uroda go oszołomiła). Biorąc pod uwagę rozstawienie postaci w filmach, występowali pod takimi określeniami: Ojciec Szarika, Brat Szarika, Syn Ojca Szarika (nie mylić z Bratem Szarika), Mama Szarika, Adwokatka i Ten z Lagaan.
| BeeMeR napisał/a: | Najlepiej tłumaczce wyszły jednowyrazowe równoważników zdań |
Och! Nie! Tak! - ?
Trzykrotka - Nie 01 Cze, 2014 19:50
| Agn napisał/a: |
Jedyna różnica, że w tym czasie LMH nie robi przysiadów w błocie. Choć może robi, diabli wiedzą, jakie on ma hobby... |
Mam wizję LMH w błocie - aaaaaa!!!
Niechby był bez grzyba ale mnie jeszcze się nie spieszy do jego przemiany w powojskowego męskiego mężczyznę...
| Agn napisał/a: |
Swoją szosą mam nadzieję, że może wobec tego na początku 2015 roku coś się wykluje. *łudzi się* |
Ojjj, byłoby pięknie!
Jak to jest z jego wojskiem? Bo chyba coś mi umkło Całkiem nie idzie, czy tylko jest odroczony?
| zooshe napisał/a: | Biorąc pod uwagę rozstawienie postaci w filmach, występowali pod takimi określeniami: Ojciec Szarika, Brat Szarika, Syn Ojca Szarika (nie mylić z Bratem Szarika), Mama Szarika, Adwokatka i Ten z Lagaan. |
Dokładnie! Teraz możemy sprawdzić, jaką która drama ma moc kreowania wizerunku. Koszmit - wielką. Do dziś nie wiem, jak się nazywa aktor go grający, ani aktorka, ani Szwagier A Czwarty Nowy - no jakże to tak chłopaka nazywać...
BTW - strasznie jestem ciekawa, do jakiego sekretu się przyznał Trzeciemu Nowemu. O gejostwie nie było ni słowa, założę się
Lee Joon alias Tae Oh z Gap Donag trudno powiedzieć, żeby był przystojny. Ale ma intrygującą twarz, którą bardzo dobrze drama ogrywa. I chyba o to chodzi.
W każdym razie fanki są w ekstazie.
BeeMeR - Nie 01 Cze, 2014 20:10
| Cytat: | | Czy chodzi o "Blades of Blood". | Mnie owszem.
Jak zobaczę którykolwiek z pasujących tu filmów to na pewno napiszę, problem w tym, że u mnie co chwila następuje rewolta priorytetów do obejrzenia i na co w końcu padnie jak właśnie znajdzie się czas i ochota
| Trzykrotka napisał/a: | BTW - strasznie jestem ciekawa, do jakiego sekretu się przyznał Trzeciemu Nowemu. O gejostwie nie było ni słowa, założę się | Ja tak sobie wymyśliłam, że go podpuścił-sprawdzał reakcję i po pewnym czasie przyzna, że to była ściema.
| Trzykrotka napisał/a: | | Lee Joon alias Tae Oh z Gap Donag trudno powiedzieć, żeby był przystojny. Ale ma intrygującą twarz, którą bardzo dobrze drama ogrywa. I chyba o to chodzi. | Twarz ma dobrze zapamiętywalną, zgrabny jest - czasem to przyjemniejsze dla oka
Agn - Nie 01 Cze, 2014 20:29
| Trzykrotka napisał/a: | Mam wizję LMH w błocie - aaaaaa!!! |
Taaaa, ja też.
| Cytat: | Jak to jest z jego wojskiem? Bo chyba coś mi umkło Całkiem nie idzie, czy tylko jest odroczony? |
Jest wciągnięty na listę, aczkolwiek odkłada to jak może (jak większość celebrytów). Nie dziwię mu się - teraz ma złoty czas w karierze, chce to wykorzystać. Z jednej strony mi nie pilno, ale z drugiej - odfajkowałby to i miałby spokój.
Admete - Nie 01 Cze, 2014 20:44
Znów w tym tygodniu tylko jeden odcinek NL, bo w środę jakieś wybory w Korei. Niech to...
Agn - Nie 01 Cze, 2014 21:16
Wybory?
Rozrywka z DF - 10 dramowych klasyków, które początkowo miały kogoś innego w obsadzie: http://www.dramafever.com...ifferent-stars/
Powiem szczerze, że co patrzę, to lepiej się stało.
No dobra, ewentualnie Wachlarz mógłby być równie dobry, jak Koszmit.
Trzykrotka - Nie 01 Cze, 2014 22:05
| Agn napisał/a: | Wybory? |
Pokręciłoby ich... zaś wybory... Za to będzie o tydzień dłużej - marna pociecha, ale jakaś zawsze
| Agn napisał/a: | | Rozrywka z DF - 10 dramowych klasyków, które początkowo miały kogoś innego w obsadzie: |
O, fajne
Jakby przeanalizować, to na pewno każdy, ale to każdy byłby lepszy niż Rain w Fullhouse. Drewno po prostu wzorcowe to było, okropnie źle zagrana rola. Podobnie - choć nie znam tej drugiej pani - w The Moon That Embraces The Sun heroina była tak niemrawa, że na pewno zastępstwo byłoby mile widziane. Wachlarz zamiast Koszmita w tym samym - czemu nie? Każdy uroczy, energiczny chłopak potrafiący oddać rys tragizmu tej postaci mógłby być.
Faith to dla mnie LMH i koniec. Aczkolwiek powiem, że cieszę się, że Lee Joon Ki (Magistrate z Arang and The Magistrate)właśnie wyszedł z wojska i niedługo się w czymś ma pokazać. I podobnie mam z panem grającym w Queen In-Hyun's Man - drama z nim powojskowym wchodzi po którejś z aktualnie przez nas oglądanych.
Inny Gu Jun Pyo, inny Choi Young Do - never, jak kocham Yong Hwa. Podobnie z Coffee Prince - Eun Hye była stworzona do tej roli.
Natomiast nie mogę przestać się ślinić na myśl o CSW w AGD... nie żebym Jang Dong Guna nie lubiła. Był doskonały Ale jaki byłby Dokko? Ach pozostanę z tym pytaniem...
Agn - Nie 01 Cze, 2014 22:10
| Cytat: | Pokręciłoby ich... zaś wybory... Za to będzie o tydzień dłużej - marna pociecha, ale jakaś zawsze |
To ja poczekam do tego odcinka, bo teraz akuratnie przerabiam filmy o Harrym Potterze, więc jak skończę, to akurat będę miała 2 odcineczki NL.
zooshe - Nie 01 Cze, 2014 22:19
| Trzykrotka napisał/a: |
Podobnie - choć nie znam tej drugiej pani - w The Moon That Embraces The Sun heroina była tak niemrawa, że na pewno zastępstwo byłoby mile widziane. |
Widziałam ją w Mary Stayed Out All Night - laska ma niezłego zeza.
| Trzykrotka napisał/a: |
Natomiast nie mogę przestać się ślinić na myśl o CSW w AGD... nie żebym Jang Dong Guna nie lubiła. Był doskonały Ale jaki byłby Dokko? Ach pozostanę z tym pytaniem... |
Właśnie rozpaliłaś i moja wyobraźnię.
Trzykrotka - Nie 01 Cze, 2014 23:39
| Agn napisał/a: | | Trzykrotka napisał/a: | Mam wizję LMH w błocie - aaaaaa!!! |
Taaaa, ja też. |
Dokładnie tę wizję przywołała mi pamięć przed oczy
| zooshe napisał/a: |
| Trzykrotka napisał/a: |
Natomiast nie mogę przestać się ślinić na myśl o CSW w AGD... nie żebym Jang Dong Guna nie lubiła. Był doskonały Ale jaki byłby Dokko? Ach pozostanę z tym pytaniem... |
Właśnie rozpaliłaś i moja wyobraźnię. |
No powiedz sama... gdybym miała czas, to chyba powtórzyłabym sobie poglądowo AGD
Obejrzałam YAAS oba odcinki z tego tygodnia. I choć i ja wiem, że nie jest to znakomita drama, to ja mam do niej dziwną słabość. Racja z tym nie kończeniem scen. Moim zarzutem są też za duże skoki nastroju - gdyby rysować wykres, byłyby Himalaje bez Nepalu u stóp, tylko z Doliną Gideon... Czasmi brakuje logiki i humor bywa kibelkowy. Ale mimo to lubię całą czwórkę młodych - a raczej - ich sparowanych w dwie ekipy partnerów i to, jak wzajemnie pracują. I kocham Team Leadera, który jest ostatnią ciapą pod słońcem, ale jaką poczciwą. I też, jak BeeMer - nie znoszę, kiedy ciągle albo dostaje po gębie, albo ląduje za kratkami.
Ale uwielbiam jego cierpliwość, sprawność fizyczną, nawet jego ciapowatość i nieporadność w stosunku do kobiet. Scenę zabrania Sun Soo z namiotu do domu i całą akcję z ramenem - oboje - Go ARa i CSW zagrali ślicznie, podobnie, jak wcześniej scenę pokazywania nagrania eksperymentu z upadaniem Uwielbiam razem Szwagra Koszmita z jego powłóczystymi uśmiechami i nerdowatego kolegę-który-usłyszał-sekret. Bardzo podobała mi się całą sekwencja wyjazdu Żabula i dziewczyny na wyspę - wszystkie te roszady ze spaniem/nocnym wyjściem do kibelka/rozpoznaniem/rozmową/opatrywaniem ran. Uśmiech Żabula - bezcenny. Uśmiechnął się i od razu przypomniał, dlaczego ludzie go kochają. Dziewczyna podoba mi się już od drugiego odcinka. Ona ma overacting, jaki lubię - kontrolowany. Nie męczy nim, ale oddaje dobrze ten wewnętrzny rozmach bohaterki. I jej popieprzenie.
Z Zabulem widzę, że najwięcej jest kłopotów. Ale wydaje mi się, że jego zachowania, choć niefajne, są dość logiczne w świetlne tego, kim jest ten bohater. Na zewnątrz zimny i kompletnie zabetonowany autystyk. Ale w nocy - skulone dziecko, które nie umie zasnąć bez telewizora, chłopak, który nadal rozmawia ze zmarłą matką, kiedy nabroi - no i rycerz zemsty. BTW - zamurowało mnie, kiedy zobaczyłam, kto jest jego tajemniczym rozmówcą. Że co?
To, że dziewczynę traktuje jak uciążliwą muchę - no cóż... Najpierw go faktycznie irytowała, potem zaczął się na nią gapić, a teraz już - jak chłopczyk z podstawówki, musi ją ciągnąć za warkoczyk, żeby sobie czasami nie pomyślała, że on ją lubi, czy cóś... W gruncie rzeczy on się chyba emocjonalnie zatrzymał na etapie 11-letniego chłopca. Fajnie byłoby, gdyby się dogadał z szefem. Byliby parą idealną: bromance, albo zastępczy ojciec z zastępczym synem. Będę na to czekać. Powinno się zaraz wyjaśnić, o co chodzi z szefem i facetem w wojskowych butach.
O, znalazłam Szeryfa od ducha - Arang
http://asianwiki.com/Gunman_in_Joseon
Seguk jeśli będzie miał więcej niż 24 odcinki, to nie ma mowy
I podróżnika w czasie - człowieka królowej - hm... o muzykach
http://asianwiki.com/Lovers_of_Music
Jest reż już cokolwiek o That's Okay, It's Love
http://asianwiki.com/It%27s_Okay,_That%27s_Love
Admete - Pon 02 Cze, 2014 06:49
| Cytat: | Natomiast nie mogę przestać się ślinić na myśl o CSW w AGD... nie żebym Jang Dong Guna nie lubiła. Był doskonały Ale jaki byłby Dokko? Ach pozostanę z tym pytaniem... |
Zdecydowanie sprzeciwiam się jakiejkolwiek podmianie aktora w AGD Dla mnie oryginał jest bardzo dobry, a aktor grający Dokko jest w porządku, ale zupełnie mi nie pasuje do postaci z AGD. Zdecydowanie jest to ten przypadek - "Co one w nim widzą?"
Trzykrotka - Pon 02 Cze, 2014 07:01
Nie twierdzę, że nie był doskonały - napisałam, że był Ale CSW byłby kompletnie inny i ja byłabym ciekawa tej roli w jego wykonaniu. Potencjał ma, musisz mi uwierzyć na sa słowo. Bo kwestia 'co ty w nim widzisz' to jedna z najbardziej subiektywnych rzeczy na świecie
Admete - Pon 02 Cze, 2014 07:07
Wiem, że subiektywne Żartuję sobie.
Trzykrotka - Pon 02 Cze, 2014 09:41
I ja nie biorę takich rozmów na serio
BeeMeR - Pon 02 Cze, 2014 10:29
Odnośnie innych aktorów - części dram jeszcze nie widziałam, ale wyznaję zasadę "co by było a nie jest..." Nie wyobrażam sobie innego Choi Younga z Faith, GJP z BBF ani YD z Heirs.
Odnośnie YAAS - Trzykrotko, zgadzam się z każdym zdaniem
Dodam tylko, że śmieszy mnie kiedy Złego nazywają "mężczyzną w czarnych butach", tak jakby reszta świata chodziła w różowych albo i bez
| Admete napisał/a: | Zdecydowanie jest to ten przypadek - "Co one w nim widzą?" | Nieodmiennie zadaję sobie to pytanie w kwestii KMM - to kawał świetnego aktora, ale....
Agn - Pon 02 Cze, 2014 10:43
| Trzykrotka napisał/a: | Dokładnie tę wizję przywołała mi pamięć przed oczy |
Great minds think alike.
| Admete napisał/a: | Zdecydowanie sprzeciwiam się jakiejkolwiek podmianie aktora w AGD |
*drepcze obok Admete*
| BeeMeR napisał/a: | Odnośnie innych aktorów - części dram jeszcze nie widziałam, ale wyznaję zasadę "co by było a nie jest..." Nie wyobrażam sobie innego Choi Younga z Faith, GJP z BBF ani YD z Heirs. |
Zdrowe podejście - co by nie kombinować i tak nie będzie inaczej. A w sumie dobrze się w większości przypadków stało. Gdyby nie BBF, to nie wiem, gdzie byłby dziś LMH, bo to była dla niego przełomowa rola. A i ja pewnie tej dramy bym nie obejrzała.
Trzykrotka - Pon 02 Cze, 2014 14:55
Napiszę kilka słów o dramie, która aktualnie jest wyświetlana, jeszcze się nie skończyła, a ja obejrzałam 5 odcinków - więc może póki co nie powinnam... ale może ktoś się skusi.
Skusić się warto, bo oglądanie Witch's Romance póki co przynosi mi masę radości, a z tego, co czytam na dramabeans i innych streszczających blogach - podoba się nie tylko mnie.
Jak to ja - skusiłam się dla obsady - i to - moje panie - żeńskiej
Uhm Jung Hwa znałam do tej pory z filmów i patrzyłam na nią zawsze z przyjemnością.
Jest nie tylko dobrą aktorką, ale - co dość niespotykane wśród - przecież ślicznych koreańskich celebrytek - niesamowicie seksowną kobietą. Po prostu ocieka seksapilem, ma urodę - w każdej roli do tej pory patrzyłam na nią z przyjemnością. Kiedy zobaczyłam, że gra w dramie, wiedziałam, że to muszę zobaczyć.
Drama jest - jak nazwa wskazuje - o romansie, ale nie za to ją kochamy Tym bardziej, że jest to noona romance, modny ostatnio - i nie każdy, jak wiem to lubi. Więc dla nie lubiących takich związków powiem, że ta drama jest opowieścią o babie z jajami (nie mylić baby z jajami z babą z brodą)
Tytułowa Wiedźma jest mianowicie 39-letnią dziennikarką, kobietą samodzielną, samofinansującą się, niezależną, odważną i z nieprawdopodobnym tupetem. Weźcie trochę inteligentniejszą i nie taką chudą narzeczoną Koszmita - a dostaniecie Wiedźmę. Kobieta ma też niełatwy charakter. W gazecie znoszą ją tylko dlatego, że w pracy jest niesamowita - bo poza tym boją się jej jęzora i nienawidzą jej. Nie ma przyjaciół. Ma rozdartą matkę, która umawia ją co rusz na randki - bo przecież 40 na karku, olaboga... Otacza ją powszechna niechęć - a ona ma to gdzieś - i dalej robi swoje - pracuje, bawi się i... ukrywa swoje demony.
Pewnego dnia, przez splot okoliczności, Wiedźma dostaje asystenta. Asystent - zwłaszcza tak twórczy jak ten - dobra rzecz - ale tutaj jest pewien haczyk. Asystent, zanim został asystentem, już poznał Wiedźmę. Tak się stało, że znajomość rozpoczęli od dogłębnego pocałunku (zanim padło choćby jedno słowo ), a kontynuowali całkiem przyjemnie z finałem na tapczanie Wiedźmy. Co było nader przyjemne do czasu, kiedy - w trakcie akcji zorientowała się ona, że:

I - jak się przekonała - jest on na dodatek jej sąsiadem, który podoba się jej upiornej mamusi, jako materiał na zięcia...
Drama jest - poza pierwszym odcinkiem - prze-przyjemna. Przygody kobiety, która choćby po trupach dotrze do prawdy i to nie dlatego, żeby ją opublikować, tylko dlatego, żeby była sprawiedliwość, która nie boi się mówić co myśli, choćby kosztem niechęci otoczenia, żyje po swojemu, ale ulega kaprysom matki, bo ją kocha, która bosko wygląda w mikro-mini, a w szpilkach skacze nawet przez skakankę - to jest naprawdę coś. Świetnie się przy tej dramie odprężam. Przy czym poszczególne odcinki i "sprawy do załatwienia" dają też możliwość do wprowadzenia różnych tematów. Jest trochę kryminału, trochę kwestii pracy, wyborów, traktowania kobiet. Jest środowisko - czyli tym razem redakcja gazety. Ogląda się odprężająco i bardzo dobrze.
Jong Hwa - niestety naciągnęła sobie dość poważnie twarz. Gładziutka jest, ale już nie ma dawnej urody. Jej aktorstwu to jednak nie zaszkodziło - cudna jest. I nadal genialnie wygląda w śmiałych kieckach

Towarzyszący jej młodociany asystent (Park Seo- Jong) pozornie niepozorny - ma to, co Jong Hwa - talent i wdzięk.
Razem są doskonali - ale tym razem to kobieta jest szefową

Oglądam tę dramę z doskoku, kiedy mam dość seryjnego mordercy, zagrożonego śmiercią dziecka, perypetii prawnika z amnezję i problemów młodocianych policjantów i ich szefa. Nie wszystko jest idealne. ale cóż jest na tym świecie? Polecam szczerze.
Wiedźma i narzeczona SJ kupuja w tym samym sklepie.
Admete - Pon 02 Cze, 2014 16:54
Ładnie opisane Na pewno ktoś się skusi. Ja mam chyba jednak lekki przesyt dramami i braki w wolnym czasie. NL , Joseon X Files z doskoku i w zasadzie nie wiem, czy coś dalej będzie. To by musiało być coś wyjątkowego. Gorzej, że inne seriale też mnie nudzą. Łapię się na tym, że jestem znudzona absolutnie wszystkim. Przeraża mnie to.
BeeMeR - Pon 02 Cze, 2014 18:43
| Trzykrotka napisał/a: | | Witch's Romance | Ja chyba na razie spasuję - choć czyta się dobrze
W żadnym razie nie czuję przesytu dramami, ale mam jeszcze bardzo dużo "must see" więc najpierw to, a jak obejrzawszy jeszcze będę miała ochotę na dramy a ta utrzyma poziom to kto wie
Na razie odprężam się przy YAB odc.5
Właśnie jak sobie myślałam, że najwyższa pora, by hiroł zobaczył heroinę w damskim ciuszku - drama postanowiła natychmiast spełnić moje życzenie. No i hiroł w kucykach wytrzeszczył podmalowane oczyska z wrażenia i chyba już wpadł po uszy - nawet jeśli sam jeszcze o tym nie wie. Pokuszę się o pierwszą ocenę, że gościu nie jest zły w tej roli, ale cieszę się że GJP z BBF grał kto inny
Wbrew moim podejrzeniom nie umiem kibicować Shin Woo (lubię Yong Hwę, nawet takiego kurczaka jak tutaj) - to miły chłopak, ale jakoś bez ikry. Mam wrażenie, że to dokładnie ten sam typ postaci "tego drugiego" co doktorek z GTL czy Księciunio z BBF - porządny, uprzejmy, odpowiedzialny, pomocny... (tysiąc innych superlatywów)... ale nie budzi emocji - nie ma tego czegoś co powodowałoby przyspieszone bicie serca u heroiny.
Przynajmniej na etapie 5. odcinka
Ooo, hiroł zmienił kucyki na gniazdo na głowie, sama nie wiem czy któraś fryzura jest lepsza
Najładniejsza jest tu PSH, nawet z pająkiem na ramieniu
Aragonte - Pon 02 Cze, 2014 22:28
Ech, mam chyba trochę jak Admete - wszystko mnie nuży, a zajęcie by się przydało, bo chcę na czymś zawiesić myśli
Zapuściłam sobie Koszmitę z nadzieją, że mnie wciągnie, ale na razie nie dociągnęłam do końca odcinka, jakoś nie wciąga, a szkoda
Agn - Pon 02 Cze, 2014 22:33
Trzykrotko, jesteś po prostu złośliwa! Jak możesz tak smakowicie opisać dramę, na którą z miejsca mam ochotę i bez wyrzutów sumienia nie rozciągnąć mi dla ułatwienia doby? Chlip!
Trzykrotka - Pon 02 Cze, 2014 23:06
| Agn napisał/a: | | Trzykrotko, jesteś po prostu złośliwa! Jak możesz tak smakowicie opisać dramę, na którą z miejsca mam ochotę i bez wyrzutów sumienia nie rozciągnąć mi dla ułatwienia doby? |
Yess sukces - udało mi się jedną osobę urzec - zachwyconam Wiem, jak to jest, bo drama przecież już na ukończeniu, właśnie wyemitowano 13 z 16 odcinków, a widziałam tylko 5 - doba się nie chce - skubana - rozciągnąć. Ale pomyślałam, że napiszę o niej, póki jest łatwo dostępna, bo może ktoś chciałby się zaopatrzeć w coś wiedźmowatego na letnie wieczory? Czy kiedyś na gorszy humor?
Mnie też jakieś doły dopadły, a niechcący dodołowalam się jeszcze Heartstrings, które postanowiłam - nie wiedzieć czemu - dokończyć.
Nawet nie to, że to było złe - to sympatyczna drama - i totalnie nudna Nawet Yong Hwa nie osłodził mi tych mąk, choć próbował - jako, że drama jest musicalem, a Yong Hwa grał muzyka rockowego, to na scenie z gitarą stał nader często i wymiatał na ostro. Śpiewał też trochę słodkich ballad, on i Min Hyuk czyli nasz Chan Young w postaci młodocianej.
| BeeMeR napisał/a: |
Wbrew moim podejrzeniom nie umiem kibicować Shin Woo (lubię Yong Hwę, nawet takiego kurczaka jak tutaj) - to miły chłopak, ale jakoś bez ikry. |
To samo można zastosować do roli Sina w Heartstrings. Do czasu słusznie nazywano go Narcystycznym Księciem - bo taki był - arogancki, zarozumiały, pewny siebie - przystojny skubaniec, któremu świat i dziewczyny słały się do stóp. Od kiedy jednak stwierdził, że zakochał się w PSH - koniec. Ciepłe kluchy, kupowanie misiów, trzymanie za rączkę i ple ple ple. Co za szczęście, że nie grał Young Do! Mam jednak brzydkie myśli wobec PSH. Ona jest taka śliczna! Ma piękny głos - w Heartstrings sporo śpiewa, a jej barwa jest urzekająca. Ale temperamentu za grosz w niej nie ma. Co oni za wallkissy upiorne produkowali Jakby sie bali, że się potrują A przecież - BeeMer - zweryfikuj, proszę - w Mi Rae's Choice ja miałam gęsią skórkę z ekscytacji, kiedy Yong Hwa zbliżał się do Eun Hye - gorąco było? Też emanował spokojem, też nie wykonywał gwałtownych ruchów - elektryczność aż przeskakiwała. Tutaj PSH tylko raz - jeden razik, na sam koniec, pofatygowała się, żeby unieść łaskawie ramiona, kiedy oną ją przytulał i "odprzytulić" go też. Poza tym stała jak kołek z rękami wzdłuż ciała...
Ech
Na pociechę idę na nich popatrzeć z YAB - tam przynajmniej wiem, że to absurdalne i się śmieję
BeeMeR - Pon 02 Cze, 2014 23:24
| Trzykrotka napisał/a: | | Mam jednak brzydkie myśli wobec PSH. Ona jest taka śliczna! | Oj, jest śliczna, a temperamentu ma w YAB więcej niż partner Jak ona go cudnie kusiła minkami by jej pozwolił zamieszkać z sobą w pokoju Oczywiście paralizator został doskonale użyty
Jak bym nie wiedziała, że to ta sama aktorka co w Heirs to w życiu bym nie poznała
| Cytat: | | A przecież - BeeMer - zweryfikuj, proszę - w Mi Rae's Choice ja miałam gęsią skórkę z ekscytacji, kiedy Yong Hwa zbliżał się do Eun Hye - gorąco było? Też emanował spokojem, też nie wykonywał gwałtownych ruchów - elektryczność aż przeskakiwała. | Ja ta, elektryczności nie czułam, ale podobał mi się bardzo Początkowo nawet bardziej niż konkurent
zooshe - Pon 02 Cze, 2014 23:24
Wybieram bramke nr 3. Od dłuższego czasu miałam ochotę na dramę z Jo In Sung niestety opisy były kapkę zniechęcające. Ta za to zapowiada się interesująco.
| Trzykrotka napisał/a: | | Witch's Romance |
Dzięki za opis. Myślałam swego czasu o tej dramie, ale nie znam aktorów, a fotki aktorki skutecznie mnie zniechęciły (za dużo operacji plastycznych) no i doba nie jest z gumy.
| BeeMeR napisał/a: |
Wbrew moim podejrzeniom nie umiem kibicować Shin Woo (lubię Yong Hwę, nawet takiego kurczaka jak tutaj) - to miły chłopak, ale jakoś bez ikry. |
High five.
Agn - Wto 03 Cze, 2014 00:21
| Trzykrotka napisał/a: | Yess sukces - udało mi się jedną osobę urzec - zachwyconam |
Zua kobieta...
A, pochwalę się - mam już "Za rękę z Koreańczykiem"! Czyta się bardzo szybko, jest ciekawie, mnóstwo obserwacji z życia codziennego. Póki co - miodzio.
|
|
|