To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji

BeeMeR - Nie 08 Wrz, 2013 10:50

Agn napisał/a:
ja już wspominałam Anaru, że od pierwszego wejrzenia przepadam za waszymi rodzicami
Miło mi to słyszeć - a nasz Tato też ma jak najlepsze zdanie na Twój temat :kwiatek:

Agn napisał/a:
Myślę, że nie została w przeszłości wyłącznie dla faceta. Dla niej tam było całe życie. Miała wszystko to, czego brakowało jej we współczesności. Ustabilizowała się, miała przyjaciół (i to nie byle kogo, zaznaczam), poważanie, wiedziała z lekcji historii, co ją mniej więcej czeka w przyszłości. No i miała swojego generała. We współczesności jej nie szło.
No i należy też wspomnieć, że w przeszłości nauczyła się o byciu lekarzem znacznie więcej niż przez lata studiów. Bardzo się zmieniła przez ten czas i to na wielki plus. Czy też raczej wydobyła z siebie to co najlepsze. Zamiast walczyć o kasę walczyła o życie pacjentów i nauczyła się nie poddawać. Początkowo przecież działała na zasadzie "Nie ma leku, co ja zrobię? Nic nie zrobię." Ale później powoli szukała rozwiązania dla siebie samej i zamiast załamywać ręce nad swoim losem kontynuowała to, co zaczął Jang Bin. I nie skupiała się na sobie, tylko na tym, jak zareaguje Young, gdy się dowie, że ona umrze. Moim zdaniem przeszła niesamowitą drogę, ale to wszystko zostałoby zniszczone, gdyby wróciła do współczesnych czasów, bo żeby móc być lekarzem, musiałaby znowu wejść w tryby wyścigu szczurów. Moim zdaniem podjęła słuszną decyzję.
Ja się z tym całkowicie zgadzam - jednakowoż wydaje mi się, że dla samego stanowiska nadwornego lekarza oraz wysoko postawionych przyjaciół nie próbowałaby teleportować się w czasie tak trochę w ciemno (bo w końcu nie miała pewności na jaką datę trafi) i czynnikiem decydującym ostatecznie był zdecydowanie on.
Co do ewolucji postaci to nie tylko ona przeszła daleką drogę - mnie się bardzo podoba też jak z kolei ona oswaja Choi Younga z dotykiem - od takiego zwykłego klepnięcia w ramię, podania ręki, do kopa w tyłek czy przytulenia, jak już znajomość wchodzi na inny etap. No i później to on zaczyna wychodzić z inicjatywą - a to "połóż tu głowę", a to przytuli, a to w końcu zaprasza do łóżka - bo tak właśnie interpretuję tą scenę :serduszkate: (Podoba mi się, też, że przytrzymując jej rękę zachęcił ją, ale dał jej wybór - nie żeby pakując mu się do sypialni sygnalizowała swoje zdanie na ten temat :twisted: ):

zwłaszcza, że później następuje dość intymna scena ubierania Dowódcy (nie wątpię że przez długie lata potrafił zrobić to sam ;) )

Może nad-interpretuję (jak to się poprawnie pisze?), ale w tej scenie to już zdecydowanie widzę zawoalowanych kochanków:


Swoją drogą bardzo ładnie nakręcone są te sceny - dużo bardziej interesująco i nastrojowo niż niejedna dosłownie rozbierana w hamerykańskich serialach.

Czy pisałam już że LMH ma bardzo ładne ręce?

Aragonte - Nie 08 Wrz, 2013 10:56

Nie pisałaś, ale potwierdzam - ładne ma ręce, smukłe, o długich palcach :serce:
zooshe - Nie 08 Wrz, 2013 13:03

Aragonte napisał/a:

Ooo! :D Dostępna gdzieś w księgarniach? Też bym chętnie kupiła.


Agn napisał/a:

A no właśnie? Nie trzymaj nas w napięciu, podziel się informacją! :D

No dobrze już wyjaśniam.
Książka jest z tego roku i została wydana przez Stowarzyszenie Wszystkich Koreańczyków w Europie. Zdjęcia w załączniku. I jest dwujęzyczna napisy są po polsku i koreańsku.
Myślę że szybciej można ją dostać w Centrum Kultury Korei. Można napisać do nich maila z pytaniem czy mają na sprzedaż. Nie wiem czemu jak wgrywam załącznik z dysku to ma takie dziwne kolory, ale jak się kliknie to zdjęcie jest już normalne.

Aragonte napisał/a:

Bo tego, nooo :ops1: faza na LMH mnie zmusiła, nooo... :ops1:

Tylko to jedno cię tłumaczy. :-D

Agn napisał/a:

Niestety, ale Ku Jun Pyo bywał niezłym kretynem. Rzecz jasna ma sporo (głęboko ukrytych) zalet, które wydobywały się na światło dzienne w odpowiednich chwilach, ale z samego początku...

Oj potrafił być wkurzający i wredny ale miał też i swoje momenty.

Aragonte napisał/a:

Dopiero będziesz buehehać, jak Ci się przyznam, ile obejrzałam tej brazyliany (czyli BBF) i ile dziś spałam.
A zresztą lepiej się nie przyznam do niczego :twisted: Po co mam się pogrążać w oczach forum. Niech zarywanie nocy przez BBF pozostanie moją starannie ukrywaną guilty pleasure :wink:


Naprawdę jest się czego wstydzić. W końcu żadna z nas naaaapewnoo nie zarywała nocy aby oglądać BBF. :-P

Aragonte napisał/a:

No pewnie, że bywał kretynem dość regularnie i tylko raz bodajże palnął powiedzonko czy idiom trzymające się kontekstu i w miarę zborne, przeważnie gadał jak ci, których mam okazję redagować :-P


Uwielbiałam te jego powiedzonka i momentu kiedy nieświadomie robił z siebie kretyna.

Aragonte napisał/a:

Ale za to jaki był śliczny :serduszkate: mimo pudla na głowie :-P zwłaszcza jak się wściekał :serduszkate: albo czarował uśmiechem :serduszkate:

Więc jeszcze kilka ilustracji:







Jejku niech już wraca trzykrotka bo tez mam coraz większa ochotę na powtórkę.

Agn - Nie 08 Wrz, 2013 13:25

Aragonte napisał/a:
Agn napisał/a:
Aragonte napisał/a:
faza na LMH mnie zmusiła, nooo...

*salwa mrocznego śmiechu - raz!* Buahahahahahahahaha!!! :twisted:

Dopiero będziesz buehehać, jak Ci się przyznam, ile obejrzałam tej brazyliany (czyli BBF) i ile dziś spałam.

No dawaj, nie wstydź się...

Aragonte napisał/a:
A zresztą lepiej się nie przyznam do niczego :twisted: Po co mam się pogrążać w oczach forum. Niech zarywanie nocy przez BBF pozostanie moją starannie ukrywaną guilty pleasure :wink:

A tak to skrywasz, że nikt nie wie, że oglądasz. MWHEEHEHEHEHEHE. :twisted:

Aragonte napisał/a:
Agn napisał/a:
Niestety, ale Ku Jun Pyo bywał niezłym kretynem. Rzecz jasna ma sporo (głęboko ukrytych) zalet, które wydobywały się na światło dzienne w odpowiednich chwilach, ale z samego początku...

No pewnie, że bywał kretynem dość regularnie i tylko raz bodajże palnął powiedzonko czy idiom trzymające się kontekstu i w miarę zborne, przeważnie gadał jak ci, których mam okazję redagować :-P

Często gada jak potłuczony. Nawet go któryś z kolegów skomentował: "It's embarassing that he's my friend." :lol:


Aragonte napisał/a:
Ale za to jaki był śliczny :serduszkate: mimo pudla na głowie :-P zwłaszcza jak się wściekał :serduszkate: albo czarował uśmiechem :serduszkate:

Poczekaj na sceny w łaźni/saunie/na basenie, to pogadamy. :twisted:

Aragonte napisał/a:
Jeszcze nie osiągnęłam etapu definiowanego przez Zuzę następująco: "jak on ślicznie pluje", ale chyba mi w tym sfazowaniu do tego już niedaleko :-P

Ale "jak on ślicznie je sałatę" to już masz, prawda? Proszę, powiedz, że masz. :lol:
Cudowne jest to, że mu się ten pudel czasem prostuje, typu jak ma mokre włosy. Och, jak ściągnął kask po grze w hokeja, mrrrrau! No i na basenie, rzecz jasna. Zresztą z czasem mu chyba włosy skracali i ten pudel był coraz mniej pudlowaty.
A, no i też będzie scenka, jak sobie te kudły każe specjalnie wyprostować. Ale tylko raz, niestety. Ech...

Agn - Nie 08 Wrz, 2013 13:32

BeeMeR napisał/a:
nasz Tato też ma jak najlepsze zdanie na Twój temat

Cieszy mnie to niezmiernie. ^^
BeeMeR napisał/a:
Ja się z tym całkowicie zgadzam - jednakowoż wydaje mi się, że dla samego stanowiska nadwornego lekarza oraz wysoko postawionych przyjaciół nie próbowałaby teleportować się w czasie tak trochę w ciemno (bo w końcu nie miała pewności na jaką datę trafi) i czynnikiem decydującym ostatecznie był zdecydowanie on.

Oczywiście. Bo on też definiował jej życie. Ale kto wie? Gdybym się ustawiła w czasach sprzed stuleci, to bym próbowała się tam znów dostać.
Cytat:
Swoją drogą bardzo ładnie nakręcone są te sceny - dużo bardziej interesująco i nastrojowo niż niejedna dosłownie rozbierana w hamerykańskich serialach.

Jak sobie tak leżeli obok, to już był w pełni zdefiniowany związek. I może to niedzisiejsze, ale wcale nie muszę oglądać, że pod kołderką się działo coś więcej. Wydaje mi się, że nie, Eun Soo raczej w końcu zasnęła, nareszcie spokojnie.
BeeMeR napisał/a:
Czy pisałam już że LMH ma bardzo ładne ręce?

Nie wiem, ale nie zaprzeczam i chętnie przeczytam taki tekst jeszcze z 500 razy. :mrgreen:
zooshe napisał/a:
Nie wiem czemu jak wgrywam załącznik z dysku to ma takie dziwne kolory, ale jak się kliknie to zdjęcie jest już normalne.

U mnie jest tak samo, więc to chyba normalne.
Dużo cię kosztowała?
zooshe napisał/a:
Oj potrafił być wkurzający i wredny ale miał też i swoje momenty.

Wtedy kiedy jego głęboko skrywane zalety wypływały na wierzch.
zooshe napisał/a:
Naprawdę jest się czego wstydzić. W końcu żadna z nas naaaapewnoo nie zarywała nocy aby oglądać BBF.

Ja na pewno niczego nie zarwałam, by obejrzeć BBF, no skąd... :twisted:
Cytat:
Jejku niech już wraca trzykrotka bo tez mam coraz większa ochotę na powtórkę.

Trzeba by jej napisać SMSa, że nic nas nie obchodzą wyjazdy, wakacje i takie tam, ma wracać i oglądać z nami BBF! *pout*
Ooo, jest gif z komentarzem pana Casanovy. :lol:

Aragonte - Nie 08 Wrz, 2013 13:46

Agn napisał/a:
No dawaj, nie wstydź się...

Nie powiem :wink:
Ale możesz zgadywać :-P

Agn napisał/a:
A tak to skrywasz, że nikt nie wie, że oglądasz. MWHEEHEHEHEHEHE. :twisted:

Jestem tak zręczna w ukrywaniu tego, jak Ku Jun Pyo w retoryce :lol:

Agn napisał/a:
Często gada jak potłuczony. Nawet go któryś z kolegów skomentował: "It's embarassing that he's my friend." :lol:

Też bym była embarassing, ale część tych kwiatków mi umknęła, bo oglądam naprawdę szybko i z angielskimi napisami, więc mnóstwa detali nie łapię :-|
Jak nic będzie konieczna powtórka :mrgreen:

Agn napisał/a:
Poczekaj na sceny w łaźni/saunie/na basenie, to pogadamy. :twisted:

Jesteś pewna, że już tego nie widziałam? :-P

Agn napisał/a:
Ale "jak on ślicznie je sałatę" to już masz, prawda? Proszę, powiedz, że masz. :lol:

Sałatę jak sałatę. Ale kimchi ślicznie zajadał, podkarmiany przez całą rodzinę bohaterki :serce:
Zadowolona? :-P

Agn napisał/a:
Cudowne jest to, że mu się ten pudel czasem prostuje, typu jak ma mokre włosy. Och, jak ściągnął kask po grze w hokeja, mrrrrau! No i na basenie, rzecz jasna. Zresztą z czasem mu chyba włosy skracali i ten pudel był coraz mniej pudlowaty.
A, no i też będzie scenka, jak sobie te kudły każe specjalnie wyprostować. Ale tylko raz, niestety. Ech...

No mrrrrau. Jak mi nie przejdzie faza do listopada, to szykuje się wspólne fazowanie, mam nadzieję :wink:
Aha, a ktoś mi przypomni, skąd niechęć Ku Jun Pyo do wody? Zaliczył jakiś wypadek z samochodem czy źle zrozumiałam?
Pomijam już jego trwającą od dzieciństwa niechęć do robali wszelakich :lol:

Aragonte - Nie 08 Wrz, 2013 14:01

Wrzucę gifek, wzorem Zooshe - podchody wiadomo do czego, pudel na głowie widoczny dość dobrze :-P

zooshe - Nie 08 Wrz, 2013 14:10

Agn napisał/a:

Dużo cię kosztowała?
30 złotniszy.

Agn napisał/a:

Ja na pewno niczego nie zarwałam, by obejrzeć BBF, no skąd... :twisted:

No ja przecież też nie i wcale nie złorzeczyłam na internet kiedy o 4 nad ranem filmiki zaczęły się przywieszać w najgorszym możliwym momencie.

Aragonte napisał/a:

Też bym była embarassing, ale część tych kwiatków mi umknęła, bo oglądam naprawdę szybko i z angielskimi napisami, więc mnóstwa detali nie łapię :-|
Jak nic będzie konieczna powtórka :mrgreen:

Koniecznie z polskimi napisami, akurat przy tej dramie tłumacze się postarali dodali także wyjaśnienia niektórych powiedzonek aby lepiej można było zrozumieć pomyłki GJP.

Agn napisał/a:
Cudowne jest to, że mu się ten pudel czasem prostuje, typu jak ma mokre włosy. Och, jak ściągnął kask po grze w hokeja, mrrrrau! No i na basenie, rzecz jasna. Zresztą z czasem mu chyba włosy skracali i ten pudel był coraz mniej pudlowaty.
A, no i też będzie scenka, jak sobie te kudły każe specjalnie wyprostować. Ale tylko raz, niestety. Ech...


Ja już mam taki etap że nawet pudel na głowie wydaje mi się uroczy.

Aragonte napisał/a:
No mrrrrau. Jak mi nie przejdzie faza do listopada, to szykuje się wspólne fazowanie, mam nadzieję :wink:

W październiku startuje nowa drama a ty tu o końcu fazy mówisz. :confused3:

Aragonte napisał/a:
Aha, a ktoś mi przypomni, skąd niechęć Ku Jun Pyo do wody? Zaliczył jakiś wypadek z samochodem czy źle zrozumiałam?
Pomijam już jego trwającą od dzieciństwa niechęć do robali wszelakich :lol:

Jak był mały został porwany dla okupu i podczas ucieczki samochód wpadł do wody tak, że o mały włos a by się nie utopił.

Już jak czytam to zdanie to wpadam w zakłopotanie. :ops1: Co my oglądamy?!

Aragonte - Nie 08 Wrz, 2013 14:17

zooshe napisał/a:
Koniecznie z polskimi napisami, akurat przy tej dramie tłumacze się postarali dodali także wyjaśnienia niektórych powiedzonek aby lepiej można było zrozumieć pomyłki GJP.

Zooshe, gdzie mogę znaleźć polski "sosik"? Od razu mówię, że chodzi mi tylko format avi, rmvb mogę nawet nie dotykać :?

zooshe napisał/a:
Aragonte napisał/a:
No mrrrrau. Jak mi nie przejdzie faza do listopada, to szykuje się wspólne fazowanie, mam nadzieję :wink:

W październiku startuje nowa drama a ty tu o końcu fazy mówisz. :confused3:

Aaa, no to powinna mi się faza utrwalić, a nie skończyć :D

zooshe napisał/a:
Jak był mały został porwany dla okupu i podczas ucieczki samochód wpadł do wody tak, że o mały włos a by się nie utopił.

Ufff. Czyli dobrze zrozumiałam, nie miałam omamów z niewyspania.

zooshe napisał/a:
]Już jak czytam to zdanie to wpadam w zakłopotanie. :ops1: Co my oglądamy?!

Udziela nam się retoryka Wiadomo Kogo :mrgreen:

zooshe - Nie 08 Wrz, 2013 14:19

Jeszcze jeden gif.

Co robi GJP, żeby przytrzymać przy sobie kobietę. ?

Spoiler:




Aragonte przepis na kimchi podeślę niebawem.

Aragonte - Nie 08 Wrz, 2013 14:27

Dzięki :kwiatek:

A w spoilerze, jak widzę, reakcja na wizydę upiornej mamusi :lol:

zooshe - Nie 08 Wrz, 2013 14:31

Aragonte napisał/a:

Zooshe, gdzie mogę znaleźć polski "sosik"? Od razu mówię, że chodzi mi tylko format avi, rmvb mogę nawet nie dotykać :?

Tłumacze nie udostępnili oddzielnych napisów jako takich jest tylko wersja hard z wgranymi napisami w filmie. Mam w plikach avi więc mogę przegrać, a póki oglądasz online to możesz z tej strony:
http://love-drama.pl/kgotboda-namja-po-polsku

Aragonte - Nie 08 Wrz, 2013 14:49

Zooshe, jeśli Agn nie zaczęła jeszcze procesu dzielenia się, to prosiłabym Cię o udostępnienie, bo zależy mi na polskich napisach, za dużo żartów mi uciekło :kwiatek:
Napisz, ile sztuk wiadomo czego mam dostarczyć :wink:

BeeMeR - Nie 08 Wrz, 2013 15:03

Ja (jeszcze ;) ) nie zarywałam nocy dla BBF :P
Ale właśnie oglądam Our School E.T. (2008) - jakie to głupiutkie... :zalamka:
Przynajmniej ja tu większego sensu póki co nie odkryłam...
Co ja piszę - w ogóle jeszcze go nie odkryłam... :czekam2:
Ale filmy o szkolnych perypetiach to zupełnie nie moja działka.

LMH - fotka poglądowa:


w połowie film się robi poważniejszy, ale i tak overacting i haha-śmieszne sceny mnie przytłaczają.. :roll:

Aragonte - Nie 08 Wrz, 2013 16:17

Wątpię, żebyś zarywała, masz za dużo rozsądku :-P

Jadę dalej z BBF (od czasu do czasu przewijając piosenki :-P no, chyba że widzę na ekranie LMH, to nie przewijam :wink: ), straszne dramatozy i rozstania. Mamusia, jak rozumiem, zastosowała jakiś szantażyk.

BeeMeR - Nie 08 Wrz, 2013 16:53

Aragonte napisał/a:
Wątpię, żebyś zarywała, masz za dużo rozsądku :-P
Tere fere :rotfl: - żebyś Ty wiedziała jakie cuda oglądałam bladymi rankami lub nocą :lol:
zooshe - Nie 08 Wrz, 2013 17:01

Aragonte napisał/a:

Jadę dalej z BBF (od czasu do czasu przewijając piosenki :-P no, chyba że widzę na ekranie LMH, to nie przewijam :wink: ), straszne dramatozy i rozstania. Mamusia, jak rozumiem, zastosowała jakiś szantażyk.


Czyżbyś nie lubiła piosenki Almost Paradise? No wiesz. :rotfl:

Sprawdź priva.

Aragonte - Nie 08 Wrz, 2013 17:34

No wiesz, przy kilkunastym z rzędu odsłuchaniu zaczęłam ciut zgrzytać :-P zwłaszcza że czepia się głowy, zaraza, i potem łażę po kuchni, zawodząc pod nosem "Aaaaalmoost paaaaradise..."
Nie, nie, nie :twisted: Nawet teraz ta cholera wibruje mi w uszach :twisted:

Admete - Nie 08 Wrz, 2013 18:46

BeeMeR napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Wątpię, żebyś zarywała, masz za dużo rozsądku :-P
Tere fere :rotfl: - żebyś Ty wiedziała jakie cuda oglądałam bladymi rankami lub nocą :lol:


Na pewno oglądałaś Babylon 5, choć mam nadzieję, że nie zaliczasz tego do tych cudów ;) Podgoniłam GD i nadal serial bardzo mi się podoba. Mają naprawdę zabawne dialogi :) I główna romansowa para bardzo mi odpowiada. W odcinku 11 Kim Do-jin daje Seo Yi-soo rady jak ma się zachowywać w przypadku nieodwzajemnionej miłości i wymienia wszystko to, co robił do tej pory - łącznie ze staranowaniem samochodu ;) I rozmowa na temat kogo kocha bardziej Betty czy Seo Yi-soo :lol: "Nie jest do ciebie przyzwyczajona" ;)

Tak przy okazji, czy ktoś coś wspominał o tym filmie?

http://en.wikipedia.org/w...ons_(2012_film)

BeeMeR - Nie 08 Wrz, 2013 20:03

Tak, Babylon 5 na pewno zajął mi niejeden wieczór i poranek :serce:
Ale to raczej nie "cudo" - tj. na swój fantastyczny sposób owszem. Ciągle planuję powtórkę - tylko zupełnie nie wiadomo jeszcze kiedy :mysle:
Oglądałam też różne inne różności - i na pewno niejedno przede mną :mrgreen:


Co do Niebezpiecznych związków - właśnie się przymierzam do seansu - będzie w najbliższych dniach :)

Aragonte - Nie 08 Wrz, 2013 20:10

Chyba Trzykrotka coś mówiła.

Przebrałam się na naszego dramowego mówcę wszechczasów :twisted: :wink: Avek wykrojony ze screenu scenki, w której przysypywany śniegiem Ku Jun Pyo cztery godziny czekał na spóźniającą się dziewczynę - no, ale te, co oglądały, to dobrze wiedzą :wink:

Admete - Nie 08 Wrz, 2013 21:14

BeeMeR napisał/a:
Co do Niebezpiecznych związków - właśnie się przymierzam do seansu - będzie w najbliższych dniach


Chętnie bym obejrzała i dla samego klasycznego tematu ( do dziś pamiętam pierwszą lekturę Niebezpiecznych związków - czytałyśmy na zmianę, na głos, w akademiku; koleżanka była studentką romanistyki i tak jakoś wyszło to wspólne czytanie ;) ) i dla aktora, który gra w GD. Odcinek 12 za mną i aż żal, że musze iść spać. Odcinek uroczy i zabawny. Scenarzystka na pewno umie pisać dialogi. Bardzo mi się podobała rozmowa na temat pierwszej miłości i zapamiętywania różnych rzeczy. Ogólnie są tam wątki, które konsekwentnie mają znaczenie i są rozwijane w całości serii. Podoba mi się motyw z czerwoną sukienką i nitką od tejże sukienki. Mam wrażenie, że czerwony kłębek włóczki zabrany przez Kim Do-jina odegra jeszcze jakąś rolę. Drugi dobry motyw to ten z butami, które mają moc przyciągania kłopotów ;) A z zabawnych rzeczy strasznie mnie rozśmieszyła scenka z rzucaniem palenia papierosów i wpadki z planu na końcu 12 odcinka. Świat się kończy - polubiłam nawet Lee Jung-roka ;)

Agn - Nie 08 Wrz, 2013 22:30

Cytat:
Nie powiem :wink:
Ale możesz zgadywać :-P

Jeśli pozostawisz mnie w sferze domysłów, to nie ręczę za swoją imaginację. :twisted:
Aragonte napisał/a:
Jestem tak zręczna w ukrywaniu tego, jak Ku Jun Pyo w retoryce :lol:

Celne porównanie. :lol:
Cytat:
Jak nic będzie konieczna powtórka :mrgreen:

Dołączysz z tym do nas hihihi.
Aragonte napisał/a:
Jesteś pewna, że już tego nie widziałam? :-P

Gdybyś widziała, to byś o tym trąbiła, mniemam.
Aragonte napisał/a:
Sałatę jak sałatę. Ale kimchi ślicznie zajadał, podkarmiany przez całą rodzinę bohaterki :serce:
Zadowolona? :-P

:banan: :banan: :banan: <--- Czy to starczy za odpowiedź? :mrgreen:
zooshe napisał/a:
Agn napisał/a:

Ja na pewno niczego nie zarwałam, by obejrzeć BBF, no skąd... :twisted:

No ja przecież też nie i wcale nie złorzeczyłam na internet kiedy o 4 nad ranem filmiki zaczęły się przywieszać w najgorszym możliwym momencie.

Zatem przykro nam, Aragonte, ale jesteś jedyną, która zarwała noc dla BBF. :lol:
Cytat:
Ja już mam taki etap że nawet pudel na głowie wydaje mi się uroczy.

Bo wiemy, że może być coś gorszego, prawdaż...
zooshe napisał/a:
W październiku startuje nowa drama a ty tu o końcu fazy mówisz. :confused3:

Niewyspana, to bredzi. Nie zwracaj na to uwagi. :lol:
Aragonte napisał/a:
Aaa, no to powinna mi się faza utrwalić, a nie skończyć :D

Zwłaszcza że też szkolna. :zalamka: Ale nie będę marudziła, chętnie obejrzę LMH w czymkolwiek. :mrgreen:
zooshe napisał/a:
Co robi GJP, żeby przytrzymać przy sobie kobietę. ?

Tiaaa, wyłazi z niego wtedy delikatność, czułość i inne takie. :rotfl:
Aragonte napisał/a:
Zooshe, jeśli Agn nie zaczęła jeszcze procesu dzielenia się, to prosiłabym Cię o udostępnienie, bo zależy mi na polskich napisach, za dużo żartów mi uciekło :kwiatek:

Ja i tak jeszcze nie kupiłam wiadomo czego, więc póki co jeszcze nie rozpoczęłam sama wiesz czego.
BeeMeR napisał/a:
Ale właśnie oglądam Our School E.T. (2008) - jakie to głupiutkie... :zalamka:

Nigdy nie twierdziłam, że ten film jest mądry. Ale za to pocieszny.
BeeMeR napisał/a:
Przynajmniej ja tu większego sensu póki co nie odkryłam...
Co ja piszę - w ogóle jeszcze go nie odkryłam... :czekam2:

Sens jest prosty - chcą się pozbyć nauczyciela wuefu, a ten, by zatrzymać posadę, doszkala się z angielskiego, żeby móc później uczyć dzieciaki. Historia ubrana w formę koreańskiej komedyjki z poważniejszą sceną (jedną lub dwiema). W sumie lubię ten film. I polubiłam bohatera LMH. Niby taki chłopak, co nic nie robi, nie uczy się i na wszystko ma wy...rąbane, ale jak dziewczyna była w poważnym niebezpieczeństwie, to wiedział, jak zareagować.
Aragonte napisał/a:
Mamusia, jak rozumiem, zastosowała jakiś szantażyk.

Phi tam szantażyk, ta kobieta była zdolna do wszystkiego. Moim zdaniem powinna wylądować za kratkami. No ale to drama, to co ja wymagam. :wink:
BeeMeR napisał/a:
żebyś Ty wiedziała jakie cuda oglądałam bladymi rankami lub nocą :lol:

A zatem wszystko przed tobą, kto wie, może kiedyś i BBF będziesz do białego rana oglądać. :rotfl:
Aragonte napisał/a:
No wiesz, przy kilkunastym z rzędu odsłuchaniu zaczęłam ciut zgrzytać :-P zwłaszcza że czepia się głowy, zaraza, i potem łażę po kuchni, zawodząc pod nosem "Aaaaalmoost paaaaradise..."
Nie, nie, nie :twisted: Nawet teraz ta cholera wibruje mi w uszach :twisted:

A zatem cel twórców osiągnięty. Chcieli cię rozkochać w tej piosence i im się udało - rozpoznajesz, nucisz i masz ją ciągle w głowie. To teraz cierp. :twisted:
Swoją szosą - Aragonte, jeśli twój avek wywoła przedwczesny opad śniegu, to cię pociągnę do odpowiedzialności! Jak można obnosić się ze zmarzniętym i pełnym poświęcenia w imię randki Ku Jun Pyo?
Admete napisał/a:
Podgoniłam GD i nadal serial bardzo mi się podoba. Mają naprawdę zabawne dialogi :) I główna romansowa para bardzo mi odpowiada. W odcinku 11 Kim Do-jin daje Seo Yi-soo rady jak ma się zachowywać w przypadku nieodwzajemnionej miłości i wymienia wszystko to, co robił do tej pory - łącznie ze staranowaniem samochodu ;) I rozmowa na temat kogo kocha bardziej Betty czy Seo Yi-soo :lol: "Nie jest do ciebie przyzwyczajona" ;)

Naprawdę bardzo się cieszę, że ta drama sprawia ci tyle frajdy. Jest sympatyczna, zabawna. O, właśnie - dialogi ma kapitalne. :)
Cytat:
Tak przy okazji, czy ktoś coś wspominał o tym filmie?

http://en.wikipedia.org/w...ons_(2012_film)

Thaaaaak. Dorzucić do Iris jak już będę ci to sama wiesz co?
Aragonte napisał/a:
te, co oglądały, to dobrze wiedzą :wink:

Biedny marzł twardo, ale nie opuścił posterunku.

Aragonte - Nie 08 Wrz, 2013 22:44

Agn napisał/a:
Jeśli pozostawisz mnie w sferze domysłów, to nie ręczę za swoją imaginację. :twisted:

Podejrzewam, że i tak nie zgadniesz :-P

Agn napisał/a:
Dołączysz z tym do nas hihihi.

Pewnie dołączę, bo chcę pośmiać się jeszcze z przekrętek bohatera LMH. No i ogółem obejrzeć to w mniej wariackim tempie, skupiając się na arcyważnych szczegółach typu wiatr we włosach, tfu, w czarnych lokach :wink:

Agn napisał/a:
Gdybyś widziała, to byś o tym trąbiła, mniemam.

Nie było kiedy trąbić, bo pojechałam ekspresem (piosenki i długie kadry z morzem czy łowieniem ryb przewijałam - pozwoliło mi to dojechać do szesnastego odcinka, na tapecie jest narzeczona Ku Jun Pyo).

Agn napisał/a:
Zatem przykro nam, Aragonte, ale jesteś jedyną, która zarwała noc dla BBF. :lol:

Okropne jesteście, zero solidarności :-P
Będę jedyną nienormalną, która zarwała nockę dla BBF (i to w całości, bo znowu miałam kłopoty ze snem).

Agn napisał/a:
Swoją szosą - Aragonte, jeśli twój avek wywoła przedwczesny opad śniegu, to cię pociągnę do odpowiedzialności! Jak można obnosić się ze zmarzniętym i pełnym poświęcenia w imię randki Ku Jun Pyo? [...]
Biedny marzł twardo, ale nie opuścił posterunku.

No biedny... Aż się go chciało przytulić :rumieniec: :serduszkate:

Admete - Nie 08 Wrz, 2013 22:48

Agn napisał/a:
Thaaaaak. Dorzucić do Iris jak już będę ci to sama wiesz co?


Dorzuć ach dorzuć! I jak dobrze, że jutro przyjdzie przesyłka od Aragonte, bo mocno podgoniłam DG. I buty - wiedziałam, że ten wątek jest istotny. Tak naprawdę są dwie pary butów! Bardzo, ale to bardzo mi się coś takiego podoba.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group