To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - SUPERNATURAL: Heaven, Hell and in-between

Aragonte - Śro 11 Lut, 2009 23:37

Agn napisał/a:
Aragonte, wiesz ilu ludziom ja usiłowałam pranie mózgu zrobić? I zero! To pierwszy raz, kiedy odniosłam sukces! *napawa się boskim uczuciem*

Napawaj się, napawaj :wink:
U mnie chyba nikt - poza jednym gościem, którego supernaturalizować nie zamierzam - nie przepada za fantastyką :? Tzn. niektórzy czytali coś tam (ten i ów po prostu moją tfurczość), ale nie porywa ich tego rodzaju sposób widzenia świata.
Chyba są straceni dla SPN :-|

Anaru - Śro 11 Lut, 2009 23:37

Agn napisał/a:
*zawistne spojrzenie*

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Tak mi się marzy wielki na takim ekranie młodziutki Jensen z wielkimi rzęsami i wielki śliczny Sam, jeszcze taki rozkosznie nieopierzony, niewinny i niezdarny w pierwszej serii... :excited: :serce:

Caitriona - Śro 11 Lut, 2009 23:41

Agn napisał/a:
Udało mi się!!! Dostałam SMS-a od kumpeli. Napisała, że SPN jest super i chce 2 sezon. W KOŃCU SUKCES!!!

U mnie nikt nawet nie chce wziąć płytki z serialem w ręce... :roll: Co za sztywniaki!

soph - Czw 12 Lut, 2009 05:22

Ja zaraziłam ucznia i jego dziewczynę :excited: *soph w przelocie*
Admete - Czw 12 Lut, 2009 05:36

Soph zaglądaj tu częściej - proszę!

Ja mam chyba największe sukcesy na gruncie supernaturalizacji ;-)

BeeMeR - Czw 12 Lut, 2009 08:54

Admete napisał/a:
Ja mam chyba największe sukcesy na gruncie supernaturalizacji ;-)
Na przykład nas :hug_grupowy: :cheerleader2: :kwiatki_wyciaga:
Choć przyznaję, że początkowo płytki sporo i w gruncie rzeczy to ostra propaganda tutejszo-forumowa :banan_czerwony: tudzież epatowanie avkami :excited: skłoniły nas ostatecznie do sięgnięcia po serial, gdy chciałyśmy coś podnoszącego na duchu, a o niedużej ciężkości gatunkowej :roll: :P
Tak czy inaczej - dzięki :kwiatki_wyciaga:

BeeMeR - Czw 12 Lut, 2009 09:06

A tu taki filmik odnośnie Impali - a właściwie kilku Impal ;)
http://www.youtube.com/watch?v=NMKqxMQRp-Y

Anaru - Czw 12 Lut, 2009 09:07

BeeMeR napisał/a:
Na przykład nas :hug_grupowy: :cheerleader2: :kwiatki_wyciaga:

Jak najbardziej :hug_grupowy: :kwiatki_wyciaga: :banan_Bablu:

I jak widzisz staramy się siać zarazę dalej :mrgreen:

soph - Czw 12 Lut, 2009 18:32

Admete napisał/a:
Soph zaglądaj tu częściej - proszę!

Dla Ciebie wszystko :)
Zaglądam regularnie, by zziębnięte serce ogrzać i powzdychać razem z Wami, z pisaniem gorzej :ops1: :sorry3: . Ale postaram się poprawić :wink: .

Deanariell - Czw 12 Lut, 2009 18:41

Caitriona napisał/a:
U mnie nikt nawet nie chce wziąć płytki z serialem w ręce... :roll: Co za sztywniaki!

Nie znają się :P I krzyżyk im na drogę, lepiej pooglądać jakąś bzdurną, realistyczną za to do bólu telenowelę... :roll: Ja u siebie w pracy nawet nie proponuję... Zresztą może nawet lepiej, że nie znają tam moich prywatnych pasji - wiedza ta raczej nie jest im potrzebna do niczego, a mnie mogłoby to zwyczajnie zaszkodzić... Taki kraj... :frustracja:

BeeMeR napisał/a:
ostra propaganda tutejszo-forumowa - tudzież epatowanie avkami, skłoniły nas ostatecznie do sięgnięcia po serial, gdy chciałyśmy coś podnoszącego na duchu, a o niedużej ciężkości gatunkowej :roll: :P

:rotfl: Avatary rządzą! :mrgreen: Ale prawda, że można się pomylić co do tego serialu... Ludziom się przeważnie wydaje, że to takie pierdoły, na które nie warto tracić cennego czasu :? Tak mówią zwykle ci o wyobraźni bardziej płaskiej od kałuży... W fantastyce najtrudniejsze jest dostrzeżenie tego, co kryje się poza fantastyką :P A jest to często problematyka o wiele głębsza, niż w zwykłych obyczajówkach - nie mówię o produkcjach SF kategorii B, ale o dobrym kinie tego gatunku. Rozumiem osoby, które za tym nie przepadają, ale uznają pewną wartość takich książek czy filmów, ale nie cierpię ludzi, co to sami nie oglądają, nie rozumieją w ząb jednak namiętnie zwalczają albo bez sensownego uzasadnienia z góry stwierdzają, że to głupie... :wsciekla: Osobiście jak się na czymś za dobrze nie znam, to milczę w tym temacie - po co robić z siebie na siłę kretyna? :roll:

Aragonte napisał/a:
nie porywa ich tego rodzaju sposób widzenia świata

Ja staram się dostrzegać wszelkie aspekty świata - kto tak naprawdę wie czym jest rzeczywistość? A jeśli to na serio tylko sen (koszmarny nieraz na dodatek)? Obudzą się po śmierci z ręką w nocniku :-P Eeeeee... wolę być przygotowana i otwarta na wszelkie ewentualności... Nigdy nie stawiałam sobie sztucznych granic - starałam się być otwarta na wszelką różnorodność świata - czy to, że jestem już dorosła, to wystarczający powód/pretekst, żeby przestać lubić bajki, mity, fantastykę? NIE. Kocham moje wewnętrzne dziecko i jestem mu wdzięczna, że nadal mnie nie opuściło, bo stałabym się wtedy już tylko starą, smętną babą... Dzięki fantastyce często dostrzegam w świecie to, czego nie widzą inni... I nie chcę się zmieniać! :confused3: Uwielbiam SPN za odniesienia do wszelakich mitologii właśnie, za zmuszanie do rozważań o życiu, śmierci, poświęceniu, odpowiedzialności, sile więzów rodzinnych... za Jensena oczywiście również :lol: - jak to się mówi - przyjemne z pożytecznym :serce: Amen.

praedzio - Czw 12 Lut, 2009 18:46

Właśnie dokopałam się do pewnego spoileru od Ausiello...
Dotyczy on Sama Winchestera.

Spoiler:
Powiem tylko, że Sam będzie chyba musiał zacząć chodzić na spotkania. Na spotkania, gdzie wstaje się, wychodzi na środek i mówi: "Cześć, jestem Sam i jestem uzależniony od demonicznej krwi".

Agn - Czw 12 Lut, 2009 19:12

WHAAAAAAAAAT?????????? :shock: Praedzio, skąd to wzięłaś?
praedzio - Czw 12 Lut, 2009 19:16

A choćby stąd: http://www.boxxet.com/Sup...ig-love-fringe/
Agn - Czw 12 Lut, 2009 19:20

OMFG...
Hiatus, kończ się!

praedzio - Czw 12 Lut, 2009 19:24

Ledwie się zaczął... :(
A z drugiej strony mam świadomość/przeczucie, że będzie coraz smutniej, więc nawet się cieszę z przerwy, choć tęsknię jak jasna... za chłopakami. A ewentualny smutny koniec się odwleka... ;)

*praedzio w ogromnych słuchawkach, w których leci soundtrack do SPN-u*

Admete - Czw 12 Lut, 2009 19:57

Wiecie co? To ma sens! To ma całkiem sporo sensu i wiele wyjasnia...Hmmm...Muszę się nad tym zastanowić.
praedzio - Czw 12 Lut, 2009 20:12

Ale podzielisz się z nami przemyśleniami? :D
Aragonte - Czw 12 Lut, 2009 20:12

Stąd pociąg Sama do demonicznych ćwiczeń i do demonic jako takich? :mysle:
praedzio - Czw 12 Lut, 2009 20:14

Hmmm... zbyt proste mi się to wydaje. Jakieś takie niesatysfakcjonujące. ;)
Admete - Czw 12 Lut, 2009 20:20

Mnie się wydaje, że

Spoiler:
krew demonów to żródło mocy Sama. To jest dość logiczne. Sam został naznaczony w kołysce krwią demona, nakarmiony nią. Dzięki niej był specjalnym dzieckiem. Teraz, żeby panować nad demonami musi ją pić. Takie odwrócenie komunii. Oczywiście za coś takiego musi być odpowiednia cena. Nie ma nic za darmo. Dean ma rację - Sam nie powinien tego robić.

praedzio - Czw 12 Lut, 2009 20:25

Hmmmm... Nie podoba mi się ta teoria. :( Ale chyba jest najbardziej prawdopodobna. I rzeczywiście - ma sens.
Admete - Czw 12 Lut, 2009 20:30

Praedzio mogę się mylić, ale jak napisałam wcześniej - to ma ręce i nogi. Dla mnie to też nie jest miłe, ale ostatecznie chcemy, żeby serial miał choć pozory logiki ;-)
Agn - Czw 12 Lut, 2009 20:46

Też mi się nie podoba ta teoria. Właśnie dlatego, że jest bardzo prawdopodobna. Bardzo Kripkowata. Szlag by to... *mamrocze inwektywy pod adresem hiatusa* Ja z kolei, chociaż wiem, że następne odcinki będą coraz bardziej bolały, wolę mieć to przed oczami. Najwyżej się rozryczę przed monitorem, trudno. Ale chciałabym już to przechodzić. Nazwijcie mnie masochistką.
praedzio - Czw 12 Lut, 2009 21:04

Filmik poświęcony Kimowi Mannersowi: http://www.youtube.com/watch?v=QRrQETGG4e8
trifle - Czw 12 Lut, 2009 21:16

Spoiler:
Sam pijący krew demonów??? Taki... demonowy wampir?? No to jest po prostu obrzydliwe :? I pewnie dlatego całkiem możliwe :? Bueeeeeeee...



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group