Fantastyka - Socjologiczno-literacko-fanowskie rozmowy o HP
Kati - Czw 02 Sie, 2007 12:37
Kochane,
Dama, która chciałaby zapoznać się ze szczegółową treścią nowej cześci HP, "po polskiemu" ( wyszło jakieś ponad 400 stron - A4), niech pisze do mua.
Mam, to dam
Gunia - Czw 02 Sie, 2007 15:57
Kusisz, Kati. Kusisz... A ja sobie obiecałam, że nie będę... Cóż. Im więcej będzie to wymagać siły woli, tym większa będzie satysfakcja.
P.S.
Chyba dzisiaj zamkną mnie w wariatkowie - czytam piątkę i ciągle ryczę ze śmiechu. Uwielbiam McGonagall.
Kati - Czw 02 Sie, 2007 20:47
Guniu, 7 cześć jest SUPEROWA!
Cud - miód i orzeszki -palce lizać
No, ale o tym trzeba się samemu przekonać..... KUSZĘ
W każdym razie, ja nie wytrzymałam i .... naturalnie, nie żałuję, za pół roku i tak kupię oryginał, by się przekonać jak Polkowski "poradził" sobie z tłumaczeniem.
Harry_the_Cat - Czw 02 Sie, 2007 21:15
Kati mamy cały wątek o siódemce, jak chcesz pogadać
Agn - Czw 02 Sie, 2007 22:43
I do tego można spoilerować.
Guniu, że się tak wyrażę - come to the Dark Side! We have cookies!
Gunia - Czw 02 Sie, 2007 22:45
Wiecie, że będziecie odpowiedzialne za mój moralny upadek? Ale w sumie do stycznia tyle czasu, a jak znam życie, jeszcze znajomi zdążą mi wszystko obrzydzić, zanim wyciągnę różdżkę i walnę uciszaczem...
Agn - Czw 02 Sie, 2007 22:46
No więc właśnie! Po co się męczyć i zostać wstrętnie zaspoilerowanym? Zaspoileruj się sama nim ktoś zdąży ci to zrobić!
Gunia - Czw 02 Sie, 2007 22:54
Hm. No i tym się kończą wszystkie moje silne postanowienia. A po przeczytaniu kilku podgrzewających atmosferę spoilerów miałam dać sobie spokój. No trudno. Jak skończę się spoilerować, to dam znać.
:zrezygnowanie wypisane na twarzy zostaje wyparte przez chytry uśmiech:
HARRY! Nadchodzę!
Agn - Czw 02 Sie, 2007 23:01
BUAHAHAHAHHAHA!!! Go me!!! Gunia przeszła na Ciemną Stronę Mocy!!!
Czytaj, czytaj. Pogaworzymy sobie wszyscy, hehehehe.
Admete - Czw 02 Sie, 2007 23:32
Kuszenie zakonczone sukcesem Nie ma się co dręczyć ani męczyc. Mroczny Pan czeka
kikita - Czw 02 Sie, 2007 23:54
Kurde,ja się nie miałam zamiaru meczyć.Kiedy wyszła nowa cześć latałam po internecie jak jakaś głupia aż znalazłam krótkie streszczonka -najpierw rozdziałów od 1-30 , a potem reszte.Wiem już o co chodzi,jak się skończy,kto zginie a kto nie.Pypeć wyleczyłam i teraz spokojnie mogę czekać na polskie wydanie.No,prawie spokojnie.A jak mi jeszcze ktoś w TV wspomni,że ksiażki o HP z tego czy innego powodu są złe to ja go oskalpuję.Nie trawie głupoty jak krowa"balonówy"-co stwierdzam potegą moich 44 lat.
Agn - Pią 03 Sie, 2007 08:32
| Admete napisał/a: | Kuszenie zakonczone sukcesem Nie ma się co dręczyć ani męczyc. Mroczny Pan czeka |
Mroczny Pan czeka. Ludu, jak religijne wezwanie!
A Voldemop to PRAWIE jak Imperator. Przepraszam, ostatnio mam takie dziwne starwarsowe skojarzenia.
Guniu, przyjemnej lektury ci życzę!
Gunia - Pią 03 Sie, 2007 17:13
| Cytat: | Guniu, przyjemnej lektury ci życzę! |
Dzięki.
asiek - Pon 06 Sie, 2007 20:17
Wróciłam z synem do miasta i w te pędy pobiegliśmy do kina !
HP Zakon Feniksa - ZDOBYTY !!!
Film jest ŚWIETNY! Baaaardzo mi się podobał.
Nasi młodzi czarodzieje wyyyrośli, że hej ! Chłopaki zmężnięli, a dziewczęta wypiękniały. Harry świetnie się prezentuje i gra całkiem dobrze, tylko te ...okulkary. Czy naprawdę musi mieć na nosie te kułeczka? Nie ma innych oprawek
Zdjęcia naszego Irzaka znakomite. Fotki Ministerstwa Magii, sceny walki zapierają dech.
Bardzo mi się podobał pojedynek Dumbledora z Same Wiecie Kim. Nareszcie można było zobaczyć profesora w akcji - dooobry jest ! A tak przy okazji, to ile Harry musi się jeszcze nauczyć. W porównaniu do mistrzów, to on jeszcze w magicznych powijakach jest.
Duże brawa dla roli Ralpha Fiennes'a. Jest bardzo przekonywujący jako Pan Ciemności. Tylko, niestety nie da się go lubić.
To chyba mój pierwszy film z jego udziałem, kiedy nie mam dla jego postaci cienia sympatii.
Dobrze, że choć na chwilę pojawił się Hagrid, bo cholipka stęskniłam się za nim okrutnie.
No iiii szanowna inkwizycja Umbridge. Świetna rolia Imeldy.
Słabe punkty filmu - muzyka,...innych nie dostrzegłam.
W ogólności film wart obejrzenia i to nie jeden raz.
Ps. podczas sceny pocałunku mój syn zrobił tak: , ale dziewczynki siedzące obok nas wyglądały tak:
Gunia - Pon 06 Sie, 2007 22:58
O ile po pierwszych filmach nabijanie się z przyjaciółki uwielbiającej Dana było jedną z moich ulubionych rozrywek, to teraz ręka mi drży przed każdą krytyką.
Naprawdę wygląda coraz lepiej... No i od kiedy ma coś sensownego na głowie...
Harry_the_Cat - Pon 06 Sie, 2007 23:25
Oglądałam dziś jeden odcinek brytyjskiego serialu "Extras" (no dobra, dwa odcinki ) - występował w nim Daniel Radcliffe. Zasada Extras jest taka, ze w kazdym odcinku występuje jakas celebrity i nabija się z siebie.
Dan był swietny. Naprawdę. Próbował podrywac starsze od siebie bohaterki na swoja sławę ....Az zaraz poszukam klipu na YT - nie chce Wam za bardzo spoilerować
PS. Ten drugi odcinek, który obejrzałam, to z Orlando
ETA: Jest! http://www.youtube.com/watch?v=pTnlwzYVMB4
asiek - Wto 07 Sie, 2007 00:15
Obejrzałam
Duży plus dla Dena, ...jest świetny.
Harry, dzięki
Gunia - Wto 07 Sie, 2007 00:31
Prawie mi ostatnia szara komórka zlasowała, bo usiłowałam to zrozumieć.
O jej...
Gunia - Wto 07 Sie, 2007 00:52
Czy ktoś może mi powiedzieć, w którym miejscu którego tomu jest mowa o tym "futerkowym problemie" i "niesfornym króliku"? Bo nie mogę tego znaleźć.
asiek - Wto 07 Sie, 2007 10:49
| Gunia napisał/a: | | Prawie mi ostatnia szara komórka zlasowała, bo usiłowałam to zrozumieć. |
U mnie było podobnie, w końcu poddałam się i śmiałam się z tego co zdołałam rozszyfrować.
| Gunia napisał/a: | | w którym miejscu którego tomu jest mowa o tym "futerkowym problemie" i "niesfornym króliku"? |
...
praedzio - Wto 07 Sie, 2007 10:59
"Futerkowy problem" dotyczy Remusa Lupina, w końcu jest wilkołakiem. Tak go nazywał James Potter. Ale w którym dokładnie to było tomie, nie pamiętam. Natomiast nic nie wiem o "niesfornym króliku".
Anonymous - Wto 07 Sie, 2007 11:53
Bo James z Syriouszem tak mówili o "Problemie" Lupina i Lupin własnie mó, ze nazywali to futerkowym problemem, tak, ze osoby trzecie mogły pomyśleć, ze ma niesfornego królika jakoś tak to było. Sprawdzę który tom, nie wiem czy nie szósty, jak Lupin się "broni" przed Tonks
Harry_the_Cat - Wto 07 Sie, 2007 19:28
| praedzio napisał/a: | | "Futerkowy problem" dotyczy Remusa Lupina, w końcu jest wilkołakiem. Tak go nazywał James Potter. Ale w którym dokładnie to było tomie, nie pamiętam. Natomiast nic nie wiem o "niesfornym króliku". |
W piątym, w czasie Świąt. Nie tytułu pomnę rozdziału...
Gunia - Wto 07 Sie, 2007 20:13
Wasza pomoc naprowadziła mnie na właściwy trop!
Podczas Świąt w Norze w szóstce, kiedy rozmawiali o Greybacku.
Dzięki, ogromne!
Harry_the_Cat - Wto 07 Sie, 2007 20:27
| Gunia napisał/a: | | w szóstce, |
|
|
|